Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Zygmuntowski: Dane nie s膮 towarem, ale naszym wsp贸lnym zasobem!

Dane, kt贸re tworzymy, korzystaj膮c z internetu, sta艂y si臋 towarem. S膮 zbierane i prywatyzowane ze szkod膮 dla spo艂ecze艅stwa. Nie musi tak by膰! Powinni艣my je potratowa膰 jako wsp贸lny zas贸b, dzi臋ki kt贸remu zaplanujemy lepsz膮 przysz艂o艣膰.
Zygmuntowski: Dane nie s膮 towarem, ale naszym wsp贸lnym zasobem!
ilustr.: Marta J贸藕wiak

Z Janem Zygmuntowskim , autorem ksi膮偶ki 鈥濳apitalizm sieci鈥, rozmawiaj膮 Krystian 艁ukasik i Szymon R臋bowski.

Punktem wyj艣cia twojej ksi膮偶ki jest konstatacja, 偶e na naszych oczach zasz艂a transformacja kapitalistycznej gospodarki i obecnie mamy do czynienia z gospodark膮 opart膮 na wiedzy. Sk膮d to przekonanie?

鈥濭ospodarka oparta na wiedzy鈥 jest has艂em, kt贸rym cz臋艣ciej pos艂uguj膮 si臋 ludzie zwi膮zani z biznesem. My艣l臋, 偶e z ekonomicznego punktu widzenia bardziej poprawnie by艂oby m贸wi膰 o kapitalizmie kognitywnym. Czyli o kapitalizmie, kt贸ry wykorzystuje poznawcz膮, intelektualn膮 moc naszych umys艂贸w.

Sektory gospodarki oparte na pracy fizycznej ju偶 si臋 nie licz膮?

Przej艣cie do kapitalizmu kognitywnego nie oznacza, 偶e tradycyjne sektory gospodarki 鈥 rolnictwo, przemys艂 czy us艂ugi 鈥 przesta艂y istnie膰. Natomiast istotne jest to, co sam kapita艂 wyznacza jako warto艣ciowe. Je艣li wi臋c kapita艂 m贸wi: 鈥濪la nas najcenniejsze s膮 dane, my wi臋kszo艣膰 pieni臋dzy b臋dziemy dzi艣 pakowa膰 w produkty technologiczne, w programist贸w, mened偶er贸w i prawnik贸w鈥, to powinni艣my zastanowi膰 si臋, czy na naszych oczach nie dokonuje si臋 istotna transformacja. Kiedy kapitalizm zaczyna zmienia膰 regu艂y gry rynkowej i zdecydowanie bardziej ni偶 kiedy艣 inwestuje we w艂asno艣膰 intelektualn膮, to znaczy, 偶e mamy do czynienia ze zmian膮 systemow膮. Nawet je艣li r贸wnolegle w gospodarce wci膮偶 obserwujemy tradycyjne miejsca pracy.

Czy faktycznie jest to jako艣ciowa zmiana? Mo偶e m贸wimy o nowych formach lub zintensyfikowaniu tych samych problem贸w, kt贸re znamy od dwustu lat nowoczesnego kapitalizmu?

Ka偶da du偶a suma zmian ilo艣ciowych w ko艅cu przemienia si臋 w zmian臋 jako艣ciow膮. Moim zdaniem mamy do czynienia w艂a艣nie z tym zjawiskiem. Platformy cyfrowe s膮 zupe艂nie now膮 form膮 monopolu. W dotychczasowej fazie rozwoju gospodarczego monopol mia艂 geograficznie ograniczony zasi臋g. Tytani przemys艂owi mogli kupowa膰 pras臋, 偶eby na ni膮 wp艂ywa膰, tymczasem Facebook nie musi tego robi膰, bo kontroluje to, jak prasa si臋 rozchodzi, jest wi臋c ponad ni膮 w ca艂ej strukturze. Dalej 鈥 o du偶ych koncernach elektrycznych nie m贸wi艂o si臋, 偶e uzyskuj膮 suwerenno艣膰, a o platformach tak m贸wimy, twierdzimy, 偶e maj膮 populacj臋 u偶ytkownik贸w. Zaczynamy traktowa膰 je tak, jakby by艂y bytami ponadgospodarczymi, wr臋cz quasi-pa艅stwowymi.

Ta zmiana jest te偶 jako艣ciowa z powodu samej charakterystyki informacji. Informacja jest dobrem wsp贸lnym 鈥 nie konkurujemy o ni膮, bo jej zas贸b jest nieograniczony, w przeciwie艅stwie do z艂贸偶 偶elaza czy chleba w sklepie. Mo偶e by膰 replikowana wiele razy, nie tracimy na tym, 偶e podzielimy si臋 z kimkolwiek wiedz膮 albo dost臋pem do filmu czy tekstem w艂asnego autorstwa. Ograniczenia gospodarki niedoboru w gospodarce informacyjnej nie powinny istnie膰. Istniej膮 tylko wtedy, kiedy sztucznie narzuci si臋 bariery.

Twierdzisz, 偶e informacja sta艂a si臋 kolejnym towarem. Tak jak w klasycznym kapitalizmie utowarowione zosta艂y ziemia czy praca. Do czego prowadzi nas przekszta艂cenie informacji w dobro rynkowe?

Zacznijmy od rynku medi贸w i baniek informacyjnych. Shoshana Zuboff 鈥 badaczka z Harvardu zajmuj膮ca si臋 tym tematem 鈥 twierdzi, 偶e internetowe reklamy s膮 behawioralnym rynkiem finansowym. Firma kupuje strumie艅 dochod贸w w przysz艂o艣ci, poniewa偶 wie, 偶e odpowiednia liczba ludzi kliknie w jej reklam臋, a potem kupi jej produkt. System opiera si臋 na za艂o偶eniu, 偶e informacje o sobie, kt贸re zostawiamy, korzystaj膮c z internetu, dobrze s艂u偶膮 do predykcji naszych przysz艂ych zachowa艅. W typowym r贸wnaniu warto艣ci oczekiwanej na rynku finansowym potrzebne s膮 dwie rzeczy: oszacowanie mo偶liwego zysku i ryzyka, 偶e do niego jednak nie dojdzie. Platformy staraj膮 si臋 minimalizowa膰 to ryzyko. W艂a艣nie dlatego zarz膮dzanie przez algorytmy i zwi膮zane z nimi tworzenie baniek informacyjnych, polaryzacja, nie s膮 wypadkiem przy pracy, ale podstawowym narz臋dziem, za pomoc膮 kt贸rego mo偶na stosowa膰 strategi臋 maksymalnej homogenizacji danej grupy 鈥 tak aby zwi臋ksza膰 szans臋 na dobre przewidywanie naszych przysz艂ych zachowa艅.

Reklamy staj膮 si臋 coraz bardziej spersonalizowane?

Personalizacj臋 reklam powinni艣my widzie膰 raczej jako standaryzacj臋. Celem platform jest przypisanie nas do szablonu i zamkni臋cie w dobrze zdefiniowanej ba艅ce. Dokonuj膮 tego na podstawie naszych pogl膮d贸w, wybor贸w konsumpcyjnych, gust贸w artystycznych.

Czy ten proces polega tylko na umiej臋tnej segmentacji u偶ytkownik贸w 鈥 podzieleniu ich na odpowiedni膮 liczb臋 dobrze zdefiniowanych baniek 鈥 czy te偶 pozwala na kszta艂towanie naszych wybor贸w, konsumpcyjnych lub politycznych?

To pytanie w stylu: co jest pierwsze, jajko czy kura? Wyobra藕my sobie, 偶e mamy grup臋 os贸b, kt贸re s膮 za ca艂kowitym zakazem aborcji. Wiemy po ich profilach, 偶e wiele z nich kupi艂o jakiego艣 rodzaju patriotyczny produkt. Dotyczy to pewnej cz臋艣ci grupy. Co stanie si臋, je艣li reszta w ramach zarz膮dzania algorytmami zobaczy posty na temat tego patriotycznego sklepu? Pami臋tajcie, 偶e to nie s膮 tylko reklamy, ale wszystko co znajduje si臋 w ca艂ym zalewie informacyjnym 鈥 zdj臋cia czy posty znajomych. Je艣li platforma wzmacnia ten przekaz, mo偶e si臋 okaza膰, 偶e osoby nale偶膮ce do tej grupy w wi臋kszym stopniu b臋d膮 kupowa艂y te produkty. Badanie pokaza艂oby, 偶e korelacja mi臋dzy sprzeciwem wobec prawa do aborcji a kupowaniem odzie偶y patriotycznej jest wi臋ksza. Ale przecie偶 ona zosta艂a nap臋dzona dzia艂aniem platformy 鈥 reklamami lub tym, 偶e znajomi to lubi膮 (na tablicy czasem trudno odr贸偶ni膰 posty od reklam).

Chcia艂bym, 偶eby艣my zaznaczyli t臋 drobn膮 r贸偶nic臋: dla Zuboff najbardziej niebezpieczne s膮 reklamy, a jednocze艣nie jest bardzo du偶o krytyki, kt贸ra m贸wi, 偶e reklamy wcale nie s膮 a偶 tak istotne.

To znaczy?

Reklamy to bardzo w膮ski wycinek ca艂ego problemu. Oczywi艣cie bardzo intratny i dlatego na niego patrzymy, ale sam problem zarz膮dzania informacjami jest du偶o szerszy.

Sp贸jrzmy poza media spo艂eczno艣ciowe 鈥 jak zarz膮dzanie informacjami dzia艂a na kierowc臋 Ubera? Pr贸buj臋 wylogowa膰 si臋 z aplikacji i wyskakuje mi okienko, kt贸re m贸wi: 鈥濸opyt w twojej okolicy jest bardzo du偶y, zosta艅 na platformie!鈥. To bardzo silny komunikat o zabarwieniu emocjonalnym, maj膮cy tworzy膰 wr臋cz hazardowe uzale偶nienie 鈥 zosta艅 w 鈥瀙racy鈥, bo teraz masz szans臋 zarobi膰 du偶o wi臋cej. Dotychczas zarz膮dzanie informacjami by艂o prerogatyw膮 pa艅stwa, w pewnym stopniu m贸wili艣my, 偶e media s膮 czwart膮 w艂adz膮, ale teraz, kiedy informacja staje si臋 towarem, w艂adz臋 nad ni膮 przejmuj膮 podmioty rynkowe 鈥 cz臋sto d膮偶膮ce do monopolu.

Model biznesowy platform cyfrowych jest tak偶e szkodliwy dla pracownik贸w?

Tak, przede wszystkim. Platformy bardzo cz臋sto nazywaj膮 pracownik贸w mikroprzedsi臋biorcami. To k艂amstwo funkcjonowa艂o przez wiele lat. Ta retoryka rozpada si臋, kiedy zauwa偶ymy, 偶e platforma wch艂ania ca艂y rynek, ale to, co widzi 鈥瀔a偶dy przedsi臋biorca鈥, to tylko w膮ski wycinek tego rynku. Kto艣 taki wie tylko o danym kursie albo ofertach, kt贸re wy艣wietla mu algorytm wyszukiwania. Tylko platforma jest stron膮, kt贸ra widzi rynek w ca艂o艣ci. Dzi臋ki temu mo偶e dowolnie manipulowa膰 stronami transakcji, 偶eby maksymalizowa膰 ich zaanga偶owanie. W efekcie mamy do czynienia z asymetri膮 informacji, czyli sytuacj膮 gorsz膮 ni偶 rynkowa.

I to po obu stronach 鈥 艣wiadcz膮cego us艂ug臋 i konsumenta?

W艂a艣nie. Co wi臋cej, platforma nie jest neutralnym mediatorem. Par臋 lat temu Jeremy Rifkin wyda艂 ksi膮偶k臋 鈥濻po艂ecze艅stwo zerowych koszt贸w kra艅cowych鈥. Przekonywa艂 w niej, 偶e cyfrowe platformy doprowadz膮 do tego, 偶e koszt transakcyjny dowiedzenia si臋 czego艣, po艂膮czenia czy pozyskania wiedzy b臋dzie zerowy. Jak widzimy dzi艣, wcale tak nie jest. Platformy pobieraj膮 znaczn膮 prowizj臋 za informacje, kt贸re udost臋pniaj膮, wynosi ona nawet 30 procent. Czy to jest Appstore dla deweloper贸w aplikacji na iPhone鈥檃, czy platformy dowo偶膮ce jedzenie. A cen nie mo偶na r贸偶nicowa膰, nie mo偶na mie膰 r贸偶nych cen produkt贸w na w艂asnej stronie i stronie obs艂ugiwanej przez platform臋. W efekcie platforma przechwytuje ogromne przychody zamiast zerowa膰 koszty transakcyjne.

M贸wisz o pracownikach 艣ci艣le zwi膮zanych z platformami. Jak utowarowienie informacji wp艂ywa na rynek pracy w og贸le? Na ile zaburzona zostaje relacja mi臋dzy prac膮 a czasem wolnym?

Dzi艣 ma艂o kto kwestionuje to, 偶e ludzie pracuj膮cy dla Amazona, Ubera czy innych platform s膮 pracownikami, a nie mikroprzedsi臋biorcami. Wci膮偶 mniej obecne w debacie jest to, 偶e ka偶dy z nas wykonuje prac臋 na platformach i w mediach spo艂eczno艣ciowych. Tymczasem taki wniosek wynika z prostej ekonomicznej kalkulacji. Je艣li kapita艂 jest efektem pracy zakl臋tym w postaci trwa艂ego aktywu, kt贸ry zwi臋ksza produktywno艣膰 innej pracy, to w kontek艣cie kapitalizmu kognitywnego pojawia si臋 pytanie, co jest kapita艂em, a co prac膮. Kapita艂 to s膮 serwery, 艂膮cze, sam kod IT platformy. Gdzie jest praca? Kto艣 musi j膮 wykonywa膰, 偶eby nap臋dza膰 t臋 maszyneri臋. Wykonujemy j膮 my, kiedy ogl膮damy reklamy, kiedy klikamy i dostarczamy dane. Dane s膮 de facto najbardziej oczywistym rezultatem wykonywanej przez nas pracy informacyjnej.

W tym miejscu mocno r贸偶ni艂bym si臋 z Zuboff. Ona twierdzi, 偶e kiedy komunikujemy si臋 przez r贸偶ne interfejsy cyfrowe, to dostarczamy pewne dane, kt贸re s膮 niezb臋dne, a inne dane s膮 od nas pozyskiwane jako nadwy偶ka behawioralna. Moim zdaniem to zamazuje realia. Przecie偶 na platformach robimy bardzo du偶o rzeczy, kt贸re s膮 elementami naszej pracy. Tworzymy 艂adne profile, 偶eby pracodawca, kontrahent, inni cz艂onkowie spo艂ecze艅stwa nas doceniali i dostrzegali, og艂aszamy, 偶e napisali艣my raport, prezentujemy nasze CV. Co wi臋cej, platformy tworz膮 mechanizmy uzale偶niaj膮ce nas od korzystania z nich, o kt贸rych 艣wietnie odpowiada film 鈥濻ocial Dilemma鈥. Jak w tym kontek艣cie mo偶na odr贸偶ni膰 niezb臋dne dane od tych b臋d膮cych nadwy偶k膮? Nasz czas w sieci to po prostu praca informacyjna, a nie jakie艣 behawioralne okruszki, deprecjonuj膮ce rol臋 po艣wi臋canej uwagi.

Dlaczego si臋 na to wszystko zgadzamy?

Odbij臋 pytanie 鈥 jaka grupa zyskuje na tym systemie? I nie chodzi mi o w艂a艣cicieli platform.

Kr贸tkoterminowy, minimalny zysk dla konsumenta by艂 stawiany ponad d艂ugoterminow膮 stabilno艣ci膮 gospodarki, ignorowano negatywne konsekwencje dla klimatu, nie my艣lano o wp艂ywie takiego modelu na poddostawc贸w. A te wszystkie rzeczy w d艂ugim terminie doprowadz膮 do tragedii spo艂ecznej.

Reklamodawcy?

Reklamodawcy s膮 coraz bardziej przyt艂oczeni tym modelem. Ale jest jeszcze jedna grupa, kt贸ra wydaje si臋 na nim korzysta膰, i do tej pory to by艂 kij wsadzony w szprychy ca艂ej antymonopolowej polityki. My艣l臋 o konsumentach. Oni s膮 zadowoleni z szybkiego przejazdu, szybko dostarczonej przesy艂ki. Firmy mog膮 m贸wi膰, 偶e tradycyjny monopol prowadzi艂 do wzrostu cen, dlatego by艂 tak nieprzyjemny. Tymczasem dzi艣 ceny nie rosn膮, wi臋c 鈥瀗ie ma 偶adnego monopolu鈥.

Obecnie dominuj膮ca na rynku platforma nie musi podnosi膰 cen. Wystarczy 偶e zwi臋ksza swoj膮 mar偶臋 w istniej膮cych cenach, jednocze艣nie pilnuj膮c, 偶eby koszt dla konsument贸w by艂 niskie. Trac膮 na tym pozosta艂e podmioty, na przyk艂ad restauracje albo firmy sprzedaj膮ce produkty na Amazonie. Ca艂y ten mechanizm w d艂u偶szej perspektywie os艂abia innowacje, konkurencyjno艣膰, prowadzi do wi臋kszych nier贸wno艣ci i mi臋dzy lud藕mi, i mi臋dzy firmami, ale w kr贸tkiej perspektywie konsument jest zadowolony, bo p艂aci艂 mniej za us艂ug臋. Ten kr贸tkoterminowy, minimalny zysk dla konsumenta by艂 stawiany ponad d艂ugoterminow膮 stabilno艣ci膮 gospodarki, ignorowano negatywne konsekwencje dla klimatu, nie my艣lano o wp艂ywie takiego modelu na poddostawc贸w. A te wszystkie rzeczy w d艂ugim terminie doprowadz膮 do tragedii spo艂ecznej.

Czy to sprawi艂o, 偶e odbi贸r spo艂eczny platform zacz膮艂 si臋 zmienia膰?

Cz臋艣ciowo tak, cho膰by dlatego, 偶e wiele rz膮d贸w zda艂o sobie spraw臋 z zagro偶enia, jakie dla suwerenno艣ci pa艅stw stanowi膮 te podmioty. W ko艅cu m贸wimy o 鈥瀒mperium Zuckerberga鈥. Niekt贸rzy badacze wskazuj膮 wr臋cz podobie艅stwa dzisiejszego 艣wiata z er膮 kolonialn膮. Mamy do czynienia z konglomeratami tak pot臋偶nymi jak Kompania Wschodnioindyjska. Firmami, kt贸re zmieniaj膮 albo wr臋cz ustanawiaj膮 polityk臋 w krajach, w jakich funkcjonuj膮; kt贸re s膮 w stanie mobilizowa膰 zbrojne grupy. W Londynie w biurze Cambridge Analytica ochrona wynaj臋ta przez Facebooka przysz艂a zniszczy膰 biuro przed wej艣ciem policji. Policja zatrzyma艂a prywatnych najemnik贸w, kiedy niszczyli dyski twarde z dowodami. M贸wimy o platformie, kt贸ra ma populacj臋 prawie trzech miliard贸w ludzi ze wszystkich generacji (od m艂odych na Instagramie po starszych na Facebooku), ogromny bud偶et, kt贸ra obs艂uguje zar贸wno globalne rynki biznesowe, jak i w艂adz臋 polityczn膮, chocia偶by transmituj膮c konferencje prasowe. Co wi臋cej, Zuckerberg od czterech lat zastanawia si臋, jak wprowadzi膰 kryptowalut臋, kt贸r膮 b臋dziemy mogli wymienia膰 si臋 w WhatsAppie, przez co b臋dzie suwerennym emitentem pieni膮dza.

Co czeka nas, je艣li nie odejdziemy od tego modelu?

Spo艂ecze艅stwo tak skrajnie nier贸wne, 偶e b臋d膮 wybucha艂y albo wojny domowe, albo rewolucje, albo czystki etniczne lub bazuj膮ce na innych podzia艂ach politycznych. W ka偶dym razie ten poziom nier贸wno艣ci b臋dzie musia艂 doprowadzi膰 do erupcji jakiego艣 rodzaju przemocy. Ta prognoza wynika z bada艅 grupy ekonomist贸w, kt贸rzy nazywaj膮 si臋 kliodynamikami 鈥 zajmuj膮 si臋 dynamik膮 historyczn膮. Por贸wnuj膮 r贸偶ne parametry cywilizacyjne, 偶eby sprawdzi膰, jaki jest 鈥瀘g贸lny stan zdrowia spo艂ecze艅stwa鈥. Z ich bada艅 wynika, 偶e przy pewnym poziomie nier贸wno艣ci, braku mobilno艣ci klasowej czy dost臋pu do podstawowych d贸br 鈥 takich jak woda, 偶ywno艣膰 czy mieszkanie 鈥 zaczyna dochodzi膰 do powa偶nych wyst膮pie艅 motywowanych rewolucyjnie, narodowo czy jakkolwiek inaczej. Maj膮 miejsce w ka偶dego rodzaju spo艂ecze艅stwach, a im d艂u偶ej s膮 t艂umione, tym bardziej radykalnie potem wybuchaj膮.

Na szcz臋艣cie widzimy pewne pozytywne zmiany, chocia偶by du偶e programy pomocowe, kt贸re zacz臋艂y narusza膰 skrajnie neoliberalny porz膮dek. Dlatego jestem bardzo optymistyczny co do przysz艂o艣ci.

Ten optymizm wida膰 w twojej ksi膮偶ce. Piszesz, 偶e 鈥瀘becny system oparty na pracy intelektu powszechnego i na 偶ywej pracy my艣l膮cych ludzi stanowi najwi臋kszy potencja艂 rewolucyjny鈥. Jak doprowadzi膰 do buntu w 鈥瀎abryce sieci鈥?

Dzi艣, w przeciwie艅stwie do poprzednich system贸w, posiadanie 艣rodk贸w produkcji, na przyk艂ad ogromnej fabryki, nie jest ju偶 kluczowe. To jednak 偶ywi ludzie generuj膮cy dane, chocia偶by pilnuj膮cy system贸w IT platform, umo偶liwiaj膮 trwanie systemu. Platformy korzystaj膮 z efektu sieciowego, a nie z efektu skali. Efekty skali by艂y typowe dla ponoszenia ogromnych nak艂ad贸w na maszyny, a p贸藕niej ma艂ych koszt贸w zmiennych, efekty sieciowe polegaj膮 na tym, 偶e jest nas bardzo du偶o na jednej platformie. Tu nast臋puje spo艂eczne sprz臋偶enie zwrotne. Rosn膮ca liczba odbiorc贸w jest ogromn膮 si艂膮, ale zarazem punktem s艂abo艣ci platform 鈥 system w ca艂o艣ci opiera si臋 na ludziach-u偶ytkownikach. Je艣li odbiorcy strac膮 zaufanie do danej platformy, to b臋d膮 si臋 od niej masowo odwraca膰. Moim zdaniem nasz potencja艂 le偶y dzisiaj w budowaniu alternatywnych instytucji.

Takich jak platformy sp贸艂dzielcze?

Cyfrowa sp贸艂dzielczo艣膰 to zdecydowanie jedna z mo偶liwo艣ci. Oczywi艣cie kto艣 mo偶e powiedzie膰, 偶e sp贸艂dzielnia 鈥瀟o jest po prostu konkurencja鈥. Tylko 偶e w sp贸艂dzielczo艣ci cyfrowej nie chodzi o zwyk艂膮 konkurencj臋 na cen臋 czy jako艣膰, tylko o konkurencj臋 na pewne w艂膮czenie, na demokracj臋 ekonomiczn膮. Nowa generacja platform tym ma r贸偶ni膰 si臋 od starej, 偶e powstaj膮ce podmioty musz膮 by膰 demokratyczne i partycypacyjne w bardzo szerokim rozumieniu 鈥 wszyscy interesariusze musz膮 mie膰 co艣 do powiedzenia.

Moi studenci s膮 trzecim pokoleniem przedsi臋biorc贸w technologicznych. Pierwsze pokolenie to byli ludzie, kt贸rzy uwierzyli, 偶e internet jest przestrzeni膮 wolno艣ci, miejscem, gdzie nie si臋gaj膮 rz膮dy i korporacje. Jak wida膰, w og贸le si臋 to nie sprawdzi艂o. Drugie pokolenie to jest Mark Zuckerberg, czyli dzia艂anie w stylu: 鈥濲ak zrobi臋 platform臋, na kt贸rej mo偶na ocenia膰 dziewczyny z kampusu, a przy okazji b臋d臋 zbiera艂 kas臋 za reklamy, to zrobi臋 superbiznes鈥. Trzeba przyzna膰, 偶e mu si臋 to uda艂o. Tylko w efekcie jego platforma negatywnie wp艂ywa na demokracj臋 na 艣wiecie, drenuje kapita艂 z peryferii i umo偶liwia dezinformacj臋 przez zagraniczne wywiady. Natomiast trzecie pokolenie musi mierzy膰 si臋 z rzeczywisto艣ci膮, kt贸r膮 mu zafundowali艣my: z nier贸wno艣ciami, zmianami klimatu, posypaniem si臋 s艂u偶by zdrowia, niedoskona艂o艣ciami systemu edukacji, wykluczeniem transportowym. To s膮 wszystko realne problemy i m艂odzi musz膮 zaprojektowa膰 ich rozwi膮zania. Chodzi o to, 偶eby technologie w sam projekt mia艂y wpisan膮 solidarno艣膰. Dopiero potem nale偶y si臋 zastanowi膰, jak zbudowa膰 na tym stabilny model biznesowy.

Kod jest prawem. Jego now膮 wersj膮 napisan膮 w innym j臋zyku. Kod tak samo wyznacza granice, decyduje, co z czego wynika, co mo偶na zrobi膰, a czego nie, bo po prostu nie ma takiej funkcji. Jak zawrze膰 w technologii solidarno艣膰? Trzeba pos艂u偶y膰 si臋 kodem, 偶eby zakorzeni膰 dobre, prospo艂eczne praktyki spo艂eczne.

Koncept solidarno艣ci wpisanej w projekt jest bardzo interesuj膮cy. To, 偶e interesy polityczne mog膮 by膰 wpisane ju偶 w sam design technologii, w same fizyczne konstrukcje, pokazuje historia Roberta Mosesa. Moses by艂 urbanist膮, kt贸ry w pierwszej po艂owie XX wieku odpowiada艂 za infrastruktur臋 Nowego Jorku. By艂 te偶 rasist膮 i klasist膮. 呕eby uniemo偶liwi膰 biedocie wypoczynek na swojej ulubionej pla偶y, kaza艂 wybudowa膰 wiadukty nad autostradami na tyle nisko, by nie zmie艣ci艂y si臋 pod nimi autobusy, kt贸rymi ci ludzie podr贸偶owali.

Masz pomys艂, jak w technologii zawrze膰 pozytywne warto艣ci, takie jak solidarno艣膰?

Lawrence Lessig, tw贸rca ruchu na rzecz otwarto艣ci praw autorskich, powiedzia艂 kiedy艣 co艣 podobnego, twierdz膮c, 偶e code is law 鈥 kod jest prawem. Jego now膮 wersj膮 napisan膮 w innym j臋zyku. Kod tak samo wyznacza granice, decyduje, co z czego wynika, co mo偶na zrobi膰, a czego nie, bo po prostu nie ma takiej funkcji. Jak zawrze膰 w technologii solidarno艣膰? Trzeba pos艂u偶y膰 si臋 kodem, 偶eby zakorzeni膰 dobre, prospo艂eczne praktyki. Operatorem ka偶dej platformy cyfrowej jest podmiot prawny w realnym 艣wiecie, kt贸ry tworz膮 konkretni ludzie. Zarejestrowanie sp贸艂dzielni jako operatora to pierwszy krok.

Swoj膮 drog膮 to niesamowite, ale nawet studenci ekonomii nie s膮 w stanie powiedzie膰, co jest podstawow膮 zasad膮 sp贸艂dzielczo艣ci. Cz臋sto zadaj臋 to pytanie i s艂ysz臋 odpowied藕, 偶e sp贸艂dzielczo艣膰 to odpowiedzialny biznes. A chodzi o co艣 innego i bardzo prostego. W sp贸艂ce jeden udzia艂 to jeden g艂os, a w sp贸艂dzielni jedna osoba to jeden g艂os. To jest w艂a艣nie demokracja ekonomiczna. Te sp贸艂dzielcze zasady w internecie mo偶na rozci膮ga膰 na coraz to wi臋cej u偶ytkownik贸w i aktor贸w gospodarczych.

Czy cyfryzacja nie powoduje, 偶e alternatywne modele organizacji s膮 skazane na pora偶k臋? O ile sp贸艂dzielnie sprzed ery cyfrowej mog艂y 艣wietnie funkcjonowa膰 w lokalnej skali, to wchodz膮c na globalny rynek, cz臋sto musia艂y rezygnowa膰 z pierwotnych solidarno艣ciowych za艂o偶e艅, 偶eby konkurowa膰 z innymi graczami. W sferze cyfrowej przecie偶 ka偶da organizacja konkuruje globalnie, bo geograficzne czynniki trac膮 na znaczeniu.

Oczywi艣cie sp贸艂dzielniom jest ci臋偶ko konkurowa膰, ale sens sp贸艂dzielczo艣ci nie polega na konkurowaniu, tylko na wsp贸艂pracy. Mieszkania przez Airbnb nie wynajmujesz na drugim ko艅cu 艣wiata, tylko tam, gdzie jeste艣 albo masz zamiar by膰. Tak samo nie zamawiasz Ubera w mie艣cie, w kt贸rym ci臋 nie ma. Te platformy, mimo 偶e s膮 globalne, dzia艂aj膮 bardzo lokalnie. To oznacza, 偶e istnieje przestrze艅 dla sp贸艂dzielni, kt贸re mog膮 funkcjonowa膰 inaczej ni偶 platformy, kt贸re znamy. Dzi艣 nastawione na zysk podmioty, wchodz膮c do danego miasta, zasypuj膮 je reklamami, obni偶aj膮 ceny, oferuj膮 pocz膮tkowo bardzo tanie przejazdy i po podbiciu rynku lub przepaleniu pieni臋dzy inwestor贸w zastanawiaj膮 si臋 jak teraz wydostawa膰 warto艣膰. Sp贸艂dzielnie, oferuj膮c te same us艂ugi, mog膮 si臋 kierowa膰 logik膮 wsp贸艂pracy. Po pierwsze, mog膮 p贸j艣膰 do miasta, do lokalnych NGO-s贸w czy ruch贸w miejskich i powiedzie膰: 鈥濻艂uchajcie, mamy platform臋, kt贸ra dzia艂a tak i tak. Co powinni艣my waszym zdaniem zrobi膰, 偶eby nikogo nie wyklucza艂a, 偶eby by艂a maksymalnie empatyczna, nie produkowa艂a nier贸wno艣ci i wykluczenia gospodarczego?鈥. Mo偶na nawet podpisa膰 umowy o wsp贸艂pracy i wsp贸lnie prowadzi膰 projekty kolaboracyjne.

Najlepszym przyk艂adem tego typu platformy, kt贸ra zreszt膮 wejdzie za chwil臋 do Polski, jest Fairbnb. Ta aplikacja dzia艂a jak Airbnb, z dwoma r贸偶nicami. Pierwsza jest taka, 偶e jeden gospodarz to jedno mieszkanie, czyli bezpo艣rednio przenosimy zasady sp贸艂dzielcze na rynek mieszkaniowy. To oczywi艣cie wyklucza du偶ych inwestor贸w. No c贸偶, trudno. Nie zrobi si臋 wielkiego biznesu na tej platformie, ale pytanie brzmi, czy biznes skupowania mieszka艅 鈥 i wynajmowania ich kr贸tkoterminowo zamiast d艂ugoterminowo 鈥 jest etyczny. Nie jest, wr臋cz przeciwnie, jest szkodliwy spo艂ecznie. Jak go zabroni膰? Najlepiej tworz膮c platform臋, na kt贸rej taka aktywno艣膰 jest zwyczajnie niemo偶liwa. Code is law.

A druga r贸偶nica?

Fairbnb, kiedy wchodzi do miasta, od razu zaczyna rozmawia膰 z jego w艂adzami i m贸wi: 鈥濸oka偶cie nam, kt贸re dzielnice si臋 gentryfikuj膮. B臋dziemy tam bardziej ostro偶ni. Za艂贸偶my wsp贸lny fundusz, 50 procent wszystkich przychod贸w od razu oddajemy na ten fundusz, a wy jako miasto wybierzcie, czy chcecie z niego finansowa膰 budow臋 nowych mieszka艅 komunalnych, transport, czy projekty spo艂eczne. Wybierzcie sami, to s膮 wasze lokalne potrzeby鈥. Mo偶na powiedzie膰: 鈥瀂araz, ale taka platforma to jest niejako legalizowanie prywatnego wynajmu kr贸tkoterminowego鈥. Tylko gdy spojrzymy, jak wygl膮da najbardziej legalny biznes turystyczny, czyli hotelarstwo, zobaczymy, 偶e stawka VAT dla us艂ug hotelarskich wynosi 8 procent. A Fairbnb przychodzi i k艂adzie na st贸艂 50 procent.

Czy jednak z ka偶d膮 platform膮 mo偶emy tak dzia艂a膰? W ko艅cu przewag膮 Facebooka jest to, 偶e mo偶emy si臋 tam spotka膰 ze wszystkimi. On nie operuje lokalnie. Czy mo偶na z nim konkurowa膰 na miejskim poziomie?聽

To prawda, element agory jest istotny. Jednak my艣l臋, 偶e zmiana przychodzi pokoleniowo. Je艣li przyjrzymy si臋, jakie aplikacje 艣ci膮gaj膮 dzi艣 m艂odzi, to oka偶e si臋, 偶e dla nich Facebook to jest boomerski wynalazek.

Bunt m艂odego pokolenia nas uratuje?

Tak. Poniewa偶 to jest technologia konsumencka. Pytanie tylko, czy Zuckerberg b臋dzie w stanie鈥

…wszystko wykupi膰?

Tak jest. Zrobi艂 to ju偶 kilka razy. W 2012 roku kupi艂 Instagrama, widz膮c, 偶e to zagro偶enie, bo tam s膮 m艂odzi 鈥 i post膮pi艂 s艂usznie. W 2016 roku kupi艂 WhatsAppa, dostrzegaj膮c, 偶e masa ludzi na Zachodzie nie chce korzysta膰 z Messengera, poniewa偶 boi si臋 o prywatno艣膰. Kiedy Snapchat zacz膮艂 si臋 robi膰 popularny w艂a艣nie w najm艂odszych grupach, to Facebook stwierdzi艂, 偶e nie potrzebuje mie膰 Snapchata, bo Instagram jest podobny, wi臋c po prostu ukrad艂 funkcjonalno艣膰 tak zwanego ephemeral messaging i skopiowa艂 j膮 w postaci Instastory. Na szcz臋艣cie m艂odzi szukaj膮 dalej, wi臋c cz臋艣膰 z nich jest dzi艣 na przyk艂ad na Discordzie czy na Twitchu.

Czeka nas jedna ogromna platforma czy raczej multum ma艂ych?

My艣l臋, 偶e b臋dziemy mieli do czynienia z dwug艂osem. Du偶o os贸b b臋dzie korzysta艂o z mniejszych narz臋dzi do zarz膮dzania swoimi lokalnymi spo艂eczno艣ciami. Na przyk艂ad ma艂ymi grupami towarzyskimi, ulubionymi lokalnymi sklepami, organizacjami, z kt贸rymi sympatyzuj膮. Ju偶 pojawiaj膮 si臋 tego typu inicjatywy. Mamy aplikacj臋 PLZ, kt贸ra jest w艂a艣nie lokalnym medium spo艂eczno艣ciowym, zbieraj膮cym wiele r贸偶nych funkcjonalno艣ci. Mo偶na tam handlowa膰, wp艂aca膰 datki czy tworzy膰 newsy. Na poziomie globalnym b臋dziemy mieli dalej kilka dominuj膮cych platform; ich si艂a b臋dzie zale偶a艂a od instytucji, kt贸re b臋d膮 je regulowa膰.

Poza tworzeniem alternatyw potrzebujemy te偶 pewnie innych instrument贸w, 偶eby odzyska膰 kontrol臋?

Przede wszystkim musimy mie膰 dobre regulacje. Dzi艣, 偶eby dokona膰 masowego exodusu, musieliby艣my mie膰 realnie zoperacjonalizowane na przyk艂ad prawo do przenoszenia danych na poziomie Unii Europejskiej. Obecnie je艣li poprosisz Tindera o wszystkie swoje dane, to oni przysy艂aj膮 ksi膮偶k臋, kt贸ra jest tak gruba jak ksi膮偶ka telefoniczna. To po prostu wydruk wszystkich twoich swipe鈥櫭硍 i wszystkich wiadomo艣ci. Kompletnie bezu偶yteczne, prawda? Je艣li tak ma wygl膮da膰 przenoszenie danych z profilu, to nie da si臋 wyj艣膰 z tej niewoli egipskiej. Musimy poczeka膰, a偶 rozst膮pi si臋 Morze Czerwone. Musimy doj艣膰 do regulacji, kt贸ra na poziomie europejskim stwierdzi, jak maj膮 by膰 zapisywane dane typu 鈥瀖贸j profil鈥, 偶ebym przy przej艣ciu na inn膮 platform臋 m贸g艂 艣mia艂o odczyta膰 dok艂adnie te same informacje. W przeciwnym przypadku zaczynam od zera. Je艣li nie mog臋 przenie艣膰 trzech tysi臋cy moich znajomych, wszystkich moich starych wpis贸w, historii rozm贸w, w kt贸rych mam r贸偶ne notatki, to prawdopodobnie zostan臋 na platformie, na kt贸rej mam to wszystko.

Je艣li uzna膰, 偶e dane, kt贸re produkujemy, korzystaj膮c z platformy, s膮 efektami naszej pracy, to prawo do ich swobodnego i efektywnego przenoszenia wydaje si臋 mie膰 sens.

Prawo w艂asno艣ci jest 艣wi臋te wtedy, kiedy to jest w艂asno艣膰 korporacji do kodu, ale kiedy to jest w艂asno艣膰 owoc贸w twojej pracy informacyjnej, nagle okazuje si臋, 偶e prawa w艂asno艣ci nie obowi膮zuj膮. To, 偶e to s膮 twoje prywatne rozmowy z lud藕mi, nie ma dla platform 偶adnego znaczenia. Prawo w艂asno艣ci to sztuczny tw贸r, z kt贸rym daleko nie zajedziemy, bo od pocz膮tku zosta艂o napisane pod potrzeby korporacji, nie twoje.

Na koniec swojej ksi膮偶ki piszesz o r贸偶nych modelach sztucznej inteligencji. W pierwszym z nich tkwimy obecnie 鈥 kilka korporacji kontroluje dane i na ich podstawie przewiduje i modeluje nasze zachowania. Drugi polega na tym, 偶e nabieramy praw w艂asno艣ci do naszych danych, musimy udzieli膰 zgody na to, 偶eby kto艣 m贸g艂 z nich korzysta膰. Ty optujesz za trzecim modelem, w kt贸rym mieliby艣my 艂膮czy膰 dane, ale pod spo艂eczn膮 kontrol膮. Kto mia艂by si臋 opiekowa膰 naszymi wsp贸lnymi danymi?

Proponuj臋 model nowej instytucji publicznej, kt贸r膮 nazywam wsp贸lnic膮 danych 鈥 zaufanej przestrzeni s艂u偶膮cej wsp贸艂dzieleniu danych. Je艣li mamy jako艣ciow膮 zmian臋 ca艂ego systemu, to potrzeba nam nowych instytucji, kt贸re b臋d膮 sta艂y na stra偶y jego funkcjonowania, tak 偶eby s艂u偶y艂 ca艂emu spo艂ecze艅stwu. Problem z danymi jest taki, 偶e informacje maj膮 du偶o wi臋kszy sens, kiedy s膮 zebrane wszystkie razem. Ju偶 dzi艣 widzimy, 偶e masa firm chcia艂aby tworzy膰 innowacje bazuj膮ce na danych, ale nie ma dobrych zestaw贸w danych. To nie znaczy, 偶e tych danych w og贸le nie ma 鈥 one po prostu nie s膮 zebrane. A nie s膮 zebrane, bo ludzie nie wierz膮 w bezpiecze艅stwo komercyjnych rozwi膮za艅. Masa firm, kt贸ra pr贸buje si臋 dogadywa膰 r贸偶nymi kontraktami, 偶yje w strachu na zasadzie: 鈥濶ie wiem, jakiej jako艣ci s膮 twoje dane, wiem, jakie ja mam, to jest m贸j zas贸b i je艣li ja dam ci swoje, a ty nie masz nic ciekawego, to ty zyska艂e艣, a ja nie鈥.

To dominuj膮cy problem 鈥 jak wykorzysta膰 wsp贸lny zas贸b, kt贸ry mamy. Wydaje si臋, 偶e wsp贸lnymi zasobami i dobrami wsp贸lnymi powinni艣my zarz膮dza膰 kolektywnie. Opisywa艂a to Elinor Ostrom, kt贸ra pierwsza bada艂a w艂a艣nie dobra wsp贸lne i metody kolektywnego zarz膮dzania, dosta艂a za to zreszt膮 ekonomicznego Nobla. My艣l臋, 偶e tego typu spos贸b zarz膮dzania jest nam potrzebny r贸wnie偶 w odniesieniu do naszych danych. Potrzebujemy instytucji publicznej 鈥 na skal臋 pa艅stwa czy ponadnarodowej 鈥 kt贸r膮 mo偶emy kontrolowa膰. Ta instytucja mia艂aby zapewnia膰 bezpiecze艅stwo naszych danych, ale te偶 wykorzystywa膰 je dla dobra wsp贸lnego.

Dlaczego ten model jest lepszy ni偶 ten, w kt贸rym dane s膮 nasz膮 w艂asno艣ci膮 i my nimi rozporz膮dzamy?

Po pierwsze dlatego, 偶e wtedy tworzymy fikcj臋 prawn膮, uznajemy, 偶e dane s膮 towarem. A nie s膮 i nigdy nie b臋d膮, cho膰by dlatego, 偶e towar jest ograniczony w u偶ytkowaniu 鈥 je艣li ja go sprzedaj臋, to trac臋 nad nim kontrol臋, a zyskuje j膮 kto艣 inny. Tymczasem je艣li tworz臋 kopi臋 danych i daj臋 j膮 komu艣, to nadal sam dysponuj臋 orygina艂em. Po drugie, nawet gdyby艣my pr贸bowali udawa膰, 偶e dane s膮 towarem, to jednostki, kt贸re by handlowa艂y, zawsze by艂yby s艂absze ni偶 kupuj膮cy. Je艣li Google powiedzia艂by, 偶e zap艂aci mi odpowiedni膮 kwot臋 za te dane, i negocjowa艂by tak z ka偶dym z nas z osobna, to jest oczywiste, 偶e uda mu si臋 wynegocjowa膰 艣wietne stawki. Tymczasem je艣li mamy podmiot publiczny, kt贸ry inwestuje ogromne 艣rodki w cyberbezpiecze艅stwo, kt贸ry ma si艂臋 negocjacyjn膮 pa艅stwa, i Google przychodzi do tego typu podmiotu, to s膮 zupe艂nie inne warunki negocjacji. Mamy wtedy uk艂ad zbiorowy, a jak b臋dziemy go skalowa膰, to dojdziemy do tego, 偶e najlepiej by艂oby, gdyby danych strzeg艂a instytucja publiczna. Dodatkowo brakuje nam infrastruktury publicznej w 艣wiecie cyfrowym. Ca艂y 艣wiat cyfrowy zosta艂 zdominowany przez prywatne podmioty. Wszystkie platformy, z kt贸rych korzystamy, s膮 infrastruktur膮 prywatn膮, na 偶adnym innym rynku nie mamy do czynienia z tak膮 sytuacj膮.

Kiedy rozmawiamy o korporacjach, to 艂atwo si臋 zgadzamy, 偶e obecny model zarz膮dzania danymi nie jest najlepszy. Tylko czy przy modelu, kt贸ry proponujesz, nie pojawi膮 si臋 inne, r贸wnie istotne problemy? U偶ywasz okre艣lenia 鈥瀒nstytucja publiczna鈥, ale taka instytucja musia艂aby mie膰 chyba jaki艣 wymiar polityczny. Czy natychmiast nie pojawi艂oby si臋 mn贸stwo w膮tpliwo艣ci zwi膮zanych ze strachem przed zbyt du偶o widz膮cym i wiedz膮cym pa艅stwem?

Nie obawiam si臋 o zagl膮danie w te dane, zaraz wyt艂umacz臋 dlaczego, ale zarz膮dzanie nimi rzeczywi艣cie jest problemem 鈥 decydowanie, komu i w jakim celu b臋d膮 one udost臋pniane. Dlatego m贸wi臋 o instytucji publicznej, a nie pa艅stwowej, bo moim zdaniem musimy szuka膰 rozwi膮za艅, kt贸re s膮 nazywane wsp贸艂zarz膮dzaniem publicznym. Zarz膮dza膰 tym podmiotem powinni nie tyle politycy i urz臋dnicy, ile przedstawiciele r贸偶nych grup spo艂ecznych: zwi膮zk贸w zawodowych, przedsi臋biorc贸w, wy偶szych uczelni. Mo偶emy stworzy膰 operatora, kt贸ry na przyk艂ad b臋dzie wy艂aniany z konsorcjum kilku uczelni wy偶szych w porozumieniu z instytucjami typu stowarzyszenie praw pacjent贸w. W ten spos贸b rozwi膮zujemy problem umowy spo艂ecznej. My j膮 musimy wytworzy膰.

Rzeczywi艣cie spo艂ecze艅stwo jest strasznie spolaryzowane. Projekt stworzenia wsp贸lnicy danych jest w istocie projektem politycznym, z zamierzeniem budowy cyfrowego pa艅stwa us艂ugowego. Nie m贸wi臋 tego wprost w ksi膮偶ce, ale to jest projekt polityczny. 艢rodowisko, kt贸re b臋dzie d膮偶y艂o do stworzenia takiej wsp贸lnicy i b臋dzie budowa艂o wok贸艂 niej koalicj臋, w istocie stworzy now膮 umow臋 spo艂eczn膮 i na jej podstawie, mam nadziej臋, b臋dziemy w stanie zacz膮膰 zasypywa膰 podzia艂y.

A ryzyko zagl膮dania w dane i wykorzystywania ich przeciw obywatelom?

Ono oczywi艣cie istnieje, znamy polityk贸w, kt贸rzy ch臋tnie skorzystaliby z takiej wiedzy. W tym kontek艣cie potrzebujemy mocnych rozwi膮za艅 technologicznych. Obecnie du偶o rozmawiam z lud藕mi, kt贸rzy s膮 specjalistami od cyberbezpiecze艅stwa, i oni zapewniaj膮 mnie, 偶e mo偶na wprowadzi膰 rozwi膮zania zapewniaj膮ce bezpiecze艅stwo danych. Zadajemy sobie pytania i przygotowujemy kra艅cowe scenariusze, na zasadzie: mamy fanatyczn膮 organizacj臋 pr贸buj膮c膮 znale藕膰 adresy wszystkich os贸b, kt贸re przesz艂y korekt臋 p艂ci. Czy to jest mo偶liwe? Zadaj膮 algorytmicznie zestawy pyta艅 takiej wsp贸lnicy. Przegl膮daj膮 rejestry medyczne, 偶eby si臋 dowiedzie膰, kto dokona艂 tego rodzaju korekty. Potem przegl膮daj膮 rejestry pracy i szkolnictwa, 偶eby sprawdzi膰, kto i kiedy by艂 na zwolnieniach lekarskich. Na ko艅cu zestawiaj膮 te wyniki, kt贸re dostali, i s膮 w stanie znale藕膰 adresy.

Na szcz臋艣cie przeciw takim dzia艂aniom da si臋 zbudowa膰 kryptograficzne odpowiedzi. My艣l臋, 偶e je艣li uda nam si臋 porozumie膰 politycznie, to spokojnie znajdziemy rozwi膮zania techniczne, kt贸re zapewni膮 bezpiecze艅stwo korzystania ze wsp贸lnych danych.

Nasze dzieci b臋d膮 pali膰 nasze ksi膮偶ki i buntowa膰 si臋, szukaj膮c przestrzeni ucieczki. Ale dzi艣 mierzymy si臋 przede wszystkim z problemem niedostatku planowania, wr臋cz na skal臋 globaln膮! Obserwujemy to na ka偶dym kroku 鈥 widz膮c drastyczne zmiany klimatu, wyczerpanie surowc贸w, model energetyczno-surowcowy, kt贸ry prowadzi do wyniszczenia flory, fauny, zasob贸w wodnych.

M贸wimy o wsp贸lnicy danych jako reakcji na z艂e wykorzystywanie danych w obecnym modelu, ale ty w ksi膮偶ce pokazujesz r贸wnie偶 pozytywn膮 stron臋 takiego rozwi膮zania. Przekonujesz, 偶e wsp贸lny intelekt ma pozwoli膰 ludziom na dalekosi臋偶ne planowanie.

Podtytu艂 ksi膮偶ki brzmi: 鈥炩 i jak mo偶emy zaplanowa膰 lepsz膮 przysz艂o艣膰鈥.

Jeszcze kilka lat temu s艂owo 鈥瀙lanowanie鈥 kojarzy艂o si臋 tylko z PRL-em, komunizmem, czyli z systemem gospodarczym, kt贸ry historycznie przegra艂 z kapitalizmem. Szukaj膮c przyczyn tego zjawiska, twierdzono, 偶e rozw贸j technologiczny od lat siedemdziesi膮tych by艂 tak szybki, 偶e centralne planowanie sta艂o si臋 kompletnie nieefektywne i tylko rozproszony system rynkowy pozwala艂 efektywnie zarz膮dza膰 gospodark膮.

Ty stawiasz odwrotn膮 tez臋: 偶e alokacja informacji na rynku jest du偶o mniej doskona艂a, ni偶 mog艂aby by膰 dzi臋ki planuj膮cej sztucznej inteligencji. Tylko czy nie wi膮偶e si臋 z tym kolejne zagro偶enie? Nawet gdyby uda艂o nam si臋 odzyska膰 demokratyczn膮 kontrol臋 nad algorytmem, to czy wcielona w 偶ycie przez sztuczn膮 inteligencj臋 wola powszechna zostawi艂aby przestrze艅 dla wolno艣ci jednostki?

Pierwsza cz臋艣膰 naszej rozmowy o zarz膮dzaniu przez algorytmy pokazuje, 偶e dzi艣 pytanie brzmi: czy uda nam si臋 przej膮膰 kontrol臋 nad rozwijaj膮c膮 si臋 sztuczn膮 inteligencj膮 i czy b臋dziemy w stanie sterowa膰 ni膮 tak, aby by艂a bardziej u偶yteczna spo艂ecznie? W ksi膮偶ce nazywam to demokratyczn膮 gospodark膮 planow膮, przywo艂uj膮c eksperyment z Chile. Rozumiem jednak to pytanie i my艣l臋, 偶e nasze dzieci b臋d膮 pali膰 nasze ksi膮偶ki i buntowa膰 si臋, szukaj膮c przestrzeni ucieczki. Ale my dzi艣 mierzymy si臋 przede wszystkim z problem niedostatku planowania, wr臋cz na skal臋 globaln膮! Obserwujemy to na ka偶dym kroku 鈥 widz膮c drastyczne zmiany klimatu, wyczerpanie surowc贸w, model energetyczno-surowcowy, kt贸ry prowadzi do wyniszczenia flory, fauny, zasob贸w wodnych. Wi臋c moja optyka jest zwr贸cona w kierunku鈥

…艣redniego okresu.

Tak, rzeczywi艣cie. M贸wi臋 du偶o o d艂ugim okresie, krytykuj臋 kr贸tki, a tak naprawd臋 my艣l臋 o 艣rednim. Je艣li odzyskamy t臋 perspektyw臋 i zdolno艣膰 do kolektywnego dzia艂ania, to i tak stworzymy jednostce wi臋ksz膮 przestrze艅 do buntu w przysz艂o艣ci. Dzi艣 ta przestrze艅 jest tak naprawd臋 niewielka. Przymus ekonomiczny wywiera ogromn膮 presj臋, mobilno艣膰 klasowa jest bardzo niska. W Polsce z roku na rok m艂odzi coraz p贸藕niej wyprowadzaj膮 si臋 od rodzic贸w. Je偶eli wzi臋cie odpowiedzialno艣ci za swoje 偶ycie jest dzi艣 coraz trudniejsze albo wr臋cz niemo偶liwe, to mamy sytuacj臋, w kt贸rej jednostce jest bardzo trudno uciec. Mam wra偶enie, 偶e odzyskanie demokracji ekonomicznej i g艂osu wsp贸lnego b臋dzie krokiem w stron臋 odzyskania cz臋艣ci wolno艣ci.

Czy jednak zamiast zastanawiania si臋, jak uspo艂eczni膰 nasze dane, nie warto zrobi膰 kroku wstecz i pomy艣le膰, czy nie da si臋 ich ca艂kowicie wyj膮膰 spod logiki ci膮g艂ej akumulacji? Mo偶e powinni艣my zaproponowa膰 co艣 na kszta艂t degrowthu przestrzeni cyfrowej. Nie ma ucieczki od 艣wiata danych?

Teraz stajecie w jednej linii z profesorem Zybertowiczem, kt贸ry w Pa艂acu Prezydenckim przekonywa艂 mnie, 偶e pora na odwr贸t od technologii, poniewa偶 bez internetu nie by艂oby COVID-u. Spyta艂em go: 鈥濶o dobrze, to co profesor postuluje tak realnie?鈥, i dowiedzia艂em si臋, 偶e chodzi o cyfrow膮 higien臋, aby w niedziel臋 nie korzysta膰 ze smartfona. Ch臋tnie si臋 pod tym podpisz臋, tylko takie personalne czy lokalne rozwi膮zanie nie dotyka fundamentu problemu. Chocia偶 mam nadziej臋, 偶e ten degrowth b臋dzie polega艂 na tym, 偶e technologia wr贸ci na miejsce narz臋dzia. Je艣li b臋d臋 chcia艂 co艣 zrobi膰, to z niej skorzystam, ale nie b臋d臋 w niej 鈥瀖ieszka艂鈥, 鈥炁紋艂鈥, smartfon nie b臋dzie wyznacza艂 tras, kt贸rymi musz臋 chodzi膰, nie b臋dzie nadzorowa艂 mnie algorytmicznie. Chcia艂bym, 偶eby przej臋cie kontroli nad danymi zaprowadzi艂o nas w艂a艣nie do wykorzystywania technologii tylko do rzeczy, do kt贸rych pierwotnie chcieli艣my j膮 wykorzystywa膰.

Patrz膮c z tej strony, odzyskanie kontroli wydaje si臋 bardzo istotne. Gdy dostajemy now膮 opcj臋 na platformie spo艂eczno艣ciowej, to zanim zorientujemy si臋, jakie s膮 jej konsekwencje, mijaj膮 dwa lata. W tym czasie nasz wewn臋trzny system neuron贸w ju偶 si臋 do niej przyzwyczaja, a pozyskiwane dzi臋ki niej dane rozwijaj膮 niekorzystny dla nas model platformy.

W艂a艣nie tak. Najpierw musimy odzyska膰 kontrol臋, 偶eby艣my sami mogli stwierdzi膰: 鈥濵y nie chcemy takiej funkcji, bo ona nam szkodzi鈥.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij