Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

System ochrony zdrowia, czyli polityczny granat bez zawleczki

S艂aba dost臋pno艣膰 i wysokie wydatki prywatne to najwa偶niejsze z perspektywy pacjent贸w wyzwania ochrony zdrowia w Polsce. Niestety, podniesienie nak艂ad贸w nie przyniesie oczekiwanych skutk贸w bez r贸wnoleg艂ej reformy.

nowa konfederacja
艁ukasz Paw艂owski w swoim artykule trafnie identyfikuje dwa kluczowe mankamenty systemu ochrony zdrowia w Polsce widziane z perspektywy zwyczajnego pacjenta. Pierwszym jest s艂aba dost臋pno艣膰 opieki teoretycznie gwarantowanej przez system publiczny. Najbardziej znanym przejawem tego problemu s膮 kolejki: nie tylko do specjalist贸w, ale tak偶e na badania diagnostyczne, zabiegi planowe czy fizjoterapi臋. Nie zacz臋艂y si臋 one oczywi艣cie podczas rz膮d贸w obecnej koalicji, kt贸ra dopisuje nast臋pny rozdzia艂 kolejkowej sagi. Kolejne ekipy na Miodowej ci臋偶ko zapracowa艂y na popularne memy o kosmonautach ciesz膮cych si臋, 偶e na odleg艂ej planecie ka偶dy rok to siedem lat na Ziemi, dzi臋ki czemu udzia艂 w gwiezdnej misji skr贸ci im oczekiwanie na wizyt臋 u endokrynologa. Dla polityk贸w zdrowotnych nie powinien to by膰 jednak pow贸d do 艣miechu: niedost臋pno艣膰 to nie li tylko formalna uci膮偶liwo艣膰; z raportu Komisji Europejskiej wynika, 偶e plasujemy si臋 na pi膮tym miejscu w UE pod wzgl臋dem niezaspokojonych potrzeb medycznych. Co gorsza, zjawisko to dotyka przede wszystkim os贸b ubo偶szych i gorzej wykszta艂conych.
Rozwarstwienie spo艂eczne w zdrowiu jest faktem, kt贸ry s艂usznie punktuje Paw艂owski, gdy zauwa偶a, 偶e bez wzmocnienia systemu publicznego b臋dzie si臋 ono pog艂臋bia膰. Przecenia przy tym opiek臋 w systemie komercyjnym jako realn膮 alternatyw臋 dla bogatszych. W obecnych warunkach mo偶e to by膰 rozwi膮zanie dla wzgl臋dnie zdrowych os贸b w wieku produkcyjnym, od czasu do czasu potrzebuj膮cych zwolnienia lekarskiego z powodu grypy, ale raczej nie dla pacjent贸w z bardziej z艂o偶onymi problemami, kt贸rzy wymagaj膮 kosztownej opieki wysokospecjalistycznej, oferowanej cz臋sto wy艂膮cznie przez system publiczny (czyli 艣wiadczenia finansowane ze 艣rodk贸w publicznych, niezale偶nie od struktury w艂a艣cicielskiej podmiotu leczniczego). W tym sensie ucieczka z tego systemu jest pewnym mira偶em 鈥瀖艂odych wykszta艂conych, z wielkich miast鈥, co w pewnym sensie dodaje wagi argumentom Paw艂owskiego.
Rujnuj膮ce wydatki
Drugim problemem, na kt贸ry kieruje nasz膮 uwag臋, jest relatywnie wysoki na tle Unii Europejskiej udzia艂 wydatk贸w prywatnych w wydatkach na leczenie, si臋gaj膮cy niemal偶e jednej trzeciej wydatk贸w ca艂kowitych, publicznych i prywatnych. Warto przy tym zauwa偶y膰, 偶e za taki stan rzeczy odpowiadaj膮 przede wszystkim wydatki bezpo艣rednie pacjent贸w, raczej ni偶 op艂aty za dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne. To w艂a艣nie w tej kategorii 鈥 pieni臋dzy wyk艂adanych na opiek臋 medyczn膮 鈥瀦 w艂asnej kieszeni鈥, przekraczamy europejsk膮 艣redni膮, z wynikiem 23 procent w stosunku do 15 procent (dane z roku 2015). Istotn膮 rol臋 odgrywaj膮 tu wydatki na leki, kt贸re w naszym kraju osi膮gaj膮 poziom toksycznego wsp贸艂p艂acenia. W praktyce oznacza to, 偶e cz臋艣膰 pacjent贸w rezygnuje z zakupu medykament贸w lub 鈥瀞amowolnie鈥 zmniejsza ich dawkowanie. Wraz z W臋grami i Estoni膮 znajdujemy si臋 te偶 w nielicznej grupie pa艅stw UE z wysokim jak na ten rejon 艣wiata poziomem 鈥瀝ujnuj膮cych wydatk贸w na zdrowie鈥, czyli sytuacji, gdy potrzeby zdrowotne zaspokajane s膮 kosztem innych, podstawowych potrzeb, niebezpiecznie uszczuplaj膮c pul臋 zasob贸w finansowych niezb臋dnych do utrzymania rodziny. W Polsce w 2014 roku z rujnuj膮cymi wydatkami na zdrowie, przekraczaj膮cymi 40 procent ca艂kowitych wydatk贸w gospodarstwa domowego na 偶ywno艣膰, mieszkanie, pr膮d, wod臋 itp., boryka艂o si臋 ponad 8 procent populacji!
Jako recept臋 na lepszy i r贸wniejszy dost臋p do opieki medycznej wskazuje Paw艂owski wzrost nak艂ad贸w na publiczn膮 ochron臋 zdrowia. To istotna, ale jednak tylko jedna strona trudnego r贸wnania. Upatrywanie ratunku w prostym dosypaniu 艣rodk贸w do 鈥瀟ego, co jest鈥, wydaje si臋 nadmiernym optymizmem. Oczywi艣cie, utrzymuj膮cy si臋 latami niski poziom nak艂ad贸w na system publiczny stanowi jedno z najwa偶niejszych 藕r贸de艂 wskazanych problem贸w; na szcz臋艣cie te偶 nikt ju偶 oficjalnie nie kwestionuje potrzeby ich podniesienia. B艂臋dem by艂oby jednak nie zauwa偶y膰, 偶e dramatyczne niedofinansowanie jest co prawda poka藕nym, ale nie jedynym sup艂em w w臋藕le gordyjskim zwanym polsk膮 ochron膮 zdrowia. Przypomina ona rozstrojon膮 orkiestr臋, w kt贸rej r贸偶ne elementy systemu dzia艂aj膮 osobno, bez koordynacji i realnej wsp贸艂odpowiedzialno艣ci r贸偶nych 鈥瀙i臋ter opieki鈥 za ca艂y proces leczenia pacjenta.
Przywo艂ajmy cho膰by kilka przyk艂ad贸w. Podstawowa opieka zdrowotna (czyli lekarze pierwszego kontaktu), mia艂a z za艂o偶enia stanowi膰 podstaw臋 ca艂ego systemu, zaopatruj膮c wi臋kszo艣膰 potrzeb zdrowotnych. Ze wzgl臋du na brak odpowiednich rozwi膮za艅 systemowych odgrywa jednak zbyt ma艂膮 rol臋, cho膰by w opiece nad pacjentami z chorobami przewlek艂ymi, co stanowi zreszt膮 jedn膮 z przyczyn wspomnianych na wst臋pie kolejek do specjalist贸w. Do tego nasz system jest 鈥瀞zpitalocentryczny鈥 鈥 stosunkowo du偶o skromnych zasob贸w kierowane jest na z zasady dro偶sze leczenie szpitalne, a niewiele na ta艅sze leczenie ambulatoryjne. Brakuje systemu monitorowania skuteczno艣ci leczenia i bezpiecze艅stwa pacjent贸w, kt贸ry by艂by powi膮zany z instrumentami motywuj膮cymi do poprawy jako艣ci opieki medycznej. Na to wszystko nak艂ada si臋 post臋puj膮ca zapa艣膰 kadrowa 鈥 plac贸wki ochrony zdrowia ostro konkuruj膮 o personel, lekarzy specjalist贸w brakuje we wszystkich dziedzinach medycyny, nie lepiej przedstawia si臋 sytuacja w przypadku piel臋gniarek i po艂o偶nych. A na horyzoncie wida膰 ju偶 kolejny kryzys, zwi膮zany z brakiem systemu opieki d艂ugoterminowej, co przy obecnych trendach demograficznych i tempie starzenia si臋 naszego spo艂ecze艅stwa jest przepisem na katastrof臋 spo艂eczn膮.
Potrzeba g艂臋bszej reformy
To w艂a艣nie te inne, niekoniecznie finansowe z natury wyzwania i trudno艣ci wydaj膮 si臋 blokowa膰 reform臋 publicznej s艂u偶by zdrowia, a w艣r贸d decydent贸w budz膮 zastrze偶enia wobec postulat贸w wzrostu ponoszonych na ni膮 nak艂ad贸w. Aby bowiem dodatkowe 艣rodki prze艂o偶y艂y si臋 na rzeczywiste efekty, a nie stanowi艂y po prostu kr贸tkoterminowej kropl贸wki dla nierokuj膮cego ju偶 systemu, potrzebna jest sukcesywna, ale g艂臋boka przebudowa jego architektury. To za艣 z艂o偶one zadanie rozpisane na dekady, a wi臋c ma艂o atrakcyjne dla polityk贸w operuj膮cych perspektyw膮 kadencji parlamentu. Tym bardziej 偶e nawet ostro偶ne, ewolucyjne zmiany gro偶膮 naruszeniem kruchego status quo i ujawnieniem lub wywo艂aniem konflikt贸w pomi臋dzy r贸偶nymi grupami interes贸w w sektorze. Przy niskiej 艣wiadomo艣ci spo艂ecznej co do zasad dzia艂ania ochrony zdrowia bardzo 艂atwo wywo艂a膰 鈥瀙anik臋 moraln膮鈥, gro偶膮c膮 reformatorom kosztami politycznymi. Niezainteresowany zdrowiem odbiorca medi贸w na prawd臋 b臋dzie mia艂 k艂opot z ocen膮, czy zamkni臋cie szpitala w mie艣cie X to uderzenie w bezpiecze艅stwo zdrowotne lokalnej spo艂eczno艣ci, czy racjonalny ruch, kt贸ry pozwoli lepiej wydatkowa膰 ograniczone 艣rodki.
Kalkulacja polityczna podpowiada wi臋c, by przyj膮膰 p艂ytki, reaktywny model polityki zdrowotnej, polegaj膮cy na zarz膮dzaniu kr贸tk膮 ko艂dr膮 w odpowiedzi na zg艂aszane potrzeby, bez naruszania 鈥瀟rzewi鈥 systemu. G艂臋bsza reforma jest zadaniem na tyle z艂o偶onym i obarczonym tak wysokim ryzykiem politycznym, 偶e kolejne ekipy wol膮 omija膰 ten problem szerokim 艂ukiem, jak granat bez zawleczki w nadziei, 偶e wybuchnie innym razem. Dobrze, 偶e w granicach mo偶liwo艣ci le偶y prowadzenie program贸w pilota偶owych, takich jak 鈥濳OS Zawa艂鈥, integruj膮cy kardiologi臋 interwencyjn膮 z rehabilitacj膮 kardiologiczn膮, kt贸rym warto sekundowa膰, by z czasem sta艂y si臋 zarzewiem zmiany w sposobie finansowania opieki medycznej.
W tym 艣wietle nieco inaczej jawi si臋 opisywana przez Paw艂owskiego druga fala prywatyzacji. Rzeczywi艣cie, za pieni膮dze z transfer贸w socjalnych obywatele zacz臋li kupowa膰 komercyjnie us艂ugi, kt贸re teoretycznie powinno dostarczy膰 im pa艅stwo, w tym tak偶e 艣wiadczenia zdrowotne. Niemniej jednak to nie 鈥瀒ndywidualne transfery got贸wkowe鈥 spowodowa艂y atrofi臋 us艂ug publicznych, one raczej w spos贸b kulawy i wyj膮tkowo nieefektywny wype艂niaj膮 braki powsta艂e w wyniku wieloletnich zaniedba艅 w tym obszarze. Obserwowany trend jest nie tyle przemy艣lanym planem prywatyzacji opieki medycznej, co raczej efektem ubocznym p艂ytkiej, 鈥瀌ryfuj膮cej鈥 polityki zdrowotnej. Zarazem stanowi on alarmuj膮cy sygna艂 s艂abo艣ci instytucji publicznych, kt贸re nie potrafi膮 wypracowa膰 i przedstawi膰 opinii publicznej przekonuj膮cego planu reformy ochrony zdrowia ani zdoby膰 kredytu zaufania, niezb臋dnego do tego, by wprowadzi膰 j膮 w 偶ycie.

***

鈥濻pi臋cie鈥 to projekt wsp贸艂pracy mi臋dzyredakcyjnej pi臋ciu 艣rodowisk, kt贸re dzieli bardzo wiele, ale 艂膮czy gotowo艣膰 do podj臋cia niecodziennej rozmowy. Klub Jagiello艅ski, Kontakt, Krytyka Polityczna, Kultura Liberalna i聽Nowa Konfederacja co kilka tygodni wybieraj膮 nowy temat do dyskusji a聽pi臋膰 powsta艂ych w聽jej ramach tekst贸w publikujemy naraz na wszystkich pi臋ciu portalach.

Inicjatywa wspierana jest przez Fundusz Obywatelski zarz膮dzany przez Fundacj臋 dla Polski.

fundusz

***

Ochrona zdrowia pod rz膮dami PiS-u. Druga fala prywatyzacji i jej skutki

Trzecia fala samorz膮dno艣ci zamiast drugiej fali prywatyzacji

Pieni膮dze to nie wszystko

Jako艣膰, dost臋pno艣膰 i ewaluacja 鈥 to droga do lepszej ochrony zdrowia

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij