Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Zapchana pami─Ö─ç. Kilka pyta┼ä o ÔÇ×Lataki─ÖÔÇŁ Szymona S┼éomczy┼äskiego

Wydany w ostatnim miesi─ůcu minionego roku tom finalisty Nagrody Nike Szymona S┼éomczy┼äskiego jest zbiorem g─Östo zaszyfrowanych tekst├│w, kt├│re wymagaj─ů wielokrotnej, uwa┼╝nej lektury. Warto zmierzy─ç si─Ö z wa┼╝nymi pytaniami, kt├│re ta poezja uporczywie zadaje zar├│wno czytelnikowi/czytelniczce, jak i samej sobie.

materiały prasowe

materiały prasowe


Nowe wiersze Szymona S┼éomczy┼äskiego nie nale┼╝─ů do ┼éatwych. Ta poezja (tak samo zreszt─ů jak jej lektura) utkana jest z niepewno┼Ťci, zw─ůtpie┼ä i moment├│w zatrzyma┼ä j─Özykowej maszyny, kt├│ra odgrywa tutaj jedn─ů z g┼é├│wnych r├│l. Napisane w wysokim, eleganckim rejestrze utwory s─ů jednocze┼Ťnie organizowane i dezorganizowane przez specyficzn─ů (nad)produkcj─Ö zaciemnionych znacze┼ä, kt├│re cz─Östo kumuluj─ů si─Ö w polisemii. Obcujemy z ni─ů przecie┼╝ nawet w samym tytule zbioru ÔÇô Latakia, a zatem portowe miasto w Syrii, jest tak┼╝e lataki─ů, czyli gatunkiem tytoniu. Ju┼╝ na wst─Öpie nasuwa si─Ö pierwsze pytanie o relacj─Ö, zale┼╝no┼Ť─ç mi─Ödzy Lataki─ů i lataki─ů oraz o to, jakie znaczenia to napi─Öcie przynosi. Odpowiedzi na te pytania nie tylko nie musz─ů by─ç jasne, ale tak┼╝e ÔÇô tak to ju┼╝ u S┼éomczy┼äskiego wygl─ůda ÔÇô mog─ů w og├│le nie nadej┼Ť─ç.
W tym ogromnie g─Östym tomie mamy do czynienia z otch┼éannym wirem odniesie┼ä, kontekst├│w,┬á r├│┼╝norakich hiper┼é─ůczy. Ta gra ma swoje znaczenie, je┼Ťli mo┼╝na tak powiedzie─ç, zar├│wno wewn─Ötrzne, jak i zewn─Ötrzne ÔÇô a zatem nie tylko stanowi pewn─ů metod─Ö prezentacji tre┼Ťci, ale tak┼╝e wydaje si─Ö komentowa─ç sam─ů siebie. Poza ogromn─ů erudycj─ů i niew─ůtpliwym talentem pozwalaj─ůcym mu na budowanie skomplikowanych intertekst├│w S┼éomczy┼äski ma tak┼╝e umiej─Ötno┼Ť─ç dokonywania g┼é─Öbokiej poetyckiej autorefleksji ÔÇô wi─Öksza cz─Ö┼Ť─ç pomieszczonych w ÔÇ×LatakiiÔÇŁ utwor├│w traktuje (r├│wnie┼╝) o poezji i o mo┼╝liwo┼Ťci stosowania r├│┼╝nych poetyckich strategii.
Dzieje si─Ö tak chocia┼╝by w otwieraj─ůcym tom wierszu ÔÇ×OstatkiÔÇŁ: bohaterka wybiera si─Ö na ta┼äce, kt├│re mog─ů by─ç szyframi albo szar┼╝ami. A mo┼╝e mowa tu nie tylko o ta┼äcach? Mo┼╝e uprawnione b─Ödzie przypuszczenie, ┼╝e mamy tu do czynienia z zal─ů┼╝kiem prowokacyjnej ars poetica? By─ç mo┼╝e to w┼éa┼Ťnie pomi─Ödzy szyframi i szar┼╝ami zawiera si─Ö ta poezja ÔÇô z jednej strony enigmatyczna i hermetyczna, z drugiej jednak ÔÇô nigdy nierezygnuj─ůca z zadawania pyta┼ä, chocia┼╝by o mo┼╝liwo┼Ť─ç funkcjonowania poezji zaanga┼╝owanej. Poeta wydaje si─Ö tutaj zreszt─ů wik┼éa─ç w bardzo wa┼╝n─ů dla wsp├│┼éczesnej polskiej poezji dyskusj─Ö o lirycznych reprezentacjach do┼Ťwiadcze┼ä uczestnictwa w zdarzeniach o charakterze spo┼éeczno-politycznym, ale unika zajmowania wyra┼║nego stanowiska, wybieraj─ůc raczej pozycj─Ö nieufnego obserwatora.
Ulubiony krytyczny zabieg S┼éomczy┼äskiego polega na uruchomieniu ÔÇ×maszyny zaanga┼╝owaniaÔÇŁ, a nast─Öpnie zepsuciu jej, co powoduje ÔÇô cho─çby czasow─ů ÔÇô utrat─Ö zaufania w polityczn─ů moc oddzia┼éywania wiersza. Przyjrzyjmy si─Ö wi─Ökszemu fragmentowi utworu ÔÇ×Casino LoyalÔÇŁ, kt├│ry wydaje si─Ö mie─ç dla tej jego strategii poetyckiej charakter emblematyczny:
Zach├│d jest hazardzist─ů.
Wschód jest krupierem. Rozwiń
wprawne, mandarynkowe
chmury w zasi─Ögu tarczy.
Krajobraz si─Ö ogrywa
 w pogodnych rekwizytach.
Słońce byłoby płaskie.
Tarcza to metonimia.
 
Nie udawaj malarza.
Malowane nie dzia┼éa.
O s┼éo┼äcu si─Ö milczy przy
uczulonych na ┼Ťwiat┼éo.
[…]
Co szepcz─ů latakianki
cichym latakijczykom
w wyciszonej Latakii?
 
Od wschodu, od zachodu
bezd┼║wi─Öczne bombowce
w bezszelestnej obstawie.
Tekst zaczyna si─Ö od klarownego rozdzielenia r├│l, kt├│re wpisuj─ů si─Ö w metaforyk─Ö zwiastowan─ů, jak si─Ö z pocz─ůtku zdaje, przez jego tytu┼é. A jednak wnet obraz zostaje rozmontowany ÔÇô tarcza to metonimia, a wizerunek jest tylko fatamorgan─ů, kt├│r─ů zmalowa┼é poeta. Malowane nie zadzia┼éa, a Latakia pozostanie obszarem ciszy, kt├│rego dosi─Ögn─ů─ç by─ç mo┼╝e nigdy nie zdo┼éamy.
Metoda S┼éomczy┼äskiego polega na ironicznym rozdzieraniu wartkich tok├│w ┼éatwych wywod├│w, kt├│re staj─ů si─Ö na drodze drobnych ÔÇô wydawa┼éoby si─Ö ÔÇô przesuni─Ö─ç ca┼ékowicie niemo┼╝liwe. Nie da si─Ö tu nie wpa┼Ť─ç w tradycyjn─ů pu┼éapk─Ö ironii, kt├│ra neguje znaczenie tak dalece, ┼╝e neguje tak┼╝e i sam─ů negacj─Ö, powoduj─ůc, ┼╝e obie strony poetyckiego kontraktu staj─ů si─Ö ca┼ékowicie bezradne, poniewa┼╝ wytracony zostaje jakikolwiek punkt zaczepienia. Ta ┼Ťwiadomo┼Ť─ç zmusza S┼éomczy┼äskiego do ci─ůg┼éego zadawania pyta┼ä sygnalizuj─ůcych przeczucie ryzyka relatywizacji:
debiutuje
Tu-160
z animuszem,
amunicj─ů kasetow─ů.
 
Czy to istnieje
ostrzej niż społeczeństwo,
strzygi albo jednoro┼╝ce?
(ÔÇ×Ponad g┼éowami przechodni├│wÔÇŁ)
Tak niewiele tutaj wiary w mo┼╝liwo┼Ť─ç jakiej┼Ť synchronizacji, jakiego┼Ť uzgodnienia, kt├│re mog┼éoby funkcjonowa─ç w ramach┬á dw├│ch podstawowych poetyckich pakt├│w: mi─Ödzy czytelnikiem/czytelniczk─ů i autorem/autork─ů oraz mi─Ödzy, powiedzmy, s┼éowem, obrazem i rzeczywisto┼Ťci─ů. Zamiast tego mamy do czynienia z jak─ů┼Ť dziwn─ů przestrzeni─ů nieoznaczono┼Ťci:
Czarnowidzenie o pisaniu
ca┼ékiem blisko granicy z Litw─ů:
nie wiedzie─ç, kto do kogo pije,
co z czym si─Ö gryzie, nie zna─ç nawet
obraz├│w z w┼éasnych ┼Ťcian, a zreszt─ů
jakie one własne?
(ÔÇ×Archiwum rdzeni wiertniczychÔÇŁ)
Wydaje mi si─Ö, ┼╝e w┼éa┼Ťnie przestrze┼ä ma w ÔÇ×LatakiiÔÇŁ kluczowe znaczenie. S┼éomczy┼äski nieustannie tworzy jej g─Öste mapy ÔÇô topograficzne palimpsesty skupiaj─ůce w sobie niejasne, fragmentaryczne wizerunki. Nierzadko ma si─Ö wra┼╝enie, ┼╝e nazwy, imiona, przedmioty, miejsca sk┼éadaj─ů si─Ö na jeden ciemny nurt, kt├│ry anuluje podzia┼é na zmy┼Ťlone i istniej─ůce. Oznacza┼éoby to chyba tak┼╝e niemo┼╝no┼Ť─ç stworzenia jakiej┼Ť sp├│jnej mapy pami─Öci, kt├│ra pozwoli┼éaby na okie┼éznanie wiru s┼é├│w i zdarze┼ä. Mo┼╝liwo┼Ť─ç archiwum zostaje przekre┼Ťlona; s─ůdz─Ö, ┼╝e projekt S┼éomczy┼äskiego ci─ů┼╝y raczej ku czemu┼Ť, co okre┼Ťli─ç mo┼╝na mianem ANarchiwum. Mowa tu o pewnym krytycznym projekcie pami─Öciowo┼Ťci, ale nie jej entropii ÔÇô autorowi ÔÇ×LatakiiÔÇŁ daleko bowiem do poznawczego nihilizmu. Nigdy nie zaniecha zadawania pyta┼ä, nigdy tak┼╝e nie zadowoli si─Ö beztrosk─ů konstatacj─ů o przygodno┼Ťci j─Özyka i istnienia w stylu Richarda RortyÔÇÖego. W┼éa┼Ťnie o tym wydaje si─Ö pisa─ç S┼éomczy┼äski w ┼Ťwietnej ÔÇ×HydrotechniceÔÇŁ:
To nie jaz i pi─Ötrz─Ö na 
od┼Ťwie┼╝anie starych numer├│w;
nieczysto gram na szkod─Ö,
a mog┼éo by─ç tak rzewnie:
trzecia nad ranem, M┼éyn├│wka Kr├│lewska
(dawno zasypana) w roli, odpowiednio,
nieprzyzwoitej pory i pustego parku,
czyli czasu i miejsca, plus w┼éa┼Ťciwa zw┼éoka
zamiast powetowanej szkody, no i pi─Öknie!
 
To by nie dra┼╝ni┼éo, tak jak dra┼╝ni teraz, tylko tyle
┼Ťluz otwarto, tyle wody przelano, a imiona rzek
s─ů wci─ů┼╝ trwalsze od naszych. Pami─Ö─ç si─Ö zapycha,
nowe numery nie wchodz─ů i b─ůd┼║ tu zrozumia┼éy.
Jaz jest hydrotechniczn─ů budowl─ů s┼éu┼╝─ůc─ů do sta┼éego utrzymywania poziomu wody w zbiorniku. S┼éomczy┼äski chce anulowa─ç mo┼╝liwo┼Ť─ç ÔÇô mam tu ┼Ťwiadomo┼Ť─ç nazewniczego ryzyka ÔÇô ÔÇ×jazowej geopoetyki pami─ÖciÔÇŁ, polegaj─ůcej na prostej prezentacji wspomnienia umocowanego w konkretnej i jasnej czasoprzestrzeni. Nie da si─Ö ju┼╝ niczego w ten spos├│b przywo┼éa─ç; M┼éyn├│wka Kr├│lewska nie mo┼╝e ju┼╝ sta─ç si─Ö symbolem, ÔÇ×odpowiednio, nieprzyzwoitej pory i pustego parkuÔÇŁ. S┼éomczy┼äski nie chce i nie mo┼╝e porzuca─ç pami─Öci, ale ma ┼Ťwiadomo┼Ť─ç tego, ┼╝e jawi si─Ö ona przede wszystkim jako g─Östy amalgamat, ┼╝e jest ona ÔÇ×zapchanaÔÇŁ mimo wszelkich pr├│b udra┼╝niania jej za pomoc─ů poetyckich ┼Ťluz. Hydrotechnika, a raczej hydrokrytyka S┼éomczy┼äskiego wymaga odrzucenia tak┼╝e literackiej strategii polegaj─ůcej przede wszystkim na bezrefleksyjnym wytwarzaniu archiw├│w czas├│w i miejsc. Taka strategia skutkuje bowiem wy┼é─ůcznie powstaniem katalogu pozbawionych referencjalno┼Ťci ÔÇ×imion rzekÔÇŁ, kt├│re zapychaj─ů pami─Ö─ç, nie za┼Ť realnym upami─Ötnieniem.
Otwarte pozostaj─ů pytania zupe┼énie kluczowe, a mianowicie ÔÇô czy w og├│le mo┼╝liwa jest inna geopoetyka pami─Öci? Czy ANarchiwum funkcjonuje wy┼é─ůcznie w trybie krytycznym, czy te┼╝ ma zwi─ůzek z jakim┼Ť projektem pozytywnym? Czy jeste┼Ťmy skazani na utopienie w wirze symulakr├│w? Czy mo┼╝na upami─Ötni─ç Lataki─Ö w taki spos├│b, aby nie sta┼éa si─Ö tylko jedn─ů z pustych nazw? Czy mo┼╝e zaistnie─ç jej obraz, a nie tylko obrazek? S┼éomczy┼äski nie pozostawia ┼éatwych odpowiedzi ani na powierzchni, ani w g─Östo zaszyfrowanej g┼é─Öbi swoich tekst├│w ÔÇô ÔÇ×wybieram dora┼║ne domkni─Öcie i uchylam je szeptemÔÇŁ, pisze w jednym z utwor├│w z poprzedzaj─ůcego ÔÇ×Lataki─ÖÔÇŁ tomu ÔÇ×Dwup┼éatÔÇŁ. To sprawia niew─ůtpliwie, ┼╝e lektura ÔÇ×LatakiiÔÇŁ jest poniek─ůd do┼Ťwiadczeniem frustruj─ůcym. Chyba jednak tak┼╝e w┼éa┼Ťnie na otwieraniu nowych rejon├│w niepewno┼Ťci polega praca, kt├│r─ů ma do wykonania poezja w og├│le, a ju┼╝ poezja wsp├│┼éczesna w szczeg├│lno┼Ťci.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie - w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej Polityka prywatno┼Ťci zamknij ├Ś