magazyn lewicy katolickiej

Wygna艅ska: 呕eby mieszkania by艂y prawem

Co zrobi膰, aby pom贸c cz艂owiekowi podejmowa膰 dobre decyzje? Zacz臋艂am wyrzuca膰 sple艣nia艂e jedzenie. M贸j uczestnik z pocz膮tku mnie obserwowa艂, potem zacz膮艂 niekt贸re rzeczy robi膰 w艂asnor臋cznie, a nast臋pnym razem zadzwoni艂, 偶e sam posprz膮ta艂 i mog臋 przyjecha膰 zobaczy膰, jak to wygl膮da.
Wygna艅ska: 呕eby mieszkania by艂y prawem
ilustr.: Zuzia Wojda

Z Juli膮 Wygna艅sk膮, wiceprezesk膮 Fundacji Najpierw Mieszkanie, rozmawiaj膮 Dominika Nowicka i Stanis艂aw Krawczyk.

Jakie s膮 przyczyny bezdomno艣ci?

Przede wszystkim systemowe, a nie indywidualne. Na przyk艂ad w USA jest teraz taki film 鈥濼he Invisible Class鈥, niezale偶ny re偶yser Josh Hayes pracowa艂 nad nim dziesi臋膰 lat. Ten film, odwo艂uj膮c si臋 do bada艅, wymienia trzy systemowe przyczyny bezdomno艣ci i jednocze艣nie bariery dla rozwi膮zania problemu. Pierwsz膮 jest ma艂a dost臋pno艣膰 mieszka艅 dla os贸b o r贸偶nych dochodach. Druga przyczyna to r贸偶nice w wynagrodzeniach i brak minimalnego gwarantowanego dochodu. A trzecia to powszechna w tej chwili w Stanach kryminalizacja bezdomno艣ci. Bezdomno艣膰 bardzo si臋 nasili艂a, jeszcze przed pandemi膮, w wielu miastach na ulicach pojawi艂o si臋 wi臋cej ludzi do艣wiadczaj膮cych tego kryzysu. Lokalne w艂adze wprowadzaj膮 r贸偶ne regulacje, 偶eby poradzi膰 sobie z tym, co najbardziej im przeszkadza, czyli widocznymi objawami: zakaz spania w samochodzie, zakaz rozstawiania namiotu na chodniku, zakaz 偶ebrania. 呕adnego problemu ludzi w kryzysie bezdomno艣ci to jednak nie rozwi膮zuje.

A w Polsce?

U nas kryminalizacji jest mniej, natomiast dwie pozosta艂e kwestie jak najbardziej wyst臋puj膮. Od wielu, wielu lat w Polsce polityka mieszkaniowa le偶y od艂ogiem, dotychczasowe postulaty i programy nie dzia艂aj膮. Poziom 艣wiadcze艅 z pomocy spo艂ecznej jest tak niski, 偶e nawet w lokalu socjalnym o najni偶szym mo偶liwym czynszu tylko herosi s膮 w stanie si臋 utrzyma膰. Po wprowadzeniu minimalnej stawki godzinowej troch臋 zmieni艂a si臋 sytuacja ludzi b臋d膮cych w stanie pracowa膰, na przyk艂ad mieszka艅c贸w schronisk aktywizacyjnych, ale te偶 ludzi, kt贸rzy dzi臋ki temu w og贸le nie popadli w bezdomno艣膰.

Jeszcze inn膮 przyczyn膮 jest nier贸wny rozw贸j spo艂eczno艣ci. W ma艂ych miejscowo艣ciach mamy s艂absz膮 edukacj臋, mniej biznesu, mniej pracy, dlatego ludzie uciekaj膮. Na pocz膮tku III RP istotnym czynnikiem by艂a likwidacja PGR-贸w. Bardzo d艂ugo jedn膮 z podstawowych przyczyn bezdomno艣ci deklarowanych przez badane osoby by艂a utrata pracy w PGR-ze. Cz臋sto wskazywano te偶 na opuszczenie zak艂adu karnego czy domu dziecka.

I oczywi艣cie nie ka偶dy z nas b臋dzie ofiar膮 tych systemowych proces贸w. Je偶eli mamy pewien kapita艂 indywidualny, inteligencj臋 emocjonaln膮, wspieraj膮c膮 rodzin臋 i umiej臋tno艣膰 budowania sieci kontakt贸w, to nawet przy niestabilnym zatrudnieniu i niskich zarobkach raczej sobie z tymi procesami poradzimy i nie wyl膮dujemy na ulicy. Je偶eli tego wszystkiego nie mamy, b臋dzie nam du偶o trudniej.

W zbiorowej wyobra藕ni wszystkie osoby w kryzysie bezdomno艣ci mog膮 wydawa膰 si臋 do siebie podobne. Jak jest w rzeczywisto艣ci?

To, co powszechnie dostrzegamy, to tak naprawd臋 sytuacje garstki ludzi w ostrym kryzysie. Zauwa偶amy kogo艣 brudnego w autobusie, widzimy, 偶e kto艣 chodzi po ulicy z wieloma pakunkami, wiemy, 偶e dzia艂aj膮 schroniska i noclegownie, widzimy kolejk臋 do kapucyn贸w w Warszawie na Miodowej albo do Dzie艂a Pomocy 艣w. Ojca Pio w Krakowie.

Natomiast z bada艅 i z pracy z lud藕mi do艣wiadczaj膮cymi bezdomno艣ci wiadomo, 偶e znajduj膮 si臋 oni w bardzo r贸偶nych sytuacjach mieszkaniowych. Wielu mieszka艅c贸w schronisk codziennie chodzi do pracy w czystych ubraniach. Nawet osoby mieszkaj膮ce na dzia艂kach nie zawsze r贸偶ni膮 si臋 wygl膮dem od os贸b, kt贸re mieszkaj膮 w domach. Mimo tego, 偶e oczywi艣cie znacznie trudniej im jest uzyska膰 ten efekt.

Trzeba jeszcze powiedzie膰 o ludziach, kt贸rzy 偶yj膮 w mieszkaniach przeludnionych lub substandardowych 鈥 zaple艣nia艂ych, bez centralnego ogrzewania. Takie osoby s膮 na granicy, o jeden krok od bezdomno艣ci. Podobnie z lud藕mi, kt贸rzy s膮 w zak艂adach karnych i nied艂ugo wyjd膮 na wolno艣膰, a nie maj膮 zapewnionego miejsca do mieszkania. S膮 te偶 kobiety, kt贸re 偶yj膮 pod jednym dachem ze sprawc膮 przemocy. Niby maj膮 dom, ale nie wiadomo, czy nie b臋d膮 musia艂y go nagle opu艣ci膰. I m艂odzie偶, kt贸ra z braku bezpiecznego miejsca, na przyk艂ad w domu rodzic贸w, pomieszkuje u znajomych. To s膮 przecie偶 osoby bardzo r贸偶ne wiekowo, p艂ciowo, rodzinnie, edukacyjnie, zawodowo i geograficznie, a to, co je 艂膮czy, to sytuacja mieszkaniowa.

Zima min臋艂a ju偶 jaki艣 czas temu, zrobi艂o si臋 cieplej. Kto艣 m贸g艂by powiedzie膰: 鈥濶ikt nie zamarznie na ulicy, s膮 schroniska, to mo偶e nie jest tak strasznie?鈥. Co warto wiedzie膰 na temat bezdomno艣ci o tej porze roku?

Osoby, kt贸re pracuj膮 w warszawskich plac贸wkach dla os贸b w kryzysie bezdomno艣ci, od dawna podkre艣laj膮, 偶e to nie jest problem sezonowy. Schroniska s膮 pe艂ne przez ca艂y rok, miejsc zawsze brakuje. Natomiast kiedy przychodzi wiosna, cz臋艣膰 os贸b rzeczywi艣cie je opuszcza. Streetworkerki i streetworkerzy relacjonuj膮, 偶e wi臋cej os贸b zaczyna si臋 pojawia膰 w zaro艣lach nad Wis艂膮, r贸偶nych odludziach, tak zwanych miejscach niemieszkalnych. Im bli偶ej lata, tym wi臋cej ludzi wyje偶d偶a do pracy sezonowej z kwater膮 na przyk艂ad w sadach.

Plac贸wki stawiaj膮 warunki, kt贸re wymagaj膮 od ludzi bardzo silnej mobilizacji. My艣l臋 szczeg贸lnie o podej艣ciu do leczenia uzale偶nie艅 metod膮 nakazu bezwzgl臋dnej abstynencji, pod gro藕b膮 odebrania mo偶liwo艣ci pobytu w schronisku. Wiele os贸b potrzebuje innego rodzaju pomocy, na przyk艂ad metod膮 redukcji szk贸d, nauki kontrolowanego picia. Dla nich pobyt w schroniskach jest naprawd臋 ostateczno艣ci膮.

Znikaj膮 ze schronisk, ale nadal nie maj膮 domu.

Dost臋pne w Polsce badania pokazuj膮 bardzo du偶y odsetek ludzi, kt贸rzy s膮 bezdomni niezwykle d艂ugo. W Stanach za bezdomno艣膰 d艂ugotrwa艂膮 uznaje si臋 roczne do艣wiadczenie bezdomno艣ci b膮d藕 cztery oddzielne epizody bezdomno艣ci w ci膮gu ostatnich trzech lat. Gdyby艣my w Polsce przyj臋li takie kryterium, to musieliby艣my uzna膰, 偶e ponad 90 procent policzonych os贸b to ludzie bezdomni chronicznie. Co wi臋cej, ponad po艂owa deklaruje bezdomno艣膰 d艂u偶sz膮 ni偶 pi臋膰 lat, a jedna czwarta nawet d艂u偶sz膮 ni偶 dziesi臋膰.

A co z COVID-em? Co warto wiedzie膰 o bezdomno艣ci w czasie pandemii?

Naj艂atwiej mi opowiedzie膰 o Warszawie, bo tutaj mieszkam i pracuj臋 oraz uczestnicz臋 w Komisji Dialogu Spo艂ecznego do spraw Bezdomno艣ci, tak zwanej Radzie Opieku艅czej. Na pocz膮tku prowadz膮cy warszawskie plac贸wki, ale te偶 pracownicy biura miejskiego odpowiadaj膮cego za ten obszar, nie wiedzieli, co robi膰, jak robi膰. Jednak szybko zacz臋li sporz膮dza膰 procedury i upomina膰 si臋 o wytyczne u s艂u偶b sanitarnych, wojewody, rz膮du. Prosili o uwzgl臋dnienie w obostrzeniach sytuacji schronisk, kt贸re s膮 troch臋 jak domy pomocy spo艂ecznej, poniewa偶 pod jednym dachem gromadz膮 ludzi o bardzo s艂abym zdrowiu, cho膰 wsparcie zapewniaj膮 za wielokrotnie mniejsze pieni膮dze. Ostatecznie wydaje mi si臋, 偶e te miejsca do艣膰 sprawnie zaadaptowa艂y si臋 do nowych warunk贸w. Wprowadzono tak zwane plac贸wki buforowe, wypracowano procedury kierowania, zapewniono 艣rodki ochrony. Nie by艂o 艂atwo, wci膮偶 zg艂aszane s膮 problemy, jednak dzi臋ki wsp贸艂pracy organizacji, miasta, ale te偶 darczy艅c贸w nie by艂o najgorzej.

Natomiast je偶eli chodzi o ludzi, kt贸rzy nie zdecydowali si臋 na pobyt w schronisku, wa偶ne by艂o zamkni臋cie wielu instytucji, mi臋dzy innymi ma艂ej gastronomii, galerii handlowych, obiekt贸w publicznych. Od os贸b, kt贸re do nas przychodz膮, s艂ysz臋, 偶e wcze艣niej korzysta艂y z empatii i otwarto艣ci mieszka艅c贸w Warszawy. To oczywi艣cie zale偶a艂o od tego, na jakiego ochroniarza si臋 trafi艂o albo kto sprzedawa艂 w sklepie, ale jednak cz臋sto wpuszczano ludzi do ubikacji w restauracjach, pod prysznic na basenie, do ko艣cio艂贸w, do wsp贸lnych salek, do fryzjera czy te偶 na klatk臋 schodow膮. Zamkni臋cie tego wszystkiego sprawi艂o, 偶e musieli zacz膮膰 polega膰 na zorganizowanej pomocy typu wydawki jedzenia, wydawki ciuch贸w. Dlatego prawdopodobnie w takich punktach zacz臋艂o pojawia膰 si臋 wi臋cej ludzi.

M贸wi艂a艣 o osobach w kryzysie bezdomno艣ci, kt贸re pracuj膮. Czy lockdown wp艂yn膮艂 negatywnie na ich po艂o偶enie na rynku pracy?

Ludzie mieszkaj膮cy w schroniskach wykonywali przed COVID-em takie prace, kt贸re w lockdownie si臋 utrzyma艂y 鈥 na przyk艂ad magazynier贸w w supermarketach, ochroniarzy, czasem by艂y to te偶 r贸偶ne zaj臋cia w budowlance. Wszyscy polegali艣my na ich pracy, wi臋c podejrzewam, 偶e wcale nie musieli jej straci膰. Ale tu nie odpowiem w pe艂ni, bo nie ma bada艅.

fotografia: Anna Hernik dla Fundacji Najpierw Mieszkanie Polska

fot. Anna Hernik dla Fundacji Najpierw Mieszkanie Polska

Przejd藕my do tego, co robicie w Fundacji Najpierw Mieszkanie. Kiedy m贸wi si臋 o udost臋pnianiu mieszka艅 osobom do艣wiadczaj膮cym bezdomno艣ci, pojawia si臋 nieraz okre艣lenie housing first, ale istnieje te偶 poj臋cie housing-led. Czy mo偶esz na pocz膮tek wyja艣ni膰, na czym polegaj膮 te podej艣cia, kt贸re jest lepsze, co m贸wi膮 badania i twoje do艣wiadczenie?

Bardzo du偶o obserwacji, kt贸re dotycz膮 rozwi膮zywania problemu bezdomno艣ci, czerpiemy w Polsce z innych kraj贸w europejskich, troch臋 ze Stan贸w. To s膮 te偶 w艂a艣nie te poj臋cia, a my jako bezdomno艣ciowi rzecznicy i dzia艂acze staramy si臋 je t艂umaczy膰. Housing-led albo housing-based, 鈥瀙rogramy oparte na mieszkaniach鈥, to szerszy termin, oznaczaj膮cy r贸偶ne formy wsparcia, w kt贸rych podstaw膮 jest to, 偶e ludzie przebywaj膮 w mieszkaniu, a nie w schronisku albo na ulicy. Wszystkie te formy zak艂adaj膮, 偶e powinni艣my inwestowa膰 nie tyle w schroniska i wydawki jedzenia, ile w艂a艣nie w programy mieszka艅 treningowych, mieszka艅 wspieranych i 鈥瀗ajpierw mieszkanie鈥. To jest taki komunikat na temat ca艂ego systemu wspierania os贸b w kryzysie bezdomno艣ci.

Z kolei okre艣lenie housing first, 鈥瀗ajpierw mieszkanie鈥, w Polsce najcz臋艣ciej u偶ywane jest w odniesieniu do konkretnego programu skierowanego do ludzi w bardzo szczeg贸lnej sytuacji 偶yciowej i zdrowotnej, czyli do os贸b bezdomnych od d艂ugiego czasu. One w wi臋kszo艣ci przypadk贸w do艣wiadczaj膮 kryzysu zdrowia psychicznego, potrzebuj膮 du偶ego wsparcia i wymagaj膮 intensywnej obecno艣ci, 偶eby mog艂y z tej bezdomno艣ci si臋 wyci膮gn膮膰. Do tej grupy adresowane s膮 programy takie jak ten, kt贸ry w tej chwili prowadzi Fundacja Fundusz Wsp贸艂pracy w partnerstwie z moj膮 fundacj膮, albo ten, kt贸rym zarz膮dza Towarzystwo Pomocy im. 艣w. Brata Alberta w trzech miastach w Polsce 鈥 wszystko w partnerstwie z lokalnymi samorz膮dami.

W podej艣ciu 鈥瀗ajpierw mieszkanie鈥, opr贸cz zorganizowania miejsca do mieszkania 鈥 nie schronienia 鈥 wa偶ne jest zapewnienie uczestnikom prywatno艣ci i samodzielno艣ci oraz mo偶liwo艣ci podejmowania autonomicznych decyzji. W Polsce rozwijane s膮 tak偶e programy mieszka艅 treningowych 鈥 w jednym lokalu mieszka kilkoro ludzi. Dobrze jest, je艣li nie dziel膮 pokoi, ale zdarza si臋, 偶e takie mieszkanie sk艂ada si臋 z salonu z aneksem kuchennym i jednej sypialni, a 偶yj膮 w nim cztery osoby: dwie w sypialni, dwie w salonie. Tutaj ju偶 nie ma za du偶o prywatno艣ci czy autonomii. Wsp贸lnie mieszkaj膮 osoby, kt贸re pozna艂y si臋 przypadkowo, je艣li jedna odsypia nocn膮 zmian臋 w salonie z kuchni膮, to albo nie mo偶e wypocz膮膰, albo pozostali musz膮 si臋 dostosowa膰.

Czy mog艂aby艣 opowiedzie膰 jak膮艣 histori臋 z waszej dzia艂alno艣ci? Zapewne zanonimizowan膮?

Rozumiem potrzeb臋 dzielenia si臋 historiami po to, 偶eby w nasze dzia艂ania anga偶owa膰 jak najwi臋cej ludzi ch臋tnych do wspierania tego, co robimy, ale to jest trudna kwestia. Uwa偶am, 偶e os贸b, kt贸re podejmuj膮 pr贸b臋 rozwi膮zywania swoich problem贸w metod膮 鈥瀗ajpierw mieszkanie鈥, nie mo偶na wystawia膰 na pokaz. Nawet terapeutom trudno dzieli膰 si臋 ich opowie艣ciami. Wiedz膮, 偶e ludzie, z kt贸rymi pracuj膮, odnajduj膮 w tych historiach siebie, i bardzo trudno je przedstawi膰 w spos贸b zgodny z ich odczuciami, a jednocze艣nie przykuwaj膮cy uwag臋 os贸b z zewn膮trz.

My艣l臋, 偶e mog臋 og贸lnie opowiedzie膰 o jednej osobie 鈥 starszej, bardzo samotnej. To jest m贸j by艂y respondent z wieloletniego badania, kt贸re prowadzi艂am w ramach ewaluacji pewnego programu mieszkaniowego. My w fundacji nie prowadzimy bezpo艣rednio programu 鈥瀗ajpierw mieszkanie鈥; na tym etapie odpowiadamy za monitorowanie wierno艣ci tego programu. Stworzyli艣my poradnik o metodzie podsumowuj膮cy do艣wiadczenia z program贸w na 艣wiecie, a naszym zadaniem jest pokazywanie realizatorom polskim, kt贸re ich dzia艂ania id膮 w stron臋 鈥瀗ajpierw mieszkanie鈥, a kt贸re w inn膮.

Ze wspomnianym cz艂owiekiem zacz臋艂am rozmawia膰 miesi膮c po tym, jak wprowadzi艂 si臋 do mieszkania socjalnego po czterech latach bezdomno艣ci. Z pocz膮tku nie mog艂am mu pomaga膰, poniewa偶 bra艂 udzia艂 w badaniu, kt贸rego celem by艂o okre艣lenie, jak sprawdza si臋 wsparcie lokalnych instytucji, a moja pomoc by zniekszta艂ca艂a wyniki. Po zako艅czeniu bada艅 wr贸ci艂am do tego uczestnika, gdy zacz膮艂 si臋 COVID, i teraz ju偶 postawi艂am si臋 w roli osoby wspieraj膮cej.

Ale wtedy nie mo偶na by艂o si臋 spotyka膰鈥?

Zacz臋li艣my od kontaktu telefonicznego. W metodzie 鈥瀗ajpierw mieszkanie鈥 bardzo wa偶na jest sta艂a obecno艣膰 osoby wspieraj膮cej w 偶yciu osoby wspieranej, wi臋c raz w tygodniu dzwoni艂am i pr贸bowa艂am tak prowadzi膰 rozmow臋, 偶eby zach臋ci膰 do kolejnych. Nie ocenia艂am, nie wypytywa艂am, zadawa艂am pytania otwieraj膮ce, wys艂uchiwa艂am, pyta艂am o zgod臋 na podtrzymywanie kontaktu. Potem spotykali艣my si臋 te偶 przez okno.

A p贸藕niej przyszed艂 do tego cz艂owieka kryzys. To jest kto艣, kto mieszka jedynie z psem. W kt贸rym艣 momencie si臋 za艂ama艂, wci膮gn臋艂a go ta czarna dziura zamkni臋cia, zacz膮艂 cz臋艣ciej si臋ga膰 po coraz mocniejszy alkohol, zaniedba艂 bardzo mieszkanie, zrazi艂 do siebie s艂u偶by pomocowe, zakolegowa艂 si臋 z s膮siadami, kt贸rzy zachowywali si臋 podobnie. Kiedy ju偶 mog艂am go odwiedzi膰, okaza艂o si臋, 偶e to jeden wielki koszmar. Cz艂owiek ca艂y pogryziony przez insekty, prawie bez przerwy pod wp艂ywem alkoholu, wok贸艂 mn贸stwo niewyrzuconego jedzenia, brudu i grzyba.

Co zrobi膰, aby nie podejmowa膰 decyzji za drugiego cz艂owieka i nie narzuca膰 mu tego, co jest w jego 偶yciu wa偶ne? Zacz臋艂am wyrzuca膰 sple艣nia艂e jedzenie ze zlewu, bo przeszkadza艂o mi w umyciu szklanki na herbat臋, kt贸r膮 chcia艂 mnie pocz臋stowa膰. M贸j uczestnik z pocz膮tku w og贸le nie godzi艂 si臋 na przyk艂ad na wynoszenie 艣mieci, potem po prostu mnie obserwowa艂, przy kolejnym spotkaniu zacz膮艂 pyta膰, co i jak robi臋, p贸藕niej zacz膮艂 niekt贸re rzeczy robi膰 w艂asnor臋cznie, a nast臋pnym razem do mnie zadzwoni艂, 偶e sam posprz膮ta艂 to i tamto i 偶e bardzo chcia艂by mi pokaza膰, jak to wygl膮da.

fotografia: Anna Hernik dla Fundacji Najpierw Mieszkanie Polska

fot. Anna Hernik dla Fundacji Najpierw Mieszkanie Polska

Samostanowienie pomog艂o?

To by艂a taka delikatna pr贸ba wp艂yni臋cia na jego zachowanie, z za艂o偶eniem, 偶e to jest jego miejsce i jego decyzje, ale zarazem z pokazaniem 艣wiate艂ka w tunelu 鈥 mo偶na ten zlew odgruzowa膰. I ten cz艂owiek zaskoczy艂 鈥 na chwil臋 przesta艂 pi膰, poszed艂 do lekarza, zacz膮艂 przyjmowa膰 leki i zacz膮艂 funkcjonowa膰 z wiosenn膮 nadziej膮. Z wi臋ksz膮 rado艣ci膮 偶ycia i z wi臋ksz膮 dba艂o艣ci膮 o miejsce, w kt贸rym jest.

W metodzie 鈥瀗ajpierw mieszkanie鈥 ca艂y czas trzeba my艣le膰: w jakim stopniu jest wa偶ne, bym ja umy艂a ten kibel, prysznic, kuchenk臋 i zaple艣nia艂膮 pod艂og臋, aby pokaza膰, 偶e jestem, 偶e kto艣 jest dla mnie wa偶ny i 偶e nie odpuszcz臋, a w jakim stopniu trzeba to mu zostawi膰. W ostatecznym rachunku jednak stawiamy na samodzielno艣膰, bo wiemy, 偶e tylko ona jest skuteczna na d艂u偶sz膮 met臋. Nawet je艣li towarzyszymy ludziom przez dwa lata, to nie jeste艣my ich rodzin膮 i nie b臋dziemy przy nich zawsze. Chodzi o to, 偶eby po jakim艣 czasie radzili sobie bez nas.

Zupe艂nie innej rzeczywisto艣ci do艣wiadcza cz臋艣膰 klient贸w pomocy spo艂ecznej i tradycyjnego wsparcia dla ludzi w kryzysie bezdomno艣ci. Nie chc臋 generalizowa膰, bo pracownicy socjalni i organizacje dzia艂aj膮 r贸偶nie, ale pami臋tam pracowniczk臋, kt贸ra przychodzi艂a i m贸wi艂a: 鈥濱le pan wypi艂, nie mo偶e pan pi膰, jak pan tyle pije, to ja panu zabior臋 obiady鈥. Albo: 鈥濲ak tu jest tak brudno, to ja tu nie mog臋 wej艣膰, musi si臋 pan ogarn膮膰, jak pan si臋 ogarnie, to mo偶e pan do nas przychodzi膰. Musi pan p贸j艣膰 do szpitala, bo jak nie, to nic si臋 panu nie uda鈥. I tak dalej. To si臋 robi w dobrej wierze, ale jednak z b艂臋dnym przekonaniem, 偶e to ja wiem lepiej, co dla drugiej osoby b臋dzie dobre. To s膮 nasze pomys艂y na cudze 偶ycie. I je偶eli kto艣 ju偶 nie ma si艂y albo chce, 偶eby艣my si臋 w ko艅cu odwalili, to zastosuje si臋 do naszych porad, ale za p贸艂 roku b臋dzie to samo i zn贸w b臋dzie czeka艂, a偶 kto艣 mu co艣 naka偶e.

Dla kontrastu: jak mo偶e wygl膮da膰 nieudana pr贸ba pomocy w modelu 鈥瀗ajpierw mieszkanie鈥?

To bardzo wa偶ne pytanie. Z do艣wiadcze艅 program贸w zagranicznych wynika, 偶e 10鈥20 procentom uczestnik贸w nie udaje si臋 pom贸c nawet t膮 metod膮. Nie s膮 w stanie zagnie藕dzi膰 si臋 w mieszkaniu, pracownicy nie potrafi膮 nawi膮za膰 z nimi relacji. W 偶aden spos贸b nie ograniczaj膮 destrukcyjnych zachowa艅, nie potrafi膮 odci膮膰 si臋 od 偶ycia na ulicy, ludzi, z kt贸rymi tam funkcjonuj膮, i trwaj膮 w wyniszczaj膮cej sytuacji. Nie wiemy, jak b臋dzie w polskich programach, ale jednym z problem贸w, o kt贸rych opowiedzia艂a mi ostatnio pewna terapeutka, jest to, 偶e uczestnicy po prostu nie wierz膮 鈥 nie mie艣ci si臋 to w ich wyobra藕ni 鈥 偶e udost臋pniane mieszkanie to ich przestrze艅, mog膮 nim dysponowa膰 i robi膰 w nim to, co zdecyduj膮. Odmawiaj膮 wi臋c przeniesienia si臋 tam i rezygnuj膮 z udzia艂u w programie. Dla tych, kt贸rzy si臋 zdecyduj膮, przeprowadzka jest wr臋cz wstrz膮sem, totaln膮 zmian膮, wzbudzaj膮c膮 ogromny l臋k. Je艣li terapeutom nie uda si臋 tego prze艂ama膰, oswoi膰, to z pomocy nici.

Kontakt 33/2016: Bezdomno艣膰

Wspomina艂a艣, 偶e na bezdomno艣膰 wp艂ywa polityka mieszkaniowa. Czy mog艂aby艣 rozwin膮膰 ten w膮tek w kontek艣cie waszego programu?

Polityka mieszkaniowa w Polsce le偶y od艂ogiem, to na pewno. Je艣li chodzi o sam program, jest w nim tak, 偶e mieszkanie musi by膰 najpierw, aby terapeuta m贸g艂 zacz膮膰 pracowa膰 z uczestnikiem. My zaczynamy prac臋 od pojawienia si臋 w 偶yciu danej osoby, zbudowania sobie jakiej艣 pozycji, rozpoznawalno艣ci, tak by ten cz艂owiek wiedzia艂, 偶e my jeste艣my, a p贸藕niej te偶 鈥 z czym dla niego nasza obecno艣膰 mo偶e si臋 wi膮za膰. Pytamy, w jaki spos贸b mogliby艣my pom贸c, i cz臋艣膰 os贸b m贸wi, 偶e mo偶e na pocz膮tek jedzenie, potem 偶e mo偶e spr贸bujmy co艣 w OPS-ie za艂atwi膰, jaki艣 dow贸d. Deklaracja potrzeby mieszkania cz臋sto przychodzi p贸藕niej. Niemniej terapeuta powinien wiedzie膰, 偶e kiedy ta osoba powie, 偶e w艂a艣nie mieszkanie jest potrzebne do jej w艂asnej pracy nad kryzysem bezdomno艣ci, to ono b臋dzie.

A pewnie nie艂atwo je znale藕膰.

Partnerem w naszym projekcie jest Miasto Sto艂eczne Warszawa, ale faktycznie trudno te mieszkania zorganizowa膰. My musimy to zrobi膰, troszcz膮c si臋 tak偶e o przysz艂o艣膰 naszych uczestnik贸w. Nie chodzi o to, 偶eby im te mieszkania udost臋pni膰 na trzy lata finansowanego przez Uni臋 Europejsk膮 projektu, tylko 偶eby by艂y ju偶 zawsze. Nie bardzo mo偶emy wynajmowa膰 mieszkania na rynku prywatnym. Nawet je偶eli robiliby艣my tak przez trzy lata za unijne pieni膮dze, to jest bardzo ma艂o prawdopodobne, 偶e nasz uczestnik 鈥 od dawna bezdomny, w kryzysie zdrowia psychicznego i fizycznego 鈥 w mi臋dzyczasie zacznie zarabia膰 tyle, aby m贸g艂 po projekcie samodzielnie p艂aci膰 za wynajem na rynku prywatnym w Warszawie. W programie, kt贸rego podstaw膮 jest traktowanie mieszkania jako prawa, nie mo偶na obieca膰 mieszkania, nie wiedz膮c, czy b臋dzie to trwa艂a obietnica.

Polegamy wi臋c na mieszkaniach miejskich o obni偶onym czynszu, zwanych socjalnymi. Uda艂o nam si臋 wynegocjowa膰 z kilkoma warszawskimi dzielnicami wydzielenie w sumie dwudziestu lokali na rzecz uczestnik贸w programu. By艂o to trudne, poniewa偶 na te same lokale oczekuj膮 inne osoby. Dlatego wi臋kszo艣膰 mieszka艅, kt贸re pozwolono nam wykorzysta膰, wymaga gruntownego remontu. Dzielnice nie maj膮 na to 艣rodk贸w, podobnie jak my, ale mo偶emy spr贸bowa膰 pozyska膰 pieni膮dze od darczy艅c贸w i to robimy. Dodatkowym utrudnieniem, kt贸re pojawi艂o si臋 cz臋艣ciowo w wyniku pandemii, okaza艂y si臋 wielomiesi臋czne procedury, przez kt贸re trzeba by艂o przej艣膰, 偶eby fundacja prowadz膮ca program uzyska艂a klucze. Warszawskie dzielnice po raz pierwszy zaanga偶owa艂y si臋 w takie dzia艂anie, mamy nadziej臋, 偶e dzi臋ki tym do艣wiadczeniom w przysz艂o艣ci b臋dzie szybciej.

Czy w ostatnich latach zmienia si臋 jako艣 praca organizacji, kt贸re dzia艂aj膮 na rzecz os贸b w kryzysie bezdomno艣ci? Jest lepiej, gorzej, trudno powiedzie膰?

Zaczn臋 od tego, 偶e o dzia艂aniach tych organizacji i 偶yciu ludzi w kryzysie bezdomno艣ci wypowiadaj膮 si臋 g艂贸wnie ci, kt贸rzy sami je prowadz膮 albo w nich pracuj膮. To jest warto艣ciowa perspektywa, ale szkoda, 偶e tak rzadko przez te relacje przebijaj膮 si臋 g艂osy tych, kt贸rzy sami bezdomno艣ci do艣wiadczyli. Antropolog kultury Pawe艂 Ilecki pi臋knie m贸wi o tym kryzysie, ale w przestrzeni publicznej jest w艂a艣ciwie jedyn膮 osob膮, kt贸ra to robi od wewn膮trz, i ma w艂asn膮 perspektyw臋. Bezdomno艣膰 przebiega bardzo r贸偶nie i ka偶dy, komu si臋 przytrafi艂a, ma inne do艣wiadczenie. Potrzebujemy wi臋cej tych g艂os贸w.

Z tego, co m贸wi膮 ludzie prowadz膮cy plac贸wki, wynika, 偶e sporo si臋 zmieni艂o. S膮 troch臋 lepsze warunki, mo偶e nieco mniej jest os贸b w jednym pokoju, mo偶e nie jest to jedna wielka sala z 艂贸偶kami, tylko przedzielona parawanami, mo偶e nie s膮 to pokoje trzydziestoosobowe, ale czteroosobowe. Poma艂u zmienia si臋 kadra. Kiedy艣 poza pracownikami socjalnymi byli to przede wszystkim pracownicy funkcyjni: osoby troszk臋 bardziej zaawansowane w procesie wychodzenia z bezdomno艣ci i leczenia uzale偶nie艅, ale wci膮偶 mieszkaj膮ce w schronisku. Te osoby przejmowa艂y funkcje organizacyjne 鈥 kogo艣, kto zarz膮dza sal膮, zarz膮dza jadalni膮, jest kierowc膮 czy kucharzem. Teraz do tej grupy coraz cz臋艣ciej do艂膮czaj膮 psychologowie, czasem terapeuci, ludzie, kt贸rzy bardziej profesjonalnie zajmuj膮 si臋 zdrowiem psychicznym i dobrostanem.

Niestety nadal ogrzewalnia, noclegownia i schronisko to podstawowe formy pomocy kierowane do ludzi w kryzysie bezdomno艣ci. Mieszka艅 treningowych, czy te偶 program贸w opartych na mieszkaniach, Ministerstwo Pracy nawet nie uwzgl臋dnia w swoich badaniach. Po prostu nie liczy jako bezdomne os贸b, kt贸re 偶yj膮 w lokalach treningowych. W samej Warszawie miejsca w programach mieszkaniowych stanowi膮 7 procent wszystkich miejsc dla os贸b bezdomnych. Ca艂a reszta to s膮 艂贸偶ka w zbiorowych plac贸wkach.

Jak wygl膮daj膮 inne jeszcze formy wsparcia?

Jedn膮 z nich jest streetworking, kt贸ry si臋 teraz rozwija 鈥 i bardzo dobrze! On mo偶e by膰 r贸偶nie prowadzony. Mamy wzgl臋dnie rozpowszechnione podej艣cie gda艅skie, kt贸re polega przede wszystkim na monitorowaniu przestrzeni publicznej. Czyli zadaniem streetworkera jest wiedzie膰, gdzie s膮 ludzie, i dociera膰 do nich z informacj膮 o tym, gdzie i z jakiej pomocy mog膮 skorzysta膰. Rozdajesz ulotki, informujesz o dost臋pnym wsparciu, motywujesz, zach臋casz, aby co艣 zrobili ze swoim 偶yciem, ale g艂贸wnie w ten spos贸b, 偶e proponujesz przyj艣cie do noclegowni b膮d藕 do schroniska.

Natomiast mnie bli偶szy jest model streetworkingu, kt贸ry w艂a艣nie rozwija jedna z warszawskich organizacji, Stowarzyszenie Pomocy i Interwencji Spo艂ecznej, i kt贸ry jest znacznie bardziej pog艂臋biony. Ja to roboczo nazywam streetworkingiem opartym na relacji. Polega to na obecno艣ci streetworker贸w w 偶yciu ludzi w kryzysie bezdomno艣ci, bez wzgl臋du na to, gdzie oni s膮. Taka praca zaczyna si臋 na ulicy, ale je偶eli chwilowo cz艂owiek z dzia艂ki l膮duje w szpitalu, decyduje si臋 na pobyt w noclegowni, buforze, schronisku albo na przyk艂ad wynajmuje na pewien czas pok贸j z koleg膮, bo akurat z艂apali jak膮艣 robot臋, to ca艂y czas ten sam streetworker z nim jest. Nie rezygnuje z budowania relacji wspieraj膮cej tylko z tego powodu, 偶e zmieni艂o si臋 miejsce pobytu cz艂owieka.

Widz臋 tu bardzo du偶o element贸w wsp贸lnych z warto艣ciami programu 鈥瀗ajpierw mieszkanie鈥. To na przyk艂ad redukcja szk贸d. Streetworker pracuj膮cy w ten spos贸b nie b臋dzie uzale偶nia艂 swojej obecno艣ci od tego, czy dana osoba jest pod wp艂ywem alkoholu b膮d藕 innych substancji, czy nie. Nie b臋dzie m贸wi艂, co kto艣 ma zrobi膰, ani stawia艂 warunk贸w uzale偶niaj膮cych wsparcie od kondycji psychicznej. B臋dzie stara艂 si臋 zrozumie膰, jakie cele s膮 wa偶ne dla tej osoby, i pom贸c w ich realizacji na tyle, na ile mo偶e. No i oczywi艣cie streetworker pracuje te偶 w spo艂eczno艣ci lokalnej. Chce zobaczy膰, jak膮 sie膰 wsparcia wok贸艂 siebie zbudowa艂 cz艂owiek mieszkaj膮cy na przyk艂ad w pustostanie, poruszaj膮cy si臋 na w贸zku. To mo偶e by膰 pani, kt贸ra przynosi zup臋, stra偶 miejska czy dzielnicowy. Streetworker b臋dzie stara艂 si臋 te偶 pracowa膰 z tymi osobami. Nie ma do dyspozycji mieszkania i to jest ta r贸偶nica.

Zmierzaj膮c ku ko艅cowi: jak opowiada膰 o rozwi膮zaniach kryzysu bezdomno艣ci? Na co si臋 powo艂ywa膰?

W maju uczestniczy艂am w konferencji skupiaj膮cej osoby prowadz膮ce programy 鈥瀗ajpierw mieszkanie鈥 w Stanach Zjednoczonych. By艂o nas oko艂o tysi膮ca, w tym kilkana艣cie os贸b z Europy. S艂uchaj膮c r贸偶nych wyst膮pie艅, r贸wnie偶 ludzi w kryzysie bezdomno艣ci, a zarazem pracuj膮c z osobami w takiej sytuacji na ulicach Warszawy, widz臋, 偶e to do艣wiadczenie jest naprawd臋 uniwersalne. Przebieg tego kryzysu; to, jak ludzie si臋 z nim czuj膮; to, jak jest okrutny; deprywacja, do jakiej prowadzi鈥 Spos贸b prze偶ywania tego wszystkiego jest po prostu ludzki, a my jeste艣my lud藕mi, czy mieszkamy w Japonii, czy w Stanach, czy w Bu艂garii. W tym sensie jest to do艣wiadczenie absolutnie uniwersalne i na pewno apolityczne. Prawdopodobnie w zale偶no艣ci od naszych pogl膮d贸w b臋dziemy popiera膰 r贸偶ne rozwi膮zania, ale mnie si臋 wydaje, 偶e w ka偶dej opcji politycznej mo偶na znale藕膰 jaki艣 punkt zaczepienia.

Programy 鈥瀗ajpierw mieszkanie鈥 s膮 bardzo lubiane przez libera艂贸w czy konserwatyst贸w w sensie ameryka艅skim, poniewa偶 s膮 efektywne kosztowo. W Stanach jest bardzo du偶o bada艅 o tym, 偶e brak pomocy dla os贸b, kt贸re s膮 d艂ugo bezdomne i wi臋cej choruj膮 鈥 podobnie jak wsparcie typu schronisko, noclegownia, od kt贸rego uciekaj膮 鈥 tworzy spore koszty dla systemu.

Ludzie w tym stanie nie chodz膮 do lekarza pierwszego kontaktu, tylko jak s膮 ledwo 偶ywi, l膮duj膮 na SOR-ze i wtedy musz膮 by膰 leczeni interwencyjnie, co jest bardzo drogie. To s膮 ludzie trafiaj膮cy do wi臋zie艅, gdzie dobowe utrzymanie kosztuje znacznie wi臋cej ni偶 w mieszkaniu. To s膮 ludzie, kt贸rych obecno艣膰 w przestrzeni publicznej przez ca艂膮 zim臋 musz膮 monitorowa膰 s艂u偶by: stra偶 miejska, policja, s艂u偶by ochrony kolei, firmy ochroniarskie zatrudniane przez prywatnych przedsi臋biorc贸w. Koszt nierozwi膮zywania problemu bezdomno艣ci 鈥 czyli koszt tego, co mamy teraz 鈥 jest bardzo du偶y. Programy 鈥瀗ajpierw mieszkanie鈥, nie s膮 tanie, ale tak naprawd臋 s膮 ta艅sze ni偶 alternatywa, poniewa偶 wed艂ug danych 艣wiatowych 70 procent ich uczestnik贸w radzi sobie po ich zako艅czeniu, nie wraca nigdy na ulic臋. Koszt jest du偶y przez dwa lata wsparcia, ale dzi臋ki niemu potem ludzie potrafi膮 sobie poradzi膰, korzystaj膮c ze zwyk艂ej, og贸lnodost臋pnej pomocy o艣rodka pomocy spo艂ecznej, zespo艂u leczenia 艣rodowiskowego, mieszkania socjalnego.

Mamy tak偶e punkt widzenia chrze艣cija艅stwa, z jego preferencyjn膮 opcj膮 na rzecz ubogich. 鈥濨y艂em g艂odny, a dali艣cie Mi je艣膰; by艂em spragniony, a dali艣cie Mi pi膰; by艂em przybyszem, a przyj臋li艣cie Mnie; by艂em nagi, a przyodziali艣cie Mnie; by艂em chory, a odwiedzili艣cie Mnie; by艂em w wi臋zieniu, a przyszli艣cie do Mnie鈥.

Mamy r贸wnie偶 Strajk Kobiet, kt贸ry bardzo mocno podnosi艂 prawo do decydowania o sobie. 鈥濶ajpierw mieszkanie鈥 przyjmuje pi臋膰 podstawowych warto艣ci, a w艣r贸d nich mie艣ci si臋 w艂a艣nie prawo do samostanowienia. W takim uj臋ciu osoba wspieraj膮ca, na przyk艂ad pracownik socjalny, nie mo偶e narzuca膰 mi tego, co ma si臋 dzia膰 z moim 偶yciem. Rol膮 ludzi, kt贸rzy mnie wspieraj膮, jest pokaza膰 mi moje mocne i s艂abe strony oraz na艣wietli膰 to, co kto mo偶e zrobi膰 鈥 w tym ja 鈥 偶eby poradzi膰 sobie z problemami, kt贸re chc臋 rozwi膮za膰.

Istotnie du偶o tych narracji. Miejmy nadziej臋, 偶e to b臋dzie pomaga膰 wam w dalszej pracy na rzecz os贸b do艣wiadczaj膮cych bezdomno艣ci.

R贸wnie偶 mam tak膮 nadziej臋.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij