fbpx Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Marzec: Zielone p艂uca czerwonej teologii

Je艣li kto艣 nie jest dzi艣 obiektem zainteresowania gry rynkowej, to si臋 nie liczy. Po prostu go nie ma.

foto: Pedro Biondi/Ag锚ncia Brasil


Je艣li przyjrzymy si臋 temu, jak funkcjonuje wsp贸艂czesny kapitalizm, jak doprowadza on do wykluczenia ca艂ych grup spo艂ecznych, to dojdziemy do wniosku, 偶e mechanizm ten przypomina przemys艂ow膮 eksploatacj臋 艣rodowiska naturalnego.
Z dr hab. Zofi膮 Marzec rozmawia Misza Tomaszewski. Wywiad pochodzi z 23. numeru naszego kwartalnika Post-turysta.
Pani profesor, sk膮d pani zainteresowanie teologi膮 wyzwolenia?
Po raz pierwszy pojecha艂am do Ameryki 艁aci艅skiej w latach siedemdziesi膮tych. Towarzyszy艂am mojemu m臋偶owi, kt贸ry by艂 korespondentem Polskiej Agencji Prasowej. Tak si臋 z艂o偶y艂o, 偶e gdy przebywali艣my w Santiago, dosz艂o w Chile do wojskowego zamachu stanu鈥
Na w艂asne oczy ogl膮da艂a pani pucz Pinocheta?
Tak. Mieszkali艣my w hotelu oddalonym raptem o cztery przecznice od pa艂acu La Moneda, w kt贸rym broni艂 si臋 prezydent Allende. Nad naszym dachem nurkowa艂y samoloty bombarduj膮ce pa艂ac. To by艂o straszne do艣wiadczenie. Tego samego dnia, by umo偶liwi膰 robotnikom powr贸t do domu, a raczej utrudni膰 im stawianie oporu w fabrykach, junta na kr贸tko zawiesi艂a godzin臋 policyjn膮. Opu艣cili艣my wtedy hotel i pod lufami karabin贸w szli艣my ulicami opanowanego przez wojsko miasta. Nigdy nie zapomn臋 widoku krwi na bruku.
Przebywaj膮c w tamtym okresie w Ameryce 艁aci艅skiej, musia艂a si臋 pani chyba do tego przyzwyczai膰.
Prze偶y艂am jeszcze dwa inne zamachy stanu, w艣r贸d nich przewr贸t, do kt贸rego dosz艂o w 1976 roku w Argentynie. Niech mi pan wierzy, do czego艣 takiego nie da si臋 przyzwyczai膰.
Wierz臋. Co by艂o dalej?
Podczas pobytu w Kostaryce spotka艂am ksi臋偶y zwi膮zanych z teologi膮 wyzwolenia. Obserwuj膮c ich prac臋, zacz臋艂am si臋 zastanawia膰 nad powodami, dla kt贸rych byli oni gotowi ryzykowa膰 w艂asne 偶ycie. Bo przecie偶 w owym czasie dzia艂alno艣膰 na rzecz ubogich i prze艣ladowanych wi膮za艂a si臋 z kwestionowaniem wszechw艂adzy dyktator贸w i latyfundyst贸w, a za to grozi艂a 艣mier膰. Bywa艂o, 偶e nie tylko grozi艂a. W 1980 roku przy o艂tarzu zastrzelono Oscara Arnulfo Romero, arcybiskupa San Salvadoru, a dziewi臋膰 lat p贸藕niej zamordowano sze艣ciu jezuit贸w wyk艂adaj膮cych na Uniwersytecie 艢rodkowoameryka艅skim. W艣r贸d nich znalaz艂 si臋 rektor UCA, Ignacio Ellacur铆a, jeden z tw贸rc贸w teologii wyzwolenia.
Tak czy inaczej, moja fascynacja przetrwa艂a powr贸t do Europy. Kolejnych przedstawicieli teologii wyzwolenia pozna艂am ju偶 po powrocie na Stary Kontynent, na stypendium w Hiszpanii. To byli wspaniali ludzie. Zaakceptowali mnie natychmiast, cho膰 uczciwie uprzedzi艂am ich o tym, 偶e jestem niewierz膮ca.
Co osobie niewierz膮cej po teologii? Czy w Ameryce 艁aci艅skiej brakowa艂o 艣wieckich ruch贸w wyzwole艅czych, z kt贸rymi mog艂aby si臋 pani zidentyfikowa膰?
Niezale偶nie od tego, czy jest pan wierz膮cy, czy te偶 nie, Ko艣ci贸艂 w pewnej mierze okre艣la pa艅sk膮 kondycj臋. Dlatego nie jest mi oboj臋tne, jaki ten Ko艣ci贸艂 jest. I cho膰 nie b臋d臋 si臋 zastanawia膰 nad sprawami eschatologicznymi, interesuje mnie na przyk艂ad to, w jaki spos贸b teologowie wyzwolenia my艣l膮 o Jezusie i co to oznacza dla wsp贸艂czesnego 艣wiata.
A co oznacza?
Nasz 艣wiat jest 艣wiatem niesprawiedliwym, 艣wiatem pog艂臋biaj膮cych si臋 nier贸wno艣ci. Globalizacja i post臋p technologiczny nie tylko tego problemu nie rozwi膮za艂y, ale wr臋cz w wielu przypadkach go zaostrzy艂y. G艂oszona przez teolog贸w wyzwolenia preferencyjna opcja na rzecz ubogich jest opcj膮 na rzecz ofiar tej sytuacji. Opcj膮 na rzecz ludzi lekcewa偶onych, wykluczonych i poniewieranych. Opcj膮 na rzecz tych, kt贸rym odebrano sens istnienia i kt贸rych usuni臋to poza margines spo艂ecze艅stwa. Bo je艣li kto艣 nie jest dzi艣 obiektem zainteresowania gry rynkowej, je艣li nie jest konsumentem, to si臋 nie liczy. Po prostu go nie ma. W ten spos贸b 鈥瀦nikni臋to鈥 znaczn膮 cz臋艣膰 ziemskiej populacji: Indian, potomk贸w czarnych niewolnik贸w, ludzi bezrobotnych, starych, chorych鈥 Ich g艂os jest zupe艂nie nies艂yszalny. Czy pami臋ta pan incydent z Cochabamba?
Ma pani profesor na my艣li pr贸b臋 sprywatyzowania tamtejszych zasob贸w wody?
Tak. W 1999 roku w艂adze Boliwii, najbiedniejszego pa艅stwa kontynentu, pod presj膮 Banku 艢wiatowego podpisa艂y w tej sprawie kontrakt z mi臋dzynarodowym koncernem. Natychmiast og艂oszona zosta艂a znacz膮ca podwy偶ka koszt贸w zaopatrywania mieszka艅c贸w miasta w wod臋. W ramach protestu dwudziestu g贸rnik贸w po prostu si臋 ukrzy偶owa艂o. I tak sobie wisieli, nieobecni dla 艣wiata. Teologia wyzwolenia jest ich g艂osem, g艂osem tych, kt贸rym g艂os odebrano. Dla mnie 鈥 osoby niewierz膮cej 鈥 to jest po prostu pi臋kna etyka.
A mo偶e jest ona zbyt pi臋kna, by da艂o si臋 zrealizowa膰 jej postulaty?
Jeffrey Sachs 鈥 ten sam, kt贸ry w latach osiemdziesi膮tych podda艂 boliwijsk膮 gospodark臋 neoliberalnej terapii 鈥 wraz ze swoim zespo艂em ekspert贸w obliczy艂, 偶e 艣wiat bardziej bezpieczny, 艣wiat bez g艂odu, n臋dzy, analfabetyzmu i malarii, mo偶na by mie膰 za nieca艂e 135 miliard贸w dolar贸w rocznie. To jedna czwarta sumy, kt贸r膮 Stany Zjednoczone przeznaczaj膮 w skali roku na zbrojenia. Tyle by kosztowa艂y inwestycje w wodoci膮gi, szpitale i szko艂y. Czy pana zdaniem to jest utopia? Czy naprawd臋 偶yjemy w 艣wiecie pozbawionym alternatywy?
Nie s膮dz臋. Ale czy Ameryka 艁aci艅ska oferuje tak膮 alternatyw臋? Czy sukcesy tamtejszej lewicy 鈥 Moralesa w Boliwii, Luli w Brazylii, Correi w Ekwadorze 鈥 doprowadzi艂y do zmniejszenia rozwarstwienia spo艂ecznego i ograniczenia korporacyjnej samowolki?
To zale偶y od kraju. Je艣li chodzi o Brazyli臋, to rz膮dy Luli, a p贸藕niej r贸wnie偶 Dilmy Rousseff, przynios艂y imponuj膮ce rezultaty. Has艂o 鈥瀦ero g艂odu鈥, firmuj膮ce jeden z dw贸ch wielkich program贸w spo艂ecznych Luli, niepr臋dko zostanie w pe艂ni zrealizowane. Faktem jest jednak, 偶e ludzi g艂odnych jest dzi艣 w Brazylii znacznie mniej ni偶 przed 2003 rokiem. Podobnie jak analfabet贸w, zw艂aszcza w m艂odszym pokoleniu. W ramach programu Bolsa Familia zacz臋to bowiem wyp艂aca膰 pieni膮dze rodzicom tych dzieci, kt贸re ucz臋szczaj膮 do szk贸艂. To wszystko s膮 osi膮gni臋cia nie do przecenienia.
Ale鈥?
Ale innych problem贸w wci膮偶 nie rozwi膮zano i nie bardzo nawet wiadomo, jak si臋 za to zabra膰. W Amazonii mamy do czynienia z paradoksaln膮 sytuacj膮, w kt贸rej ubodzy bij膮 si臋 z ubogimi. Kiedy艣 walka toczy艂a si臋 pomi臋dzy lud藕mi pozbawionymi ziemi a latyfundystami. Towarzystwa ponadnarodowe z samolot贸w zrzuca艂y Indianom zatrute ubrania, pozbywaj膮c si臋 w ten spos贸b grup etnicznych, kt贸re nie chcia艂y opu艣ci膰 swoich terytori贸w. Wynaj臋te armie polowa艂y na ch艂op贸w stawiaj膮cych op贸r wielkim w艂a艣cicielom ziemskim. Dzi艣 jednak migracja ubogich mieszka艅c贸w wsi do Amazonii doprowadzi艂a do tego, 偶e wydobywaj膮c surowce, zanieczyszczaj膮 oni rzeki o艂owiem i zatruwaj膮 艣rodowisko naturalne Indian. Ci za艣 po prostu wymieraj膮. W tym samym czasie zachodnie pa艅stwa, kt贸re uchwalaj膮 restrykcyjne ustawodawstwo dotycz膮ce ochrony 艣rodowiska, pozwalaj膮 swoim przedsi臋biorstwom na rabunkow膮 wycink臋 drzew w Amazonii. A my, zamo偶ni Europejczycy, kupujemy je鈥
鈥 salonach meblowych.
W艂a艣nie. Ten 艣wiat zwariowa艂!
To dobra okazja, by wr贸ci膰 do teologii wyzwolenia. Co ekologia ma wsp贸lnego z preferencyjn膮 opcj膮 na rzecz ubogich?
Bardzo wiele. Je艣li przyjrzymy si臋 temu, jak funkcjonuje wsp贸艂czesny kapitalizm, jak doprowadza on do wykluczenia ca艂ych grup spo艂ecznych, to dojdziemy do wniosku, 偶e mechanizm ten przypomina przemys艂ow膮 eksploatacj臋 艣rodowiska naturalnego. Ideologia rozwoju za wszelk膮 cen臋 sprowadza ca艂y 艣wiat, w tym r贸wnie偶 zamieszkuj膮cego ten 艣wiat cz艂owieka, do roli surowca. Najbardziej cierpi膮 na tym ludzie ubodzy. Z jednej strony, zostaj膮 oni usuni臋ci poza margines spo艂ecze艅stwa konsument贸w, w obr臋bie kt贸rego chcieliby pozosta膰 nawet za cen臋 bycia wykorzystywanymi. Poniewa偶 jednak nie s膮 nikomu potrzebni, traktuje si臋 ich jak odpady, wyrzuca na 艣mietnik. Z drugiej strony, to w艂a艣nie ubogich w najwi臋kszym stopniu dotykaj膮 skutki dewastacji 艣rodowiska naturalnego.
Bo tylko cz艂owieka zamo偶nego sta膰 dzi艣 na czyst膮 wod臋, cisz臋 i 艣wie偶e powietrze?
I na zamkni臋te osiedle z pi臋knie przystrzy偶onym trawnikiem i stoj膮c膮 po艣rodku fontann膮. Wody, kt贸ra si臋 w tej fontannie marnuje, brakuje setkom milion贸w ludzi na ca艂ym 艣wiecie. Co trzy i p贸艂 sekundy gdzie艣 na 艣wiecie kto艣 umiera z g艂odu. Tymczasem, jak oszacowa艂 by艂y premier Norwegii, gdyby艣my chcieli wszystkim mieszka艅com Ziemi zapewni膰 wy偶ywienie na takim poziomie, jaki aktualnie jest udzia艂em rozwini臋tych spo艂ecze艅stw Zachodu, to musieliby艣my w tym celu eksploatowa膰 dziesi臋膰 planet wielko艣ci naszego globu.
Sk膮din膮d wiadomo, 偶e i na jednej planecie produkujemy do艣膰 偶ywno艣ci, by wy偶ywi膰 nie siedem, lecz dwana艣cie miliard贸w ludzi. Ponad po艂owa tego jedzenia po prostu si臋 marnuje.
No w艂a艣nie. St膮d nie tylko w艣r贸d teolog贸w wyzwolenia, ale i w艣r贸d ludzi obdarzonych cho膰by przeci臋tn膮 wra偶liwo艣ci膮, rodzi si臋 d膮偶enie do przezwyci臋偶enia egoistycznego konsumizmu, kt贸ry redukuje wolno艣膰 do wybierania z masy towar贸w oferowanych przez rynek. D膮偶enie do solidarno艣ci 鈥 cz艂owieka z cz艂owiekiem, ale te偶 cz艂owieka z jego 艣rodowiskiem naturalnym. Je艣li bowiem nie pogodzimy zasady sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej z konieczno艣ci膮 zapobie偶enia dewastacji 艣rodowiska naturalnego, je艣li nie u艣wiadomimy sobie, 偶e owszem, jeste艣my jednostkami, ale nie偶yj膮cymi przecie偶 w spo艂ecznej czy ekologicznej pr贸偶ni, to czeka nas bardzo smutny koniec.
Zgoda, ale to samo m贸g艂bym chyba us艂ysze膰 od pierwszego lepszego ekologa. Czy teologowie wyzwolenia maj膮 w tej kwestii do powiedzenia co艣 oryginalnego?
Jedn膮 z najwa偶niejszych dla nich warto艣ci jest prawo do 偶ycia. Gdy tego sformu艂owania u偶ywa si臋 u nas, to zazwyczaj ma si臋 na my艣li aborcj臋, in vitro i tym podobne. W Ameryce 艁aci艅skiej prawo do 偶ycia oznacza prawo do 偶ycia godnego: prawo do opieki zdrowotnej, prawo do pracy, prawo do dachu nad g艂ow膮, ale te偶 prawo do oddychania 艣wie偶ym powietrzem. Bardzo trafnie wyrazi艂 to Leonardo Boff: S膮 tacy, kt贸rzy z przyjemno艣ci膮 odmawiaj膮 鈥濷jcze nasz鈥, ale 艣ciszaj膮 g艂os przy 鈥瀋hleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj鈥. Je艣li jednak nie po艂膮czymy ze sob膮 tych dw贸ch w膮tk贸w Modlitwy Pa艅skiej, to nikt nie b臋dzie m贸g艂 powiedzie膰: 鈥濧men鈥.
To 艂adna puenta. Wci膮偶 jednak mam poczucie, 偶e wszystko to ju偶 gdzie艣 s艂ysza艂em. Na czym polega specyfika latynoameryka艅skiego my艣lenia o zakorzenieniu cz艂owieka w jego 艣rodowisku naturalnym?
Pierwszym 藕r贸d艂em pozostaje dla teolog贸w wyzwolenia Ewangelia. Przy jej pomocy interpretuj膮 oni dane naukowe i wyra偶aj膮 postulaty metapolityczne. Ich my艣l ma jednak r贸wnie偶 wielki potencja艂 makroekumeniczny, potencja艂 wej艣cia w dialog zar贸wno z wi臋kszymi, jak i z mniejszymi religiami. W tym r贸wnie偶 z religiami autochtonicznymi, kt贸re w przesz艂o艣ci traktowano jak poga艅skie kulty. By膰 mo偶e to w艂a艣nie india艅ski szacunek dla Matki Ziemi, przeczucie nierozerwalnego zwi膮zku istniej膮cego pomi臋dzy cz艂owiekiem a kosmosem, stanowi o oryginalno艣ci ekoteologii wyzwolenia. W jakim艣 sensie poddaje wi臋c ona krytyce pr贸by sprowadzenia ekologii do dyskusji specjalist贸w lub walki o ochron臋 w膮sko rozumianej przyrody, co cz臋sto ma miejsce na Zachodzie. Chodzi bowiem o co艣 znacznie wi臋cej: o w艂a艣ciwy kszta艂t modelu 偶ycia na naszej planecie. Nie tylko dewastacja 艣rodowiska naturalnego, ale i panuj膮ca na 艣wiecie n臋dza stanowi form臋 agresji na Matk臋 Ziemi臋. Nie da si臋 zaprowadzi膰 sprawiedliwo艣ci ekologicznej bez sprawiedliwo艣ci spo艂eczno-ekonomicznej.
Czy Indianie nie maj膮 problemu z chrze艣cija艅stwem, kt贸re przez ca艂e stulecia legitymizowa艂o na ich kontynencie rabunkowy stosunek do zasob贸w ludzkich i naturalnych? Przecie偶 konkwista i kolonializm stanowi艂y aprobowan膮 przez Ko艣ci贸艂 realizacj臋 biblijnego wezwania: 鈥濩zy艅cie sobie ziemi臋 poddan膮鈥濃
Pi臋膰 wiek贸w temu cywilizacja naje藕dc贸w, to znaczy konkwistador贸w, pomyli艂a w艂a艣ciwe ludno艣ci autochtonicznej poczucie g艂臋bokiej jedno艣ci z natur膮 z ba艂wochwalstwem, uznaj膮c je za grzech godny pot臋pienia i kary. Dla kultury, kt贸ra nazywa艂a si臋bie 鈥瀦achodni膮鈥 i 鈥瀋hrze艣cija艅sk膮鈥, 艣rodowisko naturalne sta艂o si臋 dzik膮 besti膮, kt贸r膮 nale偶a艂o ujarzmi膰, zniewoli膰. I uczyni膰 wszystko, aby pozostawa艂a na tej kultury us艂ugi. Musia艂o min膮膰 wiele wiek贸w, zanim uznano, 偶e natura, podobnie jak i my, ludzie, mo偶e zosta膰 zdegradowana, zniszczona, wr臋cz zamordowana.
Czy podstaw do takiego przekonania nie znajdujemy przypadkiem w Biblii?
Jak mawia wybitny urugwajski pisarz i sympatyk teologii wyzwolenia Eduardo Galeano, w swoich dziesi臋ciu przykazaniach Pan B贸g zapomnia艂 wspomnie膰 o naturze. Objawiaj膮c si臋 na Synaju, m贸g艂 by艂 doda膰 przykazanie jedenaste: 鈥濽szanuj natur臋, kt贸rej cz臋艣膰 stanowisz鈥.
Chrze艣cijanie odwo艂ywali si臋 do Biblii, zw艂aszcza do Ksi臋gi Rodzaju, kt贸ra m贸wi: 鈥濨膮d藕cie p艂odni i rozmna偶ajcie si臋, aby艣cie zaludnili ziemi臋 i uczynili j膮 sobie poddan膮; aby艣cie panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierz臋tami pe艂zaj膮cymi po ziemi鈥 (Rdz 1, 28). Inne fragmenty Biblii (Rdz 9,2.7; Ps 8,6-9) potwierdzaj膮 to stanowisko, a nawet je rozwijaj膮. Fragmenty, w 艣wietle kt贸rych cz艂owiek jawi si臋 jako odpowiedzialny za ca艂膮 ziemi臋 kontynuator boskiego aktu stworzenia, zinterpretowano jako wezwanie do podboju 艣wiata i 鈥 jak uj膮艂 to Leonardo Boff 鈥 podporz膮dkowania arbitralnej woli cz艂owieka wszystkich istot 偶yj膮cych na naszej planecie.
Nies艂usznie?
W dokumencie uchwalonym na XV Kongresie Teologicznym w Mardycie jego uczestnicy napisali: 鈥濨oskiego wezwania, aby ludzie 芦opanowali Ziemi臋禄, nie mo偶na uto偶samia膰 ze zgod膮 na dewastacj臋 Natury, gdy偶 w rzeczy samej jest to apel Stw贸rcy, aby przekszta艂ca膰 j膮 tak, by by艂a przyjazna dla wszystkich鈥. Optyka chrze艣cija艅ska w kwestiach ekologicznych uleg艂a daleko id膮cej przemianie. Na wszystkich konferencjach biskup贸w latynoameryka艅skich ponawiane s膮 przeprosiny za pogard臋, z jak膮 chrze艣cijanie traktowali autochtoniczne kultury i religie. W 1992 roku, na konferencji w Santo Domingo, o wybaczenie poproszono r贸wnie偶 potomk贸w niewolnik贸w pochodzenia afryka艅skiego.
Zawsze te偶 znajdowali si臋 w po艂udniowoameryka艅skim Ko艣ciele ludzie, kt贸rzy ratowali jego honor.
Jednym z nich jest Pedro Casald谩liga, kt贸remu po艣wi臋ci艂am swoj膮 ksi膮偶k臋. Gdy na pocz膮tku lat siedemdziesi膮tych zosta艂 biskupem w Nordeste, brazylijskim tr贸jk膮cie g艂odu, okoliczne latyfundia osi膮ga艂y rozmiary Belgii czy Holandii. Doszed艂 w贸wczas do wniosku, 偶e jego chrze艣cija艅skim obowi膮zkiem jest opowiedzenie si臋 po stronie prze艣ladowanych. Przy episkopacie brazylijskim stworzy艂 komisj臋 do spraw ziemi, dzi臋ki kt贸rej biskupi poparli postulat przeprowadzenia reformy rolnej, oraz komisj臋 do spraw Indian, kt贸ra wymog艂a na rz膮dzie, by pewne rejony Amazonii uznane zosta艂y za park narodowy. Kto艣 spyta艂 go kiedy艣: 鈥濶o dobrze, ale ilu ty w艂a艣ciwie Indian nawr贸ci艂e艣?鈥. A Casald谩liga na to: 鈥炁籥dnego鈥. 鈥濶o to po co ty tam jeste艣?鈥 鈥 us艂ysza艂 w odpowiedzi. 鈥濲a ich nie chc臋 nawraca膰, ja z nimi chc臋 by膰鈥.
Odwa偶nie.
To jeszcze nie wszystko. Casald谩liga napisa艂 dwie msze: Missa dos Quilombos (鈥濵sza zbieg艂ych z plantacji niewolnik贸w鈥) oraz Missa da Terra sem Males (鈥濵sza o ziemi bez z艂a鈥). Obie s膮 perfekcyjnymi przyk艂adami powi膮zania idei makroekumenizmu z wymogami wsp贸艂czesnego 艣wiata. Ich scenariusze powsta艂y we wsp贸艂pracy z Pedro Tierra, wi臋藕niem politycznym dyktatury wojskowej w Brazylii. Przyzna pan, 偶e wszystko to razem wzi臋te jest bardzo symptomatyczne.
To prawda. Zak艂adam jednak, 偶e Casald谩liga, podobnie jak inni sprzyjaj膮cy teologii wyzwolenia biskupi, nie unikn膮艂 podejrzliwych spojrze艅 watyka艅skich kurialist贸w.
Na szcz臋艣cie wygl膮da na to, 偶e wiatr wiej膮cy w Ko艣ciele zmieni艂 kierunek. Pod koniec czerwca Pedro Casald谩liga 鈥 za po艣rednictwem Adolfo P茅reza Esquivela, laureata Pokojowej Nagrody Nobla i obro艅cy praw cz艂owieka, kt贸ry udawa艂 si臋 do Watykanu w celu uregulowania sytuacji argenty艅skich Indian 鈥 przekaza艂 papie偶owi list. W tym li艣cie biskup prosi艂 Franciszka, by ten pojedna艂 Ko艣ci贸艂 z teologi膮 wyzwolenia.
No i co?
No i nic. Poczekamy, zobaczymy. Niedawno otwarta zosta艂a droga do beatyfikacji wspomnianego ju偶 arcybiskupa Romero. To dobry znak. Je艣li ma pan nadziej臋 na to, 偶e teologia wyzwolenia stanie si臋 kiedy艣 wiod膮cym nurtem w Ko艣ciele, to niestety si臋 pan rozczaruje. Co nie znaczy, 偶e przestanie ona po trochu ten Ko艣ci贸艂 inspirowa膰.
Dr hab. Zofia Marzec jest iberystk膮, dyrektorem Instytutu Studi贸w Iberyjskich i Iberoameryka艅skich Uniwersytetu Warszawskiego. Opublikowa艂a liczne artyku艂y o teologii wyzwolenia w j臋zykach polskim i hiszpa艅skim oraz dwie ksi膮偶ki po艣wi臋cone biskupowi Pedro Casald谩liga: 鈥濫l obispo Pedro Casald谩liga: poeta de liberaci贸n, defensor del otro鈥 i 鈥濸edro de los pobres鈥. Prowadzi zaj臋cia dotycz膮ce Ko艣cio艂贸w i religii Ameryki 艁aci艅skiej.
UWAGA! W czasie wakacji internetowa ods艂ona 鈥濳ontaktu鈥 ukazuje si臋 raz na dwa tygodnie 鈥 kolejne wydanie 22. wrze艣nia. Serdecznie zapraszamy do lektury!

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Od ponad 15 lat tworzymy jedyny w Polsce magazyn lewicy katolickiej i budujemy 艣rodowisko zaanga偶owane w walk臋 z podzia艂ami religijnymi, politycznymi i ideologicznymi. Robimy to tylko dzi臋ki Waszemu wsparciu!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij