fbpx Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Zamiast 偶ycze艅. Wigilia z Ubogimi

艁ami膮c si臋 op艂atkiem, pr贸bowa艂em wydusi膰 z siebie co艣, w co cho膰 troch臋 bym wierzy艂. 呕e nie b臋d膮 samotni. 呕e b臋d膮 szcz臋艣liwi. 呕e B贸g o nich pami臋ta.

ilustr.: Kuba Mazurkiewicz


鈥濽bodzy, was to spotka艂o wita膰 Go przed bogaczami鈥. Dos艂ownie. Wczoraj, na trzy dni przed prawdziw膮 Wigili膮, w podziemiach ko艣cio艂a Wszystkich 艢wi臋tych spotkali艣my si臋 na Wigilii z Ubogimi. Teraz siedz臋 w modnej knajpie, pij臋 herbat臋 za dziesi臋膰 z艂otych i nie mog臋 przesta膰 my艣le膰 o ludziach, dla kt贸rych 艣wi膮teczn膮 rzeczywisto艣ci膮 鈥 jak na obrazie Jacka Malczewskiego 鈥 jest lura s艂odzona 鈥瀋ukrem dzielonym na kartce鈥.
My艣l臋 o trz臋s膮cych si臋 d艂oniach Grzegorza, o 艂zach sp艂ywaj膮cych po policzkach Moniki, o u艣miechu pani Janeczki, o spojrzeniu czekaj膮cej na swojego m臋偶czyzn臋 Joli. O tym, 偶e ich niezdarne gesty 鈥 nienawyk艂ych do bycia obs艂ugiwanymi przez kelner贸w 鈥 by艂y znacznie mniej niezdarne ni偶 sk艂adane przeze mnie 偶yczenia. 艁ami膮c si臋 op艂atkiem, pr贸bowa艂em wydusi膰 z siebie co艣, w co cho膰 troch臋 bym wierzy艂. 呕e nie b臋d膮 samotni. 呕e b臋d膮 szcz臋艣liwi. 呕e B贸g o nich pami臋ta. P艂omyk nadziei, kt贸ry widzia艂em w ich oczach, by艂 jednak bardzo w膮t艂y. Bo jak tu my艣le膰 o szcz臋艣ciu, gdy nie ma pewno艣ci, 偶e prze偶yje si臋 nadchodz膮c膮 zim臋? Gdy s艂owa kiczowatej 偶eglarskiej kol臋dy 鈥 鈥瀌aj swoj膮 melodi膮 nam ukojenie, daj my艣lom do nieba a偶 wzlata膰 i daj jak najcz臋艣ciej przyjazne spojrzenie, i daj nam dotrwa膰 do lata鈥 鈥 w ustach bezdomnego Roberta wstrz膮saj膮 strz臋pami, kt贸re pozosta艂y z ludzkiego serca? Gdy wszyscy, jak przy sto艂ach siedzimy, doskonale zdajemy sobie spraw臋 z tego, 偶e za trzy dni 鈥 w t臋 prawdziw膮 Wigili臋 鈥 tylko niekt贸rzy z nas znowu przy nich zasi膮d膮, prze艂ami膮 si臋 op艂atkiem, za艣piewaj膮 kol臋dy?
Im bli偶ej by艂o do ko艅ca wigilijnego spotkania, tym bardziej atmosfera przy moim stole przypomina艂a t臋 z cytowanej ju偶 piosenki Jacka Kaczmarskiego: 鈥濶ie, nie jeste艣my biedni i smutni, chustka przy twarzy to katar鈥. 鈥濻iedz臋 i sam si臋 w sobie nie mieszcz臋, patrz膮c na swoje 偶ycie鈥 鈥 to Grzegorz z trosk膮 i upokorzeniem wpatruj膮cy si臋 w Monik臋 czy mo偶e raczej ja, siedz膮cy we wn臋trzu wype艂nionej brzmieniem 艣wi膮tecznych przeboj贸w kawiarni i maj膮cy pe艂n膮 艣wiadomo艣膰 tego, 偶e 鈥炁紋cie jest gdzie indziej鈥?
Nie mam z艂udze艅. Ich naznaczone cierpieniem twarze 鈥 Joli, Moniki, Grzegorza, pani Janeczki, pana Aleksandra, pana Mariusza, dw贸ch pan贸w Henryk贸w, pana Krzysztofa, pani Krystyny 鈥 bardziej ni偶 moja przypominaj膮 oblicze 鈥濸ana niebios贸w obna偶onego鈥, kt贸ry 鈥 pami臋tajmy o tym i w Bo偶e Narodzenie 鈥 po raz drugi obna偶ony zostanie na Golgocie. Chrystus ubogi, Chrystus bezdomny, Chrystus 艣mierdz膮cy, Chrystus milcz膮cy w upokorzeniu lub, przeciwnie, nachalnie dopominaj膮cy si臋 o moj膮 uwag臋.
Gdy wraz z przyjaci贸艂mi ze wsp贸lnoty Sant鈥橢gidio patrzyli艣my, jak nasi Go艣cie odchodz膮 w mro藕n膮 warszawsk膮 noc, wszyscy chyba 偶yczyli艣my sobie tego, by w swoim czasie B贸g zechcia艂 zrobi膰 dla nas wi臋cej, ni偶 my chcemy zrobi膰 dla Jego Ubogich.
Innych 偶ycze艅 nie mam, bo dla mnie Wigilia 鈥 ta prawdziwa 鈥 ju偶 si臋 odby艂a.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Od ponad 15 lat tworzymy jedyny w Polsce magazyn lewicy katolickiej i budujemy 艣rodowisko zaanga偶owane w walk臋 z podzia艂ami religijnymi, politycznymi i ideologicznymi. Robimy to tylko dzi臋ki Waszemu wsparciu!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij