Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Toksyczne zbawienie Głogowa

Odkrycie bogatych pok┼éad├│w rudy miedzi tchn─Ö┼éo ┼╝ycie w pogr─ů┼╝ony w powojennym rozk┼éadzie G┼éog├│w. Dla okolicznych wiosek okaza┼éo si─Ö to jednak poca┼éunkiem ┼Ťmierci.

ilustr.: Tomek Kaczor

ilustr.: Tomek Kaczor


Tekst pochodzi┬áz┬á34. numeru┬ápapierowego Magazynu ÔÇ×KontaktÔÇŁ pod tytu┼éem ÔÇ×┼Üwi─Öty gniewÔÇŁ.
Kiedy matka i starszy brat Bo┼╝eny Piechockiej przyjechali po wojnie do Bogomic, czekali ju┼╝ na nich ojciec i wuj. Przybyli tu wcze┼Ťniej, ┼╝eby zrobi─ç rozeznanie zanim ┼Ťci─ůgn─ů do siebie bliskich. Nie mogli przewidzie─ç, ┼╝e za nieca┼ée pi─Ö─çdziesi─ůt lat po Bogomicach i Rapocinie pozostan─ů tylko nieliczne ┼Ťlady: krzy┼╝ w szczerym polu, m┼éodniak rosn─ůcy na kruszej─ůcych fundamentach, popadaj─ůcy w ruin─Ö ko┼Ťci├│┼é, gdzieniegdzie kilka dom├│w.
W cieniu ruin
Rodzina Piechockich przyjecha┼éa tu, na Dolny ┼Ül─ůsk spod Lwowa i, podobnie jak tysi─ůce powojennych osadnik├│w z Kres├│w Wschodnich oraz z Centralnej Polski, powoli oswaja┼éa rzeczywisto┼Ť─ç. Ojciec Bo┼╝eny pocz─ůtkowo chcia┼é osiedli─ç si─Ö w G┼éogowie, ale zamiast harmonijnych pruskich ulic, alejek i kamienic z czerwonej ceg┼éy, zobaczy┼é ha┼édy gruz├│w ze stercz─ůcymi kikutami niedawnych wie┼╝ ko┼Ťcielnych. Ten obraz wita┼é wszystkich przesiedle┼äc├│w. Poci─ůgi ze wschodu doje┼╝d┼╝a┼éy do stacji Grodziec Ma┼éy, dalej by┼éa Odra, a za ni─ů ÔÇô ruiny Festung Glogau, Twierdzy G┼éog├│w. Miasto, kt├│re przez niemal ca┼é─ů wojn─Ö pozosta┼éo nietkni─Öte, pod jej koniec zosta┼éo zr├│wnane z ziemi─ů. Z rozkazu Hitlera, podobnie jak m.in. Wroc┼éaw, Kostrzyn czy Opole, mia┼éo broni─ç si─Ö zaciekle, by spowolni─ç marsz Armii Czerwonej na Berlin. Ju┼╝ po wszystkim szacowano, ┼╝e uleg┼éo zniszczeniu w 95%.
Ze stacji kolejowej w podg┼éogowskim Grod┼║cu do Rapocina by┼éo dwa i p├│┼é kilometra. P├│┼é godziny piechot─ů, na pewno d┼éu┼╝ej, gdy d┼║wiga┼éo si─Ö ze sob─ů ca┼éy dobytek. Kolejne kilkadziesi─ůt minut marszu i dochodzi┼éo si─Ö do Bogomic. Tutaj Piechoccy zostaj─ů, wok├│┼é ich gospodarstwa urz─ůdzaj─ů si─Ö kolejni s─ůsiedzi, organizuj─ů lokalne urz─Ödy i instytucje. ÔÇ×To by┼éa przepi─Ökna wie┼Ť, po┼éo┼╝ona w┼Ťr├│d p├│l. Gromadzka rada, o┼Ťrodek zdrowia, baza rolnicza, poczta, mleczarnia, biblioteka. Wie┼Ť by┼éa samowystarczalnaÔÇŁ ÔÇô wspomina Bo┼╝ena Stolarz, z domu Piechocka.
In┼╝ynier ratuje region
Podczas gdy w Bogomicach, Rapocinie i innych okolicznych wsiach ┼╝ycie toczy┼éo si─Ö coraz spokojniej, G┼éog├│w d┼éugo nie m├│g┼é podnie┼Ť─ç si─Ö z powojennych zniszcze┼ä. Dawna stolica ksi─Östwa sta┼éa si─Ö miasteczkiem powiatowym, w kt├│rym ci─ůgle straszy┼éy ruiny. Ocala┼ée ceg┼éy (dzi┼Ť szacuje si─Ö, ┼╝e by┼éo ich blisko sze┼Ť─çdziesi─ůt pi─Ö─ç milion├│w) wysy┼éano transportami do odbudowywanej Warszawy. Ludzie mieszkali w piwnicach i prowizorycznych schronieniach. Zanim powsta┼é most kolejowy, poci─ůgi doje┼╝d┼╝aj─ůce do miasta zatrzymywa┼éy si─Ö nad brzegiem Odry, stamt─ůd pasa┼╝erowie przeprawiali si─Ö przez rzek─Ö pieszo przez most drogowy, kt├│ry odbudowano w pierwszej kolejno┼Ťci. Zniszczenia w mie┼Ťcie by┼éy tak du┼╝e, ┼╝e siedzib─Ö Starostwa Powiatowego przeniesiono na jaki┼Ť czas do le┼╝─ůcej kilkadziesi─ůt kilometr├│w dalej S┼éawy. To tak┼╝e nie przyspieszy┼éo odbudowy miasta. ÔÇ×Jeszcze na pocz─ůtku lat siedemdziesi─ůtych G┼éog├│w wygl─ůda┼é tak, jakby dopiero co sko┼äczy┼éa si─Ö tu wojna ÔÇô wspomina Teresa Saracen ÔÇô trawa, chodniki i tyle. Dwie ulice: Wolno┼Ťci i Jedno┼Ťci Robotniczej. Poza tym dworzec PKP, szko┼éa, szpital, par─Ö kamienic, par─Ö domk├│w. Ca┼éa reszta w ruinieÔÇŁ.
Los G┼éogowa i innych miejscowo┼Ťci pogr─ů┼╝onych w takiej samej, powojennej stagnacji, odmieni┼éo dopiero dokonane pod koniec lat pi─Ö─çdziesi─ůtych przez in┼╝yniera Jana Wy┼╝ykowskiego odkrycie w tym regionie bogatych pok┼éad├│w rudy miedzi. W Lubinie, malutkim, prowincjonalnym miasteczku, nowopowsta┼ée przedsi─Öbiorstwo pa┼ästwowe ÔÇô Kombinat G├│rniczo-Hutniczy Miedzi ÔÇô otworzy┼éo kopalni─Ö i sfinansowa┼éo po┼éow─Ö infrastruktury miejskiej: osiedla, hotele robotnicze, szko┼éy, ulice, przedszkola, pawilony us┼éugowe. Le┼╝─ůce niedaleko Polkowice, kt├│re w wyniku powojennych zniszcze┼ä i wyludnienia w 1946 roku straci┼éy prawa miejskie, dzi─Öki kopalni nadrobi┼éy te straty z nawi─ůzk─ů i dzi┼Ť s─ů najbogatszym miastem powiatowym w Polsce.
W ko┼äcu przysz┼éa kolej na G┼éog├│w ÔÇô w 1968 roku wylano fundamenty pod hut─Ö miedzi. Ju┼╝ wtedy do zrujnowanego miasta, podobnie jak dwadzie┼Ťcia lat wcze┼Ťniej do podkrakowskiej Nowej Huty, zacz─Öli zje┼╝d┼╝a─ç ludzie z ca┼éego kraju. Rozw├│j kombinatu poci─ůgn─ů┼é┬á za sob─ů rozw├│j miasta. Gruzy, kt├│re przez dwadzie┼Ťcia lat wros┼éy w krajobraz G┼éogowa, zacz─Ö┼éy nareszcie znika─ç. W ich miejsce powsta┼éy szko┼éy, przedszkola, sklepy, plac├│wki kulturalno-o┼Ťwiatowe. Ulice zyska┼éy o┼Ťwietlenie. Na okolicznych polach uprawnych wyrasta┼éy osiedla mieszkaniowe dla nowych g┼éogowian. To, co tchn─Ö┼éo wreszcie ┼╝ycie w pogr─ů┼╝ony w powojennym rozk┼éadzie G┼éog├│w, dla kilku okolicznych wiosek okaza┼éo si─Ö jednak poca┼éunkiem ┼Ťmierci.
Mgła słodka jak cukier
W lipcowy poranek 1971 roku Bronis┼éaw Kaziczka, agronom z Bogomic, cieszy┼é si─Ö wolnym dniem. Po ┼Ťniadaniu wzi─ů┼é kos─Ö i wyszed┼é przed dom popracowa─ç w ogrodzie. W powietrzu poczu┼é nieprzyjemny zapach, a w ustach ÔÇô s┼éodkawy smak, kt├│ry po chwili stawa┼é si─Ö piek─ůcy. Gdy spojrza┼é pod s┼éo┼äce na swoje pole, zobaczy┼é na ca┼éej jego powierzchni metaliczny odblask.
Na wie┼Ť opad┼éa dziwna mg┼éa, tak g─Östa, ┼╝e s─ůsiad ledwie widzia┼é s─ůsiada. Szybko okaza┼éo si─Ö, ┼╝e by┼éy to opary z Huty Miedzi ÔÇ×G┼éog├│wÔÇŁ oddanej do u┼╝ytku kilka dni wcze┼Ťniej. Bogomice by┼éy od niej oddalone o nieca┼ée dwa kilometry w linii prostej, po┼éudniowo-zachodnie wiatry przygna┼éy tu truj─ůcy dym w kilka minut.
Zdarza┼éo to si─Ö coraz cz─Ö┼Ťciej. Zwi─ůzki siarki, w po┼é─ůczeniu z wod─ů, spada┼éy na ziemi─Ö w postaci kwa┼Ťnych deszczy niszcz─ůc plony, wyja┼éawiaj─ůc ziemi─Ö, truj─ůc zwierz─Öta i ludzi. ÔÇ×W tych oparach by┼éa ca┼éa tablica MendelejewaÔÇŁ ÔÇô wspomina m─ů┼╝ Bo┼╝eny Stolarz, Zbigniew. Niekt├│rzy mieszka┼äcy zapami─Ötali, ┼╝e przez pierwsze dwa-trzy lata funkcjonowania huty plony by┼éy obfite jak nigdy dot─ůd, dopiero potem wszystko zacz─Ö┼éo chorowa─ç i usycha─ç. Pr├│bowano sadzi─ç drzewa nad rzek─ů, by stworzy─ç barier─Ö dla truj─ůcych wyziew├│w, ale ta metoda nie przynios┼éa oczekiwanych rezultat├│w. Coraz wi─Öcej os├│b chorowa┼éo dzieci, z pi─Öciokrotnie przekroczonym poziomem o┼éowiu w organizmie trafia┼éy do szpitala. Lekarze zakazywali jedzenia w┼éasnych owoc├│w i warzyw, a na pozbycie si─Ö z organizmu nadmiaru o┼éowiu zalecali wapno i mi├│d. Po ten drugi trzeba by┼éo jecha─ç do bardziej oddalonych wsi. Wszystkie pszczo┼éy w okolicy Bogomic pozdycha┼éy.
Ziemię zostawić, cegłę zabrać
Dziesi─Ö─ç lat po tym jak Bronis┼éaw Kaziczka z przera┼╝eniem odkrywa swoje zniszczone plony Polska Kronika Filmowa podaje: ÔÇ×Oto Huta G┼éog├│w, od dawna skutecznie zatruwaj─ůca naturalne ┼Ťrodowisko. Ju┼╝ siedem lat temu wyniki bada┼ä przeprowadzonych w okolicznych wsiach by┼éy alarmuj─ůce, ale schowano je do szuflady. Jeszcze w pa┼║dzierniku ubieg┼éego roku zapewniano choruj─ůcych ludzi, ┼╝e ska┼╝enia s─ů minimalne, podczas gdy ich krew zawiera┼éa niebezpieczn─ů dla ┼╝ycia ilo┼Ť─ç o┼éowiu, cynku i miedzi. Lekarze informowali o przypadkach bia┼éaczki, degeneracji narz─ůd├│w wewn─Ötrznych, nie┼╝yt├│w, o objawach chor├│b psychicznych u dzieci. Alarmowali weterynarze. Gleboznawcy stwierdzili zatrucie kilku tysi─Öcy hektar├│w ziemiÔÇŁ. D┼éu┼╝ej nie da┼éo si─Ö ju┼╝ ukrywa─ç fakt├│w: skutki dzia┼éania huty s─ů tragiczne. Wojewoda legnicki wyda┼é nakaz ewakuacji szczeg├│lnie zagro┼╝onych wiosek. Huta przyst─ůpi┼éa do wyceny i wykupu gospodarstw. Na li┼Ťcie wsi do wysiedlenia znalaz┼éy si─Ö Bogomice i Rapocin.
Wielu mieszka┼äc├│w, szczeg├│lnie tych, kt├│rzy w swoim ┼╝yciu do┼Ťwiadczyli ju┼╝ jednego przymusowego przesiedlenia, nie mog┼éo pogodzi─ç si─Ö z nakazem opuszczenia wsi. Po raz kolejny musieli porzuci─ç domy i ziemi─Ö. Niekt├│rzy zignorowali nakaz wyprowadzki. Podczas gdy kolejne opuszczone gospodarstwa by┼éy rozbierane lub r├│wnane z ziemi─ů, oni uparcie trwali w swoich domach. Rekordzi┼Ťci zostali w swoich gospodarstwach jeszcze blisko dwadzie┼Ťcia lat. Tymczasem dla wielu m┼éodych ma┼é┼╝e┼ästw perspektywa wyprowadzki dawa┼éa nadziej─Ö na awans spo┼éeczny. Niekt├│rzy na ┼éeb na szyj─Ö brali cywilne ┼Ťluby tylko po to, by skorzysta─ç z okazji i za ÔÇ×miedzianeÔÇŁ pieni─ůdze urz─ůdzi─ç si─Ö na nowych g┼éogowskich osiedlach. Byli te┼╝ tacy, kt├│rzy nie chcieli cisn─ů─ç si─Ö w blokach, wi─Öc z odszkodowa┼ä wyp┼éacanych przez KGHM rozbierali swoje gospodarstwa i przenosili je na przedmie┼Ťcia G┼éogowa. Niemiecka ceg┼éa budzi┼éa wi─Öksze zaufanie ni┼╝ budowane w po┼Ťpiechu przez nowe w┼éadze osiedla mieszkaniowe. Razem z domami przenosili te┼╝ zabytkowe piece kaflowe, czasem za grosze kupowali je od tych, kt├│rzy zdecydowali si─Ö wyprowadzi─ç do blok├│w. Ostatni z Bogomic wyjecha┼é Jan Sarzy┼äski z rodzin─ů. ÔÇ×┼╗al ┼Ťciska┼é serce, oczy zachodzi┼éy ┼ézami. Nawet drogowskaz wskazuj─ůcy drog─Ö do Bogomic zosta┼é zdj─ÖtyÔÇŁ ÔÇô wspomina┼é.┬á W 1999 roku opu┼Ťci┼é wie┼Ť, w kt├│rej prze┼╝y┼é ponad czterdzie┼Ťci lat.
Topole
Powojenni osadnicy i przesiedle┼äcy byli przez komunistyczn─ů propagand─Ö nazywani ÔÇ×pionieramiÔÇŁ. Wysiad┼észy na stacji w Grod┼║cu Ma┼éym, w poszukiwaniu nowych dom├│w szli na zach├│d, drog─ů wzd┼éu┼╝ Odry. Kilkadziesi─ůt lat p├│┼║niej t─ů sam─ů drog─ů, tyle ┼╝e w przeciwnym kierunku, jechali ludzie wysiedleni z Bogomic i Rapocina. Dzi┼Ť, je┼Ťli dobrze si─Ö przyjrze─ç, wci─ů┼╝ mo┼╝na z niej dostrzec g├│ruj─ůc─ů nad lasem wie┼╝─Ö rapoci┼äskiego gotyckiego ko┼Ťcio┼éa pw. ┼Ťwi─Ötego Wawrzy┼äca. W jego kierunku z asfaltowej szosy odbija brukowana droga przez las, wzd┼éu┼╝ kt├│rej rosn─ů bujne bzy. Spalony w 1945 roku, odbudowany zosta┼é dopiero w 1968, by s┼éu┼╝y─ç wiernym jedynie przez dwadzie┼Ťcia lat. Wie┼Ť ju┼╝ opustosza┼éa, ale proboszcz jeszcze przez kilka lat mieszka┼é na plebanii. Nim na dobre opu┼Ťci┼é parafi─Ö ┼Ťwi─Ötego Wawrzy┼äca, udzieli┼é tam jeszcze ┼Ťlubu kilku parom. Kiedy ko┼Ťci├│┼é ostatecznie zamkni─Öto, solidne, ma┼éo u┼╝ywane ┼éawki, przewieziono do g┼éogowskiej kolegiaty.
W Bogomicach sta┼é pa┼éac. Przed wojn─ů nale┼╝a┼é do rodziny von Jagwitz, w┼éa┼Ťcicieli d├│br bogomickich. Po wojnie mie┼Ťci┼éa si─Ö w nim szko┼éa. Dzisiaj nie zachowa┼éy si─Ö nawet fundamenty ÔÇô ani po pa┼éacu, ani po stoj─ůcych tu jeszcze niedawno domach. Jedynym ┼Ťladem, ┼╝e by┼éa tu kiedy┼Ť du┼╝a wie┼Ť, jest skromny krzy┼╝ stoj─ůcy w┼Ťr├│d p├│l. Przypomina o wielkiej powodzi 1854 roku, wskazuj─ůc miejsce, gdzie woda wreszcie si─Ö zatrzyma┼éa.
Tam, gdzie sta┼éy domy, dzi┼Ť r├│wniutko jak w szk├│┼éce le┼Ťnej rosn─ů wysokie topole. Mo┼╝na by pomy┼Ťle─ç, ┼╝e s─ů tu od zawsze. Ale topole to jedne z szybciej rosn─ůcych drzew. Doskonale radz─ů sobie w miejscach ubogich w sk┼éadniki od┼╝ywcze, dotkni─Ötych r─Ök─ů cz┼éowieka. Do ┼╝ycia potrzebuj─ů niewiele. Dendrologia zalicza je do tak zwanych gatunk├│w pionierskich. Wiatr daleko unosi lekkie nasiona topoli. M┼éode drzewa bardzo rzadko rosn─ů w cieniu korony swoich rodzic├│w.
┼╗yj─ů kr├│tko, ale pewnie ich ┼╝ycia wystarczy, by zatar┼éa si─Ö pami─Ö─ç o wsi, po kt├│rej zosta┼é tylko krzy┼╝.
 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś