Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Tokarczuk w labiryncie O艣wiecenia

艢wiat cyrkuluj膮cych si艂 i mit贸w czeka swego mesjasza, kt贸ry wyzwoli spod ich w艂adzy. Zaprowadzi pok贸j i Kr贸lestwo Bo偶e na ziemi, co oznacza tak偶e, 偶e objawienie jest aktem politycznym. Wszelako mesja艅ska idea ma sk艂onno艣膰, by na powr贸t obr贸ci膰 si臋 w mit.


Jak enigmatycznie zwiastuje sentencja z ok艂adki ksi膮偶ki, Tokarczuk rzuca czytelnika w 艣wiat podzielony licznymi geograficznymi, religijnymi i j臋zykowym granicami. Podwiesza nas pod sklepieniem dziej贸w, by艣my mogli bacznie obserwowa膰 losy bohater贸w, syc膮c si臋 ich indywidualnymi dziejami, uwik艂anymi jednocze艣nie w t臋 wielk膮 histori臋, spisan膮 ju偶 przez kronikarzy, historyk贸w i badaczy, lecz dzisiaj skryt膮 pod kurzem niepami臋ci.
Opowie艣膰 ta na wst臋pie nie przypomina tunelu, kt贸rym mo偶emy pod膮偶a膰 w jedn膮 lub drug膮 stron臋 zgodnie z porz膮dkiem diachronicznym. Akcja z pocz膮tku rozwija si臋 synchronicznie i daje o sobie zna膰 migotliwie rozb艂yskuj膮c膮 tu i 贸wdzie; teraz, potem i przedtem, w r贸偶ne miejsca rzucaj膮c snopy 艣wiat艂a i eksponuj膮c postacie, kt贸re odgrywaj膮 kluczowe dla powie艣ci role. Tote偶 patrz膮cy z odleg艂o艣ci czytelnik widzi scen臋 jakby przys艂oni臋t膮 ciemno艣ciami, kt贸re raz po raz przenika punktowy przeb艂ysk narracji i dopiero po pokonaniu odpowiedniej liczby stron 艣wiat艂o opowie艣ci ogniskuje si臋, 艂膮cz膮c zarazem rozproszone dotychczas cz膮stkowe obrazy i w膮tki, obja艣niaj膮c ich znaczenie dla ca艂o艣ci.
Dla nas 偶yj膮cych wsp贸艂cze艣nie historia Jakuba Franka sprawia wra偶enie dziej膮cej si臋 gdzie艣 obok w艂a艣ciwego nurtu historii. To za spraw膮 imaginarium, kt贸rym podkuty jest wyros艂y na prozie Sienkiewicza dyskurs historiograficzny i publiczny. S膮czy on nam wyobra偶enie o tym, 偶e z donios艂ej i bohaterskiej kultury szlachty koronnej wynosimy nasze dziedzictwo cywilizacyjne. Przeto wschodnie rubie偶e Europy, wyparte zaplecza naszej rzeczywisto艣ci, znamy przede wszystkim jako dzikie pola i stepy, aren臋 tatarskich i tureckich najazd贸w i zagon贸w, kt贸re fikcyjni i urojeni przodkowie starali si臋 ujarzmi膰 roztaczaj膮c ojcowsk膮 opiek臋, spod kt贸rej wymkn臋艂y si臋, rozpalone bratob贸jczo niegodziw膮 i buntowniczo niewdzi臋czn膮 walk膮. Na tym koniec. Ten mit 鈥瀦 kt贸rego艣my wszyscy鈥, by przypomnie膰 nieszcz臋sne proroctwo wyg艂oszone nad trumn膮 tego niefortunnie przecenionego autora, wreszcie kto艣 powa偶y艂 si臋 rozbi膰. Dokona艂a tego ze swad膮, roztaczaj膮c czar w艂asnej wra偶liwo艣ci i rzetelno艣ci badacza, a przy tym w rewolucyjnym tonie, Olga Tokarczuk. Stworzy艂a i odtworzy艂a miejscem narodzin o艣wiecenia, ogniskiem politycznej i spo艂ecznej emancypacji, zapomnian膮 lub wypart膮 i wynaturzon膮 krain臋 geograficzn膮.
w stron臋 O艣wiecenia
Nad obrazami i kreacj膮 literackiej materii autorka pochyla si臋 ze szczeg贸ln膮 pieczo艂owito艣ci膮, a drobiazgowy realizm, precyzja deskrypcji, wydaj膮 jej 艣wiadectwo najwy偶szego kunsztu pisarskiego. Bogactwo opis贸w i g臋sto艣膰, z jak膮 pokrywaj膮 艣wiat przedstawiony, maj膮 podw贸jne znaczenie. Z jednej strony s艂u偶膮 po prostu rekonstrukcji, dla zaspokojenia pragnienia imaginacji czytelnika i estetycznego zapotrzebowania na wybornego autoramentu fraz臋. Z drugiej, ten 艣wiat zjawiskowy w oczach bohater贸w, jest rzeczywisto艣ci膮 r贸偶norodnych znacze艅, kryj膮cych si臋 pod os艂on膮 znak贸w.
W tej opowie艣ci g艂贸wn膮 rol臋 odgrywa uciele艣niony w codzienno艣ci sztafa偶 materialny i duch epoki, nie za艣 sami bohaterowie, jakkolwiek r贸wnie偶 bardzo wa偶ni. Z pewno艣ci膮 jednak, co zgodne jest z 贸wczesn膮 antropologi膮 i formami my艣lenia, w przypadku bohater贸w nie mamy do czynienia z autonomicznymi podmiotami. Nie napotykamy tu bogactwa realizmu psychologicznego, jakie nam zafundowa艂a idea cz艂owieka wewn臋trznego, czyli kartezja艅skiego ego cogito, a rzeczywisto艣膰 nie ewokuje w postaciach raczej egzystencjalnego zw膮tpienia. Jak szachowe figury (nie pionki bynajmniej), maj膮 swoj膮 osobowo艣膰 i swoisto艣膰, s膮 tym-kim-s膮, lecz nie tym-kim-si臋-kreuj膮. Nie rozgrzebuj膮c swoich duchowych trzewi, s膮 zak艂adnikami rzeczywisto艣ci, opowiadaj膮c na jej wyzwania i przeszkody. Samo艣wiadomo艣膰 zostaje zast膮piona przez nast臋pstwo i p臋d wydarze艅, dryf w strumieniu historii. Sama rzeczywisto艣膰 za艣 jest zaczarowan膮 mozaik膮 obraz贸w i zdarze艅, pouk艂adanych przez zbiorow膮 艣wiadomo艣膰 w czytelne i nadaj膮ce sens 偶yciu mity. Okre艣lone przez narracj臋 i mitologi臋 wyssan膮 z mlekiem matki powo艂anie ka偶dego aktora, pozwala umiera膰 w poczuciu spe艂nienia i nasycenia 偶yciem. Ka偶dy chce gorliwie wype艂ni膰 swoj膮 rol臋 i z poczuciem spe艂nienia domkn膮膰 艣mierci膮 sw贸j rozdzia艂 w historii, kt贸ra toczy si臋 za spraw膮 boskiego tchnienia.
Nowoczesny podmiot, ze swoim wewn臋trznym 偶yciem i nieufno艣ci膮, ale i pragnieniem poznania i zmierzenia w艂asn膮 miar膮 艣wiata zjawisk, jest jeszcze nieznany w tym ludzkim skupisku. Wszelako z pomroki zabobonu i przes膮du wy艂ania si臋 blask obietnicy. Logos zst臋puje i wciela si臋 w charyzmatyczn膮 figur臋 Jakuba Franka. To jedna ze stru偶ek filozoficznej odnowy, kt贸ra przetacza艂a si臋 ze wzmagaj膮cym w贸wczas nat臋偶eniem przez krainy tego 艣wiata. Jakby zbli偶aj膮c si臋 do miejsca uskoku, gdzie wody historii przelewaj膮 przez wodospad, cezur臋 O艣wiecenia, w miar臋 up艂ywu czasu w膮tki emancypacyjne w powie艣ci narastaj膮 i spi臋trzaj膮 si臋, tak jak pr膮d rzeki nabiera mocy. Jednak przypadek wsp贸lnoty Franka jest osobliwym o tyle, 偶e t臋 艣wiec臋 nowoczesno艣ci osadzono na menorze. Kontrtalmudy艣ci ci膮gn膮cy za swoim mesjaszem, imaj膮 si臋 politycznych sposob贸w przetrwania, umiej臋tnie dostosowuj膮c si臋 do 艣wiata niech臋tnego wywrotowcom i heretykom. Mimo synkretycznego charakteru, jaki zyskuj膮, 艂膮cz膮c judaizm z chrze艣cija艅stwem i islamem, gromy na tych dziwak贸w lec膮 z ka偶dej strony, cho膰 budz膮 tak偶e przychylno艣膰 co bardziej progresywnych postaci. Spo艂eczno艣膰 ta jest prefiguracj膮 najbardziej post臋powych idei wolno艣ci, r贸wno艣ci i braterstwa w swoim praktycznym wymiarze wyzwolenia kobiet, braku prywatnej w艂asno艣ci, emancypacji seksualnej.
pustka charyzmatu
Licznych narz臋dzi do analizy tego ruchu dostarcza uwa偶na lektura, podczas kt贸rej wida膰 jak na d艂oni bogactwo intelektualnych inspiracji Tokarczuk oraz jej obeznanie z najwa偶niejszymi problemami teologii i filozofii, co znajduje wielokro膰 wyraz na kartach powie艣ci. Znacz膮c膮 jest tu dialektyczna metafora 艣wiecy, kt贸ra czym wy偶sza i bardziej donios艂a, tym wi臋kszy k艂adzie wko艂o cie艅. Podobnie franki艣ci nios膮cy uniwersalne 艣wiat艂o post臋pu – o kt贸rych cesarz Franciszek J贸zef, z podziwem rozk艂adaj膮c na cz臋艣ci ich heterogeniczn膮 to偶samo艣膰, wyrzek艂 proroczo 鈥瀕udzie zewsz膮d i znik膮d, przysz艂o艣膰 ludzko艣ci鈥- zapadaj膮 si臋 w gnu艣no艣膰 i pr贸偶no艣膰 rytua艂u. Pozostaje p艂awi膮cy si臋 w bogactwach klan i pusty kult, gdy zgas艂y oczy mesjasza Jakuba. Na jaw wychodzi w贸wczas, 偶e by艂 on jedynym, obok ezoterycznego charakteru wsp贸lnoty i poczucia wyalienowania po艂膮czonego z wy偶szo艣ci膮 wobec 艣wiata, korzeniem 艂膮cz膮cym wyznawc贸w. To cecha tzw. wsp贸lnot charyzmatycznych, kt贸rych obraz i renesans w dzisiejszym 艣wiecie opisuje Gilles Kepel w Zem艣cie Boga, dowodz膮c, 偶e nie nios膮 one warto艣ci uniwersalnych, lecz gwarantuj膮 cz艂onkom szczeg贸lne prze偶ycia duchowe.
Schematu rozwoju i schy艂ku zbawienia i o艣wiecenia, jakie mo偶emy obserwowa膰 na przyk艂adzie kontrtalmudyst贸w Jakuba Franka, dostarcza teologia 偶ydowska i wyros艂a z jej pnia 鈥濪ialektyka O艣wiecenia鈥 Adorno i Horkheimera. 艢wiat cyrkuluj膮cych si艂 i mit贸w, czeka swego mesjasza, kt贸ry wyzwoli spod ich w艂adzy, zaprowadzaj膮c pok贸j i Kr贸lestwo Bo偶e na ziemi, co oznacza tak偶e, 偶e objawienie jest aktem politycznym. Wszelako mesja艅ska idea ma sk艂onno艣膰, by na powr贸t obr贸ci膰 si臋 w mit. Tak si臋 sta艂o z uniwersalnym i rewolucyjnym chrze艣cija艅stwem (jak pokazuje Alain Badieu czy Slavoj Zizek), tak te偶 si臋 sta艂o z frankistami i O艣wieceniem.
Co nam tedy pozostaje? Wiara w niespe艂nione idea艂y O艣wiecenia, kt贸re poprzez biografie epigon贸w Jakuba Franka splecione s膮 z histori膮 鈥濷艣wiecenia ze wschodu鈥. Pozostaj膮 tak偶e realistyczne opisy 艣wiata, kol膮ce w oczy swoj膮 niesprawiedliwo艣ci膮 i kontrastuj膮ce z nimi odpryski wra偶liwo艣ci autorki, akcentuj膮ce rozliczne kwestie wa偶ne dla naszego tu i teraz, takie jak wegetarianizm, antykoncepcja, homoseksualizm, feminizm, niesprawiedliwo艣膰 klasowa, a tak偶e problem powszechno艣ci wiedzy (uosobiony przez roztaczaj膮cego wizj臋 pansofii Benedykta Chmielowskiego, autora pierwszej polskiej encyklopedii), kt贸re rozrzucone po ca艂ej ksi膮偶ce nie dadz膮 spokoju i nie pozwol膮 nam pozosta膰 oboj臋tnymi. Tote偶 Ksi臋gi Jakubowe wymow膮 i przes艂aniem wierne o艣wieceniowej idei post臋pu, wskazuj膮c i ostrzegaj膮c przed ryzykiem dialektycznego zepsucia, s膮 lektur膮 bez reszty rewolucyjn膮, w najlepszym tego s艂owa znaczeniu.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie - w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej Polityka prywatno艣ci zamknij