dwutygodnik internetowy
31.10.2016
magazyn papierowy


Jest coraz lepiej. Oksfordzkie Forum Globalnego Rozwoju 2016

Od 2015 roku w życie wchodzą nowe Cele Zrównoważonego Rozwoju, które wyznaczają planowane osiągnięcia wspólnoty międzynarodowej na 2030 rok. Różnice pomiędzy celami na 2015 rok oraz nową Agendą Globalnego Rozwoju, podobnie jak ocena tej ostatniej, stanowiły główny temat jednodniowej konferencji Oxford Forum for International Development 2016.

14813286_10202260620193740_1378644863_o

materiały prasowe

W obliczu niepokojących informacji, które pojawiają się codziennie w mediach, zaskakujące może wydawać się stwierdzenie, że ludzkość w ciągu ostatnich kilkunastu lat zrobiła znaczące postępy. A jednak na wiele sposobów jest coraz lepiej. Rozwinął się dostęp do edukacji – w 2000 roku do szkół poszło 83 procent wszystkich dzieci na świecie, a w 2015 roku uczyło się ich już 91 procentŚmiertelność matek przy porodach zmniejszyła się o 45 procent od 1990 do 2015 roku. W 1990 roku prawie połowa ludzi w regionach rozwijających się żyła w skrajnej biedzie, za mniej niż 1,25 dolara dziennie. Do 2015 roku ten odsetek zmniejszył się do 14 procent populacji tych krajów.

Mierzyć wysoko

Drogę do osiągnięcia tych sukcesów (oraz do ich monitorowania) wyznaczyły Milenijne Cele Rozwojowe (Millenium Development Goals, MDGs), czyli agenda ośmiu celów na 2015 rok wyznaczonych przez Organizację Narodów Zjednoczonych w 2000 roku. Od 2015 roku w życie wchodzą nowe Cele Zrównoważonego Rozwoju (Sustainable Development Goals, SDGs), które wyznaczają planowane osiągnięcia wspólnoty międzynarodowej na 2030 rok. Nowe cele mają inny zakres, inną formę, zostały też przyjęte w innych realiach politycznych. Różnice pomiędzy celami na 2015 rok oraz nową Agendą Globalnego Rozwoju, podobnie jak ocena tej ostatniej, stanowiły główny temat jednodniowej konferencji Oxford Forum for International Development w marcu 2016 roku.

Przede wszystkim nowych celów jest więcej (siedemnaście SDGs, w porównaniu do ośmiu MDGs) i zawierają znacznie więcej konkretnych wyznaczników niż poprzednia agenda – w sumie 169. Obejmują także wyzwania, które nie znalazły się w Milenijnych Celach, takie jak zmniejszanie nierówności pomiędzy państwami i wewnątrz państw oraz promowanie otwartych, pokojowych społeczeństw i skutecznych instytucji (cel szesnasty). Tak jak MDGs, nowe cele nie mają charakteru traktatu o zobowiązującej mocy prawnej. Są deklaracją polityczną, która może posłużyć do rozwoju mechanizmów wdrażania oraz kontroli realizacji celów. Są one wyznacznikami dla wszystkich państw: rozwijających się, ale także rozwiniętych. Stąd idea SDGs znacznie odbiega od tej, która leżała u podłoża MDGs: zamiast programu minimum SDGs przedstawiają plan maksimum, który nie zakłada już osiągnięcia wszystkich wyznaczników, lecz ma objąć szeroki zakres celów dotyczących państw na różnych stopniach rozwoju.

Charakter programu maksymalnego nowych celów podkreślała Rachel Glennerster, dyrektor Jameel Poverty Action Lab, think tanku z Massachusetts Institute of Technology. Phil Vernon z International Alert, organizacji pozarządowej zajmującej się procesami rozwiązywania konfliktów społecznych, w szerokim zakresie celów widział znaczący potencjał dla działalności lokalnych organizacji społecznych, które podpierając się zadeklarowanymi Celami Zrównoważonego Rozwoju, będą mogły wywierać większy nacisk na swoich parlamentach narodowych. Wszyscy główni goście konferencji podzielali aprobatę dla innego procesu ustanowienia SDGs, który miał miejsce na sesji plenarnej Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych, i w którym, w odróżnieniu od poprzedniej deklaracji, znacznie większy udział wzięły wszystkie Państwa Członkowskie.

14876057_10202260613113563_34909432_o

Girish Menon i Elizabeth Ford, prelegenci, w trakcie konferencji w Oxfordzie

Docenić suwerenność

Szeroki zakres celów oznacza, że organizacje społeczne mają większą możliwość wyboru zadań, które będą próbowały realizować. Według Phila Vernona jest to pierwszy krok we właściwym kierunku, gdyż umożliwia państwowym podmiotom politycznym szerszy wybór w zarządzaniu własnym rozwojem. Jednym z głównych zarzutów wobec MDGs jest to, że były one w pewien sposób „odgórnie narzucone”, gdyż w procesie ich tworzenia nie było wystarczającego udziału reprezentantów państw, aby uzasadnić ścisłe wymagania ingerujące w ich politykę wewnętrzną. Wizja Phila Vernona na 2030 rok to całkowity powrót do rzeczywistej suwerenności państw w kwestii polityki rozwojowej. Tę wizję podzielali także inni mówcy, Rachel Glennerster oraz Girish Menon, dyrektor Action Aid UK. Może wydawać się zaskakujące, że osoby zajmujące wysokie stanowiska w organizacjach o charakterze międzynarodowym, wdrażających agendę rozwojową ONZ, za idealną wizję 2030 roku przyjmują zniesienie właśnie tej agendy. Jednak wizja pozbycia się globalnych celów wymaga spełnienia wymagających warunków. Konieczne jest, aby polityka wewnętrzna państw była oparta na konkurencji, aby proces polityczny był wolny od korupcji, nepotyzmu i innych zakłóceń. Instytucje polityczne muszą działać w sposób odpowiedzialny i transparentny. Dopiero wtedy podejmowanie decyzji na poziomie polityki wewnętrznej państwa faktycznie posiada większą legitymizację niż międzynarodowy proces polityczny. Dopiero wtedy można mówić o tym, że obywatele mają faktycznie większy wpływ na kierunek rozwoju ich własnego państwa.

Rachel Glennerster oraz Girish Menon podkreślają znaczenie konkurencyjności polityki wewnętrznej państwa; choć nie jest to powiedziane wprost, można przypuszczać, że oznacza to konieczność funkcjonowania w państwie demokracji bądź innej formy rządów, w której możliwe jest kwestionowanie i wpływanie na władzę polityczną przez społeczeństwo. Prowadzi to do oczywistego pytania, czy kiedykolwiek wszystkie państwa na świecie będą miały konkurencyjną formę rządów, a zatem czy pozbycie się celów międzynarodowych nie jest wizją utopijną. Jednak nawet zakładając doprowadzenie do bardziej skutecznej i konkurencyjnej polityki wewnętrznej państw, pozostaje nadal kwestia decydowania o problemach o charakterze międzynarodowym, na przykład w związku z globalnym ociepleniem. Skutki zmiany klimatu oraz działalność, która może im zapobiec, nie są ograniczone geograficznie do terytoriów państw, dlatego konieczne jest opracowanie globalnych celów kierujących aktywnością państw w tej dziedzinie. Poza sprawami o charakterze de facto międzynarodowym istotna jest też sprawa globalnej agendy w sprawie edukacji. Czy w państwach, w których nie została osiągnięta pewna jakość powszechnej edukacji, można mówić o faktycznej „konkurencyjnej polityce”? Edukacja jest konieczna, aby ludzie mogli krytycznie spojrzeć na otaczającą ich rzeczywistość i rzeczywistość tę zmieniać. Bez zapewnienia powszechnej edukacji oraz podstawowych warunków życiowych nie można mówić o autonomii jednostki, o jej umiejętności podejmowania własnych decyzji. Dopiero wtedy, gdy ludzie mają szansę podejmowania autonomicznych decyzji, można mówić o społeczeństwie, które faktycznie kontroluje i wpływa na władzę we własnym państwie. I dopiero wtedy, gdy społeczeństwo wpływa na władzę, można mówić o konkurencyjności polityki, na którą nacisk kładą Rachel Glennerster i Girish Menon.

Wyedukować ludzkość

Cele Zrównoważonego Rozwoju dotyczą także edukacji i w tej kwestii również mają szeroki zakres. Cel czwarty stanowi: „Do 2030 sprawić, aby wszystkie dziewczęta i wszyscy chłopcy ukończyli bezpłatną, sprawiedliwą i wysokojakościową edukację podstawową i średnią, prowadzącą do znaczących i efektywnych względem celu czwartego wyników nauczania”. Angeline Mbogo Barett z panelu o edukacji mówiła o tym, że ten już szeroki cel należy jeszcze bardziej poszerzyć poprzez interpretację słowa „znaczących” również jako „znaczących dla pozostałych szesnastu celów”. Miałoby to zapewnić przygotowanie młodych pokoleń do zmierzenia się z wyzwaniami przyszłości, do wdrażania w życie kolejnych celów zrównoważonego rozwoju. O nierozłączalnym powiązaniu celów mówił także Andrew Cunningham, który zaznaczał socjologiczne skutki większego dostępu do nauczania, na przykład zmniejszenie liczby dziewcząt wychodzących bardzo wcześnie za mąż.

Mimo wielu pochwał dla bardzo szeroko zakrojonego celu czwartego zauważony został także niezwykle istotny problem, który wynika z obowiązku zapewnienia bezpłatnej edukacji, zarówno na poziomie podstawowym, jak i na poziomie średnim. James Stanfield uważał, że pełne wprowadzenie w życie tego celu ograniczyłoby pole manewru dla rozwoju prywatnej edukacji, która również pełni istotną rolę w krajach rozwijających się. Dla wielu państw wprowadzenie całkowicie bezpłatnej edukacji byłoby trudne do osiągnięcia ze względu na niedopasowanie systemu ekonomicznego, co wiązałoby się z koniecznością finansowania przez pomoc międzynarodową. Wszelkie rozwiązania, które opierają się na funduszach pozyskiwanych z pomocy międzynarodowej, ze względu na swoją naturę mogą być jedynie tymczasowe (pomoc nie może zastępować wewnętrznych systemów). Wobec tego skuteczne i długotrwałe wprowadzenie celu czwartego wiązałoby się z dostosowaniem systemów ekonomicznych państw w taki sposób, aby mogły one same finansować publiczną edukację. James Stanfield wydaje się sugerować, że doprowadzenie do takich zmian ekonomicznych w ciągu piętnastu lat jest nierealne i podejmowane próby mogą skończyć się znaczącym uzależnieniem edukacji w państwach rozwijających się od pomocy międzynarodowej.

Instytucje w służbie pokoju

Wielosektorowość celów i ich wzajemne powiązania również były często powracającym motywem w ciągu konferencji. Według uczestników panelu poświęconego edukacji cel czwarty powinien być interpretowany w taki sposób, aby przyczynił się do osiągnięcia przez przyszłe pokolenia pozostałych celów. Celem, który przez samą swoją naturę przenika wszystkie inne, jest cel trzynasty, związany ze zmianą klimatu. Z nim związane są także cele siódmy (czysta i dostępna energia) oraz dwunasty (odpowiedzialna konsumpcja i produkcja). Z panelu klimatycznego wynikało, że bez zapobiegania i ograniczania skutków globalnego ocieplenia osiągnięcie pozostałych celów rozwojowych będzie niemożliwe. Globalne ocieplenie już teraz doprowadza do tego, że w wielu krajach rozwijających się ludzie utrzymujący się z roli muszą opuścić swoje miejsca zamieszkania w wyniku suszy lub innych zmian klimatycznych, przez które stracili środki swojego utrzymania. Szukają zatem pracy w miastach, co doprowadza do przeludnienia, biedy, braku pożywienia i wody. Jakie można zapobiegać negatywnym skutkom globalnego ocieplenia? Uczestnicy panelu zwrócili uwagę na znaczenie braku ubezpieczenia oraz elastyczności finansowej wśród osób biednych, dla których nawet tymczasowy brak zasobów bądź gorsze plony mogą okazać się znaczącym problemem. Są już projekty, które usiłują temu zapobiec, na przykład program stworzenia systemu podstawowego i uniwersalnego ubezpieczenia w Etiopii. Chociaż projekt jest nadal finansowany ze środków pomocy międzynarodowej, jest szansa, że dzięki już istniejącej organizacji systemu państwo etiopskie będzie mogło w przyszłości przejąć projekt i prowadzić go niezależnie.

Innym celem, który również został uznany za przenikający wszystkie pozostałe, jest stworzenie sprawiedliwych i skutecznych instytucji (cel szesnasty). O znaczeniu tego celu najwięcej mówił Phil Vernon, dyrektor organizacji International Alert, która zajmuje się rozwiązywaniem konfliktów społecznych oraz różnymi metodami promowania stabilnego pokoju. Promowanie pokoju jest szczególnie istotne dla rozwoju międzynarodowego, gdyż rozwój jest i musi być konfliktowy. Tak jak polityka, której istotą jest zarządzanie ograniczonymi zasobami, rozwój wiąże się z podejmowaniem decyzji o priorytetach, hierarchizowaniu potrzeb i wartości. Podejmowanie decyzji wiąże się zaś z powstawaniem konfliktów, wobec tego żeby proces ten mógł przebiegać pokojowo, konieczne jest znalezienie sposobów na rozwiązywanie konfliktów bez używania przemocy.

Celem instytucji politycznych jest właśnie rozwiązywanie tych konfliktów, a zatem stworzenie silnych i stabilnych instytucji, które będą mogły negocjować pomiędzy sprzecznymi interesami obywateli państwa, jest pierwszym krokiem zarówno w stronę stabilnego pokoju, jak i w stronę rozwoju, który oparty jest już bardziej na podejmowaniu decyzji przez państwo, a nie przez instytucje międzynarodowe. Jest zatem pierwszym krokiem odchodzącym od międzynarodowych celów rozwojowych, a prowadzącym w stronę większej roli polityki wewnętrznej państw. Wciąż jednak pozostają pytania o to, czy w pełni odpowiedzialne i skuteczne instytucje są praktycznie możliwe i czy międzynarodowa współpraca we wspólnym stawianiu celów nie będzie nadal konieczna w innych dziedzinach, takich jak globalne ocieplenie. Być może polityka wewnętrzna powinna mieć większe znaczenie w realizacji celów w konkretnych realiach, ale same wyznaczniki powinny nadal być dyskutowane na poziomie międzynarodowym? Niezależnie od odpowiedzi na to pytanie, rozwój skutecznych i stabilnych instytucji jest istotny, gdyż nawet przy decyzjach podejmowanych na poziomie międzynarodowym wprowadzenie tych decyzji w życie zawsze będzie wiązało się z rozwiązywaniem wewnętrznych konfliktów i wyzwań. Cel dotyczący instytucji politycznych to niezbywalna podstawa, bez której niemożliwe będzie skuteczne wprowadzenie w życie wszystkich innych Celów Zrównoważonego Rozwoju.

***

Oksfordzkie Forum Globalnego Rozwoju to konferencja organizowana przez studentów Uniwersytetu Oksfordzkiego, której celem jest stworzenie miejsca dla dyskusji między profesjonalistami związanymi ze zrównoważonym rozwojem oraz studentami zainteresowanymi tą dziedziną (więcej informacji).