dwutygodnik internetowy
25.03.2013
magazyn papierowy


Kup
egzemplarz
Magazynu
kontakt
z tym
artykułem

Znajdzie się kij na pedalski ryj

Wznoszone przez kibiców hasła obalenia rządu łączą się nie tylko z ideą silnej Polski, która ma stać się homogenicznym krajem białych, heteroseksualnych i katolickich jednostek. Dochodzą do tego postulaty zwiększonej opieki socjalnej, dobrze działającej publicznej służby zdrowia i systemu edukacji. Czy te ostatnie nie są typowymi hasłami socjaldemokratów?

Ilustr.: Kuba Mazurkiewicz

 

Środowiska nacjonalistyczne i neofaszystowskie umacniają swoją pozycję w Polsce. Jeżeli ktoś ma co do tego wątpliwości, niech zerknie na poniższą listę wypadków z ostatnich kilkunastu tygodni. Dyrektor Biura Wystaw Artystycznych Awangarda we Wrocławiu odwołał pokaz filmów słowackiego artysty Tomasa Rafy, który od kilku lat dokumentuje aktywność ruchów nacjonalistycznych i neofaszystowskich w Europie. Decyzja została podjęta, ponieważ tego samego dnia tuż pod witryną oddziału BWA – galerii Design, w której miał odbyć się pokaz – zaplanowano przejście marszu środowisk narodowych z okazji Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Kilka dni wcześniej zakłócono wykład prof. Magdaleny Środy na Uniwersytecie Warszawskim i odczyt Adama Michnika w Wyższej Szkole Nauk Społecznych i Technicznych w Radomiu. Natomiast studenci Uniwersytetu Gdańskiego odwołali dyskusję, w której miał wziąć udział poseł Ruchu Palikota Robert Biedroń. Marcin Matuszewski pisał na portalu lewica.pl o ekskrementach na wycieraczce warszawskiego biura organizacji LGBTQ Lambda. 11 listopada ubiegłego roku grupa neofaszystów zaatakowała wrocławski skłot Wagenburg. Jedna osoba trafiła do szpitala. Tego samego dnia organizatorzy Marszu Niepodległości w Warszawie ogłosili powstanie nowej siły politycznej, której głównym celem ma być obalenie republiki.

 

Wymieniłem jedynie wydarzenia, które szeroko opisywały media głównego nurtu. (Należy przywołać nieocenioną rolę „Gazety Wyborczej”, od 24 lat walczącej z antysemityzmem i nacjonalizmem, jednocześnie zaś publikującej obszerne wywiady z Romanem Giertychem, który jest jednym z głównych sprawców odrodzenia ruchu narodowego w Polsce). Monitoringiem incydentów na tle ksenofobicznym, antysemickim i rasistowskim zajmuje się rzetelnie Stowarzyszenie Nigdy Więcej. Co kilka lat wydaje ono Brunatną księgę – obszerną dokumentację incydentów przemocy na tle ksenofobicznej. Oto kilka przykładów: W sierpniu 2011 roku w Łodzi zostali pobici studenci z Kamerunu. Jednego z nich uderzono potłuczoną butelką w oko. W październiku 2011 roku w Lublinie sprofanowano cmentarz żydowski. Na pamiątkowym obelisku zostały umieszczone symbole swastyk oraz napisy „Jebać naród wybrany” i „Do gazu”. W maju 2012 roku w Siemianowicach Śląskich grupa nazi-skinów zaatakowała Romkę z dziećmi. Wyzywali ją też: „Czarna kurwa” i „Bambus”. W październiku 2012 roku we Wrocławiu uczestnicy manifestacji zorganizowanej przez Narodowe Odrodzenie Polski i pseudokibice Śląska Wrocław obrzucili kamieniami Marsz Równości. Skandowali: „Znajdzie się kij na pedalski ryj” i „Wolna Polska bez pedałów”.

 

Organizacje, które monitorują przejawy przemocy na tle ksenofobicznym, wykonują nudną, mrówczą i potrzebną pracę. Opracowały one system pomocy pokrzywdzonym: z pomocą prawników mogą złożyć zawiadomienie do prokuratury, a następnie domagać się skazania winnych. Cenne jest również docieranie informacji o przemocy do mediów głównego nurtu: niewątpliwie podwyższa to świadomość społeczeństwa, wskazuje na zachowania, które należy piętnować. Niestety często pojawiają się one w kontekście, w którym głównymi bohaterami są kibice piłki nożnej. Owe uproszczenie – nie oszukujmy się: wśród ruchów neofaszystowskich kibice stanowią jedynie kilka lub kilkanaście procent całości – wzmacnia stygmatyzację grupy kibiców i pogłębia różnice między poszczególnymi aktorami sceny społecznej i politycznej. Artur Zawisza i Krzysztof Bosak prawdopodobnie nigdy nie byli na „żylecie” (reprezentacyjne miejsce na stadionie warszawskiej Legii, przeznaczone dla najwierniejszych kibiców, tzw. ultrasów), nie są oddanymi kibicami jakiegokolwiek zespołu sportowego. Z drugiej strony, ruch kibicowski dał się niepotrzebnie wciągnąć w walkę z systemem politycznym pod hasłami nacjonalistycznymi. Hasła obalenia rządu, oskarżenia o zdradę, niechęć do premiera Donalda Tuska łączą się nie tylko z ideą silnej Polski, która ma stać się homogenicznym krajem białych, heteroseksualnych i katolickich jednostek. Dochodzą do tego postulaty zwiększonej opieki socjalnej, dobrze działającej publicznej służby zdrowia i systemu edukacji oraz państwa, które nie zostawi obywatela/ki w potrzebie. Czy te ostatnie nie są typowymi hasłami socjaldemokratów?

Chodzi więc o to, żeby odzyskać kibiców, stworzyć lewicowy ruch ludzi kochających sport, którzy będą wychodzić na ulicę, propagować hasła tolerancji i równości praw oraz domagać się od rządu konkretnych ustaw zmniejszających przepaść ekonomiczną między klasami. Tutaj pojawia się pytanie o akceptację przemocy, która jest przypisana do demonstracji kibiców. Wydaje się, że szeroko rozumiana lewica jej nie akceptuje. Tak samo, jak nie popiera skandalicznych działań antify – pomimo szacunku dla innych aktywności, w które są zaangażowani jej członkowie i członkinie.

 

Dygresja o ruchu kibicowskim, który jest w Polsce utożsamiany ze środowiskiem narodowców, pokazuje płaszczyzny do zagospodarowania. Nie wiem, jak przekonać poszczególnych członków Narodowego Odrodzenia Polski, żeby przestali propagować nienawiść. Czy delegalizacja jest odpowiednią metodą? Czy przebywający w więzieniu Staruch nie stał się ikoną i bohaterem tylko dlatego, że był agresywnym kibicem? Jaka jest rola kampanii społecznych propagujących tolerancję, wielokulturowość i szacunek dla innych poglądów? Nie wiem, ponieważ jest ich ciągle za mało.

Być może to właśnie dlatego w kraju po-Auschwitz co jakiś czasu rozlegają się hasła o Wielkiej Polsce. Być może dlatego jest coraz więcej kijów na pedalskie ryje.

 

Przeczytaj inne teksty Autora.

 

  • krsnal

    o co chodzi?

    czy głownym założeniem tekstu jest postulat lewicowych kibiców?

    tacy już istnieją, chwalą ZSRR, pozdrawiają Chaveza, miłują CHE, potrafią być też agresywni.

    O Antifie myśle, że nie ma co pisać, bo sami nie chcą i zostali wrzuceni biedacy do jednego worka ze wszystkimi lewakami. antifa nie jest żadna organizacją i niegdy nie bedzie.

    czy w tekscie moze chodzi o pochwałe dla Gazety? czy też Brunatnej Księgi? Sam kupowałem nigdy więcej i przyznam szczerze nie oczekiwałem, żeby nasze pańśtwo walczyło z atakami, tylko żeby w końcu ludzie zaczeli walczyć. Przykłady wymienione pokazują, ze nawet jakby ludzie walczyli to państwo za nimi się nie wstawi, jest zbyt słabe. W policji pracują czesto ludzie o podobych poglądach jak narodowcy, albo dzikusy bez krzyty rozumu.

    trzeba poszukać lepszej motywacji do działania niż odwieczne odwołanie się do historii i powtarzanie, że coraz więcej jest kijów. Jakoś tego nei widać, widać raczej coraz słabsze państwo Polskie.

  • marcin.bulkowski

    1) Nie bardzo rozumiem dlaczego Sz. Autorka wnioskuje wzmocnienie pozycji ruchów narodowych na podstawie zachowań wrogich wobec homoseksualistów. Owszem, niechęć do homoseksualistów jest wśród sympatyków nacjonalizmu dosyć powszechna, jednak nie można tego łączyć w tak jednoznaczny sposób. Fakt, że aktywiści różnego rodzaju ugrupowań nawiązujących do endeckich tradycji angażują się w akcje takie jak “zakaz pedałowania”, świadczy raczej o tym, że coraz mniej mają wspólnego z nacjonalizmem, a w coraz większym stopniu reprezentują przeciętnego “Przemka”, który jak jedzie do Egiptu, to mówi, że do “brudasów” i na tym jego nacjonalizm polega. [Z punktu widzenia lewicy do dobrze czy źle?].
    Trzeba też wspomnieć o tym, że nawiązanie do holokaustu (szczególnie ostatni akapit, ale nie tylko) w kontekście “homofobii” jest dosyć nędznym, retorycznych chwytem.

    2) “Nigdy więcej” raczej nie jest rzetelnym czasopismem. Niestety wielokrotnie się skompromitowało i nadszarpnęło swoją wiarygodność.

    3) Ruch kibicowski w PL utożsamiany jest z nacjonalizmem przede wszystkim ze względu na wspaniałą robotę m.in. “rzetelnego” stowarzyszenia Nigdy Więcej.

    Pozdrawiam.

  • krsnal

    Panie Marcinie, akurat argument, że czasopismo Nigdy Więcej jest nie rzetelne, to argument subiektywny. i się z nim nie zgadzam ;-)
    natomisat ruch kibicowski w PL to temat dłuższych dyskusji i musze powiedzieć, że kibice sami sobie kopią dołki i sami sobie też robią dobrą reklame, nie potrzebują do tego żadnych mediów. Z nacjonalizmem będziemy kojarzyć okrzyki o żydach a z pozytywów chociażby ich solidarnosć ostatnio z kibicami Lechi. Stowarzyszenie NIgdy Więcej nie ma nić przeciwko patriotycznym postawom, w przeciwieństwie do nie których gazet, jedynie zwraca uwagę, że łatwo przekroczyć granice oraz, że często ci sami ludzie mają tak rózne, zależne od chwili i potrzeby poglądy.
    problem z ruchem nacjonalistycznym wziął się raczej ze ciagłego osłabiania sie patrii opozycyjnych i szukania coraz głębszego dna, teraz spod warstwy muły wypływają takie fermenty, ale czas leczy rany tak też myśle, że niedługo znów zapomnimy o panu Zawiszy i Bosaku.
    jedynym miejscem dla głoszenia takich poglądów będa znów zbiorowisk młodzieży jak stadiony, ale tak jak wcześniej pisałem, raz górka raz dołek. trzeba sobie powiedzieć, że eliminiacja takich poglądów jest raczej nie możliwa, można za to stosować działania minializujące, ale to w Polsce raczej pojęcie mało znane.
    pozdrawiam

    • marcin.bulkowski

      Panie Krsnalu, brak rzetelności został już niejednokrotnie wypunktowany. Swojego czasu pisano o tym szeroko w “Mać Pariadce”, “Arcanach”, “Gazecie An Arche” i (chyba) w “Obywatelu”. Teksty z trudem na pewno da się znaleźć w internecie.
      Pozdrawiam.

    • marcin.bulkowski

      Panie krsnalu, brak rzetelności “Nigdy Więcej” został już wielokrotnie wypunktowany. Swojego czasu wiele pisano o tym w “Mać Pariadce”, “Arcanach”, “Gazecie An Arche” i chyba w “Obywatelu”.
      Pozdrawiam.

  • ppp

    Nie ma to jak zobaczyć tych “otwartych i tolerancyjnych”, którzy nagle odkrywają, że są też inne poglądy i muszą pokazać, jak są tym faktem oburzeni. Oczywiście, jak na pseudokatolicki portal przystało, trzeba było choć odrobinę religii wtrącić, bo przecież inaczej ktoś by pomyślał, że to tylko kolejny lewacki portal.

  • http://www.facebook.com/zardzewialymozg Marcin Włodarczyk

    Zupełnie nie rozumiem dlaczego autor tekstu nie ma prawa wnioskować, że umacnia się pozycja środowisk nacjonalistycznych i neofaszystowskich w Polsce na podstawie tego, że działania ich aktywistów zdarzają się coraz częściej i to w różnych miejscach. Oczywiście środowiska te znane są powszechnie z tchórzostwa. Oni nic nigdy nie robią – są prowokowani przez policję, “Gazetę Wyborczą” i bojowych lewaków, których jest wszędzie cała masa. Ciekawe czy to Adam Michnik kupuje im petardy i kostkę brukową a może policja? Nie wnikam.

    • marcin.bulkowski

      Panie Marcinie,
      Przecież obaj wiemy, że nie o tym pisałem.

      Jednak drugi raz przeczytałem tekst i widzę, że trochę na wyrost był mój pierwszy punkt. Za pierwszym razem coś mi umknęło. Przepraszam Autora.

      Zauważyłem za to coś innego: “Tego samego dnia organizatorzy Marszu Niepodległości w Warszawie ogłosili powstanie nowej siły politycznej, której głównym celem ma być obalenie republiki.” No to jest już zdecydowane nadużycie. Nie chcę tutaj stawać w roli advocatus diaboli, ale łatwo sprawdzić, że mówiono wówczas o obaleniu “republiki okrągłego stołu” – co wyraźnie zmienia kontekst wypowiedzi.

      Nawet powiedziałbym widzę tutaj nawiązanie do retoryki lewicowej ;)

      Co do reszty Pana wypowiedzi, Panie Marcinie – to już chyba nie do mnie, bo ja o żadnych prowokacjach nie pisałem.