Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Filip Springer, ÔÇ×Wanna z kolumnad─ůÔÇŁ

Bezsilno┼Ť─ç bierze, Springer z ka┼╝d─ů stron─ů dostarcza argument├│w za tym, ┼╝e dzisiejsza demokracja to tylko przebranie i kamufla┼╝, b┼éyskotka.

Nie spojrza┼éem pod nogi i z samochodu wysiad┼éem wprost w zalan─ů ┼Ťciekiem traw─Ö. W ubrudzonym bucie poszed┼éem na um├│wion─ů wizyt─Ö, rozsiewaj─ůc wok├│┼é siebie ohydny fetor. Chyba nies┼éusznie si─Ö zawstydzi┼éem, by┼éa nawet jaka┼Ť sprawiedliwo┼Ť─ç w tym, ┼╝e w progi domu wnios┼éem szambo, kt├│re dopiero co z niego wysz┼éo.
 
Pozna┼äskie przedmie┼Ťcia to ca┼ékowite zaprzeczenie stereotypowej Wielkopolski, krainy zamiatanych ulic i bielonych kraw─Ö┼╝nik├│w. Drogi tam liche i b┼éotniste, kraw─Ö┼╝nik├│w nikt nie widzia┼é, ka┼╝dy buduje, gdzie i jak chce, chaos zamiast porz─ůdku, pozna┼äska klasa ┼Ťrednia odrzuca dziedzictwo pruskiego poddanego. Zamiast przys┼éowiowego ordnung, ÔÇ×wanna z kolumnad─ůÔÇŁ.
 

***

 
Filip Springer zasypuje czytelnika swojej nowej ksi─ů┼╝ki setkami historii podobnych do mojej. Przez ca┼é─ů Polsk─Ö, ze wschodu na zach├│d i z p├│┼énocy na po┼éudnie, opisuje absurdy planowania przestrzennego przedmie┼Ť─ç, swojskiego zami┼éowania do pa┼éac├│w, gigantomanii biznesmen├│w i dewastacji krajobrazu miast przez reklamy. Ca┼éo┼Ť─ç naszego pi─Öknego kraju mo┼╝e podsumowa─ç przytoczona przez autora statystyka: gdyby w Polsce zasiedli─ç wszystkie tereny przeznaczone w planach zagospodarowania pod zabudow─Ö mieszkaln─ů, przyby┼éo by nam trzysta milion├│w ludzi. Ostro┼╝niejsi m├│wi─ů, ┼╝e tylko siedemdziesi─ůt, co i tak znaczy, ┼╝e naukowcy ukrywaj─ů przed nami tajemniczy fakt ÔÇô oko┼éo roku 2020 wybuchnie demograficzna bomba, Polki b─Öd─ů rodzi─ç na wy┼Ťcigi i ju┼╝ w dziesi─Ö─ç lat p├│┼║niej staniemy si─Ö najludniejszym krajem w Europie.
 
To oczywi┼Ťcie marna ironia, a przecie┼╝ zupe┼énie nie powinno nam by─ç do ┼Ťmiechu. Rozsiane na setkach kilometr├│w domy to zobowi─ůzanie dla samorz─ůd├│w. Do ka┼╝dego z nich trzeba doprowadzi─ç wod─Ö i pr─ůd. Trzeba asfaltowa─ç i utrzymywa─ç nowe drogi. To wszystko kosztuje. Im wi─Öcej pe┼ézaj─ůcych przedmie┼Ť─ç, tym mniej pieni─Ödzy zostaje w bud┼╝etach gmin na szko┼éy, biblioteki i centra kultury. No ale one przecie┼╝ s─ů niepotrzebne, wszyscy wo┼╝─ů dzieci do centr├│w miast, a na s─ůsiada spogl─ůdaj─ů sponad wysokiego p┼éotu.
 
W Niemczech, po uzyskaniu zezwolenia, ka┼╝dy mo┼╝ne zbudowa─ç dom w dowolnym miejscu. Ale je┼Ťli wybierze lokalizacj─Ö poza rygorystycznymi planami zagospodarowania, przyk┼éadowo ÔÇ×pod lasemÔÇŁ, za doprowadzenie infrastruktury zap┼éaci sam, albo te┼╝ do domu dojedzie poln─ů drog─ů, a gazet─Ö wieczorem przeczyta przy oliwnej lampie. To dobre rozwi─ůzanie mo┼╝na by przeszczepi─ç na polski grunt, gdyby nie to, ┼╝e zbyt ch─Ötnie to ÔÇ×pod lasemÔÇŁ w┼é─ůczamy do plan├│w. A czasem te┼╝ i ÔÇ×w lesieÔÇŁ, chwil─Ö p├│┼║niej go wycinaj─ůc. Bohaterowie reporta┼╝y Springera na pr├│┼╝no wypatruj─ů przez okno drzew, dla kt├│rych sprowadzili si─Ö pod miasto.
 

***

Miejscami mo┼╝na odnie┼Ť─ç wra┼╝enie, ┼╝e Springer przepisa┼é swoj─ů ksi─ů┼╝k─Ö z XIX-wiecznych powie┼Ťci realistycznych. Opisa┼é kapitalizm zdzicza┼éy niemal do cna. Jak inaczej rozumie─ç tekst o p┼éachtach reklamowych w centrach wielkich miast, w kt├│rym w g┼é├│wnych rolach obsadzi┼é: sp├│┼éki krzaki, nagminne naci─ůganie przepis├│w i z┼éo┼Ťliwy ┼Ťmiech praworz─ůdno┼Ťci prosto w twarz. Albo te┼╝ reporta┼╝ o ÔÇ×Klejnocie KarkonoszyÔÇŁ, czyli gargantuicznych rozmiar├│w hotelu Go┼é─Öbiewski w Karpaczu. Inwestor przekona┼é lokalne w┼éadze do zmiany plan├│w zagospodarowania i zlekcewa┼╝y┼é decyzje konserwatora ÔÇô bo przecie┼╝ w wolnym kraju urz─Ödnik nie mo┼╝e okre┼Ťla─ç, co z prywatn─ů w┼éasno┼Ťci─ů robi─ç wolno, a czego nie. Czy Klejnot jest wy┼é─ůcznie prywatn─ů w┼éasno┼Ťci─ů wie ka┼╝dy, kto szed┼é w ostatnich latach grzbietem Karkonoszy, spogl─ůda┼é na p├│┼énoc, na polsk─ů stron─Ö i do┼Ťwiadczy┼é, jak wzrok ucieka od ┼Ünie┼╝nych Kot┼é├│w i Samotni w stron─Ö niebywa┼éego wykwitu ego i sobiepa┼ästwa Tadeusza Go┼é─Öbiewskiego. My tu o dobru wsp├│lnym, a on ┼Ťmieje si─Ö w ku┼éak.
 
Bezsilno┼Ť─ç bierze, Springer z ka┼╝d─ů stron─ů dostarcza argument├│w za tym, ┼╝e dzisiejsza demokracja to tylko przebranie i kamufla┼╝, b┼éyskotka, bo je┼Ťli kapita┼é zechce postawi─ç piramid─Ö Cheopsa na Wawelu, albo obwiesi─ç reklamami Zamek Kr├│lewski, zrobi to bez trudu.
 

***

Swego czasu prezydent Kwa┼Ťniewski wys┼éa┼é do ka┼╝dego domu konstytucj─Ö. Dzisiaj mogliby┼Ťmy zrobi─ç to samo z Wann─ů z kolumnad─ů. Niech ludzie czytaj─ů i niech bierze ich z┼éo┼Ť─ç. Niech dziwi─ů si─Ö, ┼╝e wydawca zilustrowa┼é ksi─ů┼╝k─Ö zdj─Öciami brzydoty i tandety. Bo ca┼éy ten ba┼éagan nie zniknie, p├│ki Polakom nie wadzi kolorek i kolumienka.
 
 
Filip Springer. Wanna z kolumnad─ů. Wydawnictwo Czarne. 2013. 248 stron.
 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś