Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Tyrania merytokracji

Im bardziej my艣limy o sobie jako o ludziach, kt贸rzy sami zapracowali na sw贸j sukces i s膮 samowystarczalni, tym trudniej jest si臋 nam nauczy膰 wdzi臋czno艣ci i pokory. Bez tego rodzaju sk艂onno艣ci trud颅no jest pracowa膰 na rzecz wsp贸lnego dobra.
Tyrania merytokracji

Publikujemy wst臋p do ksi膮偶ki Michaela Sandela 鈥濼yrania merytokracji鈥 (Wydawnictwo Naukowe PWN, 2020, t艂umaczy艂 Bartosz Sa艂but), zatytu艂owany 鈥濪osta膰 si臋鈥. Wcze艣niej ksi膮偶k臋 w Magazynie Kontakt recenzowa艂 Piotr Marczy艅ski.

W marcu 2019 roku, gdy uczniowie szk贸艂 艣rednich oczekiwali na wyniki rekrutacji na studia, proku颅ratura federalna wyda艂a zadziwiaj膮ce o艣wiadczenie. Trzy颅dzie艣ciorgu trojgu maj臋tnym rodzicom postawi艂a zarzuty organizacji z艂o偶onego spisku maj膮cego na celu przyj臋cie ich dzieci na elitarne uniwersytety, mi臋dzy innymi Yale, Stanforda, Georgetown oraz University of Southern Ca颅lifornia.

W roli g艂贸wnego szwarccharakteru wyst膮pi艂 w tej hi颅storii pozbawiony skrupu艂贸w szkolny doradca zawodowy, niejaki William Singer, prowadz膮cy firm臋 odpowiadaj膮c膮 na potrzeby zl臋knionych, ale zamo偶nych rodzic贸w. Firma Singera specjalizowa艂a si臋 w obchodzeniu niezwykle ob颅leganego systemu rekrutacji na studia, kt贸re od kilkudzie颅si臋ciu lat uwa偶a si臋 za podstawow膮 odskoczni臋 do presti偶u i 偶ycia na poziomie. Na potrzeby uczni贸w, kt贸rzy nie mieli znakomitych 艣rednich ocen wymaganych przez najlepsze uczelnie, Singer opracowa艂 alternatywne sposoby rekru颅tacji oparte na korupcji. Wr臋cza艂 艂ap贸wki egzaminatorom sprawdzaj膮cym ustandaryzowane testy wiedzy szkolnej, takie jak SAT i ACT, aby poprawiali odpowiedzi i tym samym zawy偶ali wyniki konkretnych uczni贸w. 艁ap贸wki wr臋cza艂 r贸wnie偶 trenerom, aby wystawiali dokumenty na stypendia sportowe uczniom, nawet je艣li ci nie uprawia颅li 偶adnej dyscypliny sportu. Preparowa艂 nawet fa艂szywe dokumenty sportowe, za pomoc膮 Photoshopa, wklejaj膮c twarze uczni贸w na zdj臋cia z dynamicznymi uj臋ciami in颅nych sportowc贸w.

Za nielegalne po艣rednictwo Singera w procesie rekru颅tacji trzeba by艂o s艂ono zap艂aci膰. Prezes presti偶owej kan颅celarii prawnej wyda艂 75 tysi臋cy dolar贸w, aby jego c贸rka mog艂a zdawa膰 egzamin wst臋pny na studia w o艣rodku eg颅zaminacyjnym nadzorowanym przez cz艂owieka op艂aca颅nego przez Singera. Dawa艂o to gwarancj臋, 偶e dziewczy颅na uzyska niezb臋dne minimum punkt贸w. Inna rodzina zap艂aci艂a Singerowi 1,2 miliona dolar贸w, aby ten za艂atwi艂 przyj臋cie ich c贸rki na Yale na stypendium w dziedzinie pi艂ki no偶nej, mimo 偶e dziewczyna nigdy nawet nie wy颅sz艂a na boisko. Singer wykorzysta艂 400 tysi臋cy dolar贸w z tej kwoty do op艂acenia trenera dru偶yny pi艂ki no偶nej z Yale, kt贸ry p贸藕niej r贸wnie偶 us艂ysza艂 zarzuty. Aktorka telewizyjna i jej m膮偶, projektant mody, zap艂acili Singero颅wi 500 tysi臋cy dolar贸w, aby za艂atwi艂 przyj臋cie ich dw贸ch c贸rek na University of Southern California r贸wnie偶 jako nowy nabytek sportowy, tym razem do uniwersyteckiej dru偶yny wio艣larskiej. W spraw臋 zamieszana by艂a r贸w颅nie偶 inna gwiazda, Felicity Huffman, cho膰 dla niej Singer przewidzia艂 najwyra藕niej jak膮艣 promocj臋, bo za jedyne 15 tysi臋cy dolar贸w za艂atwi艂 zawy偶enie wynik贸w uzyskanych przez jej c贸rk臋 na egzaminie SAT.

艁膮cznie przez osiem lat prowadzenia tej dzia艂alno艣ci Singer zainkasowa艂 ponad 25 milion贸w dolar贸w.

Skandal rekrutacyjny wzbudzi艂 powszechne oburze颅nie. W czasach wielkiej polaryzacji, w kt贸rych Ameryka颅nie nie umieli porozumie膰 si臋 niemal w 偶adnej sprawie, ta konkretna historia wywo艂a艂a ogromne wzburzenie i spotka艂a si臋 z jednoznacznym pot臋pieniem ze strony polityk贸w wszystkich opcji. Krytyczne komentarze po颅jawi艂y si臋 w Fox News oraz w MSNBC, a tak偶e w 鈥濼he Wall Street Journal鈥 i w 鈥濼he New York Times鈥. Wszyscy zgodnie twierdzili, 偶e oszukiwanie i korumpowanie in颅nych w celu uzyskania miejsca na elitarnej uczelni to akt godny pot臋pienia. Tamta w艣ciek艂o艣膰 nie sprowadza艂a si臋 jednak wy艂膮cznie do tego, 偶e uprzywilejowani rodzice wy颅korzystuj膮 nielegalne 艣rodki, aby pom贸c swoim dzieciom dosta膰 si臋 na presti偶owe studia. Cho膰 spo艂ecze艅stwo nie umia艂o tego jednoznacznie wyartyku艂owa膰, by艂 to skandal znamienny, poniewa偶 rodzi艂 szersze pytania o to, kto ma w 偶yciu lepiej i dlaczego.

Co nieuniknione, wszystkie wyrazy oburzenia tym faktem mia艂y jednocze艣nie zabarwienie polityczne. Reprezentanci prezydenta Trumpa bezzw艂ocznie zaatako颅wali na Twitterze oraz na antenie Fox News zamieszanych w ten skandal libera艂贸w z Hollywood. 鈥濸opatrzcie, kim s膮 ci ludzie 鈥 powiedzia艂a na antenie tej stacji Lara Trump, pasierbica prezydenta. 鈥 To elity z Hollywood, liberalne elity, kt贸re wiecznie m贸wi膮 o r贸wno艣ci szans dla wszyst颅kich, o tym, 偶e ka偶dy powinien mie膰 takie same szanse, a tu prosz臋, gigantyczna hipokryzja: sami wypisuj膮 czeki, aby ich dzieci mog艂y na lewo dosta膰 si臋 na najlepsze stu颅dia. Tymczasem te miejsca powinny przypa艣膰 w udziale dzieciakom, kt贸re naprawd臋 na to zas艂u偶y艂y鈥.

Libera艂owie zwracali uwag臋 na to samo: 偶e na skutek tego skandalu na studia nie dostali si臋 m艂odzi, kt贸rzy na to zas艂ugiwali. W ich oczach jednak oszustwo to stano颅wi艂o przejaw jeszcze bardziej ra偶膮cej niesprawiedliwo艣ci, a mianowicie wp艂ywu ludzi zamo偶nych i uprzywilejo颅wanych na proces rekrutacji tak偶e w tych przypadkach, w kt贸rych nie dochodzi艂o do z艂amania prawa. Informu颅j膮c o akcie oskar偶enia, prokurator krajowy podkre艣li艂, 偶e jego zdaniem w tej sprawie chodzi o zasad臋: 鈥濶ie mo偶e by膰 mowy o odr臋bnym systemie rekrutacji dla zamo偶颅nych鈥.

W prasie opiniotw贸rczej od razu podnios艂y si臋 g艂osy, 偶e rola pieni臋dzy w procesie rekrutacji jest spraw膮 powszechn膮, co najlepiej wida膰 po tym, 偶e na elitarnych uczelniach dzieci absolwent贸w oraz hojnych darczy艅c贸w mog膮 liczy膰 na specjalne traktowanie.

W reakcji na podejmowane przez zwolennik贸w Trumpa pr贸by obarczenia libera艂贸w odpowiedzialno颅艣ci膮 za skandal demokraci przypominali o doniesieniach, z kt贸rych wynika艂o, 偶e Jared Kushner 鈥 zi臋膰 prezydenta 鈥 zosta艂 przyj臋ty na Harvard pomimo s艂abych wynik贸w w nauce, gdy jego ojciec, bogaty deweloper, dofinansowa艂 t臋 uczelni臋 kwot膮 2,5 miliona dolar贸w. Sam Trump mia艂 przekaza膰 1,5 miliona dolar贸w na rzecz Wharton School przy University of Pennsylvania, gdy kszta艂ci艂y si臋 tam jego dzieci, Donald Jr. i Ivanka.

Etyka post臋powania rekrutacyjnego

Singer, geniusz obchodzenia systemu rekrutacji, rozu颅mia艂, 偶e dzi臋ki du偶ej darowi藕nie mo偶na wepchn膮膰 鈥瀟yl颅nymi drzwiami鈥 tych kandydat贸w, kt贸rym w normalnym toku rekrutacji zabrak艂oby troch臋 punkt贸w. Wo艂a艂 jed颅nak opracowa膰 w艂asn膮 technik臋, kt贸r膮 okre艣la艂 mianem wprowadzania 鈥瀊ocznymi drzwiami鈥. W jego ocenie by艂o to rozwi膮zanie ta艅sze i skuteczniejsze. Swoich klient贸w zapewnia艂, 偶e standardowa droga prowadz膮ca 鈥瀟ylnymi drzwiami鈥 by艂a 鈥瀌ziesi臋ciokrotnie bardziej kosztow颅na鈥 ni偶 jego korupcyjne rozwi膮zanie, a przy tym dawa艂a mniejsz膮 pewno艣膰. Du偶a darowizna na rzecz uczelni nie gwarantowa艂a przyj臋cia kandydata, jego metoda oparta na lewych wynikach test贸w i 艂ap贸wkach tak膮 gwarancj臋 zapewnia艂a. 鈥濵oje rodziny oczekuj膮 pewno艣ci鈥, m贸wi艂.

Cho膰 w obu tych 鈥瀖odelach鈥 rekrutacji wst臋p na stu颅dia kupuje si臋 za pieni膮dze, to jednak z moralnego punktu widzenia wiele je r贸偶ni. Na pocz膮tek warto podkre艣li膰, 偶e wst臋p 鈥瀟ylnymi drzwiami鈥 jest zgodny z prawem, a wst臋p 鈥瀊ocznymi drzwiami鈥 ju偶 nie. Prokurator krajowy stwier颅dzi艂: 鈥濶ie m贸wimy tutaj o sfinansowaniu nowego budyn颅ku, 偶eby uczelnia by艂a bardziej sk艂onna przyj膮膰 czyjego艣 syna lub c贸rk臋. M贸wimy o oszustwie, o fa艂szowaniu eg颅zamin贸w, o fa艂szowaniu dokumentacji sportowej, prepa颅rowaniu zdj臋膰 i korumpowaniu pracownik贸w uczelni鈥.

Stawiaj膮c zarzuty Singerowi, jego klientom oraz sko颅rumpowanym trenerom uniwersyteckim, prokuratura nie wysy艂a艂a uczelniom sygna艂u, 偶e nie mog膮 sprzedawa膰 miejsc na pierwszym roku. By艂 to jedynie akt ukr贸cenia dzia艂a艅 nosz膮cych znamiona jawnego oszustwa. Abstra颅huj膮c jednak od kwestii legalno艣ci, modele tylnych i bocz颅nych drzwi r贸偶ni膮 si臋 tak偶e pod nast臋puj膮cym wzgl臋dem: gdy rodzice kupuj膮 swojemu dziecku wst臋p na studia za pomoc膮 du偶ej darowizny, te pieni膮dze trafiaj膮 na konto uczelni, wi臋c teoretycznie mog膮 pos艂u偶y膰 do zapewnienia lepszej edukacji wszystkim studentom. Pieni膮dze przeka颅zywane przez Singera trafia艂y do os贸b prywatnych, wi臋c uczelnia w 偶aden albo w prawie 偶aden spos贸b na tym nie korzysta艂a (cho膰 jeden trener, konkretnie trener 偶eglar颅stwa ze Stanfordu, mia艂 rzekomo wykorzysta膰 艂ap贸wk臋 do dofinansowania uczelnianego programu 偶eglarskiego; inni schowali pieni膮dze do kieszeni).

Je艣li chodzi o s艂uszno艣膰 i sprawiedliwo艣膰, trudno jest warto艣ciowa膰 obie te metody. Obie daj膮 przewag臋 dzie颅ciom z zamo偶nych rodzin, kt贸re zostaj膮 przyj臋te i zajmuj膮 miejsca bardziej kompetentnym kandydatom. Obie me颅tody skutkuj膮 w praktyce tym, 偶e pieni膮dze staj膮 si臋 wa偶颅niejsze od wiedzy.

Rekrutacja na podstawie kryteri贸w merytorycznych to zgodnie z przyj臋tym tu nazewnictwem wst臋p 鈥瀎ronto颅wymi drzwiami鈥. Jak uj膮艂 to Singer, 鈥瀎rontowymi drzwia颅mi wchodzi si臋 samemu鈥. Dla wi臋kszo艣ci os贸b tylko ten model rekrutacji jest modelem sprawiedliwym 鈥 kandy颅dat贸w nale偶y przyjmowa膰 na podstawie ich indywidual颅nych osi膮gni臋膰, a nie zasobno艣ci portfela rodzic贸w.

W praktyce nie jest to oczywi艣cie takie proste. Pieni膮颅dze mimo wszystko odgrywaj膮 pewn膮 rol臋 tak偶e w proce颅sie rekrutacji 鈥瀎rontowymi drzwiami鈥, poniewa偶 trudno jest oddzieli膰 kryteria merytoryczne od uprzywilejowania kandydata wynikaj膮cego z sytuacji ekonomicznej jego ro颅dziny. Ustandaryzowane testy, takie jak SAT, maj膮 s艂u偶y膰 dokonywaniu obiektywnych pomiar贸w wiedzy uczni贸w i umo偶liwia膰 dzieciakom z rodzin 偶yj膮cych skromnie wy颅kazanie si臋 potencja艂em intelektualnym. W rzeczywisto颅艣ci okazuje si臋, 偶e wyniki egzamin贸w SAT w du偶ej mie颅rze pokrywaj膮 si臋 z dochodami gospodarstw domowych. Z im zamo偶niejszej rodziny wywodzi si臋 student, tym wi臋cej punkt贸w uzyska prawdopodobnie na tym te艣cie.

Zamo偶ni rodzice zapisuj膮 swoje dzieci na kursy przy颅gotowuj膮ce do egzamin贸w SAT, zatrudniaj膮 prywatnych doradc贸w ds. rekrutacji, kt贸rzy pomagaj膮 odpowiednio wype艂ni膰 CV kandydata, zapisuj膮 ich na lekcje ta艅ca i mu颅zyki, posy艂aj膮 na treningi dyscyplin uznawanych za elitar颅ne, takich jak szermierka, squash, golf, tenis, wio艣larstwo, lacrosse czy 偶eglarstwo. Co lepsi kwalifikuj膮 si臋 potem do rekrutacji do dru偶yn uniwersyteckich. Jeszcze inne dzieciaki s膮 wysy艂ane w odleg艂e rejony do wykonywania jakiej艣 pracy w szczytnym celu, 偶eby pokaza膰, 偶e przej颅muj膮 si臋 losem tych, kt贸rym w 偶yciu si臋 nie powiod艂o. To wszystko stosunkowo kosztowne sposoby na zapewnienie dzieciom wi臋kszych szans w rekrutacji na najlepsze uczel颅nie 鈥 sposoby dost臋pne wy艂膮cznie dla rodzin zamo偶nych.

Potem pojawia si臋 temat czesnego. Tylko garstka uczelni mo偶e pozwoli膰 sobie na przyjmowanie kandyda颅t贸w bez wzgl臋du na to, czy sta膰 ich na op艂acanie studi贸w. Na wszystkich pozosta艂ych uniwersytetach wi臋ksze szan颅se na indeks maj膮 kandydaci, kt贸rzy nie potrzebuj膮 po颅mocy finansowej.

Michael Sandel (zdj臋cie: Me Judice, licencja CC BY 3.0)

Michael Sandel (zdj.: Me Judice, CC BY 3.0)

W 艣wietle powy偶szych informacji dla nikogo nie powinno by膰 zaskoczeniem, 偶e ponad dwie trzecie student贸w uczelni nale偶膮cych do Ivy League wywodzi si臋 z gospodarstw domowych z g贸rnych 20 procent rozk艂a颅du dochod贸w. Je艣li we藕miemy pod uwag臋 tylko Prince颅ton i Yale, wi臋cej student贸w wywodzi si臋 tam z g贸rnego 1 procenta ni偶 z dolnych 60 procent rozk艂adu dochod贸w w skali kraju.

Ta zatrwa偶aj膮ca nier贸wno艣膰 w dost臋pie do elitarnych uczelni wynika po cz臋艣ci z preferencji dla dzie颅ci absolwent贸w oraz g艂贸wnych darczy艅c贸w (rekrutacja 鈥瀟ylnymi drzwiami鈥), ale stanowi r贸wnie偶 efekt reali贸w, w kt贸rych dzieci z zamo偶nych dom贸w 艂atwiej dostaj膮 si臋 frontowymi drzwiami.

Zdaniem krytyk贸w tego typu nier贸wno艣ci dobitnie 艣wiadcz膮 o tym, 偶e szkolnictwo wy偶sze nie jest meryto颅kracj膮, za kt贸r膮 si臋 podaje. Z tego punktu widzenia opi颅sany przeze mnie skandal rekrutacyjny stanowi haniebny przyk艂ad szerszych i trwalszych nier贸wno艣ci, na skutek kt贸rych szkolnictwo wy偶sze nie dorasta do standard贸w merytokracji, kt贸rymi si臋 tak szczyci.

Pomimo pozornej r贸偶nicy zda艅 ci, kt贸rzy uwa偶aj膮 ten skandal za szokuj膮ce odst臋pstwo od regu艂 prowadzenia rekrutacji, oraz ci, kt贸rzy maj膮 go za skrajny przejaw og贸l颅nych tendencji od dawna obecnych w sferze rekrutacji na studia, tak naprawd臋 maj膮 ze sob膮 sporo wsp贸lnego: uwa颅偶aj膮, 偶e m艂odych ludzi nale偶y przyjmowa膰 na studia na podstawie ich kompetencji i uzdolnie艅, a nie na podstawie czynnik贸w pozostaj膮cych poza ich kontrol膮. Innymi s艂owy, zgadzaj膮 si臋 co do tego, 偶e o przyj臋ciu powinny de颅cydowa膰 kryteria merytoryczne. Przynajmniej domy艣lnie zgadzaj膮 si臋 zatem r贸wnie偶 ze stwierdzeniem, 偶e osoby przyj臋te na podstawie kryteri贸w merytorycznych zas艂u颅偶y艂y na sw贸j indeks i w zwi膮zku z tym zas艂uguj膮 tak偶e na zwi膮zane z nim korzy艣ci.

Je偶eli uzna膰 ten pogl膮d za s艂uszny, to problem z mery颅tokracj膮 nie sprowadza si臋 do samej zasady, lecz do tego, 偶e nie udaje nam si臋 utrzyma膰 odpowiednich standard贸w. 艢wietnie wida膰 to w sporach politycznych konserwaty颅st贸w z libera艂ami. Tocz膮ca si臋 u nas debata publiczna nie dotyczy samej merytokracji, lecz sposob贸w dochodzenia do niej. Konserwaty艣ci stoj膮 na stanowisku, 偶e dzia艂ania spo艂eczne okre艣lane mianem akcji afirmatywnej, czyli uwzgl臋dniaj膮ce mi臋dzy innymi ras臋 czy pochodzenie et颅niczne kandydat贸w, stanowi膮 przejaw sprzeniewierzenia si臋 zasadzie oparcia rekrutacji na kryteriach merytorycz颅nych. Libera艂owie broni膮 natomiast akcji afirmatywnej jako narz臋dzia walki z trwa艂膮 nier贸wno艣ci膮 i twierdz膮, 偶e merytokracj臋 mo偶na osi膮gn膮膰 jedynie przez sztuczne wyr贸wnywanie szans mi臋dzy uprzywilejowanymi i tymi w gorszej sytuacji spo艂eczno-ekonomicznej.

Debata ta nie uwzgl臋dnia jednak mo偶liwo艣ci, 偶e pro颅blem z merytokracj膮 mo偶e by膰 znacznie g艂臋bszy.

Wr贸膰my raz jeszcze do skandalu rekrutacyjnego. Gniew i oburzenie dotyczy艂y w du偶ej mierze oszustwa i wynik艂ej z niego niesprawiedliwo艣ci. R贸wnie niepokoj膮ce s膮 jednak postawy ludzkie, kt贸re spowodowa艂y, 偶e do tych oszustw w og贸le dosz艂o. Punktem wyj艣cia do ca艂ego tego skanda颅lu by艂o przekonanie 鈥 dzisiaj tak powszechne, 偶e ma艂o kto zwraca ju偶 na nie uwag臋 鈥 偶e studia na elitarnej uczelni to bardzo po偶膮dana nagroda. Skandal przyku艂 uwag臋 opinii publicznej nie tylko z uwagi na to, 偶e uwik艂ani w niego byli celebryci i potentaci bran偶y private equity, ale tak偶e dlate颅go, 偶e dost臋p, kt贸ry usi艂owali sobie kupi膰, jest dobrem po颅wszechnie po偶膮danym, przedmiotem wielkiego pragnienia.

Sk膮d si臋 to bierze? Dlaczego przyj臋cie na presti偶owy uniwersytet sta艂o si臋 czym艣 tak wa偶nym, 偶e uprzywilejo颅wani rodzice posuwaj膮 si臋 do oszustwa, byle tylko wpro颅wadzi膰 tam swoje dzieci? Dlaczego ci, kt贸rzy nie oszuku颅j膮, wydaj膮 po kilkadziesi膮t tysi臋cy dolar贸w na prywatnych konsultant贸w rekrutacyjnych i kursy przygotowawcze, aby zwi臋kszy膰 szanse swoich dzieci? Dlaczego zamieniaj膮 swoim dzieciom okres nauki w szkole 艣redniej w stresu颅j膮cy maraton kurs贸w przygotowawczych, wype艂niania CV i innych dzia艂a艅 podejmowanych z my艣l膮 o rekrutacji na studia? Dlaczego przyj臋cie na elitarn膮 uczelni臋 sta艂o si臋 w naszym spo艂ecze艅stwie tak wa偶ne, 偶e FBI kieruje olbrzymie zasoby na dochodzenie w sprawie oszustw na tym polu? Dlaczego doniesienia na temat tego skandalu miesi膮cami go艣ci艂y w nag艂贸wkach informacyjnych i przy颅kuwa艂y uwag臋 opinii publicznej 鈥 od momentu postawie颅nia zarzut贸w a偶 po skazanie sprawc贸w?

Obsesja na punkcie przyj臋膰 na studia si臋ga korzenia颅mi nier贸wno艣ci narastaj膮cych przez ostatnie kilkadziesi膮t lat. Stanowi odzwierciedlenie faktu, 偶e coraz wi臋cej za颅le偶y od tego, kto si臋 gdzie dostanie. Gdy 10 procent naj颅zamo偶niejszych Amerykan贸w wyra藕nie odskoczy艂o ca艂ej reszcie, stawka walki o presti偶owy uniwersytet wzros艂a. Jeszcze 50 lat temu rekrutacja na studia nie by艂a a偶 tak wa偶na. Wtedy nieca艂e 20 procent Amerykan贸w decydo颅wa艂o si臋 na czteroletnie studia, a ci, kt贸rzy postanawiali studiowa膰, wybierali uczelnie w pobli偶u domu. Rankingi szk贸艂 wy偶szych nie by艂y w贸wczas tak istotne jak dzisiaj.

Im bardziej narasta艂y jednak nier贸wno艣ci i im bar颅dziej ros艂a luka dochodowa mi臋dzy osobami z wy偶szym wykszta艂ceniem a lud藕mi bez niego, tym istotniejsze sta颅wa艂y si臋 zar贸wno studia, jak i wyb贸r uczelni.

Zmieni艂 si臋 r贸wnie偶 styl sprawowania rodzicielstwa, zw艂aszcza w 艣rodowisku profesjonalist贸w. Wraz z powi臋kszaniem si臋 luki dochodowej ro艣nie strach przed upadkiem. Chc膮c unikn膮膰 tego ryzyka, rodzice coraz mocniej anga偶uj膮 si臋 w 偶ycie swoich dzieci 鈥 kontroluj膮 ich czas, pilnuj膮 ocen, kieruj膮 ich aktywno艣ciami, dbaj膮 o gromadzenie przez nie w艂a艣ciwych kwalifikacji z my艣l膮 o studiach.

Ten wysyp nadopieku艅czych, nadaktywnych rodzi颅c贸w nie wzi膮艂 si臋 znik膮d. To wynikaj膮ca z l臋ku, ale zupe艂nie zrozumia艂a reakcja na narastanie nier贸wno艣ci. Zamo偶ni rodzice chc膮 oszcz臋dzi膰 swoim dzieciom braku ekonomicznej stabilno艣ci, z kt贸rym zmaga si臋 dzi艣 klasa 艣rednia. Dyplom z presti偶owej uczelni zacz膮艂 by膰 postrze颅gany jako podstawowe narz臋dzie u艂atwiaj膮ce wspinaczk臋 po drabinie hierarchii spo艂ecznej, a jednocze艣nie najlepsze zabezpieczenie przed osuwaniem si臋 w tej hierarchii. Taki dyplom daje nadziej臋 na utrzymanie komfortowego 偶ycia. W艂a艣nie tego typu my艣lenie sk艂ania panikuj膮cych, uprzy颅wilejowanych rodzic贸w do korzystania z us艂ug oszust贸w za艂atwiaj膮cych wst臋p na presti偶owe uniwersytety.

Co z tymi zas艂ugami?

W nier贸wnym spo艂ecze艅stwie ci, kt贸rzy znajd膮 si臋 na szczycie, chc膮 wierzy膰, 偶e ich sukces jest moralnie uzasad颅niony. W spo艂ecze艅stwie merytokratycznym oznacza to, 偶e na sukces zas艂u偶yli sobie w艂asnymi talentami i ci臋偶k膮 prac膮.

Paradoksalnie to w艂a艣nie ten dar oszukuj膮cy rodzice chcieli przekaza膰 swoim dzieciom. Przecie偶 gdyby za颅le偶a艂o im wy艂膮cznie na tym, aby ich potomstwo wiod艂o dostatnie 偶ycie, wystarczy艂o pozak艂ada膰 im fundusze po颅wiernicze. Im zale偶a艂o jednak na czym艣 innym, na me颅rytokratycznej piecz臋ci, przystawianej wraz z przyj臋ciem kogo艣 na elitarn膮 uczelni臋.

Singer doskonale to rozumia艂 i dlatego t艂umaczy艂, 偶e frontowymi drzwiami trzeba si臋 鈥瀌osta膰 o w艂asnych si艂ach鈥. Oferowane przez niego oszustwo stanowi艂o naj颅lepsz膮 alternatyw臋 dla normalnej 艣cie偶ki rekrutacyjnej. Tak, oczywi艣cie, 偶e przyj臋cie na studia na podstawie sfa艂颅szowanych wynik贸w egzaminu SAT albo sfa艂szowanych dokument贸w sportowych nie ma nic wsp贸lnego z 鈥瀌o颅stawaniem si臋 o w艂asnych si艂ach鈥 i w艂a艣nie dlatego wi臋k颅szo艣膰 tych rodzic贸w nie powiedzia艂a dzieciom o tym, co zrobili. Przyj臋cie bocznymi drzwiami daje ten sam mery颅tokratyczny zaszczyt co przyj臋cie frontowymi drzwiami, jedynie pod warunkiem 偶e nieprawy aspekt ca艂ego pro颅cesu zostanie zachowany w tajemnicy. Nikt nigdy nie powie z dum膮 w g艂osie: 鈥濪osta艂em si臋 na Stanforda, bo moi rodzice przekupili trenera 偶eglarstwa鈥.

Kontrast z przyj臋ciem na podstawie kryteri贸w me颅rytorycznych wydaje si臋 oczywisty. Studenci przyj臋ci na podstawie znakomitych osi膮gni臋膰 i dokona艅 czerpi膮 dum臋 ze swojego sukcesu, wychodz膮 z za艂o偶enia, 偶e za颅pracowali na sw贸j sukces. Problem polega na tym, 偶e to nie do ko艅ca tak jest. Owszem, fakt bycia przyj臋tym na studia stanowi odzwierciedlenie ich zaanga偶owania i ci臋偶颅kiej pracy, ale tak naprawd臋 nie mo偶na powiedzie膰, 偶e jest to w ca艂o艣ci ich zas艂uga. Co z rodzicami i nauczycielami, kt贸rzy im pomagali? A co z talentem, z kt贸rym przecie偶 przynajmniej cz臋艣ciowo si臋 rodzimy? Co ze szcz臋艣ciem, 偶e kto艣 urodzi艂 si臋 w spo艂ecze艅stwie kultywuj膮cym i na颅gradzaj膮cym takie w艂a艣nie uzdolnienia?

Osoby, kt贸re dzi臋ki wielkiemu wysi艂kowi b膮d藕 talen颅towi przewa偶aj膮 nad rywalami w merytorycznej walce, zaci膮gaj膮 w du偶ej mierze niedostrzegalny d艂ug wdzi臋cz颅no艣ci. Im spo艂ecze艅stwo k艂adzie wi臋kszy nacisk na me颅rytokracj臋, tym bardziej d膮偶enie do niej przes艂ania nam fakt, 偶e nie wszystko zawdzi臋czamy sobie. W takich okoliczno艣ciach nawet uczciwa merytokracja 鈥 taka bez oszukiwania, korupcji oraz specjalnych przywilej贸w dla zamo偶nych 鈥 wzmaga w nas mylne przekonanie, 偶e na wszystko zapracowali艣my sobie sami. Lata wielkiego wy颅si艂ku, jaki musieli w艂o偶y膰 kandydaci na presti偶owe uczelnie, niemal automatycznie staj膮 si臋 藕r贸d艂em przekonania, 偶e sami zapewnili sobie sukces oraz 偶e je艣li im si臋 nie uda, to b臋dzie to wy艂膮cznie ich wina.

Dla m艂odych ludzi to bardzo du偶y ci臋偶ar, kt贸ry jest jednocze艣nie bardzo szkodliwy z punktu widzenia wra偶颅liwo艣ci spo艂ecznej. Im bardziej my艣limy o sobie jako o ludziach, kt贸rzy sami zapracowali na sw贸j sukces i s膮 samowystarczalni, tym trudniej jest si臋 nam nauczy膰 wdzi臋czno艣ci i pokory. Bez tego rodzaju sk艂onno艣ci trud颅no jest pracowa膰 na rzecz wsp贸lnego dobra.

Rekrutacja na studia to tylko jeden z pretekst贸w do rozwa偶a艅 o merytokracji. W dzisiejszej polityce mn贸stwo debatuje si臋 nad tym, kto na co zas艂uguje. Na pierwszy rzut oka debaty te poruszaj膮 kwesti臋 sprawiedliwo艣ci: czy wszyscy maj膮 naprawd臋 r贸wne szanse w rywalizacji o najbardziej po偶膮dane dobra i pozycj臋 spo艂eczn膮.

Nasze spory o to, kto na co zas艂uguje, nie sprowadzaj膮 si臋 jednak tylko do s艂uszno艣ci. Dotycz膮 one r贸wnie偶 de颅finicji sukcesu i pora偶ki oraz stosunku szcz臋艣liwc贸w do tych, kt贸rym powiod艂o si臋 gorzej. Poniewa偶 s膮 to napraw颅d臋 trudne pytania, staramy si臋 unika膰 ich tak d艂ugo, a偶 same nam si臋 narzuc膮.

Je艣li mamy znale藕膰 w艂a艣ciw膮 drog臋 w dzisiejszych re颅aliach spolaryzowanej polityki, musimy zastanowi膰 si臋 nad kwesti膮 zas艂ug. W jaki spos贸b w ostatnich dekadach zmienia艂o si臋 znaczenie zas艂ug? Etos pracy uleg艂 istotne颅mu os艂abieniu i zostawi艂 wiele os贸b z poczuciem, 偶e elity patrz膮 na nie z g贸ry. Czy ci, kt贸rzy na globalizacji wygrali, s艂usznie wychodz膮 z za艂o偶enia, 偶e zapracowali sobie na sw贸j sukces, wi臋c na niego zas艂uguj膮? A mo偶e to po prostu merytokratyczna pycha?

W momencie, w kt贸rym gniew wymierzony w elity doprowadzi艂 demokracj臋 na skraj urwiska, kwestia podej颅艣cia do zas艂ug nabiera szczeg贸lnego znaczenia i pilno艣ci. Musimy si臋 zastanowi膰, czy rozwi膮zaniem problem贸w naszej podzielonej rzeczywisto艣ci politycznej jest wzmac颅nianie przywi膮zania do koncepcji 偶ycia zgodnie z syste颅mem zas艂ug, czy te偶 raczej powinni艣my szuka膰 wsp贸lnego dobra ponad podzia艂ami i ambicjami.

W powy偶szym fragmencie pomin臋li艣my przypisy.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij