fbpx Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Wychować obywateli

Trzy godziny lekcyjne nie pokonają dominacji indywidualizmu, nie uodpornią nas na dezinformację i nie nauczą, jak wcielać w życie swoje przekonania pod modnym hasłem sprawczości. Zmiany wymaga nasz sposób myślenia.
Wychować obywateli
Ilu.: Artur Blusiewicz

Czy możemy sobie wyobrazić model szkoły, co do której zgodzimy się wszyscy, od prawa do lewa? Takie pytanie postawił przed nami kilka miesięcy temu Misza Tomaszewski, gdy rozpoczynaliśmy prace nad Grą w wychowanego. Jeśli uda nam się zgodzić co do określonego zestawu wartości, będziemy w stanie zbudować instytucję, która nie będzie areną niekończących się walk politycznych.

Szkoła publiczna pozwala na spotkanie ludzi o różnym pochodzeniu i poglądach. Dzięki temu w sposób naturalny służy nie tylko akademickiej nauce, ale też rozumieniu relacji społecznych, wytwarzaniu więzi i budowaniu dialogu ponad podziałami. Przy skali obecnej polaryzacji jej wartość jest nie do przecenienia, jako że to jedyna tego typu przestrzeń, którą jeszcze mamy. Powinniśmy zadbać, żeby tak zostało, wbrew jej postępującej segregacji. Wymaga to jednak od nas przyjęcia podstawowego założenia: że na dobru wspólnym zależy (lub powinno zależeć) całemu społeczeństwu i, co za tym idzie, że związane z nim wartości obywatelskie należy przekazywać młodszemu pokoleniu. Niezłym pretekstem do podniesienia tego tematu może być wprowadzona niedawno do szkół edukacja obywatelska. Mamy jednak poczucie, że tego typu działanie służy raczej jako plasterek na otwartą ranę.

Trzy godziny lekcyjne nie pokonają dominacji indywidualizmu, nie uodpornią nas na dezinformację i nie nauczą, jak wcielać w życie swoje przekonania pod modnym hasłem sprawczości. Zmiany wymaga sam sposób, w jaki myślimy o tej kwestii – w kierunku całościowego obrazu wychowania. Znaczna jego część ma miejsce w szkole, choć tylko w niewielkim stopniu w ramach lekcji, a w większym za sprawą ukrytego programu wychowawczego. Poza nią istnieje wiele przestrzeni formacji, o których także nie zapominamy: czas w domu, działalność w organizacjach, w Kościele, udział w zajęciach sportowych czy swobodna zabawa.

W tych wszystkich miejscach powinniśmy kształtować obywatelskość rozumianą w sensie, w jakim mówimy o „społeczeństwie obywatelskim” czy „cnotach obywatelskich”, zamiast zamykania się w bańce wspólnoty narodowej czy wiedzy o liczbie posłów. Chodzi więc o wartości takie jak: troska o dobro wspólne, odpowiedzialność, empatia, budowanie kultury pluralizmu i szacunku, ale też służby społecznej i nieposłuszeństwa w imię swoich przekonań.

Nie łudzimy się, że da się wdrożyć system, w którym przekazanie tych ideałów będzie stuprocentowo skuteczne – nie chcielibyśmy też świata, który nie zostawia miejsca na osobisty wybór. Wierzymy jednak, że wychowanie powinno mieć kierunek. Nie powinna nim być indywidualistyczna swoboda, w której trudno znaleźć spełnienie.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Od ponad 15 lat tworzymy jedyny w Polsce magazyn lewicy katolickiej i budujemy środowisko zaangażowane w walkę z podziałami religijnymi, politycznymi i ideologicznymi. Robimy to tylko dzięki Waszemu wsparciu!
Kościół i lewica się wykluczają?
Nie – w Kontakcie łączymy lewicową wrażliwość z katolicką nauką społeczną.

I używamy plików cookies. Dowiedz się więcej: Polityka prywatności. zamknij ×