Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Troska o 艣rodowisko mo偶e 艂膮czy膰, a nie dzieli膰

Ekologia jest totalna. Wszyscy oddychamy tym samym powietrzem i pijemy t臋 sam膮 wod臋. Wszyscy zmaga膰 si臋 b臋dziemy z tymi samymi konsekwencjami prowadzenia lub zaniechania polityki wzgl臋dem 艣rodowiska, w kt贸rym 偶yjemy. Zrozumienie tego faktu mo偶e sprawi膰, 偶e zbudowany wok贸艂 polityki ekologicznej konsensus mo偶e by膰 jednym z najbardziej wsp贸lnototw贸rczych, jaki w silnie polaryzuj膮cych czasach jest w og贸le jest mo偶liwy. Wymaga to jednak niezwyk艂ej dojrza艂o艣ci.

49459812_2205548589695773_623506986545184768_n
Wyb贸r systemu emerytalnego, kszta艂tu szkolnictwa czy kierunku polityki mi臋dzynarodowej jest o tyle bezpieczny, 偶e zale偶ny jest jedynie od woli cz艂owieka i przez niego tylko mo偶e by膰 kszta艂towany. W ka偶dym momencie mo偶e zosta膰 zmodyfikowany, wycofany czy zast膮piony, a jedyne ograniczenia, jakie te zmiany warunkuj膮, wynikaj膮 tylko i wy艂膮cznie ze spo艂ecznego konsensusu (i to te偶 nie zawsze). Inaczej jest z polityk膮 ekologiczn膮 鈥 nieostro偶na czy szkodliwa mo偶e doprowadzi膰 do nieodwracalnych zmian. Zwa偶ywszy wi臋c, 偶e ze 艣rodowiska nie mo偶na wypisa膰 si臋 tak 艂atwo, jak z powszechnego systemu szkolnictwa i maj膮c w g艂owie ewentualn膮 nieprzewidywalno艣膰 zjawisk, kt贸re cz艂owiek mo偶e rozpocz膮膰, debata o polityce ekologicznej musi odbywa膰 si臋 z poczuciem szczeg贸lnej odpowiedzialno艣ci i nieustannym d膮偶eniem do szukania kompromis贸w, kt贸re chocia偶 w nieznaczny spos贸b przybli偶a艂by nas do czego艣, co mo偶emy nazwa膰 prawdziwie zr贸wnowa偶onym rozwojem.
Na razie wszystko wskazuje na to, 偶e debata ta b臋dzie kolejnym, stosunkowo nowym elementem polaryzuj膮cym opini臋 publiczn膮. Nie ma jednak sensu dzieli膰 w艂osa na czworo wskazuj膮c, kto za taki stan rzeczy odpowiada w wi臋kszym stopniu. Skupmy si臋 na tym, jak z tego szkodliwego pata wybrn膮膰.
Po pierwsze, ci膮膰 po skrzyd艂ach populizmu
Pierwszym krokiem do zmiany takiego stanu rzeczy musi sta膰 si臋 z jednej strony porzucenie lewicowego maksymalizmu moralnego w my艣leniu o 艣rodowisku, z drugiej 鈥 wyzbycie si臋 silnie obecnej prawicowej ignorancji w tym zakresie. 艢wietnie potrzeb臋 obustronnej rewizji g艂oszonych przez siebie pogl膮d贸w w tej sprawie obrazuje opinia by艂ego ministra gospodarki w rz膮dzie AWS Janusza Steinhoffa, kt贸ry podsumowa艂 zapowiedzi Roberta Biedronia w zakresie odej艣cia od paliw kopalnych w 2035 roku jako tak samo populistyczne, co wypowiedzi prezydenta Andrzeja Dudy o tym, 偶e nie pozwoli 鈥瀠mrze膰 polskiemu g贸rnictwu鈥. Z obu stron dominuje w przekazie my艣lenie typu wishful thinking.
Przej艣cie na odnawialne 藕r贸d艂a energii nie jest mo偶liwe do przeprowadzenia w tak kr贸tkim czasie, jak postuluje to Robert Biedro艅, nawet przez siedmiokrotnie silniejsz膮 gospodark臋 niemieck膮. Nie ma ekonomicznego sensu, a pewnie i mi臋dzynarodowej, politycznej koniunktury dla utrzymywania docelowo nierentownego polskiego g贸rnictwa. Je偶eli obetniemy wi臋c najbardziej skrajne z wyg艂aszanych postulat贸w, to b臋dziemy o krok bli偶ej do okre艣lenia kierunku, w kt贸rym polski miks energetyczny powinien zmierza膰.
Po drugie, spojrze膰 w lustro bez przedza艂o偶e艅
Drugim krokiem jest rewizja w艂asnych postulat贸w programowych i ponowne si臋gni臋cie do korzeni ideowych. Czas rozstrzygn膮膰, czy sp贸r, kt贸ry toczy si臋 mi臋dzy obiema grupami, nie jest jedynie rytualny i nie wynika tylko z podstawowej ch臋ci odr贸偶nienia si臋 od konkurenta.
Cz艂owiek w naturalny spos贸b dokonuje redukcji bardzo z艂o偶onych zagadnie艅, okrajaj膮c je do pewnych hase艂, kt贸re staj膮 si臋 z czasem elementem jego to偶samo艣ci, nie pozwalaj膮c mu w 艂atwy spos贸b z niej zrezygnowa膰. Znakomicie proces p臋kania pewnych historycznych aksjomat贸w w dziedzinie ochrony 艣rodowiska przedstawia Marcin Rotkiewicz w ksi膮偶ce W kr贸lestwie Monszatana. Analizuje w niej, sk膮d Zieloni wzi臋li postulaty walki z GMO, atomem czy przekonanie, 偶e stosowanie rolniczych nawoz贸w 艂膮czy si臋 w jakikolwiek spos贸b z ekologiczn膮 偶ywno艣ci膮. Autor dowodzi, 偶e w艂a艣nie te postulaty Zieloni mogliby wzi膮膰 na sztandary. GMO mo偶e w najbiedniejszych regionach eliminowa膰 niedobory 偶ywno艣ci czy witamin, atom ograniczy膰 emisj臋 CO2 a 鈥炁紋wno艣膰 ekologiczna鈥 paradoksalnie mo偶e mie膰 gorsze oddzia艂ywanie na 艣rodowisko, ni偶 ta modyfikowana genetycznie. Nie jest moim celem warto艣ciowanie 偶adnych z tych postulat贸w, a jedynie pokazanie, 偶e obecne aksjomaty, kt贸re stanowi膮 filar dyskusji, potrafi膮 by膰 potencjalne sprzeczne z deklarowanymi celami i wymaga膰 rewizji.
Prawica z kolei nie odrobi艂a lekcji, kt贸r膮 powinna by膰 dla niej powa偶na lektura i refleksja nad encyklik膮 papie偶a Franciszka Laudato si鈥. Ojciec 艢wi臋ty jasno m贸wi, 偶e Ziemia jest darem Boga dla cz艂owieka, a jego rol膮 jest bycie jej 鈥瀘dpowiedzialnym zarz膮dc膮鈥, nie za艣 艣lepym eksploatatorem. W wi臋kszo艣ci strona konserwatywna nie odrobi艂a intelektualnej lekcji przyswojenia wezwania papie偶a, zdaj膮c si臋 ignorowa膰 je jako, w najlepszym razie, dziwactwo. Jak pisze w niedawnym numerze wydawanych przez Klub Jagiello艅ski 鈥濸ressji鈥 Piotr Kaszczyszyn Franciszek 鈥瀓ednoznacznie sprzeciwia si臋 despotycznemu antropocentryzmowi, w zamian proponuj膮c (鈥) integralny antropocentryzm鈥. W encyklice papie偶 pisze te偶 o tym, co w tek艣cie przewodnim Kaja Puto opisuje tak: 鈥濲e艣li b臋dziemy walczy膰 z globalnym ociepleniem, ucierpi膮 jedni biedni (ci, kt贸rych dotkn膮 koszty transformacji), a je艣li nie b臋dziemy, ucierpi膮 drudzy biedni (ci, kt贸rych ocieplenie najszybciej dotknie)鈥. Papie偶 wskazuje, 偶e jest to wyraz 鈥瀌艂ugu ekologicznego鈥, jaki bogata P贸艂noc ma do sp艂acenia wzgl臋dem biednego Po艂udnia zarabiaj膮c na jego eksploatowaniu, a przy tym doprowadzaj膮c do stanu 鈥瀊iedy 艣rodowiskowej鈥.
Prawica musi postawi膰 sobie pytanie, czy Franciszek stawia postulaty lewicowe, czy te偶 chrze艣cija艅skie, kt贸re w naturalny spos贸b mog膮 w wielu kwestiach rymowa膰 si臋 z postulatami socjalnej lewicy. Odpowied藕 na to pytanie wydaje si臋 jasna 鈥 tylko czy jeste艣my w stanie w tym zakresie zgodzi膰 si臋, 偶e mamy ze sob膮 tak wiele wsp贸lnego?
Po trzecie, zmieni膰 j臋zyk
Stosuj膮c popularyzowany w Polsce przez Micha艂a Kuzia podzia艂 sceny politycznej wsp贸艂czesnego Zachodu na 鈥瀕okalist贸w鈥 i 鈥瀏lobalist贸w鈥 wida膰, 偶e dzisiejsza lewica stosuje konsekwentnie j臋zyk tych drugich. Nie potrafi opowiedzie膰 艣rodowiskowych postulat贸w j臋zykiem ludzi, kt贸rzy czuj膮 si臋 przez nie zagro偶eni.
W艂a艣nie tego rodzaju j臋zyk, odwo艂uj膮cy si臋 do globalnych problem贸w, kt贸rych rozwi膮zanie mia艂oby si臋 odbywa膰 ze strat膮 dla lokalnej wsp贸lnoty, wykorzysta艂a prawica w Polsce. Akcentuj膮c w膮tki lokalistyczne 鈥 niezale偶no艣膰, podmiotowo艣膰, suwerenno艣膰 i obron臋 interes贸w 鈥瀦wyk艂ych Polak贸w鈥 zagro偶onych chocia偶by limitami emisji CO2 i widmem zamkni臋膰 ich miejsc pracy 鈥 cieszy si臋 w sprawach klimatycznych wi臋kszym pos艂uchem, ni偶 zielona lewica i papie偶 Franciszek.
Nawet, kiedy Maciej Gdula, obecnie jeden z kluczowych doradc贸w Roberta Biedronia, m贸wi艂 o na艂o偶eniu limit贸w na podr贸偶e samolotem, uderzaj膮ce przede wszystkim w najbogatszych 鈥 zosta艂o to odebrane bardziej jako pomys艂 鈥瀗iebezpiecznego szale艅ca, a w najlepszym razie 鈥 naiwnego idealisty鈥, jak opisa艂aby to Puto, ni偶 jako pr贸ba rozwi膮zania problemu przez przerzucenie koszt贸w przede wszystkim na najbogatszych. To w艂a艣nie przez j臋zyk naturalny elektorat lewicy przesun膮艂 si臋 w Polsce w stron臋 鈥瀙opulistycznej prawicy鈥. Tymczasem prawica ta, zbijaj膮c polityczny kapita艂, utrzymuje ludzi dla w艂asnej korzy艣ci w fa艂szywym przekonaniu, 偶e odgradzanie si臋 murem i zamykanie oczu na globalne wyzwania innych uchroni ich przed problemami.
Kompromis? Na zdrowie!
Dzi艣 najszerzej akceptowanym postulatem 艣rodowiskowym mo偶e by膰 walka ze smogiem. Wydaje si臋, 偶e powszechnie akceptowalny konsens, 偶e w imi臋 ochrony zdrowia nale偶y promowa膰 czyst膮 energi臋, jest na wyci膮gni臋cie r臋ki. Tym samym walka ze smogiem mo偶e sta膰 si臋 te偶 sposobem na t艂umaczenie Polakom, 偶e odpowiednio przeprowadzana transformacja energetyczna mo偶e przynosi膰 zysk po艣redni w postaci mniejszej umieralno艣ci Polak贸w, cho膰 wymaga to zwi臋kszenia wydatk贸w na walk臋 z tym problemem. Walcz膮c przy szerokiej aprobacie ze smogiem b臋dziemy realizowa膰 tak偶e postulat zmniejszenia emisji CO2.
Oczywi艣cie mimo najwi臋kszych ch臋ci i otwarto艣ci umys艂贸w sp贸r o ekologi臋 na linii lewica prawica nadal b臋dzie obecny. Dostrzega j膮 tak偶e papie偶 Franciszek rozr贸偶niaj膮c w艂a艣ciwie pojmowany antropocentrym od biocentryzmu i zwi膮zanych z nimi, obecnych na skrajnej lewicy, pomys艂贸w depopulacyjnych. Mimo to, istnieje wiele punkt贸w wsp贸lnych mi臋dzy lewic膮 a prawic膮, kt贸re dobrze opowiedziane i celnie zdiagnozowane mog膮 skutkowa膰 budow膮 spo艂ecznego konsensusu na przyk艂ad w sferze docelowego miksu energetycznego Polski. Taki precedens m贸g艂by sta膰 si臋 pocz膮tkiem kszta艂towania lepszej, mniej spolaryzowanej debaty publicznej.

***
鈥濻pi臋cie鈥 to projekt wsp贸艂pracy mi臋dzyredakcyjnej pi臋ciu 艣rodowisk, kt贸re dzieli bardzo wiele, ale 艂膮czy gotowo艣膰 do podj臋cia niecodziennej rozmowy.聽Klub Jagiello艅ski, Kontakt, Krytyka Polityczna, Kultura Liberalna i聽Nowa Konfederacja co kilka tygodni wybiera nowy temat do dyskusji a聽pi臋膰 powsta艂ych w聽jej ramach tekst贸w publikujemy naraz na wszystkich pi臋ciu portalach.

***

Nie uratuje nas plan, kt贸ry rz膮d naskroba艂 na kolanie, bo mu Unia kaza艂a

Kryzys klimatyczny to nasza szansa. Zbudujmy na nim mocne pa艅stwo

Narzekanie nas nie uratuje. Zielono-liberalna koalicja mo偶e

Czas na zielony konserwatyzm

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij