Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Teoria wolno┼Ťci. ÔÇ×PowidokiÔÇŁ Andrzeja Wajdy

Nie ulega w─ůtpliwo┼Ťci, ┼╝e gdyby Strzemi┼äski ┼╝y┼é w innych czasach i innej rzeczywisto┼Ťci, jego pogl─ůdy podbi┼éyby ┼Ťwiat historii sztuki. I chocia┼╝ ÔÇ×PowidokiÔÇŁ to nie film dokumentalny, ci─Ö┼╝ko nie odnie┼Ť─ç wra┼╝enia, ┼╝e jego posta─ç zosta┼éa nieco ÔÇ×wybielonaÔÇŁ i uszlachetniona, ┼╝eby lepiej pasowa─ç do roli bohatera.

materiały prasowe


ÔÇ×PowidokiÔÇŁ, ostatni film Andrzeja Wajdy, to nie tylko opowie┼Ť─ç o W┼éadys┼éawie Strzemi┼äskim jako awangardowym arty┼Ťcie┬ái tw├│rcy teorii artystycznych. To przede wszystkim opowie┼Ť─ç o jednostce wobec polityki, kt├│ra na prze┼éomie lat 40. i 50. po raz kolejny wchodzi w jej ┼╝ycie. Tym razem nie do┼Ťwiadcza artysty kalectwem, lecz wyst─Öpuje przeciw najwa┼╝niejszemu dla niego obszarowi ┼╝ycia ÔÇô sztuce rozumianej jako poszukiwanie prawdy. Czerwona fala socjalizmu zalewa jego artystyczny ┼Ťwiat, co niemal┼╝e dos┼éownie ilustruje fantastyczna scena zawieszania portretu Stalina na elewacji kamienicy, jedno z pierwszych uj─Ö─ç filmu.
Strzemi┼äski interesuje Wajd─Ö na dw├│ch p┼éaszczyznach ÔÇô jednej zwi─ůzanej z walk─ů o prawd─Ö i drugiej dotycz─ůcej kwestii artystycznych. Z punktu widzenia przekazu filmu wa┼╝niejsza jest jego sylwetka jako cz┼éowieka, kt├│ry w imi─Ö idea┼é├│w sprzeciwia si─Ö w┼éadzy i jest przez ni─ů krok po kroku niszczony. Historia Strzemi┼äskiego pokazuje, ┼╝e aby kogo┼Ť zniszczy─ç, nie trzeba ucieka─ç si─Ö do przemocy fizycznej, wystarczy odebra─ç mu godno┼Ť─ç i wiar─Ö we w┼éasne istnienie. Jednoznaczne opowiedzenie si─Ö za wolno┼Ťci─ů artystyczn─ů doprowadza malarza do unicestwienia przez wrogi system. Scena, w kt├│rej tw├│rca zostaje zwolniony z pracy w dekoratorni zak┼éadu przemys┼éowego (formalnie nie nale┼╝y bowiem do Zwi─ůzku Artyst├│w Polskich), w trakcie kt├│rej kierowniczka chwali koncepcj─Ö sali neoplastycznej z ┼é├│dzkiego muzeum i wypytuje malarza o spotkanie z Chagallem, ma w sobie co┼Ť z surrealistycznej atmosfery opowiada┼ä Kafki. Wydaje si─Ö, ┼╝e Strzemi┼äskiÔÇôartysta nigdy nie istnia┼é, a jego dokonania w dziedzinie sztuki s─ů tylko przywidzeniem. My┼Ťliciel walcz─ůcy w imi─Ö w┼éasnych idea┼é├│w i sprzeciwiaj─ůcy si─Ö obowi─ůzkowi tworzenia sztuki ÔÇ×realistycznej w formie i socjalistycznej w tre┼ŤciÔÇŁ bole┼Ťnie zderzy┼é si─Ö z powojenn─ů rzeczywisto┼Ťci─ů, ludzk─ů oboj─Ötno┼Ťci─ů i niezrozumieniem idei artystycznych. Wajda kreuje Strzemi┼äskiego na romantycznego bohatera, kt├│ry nie godzi si─Ö na to, by podporz─ůdkowa─ç si─Ö w┼éadzy i p├│j┼Ť─ç na skr├│ty. W ÔÇ×PowidokachÔÇŁ mamy do czynienia z artyst─ů znajduj─ůcym si─Ö na ko┼äcu swojej drogi tw├│rczej, z cz┼éowiekiem do┼Ťwiadczonym przez los, kt├│ry ma ju┼╝ za sob─ů fascynacj─Ö rewolucj─ů i wiar─Ö w to, ┼╝e sztuka powinna s┼éu┼╝y─ç pa┼ästwu, kt├│re to pomys┼éy charakteryzowa┼éy jego dzia┼éalno┼Ť─ç w latach mi─Ödzywojennych. Strzemi┼äski nie zgadza si─Ö na ograniczaj─ůce wolno┼Ť─ç tw├│rcz─ů i gro┼╝─ůce schematyzacj─ů sztuki dyrektywy partii, twierdzi, ┼╝e tylko nowatorzy przechodz─ů do historii. Jego postawa jest bezkompromisowa i niewygodna dla socjalistycznych w┼éadz, kt├│re po nieudanych pr├│bach przekupstwa zaczynaj─ů odsuwa─ç go od student├│w, pracy i mo┼╝liwo┼Ťci tworzenia, skazuj─ůc go na ┼╝ycie w n─Ödzy.
Znacznie mniej eksponowany jest w filmie Wajdy Strzemi┼äskiÔÇônowator, artysta. Akcja filmu rozgrywa si─Ö ko┼éo 1950 roku, gdy jego dzia┼éalno┼Ť─ç w awangardowych grupach a.r. i Blok nale┼╝a┼éa do przesz┼éo┼Ťci, a teoria unizmu znana by┼éa ju┼╝ od ponad dwudziestu lat. W tym okresie artysta zajmowa┼é si─Ö g┼é├│wnie nauczaniem w ┼é├│dzkiej Akademii Sztuk Pi─Öknych i refleksj─ů teoretyczn─ů zwi─ůzan─ů z fizjologi─ů widzenia, procesem percepcji i zmianami zachodz─ůcymi w nim na przestrzeni wiek├│w. Represje ze strony w┼éadzy i stan zdrowia artysty uniemo┼╝liwi┼éy mu doko┼äczenie analizy tych proces├│w do czas├│w mu wsp├│┼éczesnych oraz wydanie ich w formie ksi─ů┼╝ki. Dopiero na prze┼éomie lat 1956/1957 zorganizowano w ┼üodzi po┼Ťmiertn─ů wystaw─Ö Strzemi┼äskiego i Kobro, na kt├│rej pokazano karty ÔÇ×Teorii widzeniaÔÇŁ. Rok p├│┼║niej dzie┼éo artysty doczeka┼éo si─Ö papierowego wydania, poddanego zreszt─ů cenzurze zgodnej z zasadami sztuki socrealistycznej. Cho─ç pogl─ůdy Strzemi┼äskiego zwi─ůzane z percepcj─ů sztuki s─ů r├│wnie awangardowe, co jego tw├│rczo┼Ť─ç artystyczna, przez d┼éugi czas by┼éy ma┼éo znane, nawet w ┼Ťrodowisku historyk├│w sztuki. Dopiero w 2016 roku Muzeum Sztuki w ┼üodzi wyda┼éo ÔÇ×Teori─Ö widzeniaÔÇŁ razem z obszernym wst─Öpem prof. Iwony Luby oraz ilustracjami┬áobrazuj─ůcymi teorie Strzemi┼äskiego. Nie ulega w─ůtpliwo┼Ťci, ┼╝e gdyby Strzemi┼äski ┼╝y┼é w innych czasach i innej rzeczywisto┼Ťci, jego pogl─ůdy podbi┼éyby mi─Ödzynarodowy ┼Ťwiat historii sztuki. O ponad pi─Ö─çdziesi─ůt lat wyprzedzi┼é ksi─ů┼╝k─Ö ÔÇ×Wiedza tajemna. Sekrety technik malarskich Dawnych Mistrz├│wÔÇŁ niezwykle cenionego dzi┼Ť Davida Hockneya, kt├│ry podobnie jak Strzemi┼äski zauwa┼╝a, ┼╝e na obraz, kt├│ry widzimy, sk┼éada si─Ö wiele pomniejszych widok├│w, a tak┼╝e ┼╝e perspektywa linearna jest sztucznym tworem, kt├│ry nie uwzgl─Ödnia fizjologii ludzkiego oka. Polski artysta antycypowa┼é te┼╝ o kilkadziesi─ůt lat pogl─ůdy Johna Bergera ze ÔÇ×Sposob├│w widzeniaÔÇŁ i teorie Johna ZacharyÔÇÖego Younga, wykorzystuj─ůc do badania sztuki zar├│wno dziedziny humanistyczne, jak i ┼Ťcis┼ée. Niestety, ich teorie nie powsta┼éy na bazie rozmy┼Ťla┼ä Strzemi┼äskiego, zupe┼énie nieznanego za granic─ů i niet┼éumaczonego na inne j─Özyki.
Fragmenty ÔÇ×Teorii widzeniaÔÇŁ us┼éysze─ç mo┼╝na w kilku miejscach filmu, w tym w pe┼énej napi─Öcia scenie wyk┼éadu Strzemi┼äskiego w ┼é├│dzkiej Akademii, w trakcie kt├│rej omawia prace Vincenta van Gogha, nieprzypadkowo artysty o r├│wnie tragicznym losie. Bogus┼éawowi Lindzie uda┼éo si─Ö stworzy─ç fenomenaln─ů kreacj─Ö, jego Strzemi┼äski to porywaj─ůcy profesor, ┼Ťwiadomy konsekwencji swoich wybor├│w tw├│rca, bohater dzia┼éaj─ůcy w s┼éusznej sprawie. Niestety na takim tle znacznie s┼éabiej wypadaj─ů m┼éodsi aktorzy, zw┼éaszcza ci wcielaj─ůcy si─Ö w student├│w, kt├│rych gra wydaje si─Ö naiwnie entuzjastyczna i niedojrza┼éa. Pewne w─ůtpliwo┼Ťci wzbudza te┼╝ sama posta─ç Niki Strzemi┼äskiej, granej przez m┼éodziutk─ů Bronis┼éaw─Ö Zamachowsk─ů, kt├│rej kwestie brzmi─ů w ustach kilkunastoletniej dziewczynki nazbyt dojrzale, a co za tym idzie ÔÇô┬ádo┼Ť─ç sztucznie. Bez w─ůtpienia jest to jeden ze s┼éabszych punkt├│w ÔÇ×Powidok├│wÔÇŁ.
Posta─ç Strzemi┼äskiego u Wajdy, artysty gn─Öbionego przez system, urastaj─ůcego do rangi bohatera, zosta┼éa te┼╝ nieco ÔÇ×wyg┼éadzonaÔÇŁ. Cho─ç, ogl─ůdaj─ůc film, nie da si─Ö zaprzeczy─ç, ┼╝e jego relacje rodzinne pozostawia┼éy wiele do ┼╝yczenia, ┼╝e nie zajmowa┼é si─Ö nale┼╝ycie c├│rk─ů, nad sprawy bytowe przek┼éada┼é artystyczny honor, a jego ma┼é┼╝e┼ästwo rozpad┼éo si─Ö w znacznej mierze z winy jego charakteru, to jednak przemilczano to, ┼╝e pozbawi┼é Katarzyn─Ö Kobro mo┼╝liwo┼Ťci pracy w ┼é├│dzkiej Akademii, zn─Öca┼é si─Ö nad ni─ů i pr├│bowa┼é walczy─ç w s─ůdzie o prawa do opieki nad Nik─ů. I chocia┼╝ ÔÇ×PowidokiÔÇŁ to nie film dokumentalny, a budowa postaci zale┼╝y bezsprzecznie od wybor├│w re┼╝ysera, to jednak, znaj─ůc fakty z ┼╝ycia Strzemi┼äskiego, ci─Ö┼╝ko nie odnie┼Ť─ç wra┼╝enia, ┼╝e jego posta─ç zosta┼éa nieco ÔÇ×wybielonaÔÇŁ i uszlachetniona, ┼╝eby lepiej pasowa┼é do roli bohatera.
O ile mo┼╝na mie─ç pewne uwagi co do konstrukcji postaci, warstwa wizualna filmu jest jak zwykle u Wajdy wyj─ůtkowo dopracowana i estetyczna. Mn├│stwo tu aluzji do konkretnych dzie┼é sztuki i malarzy, pocz─ůwszy od pojawiaj─ůcych si─Ö na ekranie prac Strzemi┼äskiego z serii tytu┼éowych ÔÇ×Powidok├│wÔÇŁ czy te┼╝ ÔÇ×Moim przyjacio┼éom ┼╗ydomÔÇŁ lub ÔÇ×Kompozycji przestrzennychÔÇŁ Kobro, po bardziej subtelne nawi─ůzania na przyk┼éad do serii ÔÇ×Rozstrzela┼äÔÇŁ Andrzeja Wr├│blewskiego w przedostatniej scenie z rozcz┼éonkowanymi manekinami na wystawie.
Bardzo dobrze zaznaczony jest te┼╝ jednoczesny kontrast i przenikanie si─Ö dw├│ch rzeczywisto┼Ťci otaczaj─ůcych Strzemi┼äskiego. Szaro┼Ť─ç codzienno┼Ťci, ponure ┼é├│dzkie ulice z rozpadaj─ůcymi si─Ö kamienicami, niewra┼╝liwi na los jednostki ludzie w burych ubraniach w biurach i na ulicach i upokarzaj─ůce kolejki po mi─Öso przeciwstawione s─ů entuzjazmowi student├│w, sile kolor├│w p┼éyn─ůcej z obraz├│w Strzemi┼äskiego i czerwonemu p┼éaszczykowi Niki. Widmo socjalistycznej rzeczywisto┼Ťci nie daje jednak o sobie zapomnie─ç ÔÇô w tle rozmowy Juliana Przybosia ze Strzemi┼äskim o postawie artysty wobec polityki s┼éycha─ç lec─ůc─ů w radiu piosenk─Ö ÔÇ×Ukochany krajÔÇŁ (notabene autorem jej s┼é├│w by┼é Konstanty Ildefons Ga┼éczy┼äski), Nika chwali si─Ö ojcu, ┼╝e w pochodzie pierwszomajowym b─Ödzie nios┼éa sztandar, a g┼é├│wny bohater ko┼äczy swoj─ů karier─Ö, wykonuj─ůc portrety Stalina na potrzeby zak┼éad├│w przemys┼éowych.
We wspomnianej ju┼╝ filmowej rozmowie Przybosia ze Strzemi┼äskim pada kwestia: ÔÇ×Artyst─Ö mo┼╝na zabi─ç na dwa sposoby. Albo m├│wi─ůc o nim zbyt wiele, albo wcaleÔÇŁ. Andrzejowi Wajdzie uda┼éo si─Ö w ÔÇ×PowidokachÔÇŁ osi─ůgn─ů─ç stan r├│wnowagi mi─Ödzy tymi dwiema skrajno┼Ťciami. Ukaza┼é szerszej publiczno┼Ťci Strzemi┼äskiego nie tylko jako tw├│rc─ÖÔÇônowatora, dla kt├│rego nie ma miejsca w ciasnej ideologii pa┼ästwa re┼╝imowego, ale tak┼╝e jako artyst─ÖÔÇôbuntownika, bliskiego polskiej tradycji romantycznego bohatera, walcz─ůcego o prawd─Ö nawet wtedy, gdy pozornie dotyczy tylko kwestii artystycznych i wydaje si─Ö z g├│ry spisana na pora┼╝k─Ö. Maria Poprz─Öcka w artykule z ÔÇ×DwutygodnikaÔÇŁ interpretuje przekaz Wajdy jako przypomnienie Herbertowskiego ÔÇ×B─ůd┼║ wierny Id┼║ÔÇŁ. Zgodnie z ÔÇ×Teori─ů widzeniaÔÇŁ Strzemi┼äskiego ÔÇ×w procesie widzenia nie to jest wa┼╝ne, co mechanicznie chwyta oko, lecz to, co cz┼éowiek u┼Ťwiadamia sobie ze swego widzeniaÔÇŁ. To spojrzenie jest warunkiem zaistnienia refleksji, odkrycia prawdy o ┼Ťwiecie. Prawdy, kt├│r─ů mo┼╝na przeku─ç i na sztuk─Ö, i na uczciwe ┼╝ycie. Zar├│wno Strzemi┼äski, jak i Wajda wydaj─ů si─Ö wi─Öc m├│wi─ç: ÔÇ×B─ůd┼║ wierny PatrzÔÇŁ.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie - w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej Polityka prywatno┼Ťci zamknij ├Ś