Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Zyska─ç ┼Ťwiadomo┼Ť─ç. O ÔÇ×G┼éodzieÔÇŁ Martina Caparrosa

Nie wiem, czy diagnozy Autora s─ů s┼éuszne. Wystarczy jednak dowiedzie─ç si─Ö o tym wszystkim, co zobaczy┼é, by zrozumie─ç, ┼╝e s─ů to rzeczy, o kt├│rych nie wolno zapomnie─ç, kt├│re domagaj─ů si─Ö dzia┼éania.

ilustr.: materiały prasowe

ilustr.: materiały prasowe


Zawsze wydawa┼éo mi si─Ö, ┼╝e istniej─ů ksi─ů┼╝ki, kt├│rych nie wypada recenzowa─ç. Dokonanie oceny pozycji opisuj─ůcej tragedi─Ö g┼éodu na ┼Ťwiecie jest zadaniem niewdzi─Öcznym i wymagaj─ůcym pewnej dozy bezduszno┼Ťci. Czy ┼Ťmier─ç i nieszcz─Ö┼Ťcie setek milion├│w ludzi przedstawiono dobrze, czy mo┼╝na by┼éoby to zrobi─ç lepiej? Zwyk┼éa przyzwoito┼Ť─ç ka┼╝e s─ůdzi─ç, ┼╝e tego typu rozwa┼╝ania nale┼╝y w tym przypadku od┼éo┼╝y─ç na bok.
A jednak o ÔÇ×G┼éodzieÔÇŁ Martina Caparrosa trzeba m├│wi─ç, bo to pozycja wa┼╝na, przez niekt├│rych uwa┼╝ana wr─Öcz za prze┼éomow─ů. Jej si┼éa tkwi w ukazaniu problemu nie tylko poprzez liczby i urz─Ödowe diagnozy, lecz przede wszystkim przez ┼╝ywe do┼Ťwiadczenie reporta┼╝ysty, kt├│ry uda┼é si─Ö w miejsca dotkni─Öte g┼éodem (w┼Ťr├│d nich znalaz┼éy si─Ö mi─Ödzy innymi Niger czy Indie) i pozna┼é cierpienie konkretnych ludzi. Co i raz wybrzmiewa w ksi─ů┼╝ce sprzeciw Caparrosa wobec m├│wienia o nich j─Özykiem abstrakcyjnych analiz, w kt├│rych g┼é├│d przedstawia si─Ö jako polityczny problem strukturalny, gubi─ůc w ten spos├│b perspektyw─Ö dramatu jednostek. Rozmowy z tymi, kt├│rzy codziennie musz─ů zabiega─ç o przetrwanie, nie wiedz─ůc, co b─Ödzie jutro, s─ů by─ç mo┼╝e najbardziej wstrz─ůsaj─ůcym elementem tej ksi─ů┼╝ki.
ÔÇ×Wstrz─ůsÔÇŁ jest prawdopodobnie s┼éowem, kt├│re najlepiej definiuje reporta┼╝e Caparrosa. Jako laik ÔÇô┬ánie jestem etnologiem, politologiem, nie zajmuj─Ö si─Ö te┼╝ pomoc─ů humanitarn─ů ÔÇô┬áodbiera┼éem je bowiem g┼é├│wnie emocjonalnie. Nie wiem, czy diagnozy Autora s─ů s┼éuszne. Wystarczy mi jednak dowiedzie─ç si─Ö o tym wszystkim, co zobaczy┼é, by zrozumie─ç, ┼╝e s─ů to rzeczy, o kt├│rych nie wolno zapomnie─ç, kt├│re domagaj─ů si─Ö dzia┼éania. Uczuciem najsilniej towarzysz─ůcym mi podczas lektury by┼éa jednak, paradoksalnie, bezsilno┼Ť─ç ÔÇô┬ábo mimo ca┼éej niezgody na taki ┼Ťwiat praktyczny konkret, jaki mo┼╝emy wynie┼Ť─ç z takiej ksi─ů┼╝ki, ogranicza si─Ö chyba do ┼Ťwiadomo┼Ťci w┼éasnego uprzywilejowania.
Nie jest oczywi┼Ťcie tak, ┼╝e Caparros stara si─Ö apelowa─ç tylko do emocji i sumienia czytelnika. ÔÇ×G┼é├│dÔÇŁ pe┼éen jest liczbowych danych, historycznych szkic├│w, kulturowych analiz. Wielkim atutem ksi─ů┼╝ki jest styl balansuj─ůcy na granicy reporta┼╝u i literatury pi─Öknej. Autor umiej─Ötnie dobiera rejestry: tam, gdzie m├│wi o cierpieniu, zwykle przyjmuje ton niemal poetycki, co odczuwam jako wyraz poszanowania tabu, jakim jest ludzkie nieszcz─Ö┼Ťcie.
Niekt├│rzy by─ç mo┼╝e powiedz─ů, ┼╝e Caparros ÔÇ×rozdziera szatyÔÇŁ, ksi─ů┼╝ka jest bowiem w istocie bardzo emocjonalna. Przede wszystkim Autor formu┼éuje pot─Ö┼╝ne oskar┼╝enia pod adresem religii (w┼éa┼Ťciwie ka┼╝dej), uznaj─ůc j─ů za ┼║r├│d┼éo racjonalizacji cierpienia, zgody na nie w imi─Ö tak zwanych wy┼╝szych cel├│w. Za ┼║r├│d┼éo nadziei, kt├│ra jest iluzoryczna i ka┼╝e przesta─ç walczy─ç o ziemski ┼Ťwiat. Boga Autor raz unicestwia, raz wydaje si─Ö wyg┼éasza─ç pod Jego adresem pretensje. Nikt jednak z wierz─ůcych, jak s─ůdz─Ö, nie mo┼╝e by─ç pewien, ┼╝e staj─ůc twarz─ů w twarz z tak ogromnym z┼éem, nie straci┼éby swojej wiary. Dramatyczne reakcje Caparrosa s─ů dowodem jego autentycznego zaanga┼╝owania i nie wydaj─ů mi si─Ö uprawnione komentarze tych, kt├│rzy w krytycznym duchu postuluj─ů raczej ÔÇ×spokojn─ů dyskusj─Ö o rozwi─ůzaniachÔÇŁ.
M├│wi─ůc zupe┼énie szczerze, naprawd─Ö nie chc─ů Pa┼ästwo czyta─ç tej ksi─ů┼╝ki. Tyle ┼╝e by─ç mo┼╝e wszyscy w jakim┼Ť sensie j─ů piszemy. Nie mam tu na my┼Ťli tego, ┼╝e ka┼╝dy ma obowi─ůzek zastanawia─ç si─Ö, w jaki spos├│b zwalczy─ç g┼é├│d na ┼Ťwiecie. Dostrzegam jednak moraln─ů powinno┼Ť─ç uzyskiwania ┼Ťwiadomo┼Ťci. Jest to taka ┼Ťwiadomo┼Ť─ç, kt├│ra przynajmniej ustawia w┼éa┼Ťciwe proporcje, pozwala doceni─ç to, co si─Ö ma, wyleczy─ç si─Ö z chciwo┼Ťci i nauczy─ç si─Ö dzieli─ç. A by─ç mo┼╝e wi─Öcej ÔÇô┬ázrozumie─ç, ┼╝e konieczne s─ů g┼éo┼Ťna niezgoda na niesprawiedliwo┼Ť─ç i wo┼éanie o lepszy ┼Ťwiat. Cho─çby┼Ťmy sami nie wiedzieli, jak go urz─ůdzi─ç.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie - w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej Polityka prywatno┼Ťci zamknij ├Ś