Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Zb─Ödny l─Ök przed polsko┼Ťci─ů

Projekt to┼╝samo┼Ťciowej ÔÇ×ucieczki do przoduÔÇŁ si─Ö nie powi├│d┼é, da┼é lewicy miejsce na marginesie spo┼éecznego odbioru. Za wykorzenieniem idzie wyobcowanie i rezygnacja: skoro ÔÇ×oniÔÇŁ wzi─Öli sobie polsko┼Ť─ç, to niech ju┼╝ tak zostanie.

ilustr.: Kuba Mazurkiewicz

Jestem przyzwyczajony, ┼╝e w czasie dyskusji z lud┼║mi lewicy o polsko┼Ťci i patriotyzmie trafiam na mur niezrozumienia. Zwykle mam poczucie, ┼╝e jest ono elementarne. Powy┼╝sze poj─Öcia traktowane s─ů z nieprzejednan─ů niech─Öci─ů jako zamienniki s┼é├│w ÔÇ×nacjonalizmÔÇŁ, ÔÇ×szowinizmÔÇŁ. Postawa ta bywa r├│wnocze┼Ťnie mocno nielogiczna i opiera si─Ö na takim wnioskowaniu: ÔÇ×skoro prawica zabra┼éa nam patriotyzm, to nie b─Ödziemy walczy─ç z nacjonalizmem i zostaniemy przy swoich tematachÔÇŁ.
 
Rzecz polega zwykle na aberracyjnym historycznie przekonaniu, ┼╝e patriotyzm r├│wna si─Ö szowinizm, a ca┼éa tradycja polsko┼Ťci zacz─Ö┼éa si─Ö z narodowcami i w ich programie si─Ö wyczerpuje. Niestety, umyka przy tym fakt, ┼╝e deklarowany kosmopolityzm ludzi lewicy jest cz─Östo banalnym wykorzenieniem z w┼éasnej kultury, a nie p┼éomiennym spe┼énieniem wizji: ÔÇ×wszyscy ludzie b─Öd─ů bra─çmiÔÇŁ.
 
Czasem mam wra┼╝enie, ┼╝e ka┼╝dy lewicowiec w Polsce, kt├│ry zastanawia si─Ö, jakim cudem prawica ┼Ťwi─Öci takie triumfy w przestrzeni publicznej, powinien zacz─ů─ç od lektury ÔÇ×Rodowod├│w niepokornychÔÇŁ prof. Bohdana Cywi┼äskiego. Godzina czytania do poduszki, codziennie, przez rok, dwa, do skutku. Do tego cho─çby regularna lektura ┼╗eromskiego i ÔÇ×Takimi b─Öd─ů drogi waszeÔÇŁ Krzywickiego. Nie chc─Ö si─Ö nad nikim zn─Öca─ç ÔÇô to nie maj─ů by─ç odwiedziny w gabinecie figur woskowych, przygl─ůdanie si─Ö zakurzonym figurom, ┼╝arliwe wzdychanie do minionych cieni. To ma by─ç zach─Öta do przemy┼Ťlenia, na jakie sposoby i dlaczego my┼Ťl radykalna spo┼éecznie ┼é─ůczy┼éa si─Ö kwesti─ů polsk─ů. Z jakich racji wzajemnie si─Ö dope┼énia┼éy i dla jakich przyczyn znacznej cz─Ö┼Ťci post─Öpowych elit polskich nigdy nie przysz┼éoby do g┼éowy, ┼╝e mo┼╝na ÔÇ×odda─çÔÇŁ patriotyzm i polsko┼Ť─ç endekom/prawicy, ┼╝e mo┼╝na zdezerterowa─ç z polsko┼Ťci.
 
Nieudana ucieczka
 
Niestety, mam wra┼╝enie, ┼╝e m┼éode pokolenie polskiej niewiele czyta o tych zagadnieniach, wi─Öc i niewiele z nich rozumie. Nie wini─Ö ich. To jasne, ┼╝e gdy jeszcze niedawno chodzili do szko┼éy, poddanej ju┼╝ prawicowym interpretacjom historii, musieli si─Ö zbuntowa─ç. Alternatyw─ů okazywa┼éa si─Ö jednak cz─Östo ignorancja i intelektualne mody nieco starszych koleg├│w, tak┼╝e tych z mojego pokolenia. Jeszcze starsi mieli do zaoferowania na og├│┼é po-PRL-owski nihilizm albo/i w┼éasn─ů schizofreni─Ö to┼╝samo┼Ťciow─ů. Ci─ů┼╝y┼éo na nich i ci─ů┼╝y do dzi┼Ť brzemi─Ö wszystkich dwuznaczno┼Ťci Polski Ludowej. A gdy zajmuj─ů si─Ö ju┼╝ histori─ů, rodz─ů si─Ö z tego jakie┼Ť dziwaczne potworki, w kt├│rych kult PZPR ┼é─ůczy si─Ö z uznaniem niepodleg┼éo┼Ťciowego nurtu socjalizmu.
 
Dzi┼Ť wida─ç wyra┼║nie, ┼╝e projekt to┼╝samo┼Ťciowej ÔÇ×ucieczki do przoduÔÇŁ po prostu si─Ö nie uda┼é, ┼╝e da┼é lewicy miejsce gdzie┼Ť na marginesie spo┼éecznego odbioru, a funkcj─Ö respiratora podtrzymuj─ůcego lewicowe inicjatywy przy ┼╝yciu pe┼éni─ů cz─Östo grantodawcy i zagraniczne fundacje akredytowane przy socjaldemokratycznych partiach. Za wykorzenieniem idzie wyobcowanie, gry i zabawy mniej lub bardziej wyrafinowanymi i zapo┼╝yczonymi teoriami, a wreszcie kompletna rezygnacja: skoro ÔÇ×oniÔÇŁ wzi─Öli sobie polsko┼Ť─ç, to niech ju┼╝ tak zostanie.
 
Sp├│jrzmy ponadto na pokolenie opiniotw├│rczych, kojarzonych z lewic─ů publicyst├│w/publicystek, r├│wnolatk├│w Rafa┼éa Ziemkiewicza: to studenci czas├│w schy┼ékowego PRL. Obrzydzono im polsko┼Ť─ç, do kt├│rej nigdy nie wr├│cili jako do wa┼╝nego elementu to┼╝samo┼Ťciowego wyznawanych przez siebie doktryn. Polsko┼Ť─ç kojarzy im si─Ö z opresj─ů, nie widz─ů w niej wyzwolenia. Ale narzucaj─ůc ten pogl─ůd jako wzorzec i dogmat, s─ů r├│wnie ahistoryczni co prawicowcy, przekonani z kolei, ┼╝e maj─ů monopol na patriotyzm i Polsk─Ö. Kto┼Ť wreszcie powinien powiedzie─ç jednym i drugim, ┼╝e traumy z lat m┼éodo┼Ťci przekuli na ideologiczny or─Ö┼╝, kt├│ry nieco ju┼╝ przyrdzewia┼é. I dziwi mnie, ┼╝e m┼éodsze roczniki, tak rzekomo krytyczne, wci─ů┼╝ pozostaj─ů zak┼éadnikami cudzych teorii, fobii i marze┼ä. Dotyczy to zar├│wno szeroko rozumianej lewicy, jak i prawicy. A przecie┼╝, ujmuj─ůc rzecz eufemistycznie, pisanina pokolenia 40+ nadaje si─Ö w tej materii do lamusa. D┼║wigaj─ů garb studenckich spor├│w z lat 80. i wci─ů┼╝ uchodz─ů za aktualnych! Tylko w kraju o tak konformistycznym intelektualnie podej┼Ťciu do my┼Ťli jak Polska, mog┼éa uda─ç si─Ö ta sztuka.
 
TLK ┼╗eromski
 
Gdy wsiadam do dalekobie┼╝nych poci─ůg├│w, zwykle sprawdzam, jak si─Ö nazywaj─ů. Ot, cho─çby TLK ┼╗eromski. Lubi─Ö my┼Ťle─ç, ┼╝e na obitych brudnoniebiesk─ů tkanin─ů siedzeniach przycupn─Öli Cezary Baryka z Szymonem Gajowcem. A ten pierwszy po┼Ťr├│d stukotu k├│┼é, w┼Ťr├│d pejza┼╝y (nie)pi─Öknych za niedomykaj─ůcym si─Ö oknem gada troch─Ö do siebie, troch─Ö do towarzysza podr├│┼╝y: ÔÇ×Polsce trzeba na gwa┼ét wielkiej idei! Niech to b─Ödzie reforma rolna, stworzenie nowych przemys┼é├│w, jakikolwiek czyn wielki, kt├│rym ludzie mogliby oddycha─ç jak powietrzem. Tu jest zaduch. Byt tego wielkiego pa┼ästwa, tej z┼éotej ojczyzny, tego ┼Ťwi─Ötego s┼éowa, za kt├│re umierali m─Öczennicy, byt Polski ÔÇô za ide─Ö! Wasz─ů ide─ů jest stare has┼éo niedo┼é─Ög├│w, kt├│rzy Polsk─Ö prze┼éajdaczyli: ┬╗jako┼Ť to b─Ödzie┬ź!ÔÇŁ.
 
Tak, te s┼éowa trzeba zaktualizowa─ç, zrozumie─ç w naszym ÔÇ×tu i terazÔÇŁ. Ale nie mo┼╝na si─Ö od nich wci─ů┼╝ odwraca─ç, ze ┼Ťmieszn─ů obaw─ů, ┼╝e kryj─ů tre┼Ť─ç nacjonalistyczn─ů, endeck─ů, nie-lewicow─ů. Zreszt─ů, bardziej od narodowc├│w boj─Ö si─Ö wci─ů┼╝ tych, co cho─çby z ÔÇ×Solidarno┼Ťci─ůÔÇŁ na ustach Polsk─Ö prze┼éajdaczyli. Trzeba troch─Ö dumy i nieco odwagi, troch─Ö wi─Öcej szacunku i zrozumienia dla w┼éasnej historii, zamiast narzeka┼ä, ┼╝e inni zabrali nam polsko┼Ť─ç. Inaczej zawsze b─Ödziemy przyczynkarskim dodatkiem do ┼╝ycia spo┼éecznego kraju, za kt├│ry jeste┼Ťmy wsp├│┼éodpowiedzialni. Bo je┼Ťli chcemy wi─Öcej sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, bardziej egalitarnego porz─ůdku ustrojowego, lepszego ┼╝ycia dla przeci─Ötnych obywateli tego pa┼ästwa, to nie zbudujemy tego wszystkiego z w┼éasnych uprzedze┼ä i poczucia wy┼╝szo┼Ťci wobec Polak├│w z bia┼éo-czerwonymi flagami i chor─ůgiewkami na Marszach Niepodleg┼éo┼Ťci. Jak mo┼╝emy pracowa─ç dla dobra spo┼éecze┼ästwa, jakim ono jest, je┼Ťli jeste┼Ťmy wykorzenionymi gadu┼éami, uczestnicz─ůcymi w spotkaniach gromadz─ůcych garstk─Ö wsp├│┼éwyznawc├│w tych samych przekona┼ä? Za┼éamujemy r─Öce nad rosn─ůc─ů popularno┼Ťci─ů narodowc├│w, ale kim jeste┼Ťmy dla w┼éasnych wsp├│┼éobywateli, ludzi ┼╝yj─ůcych tutaj cz─Östo bez nadziei na lepsze ┼╝ycie? Co mamy im do zaoferowania? Jakie idee, jakie warto┼Ťci, jakie perspektywy? Kim jeste┼Ťmy dla tych starszych kobiet wyrzucanych z mieszka┼ä przez kamienicznik├│w, dla m┼éodych ojc├│w rodzin, kt├│rym sen z powiek sp─Ödzaj─ů niesp┼éacone kredyty? Chcemy pom├│c ÔÇô ale cz─Östo nie b─Ödzie to mo┼╝liwe, je┼Ťli nie zaakceptujemy tak┼╝e tego, ┼╝e polsko┼Ť─ç jest istotna dla wielu z tych ludzi. I ┼╝e mo┼╝emy pokaza─ç jej inne ni┼╝ endeckie oblicze. Nie zrozumiej─ů nas? Odrzuc─ů? B─Öd─ů zaskakiwa─ç swoimi opiniami? Ale czy to oznacza, ┼╝e jedyn─ů strategi─ů post─Öpowania ma by─ç ekskluzywizm i poczucie wy┼╝szo┼Ťci?
 

ilustr.: Kuba Mazurkiewicz


 
P┼éacz po fladze
 
Kilka, albo ju┼╝ kilkana┼Ťcie miesi─Öcy temu spotka┼éem na ulicy Rydla w Krakowie nieznan─ů staruszk─Ö. Zacz─Öli┼Ťmy rozmawia─ç przy schodach do apteki. Kobieta by┼éa drobna, oczy mia┼éa wyblak┼ée, ale ┼╝wawo gestykulowa┼éa i s┼éa┼éa ┼╝art za ┼╝artem. Nagle zacz─Ö┼éa opowiada─ç o 1945 roku, jak do jej domu weszli obcy ludzie, kazali jej matce podrze─ç bia┼éo-czerwon─ů flag─Ö i zostawi─ç tylko t─Ö czerwon─ů cz─Ö┼Ť─ç. Rozp┼éaka┼éa si─Ö ÔÇô by┼éa ma┼é─ů dziewczynk─ů. Je┼Ťli chcecie zrozumie─ç l─Ök i obaw─Ö innych przed w┼éasn─ů, lewicow─ů to┼╝samo┼Ťci─ů, to zrozumcie tak┼╝e t─Ö opowie┼Ť─ç i to historyczne do┼Ťwiadczenie wielu ludzi, z kt├│rego ch─Ötnie, a cz─Östo cynicznie korzystaj─ů przeciw nam ideolodzy prawicy. St─ůd lepiej zmierzy─ç si─Ö z prawd─ů i umie─ç odpowiedzie─ç, jak r├│┼╝ne by┼éy lewicowe to┼╝samo┼Ťci i jak r├│┼╝ne mog─ů by─ç dzi┼Ť, zamiast chowa─ç si─Ö za sloganami o supremacji faszyzmu i w┼éasnej nieugi─Ötej postawie wobec nacjonalizmu. Im szybciej zaczniemy o tym na serio m├│wi─ç ÔÇô tym lepiej. Bo nie wiadomo, czy b─Ödzie kolejna szansa w kraju tak gruntownie meblowanym przez neokolonialny kapitalizm.
 
Nie wchodzi si─Ö dwa razy do tej samej rzeki. Nie g┼éosz─Ö anachronicznego powrotu do przesz┼éo┼Ťci. Dzi┼Ť stoj─ů przed nami nowe wyzwania i ich cz─Ö┼Ť─ç b─Ödzie odnosi┼éa si─Ö ju┼╝ do symbolicznego uniwersum, w jakim kszta┼étowane s─ů najm┼éodsze pokolenia aktywnych w przestrzeni publicznej Polak├│w. Ale z przesz┼éo┼Ťci mo┼╝na wci─ů┼╝ wyci─ůga─ç po┼╝yteczne lekcje, tym bardziej, ┼╝e wyra┼║nie wida─ç, jak bardzo prawica wci─ů┼╝ chce wykorzystywa─ç antylewicowe resentymenty by utrwala─ç bezalternatywno┼Ť─ç w┼éasnej wizji polsko┼Ťci i tutejszej odmiany kapitalizmu (tak, te kwestie mocno si─Ö ┼é─ůcz─ů).
 
Gdy 7 listopada s┼éucha┼éem Krakowskiego Ch├│ru Rewolucyjnego pod pomnikiem upami─Ötniaj─ůcym rodzime zrywy spo┼éeczno-niepodleg┼éo┼Ťciowe, czu┼éem w ka┼╝dym s┼éowie t─Ö zapoznan─ů jedno┼Ť─ç: ojczystych s┼é├│w i radykalnego, lewicowego przes┼éania. To s─ů rzeczy do pogodzenia i ┼╝adna z nich nie brzmi fa┼észywie w tym ch├│rze, w tej pie┼Ťni. Trzeba tylko si─Ö wreszcie wyzwoli─ç z cudzych i w┼éasnych przes─ůd├│w i l─Ök├│w. Nasze s─ů i pi─Ökne, i ohydne sprawy, zapisane w dziejach naszego spo┼éecze┼ästwa i pa┼ästwa. Lepiej je wszystkie zobaczy─ç, ni┼╝ chowa─ç si─Ö przed polsko┼Ťci─ů ÔÇô lepiej j─ů wsp├│┼étworzy─ç, ni┼╝ patrze─ç, jak kar┼éowacieje w cudzych r─Ökach.
 
PS Wszystkim zainteresowanym tematem polecam tak┼╝e niedawno odkryt─ů ksi─ů┼╝k─Ö Marty Aleksandry Bali┼äskiej, ÔÇ×Ludwik Rajchman. ┼╗ycie w s┼éu┼╝bie ludzko┼ŤciÔÇŁ. My┼Ťl─Ö, ┼╝e ta opowie┼Ť─ç o PPS-owcu wyros┼éym w zasymilowanym, ┼╝ydowskim domu spo┼éeczno-radykalnych polskich patriot├│w mo┼╝e zdecydowanie przem├│wi─ç do wyobra┼║ni os├│b, kt├│re szukaj─ů innego ni┼╝ neoendecki modelu polsko┼Ťci.
 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś