Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Udźwiękowiony Mickiewicz. Spełniony sen Białoszewskiego?

Mickiewicz Haydamak├│w nie jest romantycznym kochankiem ani podmiotem lirycznym za┼Ťpiewanej przez Grechut─Ö ÔÇ×Niepewno┼ŤciÔÇŁ. Nie ma w nim te┼╝ za wiele z mieszka┼äca kazamat├│w. To raczej buntowniczy bohater stepowego ÔÇ×easternuÔÇŁ.
Udźwiękowiony Mickiewicz. Spełniony sen Białoszewskiego?
materiały prasowe

Pomys┼é wsp├│lnego wykonywania muzyki i poezji ma┼éo komu wyda si─Ö odkrywczy. W toku edukacji szkolnej nasze g┼éowy opuch┼éy obrazami aojd├│w, lirnik├│w i trubadur├│w wy┼Ťpiewuj─ůcych rytmiczne strofy do akompaniamentu formingi, lutni czy bandury. Podobnie w ┼Ťwiecie naukowym istnieje og├│lna zgoda co do tezy o pierwotnej jedno┼Ťci s┼éowa poetyckiego i muzyki.

A mimo to w powszechnej wyobra┼║ni to poezja spisana triumfuje wsp├│┼écze┼Ťnie nad wypowiedzian─ů. Cich─ů, intymn─ů lektur─Ö wielu uzna za najw┼éa┼Ťciwszy spos├│b spotkania z literatur─ů. Z kolei s┼éowo ud┼║wi─Ökowione uchodzi niekiedy wr─Öcz za tw├│rczo┼Ť─ç drugiej kategorii. Tak─ů ÔÇ×nie-do-ko┼äca-literatur─ÖÔÇŁ. (Kto nie wierzy, niech przypomni sobie dyskusj─Ö, jaka toczy┼éa si─Ö w mediach spo┼éeczno┼Ťciowych przy okazji przyznania literackiej Nagrody Nobla w 2016 roku Bobowi Dylanowi).

Nie znaczy to jednak, ┼╝e od kiedy dominuj─ůcym medium wiersza sta┼é si─Ö druk, muzyka i tradycyjna poezja nie id─ů ju┼╝ w parze. Id─ů, ale rzadko schodz─ů si─Ö jako r├│wne partnerki. Ta pierwsza przydreptuje zazwyczaj w roli petentki. Druga ÔÇô spogl─ůda podejrzliwie i pyta: ÔÇ×Co ty w┼éa┼Ťciwie masz mi do zaoferowania?ÔÇŁ. Muzyka sk┼éada wtedy obietnice w rodzaju: ÔÇ×Nie stargam ci─Ö ja ÔÇö nie! ÔÇö Ja, u-wydatni─Ö!ÔÇŽÔÇŁ. W praktyce wychodzi r├│┼╝nie.
*

Od kilku tygodni odbiorcy mog─ů s┼éucha─ç nowej p┼éyty zespo┼éu Haydamaki. Cz┼éonkowie kozak rockowej grupy z Ukrainy zaprosili do wsp├│┼épracy Andrzeja Stasiuka, by ten wyrecytowa┼é do specjalnych kompozycji zespo┼éuÔÇŽ wiersze Adama Mickiewicza. I tak na kr─ů┼╝ek trafi┼éo dziesi─Ö─ç utwor├│w wieszcza ÔÇô raz przeczytanych ciep┼éym barytonem, raz za┼Ťpiewanych, z gitarami i sekcj─ů d─Öt─ů w tle. Ale czy jest┬áw tym pomy┼Ťle grania pod Mickiewicza cokolwiek wyj─ůtkowego?

*
Polska fonografia ubieg┼éego wieku zna wiele przypadk├│w umuzycznienia wierszy, kt├│re sw├│j pierwszy i, jak si─Ö zdaje, pe┼ény kszta┼ét dosta┼éy zapisane na papierze. Czes┼éaw Niemen z przyjemno┼Ťci─ů si─Öga┼é po ci─Ö┼╝kie Norwidy. Ewa Demarczyk ┼Ťpiewa┼éa Baczy┼äskiego czy Tuwima. Gros tw├│rczo┼Ťci Przemys┼éawa Gintrowskiego to monumentalne kompozycje do wierszy Herberta.

W muzyce rozrywkowej ostatniego dwudziestolecia tak┼╝e nie brakuje pr├│b schwytania uznanych liryk├│w w form─Ö piosenki. Minuta szperania w pami─Öci i pi─Ötna┼Ťcie sekund w okienku GoogleÔÇÖa pozwalaj─ů mi przywo┼éa─ç wydan─ů przez Muzeum Powstania Warszawskiego p┼éyt─Ö ÔÇ×Gajcy!ÔÇŁ, album ÔÇ×BroniewskiÔÇŁ z 2006 roku i ÔÇ×Wyspia┼äski wyzwalaÔÇŁ Polskiego Radia z 2008. Wszystkie trzy s─ů kompilacjami piosenek bardziej i mniej znanych muzyk├│w, zam├│wionymi do wierszy tytu┼éowych tw├│rc├│w. Dalej ÔÇô projekty ÔÇ×PoeciÔÇŁ i ÔÇ×Rymy cz─ÖstochowskieÔÇŁ, anga┼╝uj─ůce ┼Ťrodowisko hiphopowe, ÔÇ×Rozmow─Ö z PiramidamiÔÇŁ, mierz─ůc─ů si─Ö z romantykami, czy le┼Ťmianowo-broniewskie ÔÇ×KalamburyÔÇŁ zespo┼éu Pustki. A to tylko wierzcho┼éek g├│ry lodowej.

Niepokoj─ůco cz─Östo umuzycznienia polskich poet├│w zbiegaj─ů si─Ö z okr─ůg┼éymi rocznicami ich ┼Ťmierci i urodzin ÔÇô jak gdyby sama warto┼Ť─ç wierszy nie by┼éa wystarczaj─ůcym powodem dla muzyk├│w, by po nie si─Öga─ç. Autorzy takich ÔÇ×rocznicowychÔÇŁ p┼éyt, program├│w, koncert├│w maj─ů przewa┼╝nie na ustach g├│rnolotne frazesy o ÔÇ×popularyzacji tw├│rczo┼ŤciÔÇŁ poetki X, tw├│rcy Y czy promocji poezji jako takiej.

*

Z najnowszym przedsi─Öwzi─Öciem Haydamak├│w i Andrzeja Stasiuka jest nieco inaczej. W jednym z wywiad├│w Stasiuk stwierdza wprost: ÔÇ×Jak kto┼Ť ┼╝yje w polszczy┼║nie, [ÔÇŽ] to ten Mickiewicz jest w krwioobiegu. [ÔÇŽ] Nie trzeba go czyta─ç. Wszyscy wiemy, ┼╝e jeste┼Ťmy spod p┼éaszcza Mickiewicza, ┼╝e jakby si─Ö cz┼éowiek nie szarpa┼é, to si─Ö z tego sznura nie urwie. I nie ma sensuÔÇŁ. Ich Mickiewicz zosta┼é zagrany bez ÔÇ×szczytnych cel├│wÔÇŁ i ┼éopotu proporc├│w ÔÇô dla przyjemno┼Ťci. I to s┼éycha─ç: w gniewnej ÔÇ×Reducie OrdonaÔÇŁ, w bujaj─ůcych si─Ö na jazzowo ÔÇ×BajdarachÔÇŁ, rozgrzanej i transowo monotonnej ÔÇ×AlpuharzeÔÇŁ. Poprzez szereg autorskich zabieg├│w formalnych Stasiuk z Haydamakami konstruuj─ů (cho─ç mo┼╝e lepiej powiedzie─ç: odczytuj─ů) w┼éasnego Mickiewicza.

Pierwszym ze ┼Ťrodk├│w jest nieprzypadkowy dob├│r umuzycznionych utwor├│w. Trzon albumu stanowi─ů wybrane sonety krymskie ÔÇô Od ÔÇ×Step├│w akerma┼äskichÔÇŁ po ÔÇ×Drog─Ö nad przepa┼Ťci─ů w Czufut-KaleÔÇŁ. Dostosowanie kunsztownej formy sonetu do warunk├│w kilkuminutowej piosenki rockowej wymusi┼éo na Haydamakach wprowadzenie fraz pe┼éni─ůcych funkcj─Ö refren├│w ÔÇô wyimk├│w z wierszy, za┼Ťpiewanych przez O┼éeksandra Jarmo┼é─Ö, lidera zespo┼éu, w ukrai┼äskich przek┼éadach. S┼éowa Adama Mickiewicza przet┼éumaczone na ten j─Özyk zyskuj─ů now─ů plastyk─Ö ÔÇô staj─ů si─Ö mi─Öksze i bardziej spr─Ö┼╝yste.

Wszystko to zosta┼éo umieszczone wewn─ůtrz ram instrumentalnych kompozycji; raz ÔÇô inspirowanych ba┼éka┼äskim folkiem z zachowanymi elementami nieparzystych podzia┼é├│w rytmicznych, innym razem ÔÇô podszytych hardrockiem z podw├│jn─ů stop─ů perkusji i ci─Ö┼╝kimi gitarami. Jeszcze kiedy indziej dadz─ů si─Ö w nich us┼éysze─ç stalowe kwinty bluesa delty, momenty swingu, a je┼Ťli wierzy─ç autorom, tak┼╝e wp┼éywy muzyki tatarskiej.

Jakiego wieszcza opowiadaj─ů Haydamaki? Nie jest romantycznym kochankiem ani podmiotem lirycznym za┼Ťpiewanej przez Grechut─Ö ÔÇ×Niepewno┼ŤciÔÇŁ. Nie ma w nim te┼╝ za wiele z mieszka┼äca kazamat├│w. To raczej buntowniczy bohater stepowego ÔÇ×easternuÔÇŁ. Jak to okre┼Ťli┼é Stasiuk, muzycy Haydamak├│w ÔÇ×wys┼éali Mickiewicza na tatarskie stepy z tym jego zachwytem nad nowym ┼Ťwiatem, nad orientemÔÇŁ.

Taka wizja wydaje mi si─Ö, jako s┼éuchaczowi, niezwykle atrakcyjna. Poci─ůgaj─ůca do tego stopnia, ┼╝e gdzie┼Ť z ty┼éu g┼éowy mimowolnie zapala kontrolk─Ö z krytycznym pytaniem: czy na pewno powinienem da─ç si─Ö porwa─ç orientalizowanej awanturze sprzed dw├│ch stuleci, od tak, bez ┼╝adnych zastrze┼╝e┼ä?

*

P┼éyta nie jest pozbawiona mankament├│w. W trakcie s┼éuchania mo┼╝na dostrzec ich ca┼ékiem sporo. S─ů to jednak w wi─Ökszo┼Ťci niedoci─ůgni─Öcia techniczne i drobne wykonawcze potkni─Öcia, nad kt├│rymi nie chc─Ö si─Ö d┼éugo rozpisywa─ç. Od kakofonicznej, nieprzemy┼Ťlanej sol├│wki gitarowej w ÔÇ×AlpuharzeÔÇŁ, przez fa┼észe, kt├│re pojawiaj─ů si─Ö wsz─Ödzie tam, gdzie Andrzej Stasiuk pr├│buje doda─ç do swojej recytacji nieco wi─Öcej melodii, po upiornie nierytmiczny wokal w ÔÇ×UpiorzeÔÇŁ. Czy wreszcie na┼éo┼╝on─ů na ┼Ťcie┼╝ki albumu agresywn─ů kompresj─Ö, kt├│ra psuje subtelne zmiany dynamiki i sprawia, ┼╝e partie g┼éo┼Ťniejszych utwor├│w trac─ů wiele ze swojej dzikiej energii. Wymieniam je wszystkie jako kontrapunkt dla dotychczasowego hurraoptymistycznego tonu felietonu. Ale r├│wnie┼╝ po to, ┼╝eby pokaza─ç, jak wiele mo┼╝na wybaczy─ç p┼éycie z duchem i z pomys┼éem.

*

Miron Bia┼éoszewski s┼éyn─ů┼é mi─Ödzy innymi z fascynacji oralno┼Ťci─ů i d┼║wi─Öczno┼Ťci─ů literatury. Wbrew popularnym intuicjom twierdzi┼é, ┼╝e ÔÇ×pe┼éne bycie poezji to czytanie na g┼éos, m├│wienie jejÔÇŁ. W ramach Teatru Osobnego eksperymentowa┼é z melodi─ů, dynamik─ů i rytmik─ů wypowiadanego tekstu, za┼Ť przez ca┼ée lata┬á70. nagrywa┼é na ta┼Ťm─Ö magnetofonow─ů autorskie odczyty swoich nowo powsta┼éych tekst├│w i dziennik├│w.

W pracy ÔÇ×O tym Mickiewiczu jak go m├│wi─ÖÔÇŁ z 1967 roku poeta wprost wzywa do g┼éo┼Ťnej lektury tekst├│w, upatruj─ůc w niej najlepszej formy odbioru s┼éowa poetyckiego. Proponuje eksploracj─Ö szerokiego pogranicza recytacji i ┼Ťpiewu. Ciche czytanie z kolei okre┼Ťla mianem ÔÇ×nieporozumieniaÔÇŁ.

*

Wyciskaj─ůc z sonet├│w krymskich tyle oralno┼Ťci, ile si─Ö tylko da, Haydamaki i Stasiuk godnie odpowiadaj─ů na apel Bia┼éoszewskiego. Mickiewicz wykonany w dw├│ch j─Özykach, wygrzmiany, wyszeptany, wymruczany i wy┼Ťpiewany m├│g┼éby bez dw├│ch zda┼ä sta─ç si─Ö tematem sennych fantazji autora ÔÇ×ChamowaÔÇŁ.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś