Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Graff: Wiele twarzy feminizmu

Feminizm, kt贸ry bierze pod uwag臋 prawa rodzic贸w, nie mo偶e by膰 feminizmem neoliberalnym.


Feminizm, kt贸ry bierze pod uwag臋 prawa rodzic贸w, nie mo偶e by膰 feminizmem neoliberalnym. Z pozycji neoliberalnych mo偶na wyst臋powa膰 o prawa reprodukcyjne, dost臋p do w艂adzy czy walczy膰 z przemoc膮 w rodzinie. Ale prawa rodzic贸w to ju偶 pa艅stwo opieku艅cze.
Z Agnieszk膮 Graff, autork膮 ksi膮偶ki 鈥濵atka Feministka鈥, rozmawia Ala Budzy艅ska. Zdj臋cia: Wojtek Radwa艅ski.
 
We wst臋pie swojej najnowszej ksi膮偶ki 鈥濵atka feministka鈥 piszesz, 偶e 鈥瀢 polskim feminizmie temat macierzy艅stwa budzi op贸r i zniecierpliwienie”. Dlaczego tak jest?
Ksi膮偶ka ju偶 samym tytu艂em zaznacza, 偶e chodzi艂o mi o wzmocnienie macierzy艅skiej nogi feminizmu, a nie o atakowanie feminizmu za brak tej nogi. Te dwie to偶samo艣ci nie tylko id膮 w parze, ale musz膮 si臋 du偶o mocniej po艂膮czy膰, 偶eby pozycja kobiet w Polsce mog艂a si臋 zmieni膰. W naszym kraju dominuj膮 dwa dyskursy antykobiece: skrajny konserwatyzm i neoliberalizm. Napieraj膮 na kobiety z dw贸ch stron. Neoliberalizm m贸wi kobiecie: 鈥濷garnij si臋 i b膮d藕 samodzielna, autonomiczna, b膮d藕 idealnym pracownikiem鈥. Dyskurs ultrakonserwatywny m贸wi jej: 鈥濲este艣 tylko matk膮 i ca艂a ta rynkowa rzeczywisto艣膰 w og贸le ci臋 nie dotyczy鈥.
Paradoksalnie te dwa dyskursy, cho膰 przedstawiaj膮 kobiet臋 odmiennie, zawar艂y w Polsce sojusz polegaj膮cy na tym, 偶e matki zosta艂y wypchni臋te na margines rynku pracy. To jest to, co reprezentuje Gowin. To si臋 艣wietnie rymuje聽鈥 rynek ma by膰 ca艂kowicie wolny, a kobiety maj膮 siedzie膰 w domu z dzie膰mi. Ja si臋 na to nie zgadzam, rynek nie ma by膰 ca艂kowicie wolny, a kobiety maj膮 prawo, je艣li tak zadecyduj膮, siedzie膰 w domu z dzie膰mi. I nie nazywajmy tego, do cholery, siedzeniem. To jest du偶o trudniejsza opowie艣膰, bo pokazuje, 偶e ludzie maj膮 sprzeczne potrzeby i 偶e te sprzeczne potrzeby musz膮 zosta膰 pogodzone. Nie mo偶e by膰 tak, 偶e musimy wybiera膰 mi臋dzy domem a prac膮.
 
Feminizm w Ko艣ciele?
 
Jak ma si臋 do tego antyklerykalizm, z kt贸rym polski feminizm idzie w parze? Czy jest miejsce na dialog mi臋dzy chrze艣cija艅stwem a feminizmem?
Ko艣ci贸艂 jako instytucja funkcjonuj膮c膮 w demokratycznym pa艅stwie musi by膰 poddany jurysdykcji pa艅stwa. Bardzo nie lubi臋 kategorii 鈥瀉ntyklerykalizm鈥, to nie jest moja to偶samo艣膰. Mo偶e to wynika z mojej katolickiej przesz艂o艣ci. By艂am kiedy艣 g艂臋boko religijna i jestem daleka od pi臋tnowania religijno艣ci. Nie uwa偶am, 偶ebym utraci艂a co艣 cennego, ani te偶 偶ebym co艣 zyska艂a. Po prostu si臋 zmieni艂am, zmieni艂 si臋 m贸j stosunek do religii. Pomys艂, 偶e bycie zwi膮zanym z Ko艣cio艂em ca艂kowicie wyklucza si臋 z my艣leniem w kategoriach 艣wiecko艣ci pa艅stwa i r贸wno艣ci p艂ci, jest absurdalny. Wielu katolik贸w opowiada si臋 za rozdzia艂em pa艅stwa i Ko艣cio艂a. Nie ma dogmatu antygenderowego, to s膮 pogl膮dy, kt贸re nie musz膮 by膰 przecie偶 pogl膮dami wszystkich wiernych. Moim zdaniem istnieje ogromna przestrze艅 we wsp贸艂czesnym Ko艣ciele katolickim na rozmow臋 o r贸wno艣ci p艂ci. To ciekawe pytanie, jak daleko mo偶emy si臋 do siebie zbli偶y膰. Domy艣lam si臋, 偶e nie znalaz艂aby si臋 wystarczaj膮ca liczba kobiet, kt贸rym zale偶y na prawie do aborcji na tyle, 偶eby p贸j艣膰 w tej sprawie na wojn臋 z Ko艣cio艂em. Ale mo偶emy si臋 spotka膰 przy innych tematach, na przyk艂ad dost臋pno艣ci przedszkoli czy 偶艂obk贸w. A mo偶e nawet dost臋pu do antykoncepcji. W polskim Ko艣ciele jest wiele kobiet, kt贸re otwarcie deklaruj膮, 偶e stosuj膮 antykoncepcj臋. Chrze艣cija艅ska jest rozmowa, dialog, dopuszczenie wielo艣ci stanowisk tam, gdzie to jest mo偶liwe. Taka rozmowa jest dla mnie ciekawa聽鈥 nie zmieni臋 swojego stanowiska na temat aborcji, ale jestem sk艂onna rozmawia膰 na r贸偶ne tematy z osobami, kt贸re na ten akurat temat maj膮 inny pogl膮d ni偶 ja.
 
A jednak chrze艣cija艅stwo i feminizm w praktyce聽鈥 przez wi臋kszo艣膰 sympatyk贸w zar贸wno jednej, jak i drugiej strony聽鈥 postrzegane s膮 jako opozycje.
To trzeba prze艂ama膰. Po jednej i po drugiej stronie s膮 ludzie. Chocia偶 po jednej stronie s膮 teologia i dogmaty, a po drugiej s膮 oczywi艣cie nastroje antyklerykalne, bo Polska jest krajem, w kt贸rym Ko艣ci贸艂 zdominowa艂 sfer臋 publiczn膮. Kobiety, paradoksalnie, dla obu stron s膮 nies艂ychanie wa偶ne. I Ko艣ci贸艂 kobietami stoi, mimo i偶 rz膮dz膮 w nim m臋偶czy藕ni, i feminizm bez kobiet, jako 偶ywo, nie da rady. Wi臋kszo艣膰 os贸b m贸wi mi, 偶e jestem naiwna, 偶e taka wsp贸艂praca si臋 nie uda. Ale pojawia si臋 tak偶e zaciekawienie.
Ko艣ci贸艂 instytucjonalny m贸wi dzi艣 katoliczkom: 鈥濧lbo b臋dziecie walczy膰 z gender, albo nie jeste艣cie ju偶 z nami鈥. A my, feministki, jeste艣my ciekawe, co zrobi膮 nasze przyjaci贸艂ki katoliczki, kt贸re feminizuj膮 i bywaj膮 na feministycznych spotkaniach. Stoj膮聽 troch臋 w rozkroku, nie s膮 ca艂kowicie z nami, ale te偶 wkurzy艂 je list biskup贸w o zagro偶eniu gender. Moim zdaniem, musimy je z tego rozkroku wyzwoli膰, musi powsta膰 przestrze艅, w kt贸rej feminizuj膮ce katoliczki, czy te偶 wierz膮ce feministki, b臋d膮 mia艂y sw贸j dom. Protestantki ju偶 to maj膮, feministyczna teologia jest u nich pot臋偶nym nurtem. Muzu艂manki to maj膮, istnieje bardzo silny muzu艂ma艅ski feminizm. 呕yd贸wki to maj膮, nawet te ortodoksyjne. To dlaczego akurat katolicyzm ma si臋 z my艣leniem r贸wno艣ciowym wyklucza膰?
 
Gdyby przyzna膰 si臋 w 艣rodowisku os贸b konserwatywnych, 偶e jest si臋 feministk膮, powiedzia艂yby, 偶e nie mo偶na by膰 w takim razie katoliczk膮. W艣r贸d feministek znalaz艂yby si臋 takie, kt贸re my艣l膮 podobnie聽鈥 skoro jest si臋 katoliczk膮, nie mo偶na by膰 feministk膮.
To jest stereotyp. Jest wiele feministek, kt贸re s膮 katoliczkami. Nie da si臋 przyj膮膰 za swoje wszystkiego, co proponuje feminizm, bo on jest jednym wielkim sporem. My si臋 nieustannie k艂贸cimy mi臋dzy sob膮 i naprawd臋 istnieje przestrze艅 dla feminizmu katolickiego jako jednego z wielu nurt贸w. Problem polega na tym, 偶e go nie ma. Nieszcz臋艣ciem polskiego katolicyzmu jest to, 偶e osoby, kt贸re zaczynaj膮 my艣le膰 r贸wno艣ciowo, najcz臋艣ciej odchodz膮 od Ko艣cio艂a. Mam wra偶enie, 偶e Ko艣ci贸艂 instytucjonalny coraz bardziej wzmacnia wojn臋 kulturow膮, kt贸ra si臋 toczy, ustawiaj膮c was, post臋powych katolik贸w, w roli milcz膮cych zak艂adnik贸w.
Wy musicie m贸wi膰, 偶e jest was wi臋cej ni偶 by wynika艂o z liczby czytelnik贸w 鈥濼ygodnika Powszechnego鈥. Ja z tymi osobami gadam codziennie na placach zabaw. My艣lisz, 偶e rozmowy, na kt贸rych opiera si臋 moja ksi膮偶ka, by艂y przeprowadzone wy艂膮cznie z ateistkami? Nie! Ten podzia艂 trzeba prze艂ama膰. Ale to nie my聽鈥 ja z Magd膮 艢rod膮, King膮 Dunin czy Kazi膮 Szczuk膮聽鈥 to prze艂amiemy. My艣my si臋 wiele lat temu po偶egna艂y z Ko艣cio艂em, albo te偶 nigdy w nim nie by艂y艣my. Ja jestem o tyle ciekawym przypadkiem, 偶e jestem wychowank膮 KIK-u. Moja etyka seksualna ukszta艂towa艂a si臋 w rozmowach z legendarn膮 postaci膮 KIK-u, ksi臋dzem o przydomku S艂o艅. Ale katolicki feminizm musz膮 robi膰 dziewczyny kt贸re czuj膮 si臋 zwi膮zane z Ko艣cio艂em. Musicie ten Ko艣ci贸艂聽zmienia膰.

Ojcostwo
 
Zmie艅my temat na bli偶szy twojej ksi膮偶ce. Chcia艂abym porozmawia膰 o tym jak 鈥瀖atka feministka鈥 widzi rol臋 m臋偶czyzn.
Spokojnie, jako feministka musz臋 jednak zacz膮膰 od kobiet. Cz臋艣膰聽feministek krytykuje t臋 ksi膮偶k臋, bo uwa偶aj膮 偶e nadmiernie idealizuj臋 rol臋 macierzy艅stwa w 偶yciu kobiet i kobiecej opieki w 偶yciu spo艂ecznym. Uwa偶aj膮 偶e my to mamy demistyfikowa膰, nie wspiera膰. Ale ja uwa偶am, 偶e teraz jest czas na to, by o tej opiece, trosce, mi艂o艣ci powa偶nie porozmawia膰. 聽Mo偶e dlatego, 偶e bardzo 艣wiadomie si臋 o moje dziecko stara艂am. I bardzo 艣wiadomie walczy艂am o ka偶d膮 minut臋 z nim. Czas z dzieckiem to jest nasze prawo, wielka przyjemno艣膰, nie tylko obowi膮zek. O ojcostwie m贸wi臋 dopiero w drugiej kolejno艣ci.
Prawdziwa polityka prorodzinna musi by膰 przede wszystkim polityk膮 r贸wno艣ciow膮. Musi zapewnia膰 rodzicom mo偶liwo艣膰 harmonijnego 艂膮czenia wychowania dziecka z prac膮 zawodow膮. W r贸偶nej mierze na r贸偶nych etapach jego 偶ycia.
Musi istnie膰 opieka instytucjonalna i trzeba w ni膮 w艂o偶y膰 du偶o wi臋cej pieni臋dzy, ni偶 to si臋 obecnie robi. Jest pewien post臋p, kt贸ry stara艂am si臋 z szacunkiem odnotowa膰 w mojej ksi膮偶ce. Powsta艂o w ostatnich latach du偶o miejsc w 偶艂obkach i przedszkolach. Ale jest te偶 kuriozalna zasada, 偶e osoby niepracuj膮ce nie maj膮 prawa do miejsc w 偶艂obkach. Co oznacza, 偶e nie mog膮 i艣膰 do pracy i ko艂o si臋 zamyka. To jest na przyk艂ad sytuacja kobiet wielodzietnych, bo one nie maj膮 偶adnej szansy wyrwa膰 si臋 z udomowienia, z g贸ry s膮 przez pa艅stwo wepchni臋te w tak膮 sytuacj臋. Chodzi o to, 偶eby to b艂臋dne ko艂o przerwa膰.
 
A co z ojcami?
Trzeba ich umatczyni膰. Sk艂oni膰 do podj臋cia codziennej opieki nad dzie膰mi. Da膰 im szans臋 na budowanie wi臋zi. Urlopy musz膮 by膰 naprawd臋 rodzicielskie, a nie macierzy艅skie. Trzeba zarezerwowa膰 fragment urlopu rodzicielskiego wy艂膮cznie dla m臋偶czyzn. Nie by艂by obowi膮zkowy, ale niezbywalny: m臋偶czyzna nie b臋dzie m贸g艂 przekaza膰 go matce. To jest rozwi膮zanie szwedzkie, kt贸re sprawi艂o, 偶e dzi艣 80% m臋偶czyzn korzysta tam z tych urlop贸w. Pewnie zawsze b臋dzie te 20% m臋偶czyzn o tradycyjnym sposobie my艣lenia albo nielubi膮cych dzieci. Ludzie maj膮 prawo do bardzo tradycyjnych wybor贸w. Tylko niech te wybory nie b臋d膮 promowane przez pa艅stwo, bo w jego interesie le偶y r贸wnowaga opieku艅cza mi臋dzy kobietami a m臋偶czyznami. W interesie pa艅stwa le偶y r贸wnowaga mi臋dzy zobowi膮zaniami opieku艅czymi kobiet i m臋偶czyzn, bo tylko taka sytuacja prowadzi do pe艂nego dost臋pu kobiet do rynku pracy, a w konsekwencji do wi臋kszej dzietno艣ci. Szwedki rodz膮 dzi艣 najwi臋cej w Europie. Polki 鈥 najmniej.
 
Do tego, 偶eby ojcowie rzeczywi艣cie zacz臋li korzysta膰 z urlop贸w, potrzebna jest te偶 zmiana mentalno艣ci.
W tej kwestii jestem raczej optymistk膮. Stale obserwuj臋 proporcj臋 m臋偶czyzn w stosunku do kobiet na placach zabaw. W ci膮gu ostatnich kilku lat bardzo si臋 zmieni艂a na lepsze. Widuj臋 tam facet贸w, kt贸rych聽 niezbyt elegancko nazwaliby艣my 鈥瀔arkami鈥. Jeden 艂apie kolejne dzieci na zje偶d偶alni, a obok stoi drugi i mu w tym pomaga. I nie ma w tym ani odrobiny za偶enowania. S膮 ojcami i robi膮 to, co ojciec ma do zrobienia. Z humorem i czu艂o艣ci膮. Dziesi臋膰 lat temu to by by艂o nie do pomy艣lenia. Naprawd臋 zmienia si臋 obyczaj. M臋偶czy藕ni w Polsce na masow膮 skal臋 uczestnicz膮 w porodach. To jest prze艂om na skal臋 艣wiatow膮. Por贸d to zawsze by艂o tabu. Pa艅stwo musi wspiera膰 dyskurs proojcowski, kt贸ry nie b臋dzie dyskursem ojca, kt贸ry poklepuje dziecko po g艂owie i potem zamyka si臋 w pokoju. Ale nie wolno te偶 tego dyskursu poprowadzi膰 tak, 偶eby on uw艂acza艂 m臋sko艣ci. To jest bardzo delikatny teren. Trzeba aktywne ojcostwo promowa膰 jako fantastyczn膮 form臋 m臋sko艣ci.
 
Na ile realna jest szansa na to, 偶e w niedalekiej przysz艂o艣ci pracodawca, zatrudniaj膮c zar贸wno kobiet臋, jak i m臋偶czyzn臋, b臋dzie tak samo 鈥瀗ara偶ony鈥 na wzi臋cie urlopu rodzicielskiego przez nowo zatrudnionego pracownika?
Tak samo nie b臋dzie nigdy. Nawet bym si臋 tego specjalnie nie domaga艂a. Biologia wi臋zi matka-dziecko jest tak zorganizowana, 偶e dla wi臋kszo艣ci ludzi to jest w og贸le nie do pomy艣lenia. Ale je偶eli urlop rodzicielski, ten roczny, roz艂o偶ymy na pierwszych siedem lat 偶ycia 鈥 聽innymi s艂owy, pozwolimy ludziom bra膰 go po kawa艂ku 鈥 聽to zupe艂nie zmieni si臋 proporcja kobiet i m臋偶czyzn bior膮cych te urlopy. Pa艅stwo ma na to wp艂yw. Nie chodzi o to, 偶eby by艂o p贸艂 na p贸艂. Ale poszerzmy pole wyboru. Zr贸bmy tak, 偶eby kobiety mia艂y du偶o wi臋kszy oddech, a m臋偶czy藕ni du偶o wi臋ksz膮 szans臋 na g艂臋bokie wi臋zi z dzie膰mi. My艣l臋, 偶e dojdziemy do proporcji urlop贸w 40% (m臋偶czy藕ni), 60% (kobiety). To jest realny procent uczestnictwa m臋偶czyzn w sferze prywatnej, a kobiet w publicznej. To nie jest po r贸wno, ale te偶 nie s膮 to antypody. Jest wielk膮 pu艂apk膮 m贸wienie, 偶e skoro nigdy nie b臋dzie po r贸wno, to nie ma do czego d膮偶y膰.
 
Macierzy艅stwo
 
Co feminizm ma do zaoferowania kobietom, kt贸re 艣wiadomie decyduj膮 si臋 na to, 偶eby zosta膰 w domu? Co my艣lisz o postulacie wyp艂acania pensji osobom wykonuj膮cym obowi膮zki domowe?
To jest ciekawa rozmowa. Na Kongresie pojawi艂 si臋 g艂os kobiety, kt贸ra chcia艂aby, 偶eby praca domowa by艂a wynagradzana nie na zasadzie ubezpieczenia, ale jako pensja. Urlopy wychowawcze i rodzicielskie dzia艂aj膮 na tej zasadzie, 偶e pa艅stwo p艂aci nie za to, 偶e opiekujesz si臋 dzieckiem, ale za twoj膮 wcze艣niejsz膮 prac臋. Jestem zwolenniczk膮 ubezpiecze艅 emerytalnych dla kobiet, kt贸re wychowuj膮 zawodowo dzieci, natomiast p艂acenie tym kobietom za prac臋 domow膮 jest dla mnie bardzo problematyczne. Po pierwsze: kto ma za to p艂aci膰? Je艣li podatnik, to znaczn膮 cz臋艣膰 podatnik贸w stanowi膮 kobiety, kt贸re jednocze艣nie pracuj膮 zarobkowo i wychowuj膮 dzieci. Czyli wtedy ich praca opieku艅cza staje si臋 niewa偶na. W takim modelu pa艅stwo promowa艂oby prac臋 opieku艅cz膮 kobiet, kt贸re nie pracuj膮 zawodowo. Jest to nawet wbrew interesom pa艅stwa, bo statystycznie dzieje si臋 tak, 偶e r贸wno艣膰 na rynku pracy jest budowana nie poprzez dowarto艣ciowywanie tradycyjnych r贸l, ale otwieranie m臋偶czyzn na role tradycyjnie kobiece. Pomys艂y p艂acenia za prac臋 domow膮 budz膮 m贸j du偶y sprzeciw, cho膰 ch臋tnie wys艂ucham argument贸w przeciwnych, solidnych, ekonomicznych.

Niew膮tpliwie takie rozwi膮zanie mog艂oby prowadzi膰 do tego, 偶e w jeszcze wi臋kszym stopniu kobiety by艂yby zamykane w domach.
W艂a艣nie. To jest wspieranie tradycyjnego modelu. Natomiast postulatem feministycznym jest dowarto艣ciowanie tej pracy w formie 艣wiadcze艅 emerytalnych i ubezpiecze艅. To jest pytanie dla ekonomist贸w: jak kobietom, kt贸re nigdy nie pracowa艂y zawodowo, zapewni膰 艣wiadczenia macierzy艅skie na pierwszym etapie niemowl臋cym dziecka. Na zachodzie te 艣wiadczenia s膮 du偶o bardziej rozbudowane, kobiety czuj膮 si臋 du偶o bezpieczniej, kiedy decyduj膮 si臋 na dziecko. W Anglii toczy si臋 nawet debata, czy 艣wiadczenia te nie produkuj膮 wi臋kszej liczby ci膮偶 nastoletnich. Uwa偶am, 偶e lepiej przeholowa膰 w opieku艅czo艣ci, ni偶 obawia膰 si臋, 偶e opieku艅czo艣膰 zostanie wykorzystana. Pa艅stwo musi regulowa膰 rynek.
To prawda, z kt贸r膮 Kongres Kobiet b臋dzie musia艂 si臋 zmierzy膰聽鈥 feminizm, kt贸ry bierze pod uwag臋 prawa rodzic贸w, nie mo偶e by膰 feminizmem neoliberalnym. Mo偶na z pozycji neoliberalnych walczy膰 o wolno艣膰, na przyk艂ad o prawa reprodukcyjne, mo偶na walczy膰 z przemoc膮 w rodzinie, mo偶na walczy膰 o dost臋p do w艂adzy, ale o prawa rodzicielskie z tej pozycji si臋 nie zawalczy. Bo prawa rodzicielskie to 鈥瀟eren” pa艅stwa opieku艅czego. S膮 pr贸by argumentowania w stylu 鈥瀦atrudniaj matk臋, bo matka to 艣wietny pracownik鈥, 鈥瀘na jest tak zdesperowana, 偶eby to dziecko wy偶ywi膰, 偶e mo偶esz j膮 wyzyska膰, ile chcesz鈥. To nie jest nasza argumentacja.
 
Ksi膮偶ka
 
Jaka jest w takim razie rola twojej ksi膮偶ki?
Jak to jaka? Ma si臋 dobrze czyta膰. Ma sprawi膰 ludziom przyjemno艣膰. To nie jest ksi膮偶ka wojowniczki, kt贸ra nic tylko t艂ucze swoje postulaty. To jest zbi贸r felieton贸w i esej贸w. Ksi膮偶ka obyczajowo-podpatruj膮ca 艣wiat, a troch臋 te偶 osobista, bo jednak sporo pisz臋 o sobie. Opisuj臋, o czym si臋 gada przy piaskownicy. Co m贸wi ma艂y ch艂opiec po obejrzeniu kresk贸wki o Bobie budowniczym. Jak to jest by膰 z ma艂ym dzieckiem w polskim szpitalu. Jak to jest by膰 kobiet膮, kt贸ra strasznie chc臋 by膰 z dzieckiem, a jednocze艣nie strasznie chce, i przy tym troch臋 musi, by膰 w pracy.
Interesuj膮 miejsca rozdarcia, konflikty, kt贸re nie daj膮 si臋 ostatecznie rozwi膮za膰. I tu si臋 zaczyna polityczno艣膰 tego, co pisz臋. Ot贸偶 konflikt mi臋dzy macierzy艅stwem a prac膮 zosta艂 w Polsce ca艂kowicie sprywatyzowany. Dostaj臋 mas臋聽list贸w od kobiet, kt贸re opowiadaj膮 mi ze szczeg贸艂ami, jak si臋 z tym konfliktem zmaga艂y. Naszym zadaniem jako feministek macierzy艅skich, czy jako kie艂kuj膮cego ruchu rodzicielskiego, jest us艂ysze膰 te historie. One musz膮 zosta膰 opowiedziane. Zanim wkroczy tu faza polityki spo艂ecznej, musimy si臋 naprawd臋 wys艂ucha膰. To si臋 musi wyla膰. Jak si臋 wyleje, trzeba zobaczy膰, jakie s膮 najwa偶niejsze sprawy i je upolityczni膰. Ten konflikt nie zostanie ca艂kowicie rozwi膮zany, ale jednocze艣nie to nie mo偶e by膰 wy艂膮cznie nasz膮 spraw膮.
 
Spotka艂am si臋 z g艂osami, 偶e konflikt mi臋dzy prac膮 a macierzy艅stwem jest normalny, niewiele da si臋 z nim zrobi膰, dlatego nie warto nawet o nim rozmawia膰.
To chyba od m臋偶czyzn to s艂yszysz, bo kobiety o tym rozmawiaj膮 nieustannie. To jest kluczowa sprawa w ich 偶yciu. A my艣l膮c troch臋 szerzej: wsp贸艂czesne spo艂ecze艅stwo na tak postawiony problem, 偶e to jest naturalne, 偶e kobieta przez dziecko wypada z obiegu, reaguje odmow膮 udzia艂u w reprodukcji. Nie jestem wielk膮 fank膮 pronatalizmu, baby boom robiony dla narodu to nie moja bajka. Ale znam mn贸stwo kobiet, kt贸re chc膮 mie膰 pierwsze, drugie, a nawet trzecie dziecko i uwa偶aj膮, 偶e nie mog膮 sobie na to pozwoli膰. Pragnienie rodzicielstwa jest g艂臋boko ludzkie i pa艅stwo musi to pragnienie wspiera膰 na wszystkich etapach. Leczenie niep艂odno艣ci, in vitro, usprawnienie adopcji, promowanie rodzin zast臋pczych聽鈥 to jest forma rodzicielstwa, kt贸rej w Polsce w og贸le si臋 nie docenia. I kolejny etap 鈥 opieka. Jak to jest, 偶e Polsk臋 sta膰 na Stadion Narodowy, a nie sta膰 nas na to, 偶eby zapewni膰 opiek臋 przedszkoln膮聽i 偶艂obkow膮 wszystkim polskim dzieciom? To s膮 por贸wnywalne kwoty. A to, ile przeznacza si臋 na rozgrywki sportowe, a ile na sprawy zwi膮zane z rodzicielstwem pokazuje, co dla pa艅stwa jest priorytetem. Mam g艂臋bok膮 nadziej臋, 偶e w sprawach rodzicielskich uda stworzy膰 si臋 wsp贸lny front, w kt贸rym b臋d膮 r贸wnie偶 katoliczki feministki.
 
***
O zdj臋ciach
Ksi膮偶ka mia艂a by膰 艂adna i mia艂a by膰 rozrywkowa. Jest skierowana do czytelniczek-matek, kt贸re co艣 podczytuj膮 na placu zabaw, ale nie maj膮 za du偶o czasu. Nie m贸wi臋 tego z lekcewa偶eniem, bo sama jestem tak膮 mam膮. Stara艂am si臋, 偶eby w ksi膮偶ce by艂y momenty weso艂e, smutne, czu艂e, osobiste. Pomy艣la艂am, 偶e wa偶ny jest element wizualny. Te zdj臋cia nie s膮 ilustracjami, ale czym艣 wi臋cej. Odr臋bn膮 opowie艣ci膮, g艂贸wnie o ojcostwie. Ukazuj膮c膮 niesztampowe, ciekawe, intymne sytuacje z dzie膰mi. Bardzo zale偶a艂o mi na tym, 偶eby nie by艂y wyidealizowanym obrazem. 呕adnych s艂odkich maluszk贸w. Interesuje mnie obraz dzieci inaczej uchwyconych ni偶 te z pude艂ka czekoladek. Autorami zdj臋膰 byli: Anna Bedy艅ska, Wojtek Radwa艅ski, Bernard Osser (m贸j m膮偶) i Dominika Wr贸blewska.
 
Agnieszka Graff聽鈥 anglistka, feministka. Wsp贸艂za艂o偶ycielka Porozumienia Kobiet 8 Marca. Stypendystka Fundacji Fulbrighta. Cz艂onkini Krytyki Politycznej. Teksty naukowe oraz publicystyczne og艂asza艂a m.in. w 鈥濺es Publice Nowej鈥, 鈥濳ulturze i Spo艂ecze艅stwie鈥, 鈥濷艣ce鈥, 鈥瀂adrze鈥, 鈥濭azecie Wyborczej鈥, 鈥濺zeczpospolitej鈥. Pracuje w O艣rodku Studi贸w Ameryka艅skich UW i wyk艂ada na warszawskich studiach podyplomowych Gender Studies. W ostatnich pracach zwraca szczeg贸ln膮 uwag臋 na przenikanie si臋 dyskursu p艂ci z narracjami nacjonalistycznymi (np. antysemityzmem) i rasowymi. W Wydawnictwie Krytyki Politycznej ukaza艂a si臋 jej ksi膮偶ka 鈥濵agma鈥.
Je艣li nie chc膮 Pa艅stwo przegapi膰 kolejnych wyda艅 naszego tygodnika, zach臋camy do zapisania si臋 do naszego newslettera.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij