Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Wej┼Ťcie awaryjne

Mieszkanie to nie tylko ochrona przed z┼é─ů pogod─ů. Prywatno┼Ť─ç i poczucie bezpiecze┼ästwa s─ů niezb─Ödne do odbudowania w┼éasnej to┼╝samo┼Ťci oraz samodzielnego ┼╝ycia. Bez tego nie da si─Ö wyj┼Ť─ç z bezdomno┼Ťci.

 

ilustr.: Zofia R├│┼╝ycka

ilustr.: Zofia R├│┼╝ycka


Tekst┬ápochodzi z┬á33. numeru┬ápapierowego Magazynu ÔÇ×KontaktÔÇŁ pod tytu┼éem ÔÇ×Bezdomno┼Ť─çÔÇŁ.
Instrukcja programu ÔÇ×Najpierw mieszkanieÔÇŁ jest bardzo prosta: podejd┼║ do cz┼éowieka bezdomnego, zapytaj, czego potrzebuje, i zr├│b to. Samowi Tsemberisowi, psychologowi z miejskiego szpitala w Nowym Jorku bezdomni pacjenci odpowiadali na tak postawione pytanie, ┼╝e potrzebuj─ů normalnych mieszka┼ä, poniewa┼╝ nie chc─ů i┼Ť─ç do schronisk. Tsemberis potraktowa┼é ich odpowiedzi powa┼╝nie i stworzy┼é program, w kt├│rym bezdomni prosto z ulicy trafiaj─ů do samodzielnych mieszka┼ä w niez┼éych dzielnicach.
W ramach programu Tsemberisa nowi lokatorzy pytani s─ů o to, czy akceptuj─ů dane mieszkanie, i maj─ů wp┼éyw na to, jak zostanie urz─ůdzone. Po zamieszkaniu otaczani s─ů wsparciem terapeuty, psychiatry, psychologa, pracownika socjalnego oraz ÔÇ×eksperta przez do┼ŤwiadczenieÔÇŁ, to znaczy osoby, kt├│ra kiedy┼Ť by┼éa w ich sytuacji. Podpisuj─ů umow─Ö, w kt├│rej potwierdzaj─ů wzi─Öcie na siebie obowi─ůzk├│w lokatorskich, czyli p┼éacenia um├│wionego czynszu oraz przestrzegania zasad wsp├│┼é┼╝ycia s─ůsiedzkiego, w tym zachowania ciszy nocnej i porz─ůdku na klatce schodowej. Uznaj─ůc swoj─ů skomplikowan─ů sytuacj─Ö ┼╝yciow─ů, musz─ů tak┼╝e zgodzi─ç si─Ö na przyj─Öcie co najmniej raz w tygodniu cz┼éonka zespo┼éu wspieraj─ůcego.
Spe┼énienie tych warunk├│w jest skrupulatnie egzekwowane. W zamian osoby bezdomne otrzymuj─ů gwarancj─Ö pobytu w mieszkaniu bez wzgl─Ödu na swoje post─Öpy w terapii. Ani przerwa w przyjmowaniu lek├│w, ani odmowa przyj─Öcia pomocy czy konieczno┼Ť─ç hospitalizacji nie mog─ů stanowi─ç podstawy do odebrania mieszkania. Opracowana przez zesp├│┼é oferta pomocy wynika z zasady samostanowienia, czyli samodzielnego decydowania o celach terapii przez uczestnika programu (co redukuje mo┼╝liwe b┼é─Ödy w leczeniu uzale┼╝nie┼ä), oraz indywidualizacji wsparcia ÔÇô dobrania odpowiednich form pomocy zgodnych z profilem jego potrzeb.
Zobowi─ůzanie zespo┼éu wobec uczestnika programu jest trwa┼ée i nie ustaje w sytuacji kryzysowej, na przyk┼éad w├│wczas, kiedy mieszkaniec uporczywie odmawia spotka┼ä, a wi─Öc kiedy konieczna jest eksmisja. Zesp├│┼é ma obowi─ůzek utrzymania kontaktu z uczestnikiem programu nawet wtedy, gdy trafia on z powrotem na ulic─Ö. Trwa┼éo┼Ť─ç zaanga┼╝owania w relacj─Ö z nim jest istot─ů tego pomys┼éu ÔÇô mieszkanie stanowi tylko narz─Ödzie. Po dw├│ch latach pracy w takim modelu od 70 do 80 procent os├│b obj─Ötych programem (w zale┼╝no┼Ťci od bada┼ä), kt├│re wcze┼Ťniej przez wiele lat b┼é─ůka┼éy si─Ö od schroniska do schroniska, po szpitalach, aresztach, znajomych i tekturowych domkach, utrzymuje si─Ö w mieszkaniach, wiod─ůc dobre ┼╝ycie.
Tradycyjne stereotypy
Po dwudziestu latach od uruchomienia w Nowym Jorku pierwszego programu, ┼Ťwiatowi eksperci i badacze uznali ide─Ö ÔÇ×Najpierw mieszkanieÔÇŁ za najwa┼╝niejsz─ů od trzydziestu lat innowacj─Ö w us┼éugach adresowanych do os├│b bezdomnych. Istot─ů owej innowacyjno┼Ťci jest zakorzenienie procesu pomagania w przekonaniu, ┼╝e mieszkanie to nie tylko ochrona przed z┼é─ů pogod─ů. Perspektywa d┼éugoterminowego pobytu, prywatno┼Ť─ç i poczucie bezpiecze┼ästwa s─ů niezb─Ödne do rozpocz─Öcia ci─Ö┼╝kiej pracy nad odbudowywaniem w┼éasnej to┼╝samo┼Ťci i umiej─Ötno┼Ťci samodzielnego ┼╝ycia. Bez tego za┼Ť trudno mie─ç nadziej─Ö na to, ┼╝e komu┼Ť uda si─Ö trwale wyj┼Ť─ç z bezdomno┼Ťci.
Takie podej┼Ťcie do pomagania wymaga diametralnej zmiany w tradycyjnym, popularnym r├│wnie┼╝ w Polsce, my┼Ťleniu o wychodzeniu z bezdomno┼Ťci. Zazwyczaj pomagamy ludziom bezdomnym, dziel─ůc si─Ö kanapk─ů i ciep┼éym ubraniem, zapewniaj─ůc dach nad g┼éow─ů w noclegowni i mo┼╝liwo┼Ť─ç d┼éu┼╝szego zamieszkania w wieloosobowym schronisku. Korzystanie z tych form pomocy jest obwarowane warunkami uj─Ötymi w regulaminach plac├│wek. Okre┼Ťlone s─ů w nich godziny wyj┼Ťcia i powrotu, przydzia┼é do wacht, powszechny jest tak┼╝e wym├│g zachowania trze┼║wo┼Ťci, skrupulatnie monitorowany przez pracownik├│w schroniska za pomoc─ů alkomat├│w. Do innych warunk├│w nale┼╝y obowi─ůzek wsp├│┼épracy z pracownikiem socjalnym w ramach programu wychodzenia z bezdomno┼Ťci i bezwzgl─Ödne podporz─ůdkowanie si─Ö decyzjom kierownik├│w. Z┼éamanie tych zasad skutkuje zazwyczaj usuni─Öciem z plac├│wki, co r├│wna si─Ö ÔÇô inaczej ni┼╝ w programie ÔÇ×Najpierw mieszkanieÔÇŁ ÔÇô zaprzestaniu pomocy. Mo┼╝liwo┼Ť─ç wprowadzenia si─Ö do samodzielnego mieszkania, tak zwanego mieszkania wspieranego, znajduje si─Ö dopiero na ko┼äcu tej drogi. Ze wzgl─Ödu na powszechny niedob├│r mieszka┼ä, w praktyce mo┼╝liwo┼Ť─ç ta jest nagrod─ů, kt├│ra przys┼éuguje tylko tym nielicznym uczestnikom procesu, kt├│rzy umieli dopasowa─ç si─Ö do schroniskowego re┼╝imu.
Typowe wyobra┼╝enie o osobach bezdomnych przedstawia si─Ö mniej wi─Öcej tak: obywatele Polski, m─Ö┼╝czy┼║ni w wieku od 40 do 60 lat, (je┼Ťli kobiety, to samotne matki), po rozwodach, nieutrzymuj─ůcy kontakt├│w z rodzin─ů, uzale┼╝nieni od alkoholu (ludzie uzale┼╝nieni od narkotyk├│w to w powszechnym mniemaniu narkomani, a nie bezdomni; jak gdyby si─Ö to wyklucza┼éo!), pewnie zdolni do pracy, ale niezbyt do niej ch─Ötni, prawdopodobnie z przesz┼éo┼Ťci─ů kryminaln─ů, by─ç mo┼╝e wychowani w domach dziecka, niezbyt dbaj─ůcy o higien─Ö. T─Ö wyobra┼╝on─ů grup─Ö sk┼éonni jeste┼Ťmy dzieli─ç na dwie: mieszka┼äc├│w przestrzeni publicznej ÔÇô klatek, ┼éawek, dworc├│w, krzak├│w, dzia┼éek i pustostan├│w, oraz klient├│w plac├│wek opieku┼äczych. Lini─Ö podzia┼éu mi─Ödzy nimi stanowi domniemany wyb├│r: ludzie ulicy to ci, kt├│rzy ┼Ťwiadomie wybieraj─ů bezdomno┼Ť─ç i uzale┼╝nienie (mit silnej woli jako jedynego lekarstwa na uzale┼╝nienia jest w nas bardzo silny), dlatego niepomaganie im jest uzasadnione. Ludzie z plac├│wek s─ů porz─ůdniejsi, bardziej zas┼éuguj─ů na pomoc, no, chyba ┼╝e z┼éami─ů regulamin.
To oczywi┼Ťcie stereotyp, czyli uproszczenie wynikaj─ůce z braku wiedzy oraz potrzeby uporz─ůdkowania obserwowanego ┼Ťwiata. Czasem te┼╝ z potrzeby z┼éagodzenia b├│lu, kt├│ry do┼Ťwiadczenie tego ┼Ťwiata wywo┼éuje. Spotykam si─Ö z takim my┼Ťleniem niestety r├│wnie┼╝ w┼Ťr├│d ludzi odpowiedzialnych za system wsparcia ÔÇô polityk├│w, urz─Ödnik├│w, a nawet pracownik├│w organizacji pomocowych. W rzeczywisto┼Ťci nie da si─Ö okre┼Ťli─ç jednego typu ludzi do┼Ťwiadczaj─ůcych bezdomno┼Ťci. Osoby te r├│┼╝ni─ů si─Ö od siebie niemal wszystkim: wiekiem, pochodzeniem, wykszta┼éceniem, kompetencjami spo┼éecznymi, stanem zdrowia i d┼éugo┼Ťci─ů do┼Ťwiadczenia bezdomno┼Ťci. Znajduj─ů si─Ö te┼╝ w bardzo r├│┼╝nych sytuacjach mieszkaniowych. Wszystkie te czynniki tworz─ů histori─Ö obejmuj─ůc─ů r├│wnie┼╝ epizody niekojarzone powszechnie z bezdomno┼Ťci─ů.
ilustr.: Zofia R├│┼╝ycka

ilustr.: Zofia R├│┼╝ycka


Bezdomny w┼éa┼Ťciciel mieszkania
Mieszkanie na ulicy, na dzia┼ékach i w r├│┼╝nych schroniskach wyczerpuje tylko pi─Ö─ç z trzynastu sytuacji uznanych przez badaczy za bezdomno┼Ť─ç albo bezpo┼Ťrednie ni─ů zagro┼╝enie. Katalog sytuacji dope┼éniaj─ů zjawiska okre┼Ťlane zbiorczo mianem ÔÇ×wykluczenia mieszkaniowegoÔÇŁ, polegaj─ůce na uzasadnionej niepewno┼Ťci utrzymania mieszkania lub na nieadekwatnych warunkach mieszkaniowych. To stan, w kt├│rym bezdomno┼Ť─ç jest tu┼╝ za drzwiami.
Jedn─ů z takich sytuacji jest mieszkanie w lokalu z niepewnym tytu┼éem prawnym. Przyk┼éadem mo┼╝e by─ç wynajem od prywatnej osoby na podstawie p├│┼érocznej umowy, kt├│r─ů w┼éa┼Ťciciel w ka┼╝dej chwili mo┼╝e rozwi─ůza─ç. Albo mieszkanie kupione na kredyt, kt├│rego obecna warto┼Ť─ç jest ni┼╝sza od warto┼Ťci kredytu pozostaj─ůcego do sp┼éaty. Ludzie w tych sytuacjach maj─ů dach nad g┼éow─ů, jednak najmniejsze potkni─Öcie ÔÇô zwolnienie z pracy czy d┼éu┼╝sza choroba ÔÇô mo┼╝e spowodowa─ç jego szybk─ů utrat─Ö. Niby nie jest to bezdomno┼Ť─ç, ale o poczuciu bezpiecze┼ästwa te┼╝ nie mo┼╝e by─ç mowy.
Wykluczeniem mieszkaniowym zagro┼╝one s─ů dorastaj─ůce dzieci, kt├│re nie s─ů w stanie dogada─ç si─Ö z rodzicami, poniewa┼╝ maj─ů inn─ů ni┼╝ oczekiwana przez rodzic├│w orientacj─Ö seksualn─ů lub inny pomys┼é na doros┼ée ┼╝ycie zawodowe. W skrajnych sytuacjach uciekaj─ů z domu, czasem trafiaj─ů na dworzec ÔÇô tu bezdomno┼Ť─ç jest oczywista ÔÇô ale cz─Östo znajduj─ů k─ůt na kanapie u znajomych, w squacie czy u patrona. W schroniskach dla bezdomnych praktycznie ich nie spotykamy. Pod koniec 2016 roku z powodu braku ┼Ťrodk├│w zamkni─Öto jedyne w Warszawie schronisko dla m┼éodzie┼╝y LGBTQ.
W inny spos├│b problem wi─ů┼╝e si─Ö na przyk┼éad z tak─ů biografi─ů: m─Ö┼╝czyzna na skraju bezdomno┼Ťci, kt├│ry po ┼Ťmierci ┼╝ony za┼éama┼é si─Ö, zacz─ů┼é pi─ç, straci┼é prac─Ö, przesta┼é p┼éaci─ç za mieszkanie, zosta┼é eksmitowany do mniejszego lokalu w innej dzielnicy, jednak codziennie ÔÇô coraz bardziej zaniedbany, pijany, poraniony, po wielokrotnych pobytach w izbie wytrze┼║wie┼ä ÔÇô przychodzi na star─ů klatk─Ö, nie znajduj─ůc na niej ukojenia ani pomocy. To mniejsze mieszkanie te┼╝ zaraz straci.
Odmienne okoliczno┼Ťci kryj─ů si─Ö za bezdomno┼Ťci─ů migrant├│w, kt├│rzy, opuszczaj─ůc rodzinn─ů miejscowo┼Ť─ç w poszukiwaniu pracy, przenosz─ů si─Ö do du┼╝ych miast w kraju lub zagranic─ů i ponosz─ů pora┼╝k─Ö. Nie maj─ů ┼Ťrodk├│w do ┼╝ycia, ale wstyd nie pozwala im wr├│ci─ç do domu. Nie s─ů uzale┼╝nieni, ale zdo┼éowani, przybici przegran─ů, czuj─ů, ┼╝e zawiedli najbli┼╝szych, i nie widz─ů rozwi─ůzania. W schroniskach nie s─ů mile widziani ÔÇô przecie┼╝ maj─ů dom i rodzin─Ö ÔÇô trafiaj─ů wi─Öc do prywatnych hosteli po trzysta z┼éotych za miesi─ůc na pi─Ötrowym ┼é├│┼╝ku w wieloosobowym pokoju lub wynajmuj─ů co┼Ť z ÔÇ×kolegamiÔÇŁ. Na pocz─ůtku swojej bezdomno┼Ťci funkcjonuj─ů dok┼éadnie tak samo jak ci, kt├│rym si─Ö uda┼éo.
Kolejne sytuacje ÔÇô Czecze┼äcy, rodziny syryjskie, kt├│re jakim┼Ť cudem trafi┼éy do Polski. To ludzie o innej kulturze, nieznaj─ůcy j─Özyka polskiego, kt├│rzy z tych powod├│w maj─ů problem ze znalezieniem pracy i z zapewnieniem sobie utrzymania. Mieszkaj─ů po kilka rodzin na male┼äkich przestrzeniach o najgorszym mo┼╝liwym standardzie: usytuowanych poza sieci─ů komunikacji miejskiej, zagrzybionych, maj─ůcych elektryczne (czyli drogie) ogrzewanie, jedn─ů toalet─Ö i wsp├│ln─ů kuchni─Ö.
Badaczom i dzia┼éaczom, kt├│rzy opowiadaj─ů si─Ö za tak szerokim rozumieniem bezdomno┼Ťci i wykluczenia mieszkaniowego, nie chodzi o to, ┼╝eby nas straszy─ç, wyolbrzymiaj─ůc skal─Ö zjawiska. Aby mu skutecznie zapobiega─ç, potrzebne jest zrozumienie mechanizm├│w wykluczenia mieszkaniowego. Je┼Ťli kto┼Ť znajdzie si─Ö w sytuacji bezdomno┼Ťci, dopiero poznanie jego historii i potrzeb pozwoli na zapewnienie mu odpowiedniej pomocy i przyspieszy wyj┼Ťcie z kryzysu. Nad tym drugim elementem pochyli┼é si─Ö Tsemberis: przyjrza┼é si─Ö swoim pacjentom i u┼Ťwiadomi┼é sobie, ┼╝e z┼éy jest nie beneficjent, lecz system pomocy. Wymy┼Ťli┼é inny, wywracaj─ůc przy okazji do g├│ry nogami dotychczasowy schemat dzia┼éania w sytuacji bezdomno┼Ťci.
Trudny klient
Programu ÔÇ×Najpierw mieszkanieÔÇŁ nie ma w Polsce, cho─ç ludzie pracuj─ůcy z osobami bezdomnymi s┼éyszeli o nim, a niekt├│rym zdarza si─Ö nawet o nim opowiada─ç i podkre┼Ťla─ç zrozumienie dla potrzeby jego wprowadzenia. To taka modna nowinka z zagranicy, o kt├│rej czasem wypada wspomnie─ç. Analiza og├│lnopolskich i warszawskich danych pokazuje, ┼╝e tak┼╝e u nas funkcjonuj─ů osoby bezdomne, dla kt├│rych ÔÇ×Najpierw mieszkanieÔÇŁ by┼éoby jedynym rozwi─ůzaniem. Chodzi o ludzi z wieloletnim do┼Ťwiadczeniem bezdomno┼Ťci dotkni─Ötych zaburzeniami psychicznymi. Nierzadko zdarzaj─ů si─Ö w┼Ťr├│d nich przypadki podw├│jnego rozpoznania: zaburze┼ä w postaci depresji czy choroby dwubiegunowej, kt├│rym towarzyszy uzale┼╝nienie od substancji psychoaktywnych, najcz─Ö┼Ťciej alkoholu. Takie osoby nie znajduj─ů miejsc w schroniskach, a je┼Ťli tak, to na kr├│tko, szybko uciekaj─ůc lub b─Öd─ůc wyrzuconymi z powod├│w regulaminowych. Mimo wielokrotnych pobyt├│w w o┼Ťrodkach i korzystania z oferowanej pomocy, wci─ů┼╝ pozostaj─ů bezdomne.
Dlaczego zatem, mimo deklarowanego zainteresowania dzia┼éaczy, istnienia konkretnych ludzi potrzebuj─ůcych takiego wsparcia, pozytywnych do┼Ťwiadcze┼ä z zagranicy oraz uznania ekspert├│w na ┼Ťwiecie, programu ÔÇ×Najpierw mieszkanieÔÇŁ nie wprowadzono w Polsce?
Realizowana u nas polityka mieszkaniowa jest fatalna. Jej istot─ů jest wspieranie lokator├│w w dochodzeniu do w┼éasno┼Ťci prywatnej poprzez programy dofinansowania kredyt├│w hipotecznych lub mo┼╝liwo┼Ť─ç preferencyjnego wykupywania mieszka┼ä komunalnych z zasob├│w gmin. Prowadzi to do stopniowego topnienia zasobu komunalnych i socjalnych mieszka┼ä o regulowanym czynszu, co wp┼éywa na podniesienie cen wynajmu na rynku prywatnym. W Polsce wci─ů┼╝ nie upowszechni┼éa si─Ö te┼╝ idea wprowadzenia podmiot├│w po┼Ťrednicz─ůcych mi─Ödzy w┼éa┼Ťcicielami mieszka┼ä a ÔÇ×trudnymiÔÇŁ, z perspektywy sprzedaj─ůcego, klientami. W Belgii s─ů to zadania Spo┼éecznych Agencji Najmu. W wielu innych krajach funkcjonuje zaw├│d ÔÇ×mened┼╝era najmuÔÇŁ, czyli kogo┼Ť ┼é─ůcz─ůcego kompetencje pracownika Zarz─ůdu Gospodarowania Nieruchomo┼Ťciami, kt├│ry odpowiada za ┼Ťci─ůganie czynszu, pracownika socjalnego oraz psychologa pracuj─ůcego z osob─ů, kt├│ra ma problemy ┼╝yciowe.
Paradoksalnie jednak, z┼éa polityka mieszkaniowa nie jest g┼é├│wn─ů przeszkod─ů dla wprowadzenia programu ÔÇ×Najpierw mieszkanieÔÇŁ. Osoby, do kt├│rych kierowany jest program, i tak s─ů wykluczone z program├│w mieszkaniowych, adresowanych do og├│┼éu spo┼éecze┼ästwa, bo taka jest natura bezdomno┼Ťci. Zawsze b─Ödzie potrzebny specjalistyczny program, skonstruowany z my┼Ťl─ů w┼éa┼Ťnie o tej grupie bezdomnych.
ilustr.: Zofia R├│┼╝ycka

ilustr.: Zofia R├│┼╝ycka


Zamiast kija i marchewki
Prawdziwe przeszkody tkwi─ů gdzie indziej. Po pierwsze, ÔÇ×Najpierw mieszkanieÔÇŁ to program kierowany do ludzi wykluczonych w┼Ťr├│d wykluczonych ÔÇô bezdomnych k─ůsaj─ůcych r─Ök─Ö, kt├│ra ich karmi, odrzucaj─ůcych pomoc oferowan─ů im w noclegowniach i schroniskach. Dlaczego mieliby dosta─ç mieszkanie z marszu, podczas gdy pe┼éno jest ludzi realizuj─ůcych program wychodzenia z bezdomno┼Ťci i grzecznie czekaj─ůcych w wieloletniej kolejce? W powszechnym mniemaniu, nawet w mniemaniu kadr schronisk i noclegowni, inni bezdomni bardziej zas┼éuguj─ů na drug─ů szans─Ö, nie m├│wi─ůc ju┼╝ o potrzebuj─ůcych wymykaj─ůcych si─Ö definicji w─ůsko rozumianej bezdomno┼Ťci, mi─Ödzy innymi samotnych matek, ofiar przemocy w rodzinie, rodzin wielodzietnych lub os├│b z niepe┼énosprawno┼Ťci─ů.
Po drugie, ÔÇ×Najpierw mieszkanieÔÇŁ wykorzystuje narz─Ödzia pomocy najwy┼╝szej jako┼Ťci: samodzielne mieszkanie w przyzwoitym s─ůsiedztwie i specjalistyczne, intensywne us┼éugi psychiatryczne i terapeutyczne. Wsparcie takiej jako┼Ťci jest niespotykane nie tylko w programach dla bezdomnych, ale w og├│le w programach pomocowych dla ludzi o r├│┼╝nych potrzebach wynikaj─ůcych z ich stanu zdrowia, na przyk┼éad os├│b z zaburzeniami psychicznymi, z autyzmem czy os├│b starszych. Czy to dopuszczalne, ┼╝eby mieszkania oferowano na pierwszym miejscu nie takim osobom, lecz osobom bezdomnym, i to tym, kt├│re dotychczas wypina┼éy si─Ö na oferowane im formy pomocy?
Po trzecie, podej┼Ťcie do pomagania w ÔÇ×Najpierw mieszkanieÔÇŁ wywodzi si─Ö z koncepcji przyrodzonej godno┼Ťci ludzkiej i praw cz┼éowieka. Terapeutyczne znaczenie ma prawo do samostanowienia ÔÇô mieszkaniec samodzielnie wyznacza cele terapii. Prawo do mieszkania nie mo┼╝e by─ç te┼╝ elementem przetargowym, kt├│ry mia┼éby u┼éatwi─ç zmotywowanie uczestnika do czego┼Ť, co z zewn─ůtrz wydaje si─Ö dla niego dobre, na przyk┼éad do abstynencji. Zasady uczestnictwa s─ů jasno opisane w umowie ÔÇô przyczyn─ů usuni─Öcia nie mo┼╝e by─ç arbitralna decyzja kierownika programu. Pracownik socjalny pomagaj─ůcy uczestnikom programu towarzyszy im, jednoznacznie i asertywnie wskazuj─ůc konsekwencje podejmowanych przez nich decyzji. Nie ma tu jednak miejsca na uk┼éad hierarchiczny, zak┼éadaj─ůcy wy┼╝szo┼Ť─ç pracownika udzielaj─ůcego pomocy nad beneficjentem. Nie ma dawcy i biorcy.
Taki model bardzo powoli przebija si─Ö do systemu pomocy spo┼éecznej, w kt├│rym pomoc jest traktowana jak ÔÇ×marchewkaÔÇŁ: beneficjent idzie do schroniska i na terapi─Ö uzale┼╝nie┼ä (pracownik decyduje o tym, jak mu pom├│c), a o┼Ťrodek pomocy przyznaje w zamian zasi┼éki oraz prawo do ┼Ťwiadcze┼ä zdrowotnych. Zasada towarzyszenia i r├│wno┼Ťciowej relacji osoby wspieraj─ůcej i osoby wspieranej z trudno┼Ťci─ů przenika te┼╝ do plac├│wek dla bezdomnych, kt├│re w znakomitej wi─Ökszo┼Ťci prowadzone s─ů przez instytucje Ko┼Ťcio┼éa katolickiego: zakony i zgromadzenia lub katolickie organizacje pozarz─ůdowe. W cz─Östo spotykanej tam narracji wyst─Öpuje zazwyczaj osoba, kt├│ra zgrzeszy┼éa, zaniedbuj─ůc dane jej talenty, oraz druga, kt├│ra z dobroci serca, wbrew r├│┼╝nym przeciwno┼Ťciom, pomaga potrzebuj─ůcym.
Nie chc─Ö powiedzie─ç, ┼╝e wiara i nauka Ko┼Ťcio┼éa katolickiego jest sprzeczna z koncepcj─ů uniwersalnych praw cz┼éowieka. Forma, w kt├│rej materializuje si─Ö ona w znakomitej wi─Ökszo┼Ťci tradycyjnych plac├│wek dla os├│b bezdomnych w Polsce sprawia jednak, ┼╝e obie koncepcje trudno ze sob─ů pogodzi─ç. Inicjatywy takie jak Wigilia z Ubogimi, organizowana przez Wsp├│lnot─Ö SantÔÇÖEgidio, w kt├│rych wszyscy uczestnicy s─ů sobie r├│wni jako dzieci Boga i jako grzesznicy, nale┼╝─ů do rzadko┼Ťci.
Po czwarte, ÔÇ×Najpierw mieszkanieÔÇŁ to program drogi, mimo ┼╝e efektywny kosztowo, czyli ta┼äszy ni┼╝ alternatywa, kt├│ra sprowadza si─Ö do wieloletniego przebywania bezdomnych ludzi z zaburzeniami psychicznymi na ulicy. Efektywno┼Ť─ç kosztowa by┼éa jednak weryfikowana w krajach o rozwini─Ötym systemie wsparcia. Schroniska i noclegownie nie s─ů tam przeludnione, mieszcz─ů si─Ö cz─Östo w specjalnie na ten cel zaprojektowanych budynkach i, przede wszystkim, ich dzia┼éalno┼Ť─ç w ca┼éo┼Ťci finansowana jest z bud┼╝et├│w samorz─ůdowych b─ůd┼║ centralnych. W Polsce system wsparcia jest s┼éabo rozwini─Öty, schroniska mieszcz─ů si─Ö w budynkach, kt├│rych nikt inny nie chcia┼é, i remontowane s─ů ogromnym wysi┼ékiem, dzi─Öki wyproszonym darowiznom od firm oraz dzi─Öki pracy mieszka┼äc├│w. Finansowanie ze ┼Ťrodk├│w publicznych, cho─ç stopniowo ro┼Ťnie, nadal utrzymuje si─Ö na minimalnym poziomie. Tak naprawd─Ö nie wiadomo do ko┼äca, ile kosztuje zapewnienie wsparcia jednej osobie.
W Warszawie przebywaj─ů ludzie, potencjalni klienci ÔÇ×Najpierw mieszkanieÔÇŁ, kt├│rzy z punktu widzenia systemu nie generuj─ů ┼╝adnych koszt├│w: nie korzystaj─ů ze wsparcia, instytucje publiczne nie wiedz─ů o ich istnieniu, a je┼Ťli nawet wiedz─ů, to uznaj─ů, ┼╝e ludzie ci nie chc─ů pomocy, wi─Öc nikt im jej nie proponuje. Z punktu widzenia dziurawego systemu s─ů bardzo ÔÇ×taniÔÇŁ, w zwi─ůzku z czym argument optymalizacji koszt├│w upada.
Po pi─ůte, za sukces ÔÇ×Najpierw mieszkanieÔÇŁ uznaje si─Ö popraw─Ö stabilno┼Ťci mieszkaniowej, czyli utrzymanie si─Ö w mieszkaniu, przebywanie w nim zamiast powrotu na ulic─Ö. Inne miary sukcesu to poprawa samopoczucia, zdrowia psychicznego i radzenie sobie z uzale┼╝nieniem (co niekoniecznie oznacza abstynencj─Ö). Nie jest to r├│wnoznaczne z uzyskaniem samodzielno┼Ťci ÔÇô zar├│wno wsparcie specjalist├│w, jak i wsparcie finansowe bywa nadal potrzebne. Jak zauwa┼╝y┼é Tsemberis podczas konferencji podsumowuj─ůcej europejskie do┼Ťwiadczenia programu ÔÇ×Najpierw mieszkanieÔÇŁ: ÔÇ×Kiedy s┼éyszysz, ┼╝e co┼Ť ko┼äczy bezdomno┼Ť─ç, zak┼éadasz, ┼╝e zanika potrzeba zajmowania si─Ö lud┼║mi bezdomnymi. Tymczasem wyj┼Ťcie z bezdomno┼Ťci niekoniecznie oznacza koniec zajmowania si─Ö lud┼║mi, kt├│rzy byli bezdomni albo mog─ů si─Ö nimi sta─çÔÇŁ.
W polskim my┼Ťleniu o wychodzeniu z bezdomno┼Ťci miar─ů sukcesu jest usamodzielnienie si─Ö, rozumiane jako zamieszkiwanie w lokalu bez potrzeby korzystania z dalszej pomocy. Jak gdyby ka┼╝dy cz┼éowiek by┼é z definicji samowystarczalny albo m├│g┼é si─Ö taki sta─ç po latach funkcjonowania w warunkach, w kt├│rych do prze┼╝ycia potrzebne s─ů zupe┼énie inne umiej─Ötno┼Ťci ni┼╝ do ┼╝ycia w mieszkaniu.
Zlikwidowanie bezdomno┼Ťci nigdy nie by┼éo priorytetem w agendach partii politycznych, sprawuj─ůcych rz─ůdy w Polsce. System pomocy zosta┼é stworzony oddolnie, dzi─Öki empatii i zaanga┼╝owaniu rzeszy ludzi, kt├│rzy ÔÇô bez wzgl─Ödu na okoliczno┼Ťci, brak ┼Ťrodk├│w i stereotypy ÔÇô pochylali si─Ö nad cz┼éowiekiem w kryzysie i organizowali dla niego pomoc najlepsz─ů z mo┼╝liwych. Dzi─Öki temu statystyki zamarzni─Ö─ç stopniowo malej─ů, a wielu ludzi znajduje wsparcie w noclegowniach i w schroniskach. Gminy przeznaczaj─ů na nie coraz wi─Öksze ┼Ťrodki, coraz wi─Öcej ludzi trafia te┼╝ do mieszka┼ä wspieranych i ostatecznie wychodzi z bezdomno┼Ťci. Nie zmienia to jednak faktu, ┼╝e w┼Ťr├│d bezdomnych nadal s─ů ludzie, dla kt├│rych program ÔÇ×Najpierw mieszkanieÔÇŁ by┼éby jedyn─ů szans─ů na godne ┼╝ycie.
***

Pozosta┼ée teksty z┬ábie┼╝─ůcego numeru dwutygodnika ÔÇ×KontaktÔÇŁ mo┼╝na znale┼║─ç┬átutaj.

***

Polecamy tak┼╝e:

Rodzina Nikodema

Bezdomny kontra państwo

Porowska: Pomoc bez przemocy


 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś