Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Terroryzm w Europie. Nowa jako艣膰

To nie zwyci臋stwo taktyczne i nie zwyci臋stwo strategiczne rozstrzygaj膮 o wsp贸艂czesnych wojnach. To nie Clausewitz definiuje regu艂y wsp贸艂czesnej wojny, ale Twitter i Facebook. Terrory艣ci to doskonale rozumiej膮.

Ilustr.: Iga Gosiewska

ilustr.: Iga Gosiewska


3 pa藕dziernika 1985 roku z Genui wyp艂yn膮艂 wycieczkowiec MS Achille Lauro z zamiarem odwiedzenia turystycznych port贸w Morza 艢r贸dziemnego. Dwa dni po odbiciu z Genui pewien steward wszed艂 bez pukania do jednej z kabin, nios膮c pasa偶erom obiad. Zasta艂 tam cztery osoby czyszcz膮ce bro艅 automatyczn膮 鈥 terroryst贸w z organizacji Abu Abbasa. Wobec demaskacji palesty艅scy terrory艣ci zdecydowali si臋 niezw艂ocznie przej膮膰 ca艂y statek. Mimo 偶e pierwotnie zamierzali dop艂yn膮膰 do izraelskiego portu Aszdod i wysadzi膰 tamtejszy sk艂ad贸w amunicji, podj臋li pr贸b臋 zawini臋cia do kt贸rego艣 z port贸w syryjskich. W艂adze syryjskie, pod naciskiem Amerykan贸w, nie wpu艣ci艂y jednak statku do portu.
W贸wczas terrory艣ci za偶膮dali uwolnienia z izraelskich wi臋zie艅 pi臋膰dziesi臋ciu bojownik贸w palesty艅skich i skierowali si臋 do portu Said w Egipcie. Egipskie w艂adze rozpocz臋艂y negocjacje, a na miejscu pojawi艂 si臋 sam Abu Abbas, jeden z najbardziej poszukiwanych ludzi na 艣wiecie. Strona egipska nie wiedzia艂a, 偶e zaledwie par臋 dni wcze艣niej terrory艣ci 鈥 chc膮c zademonstrowa膰 swoj膮 bezwzgl臋dno艣膰 鈥 rozstrzelali jednego z pasa偶er贸w, ameryka艅skiego milionera 偶ydowskiego pochodzenia, a jego cia艂o wyrzucili do morza. Egipcjanie zawarli kompromis z Abbasem: porywacze mog膮 zej艣膰 na l膮d, dostan膮 samolot, kt贸rym maj膮 odlecie膰 do Libii, jednej z g艂贸wnych baz terroryst贸w.
W tym samym czasie Amerykanie dowiedzieli si臋 o 艣mierci swojego obywatela. Po chwili z lotniskowca Saratoga poderwano cztery my艣liwce Tomcat, kt贸re przej臋艂y samolot z porywaczami i zmusi艂y go do l膮dowania w bazie wojskowej na Sycylii. Na pok艂ad samolotu wdarli si臋 偶o艂nierze ameryka艅skiej jednostki specjalnej SEALS, wyprowadzili czterech terroryst贸w i Abu Abbasa. Nagle zostali otoczeni przez w艂oskich Karabinier贸w, kt贸rzy w imieniu rz膮du w艂oskiego odebrali ich Sealsom. Dysponuj膮cy wydanym przez Kaddafiego paszportem dyplomatycznym, Abu Abbas bezpiecznie odlecia艂 z W艂och. W r臋kach w艂oskiego wymiaru sprawiedliwo艣ci zosta艂o czterech jego towarzyszy, kt贸rych skazano na kilkudziesi臋cioletnie wyroki wi臋zienia.
W odwecie za uwi臋zienie swoich cz艂onk贸w w listopadzie tego samego roku frakcja rewolucyjna Abu Abbasa porwa艂a samolot egipskich linii lotniczych. W wyniku nieprzemy艣lanych dzia艂a艅 egipskich si艂 specjalnych na lotnisku na Malcie dosz艂o do rzezi pi臋膰dziesi臋ciu czterech pasa偶er贸w. W grudniu tego samego roku mia艂y miejsce dwa kolejne ataki. Pierwszy na lotnisku Leonarda Da Vinci w Rzymie, gdzie terrory艣ci zastrzelili osiemna艣cie os贸b, a sto jedena艣cie zosta艂o rannych. Drugi w Wiedniu, gdzie tego samego dnia dosz艂o do ataku na pasa偶er贸w zmierzaj膮cych do samolotu izraelskich linii lotniczych. Zgin臋艂y tam dwie osoby, czterdzie艣ci siedem zosta艂o rannych.
To tylko przyk艂adowy incydent z wielu, jakie odby艂y si臋 w latach 70. i 80. Ocenia si臋, 偶e w trakcie 贸wczesnych dzia艂a艅 terrorystycznych zgin臋艂o nawet pi臋膰 tysi臋cy obywateli Europy. Dzisiaj, stoj膮c przed wyzwaniem terroryzmu, mamy poczucie, 偶e grunt usuwa si臋 nam spod n贸g. Tymczasem Europejczycy maj膮 za sob膮 dwudziestoletni okres, w kt贸rym ataki terrorystyczne na niewyobra偶aln膮 dzisiaj skal臋 by艂y codzienno艣ci膮. Mieli艣my Baader-Meinhof w Niemczech, ataki terrorystyczne ETA w Hiszpanii i we Francji, wreszcie IRA w Irlandii oraz w Wielkiej Brytanii. Takie by艂y realia tamtej epoki.
Wielu komentator贸w zastanawia si臋, czy jeste艣my 艣wiadkami tego samego zjawiska, czy mamy do czynienia z jako艣ciowo nowym problemem? Wszelkie podobie艅stwa i analogie historyczne mi臋dzy dzisiejszym terroryzmem w Europie a tym z lat 70. i 80. s膮 moim zdaniem z艂udne. Obydwa podmioty tego konfliktu przesz艂y od tego czasu gruntown膮 przemian臋. Spr贸bujmy zatem kr贸tko scharakteryzowa膰 istot臋 tych zmian.
Islamska herezja
Terroryzm lat 70. i 80. mia艂 oparcie w pot臋偶nym imperium, kt贸re szkoli艂o bojownik贸w i zaopatrywa艂o ich w bro艅. Tamta fala terroryzmu zako艅czy艂a si臋 razem z Zimn膮 Wojn膮, w efekcie upadku Zwi膮zku Sowieckiego i jego sojusznik贸w. Zmieni艂o si臋 jednak co艣 jeszcze bardziej zasadniczego. Po stronie terrorystycznej mieli艣my w贸wczas do czynienia z r贸偶nego rodzaju patologicznymi formami walki narodowowyzwole艅czej, separatystycznej b膮d藕 walki o realizacj臋 hase艂 lewicowych (cz臋sto jedno z drugim by艂o po艂膮czone), ale o absolutnie 艣wieckim charakterze. To narzuca艂o konkretny spos贸b dzia艂ania terroryst贸w. Mimo desperackiego zabijania zupe艂nie niewinnych ludzi ich cele by艂y na wskro艣 polityczne, a wi臋c podlega艂y kwantyfikacji politycznej. Wiadomo by艂o, o co chodzi艂o terrorystom 鈥 na przyk艂ad o woln膮 Palestyn臋 czy zrzucenie zwierzchno艣ci Anglii lub Hiszpanii; albo o rewolucj臋 komunistyczn膮 wymierzon膮 w zachodni kapitalizm. To by艂 jeden z przejaw贸w konkurencji miedzy Wschodem i Zachodem.
Jeszcze Al-Kaida wpisywa艂a si臋 w t臋 logik臋. Gdy analizujemy wytworzone przez ni膮 teksty 鈥 艂膮cznie ze s艂ynnym pos艂aniem Osamy bin Ladena do Williama Perry鈥檈go, sekretarza obrony USA w rz膮dzie Clintona 鈥 to doskonale wida膰 jakie jest ich przes艂anie. Al-Kaida rozp臋ta艂a wojn臋, chc膮c zmusi膰 Amerykan贸w do wycofania swoich wojsk i korporacji z Ziemi 艢wi臋tej Islamu oraz obali膰 re偶im Saud贸w. To by艂 wyra藕ny cel polityczny i jednoznacznie okre艣leni wrogowie: Saudowie oraz popieraj膮cy ich Amerykanie.
Daesh jest聽zupe艂nie innym tworem. Nie potrzebuje cel贸w politycznych, poniewa偶 ich my艣lenie jest apokaliptyczne. Pa艅stwo Islamskie nie zosta艂o powo艂ane po to, 偶eby trwa艂o i za jaki艣 czas znalaz艂o sobie miejsce w rodzinie innych pa艅stw. Brak cel贸w politycznych oraz apokaliptyczno艣膰 powoduj膮, 偶e mamy do czynienia z now膮 pseudo-religi膮, kt贸ra z punktu widzenia klasycznego islamu, nawet w wydaniu bliskim salafitom, jest niebywa艂膮 herezj膮 i wynaturzeniem.
Drugim elementem jako艣ciowej zmiany jest zupe艂nie nowa forma dzia艂ania wsp贸艂czesnych terroryst贸w. Ludzie, kt贸rzy uprowadzali i zabijali przypadkowe ofiary, wysadzali samoloty i budynki, musieli liczy膰 si臋 z tym, 偶e zostan膮 zabici albo skazani na d艂ugotrwa艂e wi臋zienie. Liczenie si臋 ze 艣mierci膮 to jednak co艣 radykalnie innego od gotowo艣ci do przeprowadzenia ataku samob贸jczego.
Tradycja terroryzmu samob贸jczego w obr臋bie szeroko poj臋tej kultury islamskiej ma swoje bardzo dalekie antecedencje, si臋gaj膮ce czas贸w Asasyn贸w z XII i XIII wieku. W ostatnim p贸艂wieczu obserwowali艣my erupcj臋 samob贸jc贸w terroryst贸w wymierzon膮 w Izrael. Pa艅stwo 偶ydowskie poradzi艂o sobie z problemem zamach贸w samob贸jczych, wprowadzaj膮c do prawa poj臋cie odpowiedzialno艣ci zbiorowej 鈥 za dzia艂anie samob贸jcy-terrorysty odpowiada艂a jego rodzina. By艂o to spowodowane miedzy innymi tym, 偶e Iran p艂aci艂 rodzinom, kt贸re by艂y w stanie wy艂oni膰 z siebie samob贸jc臋. Izrael d膮偶y艂 do tego, 偶eby ten biznes przesta艂 si臋 kalkulowa膰; 偶eby nie op艂aca艂o si臋 szuka膰 czternastoletniej dziewczynki, kt贸ra wejdzie do autobusu czy pizzerii i wysadzi si臋 w powietrze, za co jej rodzina b臋dzie mog艂a op艂ywa膰 w dostatek. W tym przypadku mieli艣my do czynienia z czyst膮 transakcyjno艣ci膮. Daesh pos艂uguje si臋 samob贸jcami w znacz膮co inny spos贸b. Tutaj nie ma pieni臋dzy dla rodzin. To nie jest biznes, to jest czysta wojna.
Takie podej艣cie zmienia wszystko. Dla os贸b odpowiedzialnych za taktyk臋 dzia艂a艅 si艂 specjalnych i policyjnych terrorysta zmotywowany wy艂膮cznie ideologicznie jest najtrudniejszym przeciwnikiem. Niezwykle trudno go odszuka膰 i udaremni膰 jego plany. Inaczej ni偶 w przypadku klasycznego aktu terrorystycznego uwi臋zienie zamachowca nie daje szans na negocjacje, bo nikomu szczeg贸lnie nie zale偶y na tym, 偶eby odzyska艂 wolno艣膰.
Wreszcie trzecia rzecz, kt贸ra powoduje, 偶e mamy do czynienia z jako艣ciowo innym terroryzmem, to jego nowa si艂a nap臋dowa. Mo偶emy powiedzie膰, 偶e przesuni臋te do granic mo偶liwo艣ci epatowanie okrucie艅stwem jest w gruncie rzeczy rodzajem nihilizmu. Mam jednak co do tego w膮tpliwo艣ci. Uwa偶am, 偶e g艂贸wn膮 motywacj膮 do dzia艂ania tego typu ugrupowa艅 jest globalny resentyment. Za pomoc膮 nowoczesnych 艣rodk贸w komunikacji ludzie, kt贸rzy wiedz膮, 偶e ich 偶ycie nie zmieni si臋 na lepsze przez najbli偶sze pokolenia, ogl膮daj膮 ludzi op艂ywaj膮cych 鈥 z ich punktu widzenia 鈥 w niewyobra偶alny dostatek i szcz臋艣cie. Efektem tej sytuacji s膮 kolejne wielkie fale emigracyjne, ale te偶 Daesh, oparty na niezwykle silnym resentymencie, kt贸rego apogeum jest ch臋膰 zniszczenia Zachodu. Niemiecki filozof Peter Sloterdijk w swojej pracy 鈥濪uma i czas鈥 opisuje resentyment, kt贸rego efektem nie jest ch臋膰 zmiany w艂asnej pozycji spo艂ecznej w ramach istniej膮cej struktury, ale unicestwienie aktualnego porz膮dku. Z tym wi膮偶e si臋 podstawowe zagro偶enie. By膰 mo偶e wypali si臋 ono za jaki艣 czas, ale w najbli偶szym czasie b臋dziemy konfrontowani z owocami tego resentymentu. Nie wystarczy zatem pokona膰 Daesh, bo negatywny odruch wobec Zachodu wci膮偶 b臋dzie istnia艂. To pok艂osie, koszt globalizacji.
Absolutnym novum w por贸wnaniu z latami 80. jest opanowanie nowych medi贸w przez przeciwnik贸w Zachodu. Internet, a w szczeg贸lno艣ci media spo艂eczno艣ciowe 鈥 narz臋dzia maj膮ce wzmacnia膰 podstawowe warto艣ci i swobody obywatelskie 鈥 z wielkim sukcesem zosta艂y wykorzystane przez terroryst贸w przeciwko Zachodowi. Daesh osi膮gn膮艂 mistrzostwo marketingowe i niebywa艂膮 zdolno艣膰 pracy nad globalnym brandem. W kwestii technologicznej to jedna z najwa偶niejszych zmian. Wsp贸艂czesne wojny bowiem tylko pozornie rozgrywaj膮 si臋 na polu bitwy. One rozgrywaj膮 si臋 na polu bitwy o tyle, o ile s膮 w stanie wygenerowa膰 pewien obraz w globalnej sieci informacyjnej. Pole bitwy jest potrzebne dla obrazu, a nie odwrotnie. Owa zamiana r贸l jest najwa偶niejszym elementem, kt贸ry odr贸偶nia nowe wojny od starych. To nie zwyci臋stwo taktyczne i nie zwyci臋stwo strategiczne rozstrzygaj膮 o wsp贸艂czesnych wojnach. To nie Clausewitz definiuje regu艂y wsp贸艂czesnej wojny, ale Twitter i Facebook. Terrory艣ci to doskonale rozumiej膮.
Europa z艂apana w sieci
R贸wnolegle do zmieniaj膮cego si臋 charakteru terroryzmu wykuwa艂a si臋 nowa organizacja Europy. W latach 70. pa艅stwa zrzeszone we Wsp贸lnocie W臋gla i Stali, potem we wsp贸lnotach europejskich i w NATO, by艂y pe艂nokrwiste. W tym znaczeniu, 偶e dysponowa艂y wszystkimi mo偶liwymi zasobami, jakie tradycyjnie przypisuje si臋 pa艅stwu: mia艂y swoj膮 polityk臋 emigracyjn膮, swoj膮 polityk臋 bezpiecze艅stwa i swoj膮 dyplomacj臋. I je艣li W艂osi zdecydowali si臋 na wypuszczenie Abu Abbasa, to dlatego, 偶e przekazanie go Amerykanom mog艂oby skutkowa膰 dzia艂aniami odwetowymi na terytorium w艂oskim, na co nie mieli ochoty.
Wraz z powstaniem Unii Europejskiej wiele naturalnych przywilej贸w pa艅stw zosta艂o scedowanych na organizm ponadnarodowy. Mimo 偶e Unia nie jest pa艅stwem, to zarz膮dza pa艅stwami za pomoc膮 prawa, norm i mi臋kkiej si艂y, powsta艂ej dzi臋ki delegowaniu na rzecz Unii przez pa艅stwa cz艂onkowskie cz臋艣ci ich suwerenno艣ci. Przy obecnym stopniu rozmycia pa艅stwowo艣ci 偶adne z pa艅stw europejskich nie jest w stanie samodzielnie poradzi膰 sobie z terroryzmem na w艂asnym terytorium. To by艂o niezwykle trudne ju偶 w latach 80., teraz jest praktycznie niemo偶liwe.
Po stronie Unii Europejskiej mamy te偶 do czynienia z dwudziestopi臋cioletni膮 dywidend膮 pokojow膮. Wi膮偶膮 si臋 z ni膮 realne pieni膮dze, kt贸re s膮 efektem d艂ugotrwa艂ego pokoju na kontynencie i poczucia bezpiecze艅stwa jego mieszka艅c贸w. Ogromne 艣rodki bud偶etowe, zamiast na sektor zbrojeniowy czy sektor bezpiecze艅stwa, by艂y przeznaczane na rozw贸j gospodarczy i r贸偶ne spo艂eczne programy rz膮dowe. W ostatnim 膰wier膰wieczu to by艂y biliony euro. Nie dziwi wi臋c stopniowa likwidacja przez Holandi臋, Austri臋, Belgi臋 w艂asnych si艂 pancernych. Te kraje po prostu nie widz膮 powod贸w, 偶eby je utrzymywa膰. Proces zaniku tradycyjnych armii post臋puje nie tylko w wymiarze wojskowym. Republika Federalna Niemiec jest winna swoim landom oko艂o o艣miuset milion贸w euro z puli na bezpiecze艅stwo wewn臋trzne, kt贸re zosta艂y przeznaczone na inne cele. Dywidenda pokojowa doprowadzi艂a w pewnym sensie do rozbrojenia Europy. Dzisiaj okazuje si臋, 偶e ten d艂ug jest nie do odrobienia.
Du偶ym b艂臋dem pa艅stw Unii Europejskiej by艂o nierozpoznanie zagro偶enia wynikaj膮cego z pog艂臋biaj膮cej si臋 obco艣ci kulturowo-etnicznej, ale przede wszystkim socjalnej pewnych grup spo艂ecznych. Dotyczy to wielu pa艅stw Zachodu, nie tylko Francji czy Belgii ze s艂ynn膮 ju偶 dzielnic膮 Molenbeck. W przeci膮gu zaledwie paru lat ta jedna z dzielnic Brukseli odp艂yn臋艂a od pa艅stwa belgijskiego. Dopiero po zamachach zorientowano si臋, 偶e co艣 jest nie w porz膮dku.
Kolejnym akordem braku rozpoznania i zrozumienia zagro偶enia w Europie jest trwaj膮ca wielka w臋dr贸wka lud贸w. Nie chc臋 wchodzi膰 w dywagacje, w jakim stopniu t臋 fale migracyjn膮 wywo艂a艂a ingerencja Amerykan贸w i innych pa艅stw Zachodu na Bliskim Wschodzie. Z faktu, 偶e co艣 si臋 dzia艂o wcze艣niej, nie wynika bowiem przyzwolenie na nieszcz臋艣cie tu i teraz. W臋dr贸wka lud贸w wi膮偶e si臋 z problemami o szczeg贸lnym charakterze, bo tworzy bardzo niebezpieczne z艂o偶enie mi臋dzy europejskim przywi膮zaniem do humanitaryzmu i potrzeb膮 pomocy ludziom, kt贸rzy szukaj膮 schronienia przed wojn膮, a fal膮 terroryst贸w. W obecnym systemie prawnym jest to w臋ze艂 nie do rozwi膮zania. Trwaj膮 oczywi艣cie pr贸by, 偶eby oddzieli膰 uchod藕c贸w od terroryst贸w, ziarno od plew. Na d艂u偶sz膮 met臋 jest to jednak niemo偶liwe. Istot膮 problemu nie jest zreszt膮 zagro偶enie terrorystyczne generowane przez uchod藕c贸w, a potem ich dzieci. Terroryzm rozwija si臋 przecie偶 g艂贸wnie w drugim, b膮d藕 trzecim pokoleniu mniejszo艣ci kulturowych na terenie Europy.
Ostatnim elementem os艂abiaj膮cym Europ臋 w walce z terroryzmem jest pojawienie si臋 nowych podmiot贸w w艂adzy politycznej. W coraz mniejszym stopniu polityka uprawiana jest przez pa艅stwa narodowe, bo przechodzi w r臋ce konglomeratu aktor贸w politycznych, kt贸ry tworz膮 korporacje, instytucje europejskie, miasta i poszczeg贸lne rodziny polityczne. Mamy do czynienia z sieci膮 wsp贸艂zale偶no艣ci instytucji na bardzo r贸偶nych poziomach i o bardzo r贸偶nej sile sprawczej. Sie膰 ta jest na tyle g臋sta, 偶e bardzo trudno jest wy艂oni膰 jednego suwerena, zdolnego do wprowadzenia realnych zmian politycznych. Tak偶e tych, kt贸re pozwoli艂yby rozwi膮za膰 problem terroryzmu na w艂asnym terytorium.
Podr贸偶 do przesz艂o艣ci
Mo偶na si臋 zastanawia膰, dlaczego akurat islam i Bliski Wsch贸d maj膮 by膰 no艣nikami antyzachodniego resentymentu. 呕yjemy w czasach, w kt贸rych nikt ju偶 nie czyta starych historyk贸w, ale pozwol臋 sobie si臋gn膮膰 do ksi膮偶ki, kt贸ra zosta艂a napisana na pocz膮tku lat 50. ubieg艂ego wieku przez brytyjskiego polihistora Arnolda Toynbee. W po艣wi臋conym islamowi rozdziale swojej聽 pracy 鈥濩ywilizacja w czasie pr贸by鈥 wydanym tu偶 po wojnie napisa艂:
鈥濸anislamizm wprawdzie drzemie 鈥 ale musimy liczy膰 si臋 z tak膮 ewentualno艣ci膮, 偶e je艣li kiedy艣 kosmopolityczny proletariat 芦zokcydentalizowanego禄 艣wiata zbuntuje si臋 przeciwko zachodniej dominacji i za偶膮da antyzachodniego przyw贸dztwa, 艣pi膮cy mo偶e si臋 ockn膮膰. Wo艂anie to mo偶e mie膰 nieobliczalne skutki psychologiczne w postaci wywo艂ania wojuj膮cego ducha islamu, poniewa偶 mog艂oby obudzi膰 echa heroicznej epoki muzu艂man贸w. W przesz艂o艣ci islam dwukrotnie by艂 znakiem, pod kt贸rym spo艂eczno艣膰 Wschodu powstawa艂a zwyci臋sko przeciwko zachodniemu naje藕d藕cy [鈥. Je艣li obecna sytuacja ludzko艣ci mia艂aby doprowadzi膰 do wojny, islam m贸g艂by zosta膰 wezwany do ponownego odegrania swojej historycznej roli鈥.
Tych kilka zda艅 sprzed prawie siedemdziesi臋ciu lat o wiele trafniej moim zdaniem nazywa to, z czym mamy w tej chwili do czynienia na bliskim Wschodzie, ni偶 najbardziej wyrafinowane analizy polityczne. Globalizacja przynios艂a niebywa艂y rozkwit Zachodowi. Dzisiaj widzimy stron臋 koszt贸w.
Mam wra偶enie, 偶e Unia Europejska stoi przed bardzo trudnym wyborem. Mo偶e wej艣膰 w logik臋 stanu wyj膮tkowego, wyprowadzi膰 wojsko na ulice i zawiesi膰 cz臋艣膰 praw obywatelskich. W ten spos贸b zbudzimy jednak demony populizmu, poniewa偶 nie da si臋 za pomoc膮 wojska opanowa膰 problemu terroryzmu. Przed lotniskiem w Brukseli stali 偶o艂nierze, ale nie pokrzy偶owa艂o to plan贸w ataku. Stan wyj膮tkowy i wojsko na d艂u偶sz膮 met臋 mog膮 tylko pokaza膰 swoj膮 nieskuteczno艣膰 i otworzy膰 drog臋 do w艂adzy skrajnej prawicy i populistom.
Jest te偶 alternatywa: Unia Europejska mo偶e uciec w prywatny sektor i oddelegowa膰 mu kolejn膮 cz臋艣膰 swoich uprawnie艅. Jeszcze bardziej polu藕ni膰 gorset, kt贸ry nadaje pa艅stwu kszta艂t i wpu艣ci膰 sektor prywatny w logistyczne oraz technologiczne dzia艂ania, zarezerwowane do tej pory dla rz膮du. Obawiam si臋, 偶e po pewnym czasie wymusi to na pa艅stwie bezpo艣rednie zaanga偶owanie najemnik贸w. Mo偶liwe, 偶e nadchodzi czas najemnik贸w, co przenosi nas w okolice wojny trzydziestoletniej. Dzisiejsze relacje mi臋dzy obywatelem, pa艅stwem a prywatnym wojownikiem, kt贸ry teraz przyjmuje posta膰 wielkiej korporacji, maj膮 podobny kszta艂t jak w pierwszej po艂owie XVII wieku.
Nie widz臋 trzeciej drogi, aczkolwiek trzeba przyzna膰, 偶e Europa wielokrotnie wykazywa艂a si臋 niezwyk艂膮 odporno艣ci膮 na wyzwania, kt贸re 鈥 wydawa艂oby si臋 鈥 musz膮 j膮 zmie艣膰 politycznie czy cywilizacyjnie z powierzchni ziemi. Nale偶y mie膰 nadziej臋, 偶e tym razem b臋dzie podobnie. Jedno nie ulega w膮tpliwo艣ci 鈥 ju偶 nie b臋dzie tak, jak by艂o.
***
Zapis wyk艂adu Bart艂omieja Sienkiewicza, wyg艂oszonego 7 kwietnia 2016 roku w ramach seminarium 鈥濳ryzys Europy鈥.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij