Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

"W drodze" na m臋czarnie

"W drodze" ani nie m贸wi o oryginalnych sprawach, ani nie pokazuje ich w ciekawy spos贸b. Znam sporo film贸w, kt贸re maj膮 bardzo niespieszny rytm i ogl膮da si臋 je znakomicie.

 

Walter Salles ma w swoim dorobku kilka dobrych film贸w (w tym, moim zdaniem, 艣wietne 鈥濪zienniki motocyklowe鈥), ale jego najnowszy film, 鈥濿 Drodze鈥, adaptacja ksi膮偶ki Jacka Kerouaca, zdecydowanie mu nie wyszed艂.

 

Mamy tu ko艅c贸wk臋 lat 40-tych i pocz膮tek 50-tych XX wieku. Narrator, kt贸rym jest Sal Paradise (Sam Riley), razem z poznanym dopiero co Deanem Moriartym (Garrett Hedlund) oraz to pojawiaj膮c膮 si臋, to znikaj膮c膮 dziewczyn膮 Deana Marylou (Kristen Stewart) podr贸偶uje po kolejnych stanach Ameryki w poszukiwaniu coraz to nowych uciech, zabaw, seksu i narkotyk贸w.

 

Mamy tu wi臋c do czynienia z kinem drogi, kt贸re Salles ju偶 tworzy艂 w艂a艣nie przy okazji 鈥濪ziennik贸w motocyklowych鈥. Tyle, 偶e o ile w tym pierwszym obrazie o co艣 chodzi艂o, mia艂 na celu pokazanie podr贸偶y, kt贸ra pod wieloma wzgl臋dami ukszta艂towa艂a Che Guevar臋, o tyle przy 鈥濿 Drodze鈥 w zasadzie sam nie wie, czego chce. Nie bardzo bowiem wiadomo o czym jest ten film. O buncie m艂odych, kt贸rzy, nie potrafi膮c dorosn膮膰 i wzi膮膰 na siebie odpowiedzialno艣ci, wol膮 zatraca膰 si臋 w coraz huczniejszych imprezach? O Ameryce tamtych czas贸w (co akurat zosta艂o nie藕le odwzorowane dzi臋ki scenografii i zdj臋ciom)? O dorastaniu, zmienianiu si臋 i stopniowym rozumieniu pewnych rzeczy (chocia偶 w mojej opinii w bohaterach nie zasz艂a prawie 偶adna zmiana)? Mo偶e. Tyle tylko, 偶e nie do艣膰, 偶e nie ma w tym niczego nowego, co nie by艂oby wa艂kowane w kinie wielokrotnie, to jeszcze zosta艂o to pokazane w bardzo z艂y spos贸b.

 

Ca艂y film sk艂ada si臋 bowiem bardziej z epizod贸w, kolejno sklejonych ze sob膮 scen, kt贸re 艂膮cz膮 tylko bohaterowie. Wszystko to jest chaotyczne i wygl膮da na kra艅cowo nieprzemy艣lane. Nie czyta艂em ksi膮偶ki, wi臋c si臋 do niej nie odnios臋, ale nawet je偶eli podobnie by艂o w pierwowzorze, to trzeba pami臋ta膰, 偶e ksi膮偶ka i film rz膮dz膮 si臋 r贸偶nymi prawami. W odbiorze filmu nie pomagaj膮 tak偶e s艂abe kreacje aktorskie. Z tr贸jki g艂贸wnych bohater贸w cokolwiek lepszego mo偶na powiedzie膰 tylko o Hedlundzie, kt贸ry nie藕le sobie daje rad臋 ze swoj膮 postaci膮, Riley i Stewart s膮 kompletnie nijacy i bezbarwni. I nie pomog膮 tu nawet ciekawe wyst臋py Viggo Mortensena i Steve Buscemiego, kt贸rzy pojawiaj膮 si臋 w zasadzie na chwil臋.

 

Owa wspomniana przeze mnie fragmentaryczno艣膰 niesie ze sob膮 jeszcze jedn膮 konsekwencj臋. Ot贸偶 鈥濿 Drodze鈥 jest straszliwie nudne. Ani nie m贸wi o oryginalnych sprawach, ani nie pokazuje ich w ciekawy spos贸b. Znam sporo film贸w, kt贸re maj膮 bardzo niespieszny rytm i ogl膮da si臋 je znakomicie. Je偶eli komu艣 podoba艂a si臋 ksi膮偶ka i wejdzie w nastr贸j opowie艣ci, b膮d藕 po prostu lubi tego typu klimaty, ma szans臋 si臋 nie zawie艣膰. Ja wyszed艂em z kina straszliwie wym臋czony.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij