dwutygodnik internetowy
04.05.2015
magazyn papierowy


Rewolucja i medycyna. Kubańska dyplomacja medyczna

Tradycja kubańskiej pomocy medycznej liczy sobie już ponad pół wieku. Inicjatywa ta rozpoczęła się w 1960 roku, kiedy grupa lekarzy i ratowników wzięła udział w akcji niesienia pomocy po trzęsieniu ziemi w Chile. Trzy lata później udzielono pomocy rządowi Ben Belli w Algierii w czasie konfliktu granicznego z Marokiem. Od tamtej pory Kubańczycy aktywnie wspierali kraje biednego południa, wysyłając im lekarzy, specjalistów czy nauczycieli, pomagając miejscowej ludności i szkoląc personel medyczny.

ilustr.: Karolina Burdon

ilustr.: Karolina Burdon

Kuba w ciągu ostatnich pięćdziesięciu lat skonstruowała system opieki zdrowotnej, który został doceniony przez ekspertów międzynarodowych, a dla wielu krajów rozwijających się stał się wzorem. Mimo nałożonej blokady ekonomicznej i izolacji Kuba, kraj Trzeciego Świata, w kwestii medycyny osiągnął standardy krajów Pierwszego Świata, a pod względem długości życia i zapobiegania śmiertelności niemowląt ma lepsze wyniki niż Stany Zjednoczone. Ponadto karaibska wyspa jest światowym liderem w zapewnianiu pomocy medycznej i edukacji krajom globalnego południa. Międzynarodowa misja medyczna kierowana przez rząd Hawany zjednała sobie wielu przyjaciół. Wprawdzie nie zyskała szerszego uznania w światowych mediach, ale środki masowego przekazu wspomniały ostatnio o kubańskich lekarzach i pielęgniarkach, którzy odegrali wiodącą rolę w zwalczaniu wirusa Eboli w państwach afrykańskich. Aby powstrzymać śmiercionośny wirus, do samego Sierra Leone Kubańczycy wysłali 165 lekarzy, stając się drugim największym personelem medycznym w tym afrykańskim państewku. Pracowników medycznych wysłano także do Liberii i Gwinei, również ogarniętych epidemią. Podróżujący lekarze, niezwykle użyteczni jako narzędzie polityki gospodarczej i zagranicznej, zdobywają wpływy i sympatię na arenie międzynarodowej.

Tradycja kubańskiej pomocy medycznej liczy sobie już ponad pół wieku. Inicjatywa ta rozpoczęła się w 1960 roku, kiedy Castrowski rząd wysłał grupę lekarzy i ratowników, by wzięli udział w akcji niesienia pomocy w usuwaniu skutków trzęsienia ziemi w Chile. Trzy lata później udzielono pomocy rządowi Ben Belli w Algierii, wysyłając na 14 miesięcy 58 medyków w czasie konfliktu granicznego z Marokiem. Od tamtej pory Kubańczycy aktywnie wspierali kraje biednego południa, wysyłając im lekarzy, specjalistów czy nauczycieli, pomagając miejscowej ludności i szkoląc personel medyczny. Polityka zagraniczna Kuby z jednej strony opierała się na pragmatyzmie, ale z drugiej na idealizmie. Idealizm polegał na tym, że obowiązkiem każdego rewolucjonisty jest wspieranie i udzielnie pomocy każdemu narodowi w walce z imperializmem, rasizmem i kolonializmem. Hawana miała ambicje przewodniczenia wśród tak zwanych państw niezaangażowanych. Eksportowała nie tylko lekarzy, ale także rewolucję do krajów trzecich. Wspierała militarnie i logistycznie latynoamerykańskie partyzantki i afrykańskie ruchy narodowowyzwoleńcze walczące z zachodnimi mocarstwami. Jednak wsparcie to, zwłaszcza na latynoskiej ziemi, nie odniosło spodziewanego sukcesu. W Ameryce Łacińskiej nie powiodła się żadna rewolucja, za wyjątkiem tej w Nikaragui. Znacznie lepiej poszło na Czarnym Lądzie, gdzie dzięki kubańskiej pomocy siły narodowowyzwoleńcze w Angoli, Namibii czy Mozambiku były w stanie przejąć władzę i przegonić zachodnie mocarstwa. Okazuje się więc, że dyplomacja medyczna jest bardziej skuteczna i opłacalna niż pomoc militarna. Niesienie pomocy humanitarnej nasiliło się zwłaszcza po 1989 roku, kiedy to na świecie upadł tak zwany realny socjalizm oraz prawicowe junty w Ameryce Południowej i Środkowej.

Medycyna i sprawna służba zdrowia od początku były „oczkiem w głowie” Fidela Castro. Każdy obywatel miał mieć powszechny i równy dostęp do opieki medycznej. Dobra opieka zdrowotna oraz ochrona socjalna (która obejmowała między innymi tanie mieszkania, racje żywnościowe, ubezpieczenia społeczne, darmową edukację) miały dawać przepustkę do sprawowania władzy przez komunistyczne zwierzchnictwo. Mimo że na cukrowej wyspie zapanowała dyktatura, a gospodarka kraju ledwo zipie, to na polu socjalnym i medycznym Kuba osiąga spore sukcesy. To właśnie tutaj mieści się jedna z największych szkół medycznych na świecie, ELAM (ang. Latin American School of Medicine, hiszp. Escuela Latinoamericana de Medicina), szkoląca studentów z całego świata (również z USA). Sektor biotechnologiczny był tak rozbudowany, że już na początku lat 90. karaibska wyspa awansowała do czołówki w tej branży. Do wielkich osiągnięć kubańskich laboratoriów biotechnologicznych należy między innymi wynalezienie jedynej na świecie szczepionki przeciwko meningokokom grupy B (zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych), oprócz tego opracowano także leki na AIDS oraz na zwalczanie raka i chorób tropikalnych. Nawet Stany Zjednoczone w 2004 roku zakupiły od Kuby licencję na szczepionki antyrakowe mimo obwiązującego embarga. W 2011 roku światowe media podały informację, że naukowcy z hawańskiego Centrum Immunologii Molekularnej po 25 latach pracy wynaleźli szczepionkę na raka płuc. Nadano jej nazwę CimaVax-EGF, a według kubańskich naukowców na jej bazie mogą powstać szczepionki na raka prostaty, macicy i piersi. Bardzo dobrze rozwinięta jest turystyka medyczna, obywatele krajów latynoskich, Kanady, a także Europy korzystają z różnych zabiegów, które są znacznie tańsze niż w ich ojczystych krajach. Jednym z takich centrów medycznych jest klinika Cira Garcia, świadcząca na światowym poziomie usługi medyczne dla obcokrajowców. Przemysł farmaceutyczny jest obok turystyki, rumu i cygar jednym z głównych źródeł dochodu dla gospodarki Kuby.

Spore korzyści Hawana ma również z lekarzy-misjonarzy, którzy obecni są na całym globie. Na chwilę obecną ponad 50 tysięcy pracowników służby zdrowia działa w 66 krajach. Dzięki takim misjom medycznym Kuba zapewnia sobie znaczący kapitał materialny w postaci różnorakiej pomocy, kredytów, umów handlowych, a także poprawia i pogłębia relacje dyplomatyczne z różnymi stolicami świata. Można powiedzieć, że podróżujący lekarze poniekąd działają jak dyplomaci, są użytecznym narzędziem polityki zagranicznej. Wielu pracowników służby zdrowia chętnie wyjeżdża za granicę. Dzięki temu mają okazję zaoszczędzić trochę pieniędzy, nabyć towary, których na Kubie nie ma bądź są bardzo drogie – głównie sprzęt elektroniczny.

Największy program współpracy medycznej Hawana utrzymuje z Wenezuelą. Kubańczycy wysyłają do tego państwa lekarzy, nauczycieli, pielęgniarki w zamian za ropę naftową po korzystnych cenach. W 2005 roku oba kraje rozpoczęły bardzo ciekawą inicjatywę – „Operację Cud”, która za darmo leczy zaćmę i inne choroby oczu. Projekt ten jest już obecny niemal w każdym państwie latynoamerykańskim, dzięki czemu wielu milionom Latynosów poprawił się wzrok. Obecność kubańskich lekarzy w Wenezueli budzi jednak małe kontrowersje, ponieważ według wenezuelskiej opozycji kubański lekarz odbiera pracę wenezuelskiemu. Sęk jednak w tym, że krajowy lekarz był dostępny tylko dla zamożniejszych obywateli. Na biednych obszarach Wenezueli dostęp do doktora był utrudniony, a wręcz niemożliwy dla biednego obywatela. Program współpracy medycznej utrzymywany jest również w innych latynoskich krajach, takich jak: Boliwia, Ekwador, Belize, Gwatemala, Nikaragua, Dominikana, Peru, Aruba, Honduras, Saint Kitts i Nevis, Saint Vincent i Grenadyny, Jamajka, Salwador czy w Brazylii, do której jakiś czas temu wysłano około 4 tysięcy lekarzy do najbardziej zacofanych regionów latynoskiego kolosa.

Dyplomacja medyczna nie organiczna się tylko do Ziemi Ognistej, ale także do dalszych obszarów świata. Jeszcze zanim wybuchła epidemia Eboli, Kubański personel medyczny był obecny na czarnym kontynencie. Już w 1996 roku wysłano grupę medyków do zaprzyjaźnionej Republiki Południowej Afryki Nelsona Mandeli, aby udzielać pomocy mieszkańcom miasteczek i obszarów wiejskich. Ustanowiono również kilka wydziałów medycznych i programów zdrowotnych między innymi w Gwinei-Bissau, Gambii, Gwinei Równikowej, Erytrei, Botswanie, Burkinie Faso, Angoli, Ghanie, Gambii, Mali, Namibii, Nigrze, Suazi, Mozambiku, Gabonie czy Rwandzie. W sumie kubańscy lekarze pracowali bądź nadal pracują w około trzydziestu afrykańskich krajach. Pomoc była dostarczana także do tak odległych krajów jak Timor Wschodni czy Wyspy Salomona, jak również do obszarów post-radzieckich. Przykładowo w ciągu ostatnich dwudziestu lat na Kubie bezpłatnie leczono około 20 tysięcy dzieci z Rosji, Ukrainy, Białorusi, Mołdawii i Armenii, które ucierpiały zdrowotnie przez promieniowanie po katastrofie elektrowni jądrowej w Czarnobylu.

Pomoc medyczna w większości przypadków jest udzielana praktycznie za darmo, niekiedy kubańskie misje medyczne dostają wsparcie z zewnątrz, na przykład od różnych organizacji międzynarodowych bądź od innych państw (na przykład Norwegii), które po części finansują takie misje. Czasem Hawana dostarcza swój personel medyczny za pieniądze, głównie do krajów zamożnych. W 2010 roku Castrowski rząd postanowił wysłać dwustu pracowników służby zdrowia do Kataru, za co katarskie przedsiębiorstwa państwowe zgodziły się wybudować dwa luksusowe hotele na tropikalnej wyspie.

W przeszłości Kuba udzielała wsparcia nie tylko przy epidemiach, lecz również przy różnych klęskach żywiołowych. Udzielono pomocy Indonezji po nawiedzeniu tsunami (2007 rok), Peru (2007 rok) i Chinom (2008 rok) po trzęsieniach ziemi oraz Boliwii po powodzi (2008 rok). Pomocy dostarczono także Haiti i Pakistanowi tuż po katastrofach związanych ze wstrząsami sejsmicznymi. Pierwszym i najszybszym wsparciem dla Haitańczyków był właśnie personel medyczny z Kuby. Pomoc była tak szybka i doraźna, że brytyjski „Independent” zatytułował swój komentarz: „Kubańscy lekarze na Haiti zawstydzają świat”. Równie profesjonalnej pomocy udzielono Pakistańczykom, gdy wkrótce po trzęsieniu ziemi w 2005 roku Hawana wysłała tam zespół doświadczonych specjalistów składających się z około 2500 lekarzy, pielęgniarek i techników medycznych. Część zespołu pracowała w obozach dla uchodźców i w szpitalach, założono szpitale polowe i obozy bazowe. W sumie Kuba dostarczyła największej pomocy spośród wszystkich państw w niej uczestniczących. Ta hojność została doceniona przez rząd w Islamabadzie. Wcześniej obydwa państwa nie utrzymywały ze sobą stosunków dyplomatycznych, ale władze pakistańskie postanowiły to zmienić i nawiązały relacje z komunistyczną wyspą, wzmacniając z nią współpracę dwustronną w różnych dziedzinach.

Międzynarodowa misja medyczna kierowana przez rząd w Hawanie zjednała wielu przyjaciół jednemu z nielicznych państw komunistycznych na świecie i znacznie poprawia jego PR. Kuba zyskuje reputację jako dostawca opieki zdrowotnej dla najbardziej potrzebujących krajów świata, dzięki czemu nawiązuje dyplomatyczne relacje z różnymi państwami na globie, unikając izolacji międzynarodowej. Być może nawet taka polityka choć trochę przyczyniła się do normalizacji relacji ze Stanami Zjednoczonymi. Podczas gdy kubański personel aktywny był w krajach afrykańskich ogarniętych wirusem Ebola, prestiżowy dziennik „New York Times” napisał, że „Obama powinien skończyć z embargiem”, argumentując, że normalizacja stosunków z Hawaną będzie korzystna dla relacji USA z latynoskim kontynentem. W czasie walki z śmiercionośną chorobą Kubańczycy współpracowali z Amerykanami, przełamując geopolityczną niechęć. Tak więc, kto wie, być może kubańscy lekarze dołożyli jedną cegiełkę w budowie odnowienia pełnych stosunków pomiędzy Kubą a Waszyngtonem.

  • Kazimierz Pacuski

    Cenne zestawienie danych i liczne obserwacje, które wzbogacają obraz. Wkład Kuby w pomoc medyczną dla różnych krajów jest znaczący i zauważany już od dłuższego czasu. Mam tylko wątpliwość, czy sytuacja na samej Kubie w zakresie medycyny nie ucierpiała na tym “masowym eksporcie” pracowników medycznych?