fbpx Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Fudala i Karpi艅ska: To偶samo艣膰 na kredyt

W kwestii mieszkalnictwa dochodzimy obecnie do 艣ciany. Je艣li nie rozwi膮偶emy dotychczasowych problem贸w, b臋d膮 one jedynie narasta膰. A frustracja nimi wywo艂ana sprawia, 偶e zaczynamy szuka膰 koz艂a ofiarnego.
materia艂y prasowe

materia艂y prasowe

Z Tomaszem Fudal膮 i Mart膮 Karpi艅sk膮, tw贸rcami wystawy聽鈥濿reszcie we w艂asnym domu. Dom polski w transformacji鈥, rozmawiaj膮 Ala Budzy艅ska i Szymon R臋bowski.

ALA BUDZY艃SKA, SZYMON R臉BOWSKI: Czym r贸偶ni si臋 dom polski z 1989 roku od domu polskiego z roku 2016?

TOMASZ FUDALA: Tworz膮c wystaw臋, nie stawiali艣my cezury roku 1989. Szukaj膮c korzeni klasy 艣redniej, si臋gn臋li艣my g艂臋biej 鈥 do lat 70. Epoka Edwarda Gierka, rozbudzanie potrzeb konsumenckich, pod艂膮czenie Polski pod globalny system ekonomiczny, pojawienie si臋 nier贸wno艣ci, kluczowych p贸藕niej w transformacji, to wszystko mia艂o ogromny wp艂yw na to, jak wygl膮da艂a sytuacja mieszkaniowa w roku 1989.
MARTA KARPI艃SKA: Podstawow膮 zmian膮 w por贸wnaniu z latami 70. jest to, 偶e sami zacz臋li艣my budowa膰 nasze domy. Obecnie jedynie 2 procent mieszka艅 powstaje na innych zasadach ni偶 komercyjne. Istniej膮 TBS-y, mieszkania socjalne budowane przez gminy, ale to margines. Poza nimi ca艂a reszta to mieszkania deweloperskie. W latach 80.聽uwierzyli艣my, 偶e musimy stworzy膰 sobie now膮 przestrze艅 do 偶ycia. 艢rodkiem do tego mia艂o by膰 sprywatyzowanie sektora mieszkaniowego. Uznali艣my PRL za pa艅stwo zupe艂nie nieefektywne pod tym wzgl臋dem. Tylko 偶e je偶eli popatrzymy na twarde statystyki zamieszczane przez GUS, to najwi臋cej mieszka艅 w historii Polski zbudowa艂 Gierek w latach 70.
TF: Dzisiaj budujemy mniej wi臋cej tyle, co w roku 1958, czyli przed prefabrykacj膮.
Je艣li chodzi o sam okres transformacji, du偶y wp艂yw na nasz spos贸b my艣lenia mia艂a oczywi艣cie ocena estetyczna mieszka艅 PRL-owskich. Wydawa艂o si臋 nam, 偶e wielka p艂yta to najgorsze, co mo偶e nas spotka膰, a na gierkowskich osiedlach brakuje zieleni. Ocena budownictwa lat 70.聽zmieni艂a si臋, gdy zacz臋li艣my por贸wnywa膰 j膮 z tym, co obecnie oferuj膮 deweloperzy i co wcale nie okaza艂o si臋 lepsze.

Jakim zmianom uleg艂y wn臋trza naszych mieszka艅?
TF: Du偶y pok贸j, w kt贸rym siedzimy, zmieni艂 nazw臋 na 鈥瀞alon鈥. Pojawi艂a si臋 w nim 鈥瀞erialowa sofa鈥, na kt贸rej mo偶e siedzie膰 czterna艣cie os贸b, a kt贸ra cz臋sto zosta艂a kupiona na kredyt. Rynek wykreowa艂 nowe potrzeby konsumpcyjne. Staramy si臋 pokaza膰 to ze strony antropologicznej w kolejnych cz臋艣ciach wystawy. Wsz臋dzie przebija si臋 ten sam problem 鈥 te sztucznie wykreowane potrzeby nie mog膮 zosta膰 zaspokojone w ramach systemu, kt贸ry mamy obecnie.
Zauwa偶yli艣my dwa podstawowe wzorce architektoniczne, kt贸re pojawi艂y si臋 po roku 1989. Ma艂y, bia艂y domek na przedmie艣ciach i dworek nawi膮zuj膮cy do tradycji szlacheckiej. Oba te jednorodzinne modele nie s膮 tak naprawd臋 dobrym rozwi膮zaniem. Wielu architekt贸w m贸wi 鈥 i od tego wyszli艣my, tworz膮c wystaw臋 鈥 偶e promowanie domu jednorodzinnego jest wr臋cz szkodliwe. Rozbudza on aspiracje, kt贸rych wi臋kszo艣膰 spo艂ecze艅stwa nie jest w stanie zrealizowa膰. Ja sam wychowa艂em si臋 w takim niedoko艅czonym gierkowskim domu, moich rodzic贸w nie by艂o sta膰 na to, by go wyko艅czy膰. Ewidentnie wi臋c ta forma mieszkaniowa nie by艂a dla nich.

Domy jednorodzinne to r贸wnie偶 problem ekologiczny. Z przedmie艣膰, gdzie si臋 znajduj膮, trzeba wsz臋dzie dojecha膰 samochodem.
TF: Halina Skibniewska, kt贸ra zaprojektowa艂a osiedle Sady 呕oliborskie, pyta艂a mnie o to, czy kto艣 sobie w og贸le zdaje spraw臋 z tego, jak fatalnie wp艂ywa budowanie dom贸w jednorodzinnych na warszawsk膮聽 zielon膮 otulin臋. Takie wille obni偶aj膮 poziom w贸d gruntowych i szykuj膮 ekologiczn膮 katastrof臋 dla Warszawy. A akurat nasze miasto jest ogromnie rozbite w przestrzeni, wi臋c swobodnie mo偶na wykorzysta膰 wolne miejsca bli偶ej centrum do budowy nowych mieszka艅.

Kr膮偶ymy wok贸艂 tematu aspiracji. Czy zauwa偶yli艣cie, w tendencjach zwi膮zanych z mieszkalnictwem, szczeg贸ln膮 ch臋膰 wyr贸偶nienia si臋 spo艣r贸d innych, kt贸re mo偶liwe sta艂o si臋 w艂a艣nie po transformacji?
MK: My艣l臋, 偶e przede wszystkim musimy sobie powiedzie膰, co wp艂ywa na wybory ludzi zwi膮zane z meblowaniem i wyposa偶aniem wn臋trz. Bardzo wa偶n膮 kwesti膮 jest potrzeba zaznaczenia swojego statusu spo艂ecznego, potwierdzenia przynale偶no艣ci do konkretnej grupy spo艂ecznej 鈥 uda艂o mi si臋 w 偶yciu, sta膰 mnie na designersk膮 lamp臋. Moi wielkomiejscy znajomi, kt贸rzy pod膮偶aj膮 za tymi samymi trendami co ja, b臋d膮 doskonale wiedzieli, gdzie i za ile kupi艂am moj膮 drog膮 kanap臋, jak przyjd膮 do mnie na modn膮 sa艂atk臋. Pr贸bujemy w ten spos贸b budowa膰 swoj膮 to偶samo艣膰 na nowo. To偶samo艣膰 klasy 艣redniej, kt贸ra zacz臋艂a rodzi膰 si臋 w Polsce na dobre dopiero po prze艂omie 1989 roku, cho膰 jej geneza si臋ga epoki Gierka. Kluczowym elementem konstytuuj膮cym przynale偶no艣膰 do tej grupy jest w艂asno艣膰, do kt贸rej ludzie aspiruj膮cy do klasy 艣redniej d膮偶膮 kosztem ogromnych wyrzecze艅.

Tematem wystawy jest, jak sami m贸wicie, przede wszystkim polska klasa 艣rednia, kt贸ra buduje swoj膮 to偶samo艣膰 na mitach wyobra偶onych 鈥 jak ten zwi膮zany z dworkiem 鈥 o czym pisze chocia偶by Leder.
TF: 呕ycie na kredyt ma faktycznie niewiele wsp贸lnego z szlachecko艣ci膮, do kt贸rej odwo艂uj膮 si臋 cz臋sto przedstawiciele klasy 艣redniej.
MK: Je艣li m贸wimy o wn臋trzach, o designie, to nie interesuj膮 nas kwestie architektoniczne ani estetyczne. Uwa偶amy, 偶e s膮 drugorz臋dne. Chcemy zastanowi膰 si臋 nad tym, co wn臋trza m贸wi膮 o ich w艂a艣cicielach. To jest najwa偶niejszy aspekt naszej wystawy. Kluczem jest, jak s艂usznie zauwa偶y艂a艣, ksi膮偶ka Ledera i pytania o to偶samo艣膰, kt贸re stawia. Ale bardzo nie chcemy, 偶eby to zosta艂o odebrane, jakby艣my wy艣miewali si臋 z tych dwork贸w. Z jednej strony to naturalne, 偶e czerpiemy z tego wzorca 鈥 w wi臋kszo艣ci jako spo艂ecze艅stwo wywodzimy si臋 z warstwy ch艂opskiej, do czego mieli aspirowa膰 mieszka艅cy folwarku, jak nie do dworu? Z drugiej strony wsp贸艂cze艣nie dworek jest jednak tak samo sztucznym wyobra偶eniem o nas jak to, 偶e jeste艣my tacy 艣wiatowi, 偶e wszyscy b臋dziemy mieszkali w przeszklonych willach z wykoszonymi trawnikami. Obydwa te konstrukty s膮 r贸wnie sztuczne i pokazuj膮 brak pewno艣ci co do naszej w艂asnej to偶samo艣ci.

materia艂y prasowe

materia艂y prasowe

Czy w rozwi膮zaniu problemu to偶samo艣ci pom贸c mo偶e polityka pa艅stwa?
MK: Zdecydowanie. Musi by膰 jednak prowadzona wieloaspektowo. Nie za艂atwi tego jeden program. A te ostatnie by艂y wr臋cz szkodliwe, bo dop艂aca艂y tylko bankom; pokazywa艂y, 偶e istnieje tylko jeden schemat: we藕 kredyt.

Przyk艂ad szed艂 z g贸ry, od prezydenta. Rozumiem, 偶e chcecie w艂膮czy膰 problemy mieszkalnictwa w szersz膮 debat臋 o polityce spo艂ecznej?
TF: Na wystawie prezentujemy film o 偶yciu w kontenerach, kt贸ry pokazuje przyk艂adowe wyzwania z pogranicza mieszkalnictwa i polityki spo艂ecznej. Obecnie zazwyczaj jest tak, 偶e rozwi膮zuje si臋 tylko problemy zwi膮zane z mieszkalnictwem socjalnym, mimo 偶e one s膮 przecie偶 cz臋sto po艂膮czone z kwestiami takimi jak problemy alkoholowe, zdrowotne, zwi膮zane z opiek膮 nad dzie膰mi.
Nie wystarczy 鈥 jak twierdz膮 niekt贸rzy 鈥 przet艂umaczy膰 jakiej艣 ksi膮偶ki i zastosowa膰 proponowanych w niej rozwi膮za艅 u nas. To nie zadzia艂a ze wzgl臋du na nasz膮 specyfik臋, nie prze艂amie resortowego podzia艂u, jaki mamy w Polsce. Polityka mieszkaniowa powinna scala膰, a nie dzieli膰, dlatego musi by膰 po艂膮czona z innymi politykami spo艂ecznymi pa艅stwa.
MK: Wchodz膮c w transformacj臋, mieli艣my wizj臋 tego, 偶e b臋dziemy mogli korzysta膰 z wolnego wyboru, przebiera膰 w ofertach. Tymczasem wolny rynek w przypadku mieszkalnictwa, kt贸re jest kluczowe, sprawi艂, 偶e nie mamy tego wyboru 鈥 je艣li nie mamy zdolno艣ci kredytowej, nie mamy w艂a艣ciwie 偶adnych mo偶liwo艣ci pozyskania mieszkania.

Ten problem dotyczy oko艂o 60 procent Polak贸w. A jak przek艂ada si臋 to na tkank臋 miejsk膮?
TF: W Warszawie nadal mamy t臋 zalet臋, 偶e nasze 艢r贸dmie艣cie jest r贸偶norodne, mieszkaj膮 tu seniorzy, s膮 mieszkania w przyst臋pnej cenie. Ale nied艂ugo, w wyniku nieprowadzenia sensownej polityki dog臋szczenia mieszkaniowego i balansowania r贸偶nych sfer, sko艅czy si臋 to bardzo 藕le. Ju偶 teraz 艢r贸dmie艣cie powoli staje si臋 miejscem nie dla cz艂owieka, ale tylko dla firm i biurowc贸w.

Z kolei osiedla budowane przez deweloper贸w s膮 odgrodzone od reszty teren贸w miejskich wysokimi ogrodzeniami.
TF: Ogrodzenie wi膮偶e si臋 z poj臋ciem w艂asno艣ci, wydzieleniem mojego kawa艂ka przestrzeni i z poczuciem bezpiecze艅stwa. Wa偶nym elementem tych ogrodzonych osiedli jest gara偶, wielka brama z automatycznym otwieraniem.
MK: Te typy zamieszkiwania po 1989 roku wi膮偶膮 si臋 z podzia艂ami, jakie wtedy si臋 wykszta艂ci艂y, z posegregowaniem spo艂ecznym na tych, kt贸rzy sobie poradzili, i na tych, kt贸rzy odpadli z wy艣cigu. Unaocznienie tego podzia艂u jest jednym z cel贸w wystawy.

Jaka jest wi臋c wasza wizja tego, co powinno si臋 zmieni膰 w polskim domu?
TF: Przede wszystkim powinni艣my przesta膰 my艣le膰 o naszych mieszkaniach w spos贸b totalny. Czyli na przyk艂ad zrezygnowa膰 z plan贸w zbudowania domu dla trzech pokole艅 do przodu, kt贸rego budowa zatrzyma si臋 na fundamentach z powodu braku 艣rodk贸w.

Wydaje si臋, jakby艣my jako spo艂ecze艅stwo zdali sobie z tego spraw臋 dopiero niedawno, po przeczytaniu 鈥13 pi臋ter鈥 Springera.
MK: Tak, tu chodzi r贸wnie偶 o to, 偶e problem mieszka艅 zaczyna narasta膰, bo rynek nieruchomo艣ci jest cz臋艣ci膮 ko艂a zamachowego, kt贸re kr臋ci globaln膮 gospodark膮. Mieszkania staj膮 si臋 coraz dro偶sze, nie tylko w Polsce. Paradoks polega na tym, 偶e obecnie mieszkania wybudowane w ramach program贸w spo艂ecznych w latach 70.聽czy 80.聽na przyk艂ad 聽w Wielkiej Brytanii osi膮gaj膮 ceny, kt贸re s膮 poza zasi臋giem os贸b ze 艣rednimi dochodami. A te mieszkania pierwotnie powsta艂y dla piel臋gniarek, kierowc贸w autobus贸w, nauczycieli. Przez swoj膮 atrakcyjn膮 lokalizacj臋 przesta艂y by膰 dost臋pne dla 艣rednio zarabiaj膮cych ludzi. Rynek tak wyg贸rowa艂 ich ceny. W efekcie obecna sytuacja zaczyna przypomina膰 t臋 przed drug膮 wojn膮 艣wiatow膮, kiedy ludzie z powodu frustracji wywo艂anej mi臋dzy innymi warunkami mieszkaniowymi zacz臋li g艂osowa膰 na radyka艂贸w.
TF: Od tego czasu standard mieszka艅 teoretycznie bardzo si臋 zmieni艂, ale nadal co dziesi膮ty Polak ma mieszkanie bez 艂azienki albo z przeciekaj膮cym dachem. Wska藕nik deprywacji mieszkaniowej, czyli liczba mieszka艅 z jedn膮 powa偶n膮 wad膮, jest nadal bardzo wysoki.

Jak b臋dzie zmienia艂 si臋 polski dom w najbli偶szym czasie?
TF:聽Moim zdaniem b臋dzie niestety coraz ubo偶szy. Zmiany, jakie zachodz膮 w Europie, b臋d膮 niew膮tpliwie przek艂ada艂y si臋 na sytuacj臋 mieszkaniow膮.
MK: My艣l臋, 偶e dochodzimy do 艣ciany. Mieszkalnictwo jest tak wielkim problemem spo艂ecznym, 偶e to si臋 po prostu musi jako艣 rozwi膮za膰.
TF: Na naszej wystawie pojawia si臋 zdanie: 鈥濳ryzys migracyjny to te偶 jest problem mieszkaniowy鈥.

Nasz czy os贸b migruj膮cych?
MK: Ju偶 wyja艣niam. Ewa Por臋bska, redaktorka naczelna magazynu Architektura-murator, cytuje kuratora pawilonu miejskiego na tegorocznym Biennale w Wenecji, kt贸ry powiedzia艂, 偶e nie mamy 鈥瀙roblemu z uchod藕cami鈥, ale mamy realny problem mieszkaniowy. Chodzi o to, 偶e je艣li nie zaczniemy rozwi膮zywa膰 naszych kluczowych problem贸w, w tym przede wszystkim problemu mieszkalnictwa, to dojdzie do tego, co dzieje si臋 ju偶 w tej chwili 鈥 zaczniemy szuka膰 koz艂a ofiarnego w imigrantach i uchod藕cach.

Chodzi o strach przed obcymi, u podstaw kt贸rego le偶y obawa o to, 偶e sami nie mamy swojego miejsca?
MK: Tak, absolutnie! Mieszkanie to podstawowa potrzeba, kt贸r膮 musimy zaspokoi膰. Znale藕膰 nowe formy, kt贸re na to pozwol膮. Nie musi by膰 od razu na w艂asno艣膰, ale wa偶na jest pewno艣膰, 偶e nie zostanie si臋 z dnia na dzie艅 z niego wyrzuconym.

***

Wystaw臋 鈥濿reszcie we w艂asnym domu. Dom polski w transformacji鈥 mo偶na ogl膮da膰 do 20 listopada w ramach 贸smej edycji festiwalu WARSZAWA W BUDOWIE.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Od ponad 15 lat tworzymy jedyny w Polsce magazyn lewicy katolickiej i budujemy 艣rodowisko zaanga偶owane w walk臋 z podzia艂ami religijnymi, politycznymi i ideologicznymi. Robimy to tylko dzi臋ki Waszemu wsparciu!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij