Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Zobaczyć poezję. Mała ojczyzna Czesława Miłosza

Mi┼éosz cz─Östo pisze o swych rodzinnych stronach w taki spos├│b, jakby konstruowa┼é mit. Przestrze┼ä i czas maj─ů tu inny wymiar: miejsca s─ů u┼Ťwi─Öcone tajemnic─ů, a przesz┼éo┼Ťci nie wyra┼╝a si─Ö w konkretnych datach, lecz w odnosz─ůcym si─Ö do pradawnych dziej├│w ÔÇ×niegdy┼ŤÔÇŁ.

Dw├│r w Krasnogrudzie, ┼║r├│d┼éo: www.bialystokonline.pl

Dw├│r w Krasnogrudzie, ┼║r├│d┼éo: www.bialystokonline.pl


Cho─ç czas wakacyjnych woja┼╝y dla wi─Ökszo┼Ťci z nas ju┼╝ si─Ö ko┼äczy, wci─ů┼╝ mo┼╝na liczy─ç na obfito┼Ť─ç p├│┼║nego lata i ┼éaskawo┼Ť─ç z┼éotej jesieni. By─ç mo┼╝e nadarzy si─Ö okazja, by schwyci─ç jeszcze troch─Ö promieni wrze┼Ťniowego s┼éo┼äca. Kto pozna┼é urod─Ö litewskiego krajobrazu, ten wie, ┼╝e tereny te z pewno┼Ťci─ů zaliczaj─ů si─Ö do czarownych. Nie dziwi, ┼╝e sielsko┼Ť─ç tej krainy potrafi sta─ç si─Ö ┼║r├│d┼éem poetyckich natchnie┼ä. Chcemy dzi┼Ť zaproponowa─ç Pa┼ästwu odwiedziny w miejscach, w kt├│rych wychowywa┼é si─Ö jeden z najwi─Ökszych polskich poet├│w, Czes┼éaw Mi┼éosz. Literacka w─Ödr├│wka z tomikiem jego wierszy w zanadrzu mo┼╝e by─ç nie tylko przyjemnym sposobem na sp─Ödzenie wolnego czasu, lecz tak┼╝e przybli┼╝y─ç nas do rozumienia wyj─ůtkowej wra┼╝liwo┼Ťci tego tw├│rcy. Cho─ç mowa nie o wielkich metropoliach, lecz o zwyk┼éych, po┼éo┼╝onych w┼Ťr├│d ┼é─ůk i p├│l wioskach, spotkanie z tym, co ukszta┼étowa┼éo poezj─Ö Mi┼éosza, pozwoli lepiej j─ů prze┼╝ywa─ç. Zrozumiemy bowiem w ten spos├│b nie tylko dwudziestowiecznego wieszcza, lecz tak┼╝e cz┼éowieka, kt├│ry do ostatnich dni potrafi┼é przechowa─ç w sobie dzieci─Öce spojrzenie na ┼Ťwiat. Nie musimy zreszt─ů planowa─ç takiej wyprawy sami ÔÇô pom├│c w tym mo┼╝e godna polecenia ksi─ů┼╝ka Tomasza J─Ödrzejewskiego ÔÇ×Strony rodzinne Czes┼éawa Mi┼éosza. 7 spacer├│wÔÇŁ. Poni┼╝ej przedstawimy jej esencj─Ö i pewne impresje wok├│┼é jej tre┼Ťci, jednak sama pozycja zawiera znacznie wi─Öcej pomys┼é├│w na konkretne trasy, a bogaty opis dziej├│w omawianych miejsc, jak i fragmenty tw├│rczo┼Ťci poety pomog─ů dostrzec w na poz├│r zwyk┼éych drzewach, ┼Ťcie┼╝kach i jeziorach ca┼ée pok┼éady niezwyk┼éych historii.
Szetejnie: Genesis
Ciemne, g─Öste i pe┼éne zwierzyny lasy, leniwy nurt rzek i wszechogarniaj─ůca cisza. Ludzie ┼╝yj─ůcy rytmem wyznaczanym przez wschody i zachody s┼éo┼äca, ws┼éuchani w przekazywane z pokolenia na pokolenie klechdy i podania, pe┼éni szacunku do duch├│w przesz┼éo┼Ťci i nieznanych nauce istot, kt├│re zamieszkuj─ů knieje. Ludzie ┼Ťpiewaj─ůcy z wolna obumieraj─ůce pie┼Ťni, dzi┼Ť zapisywane na cyfrowych no┼Ťnikach w muzeach etnograficznych w obawie przed ich ca┼ékowitym odej┼Ťciem w niepami─Ö─ç. To ┼Ťwiat tak inny, ┼╝e wydaje si─Ö wysp─ů, na kt├│rej dni p┼éyn─ů inaczej. Mi┼éosz cz─Östo ÔÇô cho─çby w Dolinie Issy – pisze o swych rodzinnych stronach w taki spos├│b, jakby konstruowa┼é mit. Przestrze┼ä i czas maj─ů tu inny wymiar: miejsca s─ů u┼Ťwi─Öcone tajemnic─ů, a przesz┼éo┼Ťci nie wyra┼╝a si─Ö w konkretnych datach, lecz w odnosz─ůcym si─Ö do pradawnych dziej├│w ÔÇ×niegdy┼ŤÔÇŁ. Ta izolacja wzmocniona jest w tw├│rczo┼Ťci poety poprzez fakt, ┼╝e Litwa staje si─Ö dla niego krain─ů utraconej szcz─Ö┼Ťliwo┼Ťci dzieci┼ästwa. W Gdzie wschodzi s┼éo┼äce i k─Ödy zapada pisa┼é o miejscu swojego urodzenia w nast─Öpuj─ůcy spos├│b:
Jest to kraina, o kt├│rej pewien znamienity alchemik napisa┼é, ┼╝e znajduje si─Ö tam, gdzie j─ů umieszcza pierwsza i najwa┼╝niejsza z potrzeb naszego umys┼éu, ta sama potrzeba, kt├│ra powo┼éa┼éa do ┼╝ycia geometri─Ö i nauki ┼Ťcis┼ée, filozofi─Ö i religi─Ö, moralno┼Ť─ç i sztuk─Ö. Napisa┼é r├│wnie┼╝ ├│w alchemik, a przy tym sojusznik Descartes’a, ┼╝e nazwa krainy mo┼╝e brzmie─ç Saana albo Armaggedon, Pathmos albo Lethe, Arcaddia albo Parnassus.
By─ç mo┼╝e jednak najtrafniej by┼éoby nazwa─ç t─Ö krain─Ö Itak─ů: miejscem najdro┼╝szym sercu, kt├│re trzeba opu┼Ťci─ç, i do kt├│rego wraca si─Ö potem we wspomnieniach podczas burzliwej odysei ┼╝ycia, a bywa to ┼║r├│d┼éem i pokrzepienia na dalsz─ů drog─Ö, i niemo┼╝liwej do ukojenia t─Ösknoty.
Czes┼éaw Mi┼éosz przyszed┼é na ┼Ťwiat w Szetejniach, wsi nieopodal Kowna, w okr─Ögu kiejda┼äskim. Dw├│r rodzinny, w kt├│rym sp─Ödzi┼é wiele miesi─Öcy swojego dzieci┼ästwa oraz zwi─ůzane z nim postaci zapisa┼éy si─Ö w jego prozie i poezji. Mo┼╝na w tym miejscu wspomnie─ç na przyk┼éad Syruci├│w, pierwszych jego mieszka┼äc├│w, w zamierzch┼éych czasach w┼éa┼Ťcicielach maj─ůtku w Syrutyszkach; jednemu z przodk├│w tej linii, kasztelanowi Szymonowi Syruciowi, po┼Ťwi─Öcony jest utw├│r z tomu Wiersze ostatnie:
 
Powr├│ci na ziemi─Ö pan Szymon Syru─ç
sędzia kowieński, miecznik litewski
z tytu┼éem witebskiego kasztelana.
 
Ale nie na t─Ö odmienion─ů okolic─Ö,
bo to pewnie by┼éoby niesprawiedliwe:
Poczuje pod stop─ů drog─Ö wzd┼éu┼╝ Niewa┼╝y
przywita wiosk─Ö Ginejty i prom na W┼éajniach
 
Za tysi─ůc lat wezwany na S─ůd Ostateczny b─Ödzie
pan Szymon Syru─ç
(ÔÇŽ)
Zn├│w prom na Niewa┼╝y i Jaswojnie, Szetejnie,
i bia┼éy ko┼Ťci├│┼é w Opito┼éokach.
 
A s─ůdzona jest Wasza Mi┼éo┼Ť─ç za upodobanie
W urz─Ödach i godno┼Ťciach,
 
Kt├│re nic nie znacz─ů
Kiedy miasta i wioski przemin─ů.
 
(Pan Syru─ç)
To samo imi─Ö i nazwisko nosi┼é pradziadek Mi┼éosza od strony matki, pierwszy w┼éa┼Ťciciel Szetejni. Jeszcze za ┼╝ycia poety dw├│r popad┼é jednak w ruin─Ö i zosta┼é rozebrany. Do dzi┼Ť zachowa┼é si─Ö natomiast park, w kt├│rym ma┼éy Czesiek sp─Ödza┼é ca┼ée godziny, strzelaj─ůc z ┼éuk├│w zrobionych z leszczynowych ga┼é─ůzek, oraz nieliczne drzewa owocowe z okaza┼éego niegdy┼Ť sadu. Pi─Ökno tamtego ogrodu Mi┼éosz tak┼╝e uwieczni┼é w strofach:
Ile odmian grusz i jab┼éoni w naszych ogrodach!
Prowadzonych jak zalecaj─ů ÔÇ×Ogrody p├│┼énocneÔÇŁ Strumi┼é┼éy.
I porzeczki, i agresty, dere┼ä i berberys,
Na wielkie sma┼╝enie konfitur,
Kiedy twarze gospody┼ä rozpalone od stania przy p┼éycie.┬á
 
(Bogini z tomu Na brzegu rzeki)
Spo┼Ťr├│d kompleksu dworskiego w ca┼éo┼Ťci przetrwa┼éa natomiast szko┼éa, w kt├│rej uczy┼éa matka poety, Weronika z Kunat├│w. To jej Mi┼éosz zawdzi─Öcza┼é rozbudzenie zainteresowa┼ä literackich, w tym rzecz tak prozaiczn─ů, jak dost─Öp do ksi─ů┼╝ek.
Przede wszystkim jednak uwag─Ö nale┼╝y po┼Ťwi─Öci─ç rzece. Szetejnie po┼éo┼╝one s─ů nad Niewa┼╝─ů, kt├│rej zakole wcina si─Ö w ca┼éo┼Ť─ç, wyznaczaj─ůc charakter tego miejsca. Mi┼éosz do ko┼äca ┼╝ycia czu┼é jej oddzia┼éywanie. Droga nad ni─ů, dzi┼Ť trudna do przej┼Ťcia, bo w wi─Ökszo┼Ťci pozarastana g─Östymi krzewami, oraz jej nurt, sta┼éy si─Ö dla Mi┼éosza archetypem granicy, pewnej linii demarkacyjnej, kt├│ra odgranicza ┼Ťwiat intymny, wewn─Ötrzny, od tego, co obce.
Nisko za drzewami strona Rzeki, za mn─ů i budynkami strona Lasu,
na prawo ┼Üwi─Ötego Brodu, na lewo Ku┼║ni i Promu.
 
Gdziekolwiek w─Ödrowa┼éem, po jakich kontynentach, zawsze twarz─ů
by┼éem zwr├│cony do Rzeki.┬á
 
(W Szetejniach z tomu Na brzegu rzeki)
Samo ju┼╝ rozpoczynanie s┼é├│w ÔÇ×RzekaÔÇŁ i ÔÇ×LasÔÇŁ wielk─ů liter─ů ┼Ťwiadczy o archetypizacji tych miejsc, o ich ┼║r├│d┼éowo┼Ťci. Podobnie jak ÔÇ×Ksi─ÖgaÔÇŁ u Brunona Schulza, staj─ů si─Ö one bytami magicznymi i uduchowionymi ÔÇô wiedz─ůcymi i zas┼éuguj─ůcymi na szacunek. Wst─Öga Niewa┼╝y wi─ů┼╝e zreszt─ů ze sob─ů i inne ma┼ée wioski bliskie Mi┼éoszowi: Opito┼éoki, Syrutyszki, ┼Üwi─Ötobro┼Ť─ç…
Kiejdany: mikrokosmos
Ci, kt├│rzy opr├│cz arkadyjskiego obrazu tamtejszej przyrody ÔÇô bo, przyznajmy, wizyta w miejscu urodzenia Mi┼éosza musi mie─ç charakter raczej kontemplacyjny ÔÇô potrzebuj─ů te┼╝ dawki konkretnego zwiedzania i namacalnych pomnik├│w historii, odwiedzi─ç powinni niedalekie Kiejdany, miasto, w kt├│rym poeta cz─Östo bywa┼é jako dziecko i kt├│re r├│wnie┼╝ zosta┼éo utrwalone w jego tw├│rczo┼Ťci.
Do najwa┼╝niejszych zabytk├│w Kiejdan nale┼╝y pi─Ötnastowieczna fara ┼Üwi─Ötego Jerzego, kt├│rej wie┼╝om przygl─ůda┼é si─Ö Mi┼éosz, jak wspomina w Ziemi Ulro, z okien na dachu ┼Ťwirna (spichlerza) w Szetejniach ÔÇô widoku tego mo┼╝na zreszt─ů do┼Ťwiadczy─ç, poniewa┼╝ budynek ├│w, jako jedyne z zabudowa┼ä dworskich, zosta┼é zrekonstruowany. ┼Üwi─ůtynia powsta┼éa zreszt─ů w miejscu poga┼äskiego kultu; Kiejdany maj─ů za sob─ů histori─Ö znacznie d┼éu┼╝sz─ů ni┼╝ ta liczona od czas├│w jagiello┼äskich, kiedy to Kazimierz Jagiello┼äczyk przekaza┼é tamtejsze ziemie rodowi Radziwi┼é┼é├│w. To wielonarodowe i wielowyznaniowe miasto sta┼éo si─Ö jednak przede wszystkim wa┼╝nym o┼Ťrodkiem reformacji. Kiejda┼äska szko┼éa kalwi┼äska cieszy┼éa si─Ö bardzo dobr─ů renom─ů i s┼éyszano o niej nawet w Petersburgu. Opr├│cz tego za┼éo┼╝ono tam bibliotek─Ö oraz drukarni─Ö, w kt├│rej wydawano protestanck─ů publicystyk─Ö i literatur─Ö religijn─ů. W roku 1653 nak┼éadem tej┼╝e ukaza┼é si─Ö psa┼éterz w j─Özyku litewskim, przeznaczony dla ludno┼Ťci wiejskiej.
To niewielkie miasteczko mo┼╝e by─ç wi─Öc uwa┼╝ane za prawdziwy pomnik pluralizmu religijnego. Opr├│cz wspomnianej fary znajduj─ů si─Ö w nim cztery inne ko┼Ťcio┼éy: ewangelicki, katolicki ┼Üw. J├│zefa (wzniesiony w XVIII wieku przez jezuit├│w), dziewi─Ötnastowieczna cerkiew Przemienienia Pa┼äskiego oraz pochodz─ůca z XVII wieku ┼Ťwi─ůtynia lutera┼äska. Jako ┼╝e Radziwi┼é┼éowie sprowadzali do Kiejdan rzemie┼Ťlnik├│w z r├│┼╝nych cz─Ö┼Ťci Europy (Danii, Niemiec, Szkocji), mo┼╝na dostrzec wyra┼║ne wp┼éywy architektoniczne z tamtych stron. Miejscow─ů osobliwo┼Ťci─ů s─ů drewniane domy robotnik├│w szkockich, budowane zgodnie z ich rodzimymi tradycjami, zachowane w najstarszej cz─Ö┼Ťci miasta. Nie mo┼╝na te┼╝ zapomnie─ç o ┼╝ydowskiej cz─Ö┼Ťci kiejda┼äskiej spo┼éeczno┼Ťci. W XIX wieku, kiedy Kiejdany prze┼╝ywa┼éy drugi okres swojej ┼Ťwietno┼Ťci, ┼╗ydzi stanowili ponad po┼éow─Ö mieszka┼äc├│w. Mi┼éosz jako dziecko mia┼é jeszcze okazj─Ö przys┼éuchiwa─ç si─Ö ┼Ťpiewnemu jidysz. Obcowanie z r├│┼╝norodno┼Ťci─ů kultur ÔÇô nie tylko w sensie bie┼╝─ůcego kontaktu, ale i ┼Ťwiadomo┼Ťci, ┼╝e by┼éy one w miejscu jego urodzenia na d┼éugo przed nim ÔÇô z pewno┼Ťci─ů wp┼éyn─Ö┼éo na intelektualn─ů i ┼Ťwiatopogl─ůdow─ů otwarto┼Ť─ç poety. Pierwsze lata ┼╝ycia sp─Ödzone w┼Ťr├│d mieszaj─ůcych si─Ö g┼éos├│w polszczyzny, j─Özyka litewskiego, rosyjskiego i innych, zabarwione do tego tajemnic─ů ludowej muzyki, sta┼éy si─Ö czasem, w kt├│rym ukszta┼étowa┼é si─Ö zal─ů┼╝ek niezwyk┼éego, poetyckiego s┼éuchu.
Spotkania w Krasnogrudzie
Nie trzeba jednak koniecznie przekracza─ç granicy litewskiej, ┼╝eby odwiedzi─ç miejsca zwi─ůzane z dzieci┼ästwem Mi┼éosza. Nale┼╝─ůcy do przodk├│w jego matki, Weroniki, dw├│r w Krasnogrudzie nad pi─Öknym jeziorem Ga┼éadu┼Ť (40 km od Suwa┼ék), sta┼é si─Ö pr─Ö┼╝nie dzia┼éaj─ůcym o┼Ťrodkiem pami─Öci polskiego noblisty. Nie mamy jednak do czynienia z nudnymi pseudomuzealnymi izbami. Dzia┼éa tam Mi─Ödzynarodowe Centrum Dialogu ÔÇ×PograniczeÔÇŁ, nad kt├│rym patronat od pocz─ůtku obj─ů┼é sam poeta, organizaj─ůce liczne wydarzenia kulturalne – nie tylko poetyckie, lecz tak┼╝e muzyczne. Jego misj─ů jest kszta┼étowanie ┼Ťwiadomo┼Ťci r├│┼╝norodno┼Ťci etnicznej i wyznaniowej tych stron oraz ukazywanie wielokulturowo┼Ťci jako przestrzeni mi─Ödzyludzkiego spotkania.
By─ç mo┼╝e propozycja odwiedzenia litewskiej czy suwalskiej wsi nie wzbudza w wi─Ökszo┼Ťci czytelnik├│w wi─Ökszej ekscytacji. Wydaje si─Ö jednak, ┼╝e pr├│ba obcowania z ma┼é─ů histori─ů ÔÇô dziejami wiosek, polnych ┼Ťcie┼╝ek, kapliczek ÔÇô mo┼╝e doskonale rozwija─ç wyobra┼║ni─Ö. Ale te┼╝ i sta─ç si─Ö ┼║r├│d┼éem wiedzy w dos┼éownym sensie. Kiedy Tomasz J─Ödrzejewski, autor polecanych przeze mnie Stron rodzinnych Czes┼éawa Mi┼éosza, wybra┼é si─Ö kilka lat temu do Szetejni, spotka┼é jeszcze ludzi pami─Ötaj─ůcych losy rodziny poety. Zetkni─Öcie si─Ö z j─Özykow─ů ambiwalencj─ů tamtych stron, z opowie┼Ťciami miejscowych, powoli przykrywanymi przez kolejne warstwy czasu, pozwala do┼Ťwiadczy─ç realnego oddzia┼éywania si┼éy historii, a przede wszystkim jej niejednoznaczno┼Ťci, kt├│rej nie spos├│b zrozumie─ç, czytaj─ůc szkolne podr─Öczniki. Wszystkich zainteresowanych podobn─ů podr├│┼╝─ů zach─Öcam raz jeszcze do si─Ögni─Öcia po ksi─ů┼╝k─Ö Tomasza J─Ödrzejewskiego. Tych za┼Ť, kt├│rym czas na podobne eskapady nie pozwala, proponuj─Ö wej┼Ťcie w ten cudowny ┼Ťwiat przez wrota poezji Czes┼éawa Mi┼éosza.┬á
Furtka
Potem j─ů ca┼é─ů chmiel g─Östy owinie,
Ale tymczasem jest tego koloru,
Co li┼Ťcie lilii wodnych na g┼é─Öbinie
Zrywane w ┼Ťwietle letniego wieczoru.

Sztachety z wierzchu malowane bia┼éo:
Bia┼ée i ostre, zawsze jak p┼éomyki.
Dziwne, ┼╝e ptakom to nie przeszkadza┼éo,
Raz nawet usiad┼é na nich go┼é─ůb dziki.
Klamka jest z drzewa, g┼éadka tak jak bywa
Drzewo wytarte ujmowaniem r─Ök─ů.
Pod klamk─Ö lubi skrada─ç si─Ö pokrzywa,
A ┼╝├│┼éty ja┼Ťmin jest tu latarenk─ů.
(z cyklu Poema naiwne)

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś