magazyn lewicy katolickiej

Zdrowe podej艣cie do senior贸w

Prowadzenie polityki zdrowotnej na rzecz os贸b starszych jest uwik艂ane w liczne dylematy. Szkoda, 偶e nie najlepiej wykorzystali艣my okazj臋, jakiej dostarczy艂a tegoroczna Wielka Orkiestra 艢wi膮tecznej Pomocy, by o tym wsp贸lnie porozmawia膰.

Ilustr.: Rafa艂 Kucharczuk

Jednym z cel贸w tegorocznej Wielkiej Orkiestry 艢wi膮tecznej Pomocy by艂o zwr贸cenie uwagi na braki w opiece zdrowotnej nad osobami starszymi oraz przeznaczenie cz臋艣ci zebranych pieni臋dzy na ten cel. Trzeba jednak zauwa偶y膰, 偶e sk膮din膮d bardzo potrzebne 艣rodki zebrane t膮 drog膮, stanowi膮 si艂膮 rzeczy jedynie mikroskopijn膮 cz臋艣膰 tego, ile by艂oby potrzeba, by uzupe艂ni膰 istniej膮ce deficyty. Tu trzeba stanowczych, konkretnych i kompleksowych dzia艂a艅 na poziomie systemowym, podj臋tych na skutek odpowiednich decyzji politycznych. Niestety 鈥 wbrew za艂o偶eniom – nie uda艂o si臋 wywo艂a膰 w spos贸b trwalszy publicznej ani politycznej dyskusji na ten temat, a sprawa zosta艂a przy膰miona przez sp贸r wok贸艂 dopuszczalno艣ci eutanazji, kt贸ry pojawi艂 si臋 niejako przypadkiem. Ca艂e to zamieszanie ponadto znikn臋艂o z publicznej debaty, gdy tylko Wielka Orkiestra przesta艂a gra膰. Widocznie klasa polityczna oraz wp艂ywowa cz臋艣膰 opinii publicznej woli problemu nie dostrzega膰. A powinna.

 
Problemy wyrastaj膮ce z jednego pnia
M贸wimy du偶o o emeryturach, ale przecie偶 g艂贸wne problemy w przypadku starzenia si臋 spo艂ecze艅stwa to lawinowy wzrost koszt贸w i pogorszenie dost臋pu do s艂u偶by zdrowia, co w zderzeniu z niskimi 艣wiadczeniami grozi katastrof膮 spo艂eczn膮 鈥 to zdanie z obszernego wywiadu z ekonomist膮 Cezarym Mechem (鈥濶owy Obywatel鈥). Na wst臋pie jednak warto zaznaczy膰, 偶e problemy wyp艂aty emerytur na godziwym poziomie i dostarczenie odpowiedniej liczby 艣wiadcze艅 zdrowotnych o wysokiej jako艣ci s膮 ze sob膮 bardzo 艣ci艣le powi膮zane 鈥 zar贸wno na poziomie samych zjawisk, jak i ich 藕r贸de艂.
Problem nie polega wy艂膮cznie na tym, 偶e wraz z wiekiem ro艣nie zapotrzebowanie na us艂ugi medyczne i w zwi膮zku z tym w starszym spo艂ecze艅stwie sektor ten poch艂ania coraz wi臋ksze zasoby. Problem jest pot臋gowany przez fakt, 偶e coraz liczniejsza grupa senior贸w b臋dzie r贸wnocze艣nie pozbawiona 艣rodk贸w, by finansowa膰 swoje potrzeby zdrowotne poza publiczn膮 s艂u偶b膮 zdrowia, gdy偶 w nadchodz膮cej przysz艂o艣ci coraz wi臋cej os贸b starszych czeka po prostu bieda. Wynika to mi臋dzy innymi z z wyd艂u偶enia si臋 d艂ugo艣ci 偶ycia na emeryturze w relacji do liczby przepracowanych lat, co skutkuje niskim poziomem 艣wiadcze艅. Ponadto coraz liczniejsza grupa os贸b, kt贸re 鈥 w odr贸偶nieniu od tych, kt贸rych aktywno艣膰 zawodowa przypad艂a na siermi臋偶ne, ale wzgl臋dnie stabilne czasy PRL 鈥 b臋d膮 mia艂y w swym cyklu 偶ycia d艂ugie okresy znajdowania si臋 poza rynkiem pracy lub na jego 鈥瀗ieosk艂adkowanych鈥 obrze偶ach. To r贸wnie偶 odci艣nie swoje pi臋tno na wysoko艣ci 艣wiadcze艅 na staro艣膰. W polskim kontek艣cie dochodzi do tego jeszcze redukcja mechanizmu dystrybucyjnego z systemu emerytalnego po reformie z 1998 roku.
 
Ale to nie koniec k艂opot贸w. Problemem jest nie tylko coraz wi臋ksza presja k艂adziona na wzrost wydatk贸w publicznego sektora zdrowotnego, ale tak偶e r贸wnocze艣nie obni偶anie si臋 poziomu jego przychod贸w. Przeprowadzone w zbli偶onym czasie do reformy emerytalnej przej艣cie z siemaszkowskiego systemu opieki zdrowotnej do ubezpieczeniowego, bazuj膮cego na wp艂ywach ze sk艂adki zdrowotnej, powi膮zanej w du偶ej mierze z zatrudnieniem, nara偶a kondycj臋 finansow膮 funduszu zdrowia na dzia艂anie tych samych tendencji, jakie podkopuj膮 stabilno艣膰 systemu emerytalnego. Wysoki poziom bezrobocia, niewielki wzrost p艂ac i coraz powszechniejsze wykonywanie pracy na zasadach, kt贸rym nie towarzyszy op艂acanie sk艂adek, musi skutkowa膰 coraz ni偶szymi przychodami NFZ. Widzimy wi臋c, 偶e potencjalna katastrofa publicznej s艂u偶by zdrowia i powszechnego systemu emerytalnego maj膮 zbli偶one 藕r贸d艂a. Nie jest nim tylko zmiana piramidy wieku (co politycznie mo偶emy kszta艂towa膰 w pewnym, ale w ograniczonym, zakresie, np. przez rozwa偶n膮 polityk臋 rodzinn膮), ale w nie mniejszym stopniu tak偶e stosunki spo艂eczno-gospodarcze w kraju, w tym kszta艂t stosunk贸w pracy. A na to ju偶 mo偶na i nale偶y wp艂ywa膰 poprzez okre艣lone rozwi膮zania polityczne.
 
Jest wiedza, ale czy w艂adza z niej skorzysta?
Tak czy inaczej, sektor zdrowotny b臋dzie musia艂 zmierzy膰 si臋 z coraz wi臋kszym naporem starszych wiekiem pacjent贸w. Dzi艣 nie jest do tego przygotowany, o czym 艣wiadczy cho膰by najmniejszy udzia艂 geriatr贸w i oddzia艂贸w geriatrycznych, przypadaj膮cych na liczb臋 mieszka艅c贸w w ca艂ej UE. Resort zdrowia r贸wnie偶 nie wprowadzi艂 dot膮d standard贸w opieki geriatrycznej.
Co wi臋cej, co pokazali eksperci w zam贸wionym przez Rzecznika Praw Obywatelskich z 2008 roku raporcie, prawa os贸b starszych w s艂u偶bie zdrowia nie bywaj膮 respektowane, co ma pod艂o偶e szersze, ni偶 niedob贸r geriatr贸w, a wi膮偶e si臋 z przygotowaniem i nastawieniem cz臋艣ci personelu czy uci膮偶liwymi, a nieraz wr臋cz wykluczaj膮cymi procedurami i kryteriami dost臋pu do poszczeg贸lnych us艂ug medycznych, a tak偶e zdarzaj膮c膮 si臋 praktyka dyskryminacji ze wzgl臋du na wiek.
 
By lepiej si臋 przygotowa膰 do nadchodz膮cego wyzwania, nale偶y wykona膰 szereg bardzo konkretnych krok贸w w kilku zasadniczych kierunkach. W raczej popularyzatorskiej ksi膮偶ce 鈥瀂drowie. Przewodnik Krytyki Politycznej鈥 pozwoli艂em sobie artyku艂 zwie艅czy膰 wskazaniem czterech grup wytycznych kierunkowych: rozw贸j opieki geriatrycznej m.in. dzi臋ki jej bardziej adekwatnej wycenie przez NFZ; wi臋kszy nacisk na profilaktyk臋 zdrowia i starzenia si臋, poczynaj膮c ju偶 od wcze艣niejszych faz 偶ycia; dzia艂ania na rzecz jak najd艂u偶szej samodzielno艣ci senior贸w i mo偶liwo艣膰 uczestnictwa we w艂asnym 艣rodowisku 偶ycia; oraz rozw贸j i uporz膮dkowanie systemu opieki d艂ugoterminowej, tak偶e poza s艂u偶b膮 zdrowia, co cz臋艣ciowo odci膮偶y艂oby ten sektor. W膮tpi臋, 偶eby kreatorzy polityki zdrowotnej w Polsce si臋gn臋li po t臋 lektur臋, ale niew膮tpliwie dysponuj膮 oni bardziej fachowymi i szczeg贸艂owymi rekomendacjami, jakie pochodz膮 z zesz艂orocznego raportu RPO, w kt贸rym jeden z rozdzia艂贸w po艣wi臋cony jest w艂a艣nie temu zagadnieniu. W艂adza zatem dysponuje bardzo konkretnymi wskaz贸wkami, co robi膰, p艂yn膮cymi ze 艣rodowisk eksperckich. Pytanie, czy zechce z niej skorzysta膰.
 
Lepiej wyceniaj膮c geriatri臋, oszcz臋dzamy!
Interesuj膮cy jest r贸wnie偶 inny tekst: autorstwa Barbary Bie艅 z pochodz膮cego sprzed roku raportu Rz膮dowej Rady Ludno艣ciowej, w kt贸rym przedstawione s膮 nie tylko spo艂eczne, ale r贸wnie偶 ekonomiczne argumenty na rzecz rozwoju geriatrii.
Powo艂uj膮c si臋 na wyniki bada艅 艣l膮skich badaczy, pokazuje, i偶 inwestowanie w geriatri臋 zwyczajnie si臋 op艂aca w d艂u偶szej perspektywie. Pozwala ona zdiagnozowa膰 ca艂o艣ciowo stan zdrowia starszego pacjenta (kt贸remu cz臋sto towarzyszy wielochorobowo艣膰) i dzi臋ki temu tak ukierunkowa膰 leczenie, by ograniczy膰 konieczno艣膰 robienia dodatkowych bada艅, a tak偶e przysz艂ej re-hospitalizacji w sytuacji, gdy nie zrobi艂o si臋 ca艂o艣ciowej diagnozy organizmu pacjenta. To bardzo wa偶ny argument na rzecz inwestowania w geriatri臋, jakim mo偶na pos艂u偶y膰 si臋 w rozmowach z decydentami, kt贸rzy w oczach maj膮 przede wszystkim liczby i decyzje podejmuj膮 wed艂ug kryterium op艂acalno艣ci. Tymczasem w Polsce od lat funkcjonuje ten sam mechanizm: NFZ za nisko wycenia geriatri臋 鈥 podmiotom prowadz膮cym szpitale nie op艂aca si臋 otwiera膰 oddzia艂贸w geriatrycznych (na Mazowszu nie ma ani jednego!) – osoby w tym wyspecjalizowane nie maj膮 gdzie znale藕膰 pracy 鈥 zmniejsza si臋 motywacja do wyboru tej偶e specjalizacji.
 
By przerwa膰 ten 艂a艅cuch zale偶no艣ci, nale偶a艂oby zwi臋kszy膰 stawki za 艣wiadczenia geriatryczne z NFZ (cho膰 trzeba pami臋ta膰, 偶e przy sta艂ych, a w艂a艣ciwie w 艣wietle prognoz, malej膮cych przychodach Funduszu, lepsza wycena geriatrii oznacza zmniejszenie 艣rodk贸w na inne rodzaje 艣wiadcze艅). Pojawia si臋 pytanie, komu zabra膰? Z pewno艣ci膮 podzia艂 艣rodk贸w dotycz膮cy tak kluczowej sfery potrzeb ludzkich, jak zdrowie, powinien znajdowa膰 si臋 pod wi臋ksz膮 kontrol膮 polityczn膮 i spo艂eczn膮, ani偶eli to jest obecnie. Niezale偶nie jednak od tego, kto b臋dzie mia艂 wp艂yw na ostateczn膮 alokacj臋 艣rodk贸w i w jaki spos贸b si臋 ona dokona, za dofinansowaniem geriatrii wzgl臋dem obecnego poziomu przemawia nast臋puj膮ca argumentacja. Obecne zasady finansowania nie motywuj膮 do rozwoju tego rodzaju opieki, cho膰 mo偶e ona przynie艣膰 korzy艣ci dla systemu zdrowotnego: mo偶na osi膮gn膮膰 wi臋ksz膮 skuteczno艣膰 w diagnozowaniu i leczeniu chor贸b 鈥 przy per saldo mniejszych nak艂adach 鈥 pacjent贸w, z kt贸rych coraz wi臋ksza cz臋艣膰 b臋dzie w starszym wieku.
 
M艂odo艣膰 (spo艂ecze艅stwa) przemija
W Polsce coraz cz臋艣ciej s艂yszymy, 偶e seniorzy s膮 w Polsce grup膮 nie藕le zabezpieczon膮 socjalnie. Owszem, je艣li por贸wnamy ich statystyczny obraz z obrazem m艂odych rodzin, zw艂aszcza niepe艂nych czy wielodzietnych, kt贸rych 偶ywiciele nie mog膮 znale藕膰 ani stabilnej, godziwie op艂acanej pracy, ani otrzyma膰 kredytu mieszkaniowego, skromna emerytura i z regu艂y posiadanie w艂asnego lokum (cho膰 cz臋sto niedostosowanego do potrzeb os贸b o ograniczonej sprawno艣ci) mo偶e uchodzi膰 za wyraz bezpiecze艅stwa socjalnego. Ale je艣li uwzgl臋dnimy tak偶e nak艂ady na te dziedziny, kt贸re s膮 szczeg贸lnie newralgiczne dla naszych najstarszych rodak贸w 鈥 jak s艂u偶ba zdrowia czy opieka d艂ugookresowa 鈥 pobie偶na analiza danych por贸wnawczych pokazuje, 偶e dobrostan os贸b s臋dziwych wcale nie jest w Polsce chroniony. I ust臋puje pod tym wzgl臋dem rozwi膮zaniom wi臋kszo艣ci kraj贸w europejskich.
Struktura wydatk贸w na sektor zdrowotny i opieku艅czy zupe艂nie nie licuje z obrazem starzej膮cego si臋 spo艂ecze艅stwa, jakim si臋 od d艂u偶szego czasu stajemy. Dot膮d mo偶na by艂o powiedzie膰, 偶e jeste艣my spo艂ecze艅stwem relatywnie m艂odym na tle niekt贸rych innych kraj贸w rozwini臋tych. Takie twierdzenie do dzi艣 by艂oby uprawnione, ale nie powinni艣my traci膰 z oczu faktu, 偶e cho膰 mamy populacj臋 wzgl臋dnie m艂od膮, to jednak jedn膮 z najszybciej starzej膮cych si臋. Niebawem mo偶emy okaza膰 si臋 jednym z najstarszych narod贸w UE. Trzeba nam wi臋c sukcesywnie doszlusowywa膰 do standard贸w europejskich, je艣li chodzi o rozw贸j tych segment贸w, kt贸re obs艂uguj膮 potrzeby najstarszych.
 
Adresowa膰 potrzeby i wykorzysta膰 potencja艂
Oczywi艣cie kardynalnym b艂臋dem by艂oby jednak sprowadzanie os贸b starszych tylko do ich potrzeb zdrowotnych, socjalnych i opieku艅czych czy nawet do potrzeb w og贸le. Osoby starsze maj膮 tak偶e sw贸j potencja艂, cz臋sto niewykorzystany (a nawet niezauwa偶ony) dla spo艂ecze艅stwa. Lepiej dost臋pna i bardziej upodmiotawiaj膮ca opieka medyczna dla tych os贸b to tak偶e jeden ze 艣rodk贸w wydobycia owego potencja艂u i jego d艂u偶szego podtrzymania. Zarys, koniecznego w mym mniemaniu, przewarto艣ciowania w my艣leniu o polityce senioralnej pr贸bowa艂em przedstawi膰 w swojej cz臋艣ci publikacji na temat Nowego Zielonego 艁adu Spo艂ecznego. Jedn膮 z wytycznych kierunkowych jest postulat przej艣cia od koncentracji na potrzebach ku uwzgl臋dnieniu potencja艂u os贸b starszych. Warto jednak pami臋ta膰 o tym, by w lekkim przesuwaniu akcent贸w nie p贸j艣膰 za daleko. Je艣li b臋dziemy patrze膰 na osoby starsze g艂贸wnie przez pryzmat ich u偶yteczno艣ci dla spo艂ecze艅stwa, mo偶e to prowadzi膰 do ich nieco instrumentalnego, a nie autotelicznego potraktowania (cz艂owiek staje si臋 艣rodkiem do celu, a nie celem samym w sobie), a ponadto wepchn膮膰 w stan jeszcze g艂臋bszej marginalizacji i wycofania tych, kt贸rym nie dane b臋dzie spo偶ytkowa膰 w艂asnego potencja艂u na rzecz otoczenia. Jest to ryzykowne zw艂aszcza wtedy, gdy 贸w potencja艂 b臋dziemy rozpatrywali na i艣cie produktywistyczn膮 mod艂臋, a wy艂膮czali inne walory os贸b starszych i kontakt贸w z nimi.
Wydaje si臋, 偶e r贸wnie偶 polityka zdrowotna (rozumiana szerzej ni偶 funkcjonowanie s艂u偶by zdrowia), wedle wsp贸艂czesnych koncepcji 艢wiatowej Organizacji Zdrowia w coraz wi臋kszym stopniu zorientowana na profilaktyk臋 i promocj臋 zdrowia, nara偶ona jest na ow膮 pu艂apk臋. Tworz膮c wzorzec sprawnej, zdrowej, aktywnej staro艣ci mo偶emy niechc膮cy jeszcze pog艂臋bi膰 wykluczenie tych, kt贸rym w owym wzorcu 鈥 z przyczyn psychologicznych, spo艂ecznych czy biomedycznych 鈥 trudno si臋 zmie艣ci膰. Dzia艂ania na rzecz poprawy dobrostanu starszych ludzi musz膮 by膰 w tej delikatnej materii podejmowane w spos贸b ostro偶ny, zindywidualizowany i respektuj膮cy tak偶e rozmaite ograniczenia, kt贸re wychodz膮 w kontakcie z dan膮 osob膮.
 
Wida膰, 偶e projektowanie i prowadzenie polityki zdrowotnej na rzecz os贸b starszych jest uwik艂ane w liczne dylematy, zwi膮zane nie tylko ze sposobem podzia艂u ograniczonych 艣rodk贸w, ale tak偶e z tworzeniem i reprodukcj膮 norm reguluj膮cych poziom uznania i uczestnictwa. Szkoda, 偶e nie najlepiej wykorzystali艣my okazj臋, jakiej dostarczy艂a tegoroczna Wielka Orkiestra 艢wi膮tecznej Pomocy, by o tym wsp贸lnie porozmawia膰.
 
Przeczytaj inne teksty Autora.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij