Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Małżeńskie manowce

Znalezienie rozwi─ůzania, kt├│re podkre┼Ťla warto┼Ť─ç nierozerwalno┼Ťci ma┼é┼╝e┼ästwa, a zarazem nie stawia przed cz┼éowiekiem wymaga┼ä, kt├│rym nie jest on w stanie sprosta─ç, jest spraw─ů zasadnicz─ů. W niekt├│rych sytuacjach zakaz przyjmowania komunii ┼Ťwi─Ötej nie mo┼╝e przynie┼Ť─ç dobrych owoc├│w.
ilustr.: Marta Basak

ilustr.: Marta Basak

Tekst pochodzi z 29. numeru Magazynu ÔÇ×KontaktÔÇŁ pod tytu┼éem ÔÇ×Niebezpieczne zwi─ůzkiÔÇŁ.

We wsp├│┼éczesnym ┼Ťwiecie zmiany nast─Öpuj─ů w coraz szybszym tempie. Coraz trudniej jest przewidzie─ç przysz┼éo┼Ť─ç nawet w perspektywie kilku lat, a tym bardziej w horyzoncie ca┼éego ┼╝ycia. W efekcie trzeba by─ç gotowym na szybkie podejmowanie nowych wyzwa┼ä i pozostawa─ç mobilnym w coraz bardziej zglobalizowanym ┼Ťwiecie. St─ůd bierze si─Ö niech─Ö─ç do d┼éugoterminowych zaanga┼╝owa┼ä, kt├│re ograniczaj─ů mo┼╝liwo┼Ť─ç wyboru. Do tego dochodzi l─Ök przed nieznan─ů przysz┼éo┼Ťci─ů, cz─Öste oderwanie od rodziny i og├│lny brak zakotwiczenia ÔÇô s─ůdz─Ö, ┼╝e to s─ů powody utrudniaj─ůce podejmowanie dozgonnego zobowi─ůzania, jakim jest ma┼é┼╝e┼ästwo. Dlatego coraz wi─Öcej os├│b ┼╝yje samotnie lub w nietrwa┼éych zwi─ůzkach, nie chc─ůc sobie zamyka─ç mo┼╝liwo┼Ťci dokonywania wyboru w przysz┼éo┼Ťci.

I ┼╝e ci─Ö nie opuszcz─Ö

Kryzys dotyka r├│wnie┼╝ pary, kt├│re zdecydowa┼éy si─Ö na zawarcie ma┼é┼╝e┼ästwa. W ubieg┼éym roku, cho─ç zawarto w Polsce sto osiemdziesi─ůt jeden tysi─Öcy ma┼é┼╝e┼ästw, a┼╝ sze┼Ť─çdziesi─ůt sze┼Ť─ç tysi─Öcy par otrzyma┼éo rozw├│d. Wzrasta r├│wnie┼╝ liczba kierowanych do s─ůd├│w biskupich wniosk├│w o uznanie niewa┼╝no┼Ťci zawartego ma┼é┼╝e┼ästwa. Tylko w 2013 roku z┼éo┼╝ono ich oko┼éo pi─Ötnastu tysi─Öcy.

Jednocze┼Ťnie ro┼Ťnie liczba ludzi g┼é─Öboko wierz─ůcych, kt├│rzy trwaj─ů w zwi─ůzkach niesakramentalnych, nie maj─ůc jednak szansy na przyst─ůpienie do sakramentu ma┼é┼╝e┼ästwa. Trzeba zastanawia─ç si─Ö nad tym, co mo┼╝na robi─ç, gdy taka du┼╝a grupa katolik├│w ┼╝yje w spos├│b, kt├│ry nie jest zgodny z chrze┼Ťcija┼äskim idea┼éem. Na pewno nie warto i nie nale┼╝y spodziewa─ç si─Ö, ┼╝e nauczanie Ko┼Ťcio┼éa o trwa┼éo┼Ťci ma┼é┼╝e┼ästwa ulegnie zmianie, tym bardziej ┼╝e jest ono zgodne z przes┼éaniem, kt├│re p┼éynie z Ewangelii. Bo w┼éa┼Ťnie z Ewangelii wynika dla nas nauka, ┼╝e drugi cz┼éowiek jest nam potrzebny jako towarzysz, jako cel naszych dzia┼éa┼ä, jako nasze dope┼énienie. Ewangelia przypomina nam r├│wnie┼╝ o tym, ┼╝e przysi─Öga zobowi─ůzuje, i przestrzega przed sk┼éadaniem pochopnych obietnic.

Nauczanie Ko┼Ťcio┼éa o ma┼é┼╝e┼ästwie jest wa┼╝nym aspektem naszej wizji miejsca, kt├│re cz┼éowiek zajmuje w ┼Ťwiecie. Podkre┼Ťla si─Ö w nim szczeg├│ln─ů rol─Ö tej podstawowej wsp├│lnoty, kt├│ra ÔÇô ze wzgl─Ödu na swoj─ů trwa┼éo┼Ť─ç ÔÇô mo┼╝e wychowywa─ç potomstwo, opiekowa─ç si─Ö rodzicami i wsp├│┼épracowa─ç przy budowaniu wi─Ökszych wsp├│lnot. To w┼éa┼Ťnie trwa┼éo┼Ť─ç jest jedn─ů z cech wyr├│┼╝niaj─ůcych ma┼é┼╝e┼ästwo spo┼Ťr├│d wielu innych form zwi─ůzk├│w mi─Ödzy lud┼║mi. ÔÇ×I ┼╝e nie ci─Ö opuszcz─Ö a┼╝ do ┼ŤmierciÔÇŽÔÇŁ jest za┼Ť przysi─Ög─ů jedyn─ů w swoim rodzaju. Zobowi─ůzaniem, kt├│re nadaje sens mi┼éo┼Ťci ma┼é┼╝e┼äskiej.

Ci─Ö┼╝ar nie do uniesienia

Ale co zrobi─ç, gdy wszystko, co budowali┼Ťmy, rozsypa┼éo si─Ö w proch? Gdy nie widzimy szansy na to, by jakiekolwiek nasze dzia┼éanie, jakakolwiek ofiara, nawet gotowo┼Ť─ç do wybaczenia i do proszenia o wybaczenie, mog┼éy cokolwiek naprawi─ç? Gdy sprawy zasz┼éy zbyt daleko, a ┼é─ůcz─ůce nas kiedy┼Ť wi─Özy zosta┼éy definitywnie zerwane? Coraz wi─Öksza liczba wiernych staje wobec tych pyta┼ä i czuje si─Ö od Ko┼Ťcio┼éa oddalona. To bardzo smutna konstatacja. Dlatego w┼éa┼Ťnie papie┼╝ Franciszek zach─Öca nas do zastanowienia si─Ö nad tym, jak Ko┼Ťci├│┼é powinien w tej sytuacji dzia┼éa─ç, by przynosi┼éo to mo┼╝liwie najwi─Öcej dobra i by nie odtr─ůca─ç tych, kt├│rzy ÔÇô pomimo swojej kl─Öski ÔÇô szukaj─ů drogi powrotu.

Jestem przekonana, ┼╝e nie ma jednej dobrej odpowiedzi na tak postawione pytania. To, co mo┼╝liwe dla jednego cz┼éowieka, z punktu widzenia innego mo┼╝e okaza─ç si─Ö niedost─Öpne, nawet je┼Ťli pozornie znajduje si─Ö on w takiej samej sytuacji. B├│g potrafi wyznaczy─ç drog─Ö do siebie ka┼╝dej i ka┼╝demu z nas, niezale┼╝nie od naszej kondycji, wiary i sytuacji ┼╝yciowej, niezale┼╝nie od oceny innych ludzi. I B├│g tak─ů drog─Ö wyznacza. Ka┼╝da taka droga jest zbudowana z dzia┼éa┼ä przynosz─ůcych dobro na ten ┼Ťwiat. Najtrudniejsz─ů rzecz─ů dla cz┼éowieka jest odczytanie tego planu. Oczywi┼Ťcie, istniej─ů drogowskazy, kt├│re mog─ů pomaga─ç nam w odnajdywaniu naszej drogi. Dla chrze┼Ťcijanina jest to Ewangelia i tradycja Ko┼Ťcio┼éa. Bardziej uniwersalne drogowskazy s─ů zakodowane w historii i w kulturze. Ale trzeba pami─Öta─ç o tym, ┼╝e B├│g do ka┼╝dego przemawia indywidualnie, ┼╝e nikt nie jest jednostk─ů w t┼éumie, ale zawsze jedynym, wyj─ůtkowym i kochanym ÔÇô chocia┼╝ na og├│┼é marnotrawnym ÔÇô synem.

Tymczasem jedynym rozwi─ůzaniem proponowanym przez Ko┼Ťci├│┼é ludziom, kt├│rych ma┼é┼╝e┼ästwo si─Ö rozpad┼éo, kt├│rzy nie maja ┼╝adnej szansy na uratowanie swojego zwi─ůzku, jest ┼╝ycie w celibacie, przynajmniej do momentu ┼Ťmierci ma┼é┼╝onka. Na pewno dla niekt├│rych takie rozwi─ůzanie jest do przyj─Öcia, poniewa┼╝ oznacza dochowanie wierno┼Ťci z┼éo┼╝onej przed Bogiem przysi─Ödze. Dla innych jednak, by─ç mo┼╝e nawet dla wi─Ökszo┼Ťci, jest to rozwi─ůzanie heroiczne, kt├│re przekracza ich si┼éy.

┼╗ycie w celibacie, to znaczy w samotno┼Ťci, jest trudne z wielu powod├│w: z jednej strony, s─ů wzgl─Ödy materialne, szczeg├│lnie dotkliwe w├│wczas, gdy jest si─Ö opiekunem porzuconych przez wsp├│┼éma┼é┼╝onka dzieci; z drugiej strony, cz┼éowiek zosta┼é stworzony tak, ┼╝e jest mu potrzebny zwi─ůzek z drug─ů osob─ů, zwi─ůzek daj─ůcy poczucie blisko┼Ťci, kt├│ra wyra┼╝a si─Ö r├│wnie┼╝ w relacji seksualnej, w czu┼éo┼Ťci i w zaufaniu. O tym, jak trudne jest ┼╝ycie w celibacie, przekonuj─ů cz─Öste odej┼Ťcia prezbiter├│w z kap┼éa┼ästwa. Cz─Östo s─ů one zwi─ůzane w┼éa┼Ťnie z niemo┼╝liwo┼Ťci─ů zachowania celibatu, kt├│ry ci ludzie przecie┼╝ samodzielnie, dobrowolnie i z namys┼éem wybrali.

Znalezienie rozwi─ůzania, kt├│re podkre┼Ťla warto┼Ť─ç nierozerwalno┼Ťci ma┼é┼╝e┼ästwa, a zarazem nie stawia przed cz┼éowiekiem wymaga┼ä, kt├│rym nie jest on w stanie sprosta─ç, jest spraw─ů zasadnicz─ů. W chwili obecnej nawet ten cz┼éowiek, kt├│ry zrobi┼é co m├│g┼é, ┼╝eby nie dopu┼Ťci─ç do rozpadu swojego ma┼é┼╝e┼ästwa, ma do wyboru albo celibat, albo odsuni─Öcie od pe┼énego uczestniczenia w ┼╝yciu Ko┼Ťcio┼éa. A przecie┼╝ Jezus nie przyszed┼é tylko do tych, kt├│rzy dobrze sobie radz─ů, ale przede wszystkim do tych, kt├│rzy pob┼é─ůdzili, kt├│rzy s─ů obci─ů┼╝eni swoimi i cudzymi grzechami, kt├│rzy czuj─ů si─Ö zagubieni.

Pokarm dla słabych

Wydaje mi si─Ö, ┼╝e trudno┼Ťci ze znalezieniem dobrego rozwi─ůzania wynikaj─ů z niew┼éa┼Ťciwego rozumienia tego, czym jest grzech, na czym polega pokuta i jakie jest znaczenie komunii ┼Ťwi─Ötej. W gruncie rzeczy s─ů to podstawy naszej wiary. Jednak na og├│┼é mianem grzechu okre┼Ťla si─Ö przekroczenie jednego z przykaza┼ä ÔÇô b┼é─ůd, kt├│ry mo┼╝na naprawi─ç, by wr├│ci─ç do stanu wyj┼Ťciowego. Przez pokut─Ö rozumie si─Ö z kolei zadane przez spowiednika odm├│wienie jakiej┼Ť modlitwy i ewentualne naprawienie wyrz─ůdzonej krzywdy. Komunia ┼Ťwi─Öta jawi si─Ö natomiast jako przywilej zwi─ůzany z odpuszczeniem grzechu. A przecie┼╝ papie┼╝ Franciszek w adhortacji ÔÇ×Evangelii gaudiumÔÇŁ pisze wyra┼║nie: ÔÇ×Eucharystia, chocia┼╝ stanowi pe┼éni─Ö ┼╝ycia sakramentalnego, nie jest nagrod─ů dla doskona┼éych, lecz szlachetnym lekarstwem i pokarmem dla s┼éabychÔÇŁ. I dalej: ÔÇ×Ko┼Ťci├│┼é [ÔÇŽ] nie jest urz─Ödem celnym, jest ojcowskim domem, w kt├│rym jest miejsce dla ka┼╝dego z jego trudnym ┼╝yciemÔÇŁ (47).

By─ç mo┼╝e trzeba wi─Öc spr├│bowa─ç z innej perspektywy spojrze─ç na grzech, pokut─Ö i Eucharysti─Ö. S─ůdz─Ö, ┼╝e ÔÇô najog├│lniej rzecz ujmuj─ůc ÔÇô grzech jest zej┼Ťciem z drogi, kt├│r─ů B├│g nam proponuje. Ka┼╝dy kolejny grzech sprawia, ┼╝e oddalamy si─Ö od wyznaczonego nam szlaku. Dobro, przez kt├│re mia┼é on nas prowadzi─ç, nie zostaje w├│wczas powo┼éane do istnienia. Zawsze jednak B├│g stawia przed nami jakie┼Ť inne dobro i to od nas zale┼╝y, czy potrafimy z pokor─ů przyj─ů─ç ten nowy plan i pod─ů┼╝y─ç ÔÇô niekiedy z wielkim wysi┼ékiem ÔÇô trudniejsz─ů i d┼éu┼╝sz─ů drog─ů, na ko┼äcu kt├│rej On na nas czeka. Podj─Öcie tego trudu jest w┼éa┼Ťnie pokut─ů. Natomiast komunia ┼Ťwi─Öta jest darem, kt├│ry pomaga wierz─ůcemu cz┼éowiekowi uczestniczy─ç w Bo┼╝ym planie i kt├│ry daje rado┼Ť─ç p┼éyn─ůc─ů z bliskiego kontaktu z Bogiem, tak bliskiego, ┼╝e bli┼╝szy by─ç nie mo┼╝e. Ale ten dar zobowi─ůzuje do tego, by┼Ťmy stawali si─Ö narz─Ödziami w r─Ökach Boga, by┼Ťmy dzi─Öki niemu odkrywali nasze powo┼éanie do czynienia dobra.

Prymat sumienia

Zwyk┼éo si─Ö uwa┼╝a─ç, ┼╝e grzech zwi─ůzany z rozpadem ma┼é┼╝e┼ästwa pojawia si─Ö dopiero w momencie, w kt├│rym ma┼é┼╝onkowie wchodz─ů w nowe zwi─ůzki. Zazwyczaj wi─ů┼╝e si─Ö ten grzech z sz├│stym przykazaniem, zapominaj─ůc o dziewi─Öciu pozosta┼éych. A przecie┼╝ ma┼é┼╝onkowie z┼éo┼╝yli przed Bogiem przysi─Ög─Ö: ÔÇ×┼Ülubuj─Ö ci mi┼éo┼Ť─ç, wierno┼Ť─ç i uczciwo┼Ť─ç ma┼é┼╝e┼äsk─ů oraz to, ┼╝e ci─Ö nie opuszcz─Ö a┼╝ do ┼ŤmierciÔÇŁ. Grzech zwi─ůzany ze z┼éamaniem przysi─Ögi zaczyna si─Ö na d┼éugo przed rozpadem zwi─ůzku, przed zamieszkaniem osobno, przed wej┼Ťciem w relacj─Ö z innym partnerem. Wierno┼Ť─ç i uczciwo┼Ť─ç w kontakcie z drugim cz┼éowiekiem nie ma konotacji tylko (ani nawet nie przede wszystkim) seksualnej. Wierno┼Ť─ç w przyja┼║ni, uczciwo┼Ť─ç w podziale pracy, szacunek i wsp├│lnota cel├│w to postawy, kt├│re powinny wynika─ç ze z┼éo┼╝onej przysi─Ögi. Mi┼éo┼Ť─ç ma┼é┼╝e┼äska to co┼Ť wi─Öcej ni┼╝ przyja┼║┼ä i wsp├│lnota, ale bez przyja┼║ni i wsp├│lnoty cel├│w nie ma prawdziwej mi┼éo┼Ťci ma┼é┼╝e┼äskiej.

Tymczasem pocz─ůtki grzechu, to znaczy wej┼Ťcie na drog─Ö, kt├│ra prowadzi do rozpadu ma┼é┼╝e┼ästwa, rzadko kiedy s─ů dostrzegane, a rzadziej jeszcze nazywane s─ů po imieniu. S─ůdz─Ö, ┼╝e ten brak reakcji na znaki ostrzegawcze, kt├│re powinny zawczasu wzm├│c nasz─ů czujno┼Ť─ç, wynika ze ┼║le uformowanego sumienia. Jeszcze dok┼éadniej: z sumienia zag┼éuszonego, kt├│re cz─Östo jest mylone z nauczaniem Ko┼Ťcio┼éa. Oczywi┼Ťcie, nauczanie Ko┼Ťcio┼éa jest konieczne do tego, by┼Ťmy mogli formowa─ç nasze sumienia, ale to sumienie jest g┼éosem, kt├│ry przemawia do ka┼╝dego cz┼éowieka z osobna, kt├│ry m├│wi o ┼╝yciu tej jedynej, niepowtarzalnej osoby. Dobrze ukszta┼étowane sumienie powinno nas ostrzega─ç, gdy w naszym ma┼é┼╝e┼ästwie co┼Ť zaczyna si─Ö psu─ç. Ono r├│wnie┼╝ mog┼éoby wskazywa─ç nam drog─Ö pokuty: czasem trudn─ů zmian─Ö post─Öpowania, dar przebaczenia lub pro┼Ťb─Ö o przebaczenie.

S─ůdz─Ö, ┼╝e tak┼╝e sumienie powinno decydowa─ç o tym, by powstrzymywa─ç si─Ö od przyjmowania komunii ┼Ťwi─Ötej w├│wczas, gdy mo┼╝emy co┼Ť jeszcze naprawi─ç, ale tego nie robimy. Pragnienie komunii ┼Ťwi─Ötej mo┼╝e da─ç nam si┼éy potrzebne do pokonania trudno┼Ťci. Natomiast wtedy, gdy nie ma ju┼╝ szans na uratowanie zwi─ůzku, zakaz przyst─Öpowania do Eucharystii nie mo┼╝e przynie┼Ť─ç dobrych owoc├│w, a nawet mo┼╝e za┼éama─ç cz┼éowieka, kt├│ry czuje si─Ö odsuni─Öty od tak potrzebnego mu kontaktu z Bogiem.

Powy┼╝szy model, zbudowany na zasadzie prymatu sumienia i przeniesieniu decyzji dotycz─ůcych praktyk religijnych na ┼Ťwiadomego swojej odpowiedzialno┼Ťci cz┼éowieka, jest mo┼╝liwy do zrealizowania tylko przy za┼éo┼╝eniu g┼é─Öbokiej wiary i m─ůdro┼Ťci cz┼éowieka, a nade wszystko jego dobrze uformowanego sumienia. U┼Ťwiadomienie wiernym roli, kt├│r─ů odgrywa sumienie w podejmowanych przez cz┼éowieka wyborach, oraz formowanie go tak, by sta┼éo si─Ö ono dobrym kompasem moralnym, wymaga g┼é─Öbokiej i d┼éugotrwa┼éej reformy sposobu przekazywania wiary.

ilustr.: Marta Basak

ilustr.: Marta Basak

Uczy─ç si─Ö na w┼éasnych b┼é─Ödach

S─ůdz─Ö jednak, ┼╝e ju┼╝ teraz mo┼╝na zacz─ů─ç my┼Ťle─ç o krokach, jakie mo┼╝emy powzi─ů─ç. O zmianach, kt├│re zmniejsz─ů zgorszenie spowodowane tym, ┼╝e do komunii ┼Ťwi─Ötej nie przyst─Öpuje kto┼Ť, kto zosta┼é porzucony wraz z dzie─çmi i ┼╝yje w nowym zwi─ůzku ÔÇô niesakramentalnym, ale uczciwym i zgodnym ÔÇô a przyst─Öpuje do niej inny, kt├│ry krzywdzi swoj─ů ┼╝on─Ö, zaniedbuje swoje dzieci, k┼éamie i nienawidzi, ale co jaki┼Ť czas otrzymuje rozgrzeszenie i ma si─Ö za dobrego katolika. Przypomina mi to przypowie┼Ť─ç o faryzeuszu i celniku. Nieprzypadkowo najwi─Ökszy gniew Jezusa budzili nie grzesznicy, lecz faryzeusze, kt├│rzy wk┼éadali ci─Ö┼╝ary nie do uniesienia tylko na barki innych, nigdy za┼Ť na swoje w┼éasne.

Pierwszym krokiem jest oczywi┼Ťcie formowanie sumienia i nauczanie o jego znaczeniu. Prezbiter, kt├│ry udziela nam sakramentu pojednania, nie zast─ůpi naszego sumienia i odpuszcza tylko te grzechy, za kt├│re naprawd─Ö ┼╝a┼éujemy, od kt├│rych chcemy odst─ůpi─ç. Dlatego nie nale┼╝y traktowa─ç sakrament├│w w spos├│b magiczny. Przyjmowanie Eucharystii w sytuacji, w kt├│rej nie ma w nas gotowo┼Ťci do podj─Öcia pokuty i naprawiania naszego ┼╝ycia, jest grzechem oddalaj─ůcym nas od Boga.

Wa┼╝ne by┼éoby te┼╝ bardziej dobitne upominanie si─Ö o kszta┼ét relacji ma┼é┼╝e┼äskich. Trzeba podkre┼Ťla─ç ogrom grzechu, kt├│rym jest przemoc w rodzinie, zdrada ma┼é┼╝e┼äska i poni┼╝anie wsp├│┼éma┼é┼╝onka, ale te┼╝ zwyczajna niewierno┼Ť─ç w codziennym podziale obowi─ůzk├│w. Dzi─Öki temu w por─Ö mo┼╝na by podj─ů─ç pokut─Ö, kt├│ra ÔÇô z Bo┼╝─ů pomoc─ů ÔÇô uzdrowi┼éaby zwi─ůzek, zanim nast─ůpi┼éby jego rozpad. Bo wszystko, co dzieje si─Ö po rozpadzie ma┼é┼╝e┼ästwa, jest tylko konsekwencj─ů tego, co dzia┼éo si─Ö wcze┼Ťniej. S─ůdz─Ö, ┼╝e taka zmiana w nauczaniu i praktyce duszpasterskiej przyczyni┼éaby si─Ö do kszta┼étowania sumie┼ä ma┼é┼╝onk├│w i pozwoli┼éaby zminimalizowa─ç liczb─Ö rozpadaj─ůcych si─Ö ma┼é┼╝e┼ästw.

L─Ök przed utrat─ů pe┼énego udzia┼éu w ┼╝yciu Ko┼Ťcio┼éa nie jest wystarczaj─ůcym powodem do uzdrowienia wi─Ökszo┼Ťci rozpadaj─ůcych si─Ö ma┼é┼╝e┼ästw. Wa┼╝na jest katecheza os├│b, kt├│re przygotowuj─ů si─Ö do ┼Ťlubu, ale te┼╝ towarzyszenie ju┼╝ istniej─ůcym ma┼é┼╝e┼ästwom, kt├│re potrzebuj─ů wsparcia i rady. Rola nauczania Ko┼Ťcio┼éa w formacji ma┼é┼╝onk├│w nie ko┼äczy si─Ö wraz z uroczystym potwierdzeniem sakramentu. Taka formacja mog┼éaby stanowi─ç r├│wnie┼╝ pomoc dla par, kt├│re pochopnie sformalizowa┼éy swoje zwi─ůzki, tak by uzdrowi─ç to, co ÔÇô by─ç mo┼╝e ÔÇô spycha┼éoby je na drog─Ö prowadz─ůc─ů do rozpadu ma┼é┼╝e┼ästwa.

Decyzja o zawarciu ┼Ťlubu ko┼Ťcielnego staje si─Ö coraz cz─Ö┼Ťciej spraw─ů tradycji i okazj─ů do wyprawienia wesela. Umniejszona zostaje powaga i sens zawieranej przed Bogiem umowy. Dlatego wydaje mi si─Ö rzecz─ů bardzo istotn─ů, by nie potwierdza─ç zbyt pochopnie sakramentu ma┼é┼╝e┼ästwa, je┼Ťli istniej─ů oczywiste przes┼éanki przemawiaj─ůce za tym, ┼╝e wkr├│tce zostanie on uznany za niewa┼╝ny. Trzeba pozwoli─ç na to, ┼╝eby taki zwi─ůzek dojrza┼é, to znaczy sta┼é si─Ö jedno┼Ťci─ů os├│b wynikaj─ůc─ů ze wsp├│lnoty cel├│w i poczucia blisko┼Ťci. S─ůdz─Ö, ┼╝e czas oczekiwania na potwierdzenie wa┼╝no┼Ťci sakramentu m├│g┼éby przyczyni─ç si─Ö do umocnienia wi─Özi ┼é─ůcz─ůcej ma┼é┼╝onk├│w.

Dopuszczenie do komunii ┼Ťwi─Ötej os├│b, kt├│re w drugim ÔÇô niesakramentalnym ÔÇô zwi─ůzku wype┼éniaj─ů swoje powo┼éanie i, ucz─ůc si─Ö na w┼éasnych b┼é─Ödach, staraj─ů si─Ö tworzy─ç prawdziw─ů rodzin─Ö, nie oznacza aprobaty dla traktowania ma┼é┼╝e┼ästwa jako czego┼Ť tymczasowego. By─ç mo┼╝e ┼Ťwiadectwo ludzi, kt├│rzy po kl─Ösce pierwszego zwi─ůzku w drugim odnale┼║li sens ma┼é┼╝e┼ästwa, mo┼╝e przekona─ç innych do tego, ┼╝e warto czeka─ç z podj─Öciem decyzji. By─ç mo┼╝e b─Ödzie to te┼╝ zach─Öt─ů dla innych do d┼éu┼╝szego trwania w narzecze┼ästwie, do rozwagi w planowaniu swojej przysz┼éo┼Ťci.

***

Ko┼Ťci├│┼é dysponuje r├│┼╝nymi narz─Ödziami, kt├│re pozwalaj─ů mu wp┼éywa─ç na kszta┼ét relacji mi─Ödzyludzkich w spo┼éecze┼ästwach, w kt├│rych katolicy stanowi─ů wi─Ökszo┼Ť─ç. Dlatego na nas, polskich katolikach, spoczywa ogromna odpowiedzialno┼Ť─ç za formowanie modelu ma┼é┼╝e┼ästwa i rodziny. Wa┼╝ne jest jednak, aby pami─Öta─ç o tym, ┼╝e nie strach przed kar─ů, lecz pozytywny przekaz i w┼éasny przyk┼éad s─ů instrumentami dokonywania trwa┼éych i g┼é─Öbokich zmian ludzkich postaw.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś