magazyn lewicy katolickiej

Uniwersytet 50 lat po Marcu

Tak jak w 1968 roku, tak i teraz uniwersytet tworz─ů przede wszystkim studenci i studentki. Bez ich g┼éosu na uczelniach nie b─Ödzie ani prawdziwej solidarno┼Ťci, ani prawdziwej autonomii.

ilustr.: Zuzia Wojda

ilustr.: Zuzia Wojda


Kampus Centralny UW jest przypr├│szony ┼Ťniegiem. Na chodniku sporo lodu, trzeba uwa┼╝a─ç przy chodzeniu, ┼╝eby si─Ö nie po┼Ťlizgn─ů─ç. Dziedziniec przed Starym BUW-em powoli zape┼énia si─Ö lud┼║mi. Dzie┼ä jak co dzie┼ä? O tym, ┼╝e to zdj─Öcie historyczne, ┼Ťwiadcz─ů sylwetki w charakterystycznych zimowych paltach. Dzi┼Ť studenci przebiegaliby przez dziedziniec raczej w puchowych kurtkach. No i aut jak gdyby mniej ÔÇô zdj─Öcie pochodzi w ko┼äcu z czas├│w, kiedy talon na samoch├│d by┼é rzadkim i po┼╝─ůdanym dobrem. Dzi┼Ť sytuacja si─Ö odwr├│ci┼éa: o samoch├│d ┼éatwo, natomiast o miejsce parkingowe przy Krakowskim Przedmie┼Ťciu ÔÇô wr─Öcz przeciwnie.
W samo po┼éudnie
Czy ludzie uchwyceni na fotografii zdawali sobie spraw─Ö, ┼╝e za chwil─Ö wydarzy si─Ö Historia? Co┼Ť przeczuwa─ç musieli, w ko┼äcu na uniwersytecie ju┼╝ od kilku tygodni wrza┼éo. Zdj─Öcie z afisza ÔÇ×Dziad├│wÔÇŁ, g┼éo┼Ťne zebranie Zwi─ůzku Literat├│w Polskich, wreszcie relegowanie z uczelni Adama Michnika i Henryka SzlajferaÔÇŽ O tym wszystkim musieli m├│wi─ç i s┼éucha─ç. Ale tego, ┼╝e za kilkana┼Ťcie minut na teren uczelni wtargnie ÔÇ×aktyw robotniczyÔÇŁ i rozpoczn─ů si─Ö wydarzenia, kt├│re do historii przejd─ů jako ÔÇ×marcoweÔÇŁ, pewnie nikt si─Ö nie spodziewa┼é.
Dzi┼Ť, patrz─ůc na te zdj─Öcia, widzimy g┼é├│wnie wielk─ů Histori─Ö, kt├│ra wydarzy┼éa si─Ö p├│┼║niej. Przemoc, niesprawiedliwo┼Ť─ç i obrzydliw─ů kampani─Ö nienawi┼Ťci, kt├│ra doprowadzi┼éa do wygnania z Polski tysi─Öcy ┼╗yd├│w. Ale wtedy, na kilka minut przed po┼éudniem 8 marca 1968 roku, studentom organizuj─ůcym wiec pod uniwersyteck─ů bibliotek─ů zale┼╝a┼éo przede wszystkim na zabraniu g┼éosu w wa┼╝nej dla nich sprawie, a naturalnym miejscem dla tej debaty by┼é uniwersytet, kt├│rego wszyscy byli cz─Ö┼Ťci─ů. Ich postulaty, cho─ç dotycz─ůce spraw og├│lnopa┼ästwowych, skierowane by┼éy przede wszystkim do spo┼éeczno┼Ťci uniwersyteckiej.
Dlatego, mimo ┼╝e Marzec sta┼é ju┼╝ si─Ö cz─Ö┼Ťci─ů narodowej martyrologii, jako jeden z ÔÇ×polskich miesi─ÖcyÔÇŁ wpisany w epopej─Ö walki mi─Ödzy narodem a komunistami, warto od┼éo┼╝y─ç na chwil─Ö wielkie interpretacje i spojrze─ç na Marzec ÔÇÖ68 jako swoiste miejsce pami─Öci Uniwersytetu Warszawskiego. Co analiza tego studenckiego buntu mo┼╝e nam dzi┼Ť powiedzie─ç o wsp├│┼éczesnych przestrzeniach debaty i partycypacji na UW? Jak scharakteryzowa─ç spo┼éeczno┼Ť─ç uniwersyteck─ů 50 lat po Marcu? I czy w historii szuka─ç mo┼╝emy wzorc├│w dla wsp├│┼éczesnego zaanga┼╝owania?
Uniwersytet ÔÇô przestrze┼ä debaty
Podstaw─ů studenckich protest├│w w Marcu 1968 roku by┼éy dwa has┼éa: solidarno┼Ť─ç i autonomia. Mia┼éy w├│wczas szczeg├│lny, bardzo namacalny wymiar. Po pierwsze, oznacza┼éy wstawienie si─Ö za kolegami relegowanymi bezprawnie z uczelni. Po drugie, by┼éy wyrazem sprzeciwu wobec naruszenia przez komunistyczne w┼éadze jednej z niewielu enklaw wolno┼Ťci, jak─ů by┼éa w├│wczas przestrze┼ä uniwersytecka. W 1968 te dwa has┼éa zapocz─ůtkowa┼éy lawin─Ö. Co znacz─ů dzisiaj?
Studenckie wiece, charakterystyczny element repertuaru marcowego protestu w wielu polskich miastach, dzi┼Ť nale┼╝─ů do rzadko┼Ťci. Poza Uniwersytetem Zaanga┼╝owanym nikt raczej nie organizuje tego typu akcji na terenie uniwersyteckim. Dziedziniec przed Starym BUW-em jest wsp├│┼écze┼Ťnie przestrzeni─ů apolityczn─ů. Je┼Ťli ju┼╝, miejscem debaty staje si─Ö teren przed bram─ů g┼é├│wn─ů Kampusu Centralnego (wykorzystywany niestety r├│wnie┼╝ przez dzia┼éaczy ONR), obszar na pograniczu przestrzeni publicznej i uniwersyteckiej. Ta zmiana oczywi┼Ťcie nie musi oznacza─ç, ┼╝e studenci i studentki przestali interesowa─ç si─Ö polityk─ů (to zjawisko du┼╝o bardziej skomplikowane). Z pewno┼Ťci─ů jednak uniwersytet przesta┼é by─ç domy┼Ťlnym miejscem wyra┼╝ania politycznych postulat├│w. Dzisiejszy studencki aktywizm bierze na sztandary inne has┼éa.
Czy sto┼é├│wka jest polityczna?
W ksi─ů┼╝ce ÔÇ×Polski rok 1968ÔÇŁ Jerzy Eisler przywo┼éuje relacj─Ö Anny Dodziuk z zebrania uczelnianej organizacji partyjnej, kt├│re odby┼éo si─Ö na dwa dni przed historycznym wiecem: ÔÇ×Normalnie na takie imprezy nikt nie chodzi┼é, ale wtedy Auditorium Maximum by┼éo wype┼énione po brzegi. Spodziewa┼éam sie╠Ę, z╠çe cia┼éo profesorskie poprze stanowisko studento╠üw w sprawie ┬źDziado╠üw┬╗ i dwo╠üch wyrzuconych i z╠çe to przekona w┼éadze. [ÔÇŽ] Za to pamie╠Ętam, jak po dramatycznym wysta╠Ępieniu jednego z ┬źkomandoso╠üw┬╗ ÔÇô Olka Perskiego ÔÇô o pogwa┼éceniu zasad demokracji i samorza╠Ędnos╠üci uczelni wsta┼éa jakas╠ü panienka z geologii czy biologii i zacze╠Ę┼éa biadolic╠ü, z╠çe w salach wyk┼éadowych brakuje krzese┼é, a sto┼éo╠üwka nie wydaje posi┼éko╠üw dietetycznych. G┼éos Olka zosta┼é bez z╠çadnej odpowiedzi czy repliki, jakby go wcale nie by┼éo. Mia┼éam poczucie kompletnego surrealizmu tej sytuacjiÔÇŁ.
To ciekawe, ┼╝e w tej relacji postulaty socjalne zosta┼éy przeciwstawione studenckiej samorz─ůdno┼Ťci i demokracji. Do┼Ťwiadczenia ostatnich protest├│w na UW pokazuj─ů, ┼╝e wsp├│┼écze┼Ťnie te dwie sprawy s─ů ze sob─ů blisko powi─ůzane. Nie bez przyczyny aktywi┼Ťci i aktywistki Uniwersytetu Zaanga┼╝owanego w┼Ťr├│d postulat├│w wymieniaj─ů studenckie sto┼é├│wki razem z kwesti─ů r├│wnego udzia┼éu w podejmowaniu najwa┼╝niejszych decyzji dotycz─ůcych uczelni. Te┬áÔÇô wydawa┼éoby si─Ö┬áÔÇô absolutnie podstawowe kwestie socjalne staj─ů si─Ö ko┼Ťci─ů niezgody w relacjach mi─Ödzy studentami a rektoratem. Po pierwsze, neoliberalna transformacja lat 90., kt├│ra przeora┼éa r├│wnie┼╝ spos├│b my┼Ťlenia o uniwersytecie, sprawi┼éa, ┼╝e te ÔÇô dotychczas apolityczne ÔÇô postulaty nabieraj─ů ogromnego ci─Ö┼╝aru. Po drugie, zmieni┼éo si─Ö otoczenie uniwersytetu. Dzi┼Ť studenci i studentki mog─ů wyra┼╝a─ç swoje pogl─ůdy bez nara┼╝ania si─Ö na relegowanie z uczelni, a przestrzeni tego typu debat jest wiele poza uniwersyteckimi murami.
Nast─ůpi┼éo przewarto┼Ťciowanie postulat├│w studenckich protest├│w. Wsp├│lnym mianownikiem, ┼é─ůcz─ůcym Marzec ÔÇÖ68 ze wsp├│┼éczesno┼Ťci─ů, pozostaje jednak has┼éo solidarno┼Ťci. Potrzebujemy jej dzi┼Ť tak samo jak 50 lat temu.
Juwenalia, nie debata
O nieodrobionej lekcji z lat 60. ┼Ťwiadczy─ç mog─ů postawy oficjalnych organ├│w reprezentuj─ůcych student├│w (dzi┼Ť uczelniany samorz─ůd, w├│wczas organizacja partyjna i ZMS). W obydwu przypadkach daleko im do kontestacji polityki uniwersyteckich w┼éadz. Podczas marcowego wiecu sprzed 50 lat dzia┼éacze ZMS krzyczeli: ÔÇ×Dajcie sie╠Ę nam spokojnie uczyc╠ü!ÔÇŁ, ÔÇ×Wichrzyciele z uczelni!ÔÇŁ, ÔÇ×Prowokatorzy precz z uczelni!ÔÇŁ. Oczywi┼Ťcie wsp├│┼éczesne zachowania maj─ů zupe┼énie inny kaliber, ale rozd┼║wi─Ök mi─Ödzy oficjalnymi reprezentantami a aktywistkami i buntownikami pozosta┼é i sk┼éania do refleksji. Samorz─ůd studencki zajmuje si─Ö obecnie raczej juwenaliami ni┼╝ organizacj─ů powa┼╝nych debat o kszta┼écie uniwersytetu. W sytuacji konfliktu na linii studenciÔÇôrektorat cz─Östo wprost staje po stronie w┼éadz uczelni (jak na przyk┼éad w trakcie protest├│w przeciwko nowemu regulaminowi studi├│w).
Diagnoza jest smutna. Z jednej strony obserwowa─ç mo┼╝na bierno┼Ť─ç wi─Ökszo┼Ťci studiuj─ůcych, dla kt├│rych uniwersytet to wy┼é─ůcznie miejsce otrzymania dyplomu, a nie wsp├│lnota, za kt├│r─ů czuj─ů si─Ö odpowiedzialni. Z drugiej strony widoczny jest konformizm ich oficjalnych reprezentant├│w. Na marginesie studenckiej spo┼éeczno┼Ťci znajduje si─Ö natomiast ma┼éa grupa aktywistek i aktywist├│w kontestuj─ůcych sytuacj─Ö, ale bez wi─Ökszego wp┼éywu na struktury i decyzje. Brak adekwatnej reprezentacji interes├│w studenckich rzuca si─Ö w oczy szczeg├│lnie w sytuacjach konfliktowych, na przyk┼éad wobec debat o kszta┼écie nowej ustawy o szkolnictwie wy┼╝szym. Smutnym potwierdzeniem tej tezy by┼é niew─ůtpliwie atak, jaki na Monik─Ö Helak, Piotra Drygasa i Aleksandra Temkina przypu┼Ťcili przedstawiciele samorz─ůdu student├│w na listopadowym posiedzeniu Senatu UW. Zn├│w ÔÇ×wichrzycieleÔÇŁ niepotrzebnie j─ůtrzyli, podczas gdy przedstawiciele oficjalnych organ├│w studenckich milczeli lub zajmowali si─Ö dyscyplinowaniem zbyt aktywnych koleg├│w. Lekcje Marca nie s─ů jak wida─ç wcale tak odleg┼ée od tera┼║niejszych bol─ůczek.
Autonomia studencka to autonomia uniwersytetu
Warto wr├│ci─ç jeszcze do drugiego has┼éa wznoszonego przez protestuj─ůcych w 1968 roku ÔÇô obrony autonomii uniwersytetu. Pi─Ö─çdziesi─ůt lat temu namacalnym dowodem jej pogwa┼écenia by┼éo wtargni─Öcie na Kampus Centralny oddzia┼é├│w MO, kt├│re zacz─Ö┼éy bi─ç rozchodz─ůcych si─Ö po zako┼äczonym wiecu student├│w. Autonomia mia┼éa wtedy szczeg├│lne znaczenie, poniewa┼╝ w ├│wczesnym systemie politycznym uczelnie wy┼╝sze stanowi┼éy enklawy, gdzie mo┼╝na by┼éo powiedzie─ç i zrobi─ç wi─Öcej. Marzec ÔÇÖ68 oznacza┼é dociskanie politycznej ┼Ťruby i likwidacj─Ö tych nielicznych namiastek wolno┼Ťci intelektualnej, nic wi─Öc dziwnego, ┼╝e has┼éa obrony autonomii uniwersytet├│w znalaz┼éy szczeg├│lne miejsce w studenckich rezolucjach z tamtego czasu.
Dzi┼Ť r├│wnie┼╝ wiele m├│wimy o autonomii, szczeg├│lnie w kontek┼Ťcie zmian, jakie ma wprowadzi─ç Ustawa 2.0. Mo┼╝na jednak odnie┼Ť─ç wra┼╝enie, ┼╝e prawo uczelni do samorz─ůdno┼Ťci i decydowania o swoich wewn─Ötrznych sprawach jest we wsp├│┼éczesnych debatach rozumiane bardzo w─ůsko. Autonomia w tym rozumieniu ca┼éy czas dotyczy quasi-feudalnej struktury, w kt├│rej profesorowie decyduj─ů o przysz┼éo┼Ťci przy (w najlepszym wypadku) milcz─ůcej zgodzie studentek i student├│w oraz reszty spo┼éeczno┼Ťci uniwersyteckiej. Jak pokazuje powy┼╝szy przyk┼éad konfliktu mi─Ödzy przedstawicielami KKHP a rektorem Uniwersytetu Warszawskiego, w tej wizji uczelnianej niezale┼╝no┼Ťci brak miejsca na swobodn─ů debat─Ö, w jakiej ka┼╝da osoba nale┼╝─ůca do wsp├│lnoty mog┼éaby zabra─ç g┼éos na prawach r├│wnych z innymi.
Czego w tym kontek┼Ťcie uczy─ç nas mo┼╝e lekcja Marca ÔÇś68? Najwi─Ökszy w historii studencki protest z pewno┼Ťci─ů ka┼╝e pami─Öta─ç, ┼╝e uniwersytet tworz─ů przede wszystkim studentki i studenci. Dopiero wtedy, gdy b─Öd─ů oni jego pe┼énoprawn─ů cz─Ö┼Ťci─ů, has┼éa solidarno┼Ťci i autonomii uniwersytetu zyskaj─ů rzeczywisty wymiar.

***

Pozosta┼ée teksty z┬ábie┼╝─ůcego numeru dwutygodnika ÔÇ×KontaktÔÇŁ mo┼╝na znale┼║─ç┬átutaj.

***

Polecamy tak┼╝e:

Przetrwamy wy┼é─ůcznie jako uniwersytet

Grzegorczyk: Dostosowywanie dzia┼éa┼ä uniwersytet├│w do dora┼║nej polityki jest szkodliwe!

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś