Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Utopia, kt贸ra zobowi膮zuje

Z perspektywy plemiennych spo艂ecze艅stw wielobarwno艣膰 KOR-u i Karty 77 budzi zdumienie. Adam Michnik i Antoni Macierewicz na wsp贸lnym prote艣cie? Czeski ateista i wywodz膮ca si臋 z rodziny 偶ydowskiej zakonnica podpisuj膮cy ten sam list?

ilustr.: Stanis艂aw Gajewski

ilustr.: Stanis艂aw Gajewski


Tekst pochodzi z聽33. numeru papierowego Magazynu 鈥濳ontakt鈥 pod tytu艂em 鈥濨ezdomno艣膰鈥.
P臋dz膮ca w zawrotnym tempie rzeczywisto艣膰 sprawi艂a, 偶e przypadaj膮ce w latach 2016 i 2017 okr膮g艂e rocznice narodzin zorganizowanej opozycji demokratycznej w krajach Europy 艢rodkowo-Wschodniej mijaj膮 niemal niezauwa偶one. S膮 przecie偶 dziesi膮tki innych problem贸w: niepewna sytuacja globalna po wyborczym zwyci臋stwie Donalda Trumpa w USA, przewlek艂e i niezmierzaj膮ce ku zako艅czeniu wojny w Syrii i na Ukrainie, coraz bardziej eskaluj膮cy konflikt polityczny w Polsce, wzrost nastroj贸w szowinistycznych i ksenofobicznych na Starym Kontynencie. Czy w takim nastroju jest jeszcze miejsce na wspominanie wydarze艅 z lat 1976鈥1977, nie licz膮c mo偶e zdawkowych wzmianek w dzia艂ach historycznych program贸w informacyjnych? Czy w dobie wizerunkowej wojny pomi臋dzy obozami 鈥瀌obrej zmiany鈥 i 艣rodowiskami sprawuj膮cymi w Polsce w艂adz臋 do 2015 roku mo偶na jeszcze szuka膰 w historii najnowszej w膮tk贸w, kt贸re nie tylko 艂膮czy艂yby ludzi o r贸偶nych pogl膮dach na wydarzenia wsp贸艂czesne, lecz tak偶e pokazywa艂y pewien ich g艂臋bszy, wr臋cz metafizyczny wymiar?
Uwierzy膰 w niemo偶liwe
Truizmem jest konstatacja, 偶e ka偶da epoka ma w艂asn膮, niepowtarzaln膮 i niepor贸wnywaln膮 z innymi specyfik臋. Gdy jednak spojrzymy na ziemski czas prze偶ywany jako kairos, w kt贸rym ujawnia si臋 dzia艂anie Stw贸rcy, dostrze偶emy, 偶e nawet najbardziej skomplikowane okoliczno艣ci historyczne maj膮 pewne sta艂e, powtarzaj膮ce si臋 cechy. W ka偶dej z nich jednostki i spo艂eczno艣ci staj膮 przed wyzwaniem zmierzenia si臋 z nieprzeniknion膮 tyrani膮 dziej贸w oraz przed fundamentalnym pytaniem o to, czy s膮 w stanie wp艂ywa膰 na bieg historii. Zmienia膰 jej bieg, rozwik艂ywa膰 niekorzystne sploty wydarze艅 i odwraca膰 cywilizacyjne tendencje.
W konfrontacji z tego typu wyzwaniami mo偶emy przyj膮膰 trzy zasadnicze postawy. Po pierwsze, mo偶emy uzna膰, 偶e nie mamy wp艂ywu na dzia艂anie 艣lepych si艂 historii i w zwi膮zku z tym zrezygnowa膰 z pr贸by wej艣cia z nimi w interakcj臋. Po drugie, mo偶emy podj膮膰 z histori膮 swoist膮 gr臋 w przystosowanie, okre艣lan膮 mianem realizmu b膮d藕 ma艂ej stabilizacji. Wreszcie po trzecie, mo偶emy odwo艂a膰 si臋 do wy偶szego czynnika i pr贸bowa膰 zmieni膰 bieg dziej贸w. Tym wy偶szym czynnikiem mo偶e by膰 na przyk艂ad 艣wiat nadprzyrodzony, ale tak偶e bliska mu, bo podobnie jak on wychodz膮ca poza ograniczony horyzont naszego racjonalizmu, utopia. Utopia rozumiana nie tyle jako kreacja naszej wyobra藕ni, ile jako pozytywny wzorzec zmiany indywidualnej i spo艂ecznej.
By膰 mo偶e dzisiaj, w epoce ponowoczesnej, w kt贸rej wszelkie idee traktowane s膮 jak narz臋dzia s艂u偶膮ce do budowania zmieniaj膮cych si臋 wci膮偶 narracji, brak odwo艂ania do utopii le偶y u 藕r贸d艂a wi臋kszo艣ci problem贸w politycznych i spo艂ecznych, a nawet psychologicznych i duchowych. Trudno bowiem wyobrazi膰 sobie dzia艂ania na rzecz sprawiedliwo艣ci, nie maj膮c pewnego uprzednio zakodowanego w naszej 艣wiadomo艣ci jej wzoru, polegaj膮cego chocia偶by na ka偶dorazowym stawaniu obok pokrzywdzonych i zapomnianych przez 艣wiat. Nie spos贸b m贸wi膰 o demokracji, je偶eli tak naprawd臋 nie wiemy, na czym ma ona polega膰 鈥 czy na bezwzgl臋dnym modelu tyrannical majority, w kt贸rym zwyci臋zca rozdaje wszystkie karty i jest suwerenem narzucaj膮cym innym swoje zasady, czy te偶 na mozolnym dialogu i konsensusie, zak艂adaj膮cym poszanowanie i uwzgl臋dnienie praw mniejszo艣ci. Last but not least, niemo偶liwe jest d膮偶enie do utrzymania zdrowego ma艂偶e艅stwa lub rodziny bez przynajmniej pod艣wiadomego odwo艂ania si臋 do takich warto艣ci jak altruizm, odpowiedzialno艣膰, przebaczenie lub otwarto艣膰 na drugiego cz艂owieka z ca艂ym baga偶em jego odmienno艣ci.
Przed podobnym wyborem stan臋li czterdzie艣ci lat temu za艂o偶yciele Komitetu Obrony Robotnik贸w i Karty 77. Bezpo艣rednimi przyczynami powstania obydwu ruch贸w by艂y 鈥 w polskim przypadku 鈥 gwa艂towne t艂umienie robotniczych strajk贸w w czerwcu 1976 roku oraz 鈥 w przypadku czeskim 鈥 mniej spektakularna i bardziej roz艂o偶ona w czasie polityka 鈥瀗ormalizacji鈥 po Praskiej Wio艣nie. Obydwie grupy stawia艂y przed sob膮 r贸wnie konkretne cele: dora藕n膮 i d艂ugofalow膮 pomoc osobom uwi臋zionym i represjonowanym oraz informowanie o ich losie opinii publicznej w kraju i na 艣wiecie. Gdyby jednak w swoim pierwszym, decyduj膮cym impulsie nie odwo艂a艂y si臋 do mniej lub bardziej u艣wiadomionego poczucia niezgody na z艂o, niesprawiedliwo艣膰 i dominuj膮ce w 偶yciu spo艂ecznym k艂amstwo, ich narodziny by艂yby niemo偶liwe.
鈥濻i艂a bezsilnych鈥, o kt贸rej pisa艂 V谩clav Havel, by艂a przede wszystkim odwo艂uj膮c膮 si臋 do pozytywnej utopii si艂膮 sprzeciwu moralnego. W samym 艣rodku epoki d茅tente Jan J贸zef Lipski, Ludwik Cohn, Jacek Kuro艅, Aniela Steinsbergowa, Antoni Macierewicz, V谩clav Havel, Jan Pato膷ka, Ji艡铆 H谩jek, Ji艡铆 Dienstbier i Marta Kubi拧ov谩 zwr贸cili uwag臋 na to, 偶e w 艣wiecie ograniczonych mo偶liwo艣ci mo偶liwe jest odwo艂anie si臋 do uniwersalnych zasad wywodz膮cych si臋 z tradycji judeochrze艣cija艅skiej i antycznej, jak r贸wnie偶 do 鈥 wydawa艂oby si臋 鈥 wy艂膮cznie formalnego i 鈥瀙apierowego鈥 j臋zyka Deklaracji Praw Cz艂owieka ONZ z 1948 roku, do trzeciego koszyka przyj臋tego podczas obrad Konferencji Bezpiecze艅stwa i Wsp贸艂pracy w Europie w Helsinkach w 1975 roku oraz do tre艣ci papieskich dokument贸w w rodzaju encykliki 鈥濸opulorum progressio鈥 Paw艂a VI.
ilustr.: Stanis艂aw Gajewski

ilustr.: Stanis艂aw Gajewski


Mesjanizm 偶ycia codziennego
Optyka dzia艂a艅 polskiej i czeskiej opozycji demokratycznej, zrodzonej w drugiej po艂owie lat 70., by艂a bez w膮tpienia optyk膮 mesja艅sk膮. Poj臋cie to ma swoje 艣ci艣le okre艣lone konotacje w historii kultury polskiej, ale na potrzeby naszych rozwa偶a艅 warto zrekonstruowa膰 jeden z jego czynnik贸w, powracaj膮cy praktycznie w ka偶dej formie mesjanizmu. Jest ni膮 millenaryzm, rozumiany jednak nie tyle jako zapowied藕 wielkich wydarze艅 natury eschatologicznej, ile jako d膮偶enie do przygotowania na nie 艣wiata poprzez stworzenie warunk贸w do 偶ycia bardziej doskona艂ego, ludzkiego, przepe艂nionego solidarno艣ci膮 oraz pomoc膮. Niezale偶nie od tego, jaki by艂 osobisty stosunek cz艂onk贸w tych ruch贸w do samej religii, podj臋li si臋 oni pr贸by realizacji jednego z jej za艂o偶e艅, kt贸rym jest stopniowa przebudowa i przemiana instytucji oraz relacji spo艂ecznych w co艣, co wielu teolog贸w okre艣li艂oby mianem 鈥瀠chrystusowienia鈥 ziemskich struktur. Chodzi o budow臋 spo艂ecze艅stwa, w kt贸rym 鈥 zgodnie z wezwaniem Zbawiciela 鈥 鈥瀢szyscy s膮 jedno鈥. Nie si艂膮 politycznej przemocy suwerena ani te偶 si艂膮 zasady maksymalizacji korzy艣ci, lecz si艂膮 mi艂o艣ci 偶ywionej do Innego, w kt贸rego twarzy 鈥 jak uczy Emmanuel Levinas 鈥 rozpoznajemy twarz Boga.
Mesjanistyczny millenaryzm rodzi艂 si臋 zazwyczaj w a偶 nazbyt dobrze znanej chrze艣cijanom sytuacji 鈥瀢ielkiego ucisku鈥. Jak g艂osi si贸dmy rozdzia艂 Apokalipsy, to w艂a艣nie z niego przychodz膮 do Boga wszyscy, kt贸rzy pragn膮 鈥瀘p艂uka膰 swoje szaty i wybieli膰 we krwi Baranka鈥. Ucisk, z kt贸rego przychodzili za艂o偶yciele KOR-u i Karty 77, nie by艂 mo偶e tak widowiskowy jak ucisk w pierwszych wiekach chrze艣cija艅stwa. Stanowi艂 raczej zintensyfikowane i wielop艂aszczyznowe oddzia艂ywanie wielkich struktur z艂a i grzechu, przenikaj膮cych wn臋trze cz艂owieka i ca艂膮 rzeczywisto艣膰 spo艂eczn膮. Czasem struktury te przejawia艂y si臋 w pozornie niewinnych i ma艂o znacz膮cych postawach i sytuacjach: czy to w konieczno艣ci 鈥瀌obrego 偶ycia鈥 z dyrektorem w zak艂adzie pracy, czy to we wzi臋ciu udzia艂u w mas贸wce pot臋piaj膮cej 鈥瀢archo艂贸w z Radomia i Ursusa鈥. Innym razem jednak stawia艂y w obliczu bardziej dramatycznych i dalekosi臋偶nych wybor贸w, jak chocia偶by wsp贸艂pracy z tajn膮 policj膮 totalitarnego pa艅stwa. Zniszczenie tych struktur bez u偶ycia przemocy, sam膮 tylko mesja艅sk膮 si艂膮 budowania nowego, lepszego 艣wiata, stanowi艂o ogromne wyzwanie, niemaj膮ce nic wsp贸lnego ani z lekkomy艣lnym prometeizmem, ani te偶 ze 艣lepym, nihilistycznym buntem. Tworzenie alternatywnych struktur dobra, kt贸re moc膮 zwr贸cenia si臋 ku drugiemu cz艂owiekowi, wyj艣cia z kokonu w艂asnego egoizmu i uzasadnionego przecie偶 l臋ku, by艂o o wiele bardziej wymagaj膮cym wyzwaniem ni偶 podj臋cie zbrojnej rewolucji.
Realizacja mesjanistycznej utopii KOR-u i Karty 77 zak艂ada艂a u偶ycie si艂y praktyki, a nie tylko teorii. Wsparcie najbardziej potrzebuj膮cego, nawet za cen臋 osobistego ryzyka. Odwiedzenie kogo艣 nieznanego, wywodz膮cego si臋 z obcego 艣rodowiska. Podj臋cie wyzwania pomocy temu, kt贸ry o pomoc ba艂 si臋 prosi膰, bez gwarancji, 偶e w zamian otrzyma si臋 wdzi臋czno艣膰 i przyja藕艅. Poszerzenie atmosfery wsp贸lnoty. U艣mierzenie owego najbardziej dra偶liwego i uci膮偶liwego l臋ku, 偶e jeste艣my ze swoim problemem sami, 偶e nikt wok贸艂 nie chce lub nawet nie usi艂uje nas zrozumie膰.
ilustr.: Stanis艂aw Gajewski

ilustr.: Stanis艂aw Gajewski


Mistyka lepszego jutra
Cz臋sto podkre艣lanym aspektem dzia艂alno艣ci opozycji demokratycznej w latach 70. jest jej ideowa r贸偶norodno艣膰. Faktycznie, z perspektywy coraz bardziej plemiennych spo艂ecze艅stw, kt贸rych cz艂onkowie odgradzaj膮 si臋 od sobie nie tylko p艂otami osiedli, ale i polubieniami na portalach spo艂eczno艣ciowych, i wyrzucaj膮 si臋 nawzajem z grona znajomych za manifestowanie odmiennych pogl膮d贸w w dowolnej sprawie, taka wielobarwno艣膰 budzi zdumienie. Adam Michnik i Antoni Macierewicz na wsp贸lnym prote艣cie? Kazimierz 艢wito艅 i by艂y cz艂onek PZPR-u zgodnie upominaj膮cy si臋 o wolno艣膰 sumienia? Czeski ateista i wywodz膮ca si臋 z rodziny 偶ydowskiej zakonnica podpisuj膮cy ten sam list? Czyli jednak w trudnych warunkach istnieje co艣, co mo偶e 艂膮czy膰 r贸偶nych ludzi, w przeciwie艅stwie do 艣wiata rzekomej wolno艣ci i demokracji, zamieniaj膮cej dialog w ha艂a艣liwe i przekrzykuj膮ce si臋 monologi.
Lepszy 艣wiat mo偶na budowa膰 tylko razem, a nigdy przeciwko sobie. Bo偶ym promieniem, roz艣wietlaj膮cym ciemno艣膰 ideologicznych sprzeczno艣ci, by艂o to, 偶e cz艂onkowie KOR-u i Karty 77 potrafili w pewien spos贸b zanegowa膰 samych siebie, odsun膮膰 pewn膮 warstw臋 przekona艅, stereotyp贸w i przes膮d贸w. Czy nie tak post臋puje mistyk, kt贸ry po to, aby odnale藕膰 w widzialnym 艣wiecie elementy Bo偶ej 艂aski, dokonuje uni偶enia samego siebie? Ofiarowuje si臋 drugiemu, w jakim艣 sensie rezygnuj膮c z siebie. Wychodzi naprzeciw temu, kt贸rego widzi jedynie z daleka i co do kt贸rego nie ma pewno艣ci, czy 贸w w pewnym momencie nie zrezygnuje z pod膮偶ania w jego stron臋.
W czasach, w kt贸rych 偶yjemy, potrzeba nam takich postaw. Nie tyle g艂o艣nej i coraz bardziej skomercjalizowanej (cho膰 nieraz potrzebnej) filantropii, nie tyle zawi膮zywanych ad hoc wsp贸lnot zainteresowa艅 i interes贸w, nie tyle grup zasklepiaj膮cych si臋 w strachu przed innymi i obcymi 鈥 ile w艂a艣nie postawy cz臋艣ciowego zakwestionowania siebie dla innych. Kierunek, w kt贸rym obecnie toczy si臋 艣wiat, bynajmniej nam tego nie u艂atwia. Przez lata i dekady m贸wili艣my tak wiele o dbaniu o 鈥瀞woje鈥, walce o 鈥瀖oje鈥, trosce o 鈥瀢艂asne鈥. Mo偶e nadszed艂 czas wsp贸lnot my艣l膮cych o tym, co 鈥瀗asze鈥? Ludzi, kt贸rzy pokochaj膮 nie tylko siebie, ale tak偶e tego najs艂abszego, poni偶onego i wykluczonego? Mo偶e tym, co zostawi艂y nam w spadku KOR i Karta 77, wcale nie s膮 gospodarka rynkowa i zakotwiczenie w 艣wiecie euroatlantyckim, lecz wezwanie do sta艂ego zmieniania 艣wiata i zmniejszania niesprawiedliwo艣ci? Tam, gdzie panuj膮 egoizm i strach, trzeba budowa膰 wsp贸lnot臋, kt贸ra nie 偶yje dla siebie, lecz wci膮偶 patrzy ku Innemu. By膰 mo偶e program KOR-u i Karty 77 w roku 1977 brzmia艂 r贸wnie utopijnie co w 2017. Naszym moralnym obowi膮zkiem jest jednak wci膮偶 tak膮 utopi膮 si臋 inspirowa膰.
***
Pozosta艂e teksty z bie偶膮cego numeru dwutygodnika 鈥濳ontakt鈥 mo偶na znale藕膰聽tutaj.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij