Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

System niedomaga

Niedofinansowanie, rozproszona odpowiedzialno艣膰, przestarza艂e metody. Reforma ochrony zdrowia musi mie膰 charakter wielop艂aszczyznowy; sko艅czy艂 si臋 czas prostych recept.
System niedomaga
ilustr.: Malwina Mosiejczuk

Dysfunkcyjno艣膰 polskiego systemu ochrony zdrowia jest wa偶nym w膮tkiem debaty publicznej od pocz膮tku transformacji. Ostatnio, dzi臋ki m膮drze prowadzonemu protestowi lekarzy-rezydent贸w, debata ta sta艂a si臋 bardziej merytoryczna. Przede wszystkim do mainstreamu przedosta艂a si臋 diagnoza jego podstawowej choroby, to znaczy skrajnego niedofinansowania. Trzeba jednak pami臋ta膰, 偶e chronicznych schorze艅 systemu jest znacznie wi臋cej i 偶e nie pomo偶e tu 偶adne proste rozwi膮zanie, w tym nawet silny zastrzyk got贸wki. Postarajmy si臋 w publicystycznym skr贸cie opisa膰 schorzenia tocz膮ce nasz system ochrony zdrowia i spr贸bujmy zaproponowa膰 konkretne recepty, kt贸re daj膮 szanse na to, 偶eby go wyleczy膰, czyli uczyni膰 r贸wniejszym, dost臋pniejszym i przede wszystkim 鈥 bardziej skutecznym.

Diagnoza 1: niedofinansowanie

To sprawa znana przeci臋tnemu pacjentowi z autopsji, a 艣rednio zorientowanemu obywatelowi 鈥 z doniesie艅 medialnych. Protest rezydent贸w z 2017 roku bodaj po raz drugi w historii akcji spo艂ecznych w III RP (po ruchu na rzecz Paktu dla Kultury) na sztandary wyni贸s艂 u艂amek Produktu Krajowego Brutto. Has艂o 鈥6,8 procent PKB na zdrowie鈥 widnia艂o na prze艣cierad艂ach wywieszanych w miejscach prowadzenia g艂od贸wek i na transparentach niesionych na pikiety pod Kancelari膮 Premiera. Cyfra nie wzi臋艂a si臋 z sufitu. Tak膮 skal臋 wydatk贸w proponuje jako standard minimalny 艢wiatowa Organizacja Zdrowia (WHO). Tymczasem zgodnie z danymi OECD w 2017 roku rz膮dowe wydatki na ten cel wynios艂y ledwie 4,7 procent PKB, co stawia nasz kraj na 11. miejscu od ko艅ca w艣r贸d 35 pa艅stw OECD i na 26. (sic!) miejscu w Unii Europejskiej. Spo艣r贸d kraj贸w wsp贸lnoty za nami s膮 jedynie 艁otysze i Litwini, podczas gdy na przyk艂ad rz膮d czeski wydaje na ochron臋 zdrowia 5,8 procent PKB, a liberalny rz膮d brytyjski 鈥 6,7 procent, o rz膮dach niemieckim i francuskim nawet nie wspominaj膮c (odpowiednio 9,6 i 9,5 procent PKB). Mimo 偶e zaliczamy si臋 do najbiedniejszych pa艅stw Unii, z w艂asnej kieszeni wydajemy na zdrowie sum臋 stanowi膮c膮 r贸wnowarto艣膰 2,05 procent PKB, podczas gdy na przyk艂ad Niemcy 鈥 1,69 procent.

S艂owem, nasz system jest skrajnie niedofinansowany. W tym wzgl臋dzie nie spe艂nia on nie tylko wy艣rubowanych standard贸w zachodnioeuropejskich, ale znacz膮co odstaje tak偶e od wynik贸w osi膮ganych przez lider贸w naszego regionu. To skutek wielu czynnik贸w, z kt贸rych najwa偶niejszym jest niech臋膰 polityk贸w do podnoszenia sk艂adki zdrowotnej, kt贸ra de facto stanowi rodzaj podatku, a tak偶e przekonanie (do pewnego stopnia s艂uszne), 偶e system opieki zdrowotnej jest 鈥瀞tudni膮 bez dna鈥, kt贸ra zawsze b臋dzie wymaga艂a wi臋kszych nak艂ad贸w.

Efektem zaistnia艂ej sytuacji jest masowy exodus Polak贸w do systemu opieki prywatnej. S艂owo 鈥瀞ystem鈥 zosta艂o tu jednak u偶yte nieco na wyrost. Zgodnie z badaniami OECD w 2015 roku co czwarta z艂ot贸wka wydawana w naszym kraju na ochron臋 zdrowia zosta艂a zakwalifikowana jako tak zwane out-of-pocket spending, czyli wy艂o偶ono j膮 na konkretn膮, najcz臋艣ciej nag艂膮, potrzeb臋, nie za艣 na ubezpieczenie obowi膮zkowe lub prywatne. Te przygn臋biaj膮ce dane prowadz膮 do wniosku, 偶e przeci臋tny Polak na wizyt臋 u specjalisty pracuj膮cego w szpitalu publicznym mo偶e si臋 nie doczeka膰, na porz膮dne ubezpieczenie prywatne go nie sta膰, wi臋c zostawia fortun臋 w kasie prywatnych gabinet贸w, do kt贸rych udaje si臋 zwykle w ostateczno艣ci.

Diagnoza 2: rozproszona odpowiedzialno艣膰

Drug膮 przewlek艂膮 chorob膮 systemu, kt贸ry choroby ma leczy膰, jest brak jasnego podzia艂u kompetencji mi臋dzy partycypuj膮ce w nim podmioty. Reformy systemu by艂y niekonsekwentne i nigdy nie zosta艂y przeprowadzone do ko艅ca. W 1999 roku wprowadzono ubezpieczeniowy model systemu ochrony zdrowia, powierzaj膮c jego finansowanie regionalnym Kasom Chorych. Raptem cztery lata p贸藕niej kolejny rz膮d dokona艂 reformy centralizuj膮cej zarz膮dzanie 艣rodkami, powo艂uj膮c Narodowy Fundusz Zdrowia.

W efekcie powsta艂 uk艂ad, w kt贸rym odpowiedzialno艣膰 za ochron臋 zdrowia jest skrajnie rozproszona. Minister Zdrowia odpowiada za og贸ln膮 polityk臋 pa艅stwa w tym zakresie. Teoretycznie jego uprawnienia s膮 ograniczone przez Narodowy Fundusz Zdrowia, pe艂ni膮cy funkcj臋 jedynego podmiotu uprawnionego do kontraktowania us艂ug (to przeciwie艅stwo monopolu 鈥 monopson). Jednak偶e NFZ pozostaje pod kontrol膮 ministra, kt贸ry wp艂ywa na jego obsad臋, finanse i merytoryczne decyzje. To minister okre艣la r贸wnie偶 corocznie zakres i wycen臋 艣wiadcze艅 medycznych.

Jeszcze gorzej ma si臋 sytuacja jednostek samorz膮du terytorialnego. Z pozoru posiadaj膮 one znaczn膮 autonomi臋. Prezydenci miast, starostowie i zarz膮dy wojew贸dztw pe艂ni膮 funkcj臋 鈥瀙odmiot贸w tworz膮cych鈥 szpitale. Faktycznie jednak brakuje im 艣rodk贸w do tego, aby prowadzi膰 samodzieln膮 polityk臋 rozwoju tych jednostek, a w zakresie finansowania 艣wiadcze艅 pe艂ni膮 rol臋 nie tyle negocjator贸w, ile klient贸w NFZ.

W samorz膮dowych szpitalach zlokalizowanych jest oko艂o 80 procent 艂贸偶ek szpitalnych w Polsce. Z ich us艂ug korzysta rocznie niemal sze艣膰 milion贸w pacjent贸w (trzy czwarte og贸艂u), zatrudniaj膮 one ponad dwie艣cie tysi臋cy pracownik贸w. Wszystko to w sytuacji, w kt贸rej ustawodawca nie wyposa偶y艂 samorz膮d贸w w jakiekolwiek specjalne 艣rodki na realizacj臋 zada艅 z zakresu ochrony zdrowia (w przeciwie艅stwie na przyk艂ad do edukacji). Dobro systemu le偶y im jednak na sercu. W latach 1999鈥2016 samorz膮dy 鈥 mimo nienajlepszej kondycji finansowej 鈥 wyda艂y na modernizacj臋 infrastruktury szpitali kwot臋 20,5 miliard贸w z艂otych.

Faktem jest wi臋c decentralizacja du偶ej cz臋艣ci koszt贸w i odpowiedzialno艣ci, nie istnieje za艣 decentralizacja 艣rodk贸w i decyzyjno艣ci. System jest skonstruowany w taki spos贸b, 偶e mimo sprawowania realnej w艂adzy przez w艂adze centralne, odpowiedzialno艣膰 za jego liczne niedoci膮gni臋cia spada na inne podmioty, w szczeg贸lno艣ci samorz膮dy i szpitale.

Co wi臋cej, NFZ jest administracyjnym molochem, zbyt wielkim, aby m贸c kreowa膰 realn膮 polityk臋 zdrowotn膮, kt贸ra wymaga cz臋sto znajomo艣ci specyfiki terenu dla lepszej alokacji 艣rodk贸w i reagowania na faktyczne, zr贸偶nicowane i szybko zmieniaj膮ce si臋 potrzeby zdrowotne obywateli. Ma艂o tego, Fundusz wydaje olbrzymie 艣rodki publiczne w艂a艣ciwie bez demokratycznej kontroli. Stanowiska w NFZ s膮 obsadzane w drodze konkurs贸w, wysoko postawieni urz臋dnicy tej instytucji nie odpowiadaj膮 przed Sejmem ani przed 偶adnym innym wybieralnym organem.

Diagnoza 3: przestarza艂e metody

Ostatni膮 spo艣r贸d zidentyfikowanych przeze mnie chor贸b systemu jest jego anachronizm w zakresie stosowanych metod. Niech problem pobie偶nie zilustruje kilka liczb. Najpierw rzu膰my okiem na struktur臋 przedmiotow膮 polskich wydatk贸w na ochron臋 zdrowia. Znamienne jest, 偶e przekraczamy wyra藕nie 艣redni膮 unijn膮 w dw贸ch sferach: wydatkach na opiek臋 szpitaln膮 (idzie na nie 35 procent 艣rodk贸w ulokowanych 鈥瀗a zdrowie鈥, podczas gdy w Unii przeci臋tnie o pi臋膰 punkt贸w procentowych mniej) oraz w wydatkach na lekarstwa (u nas 23 procent, w Unii o 4 punkty procentowe mniej). Jeste艣my natomiast w tyle, je艣li chodzi o wydatki na opiek臋 d艂ugoterminow膮 (6 procent przy 15 procentach 艣redniej unijnej) oraz na zdrowie publiczne i profilaktyk臋 (5 procent przy unijnych 7 procentach). Doda膰 nale偶y, 偶e w kraju, kt贸rego opieka zdrowotna jest cz臋sto uznawana za wz贸r, Finlandii, sytuacja jest dok艂adnie odwrotna 鈥 przoduje ona w wydatkach na opiek臋 d艂ugoterminow膮, jest za艣 鈥瀢 tyle鈥, je艣li chodzi o lekarstwa i szpitalnictwo.

Ten trend jest zreszt膮 zauwa偶alny w ca艂ej Europie. Nic dziwnego, bo hospitalizacja jest kosztowna finansowo (dla systemu) oraz psychofizycznie (dla pacjenta) i jako taka jest uwa偶ana za ostatni膮 desk臋 ratunku. Polska pozostaje jednym z nielicznych pa艅stw, kt贸re nie zmniejsza liczby 艂贸偶ek. Ich liczba w 2015 roku by艂a proporcjonalnie niemal identyczna do tej z pocz膮tku XXI wieku i wynosi艂a oko艂o 6,6 艂贸偶ek na tysi膮c mieszka艅c贸w, podczas gdy w ca艂ym OECD spad艂a w tym czasie z 5,6 do 4,7 艂贸偶ek.

***

Jak odpowiedzie膰 na te przewlek艂e i rozleg艂e schorzenia? Rzecz jasna, w tak kr贸tkim szkicu mo偶na wskaza膰 jedynie mo偶liwe kierunki dzia艂a艅, nie roszcz膮c sobie praw do wyczerpania tematu. Dla porz膮dku chc臋 tylko zastrzec, 偶e przedstawione poni偶ej 鈥瀝ecepty鈥 nie odpowiadaj膮 w skali jeden do jednego diagnozom postawionym wy偶ej, cho膰 oczywi艣cie do nich nawi膮zuj膮.

Do jakiego systemu ochrony zdrowia prowadzi艂oby zrealizowanie tych recept? Przede wszystkim bardziej efektywnego, przyjaznego i nastawionego na potrzeby pacjenta. Nie mniej istotne jest jednak to, by by艂 on 鈥 zgodnie z przepisem naszej konstytucji (art. 68 ust. 2) 鈥 skonstruowany tak, by mo偶na by艂o powiedzie膰, 偶e 鈥瀘bywatelom, niezale偶nie od ich sytuacji materialnej, w艂adze publiczne zapewniaj膮 r贸wny dost臋p do 艣wiadcze艅 opieki zdrowotnej finansowanej ze 艣rodk贸w publicznych鈥.

Recepta 1: bud偶et zamiast NFZ

Nie warto w tym miejscu rozwodzi膰 si臋 nad og贸lnie s艂usznym postulatem zwi臋kszania nak艂ad贸w na publiczn膮 opiek臋 zdrowotn膮. Jest to oczywi艣cie warunek sine qua non powodzenia jakiejkolwiek reformy w tej sferze. Zapewne najlepiej by艂oby wprowadzi膰 regu艂臋 bud偶etow膮 nakazuj膮c膮 systematyczne podnoszenie ilo艣ci asygnowanych na ten cel 艣rodk贸w.

Warto jednak zastanowi膰 si臋 nad tym, czy taki proces jest do przeprowadzenia w ramach obecnie obowi膮zuj膮cego w Polsce ubezpieczeniowego modelu finansowania opieki zdrowotnej. Polega on na tym, 偶e sk艂adka na NFZ jest wyodr臋bnion膮 danin膮 publiczn膮, kt贸ra nie trafia do bud偶etu pa艅stwa, lecz od razu do kasy Funduszu. Taki system 鈥 obowi膮zuje on r贸wnie偶 w Niemczech i w wielu innych krajach dawnego bloku wschodniego 鈥 mia艂 uchroni膰 system ochrony zdrowia przed zakusami polityk贸w mog膮cych chcie膰 鈥瀠szczkn膮膰鈥 z niego 艣rodki na inne cele (na przyk艂ad na realizacj臋 obietnic wyborczych). Po niemal dwudziestu latach jego funkcjonowania mo偶na 艣mia艂o stwierdzi膰, 偶e nie realizuje on celu 鈥瀉sekuracyjnego鈥, gdy偶 rokrocznie bud偶et pa艅stwa i bud偶ety samorz膮d贸w musz膮 dop艂aca膰 do niego coraz wi臋cej, aby zapewni膰 mu przetrwanie nawet na obecnym, niezadowalaj膮cym przecie偶, poziomie. Wed艂ug danych GUS bud偶et centralny odpowiada dzi艣 za 10, a bud偶ety jednostek samorz膮du terytorialnego za 5 procent og贸艂u wydatk贸w na opiek臋 zdrowotn膮.

Przyczyn膮 tego stanu rzeczy jest oczywi艣cie zbyt niska sk艂adka zdrowotna. Kiedy w po艂owie lat 90. rozwa偶ano wprowadzenie w Polsce systemu ubezpieczeniowego, z wylicze艅 ekonomist贸w wysz艂o, 偶e aby zapewni膰 systemowi efektywno艣膰, powinna ona by艂a wynosi膰 10 lub 11 procent podstawy przychodu osi膮ganego przez pracownik贸w lub przedsi臋biorc贸w. Przeprowadzaj膮c reform臋 w 1999 roku, rz膮d Jerzego Buzka ustali艂 jej wysoko艣膰 na鈥 7,5 procenta (jest to zreszt膮 jedna z najmniej znanych przewin Leszka Balcerowicza). Od 2002 roku i przej臋cia w艂adzy przez lewic臋 sk艂adka systematycznie ros艂a, ale od niemal dwunastu lat stoi na tym samym poziomie 9 procent.

W sumie nic w tym dziwnego, bo w Polsce wci膮偶 dominuje fetysz niskich podatk贸w, a kolejni pretendenci do w艂adzy zarzekaj膮 si臋, 偶e nie wprowadz膮 鈥炁糰dnych nowych danin鈥 (po czym zreszt膮 bardziej lub mniej otwarcie te nierozs膮dne obietnice 艂ami膮). Mo偶e wi臋c czas sko艅czy膰 z iluzj膮 systemu ubezpieczeniowego i powr贸ci膰 do koncepcji funkcjonuj膮cej z powodzeniem w wielu krajach zachodnich i p贸艂nocnych 鈥 by wymieni膰 Szwecj臋, Francj臋 czy Wielk膮 Brytani臋 鈥 w kt贸rych za finansowanie opieki zdrowotnej odpowiada po prostu bud偶et pa艅stwa?

Oczywi艣cie taka reforma wi膮za艂aby si臋 ze sporymi jednorazowymi kosztami finansowymi i organizacyjnymi. Czy nie warto jednak ich ponie艣膰, skoro obecny system po prostu si臋 nie sprawdzi艂? Dodajmy, 偶e w贸wczas sko艅czyliby艣my wreszcie z denerwuj膮c膮 konieczno艣ci膮 legitymowania si臋 ka偶dorazowo dowodem ubezpieczenia, kt贸ry ma dzi艣 ponad 95 procent Polak贸w. By uzyska膰 dost臋p do 艣wiadcze艅, wystarczy艂by dow贸d osobisty. O ile偶 to bardziej demokratyczne!

Recepta 2: usamorz膮dowienie i decentralizacja

Drugim rozwi膮zaniem, kt贸rego wprowadzenie nale偶a艂oby rozwa偶y膰, jest realne usamorz膮dowienie opieki zdrowotnej. Jak ju偶 wspomnia艂em, dzi艣 usamorz膮dowione s膮 tylko koszty i odpowiedzialno艣膰, a decyzyjno艣膰 i pieni膮dze pozostaj膮 w centrali NFZ. Dodatkowo funkcjonuje zupe艂nie nieefektywny system tak zwanego 鈥瀝ynku wewn臋trznego鈥, z jedynym kupuj膮cym, kt贸rym jest Fundusz, i w膮tpliwej jako艣ci 鈥瀔onkurencj膮鈥 o sprzeda偶 艣wiadcze艅 mi臋dzy szpitalami i innymi plac贸wkami.

Warto zastanowi膰 si臋 nad tym, czy nie lepiej by艂oby po艂膮czy膰 funkcji dysponenta 艣rodk贸w i dostarczyciela 艣wiadcze艅 medycznych. Dobrym pomys艂em wydaje si臋 powierzenie obu tych zada艅 samorz膮dom wojew贸dztwa. S膮 one dostatecznie 鈥瀌u偶e鈥 i do艣wiadczone w rozdzielaniu 艣rodk贸w unijnych, aby ud藕wign膮膰 ci臋偶ar tego zadania, a zarazem dostatecznie 鈥瀖a艂e鈥, aby zapewni膰 wi臋ksz膮 efektywno艣膰 systemu i adekwatno艣膰 dzia艂a艅 do regionalnych potrzeb (inna jest mapa potrzeb zdrowotnych i kultura organizacyjna na 艢l膮sku, a inna na Pomorzu). Dodatkowo powierzenie takiego zadania samorz膮dom sprawi艂oby, 偶e znalaz艂oby si臋 ono w r臋ku os贸b rozliczanych za swoje dzia艂ania przy urnie wyborczej.

By膰 mo偶e realizacja postulatu 鈥瀞zpitale w r臋ce wojew贸dztw鈥 sprawi艂aby, 偶e te ostatnie sta艂yby si臋 r贸wnie偶 mniej anonimowe dla swoich mieszka艅c贸w? W tym roku, jak przed ka偶dymi wyborami lokalnymi, powraca jak mantra pytanie o to, 鈥瀋zym s膮 te ca艂e sejmiki i po co w og贸le istniej膮鈥.

Rzecz jasna, podzia艂 艣rodk贸w musia艂by si臋 odbywa膰 w skali ca艂ego kraju, tak aby unikn膮膰 powi臋kszenia i tak ju偶 istniej膮cych r贸偶nic regionalnych w dost臋pie do us艂ug medycznych i ich jako艣ci. Konieczne by艂oby wi臋c dopilnowanie wprowadzenia odpowiednich mechanizm贸w redystrybucyjnych na poziomie centralnym.

Recepta 3: profilaktyka, koprodukcja, partycypacja

Jak ju偶 wspomnia艂em, struktura naszych wydatk贸w na ochron臋 zdrowia jest anachroniczna. Najwy偶sza pora sko艅czy膰 ze swoistym 鈥瀞zpitalocentryzmem鈥 w my艣leniu o zdrowiu. Objawem tej choroby jest niedowarto艣ciowanie tak zwanych 鈥瀙rogram贸w zdrowotnych鈥, czyli inicjatyw realizowanych przez samorz膮dy terytorialne, przede wszystkim w zakresie profilaktyki (rozmaite badania) czy epidemiologii (dodatkowe programy szczepie艅). Wed艂ug NIK w 2015 roku zrealizowano ich w ca艂ej Polsce ledwie 205 (na dwa i p贸艂 tysi膮ca gmin!), a wydatki na ten cel w przeliczeniu na jednego mieszka艅ca przez pi臋膰 lat (2010鈥2015) wynosi艂y od 30 groszy w wojew贸dztwie warmi艅sko-mazurskim do 4 z艂ote 30 groszy w mazowieckim. Nawet na tym bezrybiu istniej膮 wi臋c wielkie nier贸wno艣ci mi臋dzyregionalne i wewn膮trzregionalne, bo znacz膮 cz臋艣膰 projekt贸w realizuj膮 najwi臋ksze miasta.

Postawienie na profilaktyk臋 艂膮czy si臋 z nowoczesnym trendem, kt贸rym jest wsp贸艂tworzenie przez pacjent贸w systemu opieki zdrowotnej. Badacz zarz膮dzania publicznego z Uniwersytetu Warszawskiego, Dawid Sze艣ci艂o, nazwa艂 taki system 鈥瀔oprodukcj膮鈥 us艂ug publicznych. Jak jednak pacjenci mieliby wsp贸艂tworzy膰 system, kt贸ry oparty jest na fachowej wiedzy lekarzy, piel臋gniarek i innych pracownik贸w?

Na 艣wiecie funkcjonuj膮 dziesi膮tki modeli aktywnego w艂膮czania pacjent贸w w proces leczenia, co z jednej strony ich upodmiotawia, a z drugiej 鈥 przynosi finansowe i organizacyjne oszcz臋dno艣ci. Liderem takich praktyk jest brytyjski National Health System. Na wyspach funkcjonuje mi臋dzy innymi Expert Patient Programme, w ramach kt贸rego oko艂o pi臋膰dziesi膮t tysi臋cy pacjent贸w z do艣wiadczeniem w terapii edukuje i wspiera innych. Co wi臋cej, cztery lata po wprowadzeniu EPP Brytyjczycy posun臋li si臋 dalej, proponuj膮c wsp贸艂udzia艂 pacjenta w decyzji o kierunkach leczenia (program Shared Decision Making). Oczywi艣cie nie chodzi tu o zast臋powania lekarza w diagnozie, lecz o wyb贸r spo艣r贸d mo偶liwych rozwi膮za艅. Efektem programu, kt贸ry wymaga r贸wnie偶 od pacjenta wi臋kszego zrozumienia natury jego choroby, jest wi臋ksze zaufanie do lekarza, a nawet zmiana zachowa艅 i nawyk贸w, kt贸re mog膮 prowadzi膰 do nawrotu choroby.

Oczywi艣cie istniej膮 r贸wnie偶 mniej 鈥瀝adykalne鈥 metody koprodukcji, takie jak udzia艂 spo艂eczno艣ci lokalnej w planowaniu polityki zdrowotnej samorz膮du terytorialnego czy maj膮ce dzi艣 reputacj臋 instytucji-paprotki spo艂eczne rady przy szpitalach, kt贸re 鈥 gdyby tylko traktowa膰 je powa偶nie 鈥 mog艂yby odgrywa膰 du偶膮 rol臋 w dzia艂aniach maj膮cych na celu zrozumienie potrzeb i problem贸w pacjent贸w.

***

Problem贸w naszego systemu leczenia jest znacznie wi臋cej. Z pewno艣ci膮 mo偶na te偶 przedstawi膰 inne, by膰 mo偶e lepsze, pomys艂y na ich rozwi膮zanie. Wydaje mi si臋 jednak, 偶e jeden wniosek wynikaj膮cy z tych rozwa偶a艅 jest oczywisty: reforma ochrony zdrowia musi mie膰 charakter wielop艂aszczyznowy. Sko艅czy艂 si臋 czas prostych recept. Nie na darmo s艂owem najcz臋艣ciej u偶ywanym w tym tek艣cie jest 鈥瀞ystem鈥.

***

W tek艣cie wykorzysta艂em materia艂y zgromadzone w toku prac nad projektem 鈥濼rzecia fala samorz膮dno艣ci鈥, realizowanym na Wydziale Prawa i Administracji UW we wsp贸艂pracy z Fundacj膮 im. Stefana Batorego pod kierunkiem prof. Dawida Sze艣ci艂o. Dane na podstawie raport贸w OECD, Eurobarometru, GUS, ZUS i NIK. Korzysta艂em te偶 z ksi膮偶ek Dawida Sze艣ci艂o 鈥濻amoobs艂ugowe pa艅stwo dobrobytu: czy obywatelska koprodukcja uratuje us艂ugi publiczne?鈥 oraz 鈥瀂mierzch decentralizacji? Instytucjonalny krajobraz opieki zdrowotnej po nowym zarz膮dzaniu publicznym鈥, a tak偶e z innych artyku艂贸w naukowych i publicystycznych.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij