Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Wenezuela znika

Euforyczny krzyk rado艣ci rozrywa noc z 6 na 7 grudnia: wenezuelska komisja wyborcza wst臋pnie og艂asza przygniataj膮ce i pierwsze od kilkunastu lat zwyci臋stwo opozycji. Dwa dni p贸藕niej staje si臋 jasne, 偶e koalicja antyrz膮dowa MUD b臋dzie dysponowa膰 w nowym parlamencie wi臋kszo艣ci膮 kwalifikowan膮 dw贸ch trzecich g艂os贸w. Czy mo偶na by艂o prosi膰 o wi臋cej?

_IGP0042

„Gringo, uszanuj!” Jedno z popularniejszych hase艂 ostro antyameryka艅skiego dyskursu Hugo Chaveza. Tutaj: w postaci muralu na jednym z przedmie艣ci Barinas i jeszcze z oczami Simona Bolivara. Po 艣mierci El Comandante wenezuelskie mury zape艂ni艂y si臋 oczami samego Chaveza.


鈥濿enezuelo, oto pocz膮tek zmiany! Mamy powody, by 艣wi臋towa膰: kraj prosi艂 o zmian臋 i ta zmiana zaczyna si臋 dzisiaj. [鈥 G艂os wyborcy zwyci臋偶y艂 demokratycznie z rz膮dem, kt贸ry demokratyczny nie jest鈥 鈥撀燾ieszy艂 si臋 w powyborcz膮 noc Jesus Torrealba, sekretarz MUD (Mesa de Unidad Democratica, St贸艂 Jedno艣ci Demokratycznej). Rzeczywi艣cie, wydarzenie jest niecodzienne: od 1999 roku, kiedy funkcj臋 prezydenta Wenezueli i szefa rz膮du obj膮艂 Hugo Chavez, opozycja nie mia艂a istotnego wp艂ywu na sytuacj臋 polityczn膮 (nie licz膮c pr贸by zamachu stanu z 2002 roku). Projekt Rewolucji Boliwaria艅skiej i Socjalizmu XXI wieku zaw艂adn膮艂 krajem w ca艂o艣ci, ujawniaj膮c z czasem coraz wyra藕niejsze praktyki autorytarne. Po 5 stycznia 2016 roku, kiedy jednoizbowy parlament w dw贸ch trzecich zape艂ni艂 si臋 przedstawicielami opozycji, to mia艂o si臋 zmieni膰. Okaza艂o si臋 jednak, 偶e po艂o偶enie MUD nie jest jednak tak dogodne, jakby si臋 wydawa艂o.
Historia choroby
Kraj pogr膮偶ony jest w g艂臋bokim kryzysie ekonomicznym i politycznym: by膰 mo偶e najg艂臋bszym w swojej historii. Deficyt bud偶etowy p臋cznieje, karmiony odsetkami multimiliardowych d艂ug贸w i rozdrapywany skandaliczn膮 korupcj膮; trzycyfrowa hiperinflacja staje w rekordowe wy艣cigi ze statystykami morderstw, w sklepach brakuje w艂a艣ciwie wszystkich podstawowych produkt贸w od ry偶u po myd艂o, a miesi臋czna p艂aca minimalna 鈥 przeliczona po czarnorynkowym kursie waluty 鈥 nie si臋ga dziesi臋ciu dolar贸w. Przyczyn臋 skomplikowanej sytuacji, w jakiej znalaz艂a si臋 Wenezuela, mo偶na przedstawi膰 za pomoc膮 zaledwie jednej liczby: 96,1 procent. To udzia艂 ropy naftowej w zyskach z eksportu, wed艂ug informatora ekonomicznego wenezuelskiego banku centralnego (BCV, Banco Central de Venezuela) za rok 2012. Ostatniego informatora, jaki opublikowano. Pozosta艂a cz臋艣膰 historii to ju偶 tylko przypisy do powy偶szej informacji.
Choroba 鈥 uzale偶nienie od zysk贸w z ropy 鈥 ma blisko sto i korzenie w latach 20. ubieg艂ego wieku, kiedy pierwsze strugi 鈥瀋zarnego z艂ota鈥 wytrysn臋艂y z dna jeziora Maracaibo. Ju偶 w 1935 roku Wenezuela sta艂a si臋 najwi臋kszym eksporterem ropy naftowej na 艣wiecie. Spowodowa艂o to gigantyczn膮 zmian臋 w strukturze ekonomicznej karaibskiego kraju. Dotychczasowe 藕r贸d艂a dewiz 鈥 plantacje kawy i kakao 鈥 pustosza艂y, a ch艂opi masowo przep艂ywali ze wsi do miast. Na efekty nie trzeba by艂o d艂ugo czeka膰: w 1950 roku produkcj臋 do niedawna rolniczej republiki jedynie w dziesi臋ciu procentach zasila艂y zyski z upraw. W tej samej dekadzie, pod sprawn膮 administracj膮, ale i tward膮, dyktatorsk膮 r臋k膮 genera艂a Marcosa Pereza Jimeneza, Wenezuela stan臋艂a w艣r贸d kraj贸w o najwy偶szym PKB per capita na 艣wiecie.
W 1958 roku rozpoczynaj膮 si臋 rz膮dy partii demokratycznych, przewa偶nie o wyra藕nym profilu socjalnym. Gospodarka tyka w rytm subsydi贸w, nisko oprocentowanych kredyt贸w i dotacji. Pojawiaj膮 si臋 nawet pi臋cioletnie plany rozwoju, przywodz膮ce na my艣l radzieckie pi臋ciolatki. W dodatku do momentu dewaluacji w 1983 roku kurs lokalnej waluty 鈥 boliwara 鈥 utrzymywany jest na sta艂ym, zawy偶onym kursie w stosunku do dolara. Efekt? Koszty produkcji w Wenezueli s膮 wysokie, a import z zagranicy 鈥 niepor贸wnywalnie tani. Zw艂aszcza skokowa zwy偶ka cen ropy ko艅ca lat 70. to dla Wenezuelczyk贸w tak zwany okres 鈥dame dos鈥, czyli 鈥瀌aj mi dwa鈥. Obywatela z tych lepiej sytuowanych sta膰 na weekendowe loty na zakupy do Miami. Pyta w sklepie: 鈥濱le to kosztuje?鈥. 鈥濼rzy dolary, prosz臋 pana鈥. 鈥濼ak tanio? Daj mi dwa!鈥. A tego typu reakcje nie dotycz膮 jedynie handlu detalicznego, ale i hurtu. Rodzimi producenci szybko przekszta艂caj膮 si臋 w importer贸w, a kraj uzale偶nia si臋 coraz bardziej od zysk贸w z ropy, zapewniaj膮cych dewizy na op艂acenie towar贸w zza granicy.
P贸ki zyski z ropy dochodzi艂y w stabilnych, a nawet nasilaj膮cych si臋 strumieniach, nikt nie martwi艂 si臋 specjalnie ko艣lawiej膮c膮 struktur膮 gospodarki. Zaniedbano nawet wprowadzenie efektywnego systemu podatkowego. Ale po silnych spadkach cen ropy z pocz膮tku lat 80. zadecydowano nie tylko o dewaluacji, ale i ustanowiono kontrol臋 wymiany walut. W 偶ycie wesz艂y trzy r贸偶ne kursy boliwara (Bs.): 4.30 Bs. za dolara dla importer贸w d贸br preferencyjnych, takich jak 偶ywno艣膰 i leki; 6.00 Bs. dla pozosta艂ych ga艂臋zi importu i 9.00 Bs. dla pozosta艂ych ch臋tnych na zakup ameryka艅skiej waluty. To jeszcze pogorszy艂o sytuacj臋. Przyk艂adowo: podczas gdy na import 偶ywno艣ci przyznawano przedsi臋biorcom dolary po najni偶szej stawce, wiele z element贸w potrzebnych do produkcji rodzimej 鈥 cho膰by to by艂y gumiaki czy opony do traktora 鈥 kupowano za dolary po wy偶szym kursie, co zn贸w t艂umaczy zawy偶anie koszt贸w produkcji w kraju w stosunku do konkurencji zza granicy.
_IGP1051

„Maszeruj w butach socjalizmu.” Mural w wiosce Chacanta na ko艅cu wenezuelskiego 艣wiata. fot. Wojciech Ganczarek


Socjalizm XXI wieku
Kiedy do w艂adzy dochodzi Hugo Chavez, zastaje Wenezuel臋 silnie zale偶n膮 od ropy naftowej. Wed艂ug danych BCV za rok 1999 oko艂o 79,5 procent dewiz stanowi膮 zyski z eksportu 鈥瀋zarnego z艂ota鈥. Chavez 鈥 m艂ody wojskowy, kt贸ry rozpoczyna karier臋 polityczn膮 od nieudanego zamachu stanu z 1992 roku 鈥 zasiada w fotelu prezydenckim w atmosferze nadziei na zmian臋 skostnia艂ego systemu politycznego. I by膰 mo偶e sko艅czy艂oby si臋 na p艂omiennych przem贸wieniach El Comandante i akcjach dora藕nej pomocy ubogim w najbardziej newralgicznym po艂o偶eniu, gdyby nie rok 2003 i pierwsza od dw贸ch dekad powa偶na zwy偶ka cen ropy. Pi臋膰 lat p贸藕niej warto艣膰 bary艂ki osi膮ga historyczny rekord przesz艂o 140 dolar贸w, podczas gdy jeszcze w 1999 roku by艂o to kilkana艣cie razy mniej. Rozpoczyna si臋 festiwal program贸w spo艂ecznych. Cz臋艣膰 z nich mo偶na uzna膰 za rzeczywi艣cie potrzebne, mn贸stwo innych 鈥 za najzwyklejsze, klientelistyczne rozdawnictwo.
Zainspirowany przez Fidela Castro, Chavez zmienia dyskurs z nacjonalistycznego na socjalistyczny, a umocniony niemal nieograniczonymi wp艂ywami do bud偶etu 鈥撀爖mienia ekonomiczne zasady gry. Ponownie wprowadza system kontroli walut z trzema r贸偶nymi kursami boliwara. Jak opisa艂em powy偶ej, mechanizm wymiany umacnia uzale偶nienie od towar贸w zza granicy. Poza tym mniejszy lub wi臋kszy, ale zawsze obecny niedob贸r dewiz w systemie i brak ich swobodnej wymiany staj膮 si臋 偶yznym gruntem pod rozw贸j czarnego rynku, a tak偶e korupcji. Biznes jest prosty: uzyska膰 w administracji rz膮dowej dost臋p do dolar贸w o najni偶szym kursie 鈥撀爐ych przeznaczonych na import 偶ywno艣ci i lekarstw 鈥撀燼 potem sprzeda膰 je wielokrotnie dro偶ej (obecnie: przesz艂o stokrotnie dro偶ej) na czarnym rynku. Ocenia si臋, 偶e w ten spos贸b znika jedna 贸sma przyznawanych dewiz: tylko w latach 2003鈥2013 mowa o 25 miliardach dolar贸w. To jest korupcja 鈥瀙rzez du偶e K鈥. Ponadto system kontroli walut daje w艂adzy bezpo艣redni wp艂yw na dzia艂anie firmy. Je艣li administracja rz膮dowa nie przyzna producentowi dewiz na zakup surowca 鈥損rzez niech臋膰, 藕le wype艂niony wniosek czy braki bud偶etowe 鈥 produkcja ustaje. W tym przyk艂adzie mo偶e chodzi膰 tak偶e o wydawc臋 prasy. Je艣li prasa krytykuje za bardzo, nie dostaje dewiz na papier聽i w贸wczas krytyka r贸wnie偶 ustaje.
Wprowadzono ceny regulowane na produkty pierwszej potrzeby, takie jak m膮ka, ry偶, margaryna, myd艂o czy papier toaletowy. Nieprzypadkowo s膮 to dok艂adnie te same produkty, kt贸rych obecnie nie spos贸b znale藕膰 na sklepowych p贸艂kach. Pow贸d? Mimo corocznej dwucyfrowej inflacji regulowane ceny bardzo cz臋sto od lat stoj膮 w miejscu i szybko okazuj膮 si臋 ni偶sze ni偶 koszty ich wytworzenia. Firmy wytwarzaj膮ce dobra o cenach regulowanych bankrutuj膮 lub minimalizuj膮 ich produkcj臋, balansuj膮c straty niewsp贸艂miernym podwy偶szaniem cen d贸br nieregulowanych. Obecnie rynek regulowany praktycznie straci艂 kontakt z rzeczywisto艣ci膮: podczas gdy regulowany bilet na metro w Caracas kosztuje cztery boliwary, kilogram nieregulowanej fasoli dochodzi do dw贸ch tysi臋cy pi臋ciuset; litr benzyny jest tak tani, 偶e monety o nominale wystarczaj膮co niskim, 偶eby za艅 zap艂aci膰, dawno wyprowadzono z obiegu, ale na najta艅sze buty trzeba pracowa膰 przez dwa miesi膮ce.
Do tego dochodzi prawo pracy, praktycznie uniemo偶liwiaj膮ce zwolnienie pracownika, czy nacjonalizacje, cz臋sto bez op艂acenia ustawowego odst臋pnego. Znaczy si臋, nie s膮 to ju偶 nacjonalizacje, tylko zwyk艂e kradzie偶e. Wed艂ug konstytucji z 1999 roku wyw艂aszczeniu mo偶na podda膰 przedsi臋biorstwa strategiczne. Rzeczywi艣cie, zak艂ady telekomunikacyjne czy energetyczne przesz艂y na w艂asno艣膰 pa艅stwa, a wraz z nimi hotele, kawiarnie, fabryki sok贸w czy sieci supermarket贸w. Wi臋kszo艣膰 znacjonalizowanych przedsi臋biorstw cechuje ostry spadek produkcji i nierentowno艣膰.
S艂owem: przedsi臋biorca nie ma lekko. Tym bardziej producent. Niech to b臋dzie, powiedzmy, producent lek贸w. Aby sprowadzi膰 zza granicy substancj臋 czynn膮, sk艂ada on wniosek o dolary po cenie subsydiowanej, kt贸re to dolary zostan膮 wys艂ane bezpo艣rednio do zagranicznego dostawcy. Do wniosku musi do艂膮czy膰 faktur臋 pro forma. Dotychczasowy kontrahent nie chce s艂ysze膰 o 偶adnej nowej fakturze, bo wenezuelska administracja rz膮dowa nie op艂aci艂a mu jeszcze dostaw sprzed dw贸ch lat. Trzeba szuka膰 innego dostawcy. Powiedzmy, 偶e to si臋 udaje. Administracja aprobuje wniosek 鈥 ten proces trwa obecnie ko艂o sze艣ciu miesi臋cy, je艣li w og贸le si臋 to udaje 鈥撀燼le przyznaje mniej 艣rodk贸w na zakup substancji czynnej, ni偶 wnioskowano. Trudno, wyprodukuje si臋 mniejsz膮 ilo艣膰 leku. Ale pojawia si臋 kolejny problem, bo na przyk艂ad producentowi opakowa艅 czy tuszu s艂u偶膮cego do nadrukowania ceny na opakowaniu nie przyznano dewiz. A produktu bez nadrukowanej ceny sprzedawa膰 nie wolno. I si臋 leku nie sprzedaje. Je艣li nawet ca艂y proces produkcji 鈥撀犈偰卌znie z drukowaniem ceny 鈥撀爖ako艅czy si臋 sukcesem, problemem jest transport. Bo nie ma akumulatora do ci臋偶ar贸wki. A nawet je艣li jest, to trzeba zarejestrowa膰 ka偶dy transport w centralnym systemie rejestrowania wszystkich transport贸w. A system nie dzia艂a, bo akurat nie ma pr膮du, co ostatnimi czasy zdarza si臋 codziennie. S艂owem: przedsi臋biorca nie ma lekko.
W przygotowanej przez Bank 艢wiatowy w 2014 roku li艣cie kraj贸w uszeregowanych wed艂ug 艂atwo艣ci prowadzenia biznesu Wenezuela zajmuje miejsce 182 na 189 mo偶liwych, wyprzedzaj膮c jedynie Afganistan i sze艣膰 republik afryka艅skich. Skutek? Firmy redukuj膮 zatrudnienie, plajtuj膮, producenci przepoczwarzaj膮 si臋 w importer贸w 鈥 tak jest nieco 艂atwiej 鈥 a fabryki zamieniaj膮 si臋 w magazyny. Wiele przedsi臋biorstw przenosi si臋 za granic臋, sp贸艂ki mi臋dzynarodowe zamykaj膮 swoje wenezuelskie oddzia艂y. Tradycyjna zale偶no艣膰 Wenezueli od zysk贸w z ropy naftowej dochodzi do skrajno艣ci: udzia艂 surowca w zyskach z eksportu ro艣nie z wysokiego 79,5 procent do skandalicznego 96,1 procent. Dawny kraj rolniczy importuje nie tylko towary wysoko przetworzone, ale i kaw臋 (z kt贸rej 偶y艂 przed stu laty), mi臋so (a nawet 偶ywe byd艂o) czy ry偶 (z Salwadoru, kraju o terytorium przesz艂o czterdzie艣ci razy mniejszym ni偶 Wenezuela).
_IGP8962

Sylwety Hugo Chaveza i jego nast臋pcy, Nicolasa Maduro, zdobi膮 mury budynk贸w publicznych w ca艂ym kraju: w wiernej analogii do pary Chomeini i Chamenei w Iranie.


艁atwy dobrobyt do czasu
Produkcja le偶y? Nic nie szkodzi, przecie偶 wszystko mo偶na kupi膰 za granic膮. I kupowano. Wenezuela Chaveza przyci膮ga艂a miliony imigrant贸w z Kolumbii, skuszonych dobrobytem, darmowymi opiek膮 medyczn膮 i edukacj膮. Wenezuelskie domy zape艂ni艂y si臋 kilkudziesi臋ciocalowymi telewizorami, ulice zawrza艂y tysi膮cami motocykli. W 2009 roku karaibski raj kupowa艂 najwi臋cej telefon贸w Blackberry w ca艂ej Ameryce 艁aci艅skiej, mimo kilkukrotnie ni偶szej populacji ni偶 Brazylia czy Meksyk. Wraz z rosn膮c膮 cen膮 ropy naftowej, bij膮c膮 kolejne rekordy, rekordowo nisko spad艂 poziom ub贸stwa w kraju. A potem sta艂o si臋 to, o czym najwyra藕niej nikt nie pomy艣la艂. Cena ropy spad艂a. Czterokrotnie. Szach i mat.
Jeszcze w pierwszej po艂owie 2014 roku za bary艂k臋 ropy p艂acono blisko sto dolar贸w. Dwa lata p贸藕niej, na pocz膮tku 2016 roku, mowa o nieco ponad dwudziestu dolarach. W sytuacji, gdy praktycznie ca艂o艣膰 dewiz pochodzi ze sprzeda偶y ropy, a 鈥 jak si臋 szacuje 鈥 jakie艣 70 procent d贸br konsumpcyjnych pochodzi bezpo艣rednio lub po艣rednio (surowce) zza granicy, braki w zaopatrzeniu nie powinny chyba nikogo dziwi膰. W stosunku do roku 2012, w 2015 roku import skurczy艂 si臋 przesz艂o dwukrotnie. Ale to nie wszystko. W t艂ustych latach nie zaj臋to si臋 ani inwestycjami w alternatywne 藕r贸d艂a dochodu, ani tworzeniem poduszki finansowej na lata chude. W dziesi臋cioleciu wysokich cen ropy 鈥 to jest mi臋dzy 2003 a 2012 rokiem 鈥 84 procent zysk贸w z eksportu, si臋gaj膮cych przesz艂o pi臋ciuset miliard贸w dolar贸w, zwyczajnie przejedzono. Ma艂o tego: za rz膮d贸w Zjednoczonej Partii Socjalistycznej Wenezueli (Partido Socialista Unido de Venezuela, PSUV) d艂ugi pa艅stwa wzros艂y dziesi臋ciokrotnie, a jedynie w ci膮gu trzech ostatnich lat rezerwy mi臋dzynarodowe spad艂y przesz艂o o po艂ow臋. Nied艂ugo po prostu si臋 sko艅cz膮 i nie b臋dzie ju偶 za co kupowa膰 ani salwadorskiego ry偶u, ani nikaragua艅skiego mleka, ani brazylijskich kurczak贸w. Wenezuelski intelektualista Arturo Uslar Pietri ju偶 w latach 30. XX wieku namawia艂, by rozsiewa膰 rop臋, 鈥sembrar el petr贸leo鈥, czyli inwestowa膰 zyski z surowca w projekty produktywne. Nikt 鈥撀爉o偶e opr贸cz Pereza Jimeneza z jego wizjonersk膮 infrastruktur膮 i Carlosa Andresa Pereza z nie do ko艅ca udanymi, ale jednak inwestycjami w przemys艂 ci臋偶ki lat 70. 鈥撀爊ie przej膮艂 si臋 specjalnie jego s艂owami. A Pietri punktowa艂: je艣li dojdzie do nag艂ego spadku cen ropy, w Wenezueli Czerwony Krzy偶 b臋dzie rozdawa艂 zup臋 na rogach ulic. Jeszcze nie rozdaje, ale to chyba tylko kwestia czasu.
System prezydencko-trybuna艂owy
W Wenezueli obowi膮zuje system prezydencki. G艂owa pa艅stwa pe艂ni jednocze艣nie rol臋 szefa rz膮du i w szczeg贸lnych przypadkach 鈥 tak jak to ma miejsce w Wenezueli po wyborach do Zgromadzenia Narodowego (Asamblea Nacional, AN) z 6 grudnia 2015 roku 鈥 stronnicy rz膮du mog膮 nie mie膰 wi臋kszo艣ci w parlamencie. Ka偶da ustawa, by mog艂a wej艣膰 w 偶ycie, przechodzi najpierw przez r臋ce prezydenta. Ten za艣 mo偶e skierowa膰 j膮 do poprawki lub przekaza膰 do Sali Konstytucyjnej Najwy偶szego Trybuna艂u Sprawiedliwo艣ci (Sala Constitucional del Tribunal Supremo de Justicia, TSJ, wenezuelski odpowiednik Trybuna艂u Konstytucyjnego), by ten sprawdzi艂 zgodno艣膰 proponowanego prawa z ustaw膮 zasadnicz膮. Taki uk艂ad wydaje si臋 niegro藕ny. Przynajmniej dop贸ki nie oka偶e si臋, jak silnie upolityczniony jest trybuna艂. (Brzmi znajomo?)
Na skrajnie spolaryzowanej scenie politycznej naftowego giganta mo偶e to oznacza膰 tylko jedno: polityczny pat. W艂adza wykonawcza blokuje ustawodawcz膮 i vice versa. Chavi艣ci zacz臋li ostro zanim jeszcze nowy parlament zabra艂 si臋 do pracy 5 stycznia 2016 roku. Pod koniec grudnia 2015 roku TSJ uniewa偶ni艂 mandaty trzem deputowanym MUD. W mi臋dzyczasie schodz膮ce ze sceny AN 鈥 jeszcze z chavistowsk膮 wi臋kszo艣ci膮 鈥 pocz臋艂o wykazywa膰 si臋 niespotykan膮 pracowito艣ci膮, zwo艂uj膮c nawet po dwie sesje nadzwyczajne na dzie艅. Na jednej z nich powo艂a艂o 鈥 艂ami膮c ca艂y szereg ustaw i regulamin贸w 鈥撀爊owy sk艂ad TSJ (zn贸w: brzmi znajomo?), gwarantuj膮c sobie wp艂ywy na najwy偶szym szczeblu s膮downictwa na d艂ugie lata. Teraz, ju偶 po rozpocz臋ciu funkcjonowania nowego parlamentu, opinia publiczna co chwil臋 dowiaduje si臋, 偶e praktycznie ka偶da ustawa proponowana przez AN jest niekonstytucyjna. Jakby tego by艂o ma艂o, 21 kwietnia trybuna艂 wyda艂 wyrok nak艂adaj膮cy na AN ca艂膮 seri臋 ogranicze艅, redukuj膮c jego funkcj臋 do minimum. W艣r贸d siedmiu kwiatk贸w podarowanych przez TSJ nowym deputowanym, znalaz艂 si臋 obowi膮zek konsultowania ka偶dej ustawy z 鈥瀙arlamentaryzmem ulicy鈥. Parlamentarismo de la calle to termin, kt贸ry nie wyst臋puje co prawda w konstytucji, ale wenezuelski Trybuna艂 Konstytucyjny, wykazuj膮cy si臋 nadzwyczajn膮 spostrzegawczo艣ci膮, najwyra藕niej gdzie艣 si臋 go w ustawie zasadniczej dopatrzy艂. W ten spos贸b najwy偶sz膮 w艂adz膮 w kraju nie zosta艂 w praktyce ani parlament, ani prezydent, a w艂a艣nie Trybuna艂.
艢wiadoma, 偶e 偶aden konstruktywny dialog z rz膮dem nie jest mo偶liwy, opozycja skoncentrowa艂a dzia艂ania na referendum za odwo艂aniem prezydenta. Wydaje si臋 jednak, 偶e zn贸w sko艅czy si臋 na dobrych ch臋ciach. Wed艂ug wenezuelskiego prawodawstwa je艣li g艂osowanie nie odb臋dzie si臋 przed 10 stycznia 2017 roku, decyzja wyborc贸w o odwo艂aniu prezydenta nie poci膮gnie za sob膮 przedterminowych wybor贸w: na dwa lata brakuj膮ce do zako艅czenia mandatu urz膮d g艂owy pa艅stwa obejmie wiceprezydent, r贸wnie偶 z PSUV. Upolityczniona Pa艅stwowa Komisja Wyborcza ma wszelkie mo偶liwo艣ci, by dowolnie d艂ugo odwleka膰 dat臋 referendum i ju偶 da艂o si臋 zaobserwowa膰 pierwsze tego typu dzia艂ania.
19

Sie膰 kolejek linowych stanowi integraln膮 cz臋艣膰 systemu komunikacyjnego Caracas. MetroCable wo偶膮 pasa偶er贸w do ubogich dzielnic po艂o偶onych na wzg贸rzach otaczaj膮cych miasto. Inwestycja przeprowadzona za rz膮d贸w Hugo Chaveza. Tutaj: wyjazd z Parque Central w kierunku Hornos del Cal. Fotografia analogowa.


Wenezuela znika
Zgromadzenie Narodowe i prezydent graj膮 鈥 jak to si臋 przyj臋艂o m贸wi膰 鈥 w 鈥瀔onstytucyjnego ping-ponga鈥, a obywatel chudnie w oczach. Wielu po prostu nie ma co je艣膰. Nie wszyscy: kryzys pomno偶y艂 r贸偶nice spo艂eczne do tego stopnia, 偶e w艂a艣ciciel niewielkiego sklepu mo偶e zarabia膰 nawet trzydzie艣ci razy wi臋cej ni偶 profesor uniwersytecki. Dla tego drugiego 鈥撀爄 innych zatrudnionych na etatach z pensj膮 dziesi臋ciu dolar贸w 鈥撀爖dobycie ry偶u, m膮ki czy makaronu graniczy z cudem. Czasem pojawiaj膮 si臋 w rz膮dowych supermarketach. Kolejka trwa d艂ugie godziny, czasem ca艂膮 dob臋. O ostatnie worki produkt贸w klienci bij膮 si臋 na pi臋艣ci. Zawodowi kolejkowi odsprzedaj膮 偶ywno艣膰 kilka, a nawet kilkunastokrotnie dro偶ej. W caracaskim metrze jeszcze w 2014 roku je藕dzi艂o si臋 spokojnie. Dzisiaj wagony pe艂ne s膮 偶ebrak贸w i obno艣nych sprzedawc贸w cukierk贸w i gum do 偶ucia. Autobus贸w kursuje coraz mniej, brakuje cz臋艣ci zamiennych. Te, kt贸re jeszcze je偶d偶膮, s膮 odrapane z farby, rozklekotane do niemo偶liwo艣ci. Ze 艣cian leci tynk. Ekspresy kawowe w piekarniach przestaj膮 dzia艂a膰 i nie ma za co ich naprawi膰. Wybite szyby w pustawych witrynach sklepowych zakleja si臋 ta艣m膮 klej膮c膮. Na nowe nie sta膰. Za miesi臋czn膮 pensj臋 w grudniu mo偶na by艂o kupi膰 cztery kilo fasoli, teraz pewnie jeszcze mniej. W szpitalach nie ma lek贸w, strzykawek, nawet alkoholu do przemywania ran. Pacjenci umieraj膮 lekarzom na r臋kach, bo ci nie maj膮 ich czym leczy膰. W szpitalu w San Cristobal zmar艂o jednego dnia sze艣cioro noworodk贸w: w budynku nie by艂o wody. W szpitalu uniwersyteckim w Caracas 鈥 najlepszym w kraju 鈥 zmar艂 pacjent z niewydolno艣ci膮 oddechow膮. Zepsu艂 si臋 ostatni wiatrak mechaniczny. Po dobie r臋cznego wachlowania przez kolejnych lekarzy ci w ko艅cu zm臋czyli si臋 i chory wyzion膮艂 ducha. Je艣li nie umar艂by w szpitalu, istnieje du偶e prawdopodobie艅stwo, 偶e kto艣 dorwa艂by go na ulicy. Zale偶nie od szacunk贸w, Wenezuela jest pierwszym lub drugim najniebezpieczniejszym krajem na 艣wiecie (za Hondurasem), a spo艣r贸d przesz艂o dwudziestu tysi臋cy morderstw rocznie tylko niespe艂na 2 procent jest karanych. Wielu nie wytrzymuje i wyje偶d偶a: falowa emigracja narasta. Brakuje pr膮du. W kwietniu rz膮d og艂osi艂 codzienne cztery godziny bez 艣wiat艂a w ca艂ym kraju. By jeszcze bardziej zmniejszy膰 zu偶ycie, funkcjonariusze publiczni b臋d膮 pracowa膰 jedynie dwa dni w tygodniu.
Pod koniec 2015 roku Fedecamaras 鈥 najwi臋ksza federacja przedsi臋biorc贸w w Wenezueli 鈥撀爋g艂osi艂a a偶 osiemdziesi臋cioprocentowy spadek tak w dzia艂alno艣ci produkcyjnej, jak i handlowej kraju. Ekonomista Asdrubal Oliveros szacuje, 偶e PKB w dolarach w latach 2013鈥2016 skurczy si臋 w sumie o 47 procent. Wed艂ug Mi臋dzynarodowego Funduszu Walutowego wenezuelska gospodarka wykaza艂a w 2015 roku najwi臋kszy spadek na 艣wiecie, wyprzedzaj膮c Sudan i Gwine臋 R贸wnikow膮. W tym samym roku inflacja wynios艂a 180,9 procent. Wska藕nik ub贸stwa jest najni偶szy od czas贸w, w kt贸rych zacz臋to go mierzy膰. Wszystko to w wi臋kszo艣ci dane pozarz膮dowe: po wej艣ciu w kryzys administracja pa艅stwowa stopniowo przesta艂a publikowa膰 wi臋kszo艣膰 istotnych statystyk. Ze statystykami czy bez nich jest ewidentne, 偶e Wenezuela, jak膮 znali艣my 鈥 as regionu, cel migracyjny gastarbajter贸w z po艂owy kontynentu, kraj dobrobytu kupionego za nieograniczone zyski z ropy naftowej 鈥 znika. Imperialistyczne zap臋dy Stan贸w Zjednoczonych w Ameryce 艁aci艅skiej, skrajne nier贸wno艣ci spo艂eczne, neokolonialny uk艂ad globalnego podzia艂u pracy czy tendencje polityczne stawiaj膮ce interesy mi臋dzynarodowych korporacji ponad dobrem obywatela 鈥 z tym wszystkim rzeczywi艣cie warto walczy膰. Ale nie w ten spos贸b.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij