Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Szczerek: W szama┼äskim trybie

Dzi┼Ť wszyscy jeste┼Ťmy politologami. Polityka w┼éadowa┼éa nam si─Ö do mieszka┼ä, do rozm├│w, codziennego ┼╝ycia. Ciekaw jestem, jaki b─Ödzie tego efekt, by─ç mo┼╝e jaka┼Ť forma ucieczki, co jest bardzo kusz─ůce.

ilustr.: Katarzyna Janota

ilustr.: Katarzyna Janota


Ziemowit Szczerek opowiada Janowi Bi┼äczyckiemu o najnowszej ksi─ů┼╝ce┬áÔÇ×Siwy dymÔÇŁ, aktualno┼Ťci politycznych etykiet i tatua┼╝ach.┬á
O, nowy tatua┼╝. Boli?
Nie. Smaruj─Ö ma┼Ťci─ů nagietkow─ů.
Przedstawia tablic─Ö rejestracyjn─ů. Krakowskie blachy. To co┼Ť znaczy?
Potrzebuj─Ö identyfikacji. To┼╝samo┼Ť─ç jest wa┼╝na. Bardzo potrzebowa┼éem tego tatua┼╝u. Wbi┼éem do pierwszego z brzegu salonu i powiedzia┼éem: r├│b!
Masz sporo dziar w podobnym duchu. Przed chwil─ů obserwowali┼Ťmy wsp├│lnie demonstracj─Ö w obronie s─ůd├│w. Zastanawiam si─Ö, kt├│re z wzor├│w na twoim ciele mo┼╝na by przenie┼Ť─ç na transparenty.
O, na przyk┼éad tu mam taki mocno feministyczny. Odnosi si─Ö do koncepcji Mari Gimbutas, pochodz─ůcej z Litwy archeolo┼╝ki, kt├│ra twierdzi┼éa, ┼╝e inna Europa nie tylko jest mo┼╝liwa, ale kiedy┼Ť istnia┼éa. By┼é matriarchalny model spo┼éeczno┼Ťci, kt├│ry zniweczy┼é najazd Indoeuropejczyk├│w. Troch─Ö o tym pisz─Ö w ÔÇ×Siwym dymieÔÇŁ.
Zanim przejdziemy do omawiania najnowszej powie┼Ťci, poka┼╝ jeszcze troch─Ö dziar. Ma┼éo kto ci─Ö o to pyta, a mam wra┼╝enie, ┼╝e twoje tatua┼╝e to takie glossy do tw├│rczo┼Ťci.
Tu na przyk┼éad mam zarys Polski do g├│ry nogami. ┼╗eby by┼éo zabawniej, zrobi┼é mi go Chilijczyk, kt├│ry go┼Ťci┼é u nas w ramach mi─Ödzynarodowej wymiany tatua┼╝yst├│w.
A, pozostaj─ůc w kr─Ögu twoich ksi─ů┼╝ek, masz tatua┼╝ z tryzubem?
Nie. Mam problem z nieironicznym traktowaniem symboli odnosz─ůcych si─Ö do koncepcji pa┼ästwa narodowego. Zw┼éaszcza takiego, w imieniu kt├│rego ludziom potrafi odbi─ç szajba. A┼╝ do absolutnej skrajno┼Ťci. Poza tym tryzub to nie do ko┼äca m├│j region odniesie┼ä. Cho─ç je┼Ťli potraktowa─ç ca┼éy region jako pewn─ů superto┼╝samo┼Ť─ç, to by┼éby on jej cz─Ö┼Ťci─ů. Tylko ┼╝e lokalno┼Ť─ç mo┼╝na traktowa─ç w r├│┼╝ny spos├│b. Na przyk┼éad jako pa┼ästwa narodowe, kt├│re maj─ů ambicje uzyska─ç w┼éadz─Ö nad terytorium, tworz─ůc byty polityczne oparte na idei narodu etnicznego. Mam wra┼╝enie, ┼╝e ta idea zwyrodnia┼éa i dzi┼Ť doprowadza do wewn─Ötrznych sprzeczno┼Ťci. Nie m├│wi─ůc o tym, ┼╝e by┼éa pretekstem do okrutnych jatek. Trudno wyobrazi─ç sobie jednak ┼Ťwiat u┼éo┼╝ony wedle innych zasad. Bo te narodowe przecie┼╝ wychowuj─ů ludzi w okre┼Ťlonym duchu, nadaj─ů kszta┼ét rzeczywisto┼Ťci. Jedyne, co mo┼╝na robi─ç, to pr├│bowa─ç je demitologizowa─ç.
To tak jak z kotletem: jest na stole, mo┼╝na si─Ö nim po┼╝ywi─ç, mo┼╝na go uwielbia─ç i uto┼╝samia─ç si─Ö. Mo┼╝na go te┼╝ nienawidzi─ç, bo to zw┼éoki braci i si├│str mniejszych. I tak mo┼╝na gada─ç na ka┼╝dy temat, ad absurdum.
Twoje tatua┼╝e s─ů narracyjne. Mam wra┼╝enie, ┼╝e to osobne, konceptualne powiastki. M├│g┼éby┼Ť je wyda─ç. Na przyk┼éad ten z lewego ┼éokcia. Zupe┼énie nie rozumiem, ale snobuj─Ö si─Ö, ┼╝e niby tak, bo to napis chyba po ┼éacinie.
To miks ┼éaciny i staro-cerkiewno-s┼éowia┼äskiego. Mam tu napisane ÔÇ×Europa orientalisÔÇŁ i ÔÇ×wostoczna EwropaÔÇŁ. Bo w naszej cz─Ö┼Ťci Europy mieszaj─ů si─Ö tradycje grecka, ┼éaci┼äska i s┼éowia┼äska.
Wszystkie pomys┼éy na tatua┼╝e przychodz─ů mi do g┼éowy w momentach wzmo┼╝enia emocjonalnego. A potem przychodzi moment, w kt├│rym musz─Ö je sobie zrobi─ç. Ten napis wymy┼Ťli┼éem, jad─ůc samochodem przez W─Ögry. My┼Ťla┼éem o Krakowie, ostatecznym celu mojej podr├│┼╝y. Pru┼éem przez Europ─Ö ┼Ürodkow─ů i pa┼éa┼éem do niej wielk─ů mi┼éo┼Ťci─ů. Jak przyjecha┼éem, to od razu poszed┼éem si─Ö dziara─ç. Zarys Europy do g├│ry nogami z czaszk─ů krowy zrobi┼éem sobie w Budapeszcie, w chwili kiedy dopi─ů┼éem koncepcj─Ö ÔÇ×Siwego dymuÔÇŁ, w kt├│rym pojawia si─Ö ten motyw. Tutaj mam handpoke, czyli tatua┼╝ robiony tradycyjn─ů, r─Öczn─ů metod─ů. To dzie┼éo maestry Justyny Plec z Krakowa. Przedstawia kolejny symbol wyobra┼╝onej Europy Wschodniej ÔÇô szkielet nietoperza, transylwa┼äskiego wampira. Da┼ébym go do herbu naszego regionu. No a tu ten m├│j Krak├│w, kt├│ry chcia┼ébym mie─ç zawsze ze sob─ů, niezale┼╝nie od tego, gdzie akurat mieszkam. To najwa┼╝niejsza cz─Ö┼Ť─ç mojego heimatu, kt├│rym jest po┼éudniowo-wschodnia Polska. To cz─Ö┼Ť─ç mapy, do kt├│rej Warszawa te┼╝ si─Ö┬áÔÇô by┼éo nie by┼éo┬áÔÇô zalicza, niezale┼╝nie od tego, czy to si─Ö komu┼Ť podoba, czy nie. Radom, Sanok, Chech┼éo, Sosnowiec, a Krak├│w w sercu tego wszystkiego,
Dawniej tatua┼╝e by┼éy inkryminowane. Robili je sobie ci, kt├│rzy mieli w ┼╝yciu pod g├│rk─Ö. Socjologowie twierdzili, ┼╝e bior─ů si─Ö mi─Ödzy innymi z bezsilno┼Ťci i nudy. Wyobra┼╝am sobie, ┼╝e jako pisarz, po roboczogodzinach sp─Ödzonych nad kolejn─ů ksi─ů┼╝k─ů, te┼╝ masz takie uczucie. Mo┼╝e to tak, ┼╝e musisz jako┼Ť odreagowa─ç moz├│┼é pracy literackiej?
To prawda. Jedni p┼éodz─ů dzieci, inni sadz─ů drzewa i stawiaj─ů domy. To im wype┼éza na powierzchni─Ö ┼╝ycia. A ja sp─Ödzam czas w przestrzeni wirtualnej, z ksi─ů┼╝k─ů, komputerem, na spo┼éeczno┼Ťci├│wkach albo pisz─ůc artyku┼éy. Funkcjonuj─Ö w literkowym chaosie, w kt├│rym zostaj─ů dziwne byty, jak j─Ötki. Chcia┼éem, ┼╝eby co┼Ť mi wype┼éz┼éo na sk├│r─Ö, okre┼Ťla┼éo mnie mocniej ni┼╝ eteryczne s┼éowa, kt├│re si─Ö nade mn─ů k┼é─Öbi─ů. Mo┼╝e to jaka┼Ť nerwica, podobnie jak okresowo wzbieraj─ůca obecno┼Ť─ç na Facebooku.
To by┼éo zakamuflowane pytanie o to, jak ci si─Ö pisa┼éo ÔÇ×Siwy dymÔÇŁ.
Rzeczywisto┼Ť─ç p─Ödzi w niewyobra┼╝alny ÔÇô do niedawna┬áÔÇô spos├│b. I osi─ůga niesamowite kszta┼éty. Obserwujemy efekt salami, kt├│ry podni├│s┼é si─Ö na poziom ÔÇ×master of chop chop cookingÔÇŁ. Na dobr─ů spraw─Ö nie wiadomo, co stoi za obecnymi zwrotami w polityce: konserwatywnym, proto┼╝samo┼Ťciowym, proeuropejskim czy prosocjalnym.
Z ksi─ů┼╝k─ů by┼éo tak samo. Na pocz─ůtku wyobra┼╝a┼éem j─ů sobie jako lekk─ů, grzeczn─ů dystopijk─Ö, mo┼╝e troch─Ö w klimacie ÔÇ×Uleg┼éo┼ŤciÔÇŁ Houellebecqa. Mia┼éo to si─Ö dzia─ç w rzeczywisto┼Ťci tylko lekko odmiennej od naszej. Tylko ┼╝e zaj─ůc historii p─Ödzi tak, ┼╝e co chwila mnie przegania┼é. Uzna┼éem, ┼╝e musz─Ö go wyprzedzi─ç, i wybieg┼éem do roku 2050. Wyobrazi┼éem sobie ┼Ťwiat, kt├│ry sk┼éada si─Ö wy┼é─ůcznie z l─Ök├│w. Po lewej stronie l─Öki lewicy, po prawej ÔÇô strachy prawicy, a w ┼Ťrodku totalnie absurdalna przestrze┼ä, kt├│ra powstaje z ich po┼é─ůczenia. To w┼éa┼Ťnie ten siwy dym, w kt├│rym wszyscy si─Ö poruszamy.
Pytam o koncept i metod─Ö, bo odnosz─Ö wra┼╝enie, ┼╝e wszystko, co piszesz, powstaje za pomoc─ů ÔÇ×techniki wieszczejÔÇŁ, strumieni ┼Ťwiadomo┼Ťci. A tym razem wzi─ů┼ée┼Ť na warsztat powie┼Ť─ç gatunkow─ů.
Wszystkie moje ksi─ů┼╝ki powsta┼éy wok├│┼é pewnych konwencji, czasami zamkni─Ötych formu┼é. Traktuj─Ö to jak udzia┼é w jam session. Znam utw├│r, ale gram, pozwalaj─ůc sobie na wariacje, improwizacje, kt├│re go okraszaj─ů, rozwijaj─ů pewne w─ůtki. ÔÇ×Siwy dymÔÇŁ te┼╝ jest pisany w pierwszej osobie, jechany w szama┼äskim trybie. Narrator ┼é─ůczy si─Ö z rzeczywisto┼Ťci─ů, mimo ┼╝e si─Ö od niej odcina. Nie wiem, czy to jest powie┼Ť─ç gatunkowa.
Mam wra┼╝enie, ┼╝e to bardziej ÔÇ×rzemie┼ŤlniczeÔÇŁ dzie┼éo od twoich poprzednich ksi─ů┼╝ek.
Wszystkie moje ksi─ů┼╝ki, wbrew pozorom, maj─ů wewn─Ötrzn─ů struktur─Ö.
Najlepszy blurb powsta┼é ju┼╝ po wydaniu. W okolicach premiery wrzuci┼ée┼Ť do sieci zrzut ekranu. Andrzej Stasiuk napisa┼é ci w mailu ÔÇ×Czytam se ┬źSiwy dym┬╗ i powiem ci, ┼╝e to wartko zapierdalaÔÇŁ.
Doceniam. Moim zdaniem ca┼éy sens literatury opiera si─Ö na tym, ┼╝eby ÔÇ×wartko zapierdala┼éaÔÇŁ. Nie chc─Ö stawia─ç przed czytelnikiem talerza dziegciu czy innej ci─Ö┼╝kostrawnej papy i opatrywa─ç go napisem ÔÇ×┼╝ryj to i delektuj si─Ö smakiem, bo lepsi od ciebie ju┼╝ to zrobili i si─Ö na to snobuj─ůÔÇŁ. Interesuje mnie ┼╝ywa literatura, taka, kt├│ra daje rado┼Ť─ç i ewentualnie przy okazji mo┼╝e odbi─ç jakie┼Ť problemy. Nie chc─Ö tworzy─ç rzeczy mia┼ékich i banalnych jak melodyjki z komunijnego zegarka (za moich czas├│w takie dawano), ale chc─Ö zachowa─ç zdrowy dystans pomi─Ödzy formu┼é─ů, kt├│ra powinna by─ç wyrafinowana, a rado┼Ťci─ů pisania i lektury.
Dlaczego wzi─ů┼ée┼Ť si─Ö za fantastyk─Ö?
Ta ÔÇ×mojaÔÇŁ fantastyka nie polega na opisywaniu konstrukcji statku kosmicznego czy tego jak Ijon Tichy piek┼é kie┼ébas─Ö w stosie atomowym. Opiera si─Ö raczej na teoriach politologicznych, socjologicznych, na predykcjach futurystycznych, politycznych trendach. Te┼╝ piek─Ö kie┼ébas─Ö nad stosem, ale to raczej humanistyka ni┼╝ polibuda.
Lem by┼é dla in┼╝ynier├│w, a ty piszesz dla politolog├│w?
Dzi┼Ť wszyscy jeste┼Ťmy politologami. Polityka w┼éadowa┼éa nam si─Ö do mieszka┼ä, do rozm├│w, codziennego ┼╝ycia. Ciekaw jestem, jaki b─Ödzie tego efekt, by─ç mo┼╝e jaka┼Ť forma ucieczki, co jest bardzo kusz─ůce. Bo miarka wzmo┼╝enia ju┼╝ si─Ö przebra┼éa. Sam si─Ö z siebie ┼Ťmiej─Ö, kiedy czytam w┼éasne teksty sprzed kilku lat. Wtedy jeszcze buntowa┼éem si─Ö przed utrat─ů bliskiego mi ┼Ťwiata, my┼Ťla┼éem, ┼╝e b─Ödzie trwa┼é wiecznie. Nie przetrwa┼é. Lepiej wycofa─ç si─Ö na pozycje, z kt├│rych wi─Öcej wida─ç i mo┼╝na lepiej zrozumie─ç to, co si─Ö dzieje. Nie mam zamiaru bra─ç udzia┼éu w szczekaj─ůcych nagonkach na przedstawicieli ÔÇ×nowego porz─ůdkuÔÇŁ. Oczywi┼Ťcie nie mam tu na my┼Ťli jego cynicznych urz─Ödnik├│w i propagandyst├│w ÔÇô lizus├│w, s┼éugus├│w i im podobnych. Chodzi mi o tych, kt├│rzy w panuj─ůcych opcjach politycznych odnale┼║li swoj─ů reprezentacj─Ö. ┼üatwo zrozumie─ç, czego brakowa┼éo im w ┼Ťwiecie i dlaczego zwr├│cili si─Ö w inn─ů stron─Ö. Z mojej perspektywy niedobr─ů, ale nie mog─Ö obra┼╝a─ç si─Ö na rzeczywisto┼Ť─ç.
W ÔÇ×Siwym dymieÔÇŁ obrywa si─Ö wszystkim po kolei.
Pisz─ůc powie┼Ť─ç, nie chc─Ö stawa─ç po ┼╝adnej ze stron. To obra┼╝a┼éoby inteligencj─Ö czytelnik├│w. Poza tym chodzi┼éo mi o to, by skonfrontowa─ç strachy r├│┼╝nych ┼Ťrodowisk. Z jednej strony libera┼é├│w i lewicy, z drugiej┬áÔÇô prawicy i konserwatyst├│w. Kiedy spirala l─Ök├│w narasta, nie mo┼╝na okopywa─ç si─Ö na w┼éasnych pozycjach, tylko trzeba si─Ö zmierzy─ç i pr├│bowa─ç roz┼éadowywa─ç sytuacj─Ö. Nawet je┼Ťli literatura nie spe┼énia funkcji spo┼éecznych. Bo przecie┼╝ tyle by┼éo ostrzegania przed faszyzmem, nacjonalizmem, ciemnogrodem i t─Öpot─ů, a nic z tego nie wysz┼éo. Odrodzi┼éo si─Ö to, przed czym ostrzegali libera┼éowie, a z czym lewica chcia┼éa si─Ö rozliczy─ç. A to wr├│ci┼éo z tak─ů moc─ů, jakby tamtych zabieg├│w nigdy nie by┼éo.
Wi─Öc je┼Ťli sztuka dla samej sztuki ma sens, jakie┼Ť uk┼éadanie kamyczk├│w czy sypanie mandali, to ja te┼╝ chcia┼éem zrobi─ç co┼Ť takiego. Usypa─ç mandal─Ö ze strach├│w. Bior─Ö fragmenty rzeczywisto┼Ťci, narracje polityczne i sprawdzam, co jeszcze mo┼╝na z nich ulepi─ç.
Lewicy zarzucasz ch┼éopomani─Ö i wymy┼Ťlanie arkadii.
To nie jest atak na ch┼éopomani─Ö. Przecie┼╝ zdaj─Ö sobie spraw─Ö, ┼╝e ┼Ťwiat nie mo┼╝e si─Ö oby─ç bez takich element├│w. Ale: cesarzowi, co cesarskie, polityce ÔÇô to, co polityczne, sztuce┬áÔÇô to, co (by┼éo, nie by┼éo) artystyczne.
Nie wycofuj si─Ö. Lubisz rozlicza─ç lewic─Ö, a teraz masz okazj─Ö zrobi─ç to w okoliczno┼Ťciach mniej konfrontacyjnych, ni┼╝ postuj─ůc ÔÇ×triggeruj─ůceÔÇŁ statusy na Facebooku.
Ale┼╝ ja si─Ö wcale nie wycofuj─Ö! Trudno nie zauwa┼╝y─ç, ┼╝e walcz─ůc o uwag─Ö tak zwanego prostego cz┼éowieka, nie wszystko mo┼╝na przykrawa─ç pod masowe gusta. Rzeczy warto┼Ťciowe, empatyczne zawsze by┼éy kreowane przez elit─Ö i wcale nie chodzi o to, by wypowiada─ç si─Ö w tonie wy┼╝szo┼Ťciowym, jak ostatnio Jan Hartmann. Ale te┼╝ nie nale┼╝y r├│wna─ç w d├│┼é, jak mia┼éo to miejsce w PRL, tylko raczej w g├│r─Ö, tak jak na Zachodzie. Sk─ůdin─ůd ÔÇô im to si─Ö uda┼éo mi─Ödzy innymi dzi─Öki temu, ┼╝e wtedy kto inny obrywa┼é. Czyli na przyk┼éad my. ┼╗yli┼Ťmy w dyktaturze, nie tyle lewicowej, co quasi-faszystowsko-autorytarnej. Oczywi┼Ťcie, wyci─ůgni─Öto bardzo wielu ludzi z biedy, ale z drugiej strony modernizacja PRL-owska by┼éa bardzo prymitywna i powierzchowna. A w┼éa┼Ťnie do takich metod odwo┼éuj─ů si─Ö obecni populi┼Ťci. Kraj musi skoczy─ç do przodu, ale za cen─Ö masowego sprostaczenia.
Wysokie i niskie musz─ů ze sob─ů wsp├│┼égra─ç. Jestem za dowarto┼Ťciowaniem ÔÇ×polskiego i europejskiego niskiegoÔÇŁ, powszechnego. Pisa┼éem o tym w ÔÇ×traktacie o JanuszachÔÇŁ. Postulowa┼éem dowarto┼Ťciowanie polskiego odpowiednika tego, co stanowi┼éo budulec ameryka┼äskiej kultury powszechnej: truckers├│w, w┼éos├│w zaczesywanych ÔÇ×na ElvisaÔÇŁ, paczki papieros├│w zatkni─Ötych za podwini─Öty r─Ökaw podkoszulki. Kto zbuduje pomost pomi─Ödzy jednym a drugim, ten wygra. A tymczasem z jednej strony mamy elitarystycznego Hartmana, z drugiej w┼Ťciek┼éy t┼éum z wid┼éami pod has┼éem ÔÇ×orania lewak├│wÔÇŁ. Nowa lewica na szcz─Ö┼Ťcie to rozumie. To jedyna obecnie si┼éa polityczna, kt├│ra chce budowa─ç most pomi─Ödzy sfer─ů ludow─ů a empati─ů, kt├│ra charakteryzuje tych, kt├│rzy ju┼╝ co┼Ť maj─ů i jako┼Ť im si─Ö powodzi. To przypomina wo┼éanie na puszczy, ale jest konieczne.
Si─Ögaj─ůc po ÔÇ×Siwy dymÔÇŁ, spodziewa┼éem si─Ö powie┼Ťci satyrycznej. I sporo tam takich fragment├│w, ale w miejscach, w kt├│rych si─Ö ich nie spodziewa┼éem. Z drugiej strony nie ┼╝artujesz z tego, co wydaje si─Ö oczywistym tematem do ┼╝art├│w. Nie ma ÔÇ×polskiej maszyny do kopania w dup─ÖÔÇŁ ani podobnych ┼╝art├│w z ÔÇ×polskiej nieudaczyÔÇŁ, zacofania cywilizacyjnego. Technologie przysz┼éo┼Ťci przedstawiasz z powag─ů, jak w rasowym cyber punku.┬á
No bo ile tak mo┼╝na?! To casus ÔÇ×Polskiego ZooÔÇŁ, kt├│re raz si─Ö dzieje w kosmosie, raz na Dzikim Zachodzie, a kiedy indziej w ┼Ťredniowieczu. Zmieniaj─ů si─Ö rekwizyty, ale zawsze jest Tusek, Kaczor czy maszyna do kopania w dup─Ö. Nie chcia┼éem tworzy─ç krainy wype┼énionej lepi─ůcym si─Ö linoleum, tylko ugry┼║─ç to z innej strony, wprowadzi─ç elementy, kt├│re si─Ö dot─ůd nie pojawia┼éy. Ma┼éo kto poza architektami zna ide─Ö gotyku wi┼Ťlano-ba┼étyckiego, kt├│ry mia┼é symbolizowa─ç nasz─ů ÔÇ×┼éaci┼äsko┼Ť─çÔÇŁ. Z kolei ma┼éo kto poza szurni─Ötymi neopoga┼äskimi nacjonalistami umie sobie wyobrazi─ç Polsk─Ö wiklinowo-Perunow─ů, typu Duginowskiego. Chyba te┼╝ nikt nie wyobra┼╝a┼é sobie ch┼éopskiej idylli. Oczywi┼Ťcie poza Republik─ů Tarnobrzesk─ů. Nie wiem, na ile mi si─Ö to uda┼éo, ale chcia┼éem dopowiedzie─ç mo┼╝liwe konsekwencje do znanych diagnoz. Co by si─Ö sta┼éo, gdyby na fundamentach odkrytych przez Andrzeja Ledera powsta┼éa Polska swojska, ale odrzucaj─ůca wszystko, co pa┼äskie? Taka ┼╝yj─ůca przy skibie, ÔÇ×ja┼╝em je, ty ┼╝e┼Ť je, ┼éon/┼éono jeÔÇŁ.
Nie potrafi─Ö ot tak, po prostu przyj─ů─ç ┼╝adnej z narracji o Polsce. W ka┼╝dej widz─Ö jaki┼Ť wariant, efekt spekulacji, ci─ůg przyczyn i skutk├│w. Bior─Ö te narracje i plot─Ö z nich warkocze.
A co teraz pleciesz? Jakie masz plany?
Wszystkie! Fikcje, nie-fikcje, reporta┼╝. Bardzo chc─Ö napisa─ç krymina┼é. Ostatnio mia┼éem przesilenie zwi─ůzane z nat┼éokiem pracy. Uzna┼éem, ┼╝e przygl─ůdanie si─Ö murszej─ůcej studni w Chechle to z grubsza to samo, co kontemplowanie jakiegokolwiek innego widoku w miejscach, kt├│re opisuj─Ö. Bo tak naprawd─Ö nie ma r├│┼╝nicy, czy na peryferiach rosn─ů palmy, czy nie. Zrozumia┼éem, ┼╝e na tym etapie ┼╝ycia najwi─Ökszym wyzwaniem jest zrobienie czego┼Ť, co wci─ůga. Nie tylko ideowo, ale te┼╝ poprzez konstrukcj─Ö, akcj─Ö. Chcia┼ébym napisa─ç co┼Ť, o czym b─Ödzie si─Ö rozmawia─ç na przystankach.
***
Ziemowit Szczerek┬ájest┬ádziennikarzem, pisarzem i t┼éumaczem. Wsp├│┼épracuje z czasopismami ÔÇ×PolitykaÔÇŁ,┬áÔÇ×Tygodnik PowszechnyÔÇŁ i ÔÇ×Nowa Europa WschodniaÔÇŁ.
***
Pozosta┼ée teksty z┬ábie┼╝─ůcego numeru dwutygodnika ÔÇ×KontaktÔÇŁ mo┼╝na znale┼║─ç tutaj.
***
Polecamy tak┼╝e:

Leszczy┼äski: ┼üatwiej nam walczy─ç o Polsk─Ö ni┼╝ p┼éaci─ç podatki

Sp├│┼║niona polsko┼Ť─ç

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie - w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej Polityka prywatno┼Ťci zamknij ├Ś