Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Chcemy odzyska膰 sens pracy!

Dlaczego g贸rnicy walcz膮 o swoj膮 prac臋? Bo dzi艣 kopalnie to jedne z niewielu zak艂ad贸w pracy, gdzie pracownik czuje wi臋藕 z innymi i jest tam po prostu kim艣. A tajemnica le偶y w ci膮g艂o艣ci pracy, pewno艣ci zatrudnienia i stabilno艣ci ekonomicznej.
Chcemy odzyska膰 sens pracy!
ilustr.: Anna Grzelewska

Socjologia pracy i nauki zarz膮dzania poddaj膮 dog艂臋bnej analizie znaczenie ludzkiej pracy. Uznaj膮 mi臋dzy inni, 偶e jest ona 藕r贸d艂em poczucia to偶samo艣ci, daje cz艂owiekowi sprawczo艣膰, uczestnictwo w 偶yciu spo艂ecznym. Praca bywa wi臋c wymieniana jako istotny aspekt kondycji ludzkiej 鈥 cz艂owiek to homo faber, stara si臋 uzyska膰 kontrol臋 nad swoim losem i otoczeniem, u偶ywaj膮c narz臋dzi do wykonania sensownej pracy. A jednak w ostatnich latach coraz wi臋cej bada艅 uczonych takich jak David Graeber, Nancy Harding czy Peter Fleming pokazuje, 偶e jest zupe艂nie odwrotnie: praca wsp贸艂czesnego cz艂owieka jest bez sensu, staje si臋 dla艅 藕r贸d艂em cierpienia, powoduje pandemi臋 depresji. Piotr Ikonowicz m贸wi艂 kiedy艣: 鈥濿olno艣膰 zaczyna si臋 za bram膮 zak艂adu pracy鈥. Gorzko to brzmi z ust socjalisty, ale niestety opisuje rzeczywisto艣膰. Dla wi臋kszo艣ci ludzi praca to ekonomiczny przymus. Zbyt wielu swojej pracy nienawidzi, bo haruj膮c, 偶eby ledwie zwi膮za膰 koniec z ko艅cem, widz膮, jak inni bogac膮 si臋 na ich trudzie. Im ni偶ej kto艣 znajduje si臋 w hierarchii zawodowej, tym jest gorzej. W efekcie nie interesuje nas co, dlaczego i dla kogo co艣 robimy. Koncentrujemy si臋 wy艂膮cznie na tym, 偶eby zrobi膰 swoje i i艣膰 wreszcie do domu.

Dramatyczna sytuacja panuje mi臋dzy innymi w wielkiej, ale bardzo rozproszonej bran偶y budowlanej. Dzi艣, kiedy podwykonawca zatrudnia podwykonawc臋 do wykonania jakiego艣 odcinka rob贸t, ten z kolei wynajmuje firm臋, kt贸ra wykona na przyk艂ad roboty sprz臋tem ci臋偶kim, pracownik nawet nie wie, co buduje, ile zarobi, gdzie b臋dzie pracowa艂 kolejnego dnia i czy w og贸le znajdzie kolejn膮 prac臋. Niespecjalnie obchodzi go, jaki b臋dzie efekt jego dzia艂a艅, chce tylko zarobi膰 ile si臋 da i szybko sko艅czy膰. Rozproszenie za艂贸g i brak czynnika stabilizuj膮cego i standaryzuj膮cego warunki pracy i p艂acy w postaci bran偶owego uk艂adu zbiorowego powoduj膮 niepewno艣膰 i zagro偶enie, a to wystarczy, 偶eby prac臋 szczerze znienawidzi膰 lub radzi膰 sobie z sytuacj膮, alienuj膮c si臋 od jej efekt贸w 艣wiadomie i z rozmys艂em.

Niech mechanizm ten zilustruje anegdotyczny, ale zupe艂nie autentyczny przyk艂ad: dw贸ch robotnik贸w skierowano do transportu materia艂贸w z magazynu na parterze do obiektu produkcyjnego na czwartym pi臋trze. Robotnicy do 艣niadania przewie藕li materia艂, a po 艣niadaniu prze艂o偶ony stwierdzi艂, 偶e si臋 pomyli艂 i trzeba ten materia艂 przenie艣膰 na inny obiekt, ale teraz trzeba go oczywi艣cie zwie藕膰 na parter. Robotnicy po zmianie stwierdzili, 偶e w sumie wykonali zero pracy, bo praca po drodze zamkni臋tej wed艂ug praw fizyki r贸wna jest zeru. W zasadzie zbytnio si臋 tym nie zmartwili, gdy偶 i tak zrobili swoje, prze艂o偶ony za艣 uzna艂, 偶e ich praca nie jest tak wa偶na, aby p艂aka膰 na t膮 strat膮. Bo zaiste, strata to niewielka, kiedy praca jest tak tania i og贸le nie uwzgl臋dnia ludzkiego wysi艂ku 鈥 tego, co cz艂owiek w pracy po艣wi臋ca i co w pracy traci.

Wszechogarniaj膮ca alienacja

Tak dzieje si臋 zawsze, kiedy praca jest wyalienowana. Nie uszlachetnia ani nie daje poczucia sprawczo艣ci 鈥 wr臋cz przeciwnie. Prawie dwa wieki temu Karol Marks i Friedrich Engels opisali alienacj臋 jako nieunikniony skutek kapitalistycznych warunk贸w pracy, polegaj膮cych na pozbawieniu pracownika 艣rodk贸w produkcji i kontroli nad w艂asn膮 prac膮 i jej produktami. Pracownik wyalienowany czuje si臋 sob膮 tylko poza swoj膮 prac膮, a w pracy czuje si臋 obcy, jest nie u siebie. W sensie filozoficznym alienacja to wymiana cz艂owiecze艅stwa na jak膮艣 warto艣膰 materialn膮, odcz艂owieczenie, jak g艂osi w艂oski my艣liciel Franco Bifo Berardi. Efekt? Zasoby ludzkie, human resources, kapita艂 ludzki. Czy brzmi to jeszcze po ludzku?

Owszem, 鈥瀌zia艂 personalny鈥 to centralne sterowanie i PRL, jednak nazw膮 przynajmniej podkre艣la艂, 偶e chodzi o osoby, a nie zasoby. To subtelna, ale znacz膮ca r贸偶nica, kt贸ra dzi艣 najbardziej zatraci艂a si臋 w g贸rnictwie. G贸rnictwo to obecnie jedyny resort, w kt贸rym 鈥瀢sp贸艂zawodnictwo pracy鈥 (tak, tak, to si臋 dzieje ca艂y czas) nie zatraci艂o nic ze swojej brutalno艣ci od czas贸w stalinizmu. W pracy przypominaj膮cej bardziej sport ekstremalny ni偶 normaln膮 dzia艂alno艣膰 rozlicza si臋 ludzi z ton i metr贸w, nie bacz膮c, czy wykonywali zadania w dobrych, czy z艂ych warunkach. A karty rozdaje tu przecie偶 natura. W dobrym pok艂adzie fedruje si臋 szybko, du偶o i bez nadmiernego wysi艂ku. W pok艂adzie trudnym 鈥 wolno, ma艂o i z mozo艂em. Ludzie wychodz膮 z pracy ledwie 偶ywi. Kto dostanie premi臋 za wyniki? Ci, kt贸rzy wykonali norm臋, a nie ci, kt贸rzy stracili kawa艂 zdrowia, ratuj膮c co si臋 da 鈥 pok艂ad i maszyny. Ale 鈥瀢ydobycie ponad 偶ycie鈥, m贸wi si臋 w kopalniach. Dzi艣 dodatkowo g贸rnik s艂yszy, 偶e nikt go nie potrzebuje. Dzi艣 s艂yszymy, 偶e g贸rnictwo nas, podatnik贸w, kosztuje, wi臋c trzeba si臋 go pozby膰. To, co robi膮 nasi g贸rnicy, zrobi膮 g贸rnicy w Kolumbii czy Chinach, w warunkach pracy niewolniczej, za to du偶o ta艅szej. Zasoby ludzkie stan膮 si臋 odpadem ludzkim, u偶ywaj膮c j臋zyka Zygmunta Baumana.

To samo przechodzi艂y inne bran偶e, kt贸re zaspokaja艂y rzeczywiste ludzkie potrzeby: w艂贸kiennictwo, hutnictwo, przemys艂 maszynowy, chemiczny czy stoczniowy. Zgodnie z logik膮 rynku zasoby ludzkie sta艂y si臋 zbyt kosztowne i nale偶a艂o poszuka膰 ta艅szych. Ale dzi艣 zasoby ludzkie to ju偶 nie tylko pracownicy produkcyjni i us艂ugowi, to tak偶e wysokiej klasy specjali艣ci. Niekt贸rzy chwilowo w cenie, jak na przyk艂ad programi艣ci. Niemniej proces szukania ta艅szych zasob贸w ju偶 si臋 rozpocz膮艂. Polskie firmy programistyczne s膮 zwykle podwykonawcami mi臋dzynarodowych korporacji. Mo偶e si臋 okaza膰, 偶e nagle znajd膮 si臋 ta艅si pracownicy. I nikt nie b臋dzie mia艂 tu nic do gadania. Pracownik dawa艂 towar, a przedsi臋biorca go odbiera艂. Teraz nie odbierze i nikt mu nic nie zrobi. 鈥濸raca nie mo偶e by膰 traktowana 鈥 nigdy i nigdzie 鈥 jako towar, bo cz艂owiek nie mo偶e dla cz艂owieka by膰 towarem” wo艂a艂 Jan Pawe艂 II, lecz by艂o to wo艂anie na puszczy.

W krajach komunizmu pa艅stwowego istnia艂a zreszt膮 taka sama alienacja i w zwi膮zku z tym podejmowano pr贸by stworzenia zast臋pczego poczucia sensu poprzez dzia艂ania takie jak ideologizacja, slogany i mitologizacja. Pokazuj膮 to mi臋dzy innymi badania brytyjskiego socjologa Michaela Burawoya, kt贸ry przed upadkiem Muru Berli艅skiego bada艂 etnograficznie zak艂ady pracy po obu jego stronach, na zasadzie obserwacji uczestnicz膮cej, czyli samodzielnie przez d艂u偶szy czas podejmuj膮c prac臋 fizyczn膮. Istnia艂y jednak wyspy dobrej pracy po obu stronach muru, g艂贸wnie w rzemio艣le, w profesjach takich jak edukacja, czasami w ma艂ym, indywidualnym rolnictwie.

Praca ludzi-maszyn

W dzisiejszych czasach alienacja sta艂a si臋 norm膮 鈥 prawie wszystkie zawody podlegaj膮 rutynowym procedurom racjonalizacji, specjalizacji i standaryzacji, wspomaganym przez technologiczny deskilling (odfachowienie), kt贸ry skutkuje do艣wiadczeniem uprzedmiotowienia i bezsensowno艣ci. Uczeni zajmuj膮cy si臋 prac膮 i badaj膮cy wsp贸艂czesnych pracownik贸w przy pomocy metod takich jak etnografia, polegaj膮cych na bezpo艣rednim kontakcie z badanymi osobami w ich rzeczywistym kontek艣cie, zwracaj膮 uwag臋, 偶e wsp贸艂cze艣ni nienawidz膮 swojej pracy, cho膰 cz臋sto s膮 od niej desperacko zale偶ni. Brytyjska profesor zarz膮dzania Nancy Harding ostrzega, 偶e wyalienowana praca zmieni ludzi w zombie-maszyny: 鈥濵artwimy si臋, 偶e roboty zabior膮 nam prac臋, a sami ju偶 jeste艣my robotami鈥. Berardi komentuje: 鈥濷biecano nam nie艣miertelno艣膰, ale to, co dotychczas uda艂o nam si臋 osi膮gn膮膰, to nie艣miertelno艣膰 przedmiot贸w, rzeczy martwych鈥. Dzieje si臋 tak, poniewa偶 wsp贸艂czesny spos贸b produkcji uprzedmiotawia prac臋, zamieniaj膮c j膮 w towar kupowany i sprzedawany na wyzyskuj膮cym rynku. Prace wymagaj膮ce kwalifikacji zosta艂y podzielone na czynniki pierwsze i przez to do ich wykonywania coraz rzadziej potrzeba specjalistycznych umiej臋tno艣ci, a ich efekty nie przynosz膮 poczucia sensu. Dotyczy to robotnik贸w przemys艂owych, ale tak偶e rzemie艣lnik贸w i, co jest charakterystyczne dla naszych czas贸w, coraz cz臋艣ciej r贸wnie偶 pracy w medycynie czy edukacji. Wewn臋trzne, oparte na do艣wiadczeniu i etyce normy poszczeg贸lnych profesji zosta艂y zast膮pione przez wska藕niki, parametry, rankingi, a profesjonali艣ci trac膮 kontrol臋 nad swoj膮 prac膮, tak samo jak dotkn臋艂o to sto lat temu robotnik贸w w przemy艣le.

We wsp贸艂czesnym, korporacyjnym stylu zarz膮dzania nawet wi臋藕 pracownika z prac膮 kreowana jest sztucznie i odg贸rnie. Wszelkie instytucjonalne, standaryzowane formy wytwarzania poczucia wi臋zi z wykonywan膮 prac膮 maj膮 na celu jedynie zwi臋kszenie produktywno艣ci i cz臋sto staj膮 si臋 legitymizacj膮 r贸偶nych przejaw贸w alienacji lub karykatur膮 rzeczywistego uto偶samiania si臋 z prac膮 czy firm膮. R贸偶ne 鈥炁俛dy korporacyjne鈥, 鈥瀒ntegracje鈥, 鈥瀊rainstormy鈥 w zdrowym odruchu obronnym wyszydzane s膮 wi臋c w satyrycznych pisemkach takich jak 鈥濭艂os Mordoru鈥, redagowany przez pracownik贸w warszawskiego zag艂臋bia korporacyjnego u zbiegu Domaniewskiej i Wo艂oskiej.

Czy ten ponury obraz dowodzi tego, 偶e nie ma alternatywy, 偶e brak kontroli, sprawczo艣ci i sensu w pracy jest nieuchronny? A mo偶e racj臋 maj膮 ci, kt贸rzy g艂osz膮, 偶e najlepsze, na co mo偶na liczy膰, to korzystna r贸wnowaga mi臋dzy prac膮 a 偶yciem prywatnym? Bynajmniej 鈥 m贸wi zar贸wno nauka, jak i praktyka zwi膮zkowa. Jako naukowczyni zajmuj膮ca si臋 naukami zarz膮dzania i dzia艂acz zwi膮zkowy postaramy si臋 odpowiedzie膰 kr贸tko, dlaczego tak uwa偶amy, co m贸wi膮 badania na ten temat oraz jaki jest kierunek i sens wsp贸艂czesnych dzia艂a艅 zwi膮zkowych. Kluczem b臋dzie dla nas has艂o dezalienacji.

Upodmiotowienie, partycypacja, kontrola

Dezalienacja to proces zapewnienia sensownej sprawczo艣ci w miejscu pracy, polegaj膮cy na odwr贸ceniu alienacji. Na podstawie dzia艂ania tak zwanych organizacji alternatywnych 鈥 jak sp贸艂dzielnie, zak艂ady przej臋te przez pracownik贸w czy ma艂e firmy rodzinne 鈥 badacze tacy jak Maria Daskalaki, Martin Parker, Jerzy Kociatkiewicz i wsp贸艂autorka tego tekstu pokazuj膮 przyk艂ady solidnych, odpornych i sprawnych zak艂ad贸w pracy, gdzie pracownicy czuj膮 si臋 w pracy u siebie, 鈥瀢 domu鈥, a w efekcie czuj膮 si臋 za swoj膮 prac臋 odpowiedzialni. Dezalienacja obejmuje do艣wiadczenie kontroli i po艣rednictwa oraz mechanizmy kolektywnego i partycypacyjnego budowania to偶samo艣ci i dialogicznego budowania relacji spo艂ecznych. To nie tylko sensowna praca, kt贸ra te偶 jest bardzo istotna. Jeden z tw贸rc贸w wsp贸艂czesnych nauk zarz膮dzania, kanadyjski profesor Henry Mintzberg, w swoich najnowszych publikacjach rekomenduje g艂臋bokie zmiany strukturalne 鈥 odej艣cie od w艂asno艣ci rozproszonej (na przyk艂ad akcjonariuszy), d膮偶enie do w艂asno艣ci spersonalizowanej. Mi臋dzy innymi poleca firmy rodzinne, a nawet (cho膰 nie jest marksist膮) proponuje przekazanie w艂asno艣ci przedsi臋biorstw pracownikom, poniewa偶 to im najbardziej na nich zale偶y.

Je艣li chodzi za艣 o zwi膮zki zawodowe, to przede wszystkim g艂osz膮 one konieczno艣膰 upodmiotowienia ludzi pracy. Z natury ekonomiczna rola zwi膮zk贸w zawodowych ogranicza ich mo偶liwo艣膰 dzia艂ania na rzecz politycznej zmiany w strukturze w艂asno艣ci 艣rodk贸w produkcji. 艁atwiej wp艂ywa膰 im na spos贸b zarz膮dzania. W zwi膮zku z tym zwykle zwi膮zkowcy ch臋tniej widz膮 w艂a艣ciciela w skarbie pa艅stwa, a tak偶e popieraj膮 ka偶dy przejaw interwencji w dzia艂anie rynku, bo wtedy, u偶ywaj膮c ekonomicznego nacisku, 艂atwiej wymusi膰 polityczn膮 zmian臋. W takiej relacji 艣wiat pracy czuje, 偶e ma wi臋kszy wp艂yw na sw贸j los. St膮d wynikaj膮 wszystkie inne za艂o偶enia partycypacji pracowniczej, demokracji pracowniczej i samorz膮dno艣ci pracowniczej.

Dzi艣 zwi膮zkowcy, pomni neoliberalnych eksperyment贸w z uelastycznianiem prawa i warunk贸w pracy bez socjalnych zabezpiecze艅, domagaj膮 si臋 pracy stabilnej i gwarantuj膮cej bezpiecze艅stwo. Stabilno艣膰 i pozbycie si臋 strachu przed utrat膮 pracy powoduj膮, 偶e pracownicy ch臋tniej identyfikuj膮 si臋 ze swoj膮 bran偶膮. Mimo ci臋偶kich warunk贸w pracy oraz wszelkich form standaryzacji i cz臋sto niesprawiedliwego rozliczania wk艂adu pracy bez uwzgl臋dnienia warunk贸w czy indywidualnych predyspozycji pracownika, a wi臋c czynnik贸w powoduj膮cych zjawisko alienacji, to w艂a艣nie g贸rnicy s膮 jedn膮 z grup zawodowych, kt贸re uto偶samiaj膮 si臋 ze swoj膮 prac膮 i widz膮 jej sens. 艢wiadcz膮 o tym cho膰by tradycje g贸rnicze, bardzo ch臋tnie kultywowane przez wszystkich g贸rnik贸w, integracja za艂贸g i gotowo艣膰 obrony swoich kopal艅. Decyduj膮cy wp艂yw ma tu stabilno艣膰 zatrudnienia, do艣膰 rygorystyczny nadz贸r organ贸w pa艅stwowych nad warunkami pracy 鈥 co wyklucza 艂amanie praw pracowniczych, tak jak to ma miejsce na przyk艂ad w bran偶y budowlanej 鈥 oraz poczucie przynale偶no艣ci do pewnej spo艂eczno艣ci, bo w g贸rnictwie zawsze liczy艂 si臋 zesp贸艂 i przekonanie, 偶e w trudnych sytuacjach mo偶na liczy膰 na koleg贸w z brygady i ca艂膮 za艂og臋.

Niepowa偶nie wi臋c brzmi膮 zarzuty g艂osz膮ce: 鈥濻koro wam tak ci臋偶ko w kopalni, to dlaczego ludzie chc膮 tam pracowa膰?鈥. Odpowied藕 jest prosta: bo dzi艣 kopalnie to jedne z niewielu zak艂ad贸w pracy, gdzie pracownik czuje wi臋藕 z innymi, z zak艂adem i jest tam po prostu kim艣. A tajemnica le偶y w ci膮g艂o艣ci pracy, pewno艣ci zatrudnienia i stabilno艣ci ekonomicznej. Znaczny wp艂yw na takie poczucie ma stosunkowo du偶e, jak na polskie warunki, uzwi膮zkowienie w g贸rnictwie. Ta reprezentacja pracownicza zapewnia jak do tej pory zabezpieczenie warunk贸w p艂acy i pracy poprzez uk艂ady zbiorowe i porozumienia p艂acowe. Dzi臋ki nim g贸rnicy wiedz膮, 偶e nie strac膮 pracy i dochodu z dnia na dzie艅. Wyja艣niaj膮c to za pomoc膮 piramidy potrzeb Maslowa, mo偶na powiedzie膰, 偶e maj膮 zapewnione fundamenty, a zatem mog膮 my艣le膰 o zaspokajaniu innych potrzeb. Do satysfakcji z pracy by膰 mo偶e jeszcze wielu g贸rnikom bardzo daleko (na przyk艂ad z powodu konieczno艣ci wyrobienia norm, o kt贸rej pisali艣my wy偶ej), ale niew膮tpliwie stabilno艣膰 zatrudnienia minimalizuje zjawisko alienacji, kt贸ra z punktu widzenia pracownika jest niczym innym jak koncentracj膮 na walce o byt, za艣 z punktu widzenia zatrudniaj膮cego 鈥 elastyczno艣ci膮 stosunk贸w pracy. Poza bud偶et贸wk膮, a w szczeg贸lno艣ci znienawidzonym przez neoliberalnych fundamentalist贸w uk艂adem zbiorowym dla nauczycieli, 鈥濳art膮 nauczyciela鈥, niewiele bran偶 ma takie normy stabilizuj膮ce i daj膮ce poczucie bezpiecze艅stwa 鈥 i s膮 to ostatnie bastiony oporu nie tylko przed wyzyskiem, ale r贸wnie偶 przed ostateczn膮 alienacj膮 艣wiata pracy. Przeciwnicy nazywaj膮 takie regulacje 鈥瀙rzywilejami鈥 i walcz膮 z nimi, lobuj膮c na rzecz uelastyczniania pracownik贸w. Zwi膮zkowcy widz膮 w nich podstawowe uprawnienia pracownika jako osoby, a zarazem norm臋 i metod臋 walki o dobr膮 prac臋.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij