Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Wyci膮gn膮膰 przysz艂o艣膰 z grobu

Jakie s膮 spo艂eczne i moralne 藕r贸d艂a z艂a? Czy mo偶na uciec od traumy? Francuski pisarz stawia te pytania z moc膮, z jak膮 robi膮 to filmy Michaela Hanekego.
Wyci膮gn膮膰 przysz艂o艣膰 z grobu
Ilustr.: Hanna Najgebauer

脡douard Louis, jeden z najbardziej obiecuj膮cych m艂odych autor贸w literatury francuskiej, stosuje w swojej tw贸rczo艣ci strategi臋 偶yciopisarstwa, polegaj膮c膮 na krytycznym opracowaniu realnych zdarze艅 czy do艣wiadcze艅, kt贸re zajmuj膮 w jego pami臋ci miejsce tak wa偶ne, 偶e domagaj膮 si臋 opisu i literackiej analizy. W przeciwie艅stwie jednak do chyba najwa偶niejszego aktualnie pisarza obracaj膮cego 偶ycie w proz臋, Karla Ovego Knausgarda, Louisa nie interesuje tworzenie monumentalnego powie艣ciowego eseju, kt贸ry rozlewa si臋 na setki (tysi膮ce) stron; preferuje raczej ci臋cia, skr贸ty i kalejdoskopowe zmiany perspektywy, za艣 introwertyczn膮 refleksj臋 zast臋puje pr贸b膮 wpisania swojego 偶ycia w zestaw politycznych i spo艂ecznych struktur, r贸wnie偶 鈥 spojrzeniem na samego siebie jak na kogo艣 innego. Hiperrealizm Knausgarda kontrastuje z Louisowskim realizmem traumatycznym, kt贸ry za pomoc膮 literackich narz臋dzi mapuje 偶yciowe kryzysy i stany wyj膮tkowe.
W powie艣ci 鈥濰istoria przemocy鈥 Louis konfrontuje si臋 z jedn膮 z takich przera偶aj膮cych sytuacji, kt贸ra przydarzy艂a mu si臋 w wigilijny wiecz贸r w roku 2012. Pisarz wraca艂 z kolacji z przyjaci贸艂mi, gdy zaczepi艂 go pewien m艂ody m臋偶czyzna. Sympatyczny, przystojny Kabyl o imieniu Reda flirtowa艂 z nim i zach臋ca艂 do wsp贸lnego sp臋dzenia nocy w mieszkaniu Louisa. Spotkanie obfitowa艂o w pi臋kne chwile, jednak sytuacja zmieni艂a si臋 radykalnie w momencie, w kt贸rym 脡douard odkry艂, 偶e w chwili nieuwagi zosta艂 okradziony przez Red臋. M臋偶czyzna wpad艂 w sza艂, a nast臋pnie zgwa艂ci艂 pisarza i pr贸bowa艂 go udusi膰. Intensywne, przera偶aj膮ce wydarzenia sprawiaj膮, 偶e w 偶yciu 脡douarda dochodzi do g艂臋bokiego, destrukcyjnego p臋kni臋cia, kt贸re by膰 mo偶e na zawsze uniemo偶liwi mu funkcjonowanie w poczuciu wewn臋trznego bezpiecze艅stwa. Jedyn膮 mo偶liwo艣ci膮 przepracowania tego do艣wiadczenia mo偶e by膰 z艂o偶enie literackiego 艣wiadectwa. W jaki jednak spos贸b ma do tego doj艣膰, skoro j臋zyk wydaje mu si臋 jeszcze jednym traumatyzuj膮cym no艣nikiem przemocy, a z tego powodu 艣wiadectwo to raczej zeznanie zaw艂aszczone przez zimny, 鈥瀟echniczny鈥 dyskurs policyjnego protoko艂u? Louis zmuszony jest do rekonstrukcji do艣wiadczonego cierpienia i eksplorowania najbardziej bolesnych chwil swojego 偶ycia, co jest dla niego o tyle trudne, 偶e nieustannie dotyka go poczucie wyobcowania z istnienia. Jego intymna historia przestaje by膰 postrzegana jako ekskluzywnie w艂asna, ale raczej ulega 鈥瀢y艂膮czaj膮cemu w艂膮czeniu鈥 w 艂a艅cuch Historii przemocy.
鈥濶ie pojmowa艂em, jak moja relacja mo偶e ju偶 nie nale偶e膰 do mnie (czyli 偶e jestem wykluczony z mojej w艂asnej historii, a zarazem si艂膮 w ni膮 w艂膮czony, poniewa偶 kazano mi o niej wci膮偶 m贸wi膰, to znaczy, 偶e w艂膮czenie jest warunkiem wy艂膮czenia, 偶e oba te poj臋cia s膮 tym samym i 偶e by膰 mo偶e wy艂膮czenie poprzedza w艂膮czenie, chyba 偶e samo wy艂膮czenie pierwsze ujawni艂o los, jaki mi przypad艂 w udziale, histori臋, z kt贸rej nie mia艂em ju偶 prawa si臋 wycofa膰)鈥 (s. 43).
A zatem 鈥瀖oja鈥 czy 鈥瀗ie-moja鈥 to historia i jak odzyska膰 j膮 dla samego siebie, by pewnego dnia m贸c si臋 od niej uwolni膰? By膰 mo偶e nie jest to mo偶liwe, a kluczem do zrozumienia i pozostawienia za sob膮 tych wydarze艅 b臋dzie dokonywana z zaci艣ni臋tymi z臋bami i ze 艂zami w oczach analiza tego, czym jest przemoc, a m贸wi膮c precyzyjniej: czym s膮 po艂膮czone ze sob膮 w jednym d艂awi膮cym u艣cisku r贸偶ne typy przemocy.
Mowa tu po pierwsze o przemocy seksualnej, kt贸rej akty w najwy偶szym stopniu neguj膮 cielesn膮 i psychiczn膮 autonomi臋 ofiary, pozostawiaj膮c uczucie wstydu, bezsilno艣ci i upokorzenia, a tak偶e wpajaj膮c nienawi艣膰 do w艂asnego cia艂a, kt贸re 鈥瀙rzeszywane i d艂utowane jest przez fale s艂abo艣ci鈥; gwa艂t 鈥 jak kilkukrotnie s艂yszy Louis鈥 jest聽 p r a w i e聽 jak 艣mier膰 (do znaczenia tej uwagi jeszcze powr贸c臋).
Reakcje ludzi dotycz膮ce tej przemocy same r贸wnie偶 przybieraj膮 charakter przemocowy, co mo偶emy zaobserwowa膰 dzi臋ki scenom, w kt贸rych Louis pods艂uchuje siostr臋 opowiadaj膮c膮 swojemu m臋偶owi o tym, co si臋 wydarzy艂o. Clara nie przebiera w s艂owach i ch臋tnie skupia si臋 na etnicznym pochodzeniu oprawcy 脡douarda, wbrew prawdzie podkre艣la r贸wnie偶 akceptacj臋 rodziny wzgl臋dem jego homoseksualno艣ci. Ta przemoc narracyjna zniekszta艂ca i zaw艂aszcza traumatyczn膮 histori臋, a powie艣膰 konfrontuje nas z tym faktem tym dobitniej, 偶e to w艂a艣nie dzi臋ki relacji Clary dowiadujemy si臋 wielu kluczowych szczeg贸艂贸w:
鈥濻toj臋 i s艂ucham dalej, co m贸wi Clara. I sam nie wiem, czy udaje mi si臋 wytrwa膰 w tym bezruchu dzi臋ki koncentracji i o w艂asnych si艂ach, czy te偶 to, co przed chwil膮 powiedzia艂a, tak bardzo mnie zawstydza i rani, 偶e stoj臋 jak sparali偶owany, r贸wnie nieruchomy i wytrzyma艂y, co te drzwi przede mn膮 (s. 37)鈥.
Podej艣cie Clary niew膮tpliwie zwi膮zane jest z tradycjonalistycznymi przekonaniami jej rodziny 鈥 wraz z 脡douardem wywodzi si臋 z gn臋bionej przez problemy socjalne prowincji w p贸艂nocnej cz臋艣ci Francji 鈥 kt贸re nosz膮 znamiona g艂臋boko zakorzenionej, rasistowskiej i homofobicznej nietolerancji. Louis nie poprzestaje jednak na pi臋tnowaniu podobnych postaw, ale stara si臋 je r贸wnie偶 ukaza膰 w szerszym kontek艣cie 鈥 wykluczenia ekonomicznego, wysokiego wska藕nika przest臋pczo艣ci, braku reprezentacji potrzeb prowincji w prowadzonym z wielkomiejskich pozycji dyskursie politycznym. Wszystkie te czynniki niew膮tpliwie wp艂yn臋艂y na niech臋膰, kt贸r膮 pisarz 偶ywi wobec pa艅stwowych instytucji czy wymiaru sprawiedliwo艣ci. Analiza r贸偶nych mechanizm贸w przemocy, kt贸rej dopuszcza si臋 szeroko rozumiana w艂adza (warto zauwa偶y膰, 偶e Louis jest r贸wnie偶 autorem ksi膮偶ki po艣wi臋conej filozofii Michela Foucaulta), stanowi jeden z najwa偶niejszych temat贸w powie艣ci, szczeg贸lnie wtedy, gdy mowa o fatalnych warunkach panuj膮cych w obozach dla imigrant贸w (mieszka艅cem, czy raczej wi臋藕niem, jednego z nich by艂 ojciec Redy) lub rasistowskich zachowaniach policjant贸w odbieraj膮cych (w obu znaczeniach tego s艂owa) zeznanie Louisa.
Nawet pobie偶ne naszkicowanie sieci przemocowych oddzia艂ywa艅 pokazuje, 偶e z艂o, kt贸rego do艣wiadczy艂 pisarz, nie ma jednego 藕r贸d艂a. Namna偶aj膮ce si臋 w tej mierze w膮tpliwo艣ci i spekulacje sprawiaj膮, 偶e 鈥濰istoria przemocy鈥 mo偶e przywodzi膰 na my艣l najlepsze filmy Michaela Hanekego 鈥 z tak膮 sam膮 pasj膮 i nieust臋pliwo艣ci膮 jak chocia偶by 鈥濽kryte鈥 zadaje bowiem trudne pytania o spo艂eczne, moralne i afektywne przyczyny z艂a, kt贸re w swojej diabolicznej, destrukcyjnej sile przynosi ludzkiemu 偶yciu nieodwracalne straty. Czym charakteryzuje si臋 trauma zwi膮zana z pot臋g膮 przemocy i czy mo偶liwe jest jej przezwyci臋偶enie?
***
鈥濧le偶 pan by艂 odwa偶ny. To straszne, co pan prze偶y艂, to prawie jak 艣mier膰鈥 鈥 s艂yszy 脡douard. Co to znaczy: jeszcze za 偶ycia do艣wiadczy膰 czego艣, co 艂膮czy ze 艣mierci膮 jakie艣 pokrewie艅stwo? By膰 mo偶e to, 偶e pomosty, kt贸re 艂膮cz膮 ze sob膮 kolejne dni sp臋dzone jako konkretne cielesne 鈥瀓a鈥, zostaj膮 zerwane, przez co istnienie ulega ca艂kowitemu rozspojeniu. Taka dezintegracja jest w pewnym sensie cz膮stkow膮 艣mierci膮, w ka偶dym razie za艣 鈥 odczuwana jest jako niemal 艣miertelna wyrwa lub pauza w przebiegu 偶ycia. Francuska filozofka Catherine Malabou m贸wi w tym kontek艣cie o 鈥瀌estrukcyjnej plastyczno艣ci鈥, czyli sile radykalnie odkszta艂caj膮cej byt i uniemo偶liwiaj膮cej mu powr贸t do poprzedniego psychicznego stanu. Dochodzi do implozji, tak jakby cz艂owiek by艂 tak naprawd臋 bomb膮 z艂o偶on膮 z plastycznego materia艂u wybuchowego, za艣 istnienie wytraca resztki stabilno艣ci. Bywa, 偶e 鈥瀓a鈥 odkrywa wtedy siebie jako ca艂kowicie innego, odkrywa odleg艂o艣膰, kt贸ra dzieli je od jego samego:
鈥濻tawa艂em si臋 czym艣, co zawsze wyklucza艂em [鈥. W moim ciele zamieszka艂a inna osoba 鈥 ta osoba zamiast mnie my艣la艂a, m贸wi艂a, zamiast mnie dr偶a艂a, ba艂a si臋, zmusza艂a mnie, 偶ebym przejmowa艂 jej dr偶enie, kiedy w autobusie lub w metrze zbli偶a艂 si臋 do mnie Murzyn, Arab lub potencjalny Kabyl鈥 (s. 178).
Trauma, niczym z艂o艣liwy komputerowy wirus, infekuje r贸wnie偶 j臋zyk, kt贸ry zostaje zaszyfrowany tak, by nieustannie odsy艂a艂 do przera偶aj膮cych wydarze艅, bez wzgl臋du na to, co b臋dzie si臋 pr贸bowa艂o w nim zakomunikowa膰:
鈥濿 taks贸wce starali艣my si臋 rozmawia膰 o czym innym, ale s艂owa zmienia艂y znaczenie, zupe艂nie jakby艣my m贸wili jakim艣 zakodowanym j臋zykiem. Zapyta艂 mnie, co chcia艂bym zje艣膰, i nagle s艂owo jedzenie oznacza艂o szalik [kt贸rym bohater by艂 duszony 鈥 A.Z.], poprosi艂 taks贸wkarza, 偶eby nastawi艂 g艂o艣niej radio, i s艂owo muzyka oznacza艂o pistolet, a Didier oznacza艂o Reda鈥 (s. 148).
Do艣wiadczenie przemocy zamyka 偶ycie w bli偶ej nieokre艣lonym czasoprzestrzennym trwaniu, a mijaj膮ce powoli godziny s膮 jednocze艣nie puste i obfituj膮 w bolesne przeb艂yski z przesz艂o艣ci. Przysz艂o艣膰 za艣 jest jedynie dostarczycielk膮 艣mierci, jak g艂osi cytowane przez Louisa kabylskie przys艂owie 鈥瀉zka d鈥檃zqa鈥, kt贸re mo偶na odda膰 za pomoc膮 zdania 鈥瀓utro le偶y w grobie鈥.
Nadziei na zmian臋 takiego stanu rzeczy nie ma w 鈥濰istorii przemocy鈥 zbyt wiele. Warto jednak zwr贸ci膰 uwag臋 na fragment dotycz膮cy samej pr贸by jej przywr贸cenia, cho膰by w minimalnej dawce:
鈥濸r贸bowa艂 powrot贸w do normalnego 偶ycia. W duchu nazywa艂 je wy艂omami [鈥. Mrucza艂 pod nosem: 芦Dzisiaj trzeba b臋dzie spr贸bowa膰 nowego wy艂omu禄. I wychodzi艂 z mieszkania. Zmusza艂 si臋, by wyj艣膰. [鈥 Ubiera艂 si臋 najgorzej, jak si臋 da艂o, postanowi艂: Chc臋 wygl膮da膰 na m贸j stan, chc臋 by膰 r贸wnie odstr臋czaj膮cy, jak moja historia鈥 (s. 178).
Tej historii nie da si臋 anulowa膰, przekre艣li膰 i wr贸ci膰 do normalnego 偶ycia 鈥 mo偶na jednak podejmowa膰 kolejne pr贸by wy艂omu.
By膰 mo偶e zatem wy艂omem, wy艂omem wymagaj膮cym ogromnego po艣wi臋cenia, jest w艂a艣nie sama 鈥濰istoria przemocy鈥 鈥 opowiadana poprzez p臋kni臋cia, nawroty i zerwania, tak jakby na艣laduj膮ca antylogik臋 偶ycia-po-traumie, kt贸re zawsze jest 偶yciem nieustannie nawiedzanym przez traum臋. By膰 mo偶e tylko w ten spos贸b mo偶na odpiecz臋towa膰 grobowiec, w kt贸rym spoczywa przysz艂o艣膰, i na nowo tchn膮膰 w ni膮 nieco nadziei dla w艂asnego pokiereszowanego 偶ycia.
***
脡douard Louis, 鈥濰istoria przemocy鈥, prze艂. Joanna Polachowska, Wydawnictwo Pauza, Warszawa 2018.
***

Pozosta艂e teksty z聽bie偶膮cego numeru dwutygodnika 鈥濳ontakt鈥 mo偶na znale藕膰聽tutaj

***

Polecamy tak偶e:

Podejrzane. 鈥濰appy End鈥 Michaela Hanekego

Reporta偶 jako gest etyczny 鈥 鈥炁籩by nie by艂o 艣lad贸w鈥 Cezarego 艁azarewicza

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij