fbpx Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Warszawska Opera Kameralna. Okiem sfrustrowanego widza.

Wydaje mi si臋 niezwykle naiwnym przypuszczenie, 偶e uwsp贸艂cze艣nione opery lepiej docieraj膮 do widz贸w. Jestem nawet sk艂onna stwierdzi膰, 偶e ze wzgl臋du na wspomniany dysonans w wi臋kszo艣膰 przypadk贸w jest wr臋cz odwrotnie. Je艣li kto艣 nie potrafi zrozumie膰 bohatera tylko dlatego, 偶e 鈥炁紋艂鈥 on trzysta lat temu to niestety raczej nie pomog膮 mu w tym zrozumieniu laptopy i meble z Ikei na scenie.

藕r贸d艂o: warszawskaoperakameralna.pl

藕r贸d艂o: warszawskaoperakameralna.pl


Do Warszawskiej Opery Kameralnej chodz臋 odk膮d pami臋tam i darz臋 j膮 niezwyk艂ym sentymentem. Nie jestem zreszt膮 wyj膮tkiem 鈥 s膮 osoby, kt贸re od kilkunastu, a nawet kilkudziesi臋ciu lat przychodz膮 na wszystkie wystawiane tam spektakle. Ze wzgl臋du na ma艂e rozmiary Opery panuje w niej silna integracja widz贸w. Ju偶 po kilku wizytach rozpoznaje si臋 znajome twarze, przy kasie cz臋sto zawi膮zuj膮 si臋 dyskusje czy nowe znajomo艣ci, a wszystko to chyba za spraw膮 instynktownej sympatii, jak膮 od razu darzy si臋 innych widz贸w tylko dlatego, 偶e te偶 przyszli do WOKu.
Niestety w ka偶dej silnej relacji emocjonalnej zdarzaj膮 si臋 problemy. Kilka lat temu Opera pogr膮偶y艂a si臋 w kryzysie finansowym, kt贸ry doprowadzi艂 do ust膮pienia ze stanowiska za艂o偶yciela i pe艂ni膮cego przez ponad pi臋膰dziesi膮t lat funkcj臋 dyrektora Stefana Sutkowskiego. Wy艂onionym w konkursie nowym dyrektorem zosta艂 Jerzy Lach. Oczywi艣cie obj臋cie tak odpowiedzialnego stanowiska w tak trudnych okoliczno艣ciach jest nie lada wyzwaniem, z kt贸rego nie 艂atwo si臋 wywi膮za膰. Niestety, jak dotychczas, efekty jego pracy s膮 mizerne.
Nowy dyrektor postawi艂 na zmiany. Od symbolicznych 鈥 nowego logo czy koloru bilet贸w (sic!) a偶 po te dotycz膮ce repertuaru czy og贸lnej polityki dzia艂ania. Twierdzi, 偶e otwiera si臋 na m艂odych, chce zmieni膰 wizerunek WOKu i sprawi膰, by Opera od偶y艂a. Brzmia艂oby to naprawd臋 interesuj膮co, gdyby nie wygl膮da艂o faktycznie tak, jak wygl膮da.
 
呕egnajcie wej艣ci贸wki
To co dla mnie jako przeci臋tnego widza ma ogromne znaczenie, to z pewno艣ci膮 nowa organizacja widowni. Jeszcze dwa lata temu w WOKu mo偶na by艂o swobodnie kupowa膰 wej艣ci贸wki. Cieszy艂y si臋 one bardzo du偶ym zainteresowaniem w艣r贸d m艂odych os贸b czy te偶 sta艂ych bywalc贸w Opery ze wzgl臋du na swoj膮 stosunkowo nisk膮 cen臋. Najdro偶sze bilety 鈥瀋hodz膮鈥 w WOKu po 130 z艂otych, te z brzeg贸w sali (ale wci膮偶 bardzo komfortowe, je艣li chodzi o odbi贸r) po 90, a balkonowe za 70 lub 40 (z tym 偶e te ostatnie to miejsca za reflektorami, z bardzo s艂ab膮 widoczno艣ci膮). Wej艣ci贸wka kosztowa艂a 20, jednocze艣nie daj膮c gwarancj臋 wej艣cia na sal臋 鈥 a czy偶 to nie jest najwa偶niejsze? Je艣li mia艂o si臋 szcz臋艣cie albo przedstawienie nie by艂o szczeg贸lnie oblegane, z wej艣ci贸wk膮 da艂o si臋 zaj膮膰 najlepsze miejsca. Z kolei na hitach (takich jak Wesele Figara czy Don Giovanni) wej艣ci贸wkowicze dostawali od Pani Hani poduszki – co by im za twardo nie by艂o podczas kontemplacji – i ogl膮dali przedstawienie przykucni臋ci na schodkach. Ten system mia艂 w sobie naprawd臋 du偶o uroku, a dodatkowo by艂 przyjazny widzowi o niedu偶ych zasobach finansowych.
Niestety z powod贸w mi nieznanych postanowiono wprowadzi膰 w WOKu zmian臋. 呕eby nie wywo艂a膰 zbytniego oburzenia nie zrezygnowano z wej艣ci贸wek ca艂kowicie, ale zastrze偶ono, 偶e sprzedaje si臋 je tylko wtedy, gdy wykupione s膮 wszystkie bilety. Pozornie to drobna zmiana, faktycznie jednak decyzja o niezwyk艂ej wadze. Krok ten jest moim zdaniem zupe艂nie absurdalny, zwa偶ywszy na jego konsekwencje. Takie posuni臋cie sprawia , 偶e de facto s艂uchacz musi zap艂aci膰 wi臋cej za przedstawienie niszowe, bo nie ma wtedy szans na wej艣ci贸wk臋. Po drugie zauwa偶alnie zmniejsza si臋 liczba widz贸w, co jest przecie偶 najwi臋ksz膮 pora偶k膮, jak膮 mo偶e ponie艣膰 instytucja kulturalna. S艂u偶臋 dowodem: za czas贸w 鈥瀢ej艣ci贸wkowych鈥 przyprowadza艂am do opery r贸偶ne osoby, namawia艂am, 偶eby wybra艂y si臋 ze mn膮 i nie bez dumy dodam, 偶e moje starania odnosi艂y sukcesy. Odk膮d taka impreza kosztuje 90 z艂otych ch臋tnych na wsp贸lne wyj艣cia brakuje czemu wcale si臋 nie dziwi臋. Ja te偶 nie jestem skora wydawa膰 relatywnie du偶ych sum na rzeczy, do kt贸rych nie mam przekonania. Szacuj臋, 偶e od pocz膮tku zesz艂ego roku opera mog艂aby zyska膰 tylko za moj膮 spraw膮 oko艂o 10 widz贸w. Rzecz jasna w bud偶ecie WOKu nie by艂aby to zmiana godna odnotowania, ale oczekiwa艂abym, 偶e propagowanie muzyki powa偶nej b臋dzie g艂贸wnym celem Opery. Niestety 鈥瀢ej艣ci贸wkow膮 reform臋鈥 odczytuj臋 do艣膰 wyra藕nie jako deklaracj臋 dyrekcji, 偶e nie 偶yczy sobie, by kto艣 p艂aci艂 mniej za drogie miejsca.
Mozart z walizk膮 na k贸艂kach
Bojkot wej艣ci贸wek nie jest wcale b艂ahostk膮, ale to i tak nic w por贸wnaniu ze zmianami na polu artystycznym. Za dyrektora Sutkowskiego WOK nie nale偶a艂 raczej do szczeg贸lnie post臋powych instytucji. Premiery nie pojawia艂y si臋 cz臋sto, a wszystkie (poza dos艂ownie kilkoma wyj膮tkami) inscenizacje z Festiwalu Mozartowskiego nie zmieni艂y si臋 od ponad dwudziestu lat, kiedy 鈥瀐urtem鈥 zrealizowa艂 je Ryszard Peryt (jako pierwszy cz艂owiek na 艣wiecie, kt贸ry wystawi艂 wszystkie dzie艂a sceniczne Mozarta). Tylko 偶e Peryt mia艂 sp贸jn膮 koncepcj臋 swojej re偶yserii i pomys艂 na ka偶dy spektakl. T艂umy na Festiwalu Mozartowskim maj膮 艣cis艂y zwi膮zek z 鈥瀟ym czym艣鈥, co czu膰 w kostiumach, re偶yserii i wykonaniu.
Oczywi艣cie nie uwa偶am, 偶e nie nale偶y niczego zmienia膰 i gra膰 w tych samych kostiumach jeszcze przez dwie艣cie lat. Jestem sk艂onna przyzna膰 偶e perytowe inscenizacje troszeczk臋 si臋 zestarza艂y. S膮, m贸wi膮c poetycko, 鈥瀙rzykurzone鈥. Dzisiaj robi si臋 przedstawienia z wi臋kszym rozmachem, w zupe艂nie innym duchu. Dlatego zgadzam si臋, 偶e pewne od艣wie偶enie by艂oby po偶膮dane. Ale jakim kosztem? Niestety, 鈥瀘twieraj膮c si臋 na m艂odych鈥 i 鈥瀦mieniaj膮c wizerunek opery鈥 chyba 艂atwo zapomnie膰, 偶e przede wszystkim przedstawienia powinno by膰鈥 dobre. Nie rewolucyjne, nie post臋powe, nie kontrowersyjne, ale w艂a艣nie dobre 鈥 czyli sp贸jne i takie, kt贸re chce si臋 ogl膮da膰 wiele razy.
Bo owszem mo偶na przenie艣膰 fabu艂臋 Uprowadzenia z Seraju w czasy wsp贸艂czesne i da膰 poszukuj膮cemu swojej porwanej przez basz臋 narzeczonej Belmonte walizeczk臋 na k贸艂kach, pytanie tylko: po co? Podobno, 偶eby pokaza膰, 偶e Mozart jest nadal aktualny. Tylko 偶e najlepszym na to dowodem jest sam fakt, 偶e kto艣 chce go wystawia膰 i ogl膮da膰. Libretta wielkich oper nie starzej膮 si臋, bo nie starzej膮 si臋 ludzkie problemy i emocje, i nie starzeje si臋 pi臋kna muzyka. Natomiast, owszem, starzej膮 si臋 realia, w kt贸rych osadzona jest fabu艂a. Nie jest to jednak wed艂ug mnie wystarczaj膮cy pow贸d, by rezygnowa膰 ze zgodno艣ci inscenizacji z librettem. Przede wszystkim dlatego, 偶e takie posuni臋cie powoduje dysonanse fabularne i sprawia, 偶e widz mo偶e odnie艣膰 wra偶enie, i偶 bohaterowie s膮 niespe艂na rozumu (bo czemu kto艣 mia艂by m贸wi膰 o szpadzie, skoro trzyma w r臋ce pistolet?). Wydaje mi si臋 niezwykle naiwnym przypuszczenie, 偶e uwsp贸艂cze艣nione opery lepiej docieraj膮 do widz贸w. Jestem nawet sk艂onna stwierdzi膰, 偶e ze wzgl臋du na wspomniany dysonans w wi臋kszo艣膰 przypadk贸w jest wr臋cz odwrotnie. Je艣li kto艣 nie potrafi zrozumie膰 bohatera tylko dlatego, 偶e 鈥炁紋艂鈥 on trzysta lat temu to niestety raczej nie pomog膮 mu w tym zrozumieniu laptopy i meble z Ikei na scenie.
Nie jestem przeciwna wszelkim zabawom z konwencj膮 i nie uwa偶am klasycznych inscenizacji za jedyne s艂uszne. Jestem tylko zdania, 偶e powinien by膰 w ich stosowaniu jaki艣 zamys艂, pomys艂, a przede wszystkim smak (czegokolwiek by to nie oznacza艂o). A tego obecnym re偶yseriom bardzo cz臋sto brakuje. I jestem rozczarowana tym, 偶e WOK postanowi艂 w艂膮czy膰 si臋 w ten smutny nurt otwieraj膮c XXIV Festiwal Mozartowski Uprowadzeniem z Seraju w re偶yserii Eweliny Pietrowiak.
 
Kto si臋 wstawi za widzami?
Przykre by艂o te偶 dla wielu (bo nie by艂am jedyn膮 osob膮, kt贸ra wysz艂a w przerwie) zako艅czenie tegorocznego Festiwalu, czyli plenerowe widowisko pod tytu艂em Czarodziejski Flet. Jest to opera o tyle plastyczna, 偶e jej akcja rozgrywa si臋 w 艣wiecie bajkowym 鈥 dlatego pole do popisu dla re偶ysera, scenografa czy tw贸rcy kostium贸w jest naprawd臋 du偶e. O gustach si臋 nie dyskutuje, wi臋c postaram si臋 jak mog臋 nie napisa膰, jak bardzo rozmin臋艂o si臋 to widowisko z moim poczuciem estetyki. Ale wydaje mi si臋, 偶e gargantuiczne gawrony wy艣wietlane z rzutnika na ca艂ej fasadzie Pa艂acu w Wilanowie i, co gorsza, nak艂adaj膮ce si臋 na siebie, s膮 niedoci膮gni臋ciem nie do wybaczenia. Tak samo jak du偶e problemy z synchronizacj膮 orkiestry i 艣piewak贸w.
Pomys艂 widowiska plenerowego jest o tyle trafiony, 偶e rzeczywi艣cie przyci膮ga t艂umy widz贸w i przyczynia si臋 do rozpowszechniania tw贸rczo艣ci Mozarta i opery jako takiej. Zreszt膮 Opera Kameralna realizuje obecnie kilka godnych pochwa艂y projekt贸w takich jak Poranki Rodzinne, Scena M艂odych czy Scena Marionetkowa. 呕a艂uj臋 tylko, 偶e jednocze艣nie niszczy spu艣cizn臋 po Stefanie Sutkowskim i Ryszardzie Perycie, kt贸r膮 nale偶a艂oby raczej piel臋gnowa膰, naprawia膰 i ulepsza膰.
Wci膮偶 nie trac臋 nadziei, 偶e w WOKu zostanie chocia偶 cz膮stka tej magii, kt贸r膮 zawsze mo偶na tam by艂o znale藕膰, ale z ka偶d膮 wizyt膮 coraz bardziej czuj臋, 偶e teraz nie licz膮 si臋 ju偶 widzowie i opera, a jedynie nowe przedsi臋wzi臋cia dyrektora.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Od ponad 15 lat tworzymy jedyny w Polsce magazyn lewicy katolickiej i budujemy 艣rodowisko zaanga偶owane w walk臋 z podzia艂ami religijnymi, politycznymi i ideologicznymi. Robimy to tylko dzi臋ki Waszemu wsparciu!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij