fbpx Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Szarlatan na dystans. Przyjemno┼Ť─ç ÔÇô kto to wymy┼Ťli┼é?!

 

ilustr.: Kuba Mazurkiewicz

Gabriel Syme, bohater ÔÇ×Cz┼éowieka, kt├│ry by┼é czwartkiemÔÇŁ Gilberta K. Chestertona, wielkim wstr─Ötem darzy┼é zar├│wno kakao, jak i absynt. Wszystkiemu winna by┼éa rodzina z powik┼éaniami: ÔÇ×Im zapalczywiej matka g┼éosi┼éa ascez─Ö, prze┼Ťcigaj─ůc purytan├│w, tym gorliwiej ojciec aposto┼éowa┼é na rzecz swobody obyczaj├│w nieznanej nawet poganom. Kiedy w ko┼äcu matka zacz─Ö┼éa nawraca─ç wszystkich doko┼éa na wegetarianizm, ojciec posun─ů┼é si─Ö do obrony ludo┼╝erstwaÔÇŁ.

 

Infekcja skrajno┼Ťci, kra┼äcowo┼Ť─ç jako instynktowne panaceum na inn─ů kra┼äcowo┼Ť─ç Ôłĺ kto z nas tego nie zna? Kilka zda┼ä namaszczonego kazania w tonacji vanitas vanitatum w wersji 2.0, czyli vanitas z uwzgl─Ödnieniem internetu, telewizji i tym podobnych wyuzdanych potworno┼Ťci ┼Ťwiata tego Ôłĺ i ju┼╝ dla r├│wnowagi i z przekory z ch─Öci─ů usiedliby┼Ťmy jakiemu┼Ť orgazmowi i libacji na kolanach. Zanim jednak przysi─ůdziemy, oko zawadzi o kogo┼Ť wielce znanego, kto na ┼éamach prasy s┼éowem pospolicie prostym zapewni, ┼╝e on to na takich kolankach siaduje ca┼éymi dniami, a nawet i na odwr├│t w ramach eksperymentu. Rzecz ta tak nas wype┼énia absmakiem, ┼╝e oto jeste┼Ťmy ju┼╝ w drodze, ┼╝eby zastuka─ç do bram podmiejskiego klasztoru i ze skruch─ů wyzna─ç, ┼╝e owszem: asceza i tylko asceza mo┼╝e nas uratowa─ç, a przed ┼Ťwiatem trzeba si─Ö schowa─ç, najlepiej w ma┼éej trumience. Bez ┼╝adnych okien ÔÇô ┼╝eby nie by┼éo w─ůtpliwo┼Ťci.

 

Wspomniany bohater Chestertona w ramach buntu opowiada si─Ö za umiarem, z┼éotym ┼Ťrodkiem. Zostawmy tu Gabriela SymeÔÇÖa w jego oddzielnej od naszej historii. Poza ┼Ťwiatem fikcji literackiej mamy do obejrzenia problem, rozd─Öte ju┼╝ powa┼╝nie zagadnienie: co si─Ö tak strasznie pokomplikowa┼éo, ┼╝e kiedy w ko┼Ťciele us┼éyszymy jedno dobre s┼éowo o przyjemno┼Ťci, wypada┼éoby odnotowa─ç t─Ö rzadko┼Ť─ç w ksi─Ödze, a przynajmniej na Facebooku. ÔÇ×O przyjemno┼ŤciÔÇŁ Ôłĺ podkre┼Ťlmy Ôłĺ bo s┼éowa ÔÇ×rado┼Ť─çÔÇŁ i ÔÇ×szcz─Ö┼ŤcieÔÇŁ padaj─ů w kazaniach i katolickiej publicystyce do┼Ť─ç cz─Östo. Z tym ┼╝e w najwy┼╝szych rejestrach Ôłĺ zazwyczaj w odniesieniu do rado┼Ťci ┼╝ycia wiecznego lub szcz─Ö┼Ťcia do┼Ťwiadczania Chrystusa ju┼╝ teraz w Eucharystii.

 

Przez my┼Ťl mi nie przechodzi to szcz─Ö┼Ťcie negowa─ç. Turla si─Ö tylko wok├│┼é mnie pytanie, czy ze strachu przed skrajno┼Ťci─ů hedonizmu nie zakopali┼Ťmy (my jako Ko┼Ťci├│┼é) pi─Ökna i ca┼éej tajemnicy przyjemno┼Ťci. Jak dodany do tego ewangelicznego talent, kt├│ry wyda┼é si─Ö fa┼észyw─ů monet─ů, wypuszczon─ů przez wrogi, nie-Bo┼╝y bank. Co je┼Ťli przyjdzie si─Ö z tego talentu rozliczy─ç?

Czy jedynymi przyjemno┼Ťciami, do kt├│rych katolik mo┼╝e si─Ö w zgodzie z w┼éasnym sumieniem przyzna─ç, s─ů ┼Ťpiew s┼éowika i przygl─ůdanie si─Ö, jak kwiaty rosn─ů? Metaforyka florystyczna ma si─Ö akurat w Ko┼Ťciele dobrze, nie pad┼é na ni─ů powa┼╝niejszy cie┼ä podejrze┼ä. Na ┼éawie oskar┼╝onych zasiada┼éy jednak rozliczne przyjemno┼Ťci, a ju┼╝ szczeg├│lnie dla wszystkiego, co zwi─ůzane z seksem, przygotowa─ç trzeba by by┼éo kilka oddzielnych krzese┼é, foteli, fotelisk. Musia┼éo w poprzednich wiekach na owej ┼éawie bywa─ç weso┼éo, np. wobec sytuacji opisanej przez ks. Andrzeja Dragu┼é─Ö w artykule ÔÇ×Katolik├│w problemy z przyjemno┼Ťci─ůÔÇŁ (ÔÇ×Wi─Ö┼║ÔÇŁ 7/2012 ÔÇ×Pochwa┼éa przyjemno┼ŤciÔÇŁ): ÔÇ×Wed┼éug kard. Wilhelma de Cour├žon, nawet je┼Ťli ma┼é┼╝onkowie najpierw my┼Ťl─ů jedynie o sp┼éodzeniu dziecka, nadchodzi chwila, gdy sp┼éywaj─ů na nich ┬źrozkosze cia┼éa┬╗ i w├│wczas pope┼éniaj─ů grzech powszedni. Cz┼éowiek pobo┼╝ny s┼éusznie zaczyna czu─ç si─Ö nieswojo, gdy akt p┼éciowy sprawia mu przyjemno┼Ť─ç ÔÇô twierdzi de Cour├žon i zaleca, by dzielnie wytrzyma─ç t─Ö rozkosz, staraj─ůc si─Ö odczuwa─ç j─ů w jak najmniejszym stopniuÔÇŁ.

 

Szcz─Ö┼Ťliwie nasza epoka troch─Ö w tych sprawach podbieg┼éa i odskoczy┼éa, katoliccy ma┼é┼╝onkowie nie musz─ů ju┼╝ zaciska─ç z─Öb├│w, by m─Ö┼╝nie znie┼Ť─ç ÔÇ×ohyd─Ö rozkoszyÔÇŁ. Wci─ů┼╝ jednak przyjemno┼Ť─ç ma w sobie co┼Ť z szarlatana, cynicznego cwaniaka, z kt├│rym czasem mo┼╝na co┼Ť ugra─ç, ale z regu┼éy lepiej trzyma─ç go na dystans. Ks. Dragu┼éa podsumowuje taki stan rzeczy w swoim artykule: ÔÇ×Ostatecznie wi─Öc ÔÇô zdaje si─Ö nam podpowiada─ç Ko┼Ťci├│┼é ÔÇô nawet je┼Ťli nie da si─Ö udowodni─ç, ┼╝e przyjemno┼Ť─ç jest z┼éa, to lepiej ÔÇô tak na wszelki wypadek ÔÇô jej unika─çÔÇŁ.

 

A je┼Ťli spotykamy si─Ö z Bogiem tak┼╝e w rado┼Ťciach bardzo przyziemnych, przyjemno┼Ťciach takich jak smakowanie dobrego wina? Ba! Wino jeszcze uchodzi, jako trunek z g├│rnej p├│┼éki. Czy jednak nie zechcia┼éby B├│g pogaw─Ödzi─ç z nami w knajpie przy piwie? Zje┼Ť─ç dobry obiad? Przespacerowa─ç si─Ö po mie┼Ťcie, szukaj─ůc co ciekawszych murali? Nie wybra┼éby si─Ö z nami na partyjk─Ö gry w bule? Przyjemno┼Ťci tego rodzaju, wprawdzie nie napi─Ötnowane przez Magisterium Ko┼Ťcio┼éa, na og├│┼é wydaj─ů si─Ö sta─ç poza kr─Ögiem temat├│w, kt├│re duszpasterzowi wypada┼éoby podejmowa─ç, a dziennikarzowi z prasy katolickiej opisa─ç. Wprawdzie s─ů duszpasterstwa, z regu┼éy akademickie, kt├│re nie tylko modl─ů si─Ö wsp├│lnie, ale tak┼╝e razem sp─Ödzaj─ů czas wolny, przyjemno┼Ť─ç zdaje si─Ö tu jednak dodatkiem, czym┼Ť nieprzekraczaj─ůcym podzia┼éu na sacrumprofanum. A co gdyby przyjemno┼Ť─ç nic sobie z takich podzia┼é├│w nie robi┼éa i przew─Ödrowa─ç chcia┼éa do tego, co zwykli┼Ťmy (od czasu Wcielenia niezbyt chyba zasadnie) wydziela─ç jako sacrum?

 

Mo┼╝e jednak to, ┼╝e B├│g chcia┼éby si─Ö z nami pobawi─ç, zagra─ç, zabalowa─ç, nie jest tematem b┼éahym? Joseph Ratzinger w artykule zatytu┼éowanym ÔÇ×Gra i ┼╝ycie ÔÇô mistrzostwa ┼Ťwiata w pi┼éce no┼╝nejÔÇŁ pisa┼é: ÔÇ×Wo┼éanie za chlebem i igrzyskami jest w┼éa┼Ťciwie wyrazem pragnienia rajskiego ┼╝ycia, ┼╝ycia syc─ůcego bez wysi┼éku i ┼╝ycia spe┼énionej wolno┼Ťci. Taki jest bowiem cel zabawy: dzia┼éanie, kt├│re jest ca┼ékowicie wolne, pozbawione celu i przymusu, a przy tym jeszcze anga┼╝uje i wype┼énia wszystkie si┼éy cz┼éowieka. W tym sensie gra by┼éaby pewnego rodzaju pr├│b─ů powrotu do raju: wyj┼Ťciem ze zniewalaj─ůcej codzienno┼Ťci i troski o ┼╝ycie do wolnej powagi tego, co nie musi by─ç i w┼éa┼Ťnie dlatego jest pi─Ökne. Zatem gra przekracza w pewnym sensie sfer─Ö codzienno┼ŤciÔÇŁ.

 

Cytuje si─Ö cz─Östo pi─Ökne zdanie ┼Ťw. Augustyna z Hippony: ÔÇ×Cz┼éowieku, naucz si─Ö ta┼äczy─ç, bo inaczej anio┼éowie w niebie nie b─Öd─ů wiedzieli, co z tob─ů zrobi─çÔÇŁ. Wiele innych przyjemno┼Ťci tak┼╝e upomina si─Ö o uwag─Ö. Bez nich B├│g, anio┼éowie i wszyscy ┼Ťwi─Öci narzeka─ç mog─ů, ┼╝e w naszym towarzystwie tylko wielka nuda i poziewanie.

 

——————

┼ü─ůczeniem wiary i przyjemno┼Ťci, a tak┼╝e zakopywaniem podzia┼é├│w mi─Ödzy sacrumprofanum zajmuje si─Ö ÔÇ×Dywiz. Pismo KatolaickieÔÇŁ: http://magazyndywiz.pl/

 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Od ponad 15 lat tworzymy jedyny w Polsce magazyn lewicy katolickiej i budujemy ┼Ťrodowisko zaanga┼╝owane w walk─Ö z podzia┼éami religijnymi, politycznymi i ideologicznymi. Robimy to tylko dzi─Öki Waszemu wsparciu!
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś