dwutygodnik internetowy
16.12.2013
magazyn papierowy


Kup
egzemplarz
Magazynu
kontakt
z tym
artykułem

Miasto-wieś – wspólna sprawa?

O prawie do miasta i prawie do wsi   Wydawałoby się, że przyszłość ruchów społecznych w Polsce należy do ruchów miejskich. To one wiodą dziś prym w definiowaniu postulatów związanych z poszerzeniem partycypacji społecznej i budową oddolnej demokracji. Ruchy miejskie upominają się o jakość przestrzeni publicznej i tym samym o przywrócenie pojęcia dobra wspólnego do […]

Ilustr.: Kuba Mazurkiewicz

O prawie do miasta i prawie do wsi
 
Wydawałoby się, że przyszłość ruchów społecznych w Polsce należy do ruchów miejskich. To one wiodą dziś prym w definiowaniu postulatów związanych z poszerzeniem partycypacji społecznej i budową oddolnej demokracji. Ruchy miejskie upominają się o jakość przestrzeni publicznej i tym samym o przywrócenie pojęcia dobra wspólnego do debaty. Dążenia miejskich aktywistów wykraczają poza poprawę estetyki przestrzeni, budowę infrastruktury dla rowerzystów czy dostępność terenów zielonych. Wiele oddolnych organizacji, jak chociażby ruch obrony lokatorów, walczy o kwestie o wiele bardziej fundamentalne – o prawo do mieszkania i do godnego życia, mając przeciw sobie interesy deweloperów, kamieniczników, wielkiego biznesu.
 
Nierzadko jednak poparcie dla postulatów ruchów miejskich wiąże się z przekonaniem, że samo zamieszkiwanie w (najchętniej wielkim) mieście i specyficznie miejski styl życia jest fundamentalną wartością, niemalże warunkiem emancypacji i pełnego uczestnictwa w procesie demokratycznym. Wieś, uznawana za nienowoczesną i zacofaną z definicji, pozostaje poza obszarem zainteresowania. Granice miasta zdają się dla miejskich aktywistów wyznaczać granice troski o dobro wspólne.
 
Tymczasem proces erozji instytucji publicznych, zawłaszczania kolejnych sfer życia i gospodarowania przez biznes możemy zaobserwować także na wsi. W odpowiedzi na tę sytuację rodzą się, czy raczej odradzają, oddolne formy wiejskiej samoorganizacji i protestu. Tradycje wiejskiej działalności społeczno-politycznej, takie, jak ruch spółdzielczy, organizacje młodzieżowe czy strajki chłopskie, dziś są jednak w dużej mierze zapomniane, a zagadnienia związane z wsią, także z kluczową, również z lewicowego punktu widzenia (ochrona środowiska, suwerenność żywnościowa) kwestią rolnictwa, spychane na margines jako mało istotne, nieatrakcyjne czy po prostu nie mieszczące się w ramach bardziej zajmującej polityki miejskiej.
 
W niniejszej debacie chcielibyśmy zadać następujące pytania: czy postulaty ruchów miejskich muszą ograniczać się tylko do miast? Czy wiejskie i miejskie ruchy protestu mogłyby znaleźć wspólny front działania? Czy oprócz coraz bardziej popularnego hasła o „prawie do miasta” powinniśmy zacząć mówić także o prawie do wsi, a jeśli tak, to w jakim zakresie?
 
Debata odbędzie się 20 grudnia 2013 o godzinie 18.30 w kawiarni Stacji Muranów (ul. Gen. Andersa 13).
 
W dyskusji udział wezmą:
 
Prof. Izabella Bukraba-Rylska, Instytut Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, Instytut Rozwoju Wsi i Rolnictwa PAN
Joanka Szewczyk, aktywistka wiejska z Ziemięcina na grójecczyźnie, Partia Zieloni 2004 / Green Party of Poland
Lech Mergler, poznański działacz miejski, Stowarzyszenie Prawo do Miasta
Karol Trammer, redaktor naczelny pisma Z Biegiem Szyn, współpracownik Nowych Peryferii i Nowego Obywatela
 
Prowadzenie: Marceli Sommer, Aleksandra Bilewicz
 
Spotkanie jest pierwszą z nowego cyklu debat przygotowywanych wspólnie przez redakcje pism Nowe Peryferie, “Kontakt” oraz “Nowy obywatel”.
 
Kliknij aby potwierdzić obecność na Facebooku.