Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Trammer: Kolej na peryferie

Sam na Podlasiu spotka艂em dziewczyny, kt贸re chodz膮 do technikum w Sok贸艂ce. Opowiedzia艂y mi, 偶e wi臋kszo艣膰 ich klasy regularnie opuszcza lekcje, aby zd膮偶y膰 na ostatnie autobusy do domu.

ilustr.: Albert 艁ukasiak


W Polsce warunki do powstawania wynalazk贸w tworzone w o艣rodkach akademickich skupionych w kilku najwi臋kszych miastach. Ale ju偶 w Niemczech pierwsza dziesi膮tka uniwersytet贸w obejmuje uczelnie w Fryburgu Bryzgowijskim, Getyndze i Tybindze. Czyli w miastach o wielko艣ci naszego Radomia, W艂oc艂awka czy Grudzi膮dza.
Z Karolem Tramerem, wydawc膮 pisma „Z biegiem szyn”, rozmawia Mateusz Luft. Pierwsza cz臋艣膰 rozmowy ukaza艂a si臋 13 stycznia w Magazynie Kontakt
Du偶o podr贸偶ujesz po Polsce?
Ca艂y czas gdzie艣 mnie ci膮gnie. Polska na tle innych kraj贸w europejskich jest jednak krajem, w kt贸rym bardzo s艂abo rozwini臋ta jest mobilno艣膰 niezale偶na od samochodu. Albo powiem inaczej: ten rodzaj transportu wci膮偶 si臋 zwija 鈥 znikaj膮 poci膮gi, pekaesy. Moje podr贸偶e s膮 wi臋c multimodalne 鈥 cz臋艣膰 poci膮giem, cz臋艣膰 rowerem. Albo szybkim marszem z miejscowo艣ci, do kt贸rej dociera kolej, do nast臋pnej miejscowo艣ci kilka kilometr贸w dalej, z kt贸rej je藕dzi pekaes.
Dla Ciebie to przyjemno艣膰, ale dla tych ludzi to codzienno艣膰.
Profesor Zbigniew Taylor, kt贸ry bada艂 codzienn膮 ruchliwo艣膰 ludno艣ci wiejskiej, pokaza艂, 偶e ludzie z ma艂ych wsi 鈥 w obliczu zanikania transportu lokalnego 鈥 zmuszeni s膮 podr贸偶owa膰 autostopem do okolicznych miast nawet za podstawowymi sprawunkami. Niekiedy autostopem musz膮 jecha膰 nawet do o艣rodka zdrowia. W innych badaniach przeprowadzonych w miejscowo艣ciach, kt贸re zosta艂y pozbawione po艂膮cze艅 kolejowych, pokaza艂 przyk艂ady ludzi, kt贸rzy zmuszeni byli zrezygnowa膰 z pracy z powodu utraty mo偶liwo艣ci dojazdu do wi臋kszego miasta.
To prawdziwe odci臋cie od 艣wiata!
Ale to jeszcze nie wszystko, Taylor zobrazowa艂 tak偶e problemy m艂odzie偶y mieszkaj膮cej wzd艂u偶 zlikwidowanej linii Ma艂dyty 鈥 Malbork. Owi m艂odzi ludzie w wyniku utraty dogodnego po艂膮czenia przestali doje偶d偶a膰 do dobrych szk贸艂 w Malborku, zadowalaj膮c si臋 szko艂ami w Sztumie, do kt贸rych zachowali mo偶liwo艣膰 dojazdu pekaesem, ale za to uwa偶anymi za gorsze i s艂abiej wypadaj膮ce w rankingach zdawalno艣ci na studia. Ten konkretny przyk艂ad pokazuje, 偶e przez likwidacj臋 po艂膮cze艅 na studia nie dosta艂a si臋 grupa ludzi, kt贸ra dzi臋ki kolei mia艂a na to szans臋.
Sam na Podlasiu spotka艂em dziewczyny, kt贸re chodz膮 do technikum w Sok贸艂ce. Opowiedzia艂y mi, 偶e wi臋kszo艣膰 ich klasy regularnie opuszcza lekcje, aby zd膮偶y膰 na ostatnie autobusy do domu. Na ostatnich lekcjach z ca艂ej klasy pozostaje zaledwie kilka os贸b. Postanowi艂em zg艂臋bi膰 ten temat. Odezwa艂em si臋 do r贸偶nych szk贸艂 ponadgimnazjalnych na terenie wojew贸dztwa mazowieckiego z pytaniem, czy u nich r贸wnie偶 zdarza si臋 ten problem.
Jakie by艂y odpowiedzi ze szk贸艂?
Prawie wszystkie szko艂y, kt贸re odpowiedzia艂y na moj膮 ankiet臋, przyzna艂y, 偶e taki problem u nich istnieje. Niekt贸re poda艂y nawet dok艂adn膮 liczb臋 os贸b opuszczaj膮cych lekcje z powodu trudno艣ci z powrotem do domu oraz kierunki ich przejazd贸w.
Pani z liceum w Sierpca zwr贸ci艂a moj膮 uwag臋 na drugie dno ca艂ego problemu. W Sierpcu, w dobrym liceum co roku pewna liczba uczni贸w dostaje si臋 z dobrym wynikiem, ale we wrze艣niu wycofuje papiery, poniewa偶 utraci艂a mo偶liwo艣膰 dojazdu do szko艂y. Mianowicie zdarza si臋, 偶e zlikwidowane na okres wakacyjny po艂膮czenie PKS nie jest ju偶 przywracane po wakacjach. Liczyli, 偶e autobus, kt贸rym przed wakacjami jechali z艂o偶y膰 papiery, we wrze艣niu b臋dzie zn贸w kursowa艂. Pomylili si臋 鈥 zbyt mocno uwierzyli w publiczn膮 komunikacj臋. I z powodu likwidacji po艂膮czenia s膮 zmuszeni porzuci膰 swoje plany edukacyjne. Z braku alternatywy przerywaj膮 nauk臋, wypadaj膮 z systemu szkolnictwa, znikaj膮.
Te historie brzmi膮 dramatycznie, ale wci膮偶 nie rozumiem, czemu komunikacji w kraju nie da si臋 zapewni膰 ta艅szymi od kolei liniami autobusowymi?
W艂adze lokalne, zapowiadaj膮c likwidacj臋 po艂膮czenia kolejowego, cz臋sto uspokajaj膮 mieszka艅c贸w, 偶e w ofercie pozostan膮 po艂膮czenia autobusowe. Praktyka jednak pokazuje, 偶e zast臋powanie kolei pekaesem w obecnej sytuacji prawnej i finansowej to zapowied藕 tego, 偶e za rok, dwa transport publiczny mo偶e z danej miejscowo艣ci ca艂kowicie znikn膮膰.
Lokalna komunikacja autobusowa to bardzo niepewny 艣rodek transportu. Oferta przewozowa zapewniana jest na minimalnym poziomie 鈥 to cz臋sto jeden autobus rano, drugi wczesnym popo艂udniem. Brak jest po艂膮cze艅 mi臋dzyszczytowych, wieczornych, brak jest po艂膮cze艅 w weekendy. Do wielu miejscowo艣ci autobusy docieraj膮 tylko w dni nauki szkolnej, co oznacza, 偶e ostatni autobus pojawia si臋 pod koniec czerwca, a nast臋pny dopiero we wrze艣niu. Co wi臋cej, w kolejnych powiatach przedsi臋biorstwa PKS po prostu upadaj膮.
Ok艂adki kilku ostatnich numer贸w 鈥瀂 Biegiem Szyn鈥 po艣wi臋cili艣cie kolei du偶ych pr臋dko艣ci. Dlaczego tak bardzo go krytykujesz?
Odpowiem pytaniem: co zmieni atrakcyjna kolej z Warszawy do Poznania i Wroc艂awia dla cz艂owieka, kt贸ry chce si臋 dosta膰 z E艂ku do Olsztyna? Kolej du偶ych pr臋dko艣ci przede wszystkim wysysa膰 b臋dzie pieni膮dze, kt贸re mog艂yby by膰 zagospodarowane na og贸ln膮 popraw臋 i bie偶膮ce utrzymanie stanu ca艂ej sieci kolejowej. Nie m贸wi膮c ju偶 o tym, 偶e kolej du偶ych pr臋dko艣ci nie rozwi膮zuje problem贸w z dost臋pno艣ci膮 komunikacyjn膮 nawet na tych terenach, kt贸re bezpo艣rednio przecina. Tereny tranzytowe wraz z wytyczeniem kolei du偶ych pr臋dko艣ci 鈥 niemal偶e z zasady pozbawionej stacji po艣rednich poza metropoliami 鈥 zamiast szybkiego dojazdu do najwi臋kszych miast, dostan膮 jedynie ha艂as, przeci臋cie lokalnych tkanek ukszta艂towanych przez wieki, wyd艂u偶enie dojazdu rolnik贸w do swoich p贸l uprawnych nawet o kilkana艣cie kilometr贸w. Dodatkowo wyznaczanie nowych ci膮g贸w wywo艂uje 鈥瀍fekt starorzecza鈥 鈥 a wi臋c odp艂yw z po艂膮cze艅 tradycyjnych linii kolejowych, wok贸艂 kt贸rych przez dekady ukszta艂towa艂y si臋 wsie, miasteczka i miasta.
Jest to wcielenie modelu polaryzacyjno-dyfuzyjnego.
Kolej du偶ych pr臋dko艣ci faktycznie doskonale wpisuje si臋 w t臋 strategi臋 opieraj膮cej si臋 na zasadzie, 偶e wspiera膰 nale偶y najwi臋ksze metropolie, zamiast dba膰 o zr贸wnowa偶ony poziom przedsi臋biorczo艣ci, dost臋pu do us艂ug publicznych, dost臋pu do kultury i nauki na obszarze ca艂ego kraju 鈥 zar贸wno w du偶ych miastach, jak i w Polsce powiatowej. Warto mie膰 w tyle g艂owy przestrog臋 z Ameryki Po艂udniowej, w kt贸rej doprowadzono do sytuacji, 偶e nie spos贸b funkcjonowa膰 na prowincji, wi臋c wszyscy ci膮gn膮 do du偶ych miast, wok贸艂 kt贸rych rozlewaj膮 si臋 fawele, w kt贸rych ludzie mieszkaj膮 w barakach skleconych z blachy falistej. Du偶o przecie偶 zdrowszym rozwi膮zaniem jest zapewnienie odpowiedniej jako艣ci 偶ycia na terenach wiejskich, w ma艂ych i 艣rednich miastach, tak by nie trzeba by艂o stamt膮d emigrowa膰 za prac膮 czy nauk膮.
W og贸le trudno nazwa膰 model polaryzacyjno-dyfuzyjny cz臋艣ci膮 planowania regionalnego. Planowanie powinno przeciwdzia艂a膰 negatywnym procesom, jak regres us艂ug na wsi i ma艂ych miastach, jak porzucanie przez ludzi swoich wsi i miasteczek, by za prac膮 uciec do metropolii, jak bez艂adne rozlewanie si臋 du偶ych miast. Jednocze艣nie planowanie powinno inicjowa膰 pozytywn膮 zmian臋 鈥 aktywizacj臋 i rozw贸j peryferii. Tymczasem model polaryzacyjno-dyfuzyjny sprowadza si臋 od bezczynnego przygl膮dania si臋 negatywnym tendencjom przestrzennym, kt贸re zachodz膮 w krajach trzeciego 艣wiata, gdzie planowania nie ma: wzrostu znaczenia metropolii kosztem peryferii.
Czy model ten nie ma jednak zalet? Nowy wynalazek pr臋dzej powstanie w Warszawie, Wroc艂awiu czy Poznaniu, ni偶 w Bi艂goraju.
Ale to gdzie powstaj膮 wynalazki czy innowacje jest skutkiem polskiej polityki regionalnej i mniej lub bardziej 艣wiadomych decyzji lokalizacyjnych. W Polsce warunki do powstawania wynalazk贸w tworzone w o艣rodkach akademickich skupionych w kilku najwi臋kszych miastach. Ale ju偶 w Niemczech pierwsza dziesi膮tka uniwersytet贸w obejmuje uczelnie w Fryburgu Bryzgowijskim, Getyndze i Tybindze. Czyli w miastach o wielko艣ci naszego Radomia, W艂oc艂awka czy Grudzi膮dza. Kto powiedzia艂, 偶e wielka nauka ma by膰 prowadzona tylko w wielkich miastach?!
Jak uda艂o si臋 Niemcom?
Paradoksalnie sukces zawdzi臋czaj膮 w du偶ej mierze Francuzom, kt贸rzy po II wojnie 艣wiatowej bali si臋, 偶e pokonany s膮siad wr贸ci do dawnej pot臋gi. Postawili wi臋c warunek rozdzielenia w艂adzy pomi臋dzy r贸偶ne o艣rodki. I Niemcom wysz艂o to na dobre 鈥 dzi艣 trudno wskaza膰, kt贸re miasto w tym kraju jest najwa偶niejsze, a wi臋c trudno powiedzie膰, 偶e kt贸re艣 miasto dominuje nad reszt膮 kraju. Dzi艣 w Niemczech to zupe艂nie naturalne, 偶e instytucje centralne lokalizowane si臋 w wielu miastach, a nie tylko w stolicy. Teraz to Francuzi mogliby sami skorzysta膰 z podobnej recepty. Francja dotkliwie dzieli si臋 na Pary偶 i reszt臋 艣wiata, co rzutuje na przyk艂ad na sie膰 kolejow膮. Sie膰 g艂贸wnych linii gwie藕dzi艣cie zbiega si臋 w Pary偶u, przez co na przyk艂ad z Dijon do Tours najlepiej jecha膰 na oko艂o przez Pary偶, cho膰 w prostej linii by艂oby znacznie bli偶ej. Niestety Polska dryfuje w kierunku francuskiego uk艂adu przestrzennego 鈥 kolej膮 z Lublina do 艁odzi czy z Lublina do Bia艂egostoku trzeba je藕dzi膰 przez Warszaw臋.
Powinni艣my na艣ladowa膰 rozwi膮zania niemieckie?
Na pewno warto wzorowa膰 si臋 na niemieckiej polityce deglomeracji, czyli rozlewania o艣rodk贸w w艂adzy po ca艂ym kraju. W Niemczech s膮d najwy偶szy jest w Karlsruhe, s膮d administracyjny w Lipsku, bank centralny we Frankfurcie nad Menem, urz膮d patentowy w Monachium, urz膮d ochrony konsument贸w w Brunszwiku, urz膮d ochrony 艣rodowiska w Dessau, urz膮d statystyczny w Wiesbaden, prezydium policji w Poczdamie, agencja kontrwywiadu w Kolonii, a archiwa federalne w Koblencji. W Polsce odpowiedniki wszystkich tych instytucji oczywi艣cie mieszcz膮 si臋 w Warszawie. A tymczasem za rozlewaniem si臋 instytucji w艂adzy idzie rozlewanie si臋 medi贸w 鈥 pierwszy program niemieckiej telewizji mie艣ci si臋 w Monachium, drugi w Moguncji, a prywatny koncern medialny RTL nadaje z Kolonii. Najbardziej opiniotw贸rczy tygodnik 鈥濪er Spiegel鈥 redakcj臋 ma w Hamburgu, a najwi臋kszy dziennik ekonomiczny 鈥濰andelsblatt鈥 w D眉sseldorfie. W Niemczech w艂adza, media, eksperci, elity nie okopuj膮 si臋 w jednym mie艣cie.
A my wszystko mamy na Mazowszu.
Nawet nie na Mazowszu, a w Warszawie. Wojew贸dztwo mazowieckie jest najlepszym przyk艂adem pora偶ki modelu polaryzacyjno-dyfuzyjnego. Je艣li by艂by on skuteczny, bogactwo najwi臋kszego miasta rozlewa艂oby si臋 na okolic臋. Tymczasem dzieje si臋 odwrotnie. Gdyby z wojew贸dztwa mazowieckiego wy艂膮czy膰 Warszaw臋, wysz艂oby na jaw, 偶e Mazowsze to jeden z najbiedniejszych region贸w w kraju. Za dobrym indeksami spo艂eczno-gospodarczymi aglomeracji warszawskiej kryj膮 si臋 bardzo niskie wska藕niki tak偶e le偶膮cych w granicach wojew贸dztwa mazowieckiego powiat贸w ostro艂臋ckiego, przysuskiego, szyd艂owieckiego, zwole艅skiego, lipskiego czy radomskiego. Dla mieszka艅c贸w powiatu szyd艂owieckiego 鈥 w kt贸rym przekraczaj膮ca 30% stopa bezrobocia jest najwy偶sza w Polsce 鈥 marnym pocieszeniem jest, 偶e 偶yj膮 jednocze艣nie w wojew贸dztwie, w kt贸rym bezrobocie 鈥 za spraw膮 aglomeracji warszawskiej 鈥 globalnie jest najmniejsze.
Kolej mo偶e to naprawi膰?
Nie da si臋 doprowadzi膰 do tego, 偶eby w ka偶dej miejscowo艣ci by艂 uniwersytet, filharmonia i biblioteka narodowa. Mo偶na jednak da膰 ludziom mo偶liwo艣膰 艂atwego dojechania do tych obiekt贸w, nie m贸wi膮c ju偶 o sprawnym dotarciu do pracy. A wi臋c deglomeracja 鈥 czyli rozlanie po Polsce administracji publicznej, nauki, kultury, atrakcyjnych miejsc pracy 鈥 w po艂膮czeniu z dobrym transportem publicznym mo偶e z Polski powiatowej zrobi膰 bardzo dobre miejsce do 偶ycia.
Karol Trammer (1985) jest tw贸rc膮 pisma 鈥瀂 biegiem szyn鈥, pracuje w Warszawie jako listonosz.
Je艣li nie chc膮 Pa艅stwo przegapi膰 kolejnych wyda艅 naszego tygodnika, zach臋camy do zapisania si臋 do naszego newslettera.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij