Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Co warto zobaczy─ç i przeczyta─ç przez najbli┼╝sze dwa tygodnie

Nowy numer "Krytyki Politycznej" po┼Ťwi─Öcony instytucji krytycznej, wystawa fotografii Gilles Elie Cohena w warszawskiej galerii Obserwacja i album wystawy "1000 lat nowoczesno┼Ťci" - to warto przeczyta─ç i zobaczy─ç przez najbli┼╝sze dwa tygodnie.

krytykapolityczna

materiały prasowe


 
ÔÇ×Krytyka PolitycznaÔÇŁ nr 40-41; numer po┼Ťwi─Öcony instytucji krytycznej
Idealna instytucja? Zarz─ůdzana horyzontalnie i nieprzemocowo. Oparta na dobrze op┼éacanej pracy i wzajemnym szacunku. Artur ┼╗mijewski w ni─ů wierzy.
Historia rozpoczyna si─Ö od konfliktu w Centrum Sztuki Wsp├│┼éczesnej Zamek Ujazdowski w Warszawie. W 2013 roku zesp├│┼é kuratorski upubliczni┼é radykalny i z┼éo┼╝ony konflikt z Fabiem Cavalluccim, ├│wczesnym dyrektorem CSW. Pracownicy zarzucali kierownictwu wykorzystywanie hierarchii w┼éadzy, brak zaufania, niekompetencj─Ö, niegospodarno┼Ť─ç i blokowanie pomys┼é├│w za┼éogi. Cavallucci m├│wi┼é o niezrozumieniu nowej wizji instytucji, przyzwyczajeniu do archaicznych zasad zarz─ůdzania czy chaosie. Zaproszony przez Artura ┼╗mijewskiego i Paw┼éa Althamera kolektyw Winter Holiday Camp postanowi┼é przeprowadzi─ç wewn─Ötrzne badanie, oparte o zasady krytyki instytucjonalnej. Rozmowy i warsztaty z pracownikami pokaza┼éy szereg opresyjnych zasad panuj─ůcych w CSW, wykorzystywanie w┼éasnych stanowisk do budowania autorytetu (przemoc─ů symboliczn─ů), brak dialogu mi─Ödzy dyrekcj─ů a pracownikami. Zastosowano przy tym metod─Ö Occupy, polegaj─ůc─ů na wymontowywaniu przemocy z relacji mi─Ödzy lud┼║mi i zast─ůpieniu jej uznaniem ka┼╝dego i ka┼╝dej za wa┼╝nego aktora zdarze┼ä. ÔÇ×Wsp├│lna praca stanowi┼éa te┼╝ poszukiwanie takiej formy instytucji kultury, w kt├│rej nie ma k┼é├│tni i agresji, a konflikty rozwi─ůzuje si─Ö politycznie z uznaniem wielu racjiÔÇŁ, pisz─ů we wst─Öpie redaktorzy numeru. Wypracowane za┼éo┼╝enia Artur ┼╗mijewski, artysta wizualny, kurator, autor legendarnych ÔÇ×Dr┼╝─ůcych cia┼éÔÇŁ, testuje w swoich rozmowach. Najcz─Ö┼Ťciej odbija si─Ö od ┼Ťciany niezrozumienia.
Pierwszy blok wywiad├│w dotyczy CSW. Nie┼╝yj─ůcy Wojciech Krukowski, kt├│ry w 1990 roku otrzyma┼é misj─Ö stworzenia nowej instytucji wystawienniczej w Warszawie, dosy─ç szczeg├│┼éowo opowiada o trudnych pocz─ůtkach CSW. Przytacza trudn─ů do wyobra┼╝enia w dzisiejszych czasach rozmow─Ö z Minister Kultury Izabel─ů Cywi┼äsk─ů, kt├│ra zaproponowa┼éa mu stanowisko dyrektora Departamentu Edukacji. Krukowski parskn─ů┼é ┼Ťmiechem i odm├│wi┼é. ÔÇ×Ona zacz─Ö┼éa na mnie krzycze─ç, ┼╝e musz─Ö, bo jest rewolucjaÔÇŁ. W ko┼äcu dzi─Öki staraniom Andy Rottenberg zosta┼é dyrektorem Centrum Sztuki Wsp├│┼éczesnej. Ze swad─ů opowiada o ┼╝onach pu┼ékownik├│w Wojska Ludowego, kt├│re przywita┼éy go w Zamku Ujazdowskim i nieko┼äcz─ůcym si─Ö remoncie przestrzeni wystawienniczych. Jego wizja instytucji opiera┼éa si─Ö na o┼Ťrodku regularnych spotka┼ä: ÔÇ×My┼Ťla┼éem o miejscu, kt├│re nie jest mo┼╝e w stanie szczytowego wrzenia, ale jest ca┼éy czas w stanie takie rozgrzewania ÔÇô poprzez krzy┼╝owanie si─Ö, przecinanie r├│┼╝nych impuls├│wÔÇŁ. CSW w latach 90. by┼éo prekursorem dzia┼éania instytucji kultury w Polsce. Program galerii nie opiera┼é si─Ö wy┼é─ůcznie na wystawach, ale r├│wnie┼╝ na ofercie edukacyjnej, debatach, wyk┼éadach, warsztatach, koncertach, spektaklach teatralnych, pokazach teatru ta┼äca, kinie studyjnym, instalacjach w przestrzeni publicznej, czytelni, ksi─Ögarni i kawiarni. Ka┼╝dego dnia mieszkaniec Warszawy m├│g┼é znale┼║─ç co┼Ť dla siebie w bogatej ofercie CSW. Mo┼╝na ┼Ťmia┼éo zaryzykowa─ç tez─Ö, ┼╝e metody funkcjonowania instytucji Krukowskiego przej─Ö┼éy potem inne muzea, ale te┼╝ teatry. Dzisiaj trudno sobie wyobrazi─ç powa┼╝n─ů instytucj─Ö kultury bez interdyscyplinarnych zainteresowa┼ä. Na pocz─ůtku lat 90. by┼éo to nowo┼Ťci─ů.
Trzy kolejne rozmowy z Cavalluccim, Stachem Szab┼éowskim i Milad─ů ┼Ülizi┼äsk─ů roztrz─ůsaj─ů wewn─Ötrzne spory Centrum Sztuki Wsp├│┼éczesnej. Anegdotyczny wywiad z And─ů Rottenberg jest powt├│rzeniem tego, co m├│wi┼éa Dorocie Jareckiej w ÔÇ×Ju┼╝ trudnoÔÇŁ. Joanna Mytkowska r├│wnie┼╝ sypie anegdotami, kt├│re s─ů ciekawe wy┼é─ůcznie dla biograf├│w i badaczy heroicznych pocz─ůtk├│w polskiego instytucjonalizmu, ale kre┼Ťli te┼╝ obraz najwa┼╝niejszej obecnie instytucji, jak─ů jest Muzeum Sztuki Nowoczesnej: ÔÇ×Wiemy, czego chcemy, program to wcielenie misji, przygl─ůdamy si─Ö polskiej transformacji i jeste┼Ťmy samokrytyczniÔÇŁ. Mytkowska stawia na muzeum obywatelskie, oparte na konsolidacji ┼Ťrodowiska wok├│┼é instytucji. Nie ucieka od polityczno┼Ťci ÔÇô nie przera┼╝a jej opowiedzenie si─Ö po kt├│rej┼Ť ze stron politycznego konfliktu. ÔÇ×Gdyby┼Ťmy nie reagowali na szybko zmieniaj─ůcy si─Ö klimat spo┼éeczny, prawdopodobnie ju┼╝ by┼Ťmy nie istnieli. Poza tym, co to jest za instytucja, kt├│ra nie ma prze┼éo┼╝enia politycznego albo powi─ůzania spo┼éeczno-politycznego? Instytucja z definicji jest cz─Ö┼Ťci─ů jakiej┼Ť sytuacji spo┼éeczno-politycznej. Muzeum dosta┼éo ciekawe parametry wyj┼Ťciowe: centrum du┼╝ego miasta w okresie transformacjiÔÇŁ.
Centralnym punktem tego numeru jest wywiad z Piotrem Piotrowskim. Ten pozna┼äski akademik, teoretyk i historyk sztuki, w 2009 roku zosta┼é powo┼éany na stanowisko dyrektora Muzeum Narodowego w Warszawie. Przyjecha┼é do niego z radykaln─ů propozycj─ů muzeum krytycznego. Taka instytucja mia┼éa zajmowa─ç stanowisko wobec wa┼╝nych spraw spo┼éecznych i politycznych, komentowa─ç j─ů poprzez program wystawienniczy, publikacje, cykl debat i edukacj─Ö. Zmiana mia┼éa r├│wnie┼╝ dotyczy─ç pracy wewn─Ötrznej: ÔÇ×Muzeum jest autokrytyczne, ma krytyczne spojrzenie na siebie, na swoj─ů tradycj─Ö, na swoj─ů pozycj─Ö w spo┼éecze┼ästwie, w kulturze i ┼╝yciu politycznymÔÇŁ. Piotrowski mia┼╝d┼╝y widoczny na ca┼éym ┼Ťwiecie sojusz idei muzeum konserwatywnego, czyli ┼Ťwi─ůtyni gromadz─ůcej dzie┼éa i muzeum neoliberalnego, s┼éu┼╝─ůcego rozrywce, kt├│re zarabia pieni─ůdze. ÔÇ×Dzisiaj tendencje s─ů takie, ┼╝e muzeum rozrywkowe si─Öga do mitu muzeum jako ┼Ťwi─ůtyni, poniewa┼╝ ten mit tworzy jego kapita┼é┬ásymbolicznyÔÇŁ. ÔÇ×Chcieli┼Ťmy obudzi─ç obywatelsko┼Ť─çÔÇŁ ÔÇô m├│wi ┼╗mijewskiemu Piotrowski. Niestety, eksperyment nie uda┼é si─Ö z prostej przyczyny. Podobnie jak w Centrum Sztuki Wsp├│┼éczesnej alarm podnie┼Ťli pracownicy merytoryczni. Po dosy─ç d┼éugim konflikcie rada powiernicza odsun─Ö┼éa Piotrowskiego, a na jego miejsce przyj─Ö┼éa Agnieszk─Ö Morawi┼äsk─ů, kt├│ra t┼éumaczy si─Ö z tego w innej cz─Ö┼Ťci numeru. Z wyczerpuj─ůcego opisu pozna┼äskiego historyka sztuki instytucje publiczne mog─ů czerpa─ç do woli. Niestety, ┼╝adna tego nie pr├│buje. Stara prawda o konserwatywno┼Ťci instytucji tylko potwierdza t─Ö obserwacj─Ö.
┼╗mijewski prawie ka┼╝dego pyta o mo┼╝liwo┼Ť─ç odwo┼éywania dyrektora przez za┼éog─Ö. Zdecydowanie odpowiada mu Jaros┼éaw Suchan, dyrektor Muzeum Sztuki w ┼üodzi: ÔÇ×Kwestia powo┼éywania i odwo┼éywania dyrektora jest regulowana przez odpowiedni─ů ustaw─Ö, a ta nie przewiduje takiej opcji. W naszym przypadku s─ů to ustawy o muzeach i o organizowaniu i prowadzeniu dzia┼éalno┼Ťci kulturalnej. Nie ma w nich mowy, ┼╝e za┼éoga odwo┼éuje dyrektora. Dyrektora powo┼éuj─ů i odwo┼éuj─ů w opisanym ustaw─ů trybie odpowiednie w┼éadze ÔÇô albo ministerstwo, albo samorz─ůdyÔÇŁ. I dalej: ÔÇ×W┼éadze, kt├│re powo┼éuj─ů dyrektora, zosta┼éy wybrane w demokratycznych wyborach, co oznacza, ┼╝e uzyska┼éy od spo┼éecze┼ästwa mandat do podejmowania tego rodzaju decyzji. (ÔÇŽ) Muzeum nie jest przecie┼╝ w┼éasno┼Ťci─ů pracownik├│w muzeum, jest w┼éasno┼Ťci─ů spo┼éecze┼ästwa. I dyrektor, i pracownicy zostaj─ů niejako wynaj─Öci przez spo┼éecze┼ästwo, w imieniu kt├│rego nadz├│r w┼éa┼Ťcicielski nad instytucj─ů sprawuje w┼éadza publicznaÔÇŁ.
Trzy wywiady ÔÇô z Barbar─ů Kirshenblatt-Gimblett, Dariuszem Stol─ů i Jerzym Halbersztadtem ÔÇô pokazuj─ů kulisy powstania Muzeum Historii ┼╗yd├│w Polskich. Torped─Ö Artur ┼╗mijewski odpala na ko┼äcu. „Pan nas ci─ůgle o co┼Ť podejrzewa”, m├│wi Jan O┼édakowski, dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego. Redaktor ÔÇ×Krytyki PolitycznejÔÇŁ zarzuca by┼éemu polityki Prawa i Sprawiedliwo┼Ťci wykonywanie politycznych rozkaz├│w braci Kaczy┼äskich, zak┼éamywanie historii Polski, granie na emocjach patriotycznych i utrwalania stereotyp├│w na temat wojny. Ta kr├│tka, chocia┼╝ intensywna rozmowa zderza dwie odmienne wizje nie tylko instytucji (ciekawe by┼éoby wprowadzenie krytycznej narracji do wystawy w MPW), ale historii Polski. ┼Ürodowisko ÔÇ×Krytyki PolitycznejÔÇŁ od wielu lat nie zgadza si─Ö z zaproponowan─ů przez prawic─Ö polityk─ů historyczn─ů. Lewica jednak stoi na przegranej pozycji ÔÇô nie posiada zdolno┼Ťci odzyskiwania mit├│w, opowiadania innej wersji historii. Pojedyncze pr├│by, takie jak wystawy ÔÇ×Ars Homo EroticaÔÇŁ w Muzeum Narodowym w Warszawie czy ÔÇ×Polska sztuka narodowaÔÇŁ w Muzeum Sztuki Nowoczesnej nie zmieniaj─ů dominuj─ůcego obrazu.
┼╗mijewski przeprowadzi┼é kiedy┼Ť wywiady z przedstawicielami nurtu zwanego sztuk─ů krytyczn─ů. ÔÇ×Prowokacyjne, antagonistyczne strategie zosta┼éy zast─ůpione przez prac─Ö wewn─ůtrz instytucji ÔÇô dialogiczn─ů, szukaj─ůc─ů porozumieniaÔÇŁ ÔÇô zauwa┼╝a Oleksij Radynski. Instytucje kultury mog─ů sta─ç si─Ö, po g┼é─Öbokiej reformie i nadaniu statusu niezale┼╝nych od politycznych zmian jednostek, jednym bezpiecznym miejscem dla artyst├│w i oczekuj─ůcej krytycznego opisu publiczno┼Ťci. Nadal jednak silniejsze pozostaj─ů rynek sztuki oparty na spekulacjach, efemeryczno┼Ť─ç wielu galerii komercyjnych, nie daj─ůcy pewno┼Ťci system grantowy i konserwatywne instytucje, stosuj─ůce cenzur─Ö prewencyjn─ů. Nie wiadomo jednak, czy propozycje ┼╗mijewskiego s─ů realizowalne. Do tej pory ┼╝adna instytucja kultury nie pracuje na przedstawionych przez niego zasadach ÔÇô horyzontalnego zarz─ůdzania sob─ů nawzajem, wymazaniu hierarchii, wpisaniu w status mo┼╝liwo┼Ťci odwo┼éania dyrektora przez za┼éog─Ö. Kto b─Ödzie pierwszy?

materiały prasowe


 
Gilles Elie Cohen,┬á ÔÇ×Rock oÔÇÖclockÔÇť, Galeria Obserwacja, Warszawa
Warszawska Ochota, dzielnica, w kt├│rej mieszkam, to dziwna cz─Ö┼Ť─ç miasta. S─ůsiaduje ze ┼Ür├│dmie┼Ťciem, ale jest jakby na uboczu. Jedyne kino zosta┼éo przeorganizowane na prywatny teatr Krystyny Jandy. Jedyny publiczny teatr b┼éyszczy po remoncie, ale jeszcze nie wiadomo, co si─Ö w nim b─Ödzie dzia┼éo. Miejskie legendy o kapliczce telewizyjnej i pota┼äc├│wkach na ┼Ťrodku ulicy Filtrowej s─ů nadal ┼╝ywe. Na otwarcie Zieleniaka na Banacha, kt├│ry jest naj┼éadniejszym targiem w Warszawie, czeka ca┼éa dzielnica. Niestety gwarne klubokawiarnie i restauracje z dobrym jedzeniem s─ů obce Ochocie. Cafe Filtry, Akademicka, bar wietnamski naprzeciwko Hali Banacha, pizzeria na Gr├│jeckiej, Pochwa┼éa Niekonsekwencji ÔÇô to by by┼éo na tyle. Koniec. Zero ┼╝ycia. Senna dzielnica, gdzie wszyscy si─Ö doskonale znaj─ů.
Wtem wsp├│┼élokatorka donios┼éa mi o galerii Obserwacja. Poszed┼éem z ciekawo┼Ťci na Tarczy┼äsk─ů i prawie zemdla┼éem. Zdj─Öcia dw├│ch paryskich gang├│w sfotografowanych w latach 80. przez GillesÔÇÖa Elie Cohena to nieznana w Polsce historia. Tworzy┼éy j─ů dwie grupy afryka┼äskich imigrant├│w z Indii Zachodnich ÔÇô wikingowie i pantery.
Intryguj─ůca w fotografiach jest stylizacja m┼éodych ludzi naÔÇŽ lata 50. Francuzi nie tolerowali pod koniec lat 80. imigrant├│w. Nie pozwalano im mi─Ödzy innymi wchodzi─ç do klub├│w nocnych. Cz┼éonkowie wykluczonych grup szukali wi─Öc w┼éasnej kulturowej identyfikacji, odmiennej od panuj─ůcej wtedy mody punkowej. I zacz─Öli ubiera─ç si─Ö jak gwiazdy rock&rolla.
Zdj─Öcia pozwalaj─ů nam pozna─ç intymne relacje m┼éodych mieszka┼äc├│w Pary┼╝a. M┼éodzie┼äcze uczucia mieszaj─ů si─Ö z wyobra┼╝eniem o doros┼éo┼Ťci. Konstruowanie to┼╝samo┼Ťci zderza si─Ö ze spo┼éecznym realem. Czarno-bia┼ée zdj─Öcia mog┼éyby by─ç wy┼é─ůcznie kronik─ů tamtych czas├│w. S─ů jednak czym┼Ť wi─Öcej: zmys┼éow─ů opowie┼Ťci─ů o m┼éodo┼Ťci.
Zdj─Öcia Cohena m├│wi─ů te┼╝ wiele o relacjach spo┼éecznych, granicach tolerancji i mechanizmach wykluczenia. Lampedusa nie jest mglistym punktem na mapie. Jest rzeczywisto┼Ťci─ů tysi─Öcy ludzi, kt├│rzy marz─ů o lepszym ┼Ťwiecie. Przez ostatnie 30 lat te marzenia si─Ö nie zmieni┼éy. Trudniej je natomiast spe┼éni─ç.
tarnow

materiały prasowe


 
ÔÇ×1000 lat nowoczesno┼ŤciÔÇŁ, album wystaw, Biuro Wystaw Artystycznych w Tarnowie, red. Ewa ┼ü─ůczy┼äska-Widz, Dawid Radziszewski
Senny jak Ochota jest r├│wnie┼╝ Tarn├│w. W 2011 roku wyruszy┼éem tam wiedz─ůc jedynie, ┼╝e w pobliskich Mo┼Ťcicach wychowa┼é si─Ö Wilhelm Sasnal. Projekt ÔÇ×1000 lat nowoczesno┼ŤciÔÇŁ, kt├│rego cz─Ö┼Ť─ç wtedy zobaczy┼éem, powinien by─ç pokazowo omawiany na wszystkich wydzia┼éach historii sztuki w kraju, a wystawa g┼é├│wna powinna je┼║dzi─ç po wszystkich BWA. Ale na razie musi nam wystarczy─ç pi─Öknie wydany katalog, wprowadzony w┼éa┼Ťnie do szerokiej dystrybucji.
Pomys┼é by┼é banalny ÔÇô bierzemy miasto, kt├│re w wyniku transformacji straci┼éo sw├│j blask, przesta┼éo by─ç siedzib─ů wojew├│dztwa, nie jest wa┼╝nym o┼Ťrodkiem akademickim, nie wyda┼éo na ┼Ťwiat papie┼╝a i nie mo┼╝e si─Ö pochwali─ç miejscem w ksi─Ödze rekord├│w Guinessa. Tarn├│w jest typowym polskim miastem z przedwojennymi tradycjami. Za┼éo┼╝ona przez prezydenta Mo┼Ťcickiego (Mo┼Ťcice!) w bliskim s─ůsiedztwie fabryka azotowa przetrwa┼éa do dzisiaj. Modernistyczne za┼éo┼╝enia architektoniczne i urbanistyczne r├│wnie┼╝. Znana posta─ç? Futurystyczny architekt Jan G┼éuszak ÔÇ×DagaramaÔÇŁ. I podstawowe pytanie ÔÇô czy Tarn├│w mo┼╝e mie─ç swoj─ů w┼éasn─ů, niepowtarzaln─ů to┼╝samo┼Ť─ç?
Dawid Radziszewski – kurator projektu, za┼éo┼╝yciel Galerii Pies w Poznaniu i Galerii Dawid Radziszewski w Warszawie ÔÇô osadzi┼é Tarn├│w w jego modernistycznej historii. ÔÇ×Historia ta w cz─Ö┼Ťci ju┼╝ si─Ö dokona┼éa, w cz─Ö┼Ťci dopiero si─Ö dokona. [Projekt] opowiada alternatywn─ů wizj─Ö przesz┼éo┼Ťci, histori─Ö strachu i kl─Ösk oraz nadziei i sukces├│wÔÇŁ, pisze we wst─Öpie do katalogu. Zaproszeni przez niego arty┼Ťci interpretuj─ů t─Ö histori─Ö.
Rafa┼é Bujnowski zaprojektowa┼é tablic─Ö upami─Ötniaj─ůc─ů posta─ç Dagaramy. Tablic─Ö, kt├│ra ma ca┼éy czas temperatur─Ö 37,5 stopni Celsjusza – czyli stan podgor─ůczkowy. Tragiczna biografia architekta, kt├│rego projekty by┼éy ju┼╝ po jego ┼Ťmierci pokazywane w warszawskim Instytucie Awangardy, oddaje doskonale praca Bujnowskiego. Dagarama, chory psychicznie, projektowa┼é jakby w ci─ůg┼éej gor─ůczce. Jego budynki nie s─ů przystosowane do tera┼║niejszo┼Ťci. Ich miejsce jest w przysz┼éo┼Ťci, a sam architekt jest romantyczn─ů postaci─ů artysty docenionego dopiero po ┼Ťmierci.
┼üukasz Jastrubczak zaj─ů┼é si─Ö mi─Ödzynarodow─ů rang─ů tarnowskich zak┼éad├│w azotowych lub bardziej wyobra┼╝eniem o tej randze. Artysta ulepi┼é z plasteliny naturalnej wielko┼Ťci kowboja, wys┼éa┼é go statkiem do Stan├│w Zjednoczonych, po czym ÔÇô w tym samym pudle ÔÇô wys┼éa┼é z powrotem samolotem do Polski. Zdeformowana rze┼║ba zosta┼éa odlana w betonie i ÔÇ×po┼éo┼╝onaÔÇŁ na terenie nieczynnego dworca kolejowego w Mo┼Ťcicach.
Paulina O┼éowska, znana warszawskiej publiczno┼Ťci dzi─Öki rekonstrukcji neonu Siatkarki na Placu Konstytucji, razem ze swoimi studentami z California College of the Arts w San Francisco, wykona┼éa mural na terenie zak┼éad├│w azotowych. Prac─Ö widz─ů wy┼é─ůcznie pracownicy fabryki. Przygotowana z fabrycznych odpad├│w sta┼éa si─Ö sta┼éym elementem pracy zak┼éad├│w.
Wspomniany przeze mnie Wilhelm Sasnal zmierzy┼é si─Ö z legendami o zagro┼╝eniu wybuchu zak┼éad├│w azotowych. W szczerym polu ustawi┼é pomnik, z nieprawdziw─ů dat─ů katastrofy.
Do tych l─Ök├│w odwo┼éa┼éa si─Ö r├│wnie┼╝ Monika Sosnowska, autorka charakterystycznej kraty w siedzibie Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. Artystka zaprojektowa┼éa zniekszta┼écon─ů klamk─Ö, przywo┼éuj─ůc─ů napi─Öcie, ÔÇ×od kt├│rego mieszka┼äcy dzielnicy zd─ů┼╝yli si─Ö ju┼╝ uwolni─çÔÇŁ.
Warto przypomina─ç ten projekt z kilku powod├│w. Po pierwsze ÔÇô jako jeden z pierwszych podejmowa┼é temat to┼╝samo┼Ťci ma┼éych polskich miast. Po drugie ÔÇô do jej badania zostali zaproszeni arty┼Ťci. Po trzecie ÔÇô opr├│cz ich interwencji wystawa prezentowa┼éa bogate archiwalia, nadaj─ůce nowe konteksty lokalnej spo┼éeczno┼Ťci. Po czwarte ÔÇô co stanowi pewnego rodzaju dope┼énienie opisywanej przeze mnie wy┼╝ej instytucji krytycznej –┬á da┼éo to nowy kierunek zainteresowa┼ä rozsianym po ca┼éym kraju Biurom Wystaw Artystycznych. Tarn├│w jest prekursorem tych zmian.
 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś