dwutygodnik internetowy
17.11.2014
magazyn papierowy


Kup
egzemplarz
Magazynu
kontakt
z tym
artykułem

Faras odkryte na nowo

Nieco niezauważone pozostało otwarcie 18 października Galerii Faras w Muzeum Narodowym – a szkoda, bo kuratorom galerii udało się to, co często wysuwane jest jako największy zarzut wobec twórców ekspozycji MHŻP, czyli połączenie interaktywności z przekazaniem rzetelnej wiedzy historycznej.

Przez ostatnie kilka tygodni żyliśmy w Warszawie otwarciem wystawy stałej w Muzeum Historii Żydów Polskich i wydarzeniami towarzyszącymi. W efekcie nieco niezauważone pozostało otwarcie 18 października Galerii Faras w Muzeum Narodowym – a szkoda, bo kuratorom galerii udało się to, co często wysuwane jest jako największy zarzut wobec twórców ekspozycji MHŻP, czyli połączenie interaktywności z przekazaniem rzetelnej wiedzy historycznej.

Po ponad 40 latach od pierwszego otwarcia, Galeria została na nowo zaprojektowana, tak aby lepiej docierała do współczesnych odbiorców. W ten sposób stała się chyba najnowocześniejszą galerią Muzeum Narodowego w Warszawie. Wykorzystuje najnowsze techniki muzealnicze: ekrany czy film 3D, jednocześnie nie zapominając o najważniejszym, czyli wyeksponowaniu przepięknych malowideł faraskich.

Galeria prezentuje unikalne na skalę europejską zabytki sztuki nubijskiej z okresu chrześcijańskiego. Jest to jednocześnie najcenniejszy ze znajdujących się w Polsce zbiór zabytków archeologicznych z wykopalisk archeologicznych poza granicami kraju. Malowidła w Galerii pochodzą z katedry w Faras, znajdującej się na terenach dzisiejszego Sudanu (stąd druga część odkopanych zabytków przechowywana jest w Muzeum w Chartumie). Średniowieczna Nobadia przyjęła chrzest z rąk misjonarzy bizantyjskich ok. 548 roku i przez długi czas opierała się wpływom islamskim.

Sama wystawa jest niewielka, ale bardzo dobrze zaprojektowana. Tuż przy wejściu możemy zobaczyć miniaturę katedry oraz krótki film o pochodzeniu faraskich zbiorów, znajdujących się obecnie w Muzeum Narodowym, i ekspedycji Kazimierza Michałowskiego, która w latach 60. odkryła je i zabezpieczyła. Potem przechodzimy do części interaktywnej, w której możemy zobaczyć film 3D, rekonstruujący wnętrze katedry. W sali znajdują się również ekrany, na których możemy przeczytać krótkie informacje o historii Nubii, zbiorach z Faras czy polskiej ekspedycji archeologicznej, która pracowała w dolinie Nilu, a także obejrzeć w dużym przybliżeniu wszystkie malowidła wraz z ich opisami. W pomieszczeniu znajdziemy również kilka interaktywnych gier na różnych poziomach trudności – zainteresują zarówno dzieci, jak i dorosłych. Warto zauważyć, że twórcom wystawy dosyć dobrze udało się zachować równowagę pomiędzy interaktywnością a przedstawieniem wiedzy historycznej. Informacje na ekranach są zwięzłe (niekiedy zbyt zwięzłe, jeśli spojrzymy na nie okiem głodnego wiedzy studenta historii) i pozwalają szybko zorientować się w historii prezentowanych zbiorów.

W jeden z sal możemy oglądać malowidła świątynne, rozmieszczone podobnie jak w oryginalnej budowli. Podczas zwiedzania słyszymy koptyjskie śpiewy, które dodatkowo wprowadzają nas w atmosferę. Sala zaprojektowana jest w sposób ascetyczny, malowidła są dobrze wyeksponowane na tle ścian w kolorze piaskowca, a układ pomieszczenia przypomina nawy kościelne. Warto rozpocząć zwiedzanie od ekspozycji interaktywnej, a następnie przejść do części z malowidłami, idąc w stronę transeptu i absydy – w ten sposób możemy poczuć się, jakbyśmy naprawdę znaleźli się na chwilę w nubijskiej katedrze.

Wystawa w Muzeum Narodowym jest godna zobaczenia nie tylko dlatego, że katedra Faras leży obecnie zatopiona na dnie jeziora Nasera i warszawskie zbiory są jedyną szansą na poznanie tej niesamowicie interesującej kultury. Galerię Faras warto odwiedzić również po to, aby powiększyć swoją wiedzę na temat chrześcijaństwa w Afryce i tworzonej przez nie już na początku średniowiecza bogatej kultury. Obraz ten jest dramatycznie różny od tego znanego nam dzisiaj z przekazów medialnych, pokazujących kontynent głównie przez pryzmat epidemii wirusa E-bola czy kolejnych misji europejskiego Kościoła.