fbpx Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

W┼Ťr├│d opornych bez zmian?

ÔÇ×LewicaÔÇŽÔÇŁ nie powinna by─ç traktowana jako punkt doj┼Ťcia, ale wyj┼Ťcia: cho─çby dlatego mo┼╝na i warto wybaczy─ç jej r├│┼╝ne niedoci─ůgni─Öcia, kt├│re s─ů zupe┼énymi b┼éahostkami w perspektywie ca┼éej ksi─ů┼╝ki. Jej celem jest bowiem co┼Ť wi─Öcej ni┼╝ tylko ÔÇ×ukazanie bogactwa lewicowych ideiÔÇŁ.
W┼Ťr├│d opornych bez zmian?
materiały prasowe

Mo┼╝e si─Ö wydawa─ç, ┼╝e z prawdziw─ů lewic─ů w Polsce jest jak z yeti: ka┼╝dy o niej s┼éysza┼é, ale nikt jej nie widzia┼é. Oskar┼╝enia o ÔÇ×marksizm-leninizmÔÇŁ, ÔÇ×maoizmÔÇŁ czy ÔÇ×pomys┼éy rodem z PRL-uÔÇŁ sypi─ů si─Ö w debacie publicznej prawie tak g─Östo, jak ┼Ťnieg na Sylwestrze Marze┼ä w Zakopanem, jednak kiedy przychodzi do szacowania rzeczywistych wp┼éyw├│w lewicy w Polsce, robi si─Ö jakby ciszej, a je┼Ťli ju┼╝ s┼éyszymy o lewicy, to cz─Östo ze wzgl─Ödu na spory w jej wn─Ötrzu. Kiedy medialni intelektuali┼Ťci atakuj─ů ÔÇ×m┼éod─ů lewic─ÖÔÇŁ za jej rzekome lenistwo i roszczeniowo┼Ť─ç, ÔÇ×lewacyÔÇŁ odpowiadaj─ů, ┼╝e wszystkie owoce rzekomo w┼éasnej, wykonywanej dzie┼ä w dzie┼ä, 16-godzinnej pracy by┼éyby niczym, gdyby nie odziedziczone po rodzicach fortuny i pot─Ö┼╝ne zastrzyki z pa┼ästwowych pieni─Ödzy. ÔÇ×StaraÔÇŁ lewica ustami Leszka Millera krytykuje sejmow─ů Lewic─Ö za jej ÔÇ×niedemokratyczno┼Ť─çÔÇŁ, ta z kolei punktuje, ┼╝e ko┼éo parlamentarne nowopowsta┼éej Polskiej Partii Socjalistycznej tworz─ů krytykowani za sw├│j liberalizm Andrzej Rozenek i Gabriela Morawska-Stanecka, kt├│ra bra┼éa udzia┼é w prywatyzacji polskich kopalni. Wszystko to w sytuacji, kiedy najnowsze sonda┼╝e wyborcze nie daj─ů ugrupowaniom okre┼Ťlaj─ůcym si─Ö jako lewicowe szans na samodzielne wej┼Ťcie do parlamentu. S┼éowem? Na lewicy bez zmian.

W takich warunkach warto zwr├│ci─ç uwag─Ö na ksi─ů┼╝k─Ö, kt├│ra nosi tytu┼é ÔÇ×Lewica dla opornychÔÇŁ. Skoro sama lewica (o kt├│rej mo┼╝emy zak┼éada─ç, ┼╝e zna swoj─ů to┼╝samo┼Ť─ç raczej lepiej ni┼╝ gorzej) cz─Östo nie jest w stanie uzgodni─ç sama ze sob─ů, co w┼éa┼Ťciwie znaczy poj─Öcie lewica, jak mo┼╝e uda─ç si─Ö przedstawienie go innym? I to nie byle komu, bo tytu┼é m├│wi o ÔÇ×opornychÔÇŁ. Po co z w┼éasnej woli wchodzi─ç na pole to┼╝samo┼Ťciowej bitwy i to jeszcze z zamiarem rozpoznania terenu i wyrysowania mapy dla tych, kt├│rzy mog─ů by─ç nawet nie┼Ťwiadomi tego, co dzieje si─Ö obok nich? M├│wi─ůc wprost: po co pisa─ç o lewicy, a jeszcze bardziej ÔÇô dla opornych?

Sp├│jna opowie┼Ť─ç o lewicy

Na samym wst─Öpie chc─Ö zaznaczy─ç dwie kwestie: po pierwsze, b─Ödzie to recenzja ksi─ů┼╝ki, kt├│r─ů jako redakcja magazynu Kontakt obj─Öli┼Ťmy matronatem medialnym. Si┼é─ů rzeczy znaczy to wi─Öc, ┼╝e nie tylko nie b─Ödzie to recenzja obiektywna (o ile takie s─ů w og├│le mo┼╝liwe), ale te┼╝, ┬á┼╝e zamierzam recenzowa─ç ksi─ů┼╝k─Ö, kt├│rej autor stawia tezy w du┼╝ej cz─Ö┼Ťci zbie┼╝ne z moimi w┼éasnymi. Nie uwa┼╝am jednak tego za wad─Ö, a wr─Öcz przeciwnie: by─ç mo┼╝e nawet jest to pewna zaleta, do czego chcia┼ébym przekona─ç czytelniczki p├│┼║niej. Po drugie, chocia┼╝ nie znam Tomasza Markiewki osobi┼Ťcie, to jego ksi─ů┼╝ki (ÔÇ×J─Özyki neoliberalizmuÔÇŁ i ÔÇ×GniewÔÇŁ) oraz publicystyka s─ů mi nie tylko znane, ale odegra┼éy wa┼╝n─ů rol─Ö w moim rozwoju. Nie zamierzam wi─Öc udawa─ç, ┼╝e autora ÔÇ×Lewicy dla opornychÔÇŁ nie darz─Ö sympati─ů, bo tak po prostu jest. Z zainteresowaniem ┼Ťledz─Ö jego tw├│rczo┼Ť─ç, z wielu powod├│w, kt├│re chcia┼ébym za chwil─Ö podkre┼Ťli─ç.

Nie jest to jednak zadanie ┼éatwe ÔÇô tempo, z jakim Markiewka pisze kolejne teksty, jest ju┼╝ jedn─ů z miejskich legend. Podobno na ┼Ťwiecie lepszy jest tylko Stephen King, a w Polsce Ôłĺ Remigiusz Mr├│z. Jednak w przeciwie┼ästwie do tego ostatniego pozycje, kt├│re tworzy wyk┼éadowca Uniwersytetu Miko┼éaja Kopernika w Toruniu, s─ů za ka┼╝dym razem przemy┼Ťlane, a w ka┼╝dym jego projekcie ÔÇô od ksi─ů┼╝ek, przez artyku┼éy i eseje, a┼╝ po publicystyk─Ö w mediach spo┼éeczno┼Ťciowych ÔÇô daje si─Ö wyczu─ç konkretny pomys┼é na ca┼éo┼Ť─ç. To rzadka cecha, tym bardziej warto j─ů w zwi─ůzku z tym doceni─ç.

Na uznanie zas┼éuguje nie tylko tempo i jako┼Ť─ç, ale r├│wnie┼╝ sam spos├│b, w jaki autor ÔÇ×Lewicy dla opornychÔÇŁ pisze. Trzeba naprawd─Ö du┼╝ej dozy braku ┼╝yczliwo┼Ťci, ┼╝eby nie doceni─ç prostoty, a jednocze┼Ťnie precyzji, z jak─ů wypowiada si─Ö Markiewka, a przy tym gotowo┼Ťci do wymiany pogl─ůd├│w nie tylko w w─ůskim gronie: cechy, kt├│ra dla wielu os├│b maj─ůcych styczno┼Ť─ç z filozofi─ů wydaje si─Ö by─ç co najmniej przereklamowana (Markiewka nie hartmanuje, nawet kiedy po raz dziesi─ůty w komentarzach pod jego wpisami powtarzane s─ů argumenty, na kt├│re ju┼╝ wcze┼Ťniej odpowiada┼é wielokrotnie. Ma┼éa rzecz, a cieszy.

Czego nie dowiesz si─Ö z mem├│w?

Chocia┼╝by z tych powod├│w chcia┼éem przeczyta─ç ÔÇ×Lewic─Ö dla opornychÔÇŁ, kiedy tylko si─Ö ukaza┼éa. W zalewie czytelniczych nowo┼Ťci warto dysponowa─ç zbiorem warto┼Ťciowych autorek, wydawnictw, t┼éumaczy lub opracowa┼ä, do kt├│rych mo┼╝na si─Ögn─ů─ç bez obaw o wyprostowanie zwoj├│w. Pod tym wzgl─Ödem najnowsza ksi─ů┼╝ka Markiewki trzyma si─Ö bardzo dobrze ÔÇô sprawnie napisana, estetycznie wydana, poprzedzona wst─Öpem i podzielona na trzy dzia┼éy (pierwszy, zatytu┼éowany ÔÇ×Lewica, czyli co?ÔÇŁ, drugi ÔÇ×Lewica dzi┼ŤÔÇŁ i trzeci ÔÇô ÔÇ×Mo┼╝liwa przysz┼éo┼Ť─çÔÇŁ) ma, nie licz─ůc przypis├│w, 222 strony. W sam raz, ┼╝eby zabra─ç j─ů na weekendowy wyjazd, przem─Öczy─ç przez tydzie┼ä w dojazdach komunikacj─ů publiczn─ů lub przeczyta─ç w par─Ö wieczor├│w. ┬á

Jak deklaruje sam autor, ÔÇ×Lewica dla opornychÔÇŁ pisana jest przede wszystkim przeciw politycznej niepami─Öci. Z r├│┼╝nych powod├│w ÔÇô w┼Ťr├│d kt├│rych Markiewka wyr├│┼╝nia przede wszystkim trend do ÔÇ×ugrzeczniania historiiÔÇŁ, rol─Ö rynkowej narracji post─Öpu, a tak┼╝e historyczn─ů pami─Ö─ç XX-wieku ÔÇô wsp├│┼écze┼Ťnie zar├│wno pami─Ö─ç lewicy jak i pami─Ö─ç o lewicy nie maj─ů si─Ö wed┼éug autora ÔÇ×GniewuÔÇŁ najlepiej. Niezale┼╝nie od ideowych i ┼Ťwiatopogl─ůdowych sympatii swoich czytelnik├│w zdaniem Markiewki ÔÇ×nie da si─Ö zrozumie─ç ┼Ťwiata bez zrozumienia, czym jest lewicaÔÇŁ. Pozwala to s─ůdzi─ç, ┼╝e swoj─ů ksi─ů┼╝k─Ö adresuje do wszystkich opornych ÔÇô a nie tylko tych, kt├│rzy po┼éamali palce, udzielaj─ůc si─Ö w inbach na leftbooku.

Wydaje si─Ö, ┼╝e mi─Ödzy innymi dlatego w pierwszym rozdziale przyk┼éady, po kt├│re si─Öga Markiewka, odnosz─ů si─Ö do roku 1984 i spotkania walijskich g├│rnik├│w, zrzeszonych w zwi─ůzku zawodowym z pochodz─ůcymi z Londynu osobami LGBTQ+, nale┼╝─ůcymi do organizacji LGSM (Lesbians and Gays Support the Miners). Pr├│buj─ůc prze┼Ťledzi─ç to, czym by┼éa i jest lewica, autor si─Öga do konkretnych przyk┼éad├│w, ale nie czyni z nich argument├│w. Komentuj─ůc wybrane wydarzenia Ôłĺ z r├│┼╝nych powod├│w istotne dla to┼╝samo┼Ťci lewicy Ôłĺ Markiewka bardziej skupia si─Ö na wy┼éuskiwaniu og├│lnych rys├│w ni┼╝ poszczeg├│lnych wydarze┼ä. Taka strategia pozwala na wyr├│┼╝nienie czego┼Ť, co mo┼╝na by nazwa─ç fundamentami ┼Ťwiatopogl─ůdu lewicowego. Zdaniem autora ÔÇ×Lewicy dla opornychÔÇŁ to mi─Ödzy innymi zdolno┼Ť─ç do zawierania ÔÇ×trudnych sojuszyÔÇŁ, skupienie si─Ö na odruchu solidarno┼Ťci, a tak┼╝e idee sprawiedliwo┼Ťci, r├│wno┼Ťci, demokracji, wolno┼Ťci oraz wsp├│lnotowo┼Ťci tworz─ů grunt, na kt├│rym wyrasta lewica. Warto w tym miejscu doceni─ç, ┼╝e Markiewka nie poprzestaje wy┼é─ůcznie na wymienieniu wybranych przez siebie element├│w, ale stara si─Ö pokaza─ç je w rzeczywisto┼Ťci ÔÇô r├│wnocze┼Ťnie przemycaj─ůc konkretne znaczenia, w jaki z pozycji lewicowych rozumie si─Ö te poj─Öcia.

W perspektywie ca┼éej ksi─ů┼╝ki znajduj─ůca si─Ö dalej cz─Ö┼Ť─ç historyczna pozostawia pewien niedosyt ze wzgl─Ödu na swoj─ů d┼éugo┼Ť─ç, jednak r├│wnocze┼Ťnie daje si─Ö przy tym obroni─ç: historia transformacji to┼╝samo┼Ťci lewicy opowiedziana jest zwi─Ö┼║le i sprawnie. Cz─Ö┼Ť─ç czytelniczek ÔÇô bardziej zorientowanych w temacie ÔÇô mog┼éaby si─Ö przyczepi─ç do grubo┼Ťci kreski, jak─ů szkicowany jest ten portret, ale znowu: ÔÇ×Lewica dla opornychÔÇŁ nie jest ksi─ů┼╝k─ů pisan─ů g┼é├│wnie z my┼Ťl─ů o lewaczkach i lewakach, co ma swoje plusy.

W rozdziale ÔÇ×Lewica dzi┼ŤÔÇŁ Markiewka skupia si─Ö na trzech g┼é├│wnych problemach i sposobach, w jaki r├│┼╝ne, kojarzone z t─ů formacj─ů ideow─ů postaci i ruchy stara┼éy si─Ö na nie odpowiada─ç. To nier├│wno┼Ťci spo┼éeczne, kryzys ┼Ťrodowiskowy i problem dyskryminacji, kt├│re wbrew niekt├│rym narracjom nie s─ů od siebie odr─Öbne. Pokazywanie relacji mi─Ödzy zagadnieniami stanowi zreszt─ů jedn─ů z najwa┼╝niejszych rzeczy, kt├│re udaje si─Ö przekaza─ç autorowi ÔÇ×GniewuÔÇŁ, a zwi─Öz┼éo┼Ť─ç i spos├│b, w jaki tego dokonuje, zas┼éuguj─ů na wyrazy uznania. Tym, do czego mo┼╝na by┼éoby mie─ç zastrze┼╝enia w perspektywie ca┼éego rozdzia┼éu, jest tylko nadmiar kontekstu ameryka┼äskiego, co mo┼╝e wzbudza─ç w─ůtpliwo┼Ťci. Nie oznacza to, ┼╝e kontekstu europejskiego czy polskiego nie ma, jednak warto┼Ťciowe by┼éoby dodanie r├│wnie┼╝ odniesie┼ä do problem├│w, z kt├│rymi borykaj─ů si─Ö kraje Globalnego Po┼éudnia. Przywo┼éywanie przyk┼éadu USA wydaje si─Ö by─ç jednak ┼Ťwiadomym i celowym zabiegiem: w ko┼äcu do dzi┼Ť Stany Zjednoczone pokazywane bywaj─ů jako demokratyczny raj, w kt├│rym po┼é─ůczenie liberalnego rynku z instytucjami demokracji przedstawicielskiej wiedzie do wiecznej szcz─Ö┼Ťliwo┼Ťci. Przek┼éucie balonika pychy wydaje si─Ö by─ç warunkiem koniecznym, bez kt├│rego trudno b─Ödzie doprowadzi─ç do poddania w w─ůtpliwo┼Ť─ç dotychczasowych pogl─ůd├│w.

Kryzys wyobra┼║ni

Co ┼é─ůczy ze sob─ů takie pomys┼éy, jak bezwarunkowy doch├│d podstawowy, kr├│tszy tydzie┼ä pracy, ekologiczny rozw├│j i us┼éugi publiczne? Zdaniem Markiewki mi─Ödzy innymi fakt, ┼╝e to w┼éa┼Ťnie przez si─Ögni─Öcie do tych koncepcji mo┼╝emy zrobi─ç ma┼éy krok w kierunku wyj┼Ťcia poza kapitalizm. Koniec ko┼äc├│w, jak zauwa┼╝y┼é ameryka┼äski teoretyk Frederic Jameson, ÔÇ×┼éatwiej jest wyobrazi─ç sobie koniec ┼Ťwiata ni┼╝ koniec kapitalizmuÔÇŁ. Tymczasem to w┼éa┼Ťnie wydaje si─Ö by─ç jedn─ů z g┼é├│wnych stawek, o kt├│re gra Markiewka: odzyskanie energii i politycznej wyobra┼║ni lewicy, z kt├│rej ta zrezygnowa┼éa na fali dominacji neoliberalizmu. Wida─ç to chocia┼╝by w odpieraniu zarzut├│w, ┼╝e ÔÇ×odej┼Ťcie od kapitalizmu oznacza likwidacj─Ö wolnego rynkuÔÇŁ: jak pisze autor ÔÇ×Lewicy dla opornychÔÇŁ, ÔÇ×nie da si─Ö zlikwidowa─ç czego┼Ť, co nie istniejeÔÇŁ. Pa┼ästwo nie ingeruje w rynek, ale go tworzy, zapewniaj─ůc mu warunki mo┼╝liwo┼Ťci istnienia. Wydaje si─Ö wi─Öc, ┼╝e zdaniem Markiewki nie tylko nie powinni┼Ťmy poddawa─ç si─Ö rynkowemu fundamentalizmowi, ale nie musimy naszego zadania zaczyna─ç od zera. W ko┼äcu, jak sam pisze, ÔÇ×wyrwy w systemie ju┼╝ istniej─ů. Wystarczy poszerza─ç te sfery, kt├│re pozwalaj─ů na pe┼éniejsz─ů realizacj─Ö idea┼é├│w r├│wno┼Ťci, samostanowienia i solidarno┼ŤciÔÇŁ.

Czy samo poszerzanie tych stref wystarczy? Nie jestem o tym przekonany. Wiem natomiast, ┼╝e ksi─ů┼╝ki takie jak ÔÇ×Lewica dla opornychÔÇŁ s─ů potrzebne bardziej ni┼╝ woda na pustyni naszej debaty publicznej. Nawet je┼Ťli w┼Ťr├│d ca┼éego morza przypis├│w czasami brakuje tych, kt├│re akurat nas zainteresuj─ů, a niekt├│re ze spor├│w czy problem├│w przedstawione s─ů kr├│cej i bardziej pobie┼╝nie, ni┼╝ mog┼éyby w innej formie.

Przedstawianie argument├│w swojej strony, najcz─Östszych kontrargument├│w przeciwnik├│w i nast─Öpnie odpowiadanie na nie? Brzmi jak prze┼╝ytek w ┼Ťwiecie, w kt├│rym po przegranej debacie wystarczy wr├│ci─ç do domu i napisa─ç felieton, w kt├│rym og┼éasza si─Ö swoje zwyci─Östwo, a przy okazji r├│wna z ziemi─ů prowadz─ůcego i rozm├│wc├│w. Warto jednak przy tym pami─Öta─ç, ┼╝e same artyku┼éy, ksi─ů┼╝ki i podcasty nie wystarcz─ů: ca┼ée nastawienie na dyskusj─Ö i rozmow─Ö spe┼éznie na niczym, je┼╝eli naszego ÔÇô rozszerzonego dzi─Öki temu rozumienia ┼Ťwiata ÔÇô nie wprowadzimy w rzeczywisto┼Ť─ç przez dzia┼éanie.

W tym sensie ÔÇ×LewicaÔÇŽÔÇŁ nie powinna by─ç traktowana jako punkt doj┼Ťcia, ale wyj┼Ťcia: cho─çby dlatego mo┼╝na i warto wybaczy─ç jej r├│┼╝ne niedoci─ůgni─Öcia, kt├│re s─ů zupe┼énymi b┼éahostkami w perspektywie ca┼éej ksi─ů┼╝ki. Jej celem jest bowiem co┼Ť wi─Öcej ni┼╝ tylko ÔÇ×ukazanie bogactwa lewicowych ideiÔÇŁ i przypomnienie ÔÇ×r├│┼╝norodno┼Ťci postaci, kt├│re o nie walczy┼éyÔÇŁ. ┼Üwiat┼éem, kt├│ry przy┼Ťwieca rozrachunkowi z historycznym zapomnieniem o roli, jak─ů odgrywa┼éa i nadal odgrywa lewica, wydaje si─Ö by─ç dla Markiewki ÔÇ×zrozumienie ┼ŤwiataÔÇŁ. To bardzo istotne, bo niezale┼╝nie od tego, czy s─ůdzimy, ┼╝e nasze rozumienie ┼Ťwiata mo┼╝e si─Ö w jaki┼Ť spos├│b spe┼éni─ç, jako ludzie nie mo┼╝emy bez niego ┼╝y─ç. Skoro tak, to warto by┼éoby rozumie─ç ┼Ťwiat raczej lepiej, ni┼╝ gorzej ÔÇô a ksi─ů┼╝ka Tomasza Markiewki jest w tym zadaniu warto┼Ťciowym narz─Ödziem.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Od ponad 15 lat tworzymy jedyny w Polsce magazyn lewicy katolickiej i budujemy ┼Ťrodowisko zaanga┼╝owane w walk─Ö z podzia┼éami religijnymi, politycznymi i ideologicznymi. Robimy to tylko dzi─Öki Waszemu wsparciu!
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś