Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Wsp贸lne dzieci

Nie chodzi o to, by odbiera膰 pierwsze艅stwo w wychowywaniu dzieci ich rodzicom. Chodzi o to, by zauwa偶yli oni obecno艣膰 w procesie wychowawczym innych aktor贸w, kt贸rzy byliby gotowi si臋 we艅 zaanga偶owa膰. I nie dotyczy to wcale tylko pa艅stwa.
Wsp贸lne dzieci
ilustr.: 艁ukasz Drzycimski

Du艅ska prowincja. Kilkuletnia dziewczynka, Klara, oskar偶a swojego opiekuna z przedszkola o molestowanie seksualne. Dyrektorka powa偶nie traktuje jej s艂owa, a przes艂uchuj膮cy j膮 specjalista nie stara si臋 ich weryfikowa膰. Klara nie jest co prawda pewna tego, co si臋 wydarzy艂o, ale to niewa偶ne. Lokalna, tradycyjna spo艂eczno艣膰 natychmiast wydaje wyrok na oskar偶onego, nikt nie staje w jego obronie. Przes艂uchiwane s膮 kolejne dzieci, wszystkie potwierdzaj膮, 偶e r贸wnie偶 by艂y molestowane. Mia艂o do tego dochodzi膰 w piwnicy domu bohatera. Pojawia si臋 problem: piwnica nie istnieje. Klara w rozmowach z rodzicami wycofuje si臋 z oskar偶e艅, ale tym razem nikt jej ju偶 nie wierzy. Opiekun jest szykanowany przez s膮siad贸w i dotychczasowych przyjaci贸艂. Nie mo偶e robi膰 zakup贸w, zostaje pobity, a jego pies zabity. W ko艅cu do ojca dziewczynki dociera, 偶e mo偶e nic si臋 nie sta艂o, a jego dawny przyjaciel m贸wi prawd臋.

Du艅sko-szwedzki film 鈥濸olowanie鈥 opowiada co prawda histori臋 ma艂ej, konkretnej spo艂eczno艣ci, ale sygnalizuje przy tym niejednoznaczne konsekwencje skandynawskiego podej艣cia do dzieci. Podej艣cia przez wielu uznawanego za mroczn膮 utopi臋.

Dzieci nie k艂ami膮

W ksi膮偶ce 鈥濪zieci Norwegii鈥 Maciej Czarnecki mierzy si臋 natomiast z faktami i mitami dotycz膮cymi norweskiego modelu wychowawczego, a przede wszystkim wszechw艂adzy Barnevernetu (urz臋du kontroluj膮cego rodziny i mog膮cego odbiera膰 rodzicom dzieci). Pierwsza z przywo艂anych przez niego historii dobrze koresponduje z 鈥濸olowaniem鈥. Na pytanie nauczycielki, sk膮d wzi臋艂a si臋 ranka na jej skroni, o艣mioletnia Natalia stwierdzi艂a, 偶e zosta艂a uderzona przez mam臋 i 偶e nie by艂 to pierwszy przypadek przemocy, kt贸rej by艂a ofiar膮. Zapytana, czy by艂a dotykana przez rodzic贸w w miejscach intymnych, po d艂u偶szym milczeniu odpowiedzia艂a, 偶e nie pami臋ta. To wystarczy艂o, aby do oskar偶enia o przemoc doda膰 podejrzenie molestowania. Wed艂ug mamy Natalii ranka na skroni powsta艂a po uderzeniu dziewczynki zabawk膮 przez m艂odszego brata, Karola.

Zgodnie z norweskimi procedurami Natalka i Karol natychmiast zostali odebrani rodzicom. Barnevernet ma do tego prawo w sytuacji, gdy dziecku mo偶e grozi膰 fizyczna krzywda. Jego dzia艂ania zawsze podlegaj膮 weryfikacji, kt贸rej dokonuje komisja wojew贸dzka 鈥 fylkesnemnda. Od jej decyzji mo偶na z kolei odwo艂a膰 si臋 do s膮du. W przypadku Natalii zar贸wno komisja, jak i s膮d podtrzyma艂y decyzj臋 urz臋du, chocia偶 badania lekarskie maj膮ce pom贸c ustali膰 prawd臋 przeprowadzone zosta艂y dopiero miesi膮c po zabraniu dzieci i nie stwierdzi艂y 艣lad贸w przemocy ani molestowania. Pomi臋dzy kolejnymi rozprawami rodzicom przys艂ugiwa艂o prawo do spotka艅 z dzie膰mi raz w tygodniu. Z reakcji Natalki wynika艂o, 偶e bardzo chce wr贸ci膰 do domu, a zdaniem matki urz臋dnicy fa艂szowali raporty ze spotka艅 i nastawiali dziecko przeciw rodzicom. Przed fylkesnemnd膮 odby艂a si臋 druga, ostateczna rozprawa. Komisja mia艂a rozstrzygn膮膰, czy rodzice Natalki i Karola maj膮 na sta艂e straci膰 prawo do opieki nad dzie膰mi. Wyrok by艂 jednog艂o艣ny: dzieci maj膮 wr贸ci膰 pod ich opiek臋. W uzasadnieniu napisano: 鈥濶atalii nigdy nie spytano, czy to mo偶liwe, by zosta艂a zraniona w spos贸b, kt贸ry opisa艂a. Przeciwnie, zosta艂a pochwalona za opowiedzenie o tym. Komisja uwa偶a za prawdopodobne, 偶e to spowodowa艂o, i偶 opowiada艂a p贸藕niej o stosowanej w domu przemocy, r贸wnie偶 wobec jej brata. Wizja, 偶e rodzice bili j膮 i brata, sta艂a si臋 dla niej prawd膮. Powtarza艂a to przed rzecznikami, a 偶aden nie postawi艂 jej krytycznych pyta艅鈥. Fylkesnemnda nie wykluczy艂a, 偶e dzieci mog膮 by膰 poddane przemocy fizycznej, nie znalaz艂a jednak na to 偶adnych dowod贸w.

Przyczyn膮 obu pochopnych oskar偶e艅, filmowego i rzeczywistego, by艂o to samo przekonanie: dzieci nie k艂ami膮. Je艣li wi臋c twierdz膮, 偶e by艂y poddane przemocy, to tak by艂o, a do odpowiednich s艂u偶b nale偶y tylko zebranie potwierdzaj膮cych ich wersj臋 wydarze艅 dowod贸w.

Norweska utopia

Norwegowie podchodz膮 do wychowania inaczej ni偶 wi臋kszo艣膰 otaczaj膮cego ich 艣wiata. U podstaw stworzonego przez nich systemu stoi kilka za艂o偶e艅. Po pierwsze, traktuj膮 wychowanie bardzo powa偶nie. Po drugie, w procesie wychowawczym za najwa偶niejsze uznaj膮 dobro dziecka. Po trzecie, s膮 przekonani, 偶e nikt nie zadba o dziecko lepiej ni偶 pa艅stwo. W konsekwencji zmianie ulega tradycyjnie pojmowana rola rodziny. Jej istnienie przestaje by膰 najwa偶niejsz膮 warto艣ci膮, a zdefiniowany przez pa艅stwo rozw贸j dziecka staje si臋 istotniejszy ni偶 biologiczna wi臋藕 艂膮cz膮ca je z rodzicami. Norwegowie nie uznaj膮 rodziny za niepotrzebn膮, a wi臋zi 艂膮cz膮cej biologicznych rodzic贸w z ich dzie膰mi za nieistotn膮. Stwierdzaj膮 jednak, 偶e je艣li odebranie dziecka rodzinie b臋dzie s艂u偶y膰 jego rozwojowi, nale偶y to uczyni膰. W efekcie wychowanie przestaje by膰 opart膮 na genetycznym podobie艅stwie intuicyjn膮 praktyk膮, kt贸rej tajnik贸w ka偶dy rodzic uczy si臋 samodzielnie poprzez kontakt ze swoim dzieckiem, staje si臋 za艣 dziedzin膮 wiedzy. Bycie rodzicem zaczyna przypomina膰 zaw贸d, kt贸ry mo偶na wykonywa膰 w mniej lub bardziej kompetentny spos贸b. A skoro tak, to rodzicielstwo zostaje poddane daleko id膮cej kontroli.

Brzmi strasznie? Opr贸cz kontroli pa艅stwo oferuje jednak rodzicom tak偶e wielopoziomow膮 pomoc. Jednym z podstawowych cel贸w ca艂ego systemu spo艂eczno-ekonomicznego Norwegii jest zapewnienie mieszka艅com wolnego czasu. Systemowe ograniczenia i kulturowe wzorce sprawiaj膮, 偶e godziny pracy s膮 艣ci艣le ograniczone. Rodzice maj膮 wi臋c czas i energi臋, 偶eby zajmowa膰 si臋 swoimi dzie膰mi. Pa艅stwo stara si臋 zapobiega膰 problemom zamiast walczy膰 z ich skutkami. Wbrew z艂owrogim opowie艣ciom, odbieranie dzieci jest w Norwegii ostateczno艣ci膮. Poza domem rodzinnym wychowuje si臋 tam niewiele wi臋cej dzieci ni偶 w Polsce (dane na tysi膮c mieszka艅c贸w). Szko艂a, instytucje pomocy spo艂ecznej, a nawet Barnevernet staraj膮 si臋 鈥 we wsp贸艂pracy z rodzicami 鈥 poszukiwa膰 rozwi膮za艅 najlepszych dla ich dzieci, oferuj膮c wsparcie finansowe i pomoc pracownik贸w. Wywiad贸wki zast膮pione s膮 przez indywidualne rozmowy, podczas kt贸rych nauczyciele przekazuj膮 konkretne obserwacje: 鈥濼woje dziecko ma problem z nawi膮zaniem kontakt贸w z r贸wie艣nikami, bo za s艂abo zna j臋zyk. W domu m贸wicie po polsku, mo偶e przyda艂yby mu si臋 dodatkowe lekcje norweskiego?鈥.

Wyj膮tkowa rola norweskiego pa艅stwa 鈥 i zwi膮zana z ni膮 zmiana funkcji rodziny 鈥 budowana jest na kulturowym i prawnym uznaniu daleko id膮cej autonomii dziecka. M艂odzi mieszka艅cy Norwegii w艂a艣ciwie od urodzenia uczeni s膮 samodzielnego podejmowania decyzji. Je艣li chc膮 wyj艣膰 na dw贸r nieodpowiednio ubrani, prosz臋 bardzo, sami szybko stwierdz膮, 偶e jest im za zimno. Ich opinie brane s膮 r贸wnie偶 pod uwag臋 w sprawach o wiele wi臋kszej wagi. Ju偶 siedmiolatki mog膮 wyra偶a膰 swoje zdanie w kwestiach, kt贸re ich dotycz膮 (na przyk艂ad w sporach dotycz膮cych przyznania praw do opieki), a s膮d, wydaj膮c wyrok, powinien wzi膮膰 je pod uwag臋. Z systemu wychowawczego wyeliminowane zostaj膮 kojarz膮ce si臋 z przemoc膮 s艂own膮 czy fizyczn膮 kary 鈥 zast臋puj膮 je konsekwencje. Rodzice przestaj膮 by膰 decydentami, staj膮c si臋 raczej doradcami i przewodnikami swoich potomk贸w.

Z tak idealistycznym podej艣ciem do dzieci wi膮偶e si臋 wiele problem贸w. Jak pokazuj膮 historie 鈥 filmowa Klary i rzeczywista Natalii 鈥 traktowanie dzieci na powa偶nie wcale nie jest takie proste. 艁atwo mo偶e przerodzi膰 si臋 we wspomniane wcze艣niej i przyjmowane bezkrytycznie za艂o偶enie, 偶e dzieci nie k艂ami膮, kt贸re z jednej strony ignoruje ukryte motywacje, jakie mog膮 kierowa膰 m艂odymi obywatelami, z drugiej za艣 ich zdecydowanie wi臋ksz膮 w por贸wnaniu z doros艂ymi podatno艣膰 na bod藕ce zewn臋trze (na przyk艂ad wp艂yw, jaki wywierali na Natali臋 pracownicy Barnevernetu), sk艂aniaj膮ce dzieci do okre艣lonych zachowa艅. Jak wida膰, urz臋dnicy, kt贸rych celem jest ochrona praw dzieci, ulegaj膮 czasem pokusie i zamiast zweryfikowa膰 ich s艂owa rozpoczynaj膮 walk臋 z oskar偶onym. Wydaje si臋, 偶e nie zawsze to dziecko jest w niej najwa偶niejsze. Przecie偶 Klara bardzo szybko wycofa艂a swoje oskar偶enia wobec opiekuna. Wtedy jednak nikt z doros艂ych nie chcia艂 jej ju偶 s艂ucha膰.

ilustr.: 艁ukasz Drzycimski

ilustr.: 艁ukasz Drzycimski

Rodzina jest najwa偶niejsza

Czy norweski model mo偶e by膰 dla nas inspiracj膮, czy raczej powinni艣my unika膰 go jak z艂a wcielonego? Aby odpowiedzie膰 na to pytanie, trzeba zastanowi膰 si臋 nad tym, czym jest i czym chcemy, 偶eby by艂a dla nas rodzina i jaka ma by膰 jej rola w procesie wychowawczym.

Maj膮c w pami臋ci norweskie podej艣cie do przemocy w rodzinie, zobaczmy, jak kwestia ta wygl膮da w Polsce. Cho膰 bicie dzieci uznawane jest za zjawisko zdecydowanie negatywne (CBOS 2010), wedle raportu stworzonego przez Rzecznika Praw Dziecka w 2014 roku wci膮偶 28 procent badanych (w 1994 roku 鈥 47 procent) zgadza艂o si臋 ze stwierdzeniem, 偶e 鈥灺玪anie禄 jeszcze nikomu nie zaszkodzi艂o鈥, a 61 procent przyzna艂o, 偶e s膮 takie sytuacje, kiedy trzeba da膰 dziecku klapsa. Prawie 30 procent respondent贸w uzna艂o bicie za mo偶liw膮 do stosowania metod臋 wychowawcz膮, a po艂owa bior膮cych udzia艂 w ankiecie rodzic贸w przyzna艂a si臋 do wymierzenia przynajmniej raz klapsa swojemu dziecku. 39 procent respondent贸w zgodzi艂o si臋 ze stwierdzeniem, 偶e spos贸b post臋powania rodzic贸w z dzieckiem, w tym pos艂ugiwanie si臋 karami fizycznymi, jest wy艂膮cznie ich prywatn膮 spraw膮.

Z wst臋pnych wynik贸w tegorocznego raportu 鈥濳ary fizyczne wobec dzieci鈥 opracowanego przez Fundacj臋 Dajemy Dzieciom Si艂臋 p艂yn膮 podobne wnioski. Tylko 52 procent Polak贸w popiera prawny zakaz stosowania kar fizycznych, 22 procent uznaje, 偶e stosowanie kar fizycznych to prywatna sprawa ka偶dej rodziny, a 26 procent stosuje je w praktyce. Co ciekawe, w艣r贸d os贸b deklaruj膮cych stosowanie kar fizycznych tylko 24 procent z nich jako przyczyn臋 pos艂ugiwania si臋 nimi wskazuje skuteczno艣膰 tej metody wychowawczej, 18 procent uznaje, 偶e jest to dobre dla dziecka, za艣 ponad po艂owa deklaruje utrat臋 panowania nad sob膮/zdenerwowanie (56 procent), 37 procent temperament dziecka, a 36 procent poczucie bezradno艣ci. M贸wimy tu wi臋c nie tylko o takim lub innym pogl膮dzie dotycz膮cym stosowania przemocy wobec dzieci, ale przede wszystkim o nieumiej臋tno艣ci radzenia sobie z problemami wychowawczymi, a wi臋c zapewne r贸wnie偶 o deficycie wsparcia, kt贸re nie jest rodzicom oferowane lub kt贸rego nie wiedz膮, gdzie szuka膰.

Przyjrzyjmy si臋 jeszcze modelowi rodziny. Cho膰 Polki i Polacy coraz cz臋艣ciej preferuj膮 model partnerski (w 1997 roku 37 procent respondent贸w za preferowany model uzna艂o partnerski, a 38 procent tradycyjny; w 2013 roku 46 procent partnerski, 23 鈥 tradycyjny), w rzeczywisto艣ci realizowany jest on tylko w 27 procentach przypadk贸w. Z bardziej konkretnych pyta艅 wynika, 偶e rodzice w zdecydowanej wi臋kszo艣ci byliby sk艂onni wsp贸lnie bawi膰 si臋 z dzie膰mi (96 procent), pomaga膰 mu w nauce (89 procent), kontaktowa膰 si臋 z nauczycielami (83 procent), chodzi膰 z dzieckiem do lekarza (82 procent) czy nawet piel臋gnowa膰 niemowl臋 (72 procent). W praktyce wygl膮da to jednak znacznie gorzej. W ka偶dym z podanych przyk艂ad贸w odsetek rodzin, w kt贸rych faktycznie dochodzi do r贸wnego podzia艂u obowi膮zk贸w, jest od dziesi臋ciu do dwudziestu kilku punkt贸w procentowych ni偶szy. Nietrudno zgadn膮膰, 偶e zajmowanie si臋 potomkiem spada w efekcie przede wszystkim na matki.

Z prowadzonych przez CBOS bada艅, deklaracji polityk贸w i g艂osu Ko艣cio艂a wynika, 偶e rodzina jest dla Polak贸w najwa偶niejsza. Polska, podpisuj膮c Konwencj臋 o prawach dziecka, jako jedyny kraj zastrzeg艂a, 偶e prawo do swobody my艣li, sumienia i wyznania, zrzeszania si臋, wyra偶ania w艂asnych pogl膮d贸w, ochrony przed arbitraln膮 lub bezprawn膮 ingerencj膮 w sfer臋 偶ycia prywatnego dziecka i wyst臋powania w sprawach go dotycz膮cych, w post臋powaniu administracyjnym i s膮dowym 鈥瀌okonuje si臋 z poszanowaniem w艂adzy rodzicielskiej, zgodnie z polskimi zwyczajami i tradycjami dotycz膮cymi miejsca dziecka w rodzinie i poza rodzin膮鈥.

Analizuj膮c wspomniane badania czy obwarowania, jakimi obudowali艣my Konwencj臋 o prawach dziecka, 艂atwo stwierdzi膰, 偶e polskie podej艣cie do wychowania jest, delikatnie m贸wi膮c, odleg艂e od modelu norweskiego. Rodzina wci膮偶 jest cz臋sto rozumiana jako instytucja hierarchiczna, w kt贸rej dzieci pozostaj膮 przedmiotem nieograniczonej, uzurpuj膮cej sobie niemal偶e boskie kompetencje w艂adzy rodzic贸w, podobnych raczej do S臋dziego, kt贸ry 鈥瀦a dobre uczynki wynagradza, a za z艂e karze鈥, ni偶 partnera. Autonomia dziecka zast膮piona zostaje 鈥瀞uwerenno艣ci膮鈥 rodziny, czyli w praktyce rodzicielskiej w艂adzy, kt贸rej zakres i spos贸b sprawowania, zdaniem wielu z nas, nie powinien podlega膰 kontroli pa艅stwa. Pr贸ba utrzymania niezale偶no艣ci od pa艅stwa r贸wnie偶 niesie za sob膮 zagro偶enia. Polska rodzina, wolna od 鈥瀗orweskiej鈥 kontroli, pozbawiona jest r贸wnie偶 wystarczaj膮cej opieki, kt贸rej brak przek艂ada si臋 chocia偶by na dramatycznie nisk膮 dzietno艣膰.

Opieku艅cze pa艅stwo wzmacnia rodzin臋?

Cho膰 wizja tradycyjnej, hierarchicznej, niezale偶nej od pa艅stwa rodziny wci膮偶 uzyskuje silne poparcie spo艂eczne na poziomie deklaracji, a w wielu przypadkach realizowana jest r贸wnie偶 w praktyce, trudno nie zauwa偶y膰 przynajmniej ewolucyjnych zmian zachodz膮cych w naszym my艣leniu o wychowaniu i prawach dzieci. 艢wiadczy膰 o tym mo偶e zwi臋kszenie liczby przeciwnik贸w stosowania kar fizycznych i rosn膮ce poparcie dla partnerskiego modelu rodziny. Warto wykorzysta膰 t臋 tendencj臋 i zastanowi膰 si臋, czy da si臋 zaproponowa膰 podej艣cie do wychowania mieszcz膮ce si臋 pomi臋dzy rozwi膮zaniami zak艂adaj膮cymi wszechw艂adz臋 pa艅stwa a wizj膮 w pe艂ni od niego autonomicznej rodziny.

Po pierwsze, warto zda膰 sobie spraw臋, 偶e wiara w pe艂n膮 autonomi臋 w艂adzy rodzicielskiej jest zwyk艂膮 utopi膮. Wychowanie to proces, na kt贸ry wp艂yw ma ca艂e otoczenie dziecka: od rodziny, poprzez szko艂臋 鈥 nauczycieli i r贸wie艣nik贸w 鈥 s膮siad贸w, przypadkowo poznanych ludzi, po coraz bardziej wszechobecn膮 przestrze艅 wirtualn膮. Pr贸by odci臋cia dziecka od wszystkich bod藕c贸w dochodz膮cych do niego spoza rodziny s膮 wi臋c skazane na pora偶k臋, a nawet je艣li zako艅czy艂yby si臋 sukcesem, nie by艂oby to wcale zjawisko pozytywne. Przekazanie pe艂nej, niekontrolowanej w艂adzy nad dzieckiem rodzicom ca艂kowicie ogranicza jego autonomi臋. W efekcie, gdy staje si臋 doros艂ym obywatelem, pe艂noprawnym cz艂onkiem spo艂ecze艅stwa zostaje osoba przyzwyczajona do hierarchicznych relacji, nienauczona wsp贸艂pracy, skoncentrowana na w艂asnym, b膮d藕 ograniczonym do najbli偶szych sobie os贸b, interesie, a wi臋c tak偶e niemy艣l膮ca w kategoriach dobra wsp贸lnego.

Wszyscy, w mniejszym lub wi臋kszym stopniu, wychowujemy otaczaj膮ce nas dzieci. A skoro tak, to warto wreszcie zda膰 sobie z tego spraw臋 i wzi膮膰 za to odpowiedzialno艣膰. Zamiast tego wci膮偶 traktujemy kluczow膮 w tym wzgl臋dzie instytucj臋, a wi臋c szko艂臋, jako plac贸wk臋 przekazuj膮c膮 wiedz臋, dbaj膮c膮 o intelektualny rozw贸j dziecka, ale zarazem maj膮c膮 nie wtr膮ca膰 si臋 w zarezerwowane dla rodziny kwestie wychowawcze (czego przyk艂adem jest kwestia podej艣cia do edukacji seksualnej). Tyle tylko, 偶e nawet je艣li jako spo艂ecze艅stwo nie stworzyli艣my zaplanowanego programu wychowawczego szko艂y, nie znaczy to, 偶e on nie istnieje. Pozostaje ukryty, ale przez to wcale nie mniej oddzia艂uj膮cy na dzieci (wi臋cej na ten temat mo偶na przeczyta膰 w rozmowie z Ann膮 Dzierzgowsk膮).

Sam nowy spos贸b my艣lenia o szkole to jednak o wiele za ma艂o, aby realnie wzi膮膰 odpowiedzialno艣膰 za otaczaj膮ce nas dzieci. Aby p贸j艣膰 krok dalej, musimy odej艣膰 od traktowania rodziny i pa艅stwa jako przeciwnik贸w walcz膮cych o w艂adz臋 nad dzie膰mi i poszuka膰 przestrzeni do wsp贸艂pracy. Trudno nie zauwa偶y膰 zmian, jakie zasz艂y w polskiej polityce rodzinnej w ostatnich latach: zar贸wno wzrostu dost臋pno艣ci przedszkoli i 偶艂obk贸w w ostatnich latach rz膮d贸w koalicji PO-PSL, jak i programu 500+ wprowadzonego przez Zjednoczon膮 Prawic臋. S膮 one jednak wci膮偶 niewystarczaj膮ce. Z wydanego w 2014 roku raportu 鈥濶iska dzietno艣膰 w Polsce w kontek艣cie percepcji Polak贸w鈥 wynika, 偶e polityka prorodzinna powinna koncentrowa膰 si臋 na: polepszeniu dost臋pu do pracy i warunk贸w 艂膮czenia pracy z rodzin膮, zmniejszeniu niepewno艣ci zatrudnienia, poprawie warunk贸w mieszkaniowych i promocji partnerskiego modelu rodziny.

Aby rynek pracy sta艂 si臋 przyjazny dla rodzic贸w, nie wystarczy czasowe zmniejszenie si臋 bezrobocia, z kt贸rym mamy obecnie do czynienia. Konieczna jest zmiana sposobu my艣lenia o pracy i roli pracownika. Musimy przesta膰 traktowa膰 go jak kolejny z zasob贸w produkcji, kt贸ry nale偶y wykorzysta膰 w najbardziej efektywny spos贸b, a zacz膮膰 widzie膰 w nim cz艂owieka, kt贸rego praca powinna ko艅czy膰 si臋 o okre艣lonej porze, pozwalaj膮c mu na prowadzenie 偶ycia rodzinnego. Warunki zatrudnienia i p艂aca powinny umo偶liwi膰 mu za艣 spokojne planowanie przysz艂o艣ci. Kluczowym zadaniem stoj膮cym przed ka偶dym polskim rz膮dem jest r贸wnie偶 przygotowanie oczekiwanego od lat programu zwi臋kszaj膮cego dost臋p do mieszka艅 鈥 bo tak偶e w kontek艣cie polityki prorodzinnej nale偶y rozpatrywa膰 jako艣膰 i skuteczno艣膰 program贸w takich jak Mieszkanie Plus. Nie tylko pozytywnym efektem, ale r贸wnie偶 celem prorodzinnej polityki powinno by膰 wi臋c polepszenie warunk贸w 偶ycia, a przede wszystkim zapewnienie rodzicom czasu na wychowywanie dzieci. To najlepszy spos贸b, w jaki opieku艅cze pa艅stwo mo偶e przyczyni膰 si臋 do wzmocnienia roli rodziny.

Opr贸cz tego konieczne jest r贸wnie偶 wi臋ksze wsparcie wyspecjalizowanych pracownik贸w socjalnych, psycholog贸w i pedagog贸w, kt贸rzy 鈥 reprezentuj膮c r贸偶ne instytucje 鈥 mogliby wspiera膰 rodzic贸w w procesie wychowania, a zw艂aszcza w rozwi膮zywaniu problem贸w, na kt贸re napotykaj膮. Do tego potrzebne jest zwi臋kszenie nak艂ad贸w na podobne dzia艂ania, a tak偶e zaufanie. To kolejny pow贸d, dla kt贸rego rola pa艅stwa nie mo偶e si臋 ogranicza膰 do kontroli bez zapewniania rodzinie potrzebnego jej wsparcia.

Wychowywanie przez wsp贸lnot臋

Trudno jednak oczekiwa膰 cud贸w. W przewidywalnej przysz艂o艣ci nie staniemy si臋 drug膮 Norwegi膮 w zakresie poziomu p艂ac, warunk贸w zatrudnienia czy czasu pracy. Jeste艣my na innym etapie rozwoju gospodarczego, nie posiadamy te偶 pozwalaj膮cych z wi臋ksz膮 艂atwo艣ci膮 programowa膰 polityk臋 spo艂eczn膮 z艂贸偶 ropy. A skoro tak, to powinni艣my w wychowanie i opiek臋 nad dzie膰mi w艂膮czy膰 trzeciego 鈥 opr贸cz pa艅stwa i rodziny 鈥 partnera: wsp贸lnot臋, a precyzyjniej rzecz ujmuj膮c 鈥 wsp贸lnoty.

Mog艂yby to by膰 na przyk艂ad samoorganizuj膮ce si臋 grupy s膮siedzkie, w kt贸rych opiek臋 nad dzie膰mi sprawowaliby kolejni rodzice. Takie rozwi膮zanie u艂atwi艂oby organizacj臋 dodatkowych zaj臋膰 dla dzieci, pozwoli艂o na cz臋stsze wycieczki do teatru, kina czy muzeum. Same dzieci zyska艂yby kolejn膮 grup臋 r贸wie艣nicz膮, a tak偶e naocznie obserwowa艂y pozytywne efekty mi臋dzyludzkiej wsp贸艂pracy. Cho膰 przestrze艅 naszego 偶ycia jest coraz bardziej podzielona, a grodzone osiedla zamieszkuj膮 rodziny w wi臋kszo艣ci homogeniczne klasowo, wsp贸lnoty s膮siedzkie, przynajmniej w niekt贸rych przypadkach, umo偶liwia艂yby r贸wnie偶 spotkanie si臋 dzieci z r贸偶nych warstw spo艂ecznych. Poznanie r贸wie艣nik贸w o innych do艣wiadczeniach mog艂oby za艣 sta膰 si臋 podstaw膮 wi臋kszej wra偶liwo艣ci w doros艂ym 偶yciu. Podobna wsp贸艂praca w ramach wsp贸lnoty s膮siedzkiej przynios艂aby korzy艣膰 r贸wnie偶 rodzicom. U艂atwi艂aby budowanie wzajemnego zaufania, a w trudnych sytuacjach mog艂aby sta膰 si臋 podstaw膮 wzajemnego wsparcia. Tworzy艂aby tak偶e 艣rodowisko, w kt贸rym 艂atwo znale藕膰 porad臋 w trudnej sytuacji wychowawczej. Budowanie podobnych wsp贸lnot powinno by膰 i bywa r贸wnie偶 celem Ko艣cio艂a 鈥 na przyk艂ad w obr臋bie parafii.

Najwi臋ksz膮, jak si臋 zdaje, pu艂apk膮 norweskiego podej艣cia do dzieci, pomimo deklarowanego, a cz臋sto zapewne rzeczywistego zwr贸cenia uwagi na ich autonomi臋, jest przeniesienie w艂adzy nad nimi z rodziny na wszechwiedz膮ce pa艅stwo. By wyeliminowa膰 nadu偶ycia, kt贸rych w wychowaniu mo偶e dopuszcza膰 si臋 zar贸wno pa艅stwo, jak i rodzina, zamiast przenosi膰 w艂adz臋, nale偶y j膮 rozproszy膰. Wymusza艂oby to na ka偶dym z podmiot贸w zaanga偶owanych w proces wychowawczy zast膮pienie 鈥瀙olityki kar i nakaz贸w鈥 podj臋ciem rozmowy i pr贸b膮 przekonania wychowywanego do swoich racji. To w rzeczywisty spos贸b budowa艂oby autonomi臋 dziecka. W przypadku rodziny rozproszenie polega艂oby na budowie partnerskiego modelu, w kt贸rym oboje rodzic贸w w podobny spos贸b w艂膮cza si臋 w opiek臋 nad dzieckiem. Pojawienie si臋 zaanga偶owanych w wychowanie wsp贸lnot mog艂oby natomiast 艂agodzi膰 zawsze istniej膮ce mi臋dzy rodzin膮 a pa艅stwem napi臋cie w kwestii kontroli nad z jednej strony potomkiem, z drugiej 鈥 obywatelem. Wi臋ksza odpowiedzialno艣膰 ze strony s膮siad贸w przeciwdzia艂a艂aby tak zwanej 鈥瀦nieczulicy鈥 w sytuacjach rodzinnych dramat贸w, kt贸ra jest skutkiem postawy niewtr膮cania si臋 w pozornie nieswoje sprawy. Zaanga偶owanie rodzic贸w w prac臋 szko艂y oraz z drugiej strony wra偶liwo艣膰 nauczycieli na sytuacj臋 uczni贸w i uczennic w domu pozwoli艂yby wcze艣niej identyfikowa膰 rozmaite problemy czy nadu偶ycia 鈥 niezale偶nie od tego, gdzie by do nich dochodzi艂o. I tak dalej. Rozproszenie w艂adzy mog艂oby wi臋c wnie艣膰 nie tylko warto艣膰 dodan膮 w proces wychowania, ale tak偶e skuteczniej przeciwdzia艂a膰 patologiom i dzieci臋cej krzywdzie.

Ostatecznie nie chodzi o to, by odbiera膰 pierwsze艅stwo w wychowywaniu dzieci ich rodzicom, ale o to, by zauwa偶yli oni obecno艣膰 w procesie wychowawczym innych aktor贸w, kt贸rzy 鈥 艣wiadomi swojej odpowiedzialno艣ci 鈥 byliby gotowi si臋 we艅 zaanga偶owa膰. Warto wi臋c, by zar贸wno rodzina, jak i pa艅stwo, a tak偶e rozmaite wsp贸lnoty i po prostu spo艂ecze艅stwo wzi臋艂o sobie do serca przynajmniej jedno z norweskich za艂o偶e艅 i zacz臋艂o traktowa膰 wychowanie naprawd臋 powa偶nie. Bo wszyscy mamy wp艂yw na otaczaj膮ce nas dzieci. I wszyscy powinni艣my je chroni膰.

***

W tek艣cie przytacza艂em informacje i dane pochodz膮ce z nast臋puj膮cych raport贸w i bada艅 opinii spo艂ecznej:

鈥濩o jest wa偶ne, co mo偶na, a czego nie wolno 鈥 normy i warto艣ci w 偶yciu Polak贸w鈥, CBOS, lipiec 2010.

鈥濨icie dzieci po polsku… czyli postawy spo艂eczne wobec przemocy w wychowaniu鈥, Raport Rzecznika Praw Dziecka, 2014.

鈥濳ary fizyczne wobec dzieci鈥, Kantar Millward Brown S.A. dla Fundacji Dajemy Dzieciom Si艂臋, 2017.

鈥濪zieci si臋 licz膮 2017. Raport o zagro偶eniach bezpiecze艅stwa i rozwoju dzieci w Polsce鈥, Fundacja Dajemy Dzieciom Si艂臋, 2017.

 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij