Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

W imi─Ö Boga i ludu

To kr├│tka opowie┼Ť─ç o ksi─Ö┼╝ach odwa┼╝nych i upartych, realizuj─ůcych swoje kap┼éa┼äskie powo┼éanie i ┼é─ůcz─ůcych je z lewicowym zaanga┼╝owaniem. To tak┼╝e opowie┼Ť─ç o tym, jak ich drogi s─ů pami─Ötane. I o tych dr├│g kresie: na o┼étarzach albo z ekskomunik─ů.
ilustr.: Stanisław Gajewski

ilustr.: Stanisław Gajewski

Tekst pochodzi z 29. numeru papierowego Magazynu ÔÇ×KontaktÔÇŁ pod tytu┼éem ÔÇ×Niebezpieczne Zwi─ůzkiÔÇŁ.

***

M─Öczennik sprawy ludowej

Chudy, blady, bez cery, w┬ázasmarowanej, brudnej sutannie, nie umyty, nie uczesany, o┬áspojrzeniu st─Öpionym, podst─Öpnym, pe┼éen fa┼észu i┬áob┼éudy. Wygl─ůda┼é tak, jakby ci─ůgle wala┼é si─Ö po┬ászynkach i┬ádomach publicznych, a┬ádla odpoczynku przychodzi┼é od┬áczasu do┬áczasu do┬áparlamentu. Usta jego zape┼énione by┼éy ┼Ťlin─ů ropuchy, kt├│ra┬átruje, gdy┬ápadnie na┬áinne ┼╝ywe stworzenieÔÇŽ

Kazimierz Chłędowski

Na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie na jednym z nagrobk├│w mo┼╝na znale┼║─ç napis: ÔÇ×Ks. Stanis┼éaw Stoja┼éowski, obro┼äca ludu polskiego, ur. 15 maja 1845, zm. 23 pa┼║dziernika 1911. Wiecznie wdzi─Öczny lud polskiÔÇŁ. Pogrzeb ÔÇ×ojca ruchu ludowegoÔÇŁ, jak zwyk┼éo si─Ö go nazywa─ç, zgromadzi┼é t┼éumy ludzi.

Ale nie oby┼éo si─Ö bez kontrowersji. Kap┼éan, dzia┼éacz, polityk, spo┼éecznik ÔÇô trudno orzec, kt├│re okre┼Ťlenie najlepiej pasuje do postaci ksi─Ödza Stoja┼éowskiego ÔÇô mia┼é wielu wrog├│w, a swoim uporem, bezkompromisowo┼Ťci─ů, nieujarzmionym temperamentem oraz ci─ůg┼éym zmienianiem politycznych sojuszy (na og├│┼é pragmatycznie zawi─ůzywanych) nieustaj─ůco robi┼é sobie kolejnych. I nastr─Öcza┼é sobie k┼éopot├│w: od wielokrotnych aresztowa┼ä, przez bezpardonow─ů walk─Ö polityczn─ů i publicystyczn─ů, a┼╝ po imienn─ů ekskomunik─Ö na┼éo┼╝on─ů przez samego papie┼╝a.

Czym sobie ksi─ůdz Stoja┼éowski na to wszystko zas┼éu┼╝y┼é? Jedni powiedz─ů: nadmiernym zaanga┼╝owaniem politycznym (by┼é przewodnicz─ůcym partii i pos┼éem ÔÇô ale przecie┼╝ w czasach, gdy nie by┼éo to a┼╝ tak wyj─ůtkowe), inni odrzekn─ů: zaanga┼╝owaniem, kt├│re by┼éo nie po my┼Ťli konserwatystom galicyjskim i w┼éadzom ko┼Ťcielnym (w┼é─ůcznie z papie┼╝em Leonem XIII, wielokrotnie nawo┼éuj─ůcym Polak├│w do pos┼éusze┼ästwa wobec zaborc├│w). Jedni, jak namiestnik Galicji, hrabia Kazimierz Badeni, nazywali go ÔÇ×┼éotrem, bandyt─ů i zbiremÔÇŁ, zarzucaj─ůc mu wywrotowo┼Ť─ç i komunizm. Inni, przeciwnie: patriot─ů, wielkim spo┼éecznikiem i m─Öczennikiem sprawy ludowej.

Zawie┼Ťmy na moment oceny i uporz─ůdkujmy fakty. Urodzony pod Lwowem w rodzinie ubogiej szlachty, Stoja┼éowski wst─ůpi┼é najpierw do jezuit├│w, by ÔÇô po pobycie na zachodzie Europy ÔÇô opu┼Ťci─ç zakon i zasili─ç szeregi kleru diecezjalnego. G┼é├│wnym celem jego dzia┼éalno┼Ťci by┼éo u┼Ťwiadomienie narodowe ch┼éop├│w: chodzi┼é wi─Öc od wsi do wsi, organizowa┼é wiece, przej─ů┼é wreszcie ÔÇô z pomoc─ů finansow─ů lwowskiego arcybiskupa, Franciszka Wierzchleyskiego ÔÇô dwa pisma: ÔÇ×WieniecÔÇŁ i┬áÔÇ×Pszcz├│┼ékaÔÇŁ, z kt├│rych uczyni┼é periodyki bardzo znacz─ůce dla ch┼éopstwa.

Zak┼éada┼é k├│┼éka rolnicze, szko┼éy ludowe, zwi─ůzki zawodowe, ch┼éopskie komitety wyborcze. Rozwija┼é systemy ubezpiecze┼ä, kredyt├│w i wsparcia dla ch┼éop├│w. Stworzy┼é te┼╝ pierwsz─ů parti─Ö ch┼éopsk─ů, wprowadzi┼é do parlamentu pi─Öciu pos┼é├│w, a sam w 1898 roku zosta┼é pos┼éem do Rady Pa┼ästwa w Wiedniu. Organizowa┼é instytucje o┼Ťwiatowe, sp├│┼éki, kasy, domy ludowe.

Konflikt z w┼éadzami publicznymi i ko┼Ťcielnymi, kt├│ry ju┼╝ w 1888 roku zaowocowa┼é odebraniem mu parafii oraz kilkuletnim zakazem dzia┼éalno┼Ťci religijnej i wydawniczej, zaostrza┼é si─Ö nieustannie. W jego rozwi─ůzaniu nie pomaga┼é porywczy charakter ksi─Ödza Stoja┼éowskiego. Nie pomaga┼éy te┼╝ has┼éa, kt├│re g┼éosi┼é. Niekt├│re z nich, jak domaganie si─Ö bezp┼éatnego szkolnictwa, s─ů dzi┼Ť ma┼éo kontrowersyjne. Inne, jak postulat oddzielenia Ko┼Ťcio┼éa od pa┼ästwa, wci─ů┼╝ podlegaj─ů interpretacji. Jeszcze inne, jak pomys┼é wybierania hierarch├│w ko┼Ťcielnych w demokratycznych wyborach, nawet wsp├│┼écze┼Ťnie wydaj─ů si─Ö bardzo odwa┼╝ne. Nie pomaga┼éy wreszcie metody, kt├│re stosowa┼é: ot, cho─çby publikowanie gazetek z wymy┼Ťlonymi pod tez─Ö fragmentami Pisma ┼Üwi─Ötego.

Trzech biskup├│w wprowadzi┼éo wydawane przez niego pisma na indeks, sam Stoja┼éowski zosta┼é nast─Öpnie suspendowany, a ostatecznie ob┼éo┼╝ony imienn─ů ekskomunik─ů. Wincenty Witos wspomina┼é, ┼╝e kl─ůtwa ÔÇ×zrobi┼éa w powiecie nies┼éychane wra┼╝enie. Podczas odczytywania jej w ko┼Ťcio┼éach rozlega┼éy si─Ö g┼éo┼Ťne p┼éacze i przyt┼éumione szlochania. Tak kl─ůtwa, jak i ceremonia┼é zastosowany przy odczytywaniu robi┼éy prawdziw─ů groz─Ö i przestrach, ale r├│wnocze┼Ťnie wzbudza┼éy te┼╝ nie tylko zaciekawienie, ale cichy, zaci─Öty bunt, ┼╝al do w┼éadzy i sympati─Ö dla wyklinanegoÔÇŁ. Stoja┼éowski, kt├│ry pocz─ůtkowo przyj─ů┼é kl─ůtw─Ö z typow─ů dla siebie nonszalancj─ů, ostatecznie napisa┼é do papie┼╝a d┼éugi list, w kt├│rym wyja┼Ťni┼é swoje dzia┼éania i pogl─ůdy. W efekcie Watykan ekskomunik─Ö cofn─ů┼é. Po tej historii niepokorny ksi─ůdz nieco bardziej uwa┼╝a┼é ju┼╝ na s┼éowa.

Cho─ç zajmowa┼é si─Ö g┼é├│wnie problemami wsi, nie zapomina┼é tak┼╝e o robotnikach, dla kt├│rych domaga┼é si─Ö prawa do pracy, godnej zap┼éaty i niedzielnego odpoczynku. Sam odpoczywa┼é niewiele. Rozliczne konflikty odbi┼éy si─Ö na jego zdrowiu. Kl─Öska w wyborach ÔÇô gdy przeciwko sobie mia┼é zar├│wno konserwatyst├│w, jak i socjalist├│w ÔÇô pono─ç zupe┼énie go za┼éama┼éa. Jak za┼Ť pisa┼é Ignacy Daszy┼äski, ÔÇ×b┼éaznowanie w sejmie i parlamencie odebra┼éo mu powag─ÖÔÇŁ. Umar┼é w n─Ödzy kilka miesi─Öcy p├│┼║niej.

Ch┼éop z wami!

Dziwkarz.

Józef Piłsudski

Na grobie ksi─Ödza Eugeniusza Okonia w Radomy┼Ťlu widnieje inskrypcja: ÔÇ×Ksi─ůdz Eugeniusz Oko┼ä, trybun ludowy, pose┼é na SejmÔÇŁ. Kondukt pogrzebowy by┼é pono─ç d┼éugi na sze┼Ť─ç kilometr├│w.

Ksi─Ödza Okoniauwielbia┼éo wielu ludzi i wielu nienawidzi┼éo. Ci─ů┼╝y┼éy na nim zarzuty ┼éap├│wkarstwa (zosta┼é pi─Öciokrotnie uniewinniony), a w niekt├│rych biografiach mo┼╝na natrafi─ç na aluzje, ┼╝e ÔÇ×o c├│rki jak m├│g┼é, tak dba┼éÔÇŁ. Co do tego, jak dok┼éadnie by┼éo ÔÇô historycy nie s─ů zgodni.

Kr├│tko po ┼Ťwi─Öceniach kap┼éa┼äskich wda┼é si─Ö w pierwsze konflikty z kuri─ů. Ze wzgl─Ödu na swoje zbyt radykalne wyst─ůpienia by┼é o┼Ťmiokrotnie przenoszony z parafii na parafi─Ö. Ilekro─ç kandydowa┼é do parlamentu, trafia┼é do aresztu, by wyj┼Ť─ç z niego dopiero po otrzymaniu mandatu pos┼éa.

Przez kilka lat przebywa┼é w Wiedniu, w 1917 roku wr├│ci┼é jednak do Galicji i zaanga┼╝owa┼é si─Ö w dzia┼éalno┼Ť─ç agitacyjn─ů przeciwko monarchii austro-w─Ögierskiej. Jego ┼╝ywio┼éem by┼éy wiece. Ko┼Ťcielnym prze┼éo┼╝onym nie podoba┼éo si─Ö, ┼╝e organizowa┼é je tak┼╝e w niedziele. Namawia┼é do zmian w liturgii i zamiast ÔÇ×Pan z wamiÔÇŁ mawia┼é ÔÇ×Ch┼éop z wamiÔÇŁ.

Jego wielkim dniem okaza┼é si─Ö 6 listopada 1918 roku, kiedy to przewodzi┼é wiecowi w Tarnobrzegu, w kt├│rym uczestniczy┼éo trzydzie┼Ťci tysi─Öcy os├│b. Przekonuj─ůc, ┼╝e ÔÇ×B├│g jest po stronie krzywdzonych i wyzyskiwanychÔÇŁ, nawo┼éywa┼é do przej─Öcia w┼éadzy. Grzmia┼é: ÔÇ×┼╗o┼énierze, robotnicy i ty, biedoto wiejska! Za┼Ťwita┼é wreszcie dla was dzie┼ä wyzwolenia. Ty, ch┼éopie, ty, robotniku, odetchnij dzi┼Ť ca┼é─ů piersi─ů, bo odt─ůd tobie k┼éania─ç si─Ö b─Ödzie tw├│j ciemi─Ö┼╝ca, odt─ůd on dr┼╝e─ç b─Ödzie przed tob─ů. W┼éa┼Ťnie dzwoni─ů, ale ju┼╝ nie na Anio┼é Pa┼äski, ale na tw├│j Anio┼é Ch┼éopski!ÔÇŁ Tak powsta┼éa Republika Tarnobrzeska, w kt├│rej w┼éadz─Ö mieli sprawowa─ç ch┼éopi. Rabowano dwory, sklepy i na nowo dzielono ziemi─Ö.

Trwa┼éo to kilka miesi─Öcy. Republik─Ö Tarnobrzesk─ů brutalnie rozbito przy pomocy pi─Öciu kompanii wojska, kt├│re strzela┼éo, aresztowa┼éo i przede wszystkim bi┼éo.

Nie jest jednak prawd─ů, jakoby ksi─ůdz Oko┼ä dzia┼éa┼é niezale┼╝nie od wszelkich w┼éadz. Nie uznaj─ůc Polskiej Komisji Likwidacyjnej, utrzymywa┼é jednak ┼é─ůczno┼Ť─ç z rz─ůdem Ignacego Daszy┼äskiego w Lublinie. Oko┼ä nie by┼é bowiem komunist─ů, ale radyka┼éem ch┼éopskim oraz ÔÇô jednocze┼Ťnie ÔÇô patriot─ů i niepodleg┼éo┼Ťciowcem. Z pewno┼Ťci─ů by┼é te┼╝ demagogiem, ale na pewno nie bolszewikiem.

To w┼éa┼Ťnie wtedy zosta┼é ukarany ko┼Ťcieln─ů suspens─ů, a po krwawym st┼éumieniu rz─ůd├│w Republiki Tarnobrzeskiej, r├│wnie┼╝ aresztowany. Na wolno┼Ť─ç wyszed┼é, jak zwykle, po uzyskaniu mandatu pos┼éa, tym razem do Sejmu Ustawodawczego. Jako jedyny spo┼Ťr├│d wielu wybranych do parlamentu ksi─Ö┼╝y siedzia┼é po lewej stronie sali. Gdy Witos przegra┼é g┼éosowanie na marsza┼éka, Oko┼ä krzycza┼é: ÔÇ×A my przecie┼╝ chcemy ch┼éopa na marsza┼éka i od tego nie odst─ůpimy! Je┼╝eli dawniej m├│g┼é nim by─ç szlachcic, niech teraz b─Ödzie ch┼éop!ÔÇŁ Swoim kolegom ksi─Ö┼╝om zarzuca┼é chodzenie na pasku arystokracji. Chcia┼é, aby reforma rolna obj─Ö┼éa maj─ůtki ko┼Ťcielne. Domaga┼é si─Ö wp┼éywu wiernych na wyb├│r proboszcza.

Mia┼é zreszt─ů pomys┼éy na reformy wielu sfer ┼╝ycia. ┼╗─ůda┼é walki z analfabetyzmem, bezp┼éatnej edukacji i zniesienia kary ┼Ťmierci. Chcia┼é wspiera─ç przemys┼é, rolnik├│w i samorz─ůdno┼Ť─ç.

Gdy zbli┼╝a┼éy si─Ö kolejne wybory, a ksi─Ödzu Okoniowi gro┼╝ono nowymi procesami, zrezygnowa┼é z kandydowania i po o┼Ťmioletniej walce z kuri─ů, pogodzi┼é si─Ö z Ko┼Ťcio┼éem katolickim. Pisa┼é: ÔÇ×Niniejszym o┼Ťwiadczam, ┼╝e w mi┼éo┼Ťci Pana Boga oraz przywi─ůzaniu, wierno┼Ťci, pos┼éusze┼ästwie dla ┼Ťwi─Ötego katolickiego Ko┼Ťcio┼éa, pot─Öpiam wszystkie moje czyny, kt├│rymi przez ca┼éy szereg lat dawa┼éem zgorszenieÔÇŁ. Po odbyciu pokuty w klasztorze bernardyn├│w, zosta┼é wikarym w Radomy┼Ťlu.

Nie przesta┼é jednak dokonywa─ç radykalnych wybor├│w. Podczas II wojny ┼Ťwiatowej by┼é kapelanem oddzia┼é├│w Armii Krajowej. Ratowa┼é ┼╗yd├│w, wystawiaj─ůc im fa┼észywe metryki chrztu i szukaj─ůc im kryj├│wek. Pono─ç chocia┼╝ szmalcownicy wiedzieli o jego dzia┼éalno┼Ťci, nikt nie odwa┼╝y┼é si─Ö na niego donie┼Ť─ç. Cieszy┼é si─Ö zbyt wielkim autorytetem.

W zwi─ůzku ze swoj─ů dzia┼éalno┼Ťci─ů w AK by┼é po wojnie n─Ökany przez Urz─ůd Bezpiecze┼ästwa. Ostatecznie jednak, po interwencji samego Bieruta, dano mu spok├│j. Jak┼╝e to bowiem mo┼╝na n─Öka─ç tw├│rc─Ö Republiki Tarnobrzeskiej? Zmar┼é w 1949 roku. Dzi┼Ť ma┼éo kto o nim pami─Öta ÔÇô zar├│wno na lewicy, jak i w Ko┼Ťciele.

ilustr.: Stanisław Gajewski

ilustr.: Stanisław Gajewski


Chrystus był Polakiem

Ksi─ůdz Huszno, jakkolwiek nic nie uczyni┼é, idzie do krymina┼éu. A gdy wyszed┼é z krymina┼éu, to mu prokurator o┼Ťwiadczy┼é, prosz─Ö to zapami─Öta─ç, ┼╝e je┼Ťli ksi─ůdz znowu b─Ödzie zajmowa┼é si─Ö sprawami religijnemi, to znowu do krymina┼éu pow─Ödruje. [ÔÇŽ] Akt oskar┼╝enia powiada, ┼╝e pod wp┼éywem ksi─Ödza Huszny miejscowi ch┼éopi poszli na lewo i zepsu┼é si─Ö stosunek do dworu.

Kazimierz Czapiński

Na pogrzeb ksi─Ödza Huszny przyby┼éo pono─ç oko┼éo dziesi─Öciu tysi─Öcy ludzi. Nie by┼é jednak chowany jako kap┼éan, ale jako ┼Ťwiecki. Jego nawr├│cenie, na kr├│tko przed ┼Ťmierci─ů, zosta┼éo przez jednych przyj─Öte z wielk─ů rado┼Ťci─ů, przez innych ÔÇô z lekkim przynajmniej rozczarowaniem.

Huszno by┼é przypadkiem granicznym. Nie tylko rozwija┼é dzia┼éalno┼Ť─ç spo┼éeczn─ů i o┼Ťwiatow─ů, nie tylko g┼éosi┼é pogl─ůdy socjalistyczne, nie tylko wspiera┼é robotnik├│w w ich walce o lepsze jutro, lecz tak┼╝e kilkukrotnie zmienia┼é przynale┼╝no┼Ť─ç konfesyjn─ů, by wreszcie samemu stan─ů─ç na czele wsp├│lnoty, w kt├│rej og┼éosi┼é, ┼╝e Chrystus by┼é Polakiem. W ten spos├│b ÔÇô ┼é─ůcz─ůc w─ůtki chrze┼Ťcija┼äskie z panslawizmem i neopoganizmem ÔÇô sta┼é si─Ö postaci─ů w zasadzie osobn─ů i bezprecedensow─ů. Ale z pewno┼Ťci─ů ideowo zaanga┼╝owan─ů.

Ju┼╝ w czasie I wojny ┼Ťwiatowej sympatyzowa┼é z Polsk─ů Parti─ů Socjalistyczn─ů i du┼╝o pisa┼é, co nieszczeg├│lnie podoba┼éo si─Ö ko┼Ťcielnym prze┼éo┼╝onym. Jego pierwsza broszura, zatytu┼éowana ÔÇ×Syn Cz┼éowieczyÔÇŁ, zawiera┼éa w─ůtki rozwini─Öte w toku p├│┼║niejszej dzia┼éalno┼Ťci. Nie by┼éa ona jednak tak g┼éo┼Ťna jak druga ÔÇô ÔÇ×Ko┼Ťci├│┼é demokratycznyÔÇŁ. Huszno domaga┼é si─Ö w niej wp┼éywu wiernych zar├│wno na obsad─Ö stanowisk ko┼Ťcielnych, jak i na tre┼Ť─ç nauczania. Spotka┼éa go za to nie tylko kara suspensy (a p├│┼║niej ekskomuniki), lecz tak┼╝e wi─Özienia, bowiem biskup ┼üosi┼äski nie poprzesta┼é na pot─Öpieniu postulat├│w ksi─Ödza Huszny, ale z┼éo┼╝y┼é tak┼╝e zawiadomienie do prokuratury.

W nazwach wszystkich Ko┼Ťcio┼é├│w, kt├│rych by┼é cz┼éonkiem i kap┼éanem, ┼éatwo si─Ö pogubi─ç. Po kr├│tkim czasie pojednania z Ko┼Ťcio┼éem katolickim, wda┼é si─Ö w kolejny sp├│r z kuri─ů. W 1922 roku trzasn─ů┼é drzwiami i przeszed┼é do Polskiego Narodowego Ko┼Ťcio┼éa Katolickiego. Ze wzgl─Ödu na swoje socjalistyczne pogl─ůdy zyska┼é szybko du┼╝e grono zwolennik├│w w┼Ťr├│d robotnik├│w w D─ůbrowie G├│rniczej. Jednak i z t─ů wsp├│lnot─ů szybko popad┼é w konflikt. Za┼éo┼╝y┼é wi─Öc w┼éasn─ů ÔÇô Polski Katolicki Ko┼Ťci├│┼é Narodowy. Po kilkumiesi─Öcznych staraniach uda┼éo si─Ö doj┼Ť─ç do porozumienia z Cerkwi─ů prawos┼éawn─ů w sprawie unii ko┼Ťcielnej. Przeszed┼é wi─Öc na prawos┼éawie, zak┼éadaj─ůc Polski Narodowy Ko┼Ťci├│┼é Prawos┼éawny. Ale i to nie trwa┼éo d┼éugo, bo sp├│r z w┼éadzami Cerkwi od pocz─ůtku wisia┼é w powietrzu. Przez wi─Öksz─ů cz─Ö┼Ť─ç swojej dzia┼éalno┼Ťci msze odprawia┼é w szopie znajduj─ůcej si─Ö w kolonii ÔÇ×Dziewi─ůtyÔÇŁ w D─ůbrowie G├│rniczej. Na mszach pojawia┼éy si─Ö setki, niekiedy tysi─ůce uczestnik├│w.

Przez wiele lat chorowa┼é na raka. Gdy jego stan si─Ö pogorszy┼é, 24 maja 1939 roku poprosi┼é o przybycie katolickiego kap┼éana ÔÇô ksi─Ödza Stefana Nied┼║wiedzkiego, w obecno┼Ťci kt├│rego pogodzi┼é si─Ö z Ko┼Ťcio┼éem katolickim, odby┼é spowied┼║ z ca┼éego ┼╝ycia i spisa┼é akt ┼╝alu.

Dzi┼Ť pisze si─Ö o nim r├│┼╝nie. W pismach katolickich, je┼Ťli wspomina si─Ö jego posta─ç, to raczej przez wzgl─ůd na spektakularne nawr├│cenie ni┼╝ na dzia┼éalno┼Ť─ç spo┼éeczn─ů. Je┼Ťli zwraca si─Ö uwag─Ö na t─Ö ostatni─ů, to zazwyczaj w bardzo negatywnym kontek┼Ťcie. W miesi─Öczniku ÔÇ×Cuda i ┼üaski Bo┼╝eÔÇŁ znale┼║─ç mo┼╝na taki opis: ÔÇ×Sia┼é wielki zam─Öt w g┼éowach mieszka┼äc├│w D─ůbrowy G├│rniczej i ca┼éego Zag┼é─Öbia. Przystojny m─Ö┼╝czyzna oraz charyzmatyczny i elokwentny m├│wca cieszy┼é si─Ö wielkim powa┼╝aniem w┼Ťr├│d robotnik├│w i robotnic, staj─ůc si─Ö w pewnym sensie ich ┬źludowym trybunem┬╗. Przyci─ůga┼é ich do siebie nie tyle swoimi wywrotowymi po wzgl─Ödem teologicznym kazaniami, co otwartym przyklaskiwaniem szerz─ůcym si─Ö w tym robotniczym regionie ideom socjalistycznym i komunistycznym, wrogim w stosunku do chrze┼Ťcija┼ästwa i Ko┼Ťcio┼éa katolickiegoÔÇŁ.

Nie jest to jednak ocena ca┼ékiem sprawiedliwa.

Wicher w sutannie

Ksi─ůdz Henryk Hlebowicz by┼é szczeg├│lnym zjawiskiem, niezmiernie dynamicznym na tragicznym tle Wilna pod okupacj─ů. Kap┼éan ┼╝arliwy, kaznodzieja znakomity, skupi┼é doko┼éa siebie ludzi r├│┼╝nych oboz├│w. M├│wiono o nim, ┼╝e nawraca┼é nawet graj─ůc w bryd┼╝a. Do otoczenia jego nale┼╝eli wybitni dzia┼éacze PPS z by┼éym pos┼éem doktorem Dobrza┼äskim na czele; z lewicy sanacyjnej: profesorowie Hiller i Moza┼éowski. Liczni katolicy.

Stanisław Stomma

Pogrzebu ksi─Ödza Henryka Hlebowicza nie by┼éo. Nie wiadomo te┼╝, gdzie znajduje si─Ö jego gr├│b. Ten symboliczny jest w Laskach pod Warszaw─ů, gdzie bywa┼é go┼Ťciem zaprzyja┼║nionego z nim W┼éadys┼éawa Korni┼éowicza. W Borysowie pod Mi┼äskiem stoi za┼Ť krzy┼╝ upami─Ötniaj─ůcy jego m─Öcze┼äsk─ů ┼Ťmier─ç.

Urodzi┼é si─Ö w Grodnie, ale gdy mia┼é osiem lat, jego ojciec zosta┼é zes┼éany do Orenburgu nad Uralem. Tam te┼╝ Hlebowicz pobiera┼é nauki. Ksi─Ödzem zosta┼é maj─ůc dwadzie┼Ťcia trzy lata, gdy studiowa┼é na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. To tam pozna┼é W┼éadys┼éawa Korni┼éowicza.

Ale nie z dzia┼éalno┼Ťci akademickiej, mimo doktorat├│w z filozofii i z teologii, by┼é znany. Przede wszystkim da┼é si─Ö pozna─ç jako duszpasterz m┼éodzie┼╝y. By┼é moderatorem Sodalicji Maria┼äskiej Akademiczek, a tak┼╝e wsp├│┼étw├│rc─ů lewicuj─ůcego Porozumienia Akademickich Katolickich Stowarzysze┼ä, kt├│re pozostawa┼éo pod silnym wp┼éywem personalizmu Maritaina. To tam ksi─ůdz Hlebowicz wp┼éywa┼é na takie postaci jak Antoni Go┼éubiew czy Stanis┼éaw Stomma.

R├│wnie┼╝ jemu nie bywa┼éo ┼éatwo z kuri─ů. Wielokrotnie by┼é do niej wzywany ze wzgl─Ödu na ci─ůgn─ůce si─Ö za nim pom├│wienia. Nie wszystkim w smak by┼éy jego lewicowe pogl─ůdy i bezkompromisowa wra┼╝liwo┼Ť─ç na bied─Ö. Bronis┼éaw Krzy┼╝anowski pisa┼é o nim: ÔÇ×By┼é jednym z tych kontrowersyjnych ksi─Ö┼╝y, przyczyniaj─ůcych wiele k┼éopot├│w hierarchii, ale w ostatecznym rachunku przynosz─ůcych tyle dobra Ko┼Ťcio┼éowi. Da┼é si─Ö pozna─ç ze swej samodzielno┼Ťci my┼Ťlenia i odwagi post─ÖpowaniaÔÇŁ.

Nic si─Ö nie zmieni┼éo, gdy po 17 wrze┼Ťnia 1939 roku Wilno znalaz┼éo si─Ö pod okupacj─ů sowieck─ů. Ksi─ůdz Hlebowicz by┼é ideowym przyw├│dc─ů konspiracyjnej organizacji Akcja Ludowa, maj─ůcej narodowo-lewicowy program. Zwany przez swego spowiednika ÔÇ×p┼éomiennym sercemÔÇŁ, a przez innych ÔÇ×wichrem w sutannieÔÇŁ, po┼Ťr├│d wielkiego milczenia, kt├│re opanowa┼éo Wilno, wypowiada┼é si─Ö twardo i jednoznacznie. Podczas wieczerzy wigilijnej 1939 roku wyg┼éosi┼é przem├│wienie, w kt├│rym stwierdzi┼é: ÔÇ×Trzymam w r─Öku op┼éatek, ale wola┼ébym trzyma─ç karabinÔÇŁ. Po czym doda┼é: ÔÇ×Gdy jednak zwyci─Ö┼╝ymy, niech r─Ök─Ö karz─ůc─ů powstrzyma r─Öka mi┼éo┼ŤciÔÇŁ.

22 wrze┼Ťnia 1941 roku wyjecha┼é na dzisiejsz─ů Bia┼éoru┼Ť, na p├│┼énoc od Mi┼äska. Nie by┼é w stanie sprosta─ç wszystkim potrzebom duszpasterskim i materialnym ludno┼Ťci, ale robi┼é, co m├│g┼é. Jego duszpasterzowanie w j─Özyku polskim nie by┼éo jednak wszystkim w smak. Aresztowany przez bia┼éorusk─ů milicj─Ö, zosta┼é przekazany niemieckim ┼╝andarmom i 9 listopada rozstrzelany.

Jako m─Öczennik mia┼é kr├│tsz─ů drog─Ö na o┼étarze ni┼╝ inni lewicuj─ůcy ksi─Ö┼╝a-spo┼éecznicy. Zosta┼é beatyfikowany w gronie m─Öczennik├│w II wojny ┼Ťwiatowej przez Jana Paw┼éa II. Pytanie o to, czy jego wcze┼Ťniejsza praca w┼Ťr├│d m┼éodzie┼╝y i inteligencji wci─ů┼╝ jest pami─Ötana, pozostaje otwarte.

***

Ta opowie┼Ť─ç nie ma puenty. T─Ö ka┼╝dy musi dopisa─ç sam. Bo, wbrew pozorom, jest to opowie┼Ť─ç nie tylko o ksi─Ö┼╝ach dzia┼éaj─ůcych w odleg┼éym ÔÇ×kiedy┼ŤÔÇŁ. To r├│wnie┼╝ historia o zupe┼énie bliskim ÔÇ×dzi┼ŤÔÇŁ. O naszej pami─Öci, o ko┼Ťcielnej i narodowej to┼╝samo┼Ťci. I o tym, ┼╝e historia polskiego Ko┼Ťcio┼éa i polskiego katolicyzmu nie jest tak prosta, jak si─Ö niekt├│rym mo┼╝e wydawa─ç. By─ç mo┼╝e tak┼╝e o tym, ┼╝e ostatecznie odnale┼║─ç si─Ö w niej mog─ů osoby o najr├│┼╝niejszych pogl─ůdach. ┼╗e troska o robotnik├│w, ch┼éop├│w, lewicowe spojrzenie na rzeczywisto┼Ť─ç, tak┼╝e dziedzictwo Polskiej Partii Socjalistycznej i ruchu ludowego ÔÇô ┼╝e to wszystko jest cz─Ö┼Ťci─ů dziedzictwa polskiego Ko┼Ťcio┼éa. Nie wszyscy chc─ů to przyzna─ç i o tym pami─Öta─ç, ale to ju┼╝ temat na zupe┼énie inn─ů opowie┼Ť─ç.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś