Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Wojdat: Nie doro┼Ťli┼Ťmy do partycypacji

Jestem przekonany, ┼╝e i my w spos├│b spokojny doro┼Ťniemy do stosowania narz─Ödzi partycypacji. M├│wi─ůc ÔÇ×doro┼ŤniemyÔÇŁ, mam na my┼Ťli i mieszka┼äc├│w, i urz─Ödy - m├│wi Marcin Wojdat.

Fot.: Tomek Kaczor


Wywiad pochodzi z numeru ÔÇ×Kaganiec O┼ŤwiatyÔÇŁ (ÔÇ×KontaktÔÇŁ 20/2012).
Mieszka┼äcy miast czuj─ů si─Ö notorycznie pomijani w decyzjach podejmowanych przez urz─Ödy. Tymczasem Polsce wci─ů┼╝ nie mamy recepty na udane konsultacje spo┼éeczne czy bud┼╝et partycypacyjny. Poznaniacy powo┼éuj─ů si─Ö na dobre praktyk w Warszawie, a nieusatysfakcjonowani warszawiacy wskazuj─ů wzorce brytyjskie. Kiedy polscy obywatele i urz─Ödnicy b─Öd─ů w stanie wsp├│lnie zarz─ůdza─ç miastem?
Z Marcinem Wojdatem, kt├│ry od po┼éowy lipca obejmie funkcj─Ö sekretarza miasta sto┼éecznego Warszawy, rozmawiaj─ů Mateusz Luft i Jan Mencwel.
 
Co takiego wydarzy┼éo si─Ö w Warszawie w ci─ůgu ostatnich dw├│ch lat, ┼╝e mamy do czynienia z rosn─ůc─ů w si┼é─Ö fal─ů ruch├│w miejskich?
Mniej wi─Öcej to samo, co dzieje si─Ö na Zachodzie od kilkunastu lat. W Warszawie w inicjatywach s─ůsiedzkich czy lokalnych uczestnicz─ů ludzie, kt├│rzy obserwowali to wcze┼Ťniej w Berlinie, Londynie, Pary┼╝u. W ich doros┼éym ┼╝yciu zainteresowanie otoczeniem i poczucie odpowiedzialno┼Ťci za miejsce, w kt├│rym ┼╝yj─ů, sta┼éo si─Ö czym┼Ť naturalnym. To bardzo pozytywne zjawisko, kt├│re w przysz┼éo┼Ťci b─Ödzie mia┼éo du┼╝y wp┼éyw na rozw├│j miast. To mieszka┼äcy, a nie urz─Ödnicy, b─Öd─ů gospodarowa─ç przestrzeni─ů miejsk─ů.
W urz─Ödzie miasta w Warszawie zdajemy sobie z tego spraw─Ö i intensywnie si─Ö temu przygl─ůdamy. W miar─Ö mo┼╝liwo┼Ťci staramy si─Ö tworzy─ç warunki do rozwoju aktywno┼Ťci obywatelskiej. Zdarza si─Ö jednak, ┼╝e przedstawiciele ruch├│w miejskich o tym nie wiedz─ů lub nie chc─ů wiedzie─ç. Na przyk┼éad wiosn─ů tego roku na spotkaniu programu ÔÇ×Partnerstwo dla SielcÔÇŁ jego uczestnicy sugerowali, ┼╝e miasto nie robi nic na rzecz wpierania inicjatyw lokalnych. Tymczasem trzy lata temu na zlecenie Urz─Ödu Miasta zosta┼é uruchomiony projekt Sto┼éecznego Centrum Wsp├│┼épracy Obywatelskiej. Centrum prowadzone jest przez konsorcjum organizacji pozarz─ůdowych wy┼éonionych w ramach konkursu. Celem dzia┼éania Centrum jest wspieranie inicjatyw mieszka┼äc├│w.
 
Dzia┼éania Urz─Ödu Miasta zwi─ůzane s─ů g┼é├│wnie z finansowaniem organizacji pozarz─ůdowych. Ruchy miejskie to cz─Östo spontaniczne inicjatywy, kt├│re nie s─ů sformalizowane, nie startuj─ů o granty.
To nieprawda, ┼╝e miasto nie wspiera nieformalnych inicjatyw. Tworzone w ramach Sto┼éecznego Centrum Wsp├│┼épracy Obywatelskiej partnerstwa to platformy wsp├│┼épracy, w kt├│rych uczestnicz─ů na r├│wnych zasadach organizacje pozarz─ůdowe, instytucje samorz─ůdowe, lokalni przedsi─Öbiorcy oraz indywidualni mieszka┼äcy.
 
Wiele z nieformalnych ruch├│w, kt├│re obserwujemy, to ruchy protestu. Z czego to wynika?
Niekt├│re z nich s─ů wyrazem sprzeciwu wobec dzia┼éa┼ä w┼éadz, niew┼éa┼Ťciwych z punktu widzenia mieszka┼äc├│w. Niekt├│re wydaj─ů si─Ö zupe┼énie absurdalne i wynikaj─ů z nieznajomo┼Ťci sprawy, niekt├│re s─ů aran┼╝owane dla samego protestu. Ale to jest normalne.
Przyk┼éadem mo┼╝e by─ç sprawa Baru Prasowego przy Marsza┼ékowskiej. Mo┼╝na powiedzie─ç, ┼╝e bar mleczny by┼é miejscem, kt├│re pe┼éni┼éo funkcj─Ö s┼éu┼╝ebn─ů wobec mieszka┼äc├│w Warszawy. Je┼Ťli we┼║miemy jednak pod uwag─Ö, ┼╝e by┼éo to przedsi─Öwzi─Öcie prowadzone na zasadach komercyjnych, musimy zauwa┼╝y─ç potencjalny konflikt interes├│w pomi─Ödzy klientami, przyzwyczajonymi do tanich posi┼ék├│w, i w┼éa┼Ťcicielem firmy gastronomicznej, kt├│ry dochodzi do wniosku, ┼╝e nie b─Ödzie takiej firmy dalej prowadzi┼é. Stawiam tez─Ö, ┼╝e protestuj─ůcy przeciwko zamkni─Öciu baru nie zdawali sobie sprawy z tej sytuacji, przynajmniej na pierwszym etapie tego konfliktu.
 
Z ich punktu widzenia sytuacja wygl─ůda pro┼Ťciej: zamkni─Öto tani bar, do kt├│rego ludzie lubili przychodzi─ç, kt├│ry jako jeden z niewielu lokali w tym rejonie spe┼énia┼é funkcje spo┼éeczne.
Wbrew pozorom to nie jest jedyne miejsce w okolicy spe┼éniaj─ůce te warunki. W wyniku tego konfliktu kilkadziesi─ůt metr├│w obok, ju┼╝ w nie tak komercyjnym miejscu, powsta┼éa druga podobna jad┼éodajnia. Dla mnie najwa┼╝niejsze jest, ┼╝eby zaspokojona zosta┼éa jaka┼Ť potrzeba spo┼éeczna. Z mojego punktu widzenia, mieszka┼äca i klienta baru, mo┼╝e opr├│cz sentymentu, nie ma znaczenia, czy dostaje posi┼éek tu czy 50 metr├│w dalej. Pami─Ötam, ┼╝e protestuj─ůcy m├│wili tylko i wy┼é─ůcznie o wykorzystaniu tego konkretnego lokalu. W takim razie o co chodzi ÔÇô o funkcje jad┼éodajni czy o sentyment do miejsca?
 
Mo┼╝e protest jest wyrazem bezradno┼Ťci wobec szerszego zjawiska komercjalizacji przestrzeni?
Oczywi┼Ťcie tak mo┼╝e by─ç i nie widz─Ö nic dziwnego w organizowaniu protest├│w. Osobi┼Ťcie jestem zwolennikiem zdrowego podej┼Ťcia do gospodarowania przestrzeni─ů publiczn─ů i nie podobaj─ů mi si─Ö ulice, na kt├│rych mie┼Ťci si─Ö bank przy banku. Tylko trzeba pami─Öta─ç, ┼╝e zar├│wno protestuj─ůcy, jak i urz─ůd, musz─ů dzia┼éa─ç w granicach prawa. Nielegalne zaj─Öcie baru mlecznego jest ┼éamaniem prawa. A je┼Ťli urz─Ödnik jest tego ┼Ťwiadomy, ma obowi─ůzek zg┼éosi─ç spraw─Ö do odpowiednich organ├│w. Brak zg┼éoszenia to tak┼╝e ┼éamanie prawa.

 
Niekt├│rzy mieszka┼äcy czuj─ů, ┼╝e nie maj─ů wp┼éywu na to, jak wygl─ůda rzeczywisto┼Ť─ç. ┼üami─ů prawo, poniewa┼╝ s─ů zdesperowani.
A jak sobie wyobrażasz posiadanie takiego wpływu?

 
Jednym z postulat├│w os├│b protestuj─ůcych wok├│┼é Prasowego by┼é bud┼╝et partycypacyjny.
Znamy przypadki stosowania bud┼╝etu partycypacyjnego na ┼Ťwiecie ÔÇô chocia┼╝by s┼éynny proces tworzenia bud┼╝etu partycypacyjnego w Porto Alegre. Ale i tam ju┼╝ od 2005 roku ten model jest ograniczany, bo okaza┼éo si─Ö, ┼╝e nie do ko┼äca si─Ö sprawdza. Nie chodzi o to, ┼╝eby w og├│le nie stosowa─ç mechanizmu partycypacyjnego, ale trzeba umie─ç si─Ö nim pos┼éugiwa─ç i umie─ç si─Ö samoogranicza─ç. Przy obecnym poziomie ┼Ťwiadomo┼Ťci spo┼éecze┼ästwa na temat zarz─ůdzania miastem takim jak Warszawa jest to niemo┼╝liwe. Wini─ç mo┼╝emy tu r├│wnie┼╝ w┼éadze, system edukacyjny, w kt├│rym nie ma ani s┼éowa na ten temat.
Pr├│ba tworzenia bud┼╝etu partycypacyjnego jest obecnie podejmowana w Domu Kultury ┼Ür├│dmie┼Ťcie. Na Zachodzie pierwsze takie pr├│by rozpocz─Öto kilkadziesi─ůt lat temu. To by┼é jednak inny kontekst i inna perspektywa. Jestem przekonany, ┼╝e i my w spos├│b spokojny doro┼Ťniemy do stosowania narz─Ödzi partycypacji. M├│wi─ůc ÔÇ×doro┼ŤniemyÔÇŁ, mam na my┼Ťli i mieszka┼äc├│w, i urz─Ödy.

 
W 1936 roku prezydent Warszawy Stefan Starzy┼äski zorganizowa┼é wystaw─Ö ÔÇ×Warszawa przysz┼éo┼ŤciÔÇŁ, na kt├│rej ka┼╝dy warszawiak m├│g┼é zobaczy─ç plany rozbudowy miasta. Czy Urz─ůd Miasta ma jaki┼Ť plan informowania, kt├│ry zwi─Öksza┼éby ch─Ö─ç partycypacji ze strony mieszka┼äc├│w?
Dobrze przekazywana informacja rzeczywi┼Ťcie wp┼éywa na wzrost zaanga┼╝owania mieszka┼äc├│w w sprawy okolicy, w kt├│rej ┼╝yj─ů. Uczciwie przyznam, ┼╝e to nie jest nasza ÔÇô urz─Ödu ÔÇô mocna strona.
Teraz wa┼╝nym planem rozwojowym s─ů mi─Ödzy innymi bulwary wi┼Ťlane, kt├│re b─Öd─ů ┼é─ůczy─ç okolice Centrum Nauki Kopernik i Biblioteki Uniwersyteckiej. To b─Ödzie miejsce, kt├│re zmieni charakter naszego miasta. Innym dalekosi─Ö┼╝nym planem jest rozw├│j metra i po┼é─ůczenie sieci linii kolejowych z systemem komunikacji miejskiej, co le┼╝y nie tylko w kompetencjach samorz─ůdu Warszawy.

 
Jako obywatele mamy poczucie, ┼╝e nie jeste┼Ťmy informowani o tych planach.
By┼éo wiele publicznych spotka┼ä dotycz─ůcych zagospodarowania skarpy wi┼Ťlanej i zagospodarowania bulwar├│w. By┼éy promowane na portalu ngo.pl. W ÔÇ×Gazecie WyborczejÔÇŁ wykupili┼Ťmy og┼éoszenie z zaproszeniem na specjalne spotkanie z pe┼énomocnikiem ds. Wis┼éy, kt├│ry przedstawi koncepcj─Ö i du┼╝─ů makiet─Ö. Na spotkanie przysz┼éo mo┼╝e trzydzie┼Ťci os├│b.
Ruchom miejskim cz─Östo brakuje odpowiedniej wiedzy. Czy kt├│ry┼Ť z nich ┼Ťledzi dzia┼éania pe┼énomocnika ds. Wis┼éy, kt├│ry zdoby┼é ┼Ťrodki z Unii Europejskiej na dzia┼éania nad Wis┼é─ů?
┼╗yjemy w wielkim mie┼Ťcie z tak du┼╝─ů liczb─ů spraw, tak du┼╝─ů ilo┼Ťci─ů informacji, ┼╝e nie da rady wszystkiego ┼Ťledzi─ç. Wiele os├│b chce mie─ç dost─Öp do informacji na temat konsultacji spo┼éecznych. Du┼╝o si─Ö o tym m├│wi, miasto udost─Öpnia specjaln─ů stron─Ö internetow─ů, facebooka. Ale zapewniam, ┼╝e jak na mo┼╝liwo┼Ťci Warszawy, nie ma wielu u┼╝ytkownik├│w tych serwis├│w.
 
To znaczy, ┼╝e ludzie nie chc─ů tam zagl─ůda─ç?
Poczucie odpowiedzialno┼Ťci i zainteresowania miastem nie jest powszechne. Problem w tym, ┼╝e to naprawd─Ö garstka os├│b, cho─ç wci─ů┼╝ rosn─ůca, realizuje r├│┼╝nego rodzaju miejskie projekty. Jest za to du┼╝o ludzi, kt├│rzy nie chc─ů by─ç odpowiedzialni za miasto, a interesuje ich jedynie to, co maj─ů za drzwiami swojego mieszkania. Dla mnie wi─Ökszym problemem jest ta druga grupa mieszka┼äc├│w. Zak┼éadam, ┼╝e z roku na rok b─Ödzie wi─Öcej tych, kt├│rym zale┼╝y.
Mam wra┼╝enie, ┼╝e razem z tymi, kt├│rzy krzycz─ů w sprawie Baru Prasowego, wsp├│lnie walczymy, ┼╝eby miasto by┼éo lepsze, jak najbardziej dostosowane do potrzeb mieszka┼äc├│w. Moim zdaniem urz─Ödnicy i ci, kt├│rzy chc─ů zmienia─ç rzeczywisto┼Ť─ç, dzia┼éaj─ů w zakresie wsp├│lnego mianownika ÔÇô dobra miasta. Tylko cz─Östo m├│wi─ů innymi j─Özykami i stosuj─ů inne sposoby dzia┼éania.

 
By─ç mo┼╝e bierno┼Ť─ç mieszka┼äc├│w wynika z od lat panuj─ůcego w mie┼Ťcie chaosu. Ludzie przyzwyczaili si─Ö, ┼╝e wszystko dzieje si─Ö za ich plecami.
Nie mo┼╝na oczekiwa─ç od jakiegokolwiek ekipy rz─ůdz─ůcej, ┼╝e b─Ödzie w stanie zmieni─ç rzeczywisto┼Ť─ç za pomoc─ů pstrykni─Öcia palcami. Jeste┼Ťmy spadkobiercami pewnego ci─ůgu zdarze┼ä: zniszczenia Warszawy, kt├│re spowodowa┼éo zagini─Öcie kapita┼éu wielu rodzin, dekretu Bieruta, wielu lat zaniecha┼ä i zjawiska masowego osiedlania si─Ö w Warszawie nowych mieszka┼äc├│w z teren├│w ca┼éej Polski, kt├│rzy nie od razu czuli si─Ö tu jak u siebie. A co za tym idzie, nie czuli odpowiedzialno┼Ťci za miasto, w kt├│rym ┼╝yj─ů. Nie krytykuj─Ö nap┼éywowych mieszka┼äc├│w ÔÇô takie zachowania s─ů naturalne. Sam jestem reprezentantem pierwszego pokolenia w mojej rodzinie, kt├│re mieszka w Warszawie od urodzenia. Podkre┼Ťlam to tylko po to, aby pami─Öta─ç, ┼╝e zmiany zachowa┼ä spo┼éecznych wymagaj─ů czasu.

 
Urz─Ödnicy organizuj─ůcy konsultacje oczekuj─ů od mieszka┼äc├│w, ┼╝e ci przyjd─ů i si─Ö wypowiedz─ů. Tymczasem ludzie nie maj─ů poczucia, ┼╝e konsultacje spo┼éeczne maj─ů jakikolwiek wp┼éyw na zachowanie w┼éadz.
Wytworzenie takiego poczucia wcale nie jest proste. Ale od trzech lat pali si─Ö zielone ┼Ťwiat┼éo. W ramach programu norweskiego, kt├│ry realizowa┼éo Centrum Komunikacji Spo┼éecznej, zosta┼éo przeprowadzonych oko┼éo dwudziestu konsultacji. Wypracowali┼Ťmy przy tym metodologi─Ö i naszym celem jest teraz, by tryb konsultacji spo┼éecznych wprowadzi─ç we wszystkich biurach urz─Ödu. Jednak oczekiwanie, ┼╝e w ci─ůgu trzech lat zmienimy rzeczywisto┼Ť─ç, jest postawieniem poprzeczki, dla urz─Ödu i dla mieszka┼äc├│w Warszawy, zbyt wysoko. A nasze zaniedbania w tych kwestiach s─ů gigantyczne, si─Ögaj─ů p├│┼é wieku. W Warszawie nikt wcze┼Ťniej nie my┼Ťla┼é o systemowych metodach dialogu Urz─Ödu z mieszka┼äcami, nie m├│wi─ůc ju┼╝ o wprowadzeniu jakichkolwiek narz─Ödzi konsultacyjnych. A dzisiaj mamy dobre praktyki, za kt├│re jeste┼Ťmy chwaleni przez inne samorz─ůdy i ekspert├│w. Jednak zawsze b─Öd─Ö podkre┼Ťla┼é: nie jest to szczyt idea┼éu i potrzeba jeszcze czasu ÔÇô szczeg├│lnie na wspomniane przeze mnie wcze┼Ťniej zmiany postaw spo┼éecznych i zmiany przyzwyczaje┼ä urz─Öd├│w.
 
Czy mo┼╝na by zada─ç mieszka┼äcom Warszawy takie pytanie: wydajemy pieni─ůdze na fontann─Ö, stref─Ö kibica czy sto┼é├│wki szkolne?
┼╗eby zada─ç takie pytanie, trzeba najpierw przeprowadzi─ç bardzo d┼éugi proces informowania o tym, jak si─Ö konstruuje bud┼╝et, jakie s─ů obowi─ůzkowe zadania miasta, jakie decyzje si─Ö podejmuje. Nie nale┼╝y pyta─ç mieszka┼äc├│w o subwencje edukacyjne, poniewa┼╝ tu samorz─ůd nie ma marginesu decyzji. Jedn─ů z zasad konsultacji jest okre┼Ťlenie precyzyjnie marginesu, w ramach kt├│rego mo┼╝na wypracowywa─ç kompromisy. W tych obszarach, kt├│re s─ů negocjowane na poziomie samorz─ůdu. Taka sama sytuacja jest z ÔÇ×korkowymÔÇŁ, z kt├│rego dosy─ç du┼╝e pieni─ůdze musz─ů p├│j┼Ť─ç na profilaktyk─Ö uzale┼╝nie┼ä i na nic innego, bo tak m├│wi ustawa. Nie mo┼╝na konsultowa─ç spraw, kt├│rych nie mo┼╝na zmieni─ç.
 
To problem w┼éadz, a problemem mieszka┼äc├│w jest to, ┼╝e nie zawsze w┼éadze post─Öpuj─ů tak, jak tego chc─ů obywatele. Wydawa┼éo nam si─Ö, ┼╝e nie po to pyta si─Ö mieszka┼äc├│w, jak ma wygl─ůda─ç ich ulica, ┼╝eby p├│┼║niej wyremontowa─ç j─ů inaczej. A znamy przypadki, w kt├│rych po konsultacjach tak w┼éa┼Ťnie post─ůpiono.
Konsultacje powinien organizowa─ç ten, kto odpowiada za miejsce, kt├│re nale┼╝y zagospodarowa─ç. Samorz─ůd konsultuje si─Ö z obywatelami na dany temat. Jedni zaapeluj─ů o budow─Ö ┼Ťcie┼╝ki rowerowej, drudzy o szerszy chodnik, trzecia grupa o zwi─Ökszenie liczby miejsc parkingowych. I powstaje pytanie, kto ma racje? Ale odpowiedzialno┼Ť─ç za decyzj─Ö bierze zlecaj─ůcy konsultacje, bo takie s─ů mechanizmy zarz─ůdzania przestrzeni─ů publiczn─ů, i musi stara─ç si─Ö wypracowa─ç kompromis. Konsultacje nie s─ů ani mediacj─ů, ani procesem negocjacyjnym.
 
Czasem sytuacja jest inna. W┼éadza tworzy iluzj─Ö, ┼╝e obywatele o czym┼Ť wsp├│┼édecyduj─ů. W Poznaniu zbudowano stadion za miliony z┼éotych, a nast─Öpnie spytano mieszka┼äc├│w, czy w zwi─ůzku z t─ů inwestycj─ů zdro┼╝e─ç maj─ů bilety komunikacji miejskiej, czy op┼éaty za parkowanie.
Nie rozumiem, dlaczego ten przyk┼éad procesu konsultacyjnego w Poznaniu cz─Östo pokazywany jest jako wz├│r. Pytanie powinno dotyczy─ç tego, na co zostan─ů przeznaczone dodatkowe ┼Ťrodki finansowe. Co ciekawe, przy procesach konsultacyjnych, realizowanych w innych miastach w Polsce, warszawskie do┼Ťwiadczenia s─ů pokazywane jako dobry przyk┼éad. Kiedy┼Ť w gazecie pozna┼äskiej czyta┼éem tekst krytykuj─ůcy konsultacje w Poznaniu, kt├│ry ko┼äczy┼é si─Ö zdaniem w stylu: ÔÇ×przecie┼╝ nie trzeba by┼éo daleko szuka─ç, jest wydana przez Urz─ůd Miasta Sto┼éecznego Warszawy broszurka Jak konsultowa─ç? ÔÇô dlaczego oni potrafi─ů a my nie?ÔÇŁ.
 
Warszawa ma ambicje dawa─ç przyk┼éad innym i by─ç ÔÇ×europejskim miastemÔÇŁ. W takim razie dlaczego na czas Euro ca┼ée miasto zaklejono reklamami?
Nie lubi─Ö reklamy w przestrzeni publicznej. Ale w samorz─ůdzie nauczy┼éem si─Ö pokory. Warszawa stanie si─Ö miastem rowerowym nie z powodu zmiany urz─Ödnik├│w, ale dzi─Öki mieszka┼äcom, kt├│rzy poprzez zmian─Ö swoich zachowa┼ä wymusz─ů pewne dzia┼éania. To ju┼╝ si─Ö dzieje. Swego czasu zorganizowano okr─ůg┼éy st├│┼é reklamowy, w kt├│rym uczestniczy┼é samorz─ůd, w┼éa┼Ťciciele przestrzeni, reklamodawcy, organizacje pozarz─ůdowe. W spos├│b transparentny zosta┼éy wypracowane propozycje zmian konkretnych ustaw i przekazane do administracji rz─ůdowej.
Wracaj─ůc jednak do reklamy w trakcie EURO ÔÇô przez najbli┼╝sze kilkadziesi─ůt lat prawdopodobnie nie b─Ödziemy mieli tak du┼╝ej imprezy w Warszawie. Dlatego w tym szczeg├│lnym czasie nie martwi┼ébym si─Ö tak o przestrze┼ä publiczn─ů w kontek┼Ťcie reklam, kt├│re zaw┼éadn─Ö┼éy przestrzeni─ů miejsk─ů jedynie na miesi─ůc.
Proces zarz─ůdzania miastem nie dotyczy wy┼é─ůcznie spraw bie┼╝─ůcych. Zarz─ůdza si─Ö nie tylko w ten spos├│b, ┼╝e dzisiaj mamy problem ze sto┼é├│wkami, dlatego si─Ö tym zajmujemy i dzia┼éamy interwencyjnie jak stra┼╝ po┼╝arna. Miasto trzeba planowa─ç na wiele lat, trzeba pracowa─ç na pozycj─Ö tego miasta. Trudno nie inwestowa─ç w tak─ů imprez─Ö, jak─ů jest Euro, zw┼éaszcza w sytuacji, gdy z naszych bada┼ä i bada┼ä dla ÔÇ×Gazety WyborczejÔÇŁ wiemy, ┼╝e ponad 80% kibic├│w zagranicznych, kt├│rzy przyjechali do Warszawy w trakcie EURO, b─Ödzie zach─Öca┼éo swoj─ů rodzin─Ö i znajomych do odwiedzin Warszawy. Przyjad─ů do nas ludzie, zostawi─ů pieni─ůdze, zwi─Ökszy si─Ö atrakcyjno┼Ť─ç Warszawy, co wp┼éynie na zatrudnienie, finanse ma┼éych i ┼Ťrednich przedsi─Öbiorstw, podatki i finanse na inwestycje, dzi─Öki kt├│rym miasto b─Ödzie si─Ö rozwija┼éo. Czasami trzeba i┼Ť─ç na trudne kompromisy. My┼Ťlenie o Warszawie musi bra─ç pod uwag─Ö perspektyw─Ö 50 lat. W tym kontek┼Ťcie na przyk┼éad walka o to, ┼╝eby dana szko┼éa nie sta┼éa si─Ö fili─ů innej szko┼éy, chocia┼╝ wed┼éug samorz─ůdu, ze wzgl─Öd├│w ekonomicznych i demograficznych, powinna zosta─ç przekszta┼écona, to fikcyjny problem. Mam wra┼╝enie, ┼╝e zrozumienia dla takiego sposoby zarz─ůdzania miastem jeszcze nie ma w┼Ťr├│d mieszka┼äc├│w.
 
W Londynie od kilkudziesi─Öciu lat dzia┼éa The London Building Center, prowadzone przez stowarzyszenie mieszka┼äc├│w we wsp├│┼épracy z samorz─ůdem, w kt├│rym mo┼╝na ogl─ůda─ç gigantyczn─ů makiet─Ö miasta i dowiedzie─ç si─Ö, jakie s─ů plany rozbudowy ka┼╝dej dzielnicy, pozna─ç aktualne problemy miasta. Czy podobne centrum mog┼éoby powsta─ç w Warszawie?
Bardzo chcia┼ébym, ┼╝eby co┼Ť takiego powsta┼éo u nas, ┼╝eby takimi metodami prowadzi─ç dialog o przestrzeni publicznej. Ale chyba oczekujemy zbyt szybkich zmian. Debata z udzia┼éem ┼Ťwiadomych mieszka┼äc├│w na temat miasta dopiero si─Ö zaczyna i my┼Ťl─Ö, ┼╝e jeszcze przez jaki┼Ť czas na dobre si─Ö nie rozkr─Öci. Trzy lata systemowej pracy z konsultacjami i wspieranie inicjatyw lokalnych to za ma┼éo dla tak gigantycznego miasta z tak─ů histori─ů i problemami.
 
Przeczytaj inne rozmowy ÔÇ×KontaktuÔÇŁ.
 
UWAGA! W czasie wakacji internetowa ods┼éona „Kontaktu” b─Ödzie ukazywa─ç si─Ö raz na dwa tygodnie – co drugi poniedzia┼éek. Serdecznie zapraszamy do lektury!
 

Marcin Wojdat od po┼éowy lipca obejmie funkcj─Ö sekretarza miasta sto┼éecznego Warszawy, wcze┼Ťniej by┼é dyrektorem Centrum Komunikacji Spo┼éecznej. By┼éy dyrektor warszawskiego Banku ┼╗ywno┼Ťci SOS, przewodnicz─ůcy Rady Opieku┼äczej dla Bezdomnych przy prezydencie m. st. Warszawy oraz przewodnicz─ůcy Forum Dialogu Spo┼éecznego. Od 2006 roku pe┼éni┼é funkcj─Ö Pe┼énomocnika Prezydenta Warszawy ds. organizacji pozarz─ůdowych.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś