Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Jeremiady nad czytelnictwem

Biblioteka Narodowa poda艂a wyniki najnowszych bada艅 czytelnictwa. Dlaczego tak ch臋tnie na nie narzekamy?
Jeremiady nad czytelnictwem
ilustr.: Anna Gwiazda

Co sprawia, 偶e dobrowolnie czytamy ksi膮偶ki? Wed艂ug pojawiaj膮cych si臋 od lat komentarzy w mediach (oficjalnych i spo艂eczno艣ciowych): nawyki wynoszone z domu, inspiruj膮ce nauczycielki i nauczyciele, obracanie si臋 w艣r贸d ludzi ceni膮cych czytanie, w艂asny kontakt z dobrymi powie艣ciami, dost臋pno艣膰 bibliotek (najlepiej z bogatymi zbiorami, kompetentn膮 obs艂ug膮 i licznymi wydarzeniami kulturalnymi).

Wyja艣nienia te maj膮 wa偶n膮 cech臋 wsp贸ln膮: za pod艂o偶e (nie)czytania uznaj膮 zr贸偶nicowanie spo艂ecze艅stwa pod wzgl臋dem kapita艂u kulturowego. W takich wypowiedziach podkre艣la si臋, 偶e tylko niekt贸rzy ludzie gustuj膮 w lekturze ksi膮偶ek, rozumiej膮 konwencje literackie, dysponuj膮 odpowiedni膮 wiedz膮 i wykszta艂ceniem oraz maj膮 wystarczaj膮co du偶e (w艂asne lub rodzinne) ksi臋gozbiory. Subtelniejsza wersja nie dzieli spo艂ecze艅stwa na dwa bieguny, lecz wskazuje na z艂o偶ono艣膰 i stopniowalno艣膰 praktyk lekturowych 鈥 ale i w贸wczas w polu zainteresowania pozostaje tylko kultura oraz zwi膮zany z ni膮 wycinek relacji spo艂ecznych. W tym samym obszarze mieszcz膮 si臋 te偶 medialne postulaty naprawy Rzeczypospolitej, dotycz膮ce np. r贸偶nych form wsp贸艂pracy mi臋dzy szko艂ami a bibliotekami, zach臋cania dzieci przez rodzic贸w do samodzielnej lektury, upowszechniania kompetencji cyfrowych w gronie os贸b starszych czy te偶 promowania czytelnictwa w kulturze popularnej.

Uwarunkowania kulturowe s膮 niew膮tpliwie istotne, ale w takim stawianiu sprawy uderza nieobecno艣膰 kontekstu spo艂eczno-ekonomicznego. Chocia偶 niekiedy trafiaj膮 si臋 tu pojedyncze spostrze偶enia, chyba nikt w popularnych mediach nie proponuje g艂臋bszej analizy. Tymczasem poziom czytelnictwa w艣r贸d dzieci zale偶y nie tylko od rozmiar贸w rodzinnego ksi臋gozbioru, lecz tak偶e od tego, czy rodzic贸w sta膰 na zakup atrakcyjnych nowo艣ci wydawniczych. Pora偶ki szko艂y w kszta艂towaniu nawyk贸w lekturowych wynikaj膮 w niema艂ym stopniu z trudnych warunk贸w: przepe艂nionych klas, egzaminacyjnego szale艅stwa, niewysokich zarobk贸w i w膮tpliwego presti偶u zawodu nauczycielskiego, a tak偶e jawnej lub ukrytej segregacji maj膮tkowej w gimnazjach i liceach (polski system edukacyjny pod tym k膮tem krytykuje m.in. prof. Tomasz Szkudlarek). Cz臋艣膰 doros艂ych czytelnik贸w i czytelniczek rezygnuje z lektury ksi膮偶ek z powodu przeci膮偶enia nisko p艂atn膮 prac膮. I tak dalej, i tak dalej.

Te obserwacje maj膮 pewne ugruntowanie statystyczne. W raporcie z bada艅 prowadzonych przez Bibliotek臋 Narodow膮 w 2015 roku (kwestia nier贸wno艣ci spo艂ecznych zosta艂a w nim om贸wiona stosunkowo szeroko) znajdziemy m.in. informacj臋, 偶e do grupy najmniej czytaj膮cej 鈥瀗ale偶膮 statystycznie najcz臋艣ciej badani powy偶ej 60. roku 偶ycia, mieszka艅cy wsi, osoby o przeci臋tnie najni偶szych dochodach, oceniaj膮ce swoj膮 sytuacj臋 materialn膮 negatywnie, legitymuj膮ce si臋 wykszta艂ceniem podstawowym. [鈥 To cz臋sto osoby o najni偶szej pozycji spo艂ecznej w badanej pr贸bie鈥.

Wymowne s膮 r贸wnie偶 tabele ko艅cz膮ce trzy ostatnie raporty o czytelnictwie:

  • W 2014 roku (s. 64) ani jednej ksi膮偶ki nie przeczyta艂o 46% respondent贸w oceniaj膮cych swoj膮 sytuacj臋 materialn膮 jako raczej dobr膮, 59% uznaj膮cych w艂asne po艂o偶enie za zno艣ne lub 艣rednie i聽a偶 70% wybieraj膮cych odpowied藕 鈥瀝aczej 藕le鈥.
  • W roku 2015 (s. 88鈥91) odsetki te wynosi艂y odpowiednio 50%, 64% i 74% (w obu badaniach podgrupy spod znaku 鈥瀊ardzo dobrze鈥 i 鈥瀊ardzo 藕le鈥 by艂y bardzo nieliczne, trudno wi臋c wyci膮ga膰 wnioski na ich temat).
  • W 2016 roku (s. 87鈥89) zadano nieco inne pytanie, z mo偶liwymi odpowiedziami si臋gaj膮cymi od 鈥濻tarcza na wszystko i jeszcze oszcz臋dzamy na przysz艂o艣膰鈥 do 鈥濸ieni臋dzy starcza tylko na podstawowe potrzeby鈥. W tym wypadku pi臋膰 kolejnych odsetk贸w wynios艂o 40%, 52%, 65%, 69% i聽73%.

W tabelach widoczna jest te偶 przewidywalna tendencja dotycz膮ca drugiego kra艅ca skali, czyli respondentek i respondent贸w czytaj膮cych siedem lub wi臋cej ksi膮偶ek w roku. W jednozdaniowym skr贸cie: im lepsze po艂o偶enie materialne, tym wy偶szy odsetek takich os贸b.

Sprowadzanie dyskusji do kwestii kulturowych stanowi wi臋c nadmierne uproszczenie. Trzeba dostrzec, 偶e ograniczenia dost臋pu do d贸br kultury s膮 sprz臋偶one z nier贸wno艣ciami w dziedzinie zawodu, dochod贸w, mo偶liwo艣ci dysponowania czasem wolnym. Inaczej stan czytelnictwa w Polsce pozostanie tematem zast臋pczym, przedmiotem jeremiad, kt贸rych ukryta funkcja to przes艂anianie wa偶nych wymiar贸w zr贸偶nicowania naszego spo艂ecze艅stwa.

Popularno艣膰 takich jednostronnych narzeka艅 nie jest dzie艂em przypadku. Po pierwsze, poprzez wsp贸lny lament mo偶emy utwierdza膰 si臋 w poczuciu wy偶szo艣ci nad osobami nieczytaj膮cymi. Wykorzystujemy do tego przewag臋 kulturow膮, gdy偶 wi臋kszo艣膰 z nas nie ma wystarczaj膮co du偶ych zasob贸w ekonomicznych. (Wed艂ug informacji o rozk艂adzie dochod贸w wszystkich polskich podatnik贸w PIT, kt贸r膮 uzyska艂a z Ministerstwa Finans贸w Partia Razem, w 2013 roku tylko 10% Polak贸w zarabia艂o miesi臋cznie przynajmniej 3,7 tys. z艂otych netto, czyli nieca艂e 900 euro. Nawet je艣li nieco powi臋kszymy ten odsetek, aby uwzgl臋dni膰 szar膮 stref臋, to i tak nie b臋dzie wysoki). A je艣li nie brakuje nam 艣rodk贸w, to przecie偶 i tak przyjemnie jest pomy艣le膰, 偶e czytamy jedynie dzi臋ki nadprzeci臋tnemu wykszta艂ceniu i aspiracjom, a nie (r贸wnie偶) dlatego, 偶e mamy do艣膰 czasu lub pieni臋dzy.

Po drugie, selektywna percepcja wpisuje si臋 w dobrze zakorzenion膮 w Polsce wizj臋 艣wiata, wed艂ug kt贸rej ludzkie sukcesy i pora偶ki wynikaj膮 wy艂膮cznie z jednostkowych wad i zalet, a przynale偶no艣膰 do grup zajmuj膮cych ni偶sz膮 lub wy偶sz膮 pozycj臋 w hierarchii spo艂ecznej nie ma znaczenia. Kiedy ju偶 przesz艂o si臋 do porz膮dku dziennego nad wykrzywionym rozk艂adem szans edukacyjnych b膮d藕 zawodowych, trzeba jeszcze tylko pomin膮膰 pytanie: 鈥濿 jakiej mierze za nier贸wno艣ci kulturowe odpowiadaj膮 jednostki, a w jakiej ca艂e spo艂ecze艅stwo?鈥 鈥 i ju偶 mo偶na by膰 niewzruszonym indywidualist膮.

Zbie偶no艣膰 opinii o wska藕nikach czytelnictwa jest w polskich mediach niebywa艂a. 呕e to powa偶ny problem 鈥 i 偶e to problem kulturowy 鈥 zgadza si臋 prawie ca艂a prasa, od 鈥濭azety Wyborczej鈥 po 鈥濸rosto z Mostu鈥. W ubieg艂ym roku dziennikarze ochoczo pisali o 鈥瀗ajgorszym wyniku w historii III RP鈥, aby nada膰 zjawisku apokaliptyczny rys (a przecie偶 mieli艣my ju偶 38% i 39% os贸b, kt贸re w danym roku przeczyta艂y jak膮艣 ksi膮偶k臋, wi臋c tegoroczne i zesz艂oroczne 37% to wynik wprawdzie niski, lecz stabilny). Kiedy dodamy do tego media spo艂eczno艣ciowe, trudno nie stwierdzi膰, 偶e pod spodem kryj膮 si臋 szeroko rozpowszechnione przekonania. Dlatego powtarzaj膮ce si臋 reakcje na kolejne raporty Biblioteki Narodowej s膮 艣wietnym materia艂em do diagnozy polskiego spo艂ecze艅stwa (a przynajmniej jego grup opiniotw贸rczych i sporej cz臋艣ci aktywnych u偶ytkownik贸w internetu).

Czy to znaczy, 偶e nie warto czyta膰 ksi膮偶ek? Sk膮d偶e, z pewno艣ci膮 warto. Niemniej formy, w kt贸rych wyra偶amy sw贸j niepok贸j, czasami m贸wi膮 mniej o czytelnictwie ni偶 o nas samych.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij