Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

W sprawie ÔÇ×stref wolnych odÔÇŽÔÇŁ [List do redakcji]

ÔÇ×Osoby, kt├│re w ramach polityki zarz─ůdzanej poprzez emocje stawia si─Ö poza obywatelstwem i poza wsp├│lnot─ů, powinny zacz─ů─ç dzia┼éa─ç razem, w imi─Ö ich wsp├│lnych prawÔÇŁ ÔÇô pisze Marcin M. Bogus┼éawski w li┼Ťcie nades┼éanym do naszej redakcji.

list_do_redakcji

Szanowni Państwo!

Alexis de Tocqueville w┬áÔÇ×Dawnym ustroju i rewolucjiÔÇŁ┬áprzekonuj─ůco (moim zdaniem) pokaza┼é, ┼╝e w zasadzie rewolucje dokonuj─ů si─Ö przed faktycznym czynem rewolucyjnym, bazuj─ů bowiem na strukturach, kt├│re kszta┼étuj─ů si─Ö przed wybuchem walk. Przywo┼éuj─Ö t─Ö diagnoz─Ö, bo w moim odczuciu rzuca ona wa┼╝ne ┼Ťwiat┼éo na to, co dzieje si─Ö w Polsce. Nie chc─Ö prognozowa─ç, czy dojdzie u nas do eskalacji przemocy fizycznej. Z ca┼é─ů pewno┼Ťci─ů toczy si─Ö ju┼╝┬átak zwana wojna kulturowa, prowadzona sprytnie, bo ┼Ťrodowiska, kt├│re podsycaj─ů ducha walki i nawo┼éuj─ů do jej toczenia, jak bp Edward Frankowski, pozuj─ů na ofiary.

Strefa wolna odÔÇŽ LGBT(IQA)

Jednym z naj┼Ťwie┼╝szych wyraz├│w tej wojny jest znany ju┼╝ w ┼Ťwiecie pomys┼é┬áÔÇ×Gazety PolskiejÔÇŁ na udost─Öpnienie czytelnikom wlepek ÔÇ×Strefa wolna od LGBTÔÇŁ. Retoryczny potencja┼é tego has┼éa, tak bliski j─Özykowi nazizmu, kt├│ry wskazywa┼é strefy wolne od ┼╗yd├│w, Polak├│wÔÇŽ, jest oczywisty. Sam pomys┼é wskazuje na to, jak otwarcie mo┼╝na l┼╝y─ç z porz─ůdku konstytucyjnego i praw cz┼éowieka, kt├│rych normy nie dopuszczaj─ů do dyskryminacji, m├│wi─ů o wsp├│lnej wszystkim ludziom godno┼Ťci, a kraj czyni─ů wsp├│ln─ů przestrzeni─ů wszystkich obywateli. Kampania ÔÇ×Gazety PolskiejÔÇŁ┬ádotyczy mnie osobi┼Ťcie, jako homoseksualnego cism─Ö┼╝czyzny. Stanowi przy tym kolejny element wykluczania spo┼éecznego, kt├│rego skala od czasu obj─Öcia przez PiS w┼éadzy w Polsce jest niepor├│wnywalna do niczego, co do┼Ťwiadczy┼éem w ┼╝yciu wcze┼Ťniej. Wpisuje si─Ö tak┼╝e w logik─Ö uchwa┼é samorz─ůdowych, kt├│re og┼éaszaj─ů wolno┼Ť─ç od ideologii LGBT, a wzmacniane s─ů przez dyskursy pos┼éuguj─ůce si─Ö takimi kategoriami jak homoterroryzm.

Przemoc symboliczna ma bardzo wymierne efekty. Od podsycania strachu wobec os├│b o innej ni┼╝ heteronormatywna orientacji psychoseksualnej i odmiennych to┼╝samo┼Ťciach p┼éciowych nied┼éuga droga do akt├│w przemocy. Atmosfera wykluczenia, stygmatyzacji i tak dalej przek┼éada si─Ö na nasz dobrostan psychiczny i ÔÇö szerzej ÔÇö ┼╝yciowy. Realnie zmniejsza si─Ö tak┼╝e przestrze┼ä, w kt├│rej mo┼╝emy funkcjonowa─ç. Niech za przyk┼éad pos┼éu┼╝y moje osobiste do┼Ťwiadczenie ÔÇö miejsce, w kt├│rym od bodaj dekady sp─Ödza┼éem urlop, jest dla mnie ÔÇ×spaloneÔÇŁ. Nie jestem bowiem w stanie poczu─ç si─Ö bezpiecznie w┼Ťr├│d ludzi, kt├│rzy przestrzegaj─ů przed homoterroryzmem.

O dzia┼éaniach wymierzonych w spo┼éeczno┼Ť─ç LGBTIQA jest g┼éo┼Ťno. ÔÇ×Strefa wolna odÔÇŽÔÇŁ nie dotyczy jednak tylko nas. My┼Ťl─Ö, ┼╝e ┼Ťwiadomo┼Ť─ç tego faktu powinna sta─ç si─Ö spo┼éecznie bardziej wyra┼║na.

Strefa wolna odÔÇŽ bezdomnych

Przyk┼éadem z ostatnich dni jest pomys┼é krakowskiego radnego ┼üukasza Wantuchy na zamkni─Öcie dla bezdomnych centrum Krakowa. Mia┼é temu s┼éu┼╝y─ç zakaz rozdawania ┼╝ywno┼Ťci na Plantach i ograniczenie dzia┼éalno┼Ťci jad┼éodajni na terenie miasta. Jednym s┼éowem, centrum Krakowa mia┼éo sta─ç si─Ö ÔÇ×stref─ů woln─ů od bezdomnychÔÇŁ. Stosunek Wantuchy do bezdomnych nie jest czym┼Ť wyj─ůtkowym w skraju Polski. Ich obecno┼Ť─ç w przestrzeni publicznej ÔÇö na ulicach, klatkach schodowych, w komunikacji miejskiej ÔÇö odbierana jest negatywnie. Sam, prosz─Ö wybaczy─ç mi kolejny przyk┼éad z w┼éasnego do┼Ťwiadczenia, w 2015 roku wszed┼éem w sp├│r z ┼é├│dzkim MPK. Zaprotestowa┼éem wobec decyzji kierowcy, kt├│ry nie wpu┼Ťci┼é do autobusu osoby, kt├│ra chcia┼éa nim podr├│┼╝owa─ç. Zrobi┼é to ÔÇ×na okoÔÇŁ, w uzasadnieniu decyzji podnoszono p├│┼║niej, ┼╝e dotyczy┼éa ona bezdomnego, kt├│ry by┼éby ci─Ö┼╝arem dla pasa┼╝er├│w. Nie zgodzi┼éem si─Ö z tym stanowiskiem ÔÇö prewencyjne zamykanie autobus├│w prowadzi do jawnej dyskryminacji. Przed wyst─ůpieniem uci─ů┼╝liwo┼Ťci z g├│ry wykluczamy potencjalne zagro┼╝enie. W internetowych komentarzach dotycz─ůcych tej sytuacji osoba niewpuszczona do autobusu by┼éa nazywana ┼Ťmierdzielem, pojawia┼éy si─Ö ÔÇ×┼╝artyÔÇŁ, ┼╝e gdy ┼╝ul jedzie tramwajem, to tramwaj jedzie ┼╝ulem, doradzano mi, ┼╝ebym sobie takiego wzi─ů┼é do domu.

Badania spo┼éeczne pokazuj─ů, ┼╝e problem bezdomno┼Ťci w Polsce jest i powa┼╝ny, i nierozumiany. Przestrze┼ä publiczna, do kt├│rej r├│wny dost─Öp maj─ů z definicji wszyscy ludzie, odbierana jest jako na p├│┼é prywatna, gdzie niekt├│rzy nie powinni mie─ç wst─Öpu z definicji.

Strefa wolna odÔÇŽ nauczycieli

Moim zdaniem w zbyt ma┼éym stopniu zauwa┼╝alne jest kolejne zjawisko, kt├│re Bo┼╝ena U┼Ťci┼äska w wakacyjnym numerze┬áÔÇ×OdryÔÇŁ┬ánazwa┼éa ┬źbelfer-brexitem┬╗. Pisze: ÔÇ×Opuszczanie przez nauczycieli O┼Ťwiatowej Unii Ubezw┼éasnowolnienia i Arogancji trwa od d┼éu┼╝szego czasu. Nasili┼éo si─Ö pod koniec 2015 roku, kiedy to Prawo i Sprawiedliwo┼Ť─ç zapocz─ůtkowa┼éo ┬źdobr─ů zmian─Ö┬╗ w polskim systemie edukacji. Trudno przewidzie─ç, jak d┼éugo potrwa obecny exodus pracownik├│w o┼Ťwiaty, jak wielka b─Ödzie fala uchod┼║c├│w i gdzie si─Ö wygna┼äcy ostatecznie udadz─ů. By─ç mo┼╝e belfer-exit ustanie, gdy w Polsce zostan─ů wreszcie przeprowadzone reformy korzystne dla uczni├│w i nauczycieli. W chwili obecnej ten scenariusz wydaje si─Ö wszak┼╝e ma┼éo prawdopodobnyÔÇŁ.

Jedn─ů z kluczowych strategii walki z nauczycielami by┼éa ich dehumanizacja. Strajkuj─ůcy pokazywani byli jako egoi┼Ťci, kt├│rzy sprzeniewierzaj─ů si─Ö w┼éasnemu powo┼éaniu i krzywdz─ů dzieci. Osoby, kt├│re zdecydowa┼éy si─Ö na nadz├│r egzamin├│w, potrafi┼éy w sytuacjach publicznych w┼éa┼Ťnie w takim duchu krytykowa─ç nauczycieli, przemilczaj─ůc fakt, i┼╝ same otrzymuj─ů (niema┼ée) honoraria.

Przyk┼éad├│w dzia┼éania logiki ÔÇ×stref wolnych odÔÇŽÔÇŁ mo┼╝na poda─ç wi─Öcej. Mnie jednak chodzi o uchwycenie na ich podstawie dw├│ch spraw.

Po pierwsze, rewolucja realizowana przez PiS dzia┼éa w oparciu o dobrze funkcjonuj─ůce mechanizmy spo┼éecznego stygmatyzowania i wykluczania okre┼Ťlonych grup obywateli, kt├│rym z jakiej┼Ť perspektywy zupe┼énie si─Ö nie powiod┼éo. Po drugie, paliwem zasilaj─ůcym ten mechanizm s─ů raczej emocje ni┼╝ rozum (prosz─Ö wybaczy─ç mi t─Ö zgrzebn─ů opozycj─Ö). Nie lubimy bezdomnych, bo s─ů brudni, ┼Ťmierdz─ů i zaczepiaj─ů nas na ulicy. Brak kontaktu z nimi pozbawi nas k┼éopotu. Nie lubimy nauczycieli, bo s─ů roszczeniowi, bo my te┼╝ nie zarabiamy du┼╝o, bo ka┼╝demu jest ci─Ö┼╝ko, nie powinno by─ç wi─Öc grup uprzywilejowanych. Nie lubimy LGBT+, bo ich zachowania s─ů obsceniczne, bo ┼é├│┼╝ko jest spraw─ů prywatn─ů, a oni si─Ö obnosz─ů. Stereotypy i uprzedzenia znakomicie od┼╝ywiaj─ů negatywne emocje. Emocje te┼╝ daj─ů si─Ö ┼éatwo podsyca─ç, a przy regularnym pobudzaniu przekszta┼écaj─ů si─Ö w urazy. To, co powoduje zmian─Ö emocji negatywnych┬áw pozytywne, przynosi ukojenie. Skuteczna eliminacja negatywnych bod┼║c├│w przyniesie ukojenie na trwa┼ée.

Problem w tym, ┼╝e eliminacja nie rozwi─ůzuje problem├│w. A dobrej polityki nie da si─Ö uprawia─ç w oparciu o emocje, kt├│re s─ů stronnicze i mog─ů by─ç zupe┼énie pozbawione uzasadnienia. Mog─ů r├│wnie┼╝ ÔÇö i robi─ů to ÔÇö sprzyja─ç ograniczaniu praw cz┼éowieka do w┼éasnej grupy i grup uznawanych za sojusznicze. Uci─ů┼╝liwo┼Ť─ç bezdomnych czy os├│b LGBT+ nie powoduje, ┼╝e trac─ů oni ÔÇ×przyrodzon─ů godno┼Ť─çÔÇŁ, nie odbiera im r├│wno┼Ťci wobec prawa, dost─Öpu do przestrzeni publicznej. Nie zwalania tak┼╝e w┼éadz pa┼ästwowych i samorz─ůdowych z rozwi─ůzywania sytuacji, kt├│re ┼Ťwiadcz─ů o dyskryminacji i utrwalaj─ů nier├│wno┼Ťci. Tak samo jest z nauczycielami, opiekunami os├│b niepe┼énosprawnych, osobami starszymi i tak dalej.

Faszyzm to zjawisko, kt├│re nieod┼é─ůcznie wi─ů┼╝e si─Ö z polityk─ů bazuj─ůc─ů na emocjach, takich jak ch─Ö─ç odwetu czy strach przed (kreowanym przez ideolog├│w) wrogiem. Dzia┼éania┬áÔÇ×Gazety PolskiejÔÇŁ┬áz ca┼é─ů pewno┼Ťci─ů wpisuj─ů si─Ö w spos├│b dzia┼éania charakterystyczny dla logiki faszystowskiej: wskazuj─ů wrog─ů i podsycaj─ů wobec niego negatywne emocje, kt├│re pozwalaj─ů na konsolidacj─Ö swoich. Ale taki mechanizm dzia┼éania obecny jest w III RP od dawna, a bezdomni s─ů jedn─ů z tych grup, wobec kt├│rych jest on najbardziej czytelny. Je┼Ťli Tocqueville ma racj─Ö, to skuteczno┼Ť─ç PiS i poparcie dla tej partii bior─ů si─Ö z tego, ┼╝e rewolucja, kt├│ra si─Ö dokonuje, zasadniczo mia┼éa ju┼╝ miejsce. Ob├│z w┼éadzy, wraz z polskim Ko┼Ťcio┼éem rzymskokatolickim, rozumianym jako instytucja hierarchiczna (a nie og├│┼é wszystkich duchownych i wiernych, tu s─ů bowiem r├│┼╝nice), buduje ÔÇ×swojeÔÇŁ na istniej─ůcym ju┼╝ fundamencie. Skuteczno┼Ť─ç tej budowy ÔÇö to na marginesie ÔÇö wspiera jeszcze jeden mechanizm sprzyjaj─ůcy ÔÇ×sferze wolnej od naukiÔÇŁ. Niewygodne tre┼Ťci funkcjonuj─ůce w ramach seksuologii, psychiatrii, wiedzy o klimacie, immunologii i innych kwestionuje si─Ö bowiem jako ideologiczne, podkopuj─ůc ca┼ékowicie wiarygodno┼Ť─ç wiedzy i zr├│wnuj─ůc j─ů z ka┼╝d─ů inn─ů opini─ů b─ůd┼║ ┼é─ůcz─ůc j─ů z teoriami spiskowymi.

Aby demokracja w jej nowoczesnym kszta┼écie mog┼éa funkcjonowa─ç, potrzebna jest nie tylko partycypacja obywatelska, ale tak┼╝e jej specyficzny kszta┼ét. Maria Mendel i Tomasz Szkudlarek m├│wi─ů przy tej okazji o ÔÇ×demokratycznej izolacjiÔÇŁ, to znaczy o potrzebie dystansu wobec demokratycznego┬ástaus quo, dzi─Öki kt├│remu lepiej wida─ç, co si─Ö dzieje, i kt├│ry pozwala uwzgl─Ödnia─ç glosy nie tylko z centrum. Taki dystans pozwala r├│wnie┼╝ na ogl─ůd wolny od niekontrolowanych i silnych emocji, a powinien by─ç, w moim odczuciu, dokonywany w perspektywie praw cz┼éowieka, kt├│rych ÔÇ×kodeksowaÔÇŁ posta─ç jest odpowiedzi─ů na piek┼éo nazizmu. Oczywi┼Ťcie, mo┼╝na twierdzi─ç, ┼╝e zamiast praw cz┼éowieka winno si─Ö uwzgl─Ödnia─ç prawo naturalne. Z tym ostatnim jest jednak taki k┼éopot, ┼╝e w Polsce zdroworozs─ůdkowo rozumie si─Ö je w znaczeniu tomistycznym, obci─ů┼╝onym tradycj─ů teologiczn─ů okre┼Ťlonej konfesji. W ten spos├│b pod pozornie neutralnymi poj─Öciami przemyca si─Ö ideologi─Ö religijn─ů, kt├│ra w pa┼ästwie demokratycznym jest jedn─ů z opcji, kt├│rej nie musz─ů przyjmowa─ç wszyscy obywatele.

Na dzi┼Ť wa┼╝ne wydaje mi si─Ö rozpoznanie ÔÇ×stref wolnych odÔÇŽÔÇŁ, kt├│re obecne s─ů w ┼╝yciu spo┼éecznym, i emocji, kt├│re je podtrzymuj─ů. Osoby, kt├│re w ramach polityki zarz─ůdzanej poprzez emocje stawia si─Ö poza obywatelstwem i poza wsp├│lnot─ů, powinny zacz─ů─ç dzia┼éa─ç razem, w imi─Ö ich wsp├│lnych praw. Tylko w ten spos├│b mo┼╝na przeciwdzia┼éa─ç rewolucji, kt├│ra wytwarza wsp├│lnot─Ö uodpornion─ů na niechcianych innych.

Z szacunkiem

Marcin M. Bogusławski

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś