Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Wsp├│┼éczucie czy zrozumienie? Rozmowa os├│b niewidomych

Guz m├│zgu, udar, utrata wzroku ÔÇô to do┼Ťwiadczenia, kt├│re rozsypuj─ů ┼Ťwiat na drobne kawa┼éki. Ci─Ö┼╝ko pozbiera─ç je po omacku. O tym, czego oczekuj─ů osoby z niepe┼énosprawno┼Ťciami, rozmawiaj─ů niewidomi: Krystyna Chudy, Roman D─ůbrowski i Mariusz Popiela.
Współczucie czy zrozumienie? Rozmowa osób niewidomych
Mihajlo Tomi─ç, ÔÇ×┼Ülepy gu┼ŤlarzÔÇŁ, zdj.: Gmihail, CC BY-SA 3.0 RS

Roman D─ůbrowski: W dzieci┼ästwie dozna┼éem urazu g┼éowy. Nie pami─Ötam, ale to chyba dlatego, kiedy mia┼éem szesna┼Ťcie lat, wykryto i usuni─Öto u mnie guz. Od tamtej pory mam problemy neurologiczne i uszkodzony wzrok. Mam k┼éopoty z r├│wnowag─ů, koordynacj─ů i mow─ů. Ludzie cz─Östo komentuj─ů, ┼╝e jestem pijanyÔÇŽ

Krystyna Chudy: Czy pomimo to jeste┼Ť otwarty?

RD: Unikam ludzi. Odsuwam si─Ö, gdy mnie lekcewa┼╝─ů.

KCh: Ze mn─ů jest podobnie. Wycofuj─Ö si─Ö, gdy kto┼Ť mnie krytykuje. Ja tak┼╝e sta┼éam si─Ö niewidoma z powodu guza m├│zgu. Zacz─Ö┼éo si─Ö od zaburze┼ä r├│wnowagi, w─Öchu i wzroku, a tak┼╝e od agresji. Okaza┼éo si─Ö, ┼╝e to oponiak wielko┼Ťci pomara┼äczy. ┼╗ycie mi si─Ö rozsypa┼éo. Po trudnej operacji od nowa uczy┼éam si─Ö m├│wi─ç, je┼Ť─ç i chodzi─ç. Postanowi┼éam, ┼╝e dojd─Ö ma┼éymi kroczkami do wielkiego kroku. Dzi┼Ť ju┼╝ tylko nie widz─Ö.

RD: Moja operacja g┼éowy 44 lata temu by┼éa pierwszym takim udanym zabiegiem w Polsce. Le┼╝─ůc w szpitalu, s┼éysza┼éem g┼éosy piel─Ögniarek: ÔÇ×Taki m┼éody i umrzeÔÇŁ. Nie by┼éem w stanie si─Ö poruszy─ç, ale wiedzia┼éem, ┼╝e z tego wyjd─Ö.

KCh: Do mnie nie dociera┼éo, ┼╝e nie b─Öd─Ö widzie─ç. A jak by┼éo z tob─ů, Mariusz?

Mariusz Popiela: By┼éem sprawny. Pi─Ö─ç lat temu dozna┼éem udaru. Od tamtej pory mam problemy ze zdrowiem, przede wszystkim z poruszaniem si─Ö i widzeniem. Po wyj┼Ťciu ze szpitala przeszed┼éem rehabilitacj─Ö w Brzegu. Postawili mnie na nogi. Teraz poruszam si─Ö z bia┼é─ů lask─ů i ch─Ötnie chodz─Ö z przewodnikiem.

KCh: Najbardziej mnie martwi, ┼╝e ani nie mog─Ö nic przeczyta─ç, ani nic napisa─ç. Pami─Ötam litery, ale nie czytam. Kiedy┼Ť kto┼Ť mi poradzi┼é: ÔÇ×Naucz si─Ö patrze─ç m├│zgiem. Widzia┼éa┼Ť, pami─Ötasz, wiesz, jak co wygl─ůda. Reszt─Ö sobie dopowiedzÔÇŁ.

MP: Mieszkam w wiosce. Jestem sam. W sklepie ekspedientka, pani Agnieszka, zawsze mi pomaga. Podaj─Ö jej portfel, bo sam nie odlicz─Ö pieni─Ödzy. Ufam jej, ┼╝e mnie nie oszuka. S─ůsiedzi pomagaj─ů mi sprz─ůta─ç ÔÇô odkurzaj─ů, myj─ů okna.

RD: Te┼╝ mieszkam sam. K┼éopoty z koordynacj─ů ruchow─ů utrudniaj─ů mi sprz─ůtanie i gotowanie. Cz─Östo kupuj─Ö paczkowane posi┼éki. Przy sprz─ůtaniu od czasu do czasu mog─Ö liczy─ç na znajomych lub s─ůsiad├│w.

KCh: Przeskoczmy teraz do rzeczy wy┼╝szego rz─Ödu. Mariuszu, wyst─Öpujesz w teatrze w O┼éawie. Opowiedz, jak znalaz┼ée┼Ť si─Ö na scenie.

MP: Witold Jakubas ┼Ťci─ůgn─ů┼é ludzi do O┼éawy, ┼╝eby tworzy─ç teatr w o┼Ťrodku ÔÇ×Pomaluj mi ┼ŤwiatÔÇŁ. Gramy w 6ÔÇô7 os├│b. Kole┼╝anki i koledzy z zespo┼éem Downa daj─ů rad─Ö.

RD: Ja akurat wol─Ö kino.

MP: Gesty sceniczne przydaj─ů si─Ö w ┼╝yciu codziennym.

RD: Sma┼╝ysz jajecznic─Ö, recytuj─ůc Hamleta?

MP: W urz─Ödzie osob─Ö z niepe┼énosprawno┼Ťci─ů odprawiaj─ů. Czasem musisz teatralnie uderzy─ç w st├│┼é.

KCh: Jakie g┼é├│wne role gra┼ée┼Ť?

MP: By┼éem Lechem Wa┼é─Ös─ů.

RD: Dlaczego akurat ty zagra┼ée┼Ť t─Ö posta─ç?

MP: Bo by┼éem najbardziej kumaty. Inni nie wys┼éawiaj─ů si─Ö tak dobrze. Na scenie mia┼éem fartuch i ┼Ťrubokr─Öt w kieszeni. Gra┼éem te┼╝ w sztuce o m┼éodej dziewczynie, Julii, kt├│ra w czasie okupacji ukrywa si─Ö przed Niemcami.

KCh: Ty, Romek, wyst─Öpowa┼ée┼Ť w filmie o okupacji.

RD: Gra┼éem ┼╗yda, jedn─ů z ofiar w zbiorowej mogile.

KCh: To straszne!

RD: By┼éo straszne, gdy dzia┼éo si─Ö naprawd─Ö. Chyba kino jest straszne dlatego, ┼╝e rzeczy przera┼╝aj─ůce mog─ů w nim nie przera┼╝a─ç. Po zdj─Öciach kolega statysta w mundurze SS przewi├│z┼é motorem mnie, brodatego ┼╗yda w cha┼éacie.

KCh: Mimo wszystko takie role to lekcja historii.

RD: Wiecie, ┼╝e ja te┼╝ gra┼éem elektryka…

MP: Pami─Ötam scen─Ö, jak z Ferdkiem Kiepskim ci─ůgniecie kabel.

RD: To powa┼╝na sprawa. Ferdek m├│wi w tej scenie, ┼╝e bez kabla nic by nie powsta┼éo: ani odkurzacz, ani telewizor.

KCh: Czujesz stres, gdy kamera ci─Ö obserwuje?

RD: Nie. Przed kamer─ů musia┼éem wypowiedzie─ç mo┼╝e ze dwa razy po dwa s┼éowa. Nerwy s─ů, kiedy si─Ö m├│wi.

MP: Krysia jako ÔÇ×┼╝ywa ksi─ů┼╝kaÔÇŁ pewnie mocno si─Ö denerwuje?

KCh: Sama sobie si─Ö dziwi─Ö, ale czuj─Ö si─Ö swobodnie. Du┼╝o zyska┼éam. By┼éam nie┼Ťmia┼é─ů kur─ů domow─ů. Tylko dom, dzieci, rodzina.

MP: Co zyska┼éa┼Ť?

KCh: Przesta┼éam wstydzi─ç si─Ö pyta─ç. Na pocz─ůtku szokiem by┼éo, gdy zapoznawali┼Ťmy si─Ö z innymi ÔÇ×┼╝ywymi ksi─ů┼╝kamiÔÇŁ. Facet przedstawia si─Ö: ÔÇ×Jestem kryminalist─ů!ÔÇŁ Potem ┼Ťwietnie si─Ö nam rozmawia┼éo.

RD: Najpierw ÔÇ×ksi─ů┼╝kiÔÇŁ rozmawiaj─ů z ÔÇ×ksi─ů┼╝kamiÔÇŁ?

KCh: Tak. Stoimy w k├│┼éku, a moja rozm├│wczyni: ÔÇ×Jestem lesbijk─ů!ÔÇŁ. I przybli┼╝aj─ůc si─Ö, zaczyna robi─ç kocie ruchy. W pierwszej chwili mia┼éam pietra. Ona pyta, jak si─Ö na to zapatruj─Ö. M├│wi─Ö, ┼╝e ka┼╝dy ma swoje ┼╝ycie. Mnie nie przeszkadza lesbijka. By┼éam zaskoczona na pocz─ůtku, ale okej.

RD: To by┼éa taka prowokacja?

KCh: Tak. P├│┼║niej rozmawia┼éy┼Ťmy swobodnie. To by┼éo ciekawe do┼Ťwiadczenie.

RD: O co pytaj─ů ÔÇ×┼╝ywe ksi─ů┼╝kiÔÇŁ czytelnicy?

KCh: Najcz─Ö┼Ťciej o to, jak sobie radz─Ö, nie widz─ůc.

MP: Jako ÔÇ×ksi─ů┼╝kaÔÇŁ mo┼╝esz edukowa─ç ludzi pe┼énosprawnych, ┼╝eby nas rozumieli lepiej.

KCh: Podstawowa zasada to m├│wi─ç prawd─Ö. Niepe┼énosprawnych nie trzeba si─Ö ba─ç, nie zara┼╝amy ani nie robimy krzywdy. Mo┼╝na zada─ç pytanie: czego oczekujemy od spo┼éecze┼ästwa jako osoby z niepe┼énosprawno┼Ťciami?

MP: Nie r├│┼╝ni─Ö si─Ö niczym od os├│b sprawnych i chc─Ö by─ç traktowany na r├│wni z nimi.

KCh: Jak reagujesz, kiedy kto┼Ť odmawia ci pomocy?

MP: Zamykam si─Ö w sobie i ust─Öpuj─Ö. Czasem mia┼ébym ochot─Ö komu┼Ť takiemu co┼Ť niemi┼éego powiedzie─ç, ale wol─Ö zamilkn─ů─ç.

KCh: Przecie┼╝ nie ze wszystkim sobie radzimy tak, jak osoby sprawne. Ja na przyk┼éad chc─Ö, ┼╝eby mi pomagano, kiedy o to prosz─Ö, ale te┼╝ ┼╝eby nie narzucano mi si─Ö na si┼é─Ö. Je┼Ťli wsiadam do autobusu, to chc─Ö, ┼╝eby kto┼Ť mi w tym pom├│g┼é. Nie chcia┼éabym, ┼╝eby traktowano mnie wtedy jak cz┼éowieka pe┼énosprawnego.

MP: Chodzi┼éo mi o to, ┼╝eby nie traktowano mnie jak kogo┼Ť tr─Ödowatego, ┼╝eby ludzie si─Ö mnie nie bali.

KCh: Cz─Östo krewni pr├│buj─ů nas we wszystkim wyr─Öcza─ç, bo jeste┼Ťmy powolniejsi, mniej dok┼éadni.

MP: Najgorzej, ┼╝e p├│┼║niej to wypominaj─ů. Moja rodzina najch─Ötniej umie┼Ťci┼éaby mnie w domu opieki.

KCh: A co robisz, kiedy potrzebujesz pomocy?

MP: Zwracam si─Ö do Gminnego O┼Ťrodka Pomocy Spo┼éecznej. GOPS pomaga mi wi─Öcej ni┼╝ rodzina.

KCh: Romku, m├│wi┼ée┼Ť o tym, ┼╝e nieraz ludzie traktuj─ů ci─Ö jak pijanego. Co wtedy czujesz? Co wtedy robisz?

RD: Zazwyczaj macham na to r─Ök─ů.

KCh: Jakiego rodzaju pomocy oczekujesz od ludzi?

RD: Raczej ┼╝adnej. Zwykle radz─Ö sobie sam.

KCh: To nie chcia┼éby┼Ť, ┼╝eby kto┼Ť z tob─ů zamieszka┼é i wszystko za ciebie zrobi┼é?

RD: Nie. Bałbym się tego.

KCh: Podsumujmy to, co do tej pory powiedzieli┼Ťmy. Chcia┼éabym, ┼╝eby ka┼╝dy z nas w jednym zdaniu powiedzia┼é, czego bardziej oczekuje od innych: wsp├│┼éczucia czy zrozumienia? Osobi┼Ťcie oczekuj─Ö, ┼╝eby nie kierowano pod moim adresem uwag w rodzaju: ÔÇ×Patrz, gdzie idziesz, uwa┼╝aj, co robiszÔÇŁ i tym podobnych. Ludzie powinni zrozumie─ç, ┼╝e pewnych rzeczy nie widz─Ö.

MP: Przede wszystkim oczekuj─Ö zrozumienia. I tego, ┼╝eby ludzie mnie nie obra┼╝ali.

RD: Ja te┼╝ wskaza┼ébym na zrozumienie. Z moim zdrowiem jest, jak jest, i lepiej nie b─Ödzie. Chcia┼ébym, ┼╝eby ludzie to zaakceptowali.

Rozmow─Ö przeprowadzili i zredagowali uczestnicy warsztat├│w dziennikarskich dla os├│b niewidomych i s┼éabowidz─ůcych, zrealizowanych w L─ůdku Zdroju przez Dolno┼Ťl─ůski Oddzia┼é Polskiego Zwi─ůzku NiewidomychFundacj─Ö Ari Ari.

***

Ekstremalne wyzwania, czyli panujemy nad informacj─ů i nie pokazujemy misia

Warsztaty dziennikarskie dla os├│b niewidomych i s┼éabowidz─ůcych

Uczestnicy nie tylko szlifowali w┼éasne teksty i zapoznawali si─Ö ze sposobami wykorzystania zr├│┼╝nicowanych ┼║r├│de┼é informacji. Cz─Ö┼Ť─ç warsztat├│w stanowi┼éa praca ze s┼éowem zamykanym w d┼║wi─Öku. Celem jest kszta┼étowanie umiej─Ötno┼Ťci, kt├│re pozwol─ů osobom niewidomym na lepsze funkcjonowanie, zar├│wno jako odbiorcom informacji, jak i kreatorom w coraz bardziej wielowymiarowej przestrzeni medialnej. Ludziom z niepe┼énosprawno┼Ťci─ů wzrokow─ů takie kompetencje s─ů potrzebne. Po pierwsze, s─ů oni zbiorowo┼Ťci─ů obywateli o szczeg├│lnych, wr─Öcz wyj─ůtkowych cechach w komunikowaniu. Po drugie, to dla nich okazja do chwycenia, niczym narz─Ödzi, w┼éasnych ÔÇ×przyczajonychÔÇŁ mocnych stron. Tworzenie komunikat├│w, wyszukiwanie i selekcjonowanie informacji ÔÇô to si─Ö przydaje w pracy i w ┼╝yciu codziennym.

Interesuj─ůcy jest dylemat, kt├│rego rozstrzygni─Öcie przybli┼╝a rozmowa Krystyny Chudy, Romka D─ůbrowskiego i Mariusza Popieli. Ale poza nawiasem wsp├│┼éczucia i zrozumienia nikt chyba nie zaprzeczy, ┼╝e niewidomi musz─ů wykrzesa─ç znacznie wi─Öcej determinacji, by osi─ůgn─ů─ç to samo, co widz─ůcy poprawnie. A panowanie nad informacj─ů jest kluczowe.

Ledwie pocz─ůtek to codzienne, ┼╝mudne ┼éamanie bariery dost─Öpu do informacji poprzez nieustanne pog┼é─Öbianie znajomo┼Ťci obs┼éugi komputera i oprogramowania odczytu ekranu, nawigowania w internecie (ÔÇ×slalomemÔÇŁ mi─Ödzy nieczytelnymi elementami graficznymi i innymi niedost─Öpnymi dla specjalistycznych program├│w czytaj─ůcych). Dalsze pok┼éady determinacji eksploatowane s─ů przez osob─Ö niewidom─ů d─ů┼╝─ůc─ů do zdobywania i ┼é─ůczenia kompetencji dziennikarskich z kompetencjami w dost─Öpie do informacji. Obrazy i teksty w mediach spo┼éeczno┼Ťciowych zmieniaj─ů si─Ö lub przesuwaj─ů co kilka sekund. Chc─ůc wcieli─ç si─Ö w niewidz─ůcego internaut─Ö, powinni┼Ťmy zas┼éoni─ç oczy szalikiem i wyobrazi─ç sobie, ┼╝e widzimy na ekranie tylko jeden wers tekstu. A gdy w profilu wy┼Ťwietl─ů si─Ö nagle kolejne posty lub komunikaty, to ÔÇô nie zdejmuj─ůc szalika z oczu ÔÇô spr├│bujmy je szybko odczytywa─ç, poruszaj─ůc si─Ö niczym kursor w edytorze.

Niewidz─ůcy dziennikarz pisz─ůcy w realnym edytorze tekstu ma prostsze zadanie, bo menu edytora jest stabilne i nie przesuwa si─Ö. Ale… jak sformatowa─ç artyku┼é, skoro z szalikiem na oczach nie da si─Ö u┼╝ywa─ç myszki? Ot├│┼╝ osoby niewidome sprawnie formatuj─ů teksty, edytuj─ů d┼║wi─Ök, u┼╝ywaj─ů Facebooka i tak dalej. Opanowanie niezb─Ödnych narz─Ödzi nie gwarantuje, ┼╝e cz┼éowiek ze wzrokiem czy bez niego sensownie zagospodaruje wybrane medium. To stanowi wa┼╝ny element zaj─Ö─ç warsztatowych.

Mo┼╝emy obserwowa─ç dwie wykluczaj─ůce si─Ö tendencje w patrzeniu na panowanie niewidz─ůcego nad informacj─ů ÔÇô ÔÇ×nic nie mo┼╝eÔÇŁ versus ÔÇ×mo┼╝e wszystko to samo, co widz─ůcyÔÇŁ. Obydwa spojrzenia s─ů b┼é─Ödne. W ┼Ťrodkach masowego przekazu do┼Ť─ç du┼╝o zale┼╝y od niewidz─ůcego: co finalnie dostrze┼╝e. Nie da si─Ö tego ┼éatwo, kr├│tko wyt┼éumaczy─ç. Ka┼╝dy dziennikarz musi mie─ç dobre pomys┼éy i pracowa─ç nad ich ciekaw─ů, rzeteln─ů realizacj─ů.

Istotne jest unikanie ÔÇ×pokazywania misiaÔÇŁ to znaczy koncentrowania uwagi odbiorcy na samym fakcie niewidzenia i okraszanie tej ekspozycji komentarzem: ÔÇ×Ten go┼Ť─ç nie widzi i ja nie widz─Ö, ale jeste┼Ťmy tutaj razem, niezwykle pozytywnie patrzymy na ┼Ťwiat i jest superÔÇŁ. Niestety, na tego rodzaju ÔÇ×micha┼ékiÔÇŁ mo┼╝na ┼éatwo natkn─ů─ç si─Ö w polskich mediach i w sieci. M├│wienie bez pomys┼éu i bez sensu nie s┼éu┼╝y przekonywaniu spo┼éecznej wi─Ökszo┼Ťci, ┼╝e ograniczenia wzrokowe to ┼╝adna bariera w solidnej publicystyce.

Co jest naprawd─Ö trudne? Wyzwanie dla os├│b niewidomych stanowi praca z newsami ÔÇô niezale┼╝nie od tego, czy niewidz─ůcy wspiera si─Ö wy┼é─ůcznie komputerem, czy tak┼╝e pismem BrailleÔÇÖa. Z drugiej strony naprawd─Ö dobrych dziennikarzy na tym odcinku ceni si─Ö szczeg├│lnie. Tym bardziej warto przypomnie─ç Lee Chang-Hoona, niewidz─ůcego prezentera news├│w w Korei Po┼éudniowej. Panowanie nad informacj─ů w pracy z newsami to ci─Ö┼╝ki kawa┼éek chleba.

Oczywiste, ┼╝e gdyby w pa┼║dzierniku 1973 roku stanowisko komentatorskie na stadionie Wembley zamiast Jana Ciszewskiego zaj─ů┼é szesnastoletni w├│wczas Andrea Bocelli, to g┼é├│wnym problemem dla polskich telewidz├│w nie by┼éaby ani bariera j─Özykowa, ani m┼éody wiek utalentowanego W┼éocha, kt├│ry pi┼ék─Ö no┼╝n─ů kocha pewnie tak samo, jak muzyk─Ö, skoro cztery dekady p├│┼║niej za┼Ťpiewa┼é dla angielskiego Leicester City z okazji zdobycia przez klub krajowego mistrzostwa.

ÔÇ×Ka┼╝dyÔÇŁ powie, ┼╝e samodzielne panowanie nad informacj─ů niewidomego komentatora usadowionego wysoko nad boiskiem jest niemo┼╝liwe. Ale to celowo przytoczony ekstremalny przyk┼éad. Zdecydowana wi─Ökszo┼Ť─ç dziennikarzy i publicyst├│w nie komentuje wydarze┼ä sportowych na ┼╝ywo. Poza tym dzi┼Ť wydarzenia takie komentuje najcz─Ö┼Ťciej dw├│ch sprawozdawc├│w. Dlatego nawet tak ekstremalnie trudny rodzaj pracy dziennikarskiej wykonywa┼é niewidz─ůcy Marcin Ryszka, wsp├│lnie z Przemys┼éawem Babiarzem komentuj─ůc Igrzyska Paraolimpijskie w 2016 roku.

Nie ulega w─ůtpliwo┼Ťci, ┼╝e w 1973 roku Jan Ciszewski musia┼é dobrze widzie─ç pole gry. Ale czy b─Ödzie to konieczne w roku 2073? Tego nie wiemy. Ju┼╝ dzi┼Ť cz─Ö┼Ť─ç ekran├│w dotykowych (w tym zdecydowan─ů wi─Ökszo┼Ť─ç smartfon├│w) mo┼╝na obs┼éugiwa─ç z zamkni─Ötymi oczami, dzi─Öki aplikacjom ud┼║wi─Ökowiaj─ůcym. By─ç mo┼╝e w przysz┼éo┼Ťci do ┼Ťledzenia ruch├│w zawodnik├│w dynamicznie przemieszczaj─ůcych si─Ö po boisku zamiast okular├│w lub lornetki wystarczy interaktywny ekran lub inna technologia, o kt├│rej teraz nie mamy poj─Öcia. Parafrazuj─ůc zdanie wypowiedziane przez jednego z bohater├│w ksi─ů┼╝ek Stanis┼éawa Lema: pami─Ötajmy, ┼╝e legendarny samotny komentator sportowy pochodzi z epoki pierwszych lot├│w cz┼éowieka na ksi─Ö┼╝yc.

Dzi┼Ť, czyli wci─ů┼╝ przed epok─ů pierwszych lot├│w cz┼éowieka na Marsa, pewne jest to, ┼╝e niewidomi i s┼éabowidz─ůcy w zale┼╝no┼Ťci od indywidualnych predyspozycji wykonuj─ů niekt├│re zadania troch─Ö gorzej, a niekt├│re troch─Ö lepiej od przeci─Ötnego dziennikarza widz─ůcego poprawnie. Przyk┼éad? ─ćwiczenia s┼éu┼╝─ůce praktycznemu utrwaleniu znajomo┼Ťci technik prowadzenia wywiadu pokazuj─ů, ┼╝e osoby niewidome uwa┼╝nie s┼éuchaj─ů tego, co m├│wi rozm├│wca. To banalna umiej─Ötno┼Ť─ç tylko z pozoru. Zawodowi dziennikarze prowadz─ůcy wywiady bardzo cz─Östo po prostu o tym zapominaj─ů.

Micha┼é ┼╗ejmis ÔÇô publicysta radiowy oraz badacz uwarunkowa┼ä integracji os├│b z niepe┼énosprawno┼Ťciami i migrant├│w, specjalista zajmuj─ůcy si─Ö dost─Öpno┼Ťci─ů informacji. Autor programu warsztat├│w dziennikarskich dla os├│b niewidomych i s┼éabowidz─ůcych.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś