Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Inteligencja zamkni臋ta

Przyzwyczaili艣my si臋, i偶 sceny spod sklep贸w z tanimi winami rozgrywaj膮 si臋 ju偶 tak偶e na 艂amach prasowych czy m贸wnicach sejmowych, ale fala inteligencji zamkni臋tej obejmuj膮ca umys艂y z uczelni wy偶szych ci膮gle wydaje si臋 nienaturalna dla tego otoczenia.

ilustr. Kuba Mazurkiewicz

Przyzwyczaili艣my si臋, i偶 sceny spod sklep贸w z tanimi winami rozgrywaj膮 si臋 ju偶 tak偶e na 艂amach prasowych czy m贸wnicach sejmowych, ale fala inteligencji zamkni臋tej obejmuj膮ca umys艂y z uczelni wy偶szych ci膮gle wydaje si臋 nienaturalna dla tego otoczenia.

 

Media opisuj膮ce 偶ycie Ko艣cio艂a lubi膮 u偶ywa膰 okre艣le艅 鈥瀔atolicyzm otwarty鈥 i 鈥瀦amkni臋ty鈥, zazwyczaj jednocze艣nie afirmuj膮c ten pierwszy. Co ciekawe, podzia艂u, kt贸ry intuicyjnie wydaje si臋 nam trafny, cho膰 eklezjologicznie pozbawiony jest podstaw (鈥瀔atolicki鈥 oznacza 鈥瀙owszechny鈥, zatem mo偶na powiedzie膰, 偶e Ko艣ci贸艂 albo jest otwarty, albo po prostu nie jest Ko艣cio艂em), najcz臋艣ciej u偶ywaj膮 wcale nie publicy艣ci katoliccy, lecz dziennikarze stoj膮cy w progu lub widz膮cy siebie poza jego obr臋bem. Co jeszcze ciekawsze, te osoby, kt贸re z niesmakiem odnosz膮 si臋 do fundamentalizmu i krytykuj膮 wybrane fragmenty rzeczywisto艣ci Ko艣cio艂a, cz臋sto same przejawiaj膮 zachowania integrystyczne, tyle 偶e 艣wieckie – robi膮 to w duchu tzw. inteligencji zamkni臋tej.

Wydawa膰 by si臋 mog艂o, 偶e w toku ognistych spor贸w to w艂a艣nie od humanist贸w wymaga si臋 wi臋cej – postawy dialogu, podawania argument贸w i kontrargument贸w, wa偶enia racji, wreszcie og艂ady, rozwagi, odpowiedzialno艣ci i szacunku dla odmiennych pogl膮d贸w. Gdy odkurzy膰 renesansowe 藕r贸d艂a humanizmu, transcendencj臋 i religijne inspiracje przeciwstawiaj膮ce antropocentryzmowi, bardzo wyra藕nie ujawni si臋 linia konfliktu fundamentalnego. St膮d ju偶 blisko do niezgody na optyk臋 proponowan膮 przez Ko艣ci贸艂 (co jednak nie sankcjonuje brutalizacji j臋zyka dyskusji). W艂a艣nie, 鈥瀙roponowan膮鈥. Zar贸wno ewangeliczne korzenie katolicyzmu, jak i praktyka 偶ycia codziennego jego syn贸w (b艂臋dnych interpretacji w wykonaniu naszych nadgorliwych braci, cho膰 si臋 ich nie wypieram, w tym miejscu uwzgl臋dni膰 nie mog臋), wskazuj膮, 偶e nasze dzia艂ania ka偶dorazowo wyczerpuj膮 si臋 na poinformowaniu o ofercie i konstatacji 鈥瀓e艣li chcesz鈥. Co potem? 鈥濲e艣li w jakim miejscu was nie przyjm膮 i nie b臋d膮 s艂ucha膰, wychodz膮c stamt膮d strz膮艣nijcie proch z n贸g waszych na 艣wiadectwo dla nich!鈥 (Mk 6, 11). Tyle. Bez pot臋pie艅, tupania nog膮, oskar偶e艅, wy艣miewania, stygmatyzowania, budzenia poczucia winy lub bycia gorszym. Jak w analogicznej sytuacji reaguje inteligencja zamkni臋ta?

 

鈥濷kazuje si臋, 偶e prawd膮 nie jest to, co ni膮 jest, ale to, czemu na bycie prawd膮 zezwala jaka艣 doktryna jakiej艣 instytucji. Albo jej skrajna hipokryzja (鈥) Tzw. znawcy Ko艣cio艂a, specjalizuj膮cy si臋 od kasowania z dw贸ch stron, od zakrystii, jako wzorowi katolicy, i z komercji, jako otwarci na liberalny 艣wiat i gotowi g艂osi膰 w nim chwa艂臋 Pana (鈥) wol臋 ajatollaha Terlikowskiego ni偶 tych za艂ganych pseudoliberalnych, pseudodoktrynalnych, dwie piersi ss膮cych liberalnych katolik贸w (鈥) je艣li kto艣 za radykalizm uznaje domaganie si臋 szacunku dla kobiet wychowuj膮cych dziecko, kobiet 偶yj膮cych w zwi膮zku partnerskim, to ja go nazywam talibem i zakutym 艂bem鈥 – wszystko Tomasz Lis w jednym wpisie na swoim blogu w serwisie NaTemat.pl w reakcji na pogl膮dy Szymona Ho艂owni, chwil臋 po jego odej艣ciu z tygodnika 鈥濶ewsweek鈥, w kt贸rym Ho艂ownia us艂ysza艂, 偶e redakcja 鈥瀖ia艂a k艂opot z jego tekstami鈥 i 鈥濿ydyskutowali艣my (鈥) pewn膮 lini臋 i b臋dziemy si臋 jej trzyma膰. O Ko艣ciele b臋dziemy teraz pisa膰 ostro鈥. Ostatnio popularny publicysta opu艣ci艂 艂amy 鈥濿prost鈥 po tym, jak gazeta nie zamie艣ci艂a (bez uprzedzenia autora) jego cotygodniowego felietonu, w kt贸rym sprzeciwia艂 si臋 pomys艂owi finansowania zabiegu in vitro z podatk贸w. Pojawi艂 si臋 za to artyku艂 w oparciu o nieopublikowany felieton krytykuj膮cy punkt widzenia bia艂ostockiego dziennikarza (wskutek czego czytelnik papierowego wydania 鈥濿prost鈥 nie mia艂 mo偶liwo艣ci wyrobienia sobie samodzielnej opinii 鈥 wypowied藕 Ho艂owni trafi艂a tylko na tamtejszy serwis www) i stwierdzenia, 偶e 鈥瀂danie redakcji w sprawie in vitro powinno by膰 jasne nie tylko dla naszych czytelnik贸w, lecz tak偶e dla naszych sta艂ych autor贸w. Niestety, okaza艂o si臋, 偶e tak nie jest鈥, popularny tygodnik 鈥瀟o nie hyde park鈥 i nie mo偶na w nim wyg艂asza膰 opinii 鈥瀞przecznych z pogl膮dami redakcji鈥.

Gdy og艂oszono za艣, 偶e nowym papie偶em b臋dzie kardyna艂 Bergoglio, dyrektor Teatru 脫smego Dnia Ewa W贸jciak napisa艂a na swoim facebookowym profilu: 鈥濶o i wybrali ch…, kt贸ry donosi艂 wojskowym na lewicuj膮cych ksi臋偶y鈥, a zapytana par臋 dni p贸藕niej, czy cofn臋艂aby swoje s艂owa, odpar艂a, 偶e nie. Odnosz膮cy si臋 do ca艂ej sprawy pose艂 Janusz Palikot rzuci艂 podczas wyst膮pienia publicznego: 鈥濵iejcie odwag臋 nazywa膰 ch… tego, kto jest ch…鈥 i stwierdzi艂 na swoim blogu, 偶e 鈥濧tak na Ew臋 W贸jciak to tak naprawd臋 katolicki serwilizm i nic wi臋cej鈥.

 

Postawa zamkni臋ta wobec pogl膮d贸w innych ni偶 wyznawane przez cz臋艣膰 polskiej inteligencji to jedno, niekulturalny j臋zyk w ustach humanist贸w to drugie. Nie wiem, co boli bardziej. Mo偶e fakt, 偶e 艣wiecki integryzm eskaluje na 艣rodowiska akademickie? Bo (niestety!) przyzwyczaili艣my si臋, i偶 sceny spod sklep贸w z tanimi winami rozgrywaj膮 si臋 ju偶 tak偶e na 艂amach prasowych czy m贸wnicach sejmowych, ale fala inteligencji zamkni臋tej obejmuj膮ca umys艂y z uczelni wy偶szych ci膮gle wydaje si臋 nienaturalna dla tego otoczenia. Wszak nawet tak rozumne postacie, jak np. prof. Magdalena 艢roda czy prof. Ireneusz Krzemi艅ski wykazuj膮 czasami postawy, kt贸re przyjmuj臋 z ubolewaniem. I nie tylko o but臋 czy lekcewa偶膮ce wypowiedzi wobec swoich oponent贸w pojedynczych naukowc贸w tutaj chodzi. Jaki艣 czas temu m贸j znajomy (nota bene 鈥 socjolog pracuj膮cy na Uniwersytecie Bia艂ostockim) Radek Oryszczyszyn w odpowiedzi na zak艂贸cenie wyk艂adu prof. 艢rody przez zamaskowan膮 grup臋 os贸b pyta艂 na swoim blogu: 鈥濻koro w艂adze uniwersytetu nie 偶ycz膮 sobie ha艂a艣liwych demonstracji, preferuj膮c tradycyjne, uniwersyteckie sposoby wymiany pogl膮d贸w, to dlaczego nie zaprosi艂y na wyk艂ad prof. 艢rody dyskutanta, kt贸ry reprezentowa艂by inny punkt widzenia? Bo przecie偶 z powodu jednostronno艣ci odwo艂ano zaplanowane na kilka dni wcze艣niej spotkanie narodowc贸w, co by艂o powodem oburzenia student贸w i ich 偶ywio艂owego protestu. Dlaczego stosuje si臋 r贸偶ne miary, w zale偶no艣ci od reprezentowanych pogl膮d贸w? Osobi艣cie jest mi tak samo daleko od post臋powej lewicy reprezentowanej przez 艢rod臋, jak i od socjalizmu 艣rodowisk katolicko-narodowych. Nie podoba mi si臋 jednak spos贸b, w jaki dyskryminuje si臋 jedn膮 ze stron nie dlatego, 偶e stosuje niew艂a艣ciwe metody, tylko dlatego, 偶e reprezentowane przez ni膮 pogl膮dy s膮 aktualnie niemodne w elitarnym, salonowym 艣rodowisku uniwersyteckim鈥.

Nie wiem jak Radek, ale ja w 偶adnym razie nie relatywizuj臋 postaw ideologicznie skrajnie prawicowych, nie ignoruj臋 problemu. Je艣li jednak problem (ju偶 jakiegokolwiek rodzaju) si臋 pojawia, to lepiej dyskutowa膰 z drug膮 stron膮, spotka膰 si臋, czy odcina膰 i stygmatyzowa膰? Czego nas nauczy艂a w tym zakresie historia? W tej perspektywie pytanie o inteligencj臋 zamkni臋t膮, jak i ka偶de inne zachowania tego typu, przestaje by膰 pytaniem wy艂膮cznie o osobist膮 postaw臋 偶yciow膮.

 
Przeczytaj inne teksty Autora.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij