Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Ceg艂贸w

Historia tego spokojnego miasteczka gwa艂townie przyspieszy艂a na pocz膮tku XX wieku. To wtedy po艂owa mieszka艅c贸w odesz艂a od ko艣cio艂a katolickiego, przyst臋puj膮c do mariawit贸w. Roz艂am, kt贸ry jeszcze dwadzie艣cia lat temu by艂 藕r贸d艂em pot臋偶nych konflikt贸w, dzi艣 uda艂o si臋 opanowa膰. Niezwykle skutecznie.

ilustr.: Marta Lissowska, zespolwespol.org

ilustr.: Marta Lissowska, zespolwespol.org


Tekst聽pochodzi z聽32. numeru papierowego Magazynu 鈥濳ontakt鈥 pod tytu艂em 鈥濳obiety w Ko艣ciele鈥.
Krajobraz Ceg艂owa zdominowany jest przez dwa ko艣cio艂y. Jeden przysadzisty, z XVI wieku, w kt贸rym zachowa艂 si臋 o艂tarz autorstwa ucznia Wita Stwosza. Drugi, neogotycki, liczy niewiele ponad sto lat. Stoj膮 鈥 jak m贸wi proboszcz nowszego z nich 鈥 o rzut kamieniem jeden od drugiego. Dooko艂a, po obydwu stronach linii kolejowej, g臋sto ustawione s膮 domy jednorodzinne, w艣r贸d kt贸rych wiele tradycyjnych, drewnianych.
Dzi艣 nikt nie sprawdza, na jak膮 odleg艂o艣膰 jest w stanie rzuci膰 kamieniem, ale jeszcze kilkadziesi膮t lat temu witra偶e w neogotyckiej 艣wi膮tyni trzeba by艂o cz臋sto naprawia膰.
Jednym z ciekawszych budynk贸w Ceg艂owa jest schronisko dla sierot zbudowane w latach 20. przez rzymskokatolickiego ksi臋dza Feliksa Katuszewskiego. 艢cian臋 od strony rynku zdobi p艂askorze藕ba pelikana karmi膮cego piskl臋ta w艂asn膮 krwi膮, co ma symbolizowa膰 po艣wi臋cenie dla potrzebuj膮cych i chrze艣cija艅skie mi艂osierdzie. Opr贸cz ochronki w budynku zorganizowano przytu艂ek dla starc贸w oraz warsztaty i szko艂臋 rzemie艣lnicz膮 dla dziewcz膮t. Od po艂owy lat 60. do ko艅ca 70. szarytki prowadzi艂y tam szpital dla upo艣ledzonych dzieci. Obecnie budynek jest w艂asno艣ci膮 parafii. Jeszcze kilkana艣cie lat temu kawa艂ek dalej, przy ulicy Mariawickiej, gdzie dzi艣 wida膰 tylko tablic臋 pami膮tkow膮, sta艂 dwupi臋trowy drewniany budynek 鈥 uko艅czony dwa lata po ko艣ciele mariawickim dom parafialny. Pocz膮tkowo mie艣ci艂a si臋 tam ochronka, dwuklasowa szko艂a powszechna, a p贸藕niej progimnazjum z internatem. Po wojnie budynek zaj臋to na potrzeby pa艅stwowej szko艂y podstawowej, kt贸ra dzia艂a艂a tam a偶 do momentu, gdy po drugiej stronie tor贸w postawiono 鈥瀟ysi膮clatk臋鈥. W latach 80. zbudowano nowy, murowany dom parafialny. Stary rozebrano, bo popada艂 w ruin臋, a z pieni臋dzy parafii nie da艂o si臋 go utrzyma膰. ((ilustr.: Marta Lissowska, zespolwespol.org))

Jednym z ciekawszych budynk贸w Ceg艂owa jest schronisko dla sierot zbudowane w latach 20. przez rzymskokatolickiego ksi臋dza Feliksa Katuszewskiego. 艢cian臋 od strony rynku zdobi p艂askorze藕ba pelikana karmi膮cego piskl臋ta w艂asn膮 krwi膮, co ma symbolizowa膰 po艣wi臋cenie dla potrzebuj膮cych i chrze艣cija艅skie mi艂osierdzie. Opr贸cz ochronki w budynku zorganizowano przytu艂ek dla starc贸w oraz warsztaty i szko艂臋 rzemie艣lnicz膮 dla dziewcz膮t. Od po艂owy lat 60. do ko艅ca 70. szarytki prowadzi艂y tam szpital dla upo艣ledzonych dzieci. Obecnie budynek jest w艂asno艣ci膮 parafii.
Jeszcze kilkana艣cie lat temu kawa艂ek dalej, przy ulicy Mariawickiej, gdzie dzi艣 wida膰 tylko tablic臋 pami膮tkow膮, sta艂 dwupi臋trowy drewniany budynek 鈥 uko艅czony dwa lata po ko艣ciele mariawickim dom parafialny. Pocz膮tkowo mie艣ci艂a si臋 tam ochronka, dwuklasowa szko艂a powszechna, a p贸藕niej progimnazjum z internatem. Po wojnie budynek zaj臋to na potrzeby pa艅stwowej szko艂y podstawowej, kt贸ra dzia艂a艂a tam a偶 do momentu, gdy po drugiej stronie tor贸w postawiono 鈥瀟ysi膮clatk臋鈥. W latach 80. zbudowano nowy, murowany dom parafialny. Stary rozebrano, bo popada艂 w ruin臋, a z pieni臋dzy parafii nie da艂o si臋 go utrzyma膰. ((ilustr.: Marta Lissowska, zespolwespol.org))


鈥濵i臋dzy miejscow膮 ludno艣ci膮 katolick膮 i mariawick膮 panowa艂a nienawi艣膰. Wi臋kszo艣膰 dzieci w szkole stanowili mariawici przez nas 鈥瀖ankietnikami鈥 albo 鈥瀔oz艂ami鈥 zwani. Nauczycielka w klasie utrzymywa艂a mi臋dzy nami pok贸j, ale ju偶 na pauzach i po wyj艣ciu ze szko艂y wybucha艂y walki. Zaczyna艂o si臋 od wyzywania przeciwnik贸w i obrzucania ich obelgami. Je艣li mariawita chcia艂 wyrazi膰 wobec katolika najwi臋ksz膮 pogard臋, nazywa艂 go, nie wiadomo dlaczego, Szwedem. 芦Szwedzkie g… na tobie jedzie禄 krzycza艂 na ca艂y g艂os. Z trudem wytrzymywali艣my te obelgi i tylko, aby nie pozosta膰 d艂u偶nymi, wrzeszczeli艣my: ty ko藕le!鈥
Prof. Sz. Pieni膮偶ek, 鈥濸ami臋tnik sadownika鈥, Warszawa 1997, s. 11.
Najwa偶niejszym o艣rodkiem mariawityzmu jest P艂ock, gdzie znajduje si臋 okaza艂a katedra i klasztor, siedziba Ko艣cio艂a Starokatolickiego Mariawit贸w. O wyra藕nie mniejszym Ceg艂owie m贸wi艂o si臋 kiedy艣 鈥瀖ariawicka Cz臋stochowa鈥.
Przezwisko 鈥瀔oz艂y鈥, kt贸rym obrzucano mariawit贸w, wi膮偶e si臋 z nazwiskiem siostry Feliksy Koz艂owskiej, za艂o偶ycielki ruchu. W 1893 roku 鈥濵ateczka鈥 Koz艂owska mia艂a pierwsze ze swoich objawie艅, zbiorczo okre艣lanych Dzie艂em Wielkiego Mi艂osierdzia, kt贸re mia艂o by膰 sposobem na odnow臋 Ko艣cio艂a. Rosn膮ca popularno艣膰 w艣r贸d wiernych wynika艂a z tego, 偶e kap艂ani mariawiccy 偶yli ubogo, nie 偶膮dali pieni臋dzy za pos艂ug臋 i anga偶owali si臋 w 偶ycie spo艂eczno艣ci. Mariawici propagowali cz臋ste przyjmowanie komunii 艣wi臋tej, wprowadzili te偶 do liturgii j臋zyk polski, w czym o pi臋膰dziesi膮t lat wyprzedzili reformy soboru watyka艅skiego II.
Wi臋kszo艣膰 hierarch贸w od pocz膮tku patrzy艂a na charyzmatyczny ruch nieprzychylnym okiem. W kilkuletniej debacie nad uznaniem b膮d藕 odrzuceniem nauk Mateczki to oni odnie艣li zwyci臋stwo 鈥 papie偶 Pius X nie zaakceptowa艂 dzia艂alno艣ci Zgromadzenia, a w 1906 roku ob艂o偶y艂 siostr臋 Koz艂owsk膮 ekskomunik膮. Mariawici zareagowali wypowiedzeniem pos艂usze艅stwa papie偶owi i za艂o偶yli w艂asny ko艣ci贸艂. W 1921 roku, gdy Mateczka umiera艂a, za艂o偶ony przez ni膮 ko艣ci贸艂 liczy艂 ponad czterdzie艣ci tysi臋cy wiernych.
W艂adz臋 w ko艣ciele po 艣mierci jego za艂o偶ycielki obj膮艂 ksi膮dz Jan Kowalski, wy艣wi臋cony w Utrechcie na biskupa starokatolickiego. Biskup Kowalski realizowa艂 coraz 艣mielsze reformy, dopuszczaj膮c ma艂偶e艅stwa mi臋dzy kap艂anami i siostrami zakonnymi oraz wprowadzaj膮c kap艂a艅stwo kobiet. Kontrowersyjne zmiany i autorytarny styl rz膮dzenia doprowadzi艂y do roz艂amu w ko艣ciele. Wi臋kszo艣膰 kap艂an贸w i zakonnic opowiedzia艂a si臋 za odsuni臋ciem biskupa Kowalskiego od w艂adzy. Wycofano si臋 r贸wnie偶 z cz臋艣ci reform, w tym z kap艂a艅stwa kobiet.
W 1902 roku do Ceg艂owa przyjecha艂 ksi膮dz Boles艂aw Wiechowicz. Biskup przys艂a艂 go tutaj, 偶eby si臋 wyszumia艂 i wyleczy艂 z ci膮got do mariawityzmu. Kuracja nie przebieg艂a po my艣li hierarchy: m艂ody ksi膮dz daleki by艂 od wyszumienia si臋, a w Wigili臋 1905 roku wi臋kszo艣膰 mieszka艅c贸w Ceg艂owa przesz艂a za nim na mariawityzm. Pocz膮tkowo mariawici odprawiali nabo偶e艅stwa w ko艣ciele rzymskokatolickim. Do czasu, kiedy wezwana przez katolik贸w grupa robotnik贸w z kolejowych zak艂ad贸w naprawczych na warszawskim Br贸dnie zmusi艂a proboszcza i jego wsp贸艂wyznawc贸w do opuszczenia 艣wi膮tyni. Rok p贸藕niej dwie艣cie metr贸w na po艂udnie od rynku uko艅czono budow臋 ko艣cio艂a mariawickiego.
Przep臋dzenie mariawit贸w ze starego ko艣cio艂a przez wiele lat by艂o dla katolickich mieszka艅c贸w Ceg艂owa wa偶nym, ch臋tnie przywo艂ywanym wspomnieniem. 鈥 Na pami膮tk臋 tego zdarzenia 鈥 czytamy w relacji profesora Pieni膮偶ka 鈥 co roku sz贸stego sierpnia, w odpust Przemienienia Pa艅skiego, zje偶d偶a艂y z Pragi rodziny kolejarskie wype艂niaj膮ce przynajmniej dwa poci膮gi. Wielkie i bardzo kolorowe by艂o to 艣wi臋to.
Z biegiem czasu relacje mi臋dzy katolikami a mariawitami, kt贸rych teraz w gminie i okolicach jest mniej wi臋cej jedna trzecia ludno艣ci, zacz臋艂y si臋 poprawia膰. Punkt zwrotny nast膮pi艂 w 1991 roku, gdy w zwi膮zku z organizowanym w parafii rzymskokatolickiej bierzmowaniem do Ceg艂owa przyjecha艂 biskup W艂adys艂aw Mizio艂ek. Cho膰 nie wywo艂a艂o to entuzjazmu cz臋艣ci wiernych, zaprosi艂 do wsp贸lnej modlitwy mariawickiego biskupa Romana Nowaka. Dwa lata p贸藕niej, przy okazji obchod贸w pi臋膰dziesi膮tej rocznicy pacyfikacji Ceg艂owa przez Niemc贸w i wspieraj膮ce ich oddzia艂y W艂asowc贸w, zrobiono kolejny krok ku pojednaniu. W 1943 roku przy nasypie kolejowym rozstrzelano ponad trzydzie艣ci os贸b podejrzanych o dzia艂ania dywersyjne i ukrywanie 呕yd贸w. Oprawcy nie pytali, kto jest katolikiem, a kto mariawit膮. W miejscu ka藕ni, sto pi臋膰dziesi膮t metr贸w na zach贸d od stacji, stoi dzi艣 pomnik upami臋tniaj膮cy pomordowanych.
鈥 Ci ludzie zostali zabici za to, 偶e byli Polakami, niezale偶nie od wyznania. Nie mog艂em wi臋c sobie wyobrazi膰, 偶eby obchody by艂y oddzielne 鈥 wspomina ojciec Grzegorz, kt贸ry rok wcze艣niej przyjecha艂 z rodzin膮 do Ceg艂owa i obj膮艂 parafi臋. 鈥 D艂ugo rozmawiali艣my z proboszczem katolickim, jak to zorganizowa膰, a偶 si臋 dogadali艣my: odprawiamy msze w swoich ko艣cio艂ach, a potem spotykamy si臋 na rynku. P贸藕niej w podobny spos贸b zacz臋li艣my obchodzi膰 艣wi臋ta 3 maja i 11 listopada: r贸wnoleg艂e msze, spotkanie, przej艣cie pod pomnik, modlitwa ekumeniczna i przem贸wienie w贸jta. Od jakiego艣 czasu prowadzimy te偶 wsp贸ln膮 drog臋 krzy偶ow膮, kt贸ra zaczyna si臋 raz w jednym, raz w drugim ko艣ciele.
W po艂owie drogi mi臋dzy ko艣cio艂ami, w samym centrum miasta, stoi remiza OSP. W tym roku odbywa艂a si臋 tam impreza w zwi膮zku z osiemdziesi膮t膮 rocznic膮 zawi膮zania Ko艂a Gospody艅 Wiejskich w Ceg艂owie. W Kole dzia艂aj膮 obecnie dwadzie艣cia trzy panie, mariawitki i katoliczki razem. W uroczysto艣ci wzi膮艂 udzia艂 w贸jt, kt贸ry wr臋czy艂 paniom fartuchy z logotypem miasta i medale 鈥濷rder Serca Matkom Wsi鈥. By艂 ksi膮dz proboszcz, a kap艂an mariawicki przys艂a艂 du偶y tort z odpowiednim napisem.
Zajmuj膮cy centralne miejsce Ceg艂owa ko艣ci贸艂 rzymskokatolicki pod wezwaniem 艣wi臋tego Jana Chrzciciela ufundowano w po艂owie XVI wieku. Cho膰 murowany, nie ma fundament贸w 鈥 stoi na wkopanych w ziemi臋 kamieniach. W kolejnych stuleciach ko艣ci贸艂 by艂 modernizowany, ale p贸藕nogotycki charakter budowli jest wci膮偶 bardzo wyra藕ny. Zachowa艂y si臋 te偶 drewniane drzwi gotyckie, wmontowane obecnie w po艂udniow膮 艣cian臋 ko艣cio艂a. We wn臋trzu 艣wi膮tyni zachowa艂o si臋 du偶o element贸w historycznego wyposa偶enia: granitowa kropielnica z XVII wieku i o sto lat p贸藕niejsze chrzcielnica i ambona. Zaskakuj膮cym elementem wn臋trza s膮 wstawione w XIX wieku modrzewiowe kolumny. Najwa偶niejszy jest jednak o艂tarz d艂uta Lazarusa, kt贸ry nale偶a艂 do szko艂y Wita Stwosza. Tryptyk powsta艂 na pocz膮tku XVI wieku i pierwotnie stanowi艂 fragment o艂tarza warszawskiej kolegiaty. Do Ceg艂owa trafi艂 w pierwszej po艂owie kolejnego stulecia przy okazji odnawiania i ponownej konsekracji 艣wi膮tyni. Na terenie wok贸艂 ko艣cio艂a znajduj膮 si臋 dwa ciekawe obiekty. Pierwszym jest zbudowana w XVIII wieku dzwonnica. Wyposa偶ona jest w dwa dzwony: odlany w latach 20. dzwon Jan oraz starszy, z widocznymi niemieckimi napisami. Okr膮偶aj膮c ko艣ci贸艂, warto te偶 zwr贸ci膰 uwag臋 na figur臋 Matki Boskiej ustawionej na cokole w formie p臋kni臋tego kamienia. Przyj臋艂o si臋 s膮dzi膰, 偶e jest to symboliczne odniesienie do roz艂amu ceg艂owskiej parafii mi臋dzy katolik贸w i mariawit贸w. (ilustr.: Marta Lissowska, zespolwespol.org)

Zajmuj膮cy centralne miejsce Ceg艂owa ko艣ci贸艂 rzymskokatolicki pod wezwaniem 艣wi臋tego Jana Chrzciciela ufundowano w po艂owie XVI wieku. Cho膰 murowany, nie ma fundament贸w 鈥 stoi na wkopanych w ziemi臋 kamieniach. W kolejnych stuleciach ko艣ci贸艂 by艂 modernizowany, ale p贸藕nogotycki charakter budowli jest wci膮偶 bardzo wyra藕ny. Zachowa艂y si臋 te偶 drewniane drzwi gotyckie, wmontowane obecnie w po艂udniow膮 艣cian臋 ko艣cio艂a.
We wn臋trzu 艣wi膮tyni zachowa艂o si臋 du偶o element贸w historycznego wyposa偶enia: granitowa kropielnica z XVII wieku i o sto lat p贸藕niejsze chrzcielnica i ambona. Zaskakuj膮cym elementem wn臋trza s膮 wstawione w XIX wieku modrzewiowe kolumny. Najwa偶niejszy jest jednak o艂tarz d艂uta Lazarusa, kt贸ry nale偶a艂 do szko艂y Wita Stwosza. Tryptyk powsta艂 na pocz膮tku XVI wieku i pierwotnie stanowi艂 fragment o艂tarza warszawskiej kolegiaty. Do Ceg艂owa trafi艂 w pierwszej po艂owie kolejnego stulecia przy okazji odnawiania i ponownej konsekracji 艣wi膮tyni.
Na terenie wok贸艂 ko艣cio艂a znajduj膮 si臋 dwa ciekawe obiekty. Pierwszym jest zbudowana w XVIII wieku dzwonnica. Wyposa偶ona jest w dwa dzwony: odlany w latach 20. dzwon Jan oraz starszy, z widocznymi niemieckimi napisami. Okr膮偶aj膮c ko艣ci贸艂, warto te偶 zwr贸ci膰 uwag臋 na figur臋 Matki Boskiej ustawionej na cokole w formie p臋kni臋tego kamienia. Przyj臋艂o si臋 s膮dzi膰, 偶e jest to symboliczne odniesienie do roz艂amu ceg艂owskiej parafii mi臋dzy katolik贸w i mariawit贸w.
(ilustr.: Marta Lissowska, zespolwespol.org)


Podobnych k贸艂 jest w gminie sporo i wszystkie zjecha艂y si臋 na uroczysto艣膰 w Ceg艂owie. Zabawa by艂a huczna, z ta艅cami, bo panie wyj膮tkowo zaprosi艂y m臋偶贸w.
Na 艣cianie remizy wisi mapa zatytu艂owana 鈥瀟u by艂y艣my鈥. Od 2009 roku cz艂onkinie ko艂a je偶d偶膮 razem na wycieczki. Za pierwszym razem pojecha艂y w Karkonosze 鈥 i niekt贸re panie po raz pierwszy widzia艂y g贸ry; p贸藕niej na wybrze偶e 鈥 i niekt贸re panie po praz pierwszy widzia艂y morze. W kolejnych latach cz艂onkinie KGW w Ceg艂owie, z kt贸rych najstarsza ma osiemdziesi膮t siedem lat, a najm艂odsza dwudziestoletniego syna, zwiedzi艂y mi臋dzy innymi Prag臋 czesk膮 i Berlin. W tym roku zn贸w jad膮 nad morze, ju偶 maj膮 wykupione miejsca w Pendolino. A wracaj膮 samolotem.
Wysoko艣膰 emerytur wi臋kszo艣ci pa艅 z Ko艂a Gospody艅 nie pozwala na swobodne podr贸偶owanie. Dlatego wsp贸lnie lepi膮 s贸jki mazowieckie 鈥 pierogi dro偶d偶owe z nadzieniem z kaszy jaglanej, grzyb贸w i kapusty, kt贸re sprzedaj膮 razem z innymi wyrobami regionalnymi. Zysk dziel膮 proporcjonalnie do przepracowanych godzin. Maj膮 stoiska na r贸偶nych festynach, ale najwa偶niejszy jest ten sierpniowy, kt贸ry swoj膮 nazw臋 wzi膮艂 od regionalnego pieroga. W tegorocznej, dziesi膮tej ju偶 S贸jce Mazowieckiej wzi臋艂o udzia艂 prawie dziesi臋膰 tysi臋cy os贸b. Zorganizowano konkursy i koncerty. Gwiazd膮 wieczoru by艂a Margaret.
Panie z ceg艂owskiego Ko艂a 鈥 jak same przyznaj膮 鈥 nie s膮 zbyt roz艣piewane. To domena tych z Podcierni. One wol膮 porozmawia膰 o zdrowiu, wymieni膰 si臋 przepisami i skupi膰 na rywalizacji kulinarnej z innymi ko艂ami.
Ojciec Grzegorz jest wierny wezwaniu za艂o偶ycieli mariawityzmu i mocno anga偶uje si臋 w dzia艂alno艣膰 spo艂eczn膮. Od lat prowadzi zimowe i letnie wyjazdy dla dzieci, tak偶e niepe艂nosprawnych, nie pytaj膮c nikogo o wyznanie. Razem z ksi臋偶mi katolickimi organizuje akcj臋 鈥濸om贸偶 dzieciom przetrwa膰 zim臋鈥. 鈥 Koncerty charytatywne robimy w naszym ko艣ciele 鈥 m贸wi ojciec Grzegorz 鈥 bo tu mamy lepsze organy. W okresie 艣wi膮t Bo偶ego Narodzenia organizujemy w remizie wieczory kol臋d, niekiedy po艂膮czone ze zbi贸rk膮 na konkretnych potrzebuj膮cych. Datki zbieramy razem, ja od lewej, a proboszcz katolicki od prawej strony sali.
Proboszcz katolicki zagadni臋ty o relacje mi臋dzy katolikami a mariawitami zapyta艂: 鈥 A o czym tu rozmawia膰? 呕yjemy ze sob膮 w zupe艂nej zgodzie. 呕adnej sensacji si臋 tu nie znajdzie. Ojciec Grzegorz na samym pocz膮tku rozmowy powiedzia艂 niemal dok艂adnie to samo. Cho膰 sensacja to pewnie za du偶e s艂owo, obaj si臋 myl膮.
***
Pozosta艂e teksty z bie偶膮cego numeru dwutygodnika 鈥濳ontakt鈥 mo偶na znale藕膰聽tutaj.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij