Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Turysta polski i bardzo hotelowa przygoda 聽聽

Nigdy wcze艣niej nie przebywa艂em w miejscu, kt贸re tak delikatnie 艂askocze w kolonialne receptory. Nie艂atwo mi przyzna膰, 偶e te 艂askotki by艂y przyjemne i 偶e w og贸le mam taki o艣rodek w m贸zgu.

ilustr.: Andrzej D臋bowski

ilustr.: Andrzej D臋bowski


脫smego wrze艣nia przed po艂udniem przekroczyli艣my pr贸g hotelu Galle Face. Rzadko l膮duj臋 w miejscu, kt贸rego od藕wierny ma swoj膮 stron臋 w Wikipedii. Zmar艂y w 2014 roku Pan Kottarapattu Chattu Kuttan przepracowa艂 w Galle Face 72 lata i jest jednym z najbardziej znanych pracownik贸w hotelowych na 艣wiecie. S艂ynni oczywi艣cie bywaj膮 te偶 tutejsi go艣cie. Przed nami mieszkali tu Mahatma Gandhi, Jurij Gagarin, Roger Moore, a nawet prawdziwy agent MI-6 F.W. Winterbotham. Arthur C. Clarke nie tylko mieszka艂 w Galle Face, ale ko艅czy艂 tu pisanie 鈥濷dysei kosmicznej鈥. Niekt贸rzy go艣cie p艂ynnie przeszli ju偶 w hotelow膮 ofert臋. Che Guevara, Harrison Ford, Sting i Carrie Fisher kiedy艣 tutaj spali, a teraz od ich imion nazywaj膮 si臋 drinki w jednym z hotelowych bar贸w.
***
Przyjazd do Galle Face okupi艂em pewnym stresem. Nieco nawet wi臋kszym ni偶 ten, kt贸ry odczuwam w restauracjach. Zupe艂nie nie wiedzia艂em, komu, za co i jaki nale偶y si臋 napiwek, a w zwi膮zku z tym nie chcia艂em, 偶eby ktokolwiek dotyka艂 mojego plecaka. Trzyma艂em go przy sobie przez ca艂y czas, kiedy nas rejestrowa艂em, i my艣la艂em naiwnie, 偶e ten numer przejdzie. 呕e jeden plecak 60 litr贸w, drugi plecak 30 litr贸w, ma艂y plecak 偶ony i walizk臋 donios臋 sam.
Jakie艣 dwa lata temu 偶ona zrezygnowa艂a z bycia backpackerk膮, bo ma k艂opoty z kr臋gos艂upem. Od tego momentu ja jestem backpackerem z dodatkow膮 walizk膮. Sprawy z napiwkami nie u艂atwi艂o to, 偶e do pokoju odprowadza艂y nas a偶 trzy osoby. Co prawda odstawi艂y nas do windy i same posz艂y po schodach, jednak na trzecim pi臋trze by艂y przed nami. To nie tak, 偶e 偶a艂owa艂em pieni臋dzy na napiwki 鈥 zupe艂nie nie wiedzia艂em, jak je podzieli膰, ale 偶ona po prostu zapyta艂a, co i jak, odliczy艂a i uratowa艂a mnie z opresji.
Dalsza cz臋艣膰 dnia up艂yn臋艂a spokojnie.
***
Dziewi膮tego wrze艣nia rano zakradli艣my si臋 do samochodu ksi臋cia Filipa, cho膰 w艂a艣ciwie nie trzeba by艂o si臋 zakrada膰. Ksi膮偶臋 Filip stacjonowa艂 na Cejlonie w latach czterdziestych i jego pierwsze auto trzymane jest w hotelowym muzeum, znajduj膮cym si臋 nad ajurwedyjskim spa. Opr贸cz samochodu w muzeum znalaz艂y si臋 r贸偶ne fotografie gwiazd-drink贸w i skorupy z minionych hotelowych epok. Najlepsza epoka ju偶 by艂a i to w艂a艣ciwie jest sekret oferty tego miejsca. Wszystko TO ju偶 min臋艂o, ale my, prosz臋 pa艅stwa, mamy wehiku艂 czasu. Zapraszamy na nieco miniono艣ci. Troszk臋 z艂otego wieku. Albo happy hours w g贸rnym barze.
Happy hours wbrew nazwie trwaj膮 tylko p贸艂torej godziny. Podaj膮 wtedy ma艂e, malusie艅kie kanapeczki i proponuj膮 Che Guevar臋 lub Rogera Moore鈥檃. Zapewne po to, 偶eby z alkoholem ju偶 zosta膰 po szcz臋艣liwych godzinach. A偶 do wyj膮tkowo nieszcz臋艣liwego poranka. No ale my z 偶on膮 tylko kanapeczki i te takie s艂odkie koreczki, a potem do widzenia, do jutra. 呕ona zadowolona, a ja nieco zak艂opotany.
Nigdy wcze艣niej nie przebywa艂em w miejscu, kt贸re tak delikatnie 艂askocze w kolonialne receptory. Nie艂atwo mi przyzna膰, 偶e te 艂askotki by艂y przyjemne i 偶e w og贸le mam taki o艣rodek w m贸zgu. Natomiast te 艂askotki s膮 bardzo trudno uchwytne, no bo co 鈥 po prostu stary hotel, o kt贸rym wszyscy m贸wi膮: pojed藕 tam, a przeniesiesz si臋 w czasie. A 偶e ci wszyscy to akurat Brytyjczycy? No co ja poradz臋.
Dekolonizacja tych cz臋艣ci pod艣wiadomo艣ci, kt贸re wskazuj膮 miejsca na wakacje, to podstawowy obowi膮zek turysty, ale hotel Galle Face u艣pi艂 moj膮 czujno艣膰. Przysi臋gam, 偶e staram si臋 kasowa膰 te swoje orientalne fantazje. Po to w艂a艣nie jad臋 i zderzam wyobra藕ni臋 z rzeczywisto艣ci膮, ale tu jednak delikatnie poleg艂em.
***
Drugiego dnia nabra艂em przekonania, 偶e hotel Galle Face jest samowystarczalnym wszech艣wiatem. Rzadko聽zdarza mi si臋 tak silne uczucie. Kiedy艣 w m艂odo艣ci聽mia艂em je聽w Centrum Handlowym Promenada przy Ostrobramskiej, gdzie聽by艂y Pizza Hut, Burger King i Dunkin Donuts, ale p贸藕niej d艂ugo, d艂ugo nic.
Przebywali艣my jednak nie tylko w przesz艂o艣ci,聽lecz tak偶e w filmie. Czerwone dywany, kr臋te korytarze i drewniane schody tak bardzo przypomina艂y 鈥濴艣nienie鈥 Kubricka, 偶e ja chcia艂em si臋 zgubi膰, a 偶ona ba艂a si臋 sama wychodzi膰 z pokoju. Poinformowa艂em j膮, 偶e id臋 na pla偶臋, ale chodzi艂em po pi臋trach. Tak przez godzin臋, a偶 mi si臋 wszystko pi臋knie pomyli艂o. By艂a to frajda podobna do tej, jak膮 mia艂em w Cricolandzie pod Pa艂acem Kultury w roku 1993聽albo w moskiewskim metrze, z kt贸rego kiedy艣 nie wyszed艂em przez p贸艂 dnia.
W ko艅cu jednak wy艂oni艂em si臋 z hotelu i dopiero poczu艂em, 偶e we wszech艣wiecie Galle Face panuje idealna temperatura, a w Kolombo jest nie do 偶ycia. Je艣li sp臋dza si臋 ca艂y dzie艅 w idealnej temperaturze, to si臋 o tym nie wie i tego nie docenia. Natychmiast zawr贸ci艂em. Taka niech臋膰 do wychodzenia z hotelu dotychczas pojawi艂a si臋 w moim 偶yciu tylko raz 鈥 w hotelu Rooms w Kazbegi. Przestraszy艂em si臋, 偶e by膰 mo偶e z wiekiem b臋d臋 mia艂 tak coraz cz臋艣ciej. 呕e mo偶e, kto wie, zaczn臋 je藕dzi膰 z walizk膮. 呕e sko艅czy si臋, nim na dobre si臋 zacz膮艂, ten sp贸藕niony czas przygody i za rogiem ju偶 czeka jedynie wygoda. I stres, je艣li idzie o napiwki.
Dziewi膮tego wrze艣nia po po艂udniu wyruszy艂em jednak na wypraw臋 tuk-tukiem. Przebywa艂em oko艂o godziny w betonowej buddyjskiej 艣wi膮tyni w porcie. Do 艣wi膮tyni prowadzi k艂adka zawieszona na wysoko艣ci kilkudziesi臋ciu metr贸w. Za pierwszym razem tak bardzo si臋 ba艂em po niej przej艣膰, 偶e p贸藕niej przeszed艂em jakie艣 dziesi臋膰 razy. To mi przypomnia艂o, jak 艂atwo uzale偶niam si臋 od czegokolwiek, a od adrenaliny to ju偶 w og贸le.
Kiedy wr贸ci艂em, zasta艂em 偶on臋 w trakcie przygotowa艅 do zmiany pokoju. Dw贸ch pracownik贸w by艂o gotowych, 偶eby zgarn膮膰 m贸j plecak i zapewne dosta膰 za to napiwek. Zapyta艂em, czyja to sprawka, ale okaza艂o si臋, 偶e odg贸rna decyzja hotelu. Dyrekcja chcia艂a, 偶eby go艣cie nie musieli w膮cha膰 farby, kt贸r膮 malowana jest elewacja frontowa. Wyjrza艂em przez okno i spyta艂em, czy to oznacza, 偶e przesiedlaj膮 ca艂e skrzyd艂o, ale nie uzyska艂em odpowiedzi.
Zrobi艂em scen臋 o nazwie 鈥瀊rak sceny鈥. Czyli ciche usztywnienie i syczenie ultrad藕wi臋kiem. Milcz膮ce zbieranie gaci i upychanie ich w spos贸b rozpaczliwie zrezygnowany. Tym razem nie da艂em nikomu taszczy膰 plecaka ani walizki, tylko wszystkie klamoty zanios艂em do nowego pokoju, kt贸ry by艂 wi臋kszy i mia艂 taras. 呕ona bardzo si臋 ucieszy艂a i przez chwil臋 pomy艣la艂em, 偶e macza艂a w tym palce. Z tarasu wida膰 by艂o, owszem, ocean, ale nie s艂ycha膰, bo tu偶 pod nami odbywa艂a si臋 pr贸ba konkursu Miss Earth. Przez godzin臋 patrzy艂em na hotelowy telefon i trzy razy wychodzi艂em do recepcji, 偶eby zaraz jednak wr贸ci膰. Chcia艂em powiedzie膰, 偶e pok贸j z farb膮 by艂 lepszy. 呕e si臋 nie zgadzam. 呕ona jakby nigdy nic przegl膮da艂a hotelowe menu.
Usiad艂em wi臋c na tarasie, pod kt贸rym krzycza艂 typ prowadz膮cy pr贸b臋 konkursu. Bawi艂em si臋 iPhone鈥檈m i szykowa艂em si臋 do przydzielenia najni偶szych ocen na Booking.com, ale niestety mo偶na to zrobi膰 dopiero po wymeldowaniu.
Stara艂em si臋 wi臋c rozpu艣ci膰 swoj膮 z艂o艣膰, co w tych warunkach by艂o nie lada wyzwaniem. Po p贸艂 godzinie jednak si臋gn膮艂em po s艂uchawk臋 i us艂ysza艂em, 偶e pr贸ba sko艅czy si臋 o dziesi膮tej, wi臋c za siedem minut. Dodatkowo zaproponowano mi posi艂ek. To mnie naprawd臋 zaskoczy艂o i po prostu si臋 podda艂em. O dziesi膮tej z minutami przyniesiono mi pomidorow膮 z ry偶em, kt贸ra przypomina艂a t臋 z Baru Mlecznego Sady albo Z艂ota Kurka. Zupe艂nie nie wiedzia艂em, jak na to wpadli. Spojrza艂em znacz膮co na 偶on臋, ale ona wci膮偶 przegl膮da艂a menu. Gdyby jeszcze przynie艣li nale艣niki z serem, ale bez cukru i 艣mietany, da艂bym im najwy偶sze noty na TripAdvisorze.
Nast臋pnego poranka wa偶y艂y si臋 losy hotelu Galle Face 鈥 o dziesi膮tej mieli艣my samolot i siedzieli艣my w dolnej jadalni na ostatnim 艣niadaniu.
***
Ja si臋 du偶o denerwuj臋, stresuj臋, analizuj臋, ci膮gle zmieniam zdanie, a 偶ona po prostu czyta menu wszech艣wiata i korzysta z pe艂nej dost臋pnej oferty. Pytana w samolotach, restauracjach i hotelach: 鈥濳awa czy herbata?鈥, odpowiada, 偶e i to, i to. I zawsze dostaje, a ja z teatralnym zmieszaniem m贸wi臋: 鈥濿oda, wystarczy kubeczek wody鈥. W jadalni hotelu Galle Face o sz贸stej pi臋膰dziesi膮t kelner podszed艂 i spyta艂:
鈥斅燢awa czy herbata?
鈥 Kawa i herbata 鈥 odpowiedzia艂a 偶ona.
鈥 W jednej fili偶ance?
Kwesti臋 oceny hotelu pozostawi艂em ma艂偶once.

***

26 listopada nak艂adem Korporacji Ha!art ukaza艂a si臋 ksi膮偶ka Juliusza Strachoty 鈥濼urysta polski w ZSRR鈥.

***

Pozosta艂e teksty z聽bie偶膮cego numeru dwutygodnika 鈥濳ontakt鈥 mo偶na znale藕膰聽tutaj.

***
Polecamy tak偶e:

Wojciech Tochman: Bieda-turystyka, czyli z iPhonem na n臋dzarza

Koniec turystyki jak膮 znamy?

鈥濧zja Express鈥 鈥 podr贸偶 do 藕r贸de艂 dominacji

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij